                                    Ŀ
                                    Ŀ  
  Ŀ            ĿĿ    ĿĿĿĿĿ  
                            Ŀ    Ŀ      Ŀ    
                                                
      Ŀ                                  
        ڿ                                
              Ŀ  ٳ                  
                                                  
                                            
                      
                   WyjebistY Monumentalny I Odjechany Text                        Czy warto bylo ???

     W wietrzna zimowa noc smierc zbierala swe plony . Urodziny Andrzeja ,
    a  jednoczesnie  jego  imieniny . Chlopak mial - szczescie urodzic sie
    w dzien imienin . Lecz to szczesnie nie trwalo dlugo...
     20:00  goscie  zaczynaja  sie  schodzic...impreza  coraz bardziej sie
    rozkreca...ktos   puscil   pawia...potem   muzyczke...  gra  przyjemna
    melodnia...  nagle  brzmienie  przerywa  jakis komunikat...nie slychac
    za  wyraznie...ktos  reguluje  odbiornik...  i  tak teraz juz dobrze ,
    goscie  dowiaduja  sie  o tragicznej smierci czterech glupich turystw
    wspinajacych  sie po Tatrach... lawina zaskoczyla ich... ,,przelacz na
    inna  stacje" -oddzywasie jakis glos z tlumu juz lekko zawianych gosci
    ,  ,,albo  wlacz  plyte"  -  mwi gospodarz przyjecia , bynajmniej nie
    panujacy juz nad soba-ledwo zywy , ,, i pusc na fulla " - dopowiada po
    chwili  ...  .  Ok - zawolal , juz plnoc teraz dopiero sie zacznie...
    Najpierw po kieliszku szampana -,,..tak tylko dla smaku..." -jak mwil
    jeden  z  gosci  ...  potem  po dwa dosyc ostre w pelni znaczenia tego
    slowa  drinki  ...  ,,A  teraz  jedziemy  na  przejazdzke  " - krzyczy
    najleprzy przyjaciel Andrzeja . Kluczyki sa w szufladzie . I juz drzwi
    od   lokalu   imprezowiczw  urwaly  sie  pod  wplywem  nacisku  gosci
    wychodzacych  z  pomieszczenia  .  W  aucie  marki BMW braklo miejsc .
    Weszlo  do  niego conajmniej 8 osb... Na zakretach ulic Warszawy gina
    ludzie  : Tu czlowiek roztarty na scianie , a tam kobiet z rozjechanym
    wzkiem dzieciecym glosno szlocha po stracie 3-letniego dziecka . Tu i
    wdzie  slychac  glosy  policyjnych  syren  ...  ,  a  natomiast  sami
    "wycieczkowicze" gina spadajac z mostu do lodowatej Wisly pelnej wirw
    i rekinow ... Czyzby ktos tu gral w Carmageddon ??!



     Dwoje   przyjacil   po   zdanej  maturze  obiecalo  sobie  skoki  ze
    spadochronu  .  1.03.99.  Samolot  startuje... jest juz w powietrzu...
    towarzysze  sprawdzja  poraz  ostatni  linki  i  wszystkie zapiecia od
    spadochrow . Zapala sie czerwona lambka - sygnal gotowaosci do skokw
    .  Najpierw  skacze Adam , a potem Marcin . Ale cz to spadochrony nie
    otwieraja sie !!? Obserwatorzy z ziemi przewiduja najgorsze... I juz .
    Po  wszyskim  .  Huk  roztrzaskanych  cial o ziemie juz mina ... teraz
    tylko  z lotu ptaka widac na ziemi dwie wielkie czerwone plamy i ciala
    rozszarpywane przez lakome sepy po pechowych skoczkach...

                Autor tekstw : Bartlomiej Matyjasiak
                                    Ŀ
                                    Ŀ  
  Ŀ            ĿĿ    ĿĿĿĿĿ  
                            Ŀ    Ŀ      Ŀ    
                                                
      Ŀ                                  
        ڿ                                
              Ŀ  ٳ                  
                                                  
                                            
                      
                   WyjebistY Monumentalny I Odjechany Text