   CO DLA NORMALNYCH: ;)

   PRZETARG NA NAJLEPSZYCH;)                           Szum/Dragon^Cryogen
   Szum->Mentat->Szum, czyli kto tu niele namiesza;)        Szum/Dragon
   "Kacie, czy sw powinno"                                    Ghenesis
   Garfield swapperem?                                     Garfield/Lo 2+7
   A.C.E. DEMO COLLECTION VOLUME#4                         Garfield/LO 2+7
   Co jest z Wami???                                      Wodniak/Makudari
   O Measure #3.                                             CORTEZ^PO?SON
   Lamerstwo na scenie                                    Pascal/Skywalker
   "Komputeroholizm"                                      Wodniak/Makuradi
   Jak pisa arty...                                           ZeRO/ROS-JA
   I oto kolejny artyku o askach...                           ZeRO/ROS-JA
   O measure uwag kilka                                              Jason
   Re: 'O measure uwag kilka'                              Garfield/LO 2+7
   Co w moduach piszczy...                            Suchy/Loaf of brain
   DEATH znaczy mier.                                        ZeRO/ROS-JA
   "Gutek - megalamer!"                                    Lexus/enz.l0Z+7
   Idea sign bruku                                           Lexus/Enz
   Co  my  z, Marsa???                                         ZeRO/ROS-JA
   Polemika polemiki od polemiki ;).                Gutek/Blur^sqn_dizajn!
   Koczymy wojne.                                                Ethereal
   Narzekania, narzekania i... KONIEC!                     Garfield/LO 2+7
   Kotfica - nowa nadzieja?                                      Lexus.Enz
   Haj wam w d...;)                                      Gutek/Blur^LO.2+7
   Modzi atakuj                                          Lexus/Enz.lO2+7
   Czy aby na pewno Multimedia?                                ZeRO/ROS-JA
   Odkrywamy karty! - Bocian ujawniony :)                        Lexus/Enz
   O swaperach cig dalszy...                                 Atom/Platoon
   Re:  "O  swaperach  cig  dalszy..."                    Garfield/LO 2+7
   Re: "Nie bijcie, ja tu tylko sprztam ;)"                  Atom/Platoon
   Szybka odpowied dla Zyklona                                      Jason
   Jak pisa arty - kurs dla matek pracujcych                   Lexus/Enz
   Bilans otwarcia.                                  3case^fuse^revelation
   REZYDOR #2 - maga kolejnego, kolejna recenzja.              ZeRO/ROS-JA
   Rezydor - nowy mag.                                Variat/Pizza Hunters
   Scena niedouczona                                       Fitzroy/ipc^drb
   Sex na scenie.                                             Aktin/Swirl!
   Telemonopolizacja Polska S.A.                                 Lexus.Enz
   Wicej Case'w :)                                             Lexus.Enz
   WINDOWS 95???? Nieeeeeeeee....                              ZeRO/ROS-JA
   Jestem pod wraeniem!                                         Lexus.Enz
   PD: Intel IV - raport                                           Butcher
   PD: Kradzie Sampli                                               Ablde
   PD: Sekwencje a cieki rytmiczne                                 Ablde
   PD: Tankard #2 review!                                     Garfield/IPC
   PD: PODSTAWOWE KLOCKI TRANCE'u                                    Ablde
   SWAPPING                                                         Zyklon
   PD: sup.. whq.. hq.. dst.. z czym to si je?                        SFX
   PD: A tera bedzie o IRCu...                                   Franz/303
   PD: Quo Vadis BBSie?                                          Franz/303
   PD: The Club - Scene Net                                            SFX
   SCENE FRIENDS?                                 Tecila/thE PENiS bRiGAdE
   A w CD-ACTiON pisza...                                           Zenial
   Aktywnoci - gdzie jeste?                              Garfield/LO 2+7
   Rasz Aers - okiem redniozaawansowanego partowicza!    Garfield/Lo 2+7
   Submerge - recenzja                                      Aragorn/Vision
   Zmiany, zmiany, zmiany...                                  Atom/Platoon
   Dziel i rzd - czyli scena inaczej.                     Aragorn/Vision
   Polska PC Scena zdycha !!!                                    Lexus.Enz
   BAD, Machines, demo etc. - czyli moje lamerstwo          Aragorn/Vision
   Po co komu intra?                                        Aragorn/Vision
   PD: Zmiana xyw                                                    Lexus
   PD: O votkach sw pare...                                        Lexus
   PD: O fakowaniu stampw - ale nie porady ;)                       LEXUS
   May update ;)                                                    LEXUS
   Intel Outside IV - borring raport                             Lexus.Enz
   PD: Kewl postman!                                          SepuL/OxygeN
   PD: Upolityczniona scena?                       .gutek.electrocute.ans.
   PD: Lamerstwo?                                  .gutek.electrocute.ans.
   PD: Amiga i pece raz jeszcze                                  Lexus.Enz
   PD: Opieprzamy si?                                               Lexus
   PD: Lamer - charts                                              Butcher
   PD: PROBLEM CDA                                                 DarkMan
   Scena przez due 'S'                                            DarkMan
   PD: FRIENDSHIP...                                               DarkMan
   Lightflow CD                                      3case^fuse^revelation
   Przeglad Music Dyskow                             3case^fuse^revelation
   I'm out of swapp                               rem/exmortis^procreation
   W sprawie Skywalkera.                          rem/exmortis^procreation
   Code talks?...                                               Yarpen/STC
   Sprostowanie                             bull/flu^tank^k!z^ald^jk18^abs
   Aktualne adverty?                                    Karatti/Melancholy
   Ciekawe tematy artykulow                               Yarpen.Substance
   Chartsy w magach czyli `mamo kup mi gloka`                  ZeRO/ROS-JA
   'Mamo nie chce gloka', czyli...                         Garfield/LO 2+7


 
  PRZETARG NA NAJLEPSZYCH;)                           Szum/Dragon^Cryogen

   W   zwizku   z   moim  odejciem  od  swappu  chciabym  ogosic  may
   'przetarg';)  Ot po pozostawieniu sobie 20-30 ctx nie bd w stanie w
   penym  wymiarze,  tak  jak to byo dotychczas piastowa duej funkcji
   support  collectora  w  Dragonie,  chyba  ju wiecie o czym mwie? Tak,
   chciabym  ogosi e szukam kogo na swoje miejsce! Wymagania sa dosy
   due  i  to  nie  s  jaja tak jak to wyszlo ze zmian ksywki. Myl e
   ponad  1.5  roku  aktywnej  dziaalnoci scenowej, minimum 60 ctx, duo
   wolnego  czasu,  kasy  na  znaczki,  koperty,  klej itp;). No i jeszcze
   jedno,  najwaniejsze-aktywny  udzia w yciu caej grupy Dragon. Co by
   wchodzio  w te obowizki ju pisze: zbieranie votek, okoo 40 sztuk na
   jeden  numer  maga,  zbieranie  wszelkiego  supportu,  dokadniej rzecz
   biorc  to  ja  moe przedstawie wymagania takie jak to miao miejsce w
   moim  przypadku.  Ot  do  #3  zebraem ok.1 mega textu, trzy grafy do
   galerii,  kilka  modkw, jeden przeszed selekcje, zajem sie 'english
   corner'-em  +  kilka  textow  w  'polskiej  scenie'.  Oprcz  tego beta
   testing  i  wiele  innych  drobniejszych  zaj ktre wypyway z mojej
   inicjatywy;))).  Jeeli  kto  z  Was  czuje si na siach podoa temu
   zadaniu,  niech  pisze  do  mnie,  najlepiej  snailem,  z tyme na mao
   uzasadnione  oferty  po prostu nie bd odpowiada! Oczywicie 'zajcie
   si english cornerem' nie wchodzi w te obowizki, ale dobrze jakby nowo
   zatrudniony swapper wykaza ku czemu podobnemu incjatywe!

   Tym samym wypadaoby si zastanowi nad takimi pytaniami:

   Po co chce wstpi do Dragona?

   Czy byem kiedykolwiek na chartsach, na ktrym miejscu?

   Ile mam ctx?

   Ile  spedzam  wolnego  czasu  na  odpisywanie moim aktualnym ctx, a ile
   pozostaje mi jeszcze dla siebie na nauke, dziewczyny, imprezki itp.?

   Co mog nowego wnie do grupy Dragon?

   Jaki jest mj sta scenowy?

   Jak  to  si  stao e dowiedziaem si o scenie PC i jak to si stao,
   e na ni wszedem?

   Jak  szybko  odpowiadam  swoim  kontaktom,  czy  nie robie zbyt dugich
   delaji?

   Oprcz  odpowiedzi  na  powysze  pytania  oczekuje  w  miare ciekawego
   yciorysu,  listu  motywacyjnego;)  no  i fajnego, dlugiego, normalnego
   listu. To wszystko moe zaway nad moim i reszty grupy wyborem. Oferty
   bd rozpatrywane przez cay okres wakacyjny, prawdopodobnie do wydania
   Dragon#4,   gdzie   obwiecimy  wiatu  kto  jest  the  best=).  Termin
   przyjmowania ofert ubiega z dniem 21 sierpnia 1998 roku, wic nie macie
   zbyt  duo  czasu.  Myl  e moje wymagania nie s zbyt wygrowane, bo
   jeli  ja  je  mogem  spenia, to czemu nie kto inny??? No i jeszcze
   jedno,  zaczcie  swoj  aktualn  list  kontaktw, c to takie mae
   zabezpiecznie,  jakby  ubiega  sie o stanowisko kto bardzo mao znany
   (przynajmniej  mi;),  po  prostu  nie  zdyskwalifikuje  od razu takiego
   czowieka,  ale  go sprawdze:) Mam nadzieje e selekcja nie bdzie zbyt
   dua,  bo chyba nie ma a tak wielu speniajcych te warunki na scenie,
   so  chyba  nie  bd mia problemw, ale jeli tak, to procedura bdzie
   nastpujca:

   1.  Moja  wstpna  ocena,  w  zalenoci od niej, otwieraaby si dalej
   furtka do:

   2. Wstepne oceny Kenjiego i Aborygena, nastpnie:

   3.  Ostateczna  ocena  Aborygena,  Kenjiego  i moja, kady ma po jednym
   gosie:)  W  razie  totalnej  niezgodnoci  faworyta  wytypuj  ja,  po
   prostu  PRZEKONAM  reszte  grupy;>.  Tutaj  do  gadania bdzie mia te
   kady  inny  czonek  grupy, o ile bdzie chcia si udzieli. Tak wic
   co  z  tego wynika? Musisz sie podliza powyszym osobom;>, nie nie, to
   jest  ofcoz  niewinny art;), ale jeli podpade komu z wymienionych,
   to nasza decyzja jest ju Ci chyba znana?;)

   4. Przyjcie do grupy JEDNEGO, jedynego czowieka.

   I  jeszcze dwa sowa. To nie jest aden egzamin, tutaj moe zgosi sie
   kady,  potraktujcie  to  co  jak  telewizyjne  teleturnieje,  fakt e
   pytaja o i wymagaj duo, ale to jest tylko zabawa co nie?;). Take nie
   traktujcie  tego  jak chorej rywalizacji, czyli nie lijcie konkurentom
   diskietek-bomb;),  jeeli  wspomniana  sytuacja  bedzie  miaa miejsce,
   sprawca  bdzie  ukarany  dyskwalifikacj i moliwocia nieskrepowanego
   obrzucenia  botem  przez  poszkodowanego  na  amach  Dragona;). I nie
   bierzcie  niektrych  moich zda zbyt serio;), zwaszcza koczcych sie
   mordka;)

   Na  pewno  NIKT nie bdzie z tego powodu, e sie zgosi stratny, a moe
   zyska bardzo duo co nie?

   Jednoczenie  z  tym  chciabym ogosi przetarg na drugie stanowisko w
   Dragonie,  ot  potrzebny  nam  jest tumacz, polski-english:), nie ma
   tutaj  prawie  adnych  wymaga  oprcz bardzo dobrej znajomoci jzyka
   angielskiego.  Osoby, ktre chciayby podj sie tego jake szczytnego
   zajcia  prosz  o  kontakt  take  pod moim adresem (tutaj preferowany
   e-mail!),  do  obowizkw  wchodzioby  oczywicie tumaczenie textow z
   polskiego   na  angielski,  wszelkie  pytania  i  wtpliwoci  wyjani
   indywidualnie.  Jeli  chodzi o terminy to nie ma adnych ale najlepiej
   by  byo jakby ewentualni tumacze zgosili si do nas jak najszybciej.
   Aha  oprcz  tumaczeniu  polskich textw ktre bedziemy ew. tumaczowi
   podsyla,  do  obowizkw  wchodzi  take  korekta artykuw pisanych w
   jzyku angielskim.

   Jeszcze adres kontaktowy (NOSWAP!)

   analog-mail:
   Jerzy   Szumski
   Na Ostatnim Groszu 106/25
   54-207 Wrocaw
   POLAND

   electronic-mail:
   szum@kki.net.pl
   szumski@polbox.com
   szumdgn@friko4.onet.pl

   .szum.dragon.cryogen.


 
  Szum->Mentat->Szum, czyli kto tu niele namiesza;)        Szum/Dragon

   Oo.! czesc! Powinienem cosik wyjasni, ano w Dragon#3 ukaza si text o
   mojej  zmianie  ksywki.  Ehem. W kocu jej nie zmieniem... Ale jeszcze
   moe zmienie:) To tak po prostu mylaem e to tak gadko mi wyjdzie, a
   szczerze mwic to przecie zbyt powana decyzja eby ot tak ni std ni
   zowd  zmieni  xywe. Myl, e troch si na tej zmianie przejechaem,
   dziwne?  Oto nieomylny byy ju swapper szumek sie pomyli!?;> No nie,
   tego  by  byo  za wiele...;) Wic postanowiem powrci do poprzedniej
   ksywki, myl e za bardzo si do niej przywizaem, Wy pewnie te. Tak
   wic  sprawe  zmiany  xywy  uwaam  za zamknit do czasu wyjanienia:)
   Jedynie  co  musz  zrobi  to Was przeprosi za zamieszanie. Garfield:
   sorry e musiae dwa razy zmienia wszdzie w MSR#5 moje xywki;)

   No  dobra,  ale teraz moe troche refleksji wietokrzyskich. Ot to co
   pisaem  mimochodem  w  tamtym  artku  jest  oczywicie  prawda. Tak...
   Odchodze  od  massive swappu. Od dzisiaj, waciwie to ju od wczoraj;)
   zaczem  zrywa  spore iloci moich kontaktw, mam nadzieje e wyjdzie
   to  mi  jak i tym z ktrymi sobie ctx zostawiam na dobre. Tym z ktrymi
   ctx  zrywam  pewnie  te,  bo nie bd ju sie tak stresowa przez moje
   ostatnio  nagminne  i  ogromne  delaje  (dwa  miesice to byo ostatnio
   minimum;),  a  take  nie  bd niezadowoleni z moich krtkich listw i
   wszystkiego  innego z czego nie byli zadowoleni. A zatem nie szukam juz
   NOWYCH   kontaktw   swapperskich!!!   PLiZ   nie   piszcie  do  mnie z
   propozycjami  swappu!  Te  20-30  ctx  plus  zagraniczne  mi cakowicie
   wystarcz!

  .szum.dragon.cryogen.

 
  "Kacie, czy sw powinno"                                    Ghenesis

   Na   samym   wstpie   chciabym  powiedzie,  e  jestem  "skubacem",
   "dwulicowcem",  "chamem",  "kutafonem"  itd.  Ale robi to dla Was, dla
   Waszego  dobra  :).  Ok,  skoczmy moe z "gr wstpn". Nie owijajc w
   bawen  chodzi  o  to,  e  pokusiem  si  o  zrobienie  maej "akcji
   sabotaowej"  o  kryptonimie  cda_lame :). Chciaem si dowiedzie jaki
   stosunek   maja   scenowcy   siedzcy  na  niesawnym  #polishscene  do
   pocztkujcych   i   w  dodatku  czytelnikw  CD-Action.  Czemu  akurat
   #polishscene? Proste, w ten sposb atwo mona si zamaskowa, pozosta
   w  ukryciu,  nie pokazywa twarzy, przybra inn mask etc. No i na ten
   kana  przychodz  rni  ludzie,  modsi, starsi, lamerzy i ci, ktrzy
   uznawani s za elit. Tak wic moliwoci jest sporo. Nick, ktry sobie
   przybraem to Bonio, czyli xywa posujca do przecitnego lamera.

   Zacznijmy  wic  jazd!  Bd  to  wycinki  logu  zrobionego oczywicie
   przezemnie, wraz z moimi komentarzami.

Session Start: Sun Mar 15 17:59:19 1998
*** Now talking in #polishscene
*** TuKa (=tuka@ppp53.jeleniag.tpnet.pl) has joined #polishscene
*** LibrE sets mode: +o TuKa
<Hmmm> [TuKa] POOOOOOF! You are my owner now ! :)
*** Zyklon (+zyklon@pppa107.krakow.tpnet.pl) has joined #polishscene
<xxMAXxx> Cze tuka
<TuKa> cze all!
***    sIMONkING    (simon_k@ppp57.bydgoszcz.tpnet.pl)    has    joined
#polishscene

@@  O  prosz,  na  kanale mamy Simon King'a, Tuk i nacjonalistycznego
pacyfist czyli Zyklona.

<xxMAXxx> SH: hi
<PUMEX> sIMONkING:
<sIMONkING> czolem wszystkim
<Bonio> Wow, Simon King!

@@  Tutaj  Bonio  pokazuje,  e  zna dziea wybrane CD-Action, kaja si
przed czowiekiem, ktrego xyw wyczyta w w/w pimie...

<sIMONkING> why wow?
<sIMONkING> :)
<Bonio> W gazetach pisza!
<sIMONkING> :)
<xxMAXxx> bonio: hahahahaaaaaaahahahha

@@ Simon King nie daje jednak si zwie, zachowuje zimn krew i nie
@@ ekscytuje si zbytnio zachwytami naszego kolegi...

<Bonio> xxMAXxx:Skoro w CD-Action jest wywiad z Simon King to musi byc wow
*** Neon^BR (+neon@ppp12.tarnobrzeg.tpnet.pl) has joined #polishscene
<Neon^BR> cze
<xxMAXxx> Bonio: CDA to lamerska gazetka

@@ Zdenerwowany MAX nie wytrzymuje napicia i wprost wyraa sw opini
@@ o ulubionym pimie Bonia.

<Neon^BR> max: czemu? ;)
<Neon^BR> POTRZEBUJE MKS'a
<sIMONkING> xmax: dlaczego?
<sIMONkING> max: bo powiedzial to ktos ze sceny?

@@ Zaczyna si polemika. MAX zosta oskarony o to, e wyraa sw opini
@@ nieszczerze i bez gbszego przemylenia tematu.

<Bonio> xxMAxx: Nieprawda, bo fajne gry opisuja. Pozatym mozna sie dowiedziec o
  scenie
<sIMONkING> max: kurwa, takie teksty mnie rozjebuja, moze troche wlasnej mysli, co?
* Zyklon nie moze czegos takiego sluchac
*** Zyklon (+zyklon@pppa107.krakow.tpnet.pl) has left #polishscene (Zyklon)

@@ Ha, Zyklon nie wytrzyma nerwowo! Niestety z tym panem Bonio nie pogada..

<xxMAXxx> SK: spoxik nie denerwuj sir
<xxMAXxx> SK: spoxik nie denerwuj sie
<sIMONkING> max: jest spoxx, tylko naprawde takie teksty mnie denerwuja...widziales
   numer marcowy?

@@ Simon King broni pozycji CD-Action...

<Bonio> MAX:To jak to jest? Bo moi koledzy czytaja CD-Action, co tu ukrywac ja tez.
  Dowiedzialem sie o scenie, no i chcialbym cos robic. Wszyscy mowia ze CD-action
  jest kiepskie
*** L_DYE (+_DyE!@ppp-cen178.czestochowa.tpnet.pl) has joined #polishscene
<L_DYE> hi all
<sIMONkING> no wlasnie...powienes sobie przeczytac text, ktory jest w tym numerze.
   choc pisany przez cda-scenersa, to jednak wielu osobom przydalaby sie ta lekturka
<TuKa> neon: ma
*** xtcpower (+XTC@ppp3-cst246.warszawa.tpnet.pl) has joined #polishscene
<sIMONkING> bonio: ta gazeta jest taka sobie...ale nie sluchaj osob, ktorzy mowia,
   ze cda suxx,lame

@@ Simon King jako jedyny nie traktuje Bonia olewczo, e Bonio gorszy bo z
@@ CD-Action wiedz czerpie. Na razie jest spokojnie, zaraz zacznie si
@@ maa "rozrbka".

*** L_DYE (+_DyE!@ppp-cen178.czestochowa.tpnet.pl) has left #polishscene (L_DYE)
*** xtcpower (+XTC@ppp3-cst246.warszawa.tpnet.pl) has left #polishscene (xtcpower)
<xxMAXxx> Bonio: to nie jest tak, ja CDA podziwiam za to ze zajeli sie scena ale
   poprostu nie lubie tego pisemka jak mam je w domu to tylko na scene zerkne i
   oddaje

@@ Aaa, czyli jednak MAX nie ma a tak zego zdania o tym pimie jak twierdzi
@@ niedawno... dziwne.

<Bonio> Simon King: pewnie masz racje.
<sIMONkING> max: i co, dzial sceny jest lame?
<TuKa> CDA lame!!!!!!!!!!
<sIMONkING> odezwal sie dragon

@@ Czyby jakie iskrzenie?

<sIMONkING> tuka: zeby mowic o takich rzeczach, trzeba tez miec argumenty
<TuKa> simon: wlasnie, jest tam dragon czy nie ?
<xxMAXxx> SH: a czy ja mowilem ze mi sie wywiad z toba nie podobal:)))))))))))))))
<Bonio> xxMAXxx: moze nie lubisz tej gazety bo nie lubisz gier! Ale jak ktos gra w
  gry dla przyjemnosci, oprocz tego ze robi cos dobrego, na przyklad ladne obrazki w
  3d studio, to tez jest "lewy"?
* TuKa nie mial nigdy w zyciu CDA i nie chce tego kupowac :)
*** zull (+mucka@194.92.41.28) has joined #polishscene
<sIMONkING> max: nie, ale mowiac cda suxx, krzywdisz wiele osob...to nie jest tak,
   ze jak juz cos sie napisze do cda to robi sie to dla komerchy
* xxMAXxx popiera tuke choc mial kiedys cda:))))))))
<sIMONkING> tuka: dla twojej wiadomosci pol sceny mowi, ze dragon to grupa z
   klimatami cda!!

@@ Uwaga, padaj tu bardzo ostre sowa.

* Neon^BR popiera SIMONKINGA!
<TuKa> simon: ja nie chcialem, aby tam byl
<xxMAXxx> Tuka: chyba byl:((((
<sIMONkING> tuka: mnie to nie przeszkadza...wqrwiaja mnie tylko takie poglady.sam
   mowiles, ze nigdy tego nie miales, wiec dlaczego mowisz lame!!!??!
<TuKa> simon: okie... chodziles kiedys w dresach ?

@@ Uuu, to ju nie przypomina spokojnej pogawdki na ircu...

* sIMONkING bonio: nie masz sie co wstydzic, ze czytasz cda
* Bonio dziekuje Simon Kingowi za slowa otuchy
<xxMAXxx> Sk: moze dlatego ze wlasnie sa tam te gry a duzo scenowcow jak ma kupic
   gazete gdzie sa dwie strony ze scena a reszta z grami to ta gazete odrzuca co nie?
<TuKa> simon: nie ??? To dlaczego, mowisz, ze sa suxx ?
<sIMONkING> tuka: nigdy, choc nie przeszkadzaja mi takie osoby
<Neon^BR> Nie chce nikogo dolowac ale CDA to dobry backup...

@@ Mamy te praktyczne podejcie do kwestii "po co kupowa CD-Action?"...

<sIMONkING> tuka: kiedy to powiedzialem?!!
<Neon^BR> scenowego stuffu
<TuKa> DOBRA SPOKOJ!!!!!
<TuKa> TUKA JUZ ZMIENIA ZDANIE!
<sIMONkING> !!!!

@@ :)

<TuKa> simon: nie powiedziales
<TuKa> simon: ale scena tak gada, wiec mysallem, ze ty tez... sorry
<sIMONkING> oke...spokoj..
<TuKa> Dla mnie CDA jest suxx, bo to komercja
<TuKa> simon: nie powiedziales
<sIMONkING> tuka: ja na scenie jestem zbyt dlugo, zeby robic, mowic i myslec tak jak
   druga liga
<sIMONkING> tuka: jaka komercja?
<TuKa> simon: juz nic.... spokuj
Session Close: Sun Mar 15 18:16:44 1998

To  koniec  czci  pierwszej...  Testowani osobnicy prezentowali bardzo rne
podejcie  do  sprawy CD-A. Chyba najrozsdniej gada Simon King. Reszta jakby
nie  za  bardzo  wiedziaa  co  ma  o  tym myle, bd powtarzaa zasyszane,
ewentualnie oklepane szyderstwa dotyczce znanego nam magazynu.

Czc druga, czyli ircowanie koo 20.

Session Start: Sun Mar 15 19:58:11 1998
*** Now talking in #polishscene
<Bonio> Czesc
*** DJ_Flash (+1@ppp226.gorzow.tpnet.pl) has joined #polishscene
<DJ_Flash> Yo!
<DJ_Flash> Yaba daba doo!....
<[Ameba]> hi
<DJ_Flash> ameba!
*** katchor (+katchor@ppp-cen161.czestochowa.tpnet.pl) has joined #polishscene
* Bonio chcialby wejsc na scene, ale nie wie jak. Slyszal ze CD-Action jest lame..
  Czemu?
*** xxMAXxx (+max@ppp-cen196.opole.tpnet.pl) has joined #polishscene
<[Ameba]> bonio: to kwestia sporna, chodzi o komercje

@@ Czy oby na pewno chodzi tu o komercj? Pozatym jak si kupuje pismo w
@@ kiosku to zapewne pismo takie nie nastawia si na dziaalno charytatywn
@@ tylko na jaki tam zysk. A e pism o tematyce zblionej do tematyki CDA
@@ :) jest sporo, to kade pismo robi co moe, aby to wanie je wybrali
@@ ludzie z pki!

<Bonio> Ameba: wlasnie, wszyscy mowia ze CD-Action to komercja. A jakie ma byc to
  pismo? Bez komercji=bez czego?
<xxMAXxx> Bonio a ty znow o CDA?

@@ Ju znaj Bonia... :)

*** PUMEX (~pumex@tele.atr.bydgoszcz.pl) has joined #polishscene
<DJ_Flash> max!
<[Ameba]> bonio: komercja tylko i wylacznie w kwestii ze sprzedaje cd na ktorych sa
   scenowe rzeczy, pare przekretow po zatym zrobili itd

@@ Przecie rzeczy scenowe s wyjtkowo niekomercyjne w porwnaniu do gier..
@@ Chyba, e to ma by taki "extrawagancki komercyjny dodatek".. Nie wiem?!

<Bonio> MAX: Tak, bo chcialbym sie dowiedziec od "wtajemniczonych" jak i co i o co w
  tym chodzi...
<Bonio> Czy w Warszawie jest ktos ze sceny pc? Ja jestem z Warszawy ale nikogo nie
  znam
<xxMAXxx> Bonio: jest i to duzo ludzi
<Bonio> MAX: serio? Znasz jakichs? Chociaz pseudonimy.
<xxMAXxx> Bonio:znam:))
<DJ_Flash> bonio: ludzi ci w wawie dostatek
<Bonio> MAX:wymien kilka osob, jak kogos spotkam to bede wiedzial ze to ludzie ze
  sceny pc

@@ Tutaj mody CD-Action begginer po raz pierwszy si rozczarowa, gdy nie
@@ dowiedzia si, kto jest w Warszawie scenowcem...

<Bonio> MAX:Pomoz poczatkujacemu koledze...
*** TuKa (+TuKa@ppp30.jeleniag.tpnet.pl) has joined #polishscene
*** LibrE sets mode: +o TuKa
<Hmmm> [TuKa] POOOOOOF! You are my owner now ! :)
* Bonio chcialby sie dowiedziec cos o ludziach zajmujacych sie scena pc w Warszawie
<roller^BM> !seen echo^dfn
<Hmmm> roller^BM: echo^dfn byl widziany 23 godziny, 53 minuty, 12 sekund temu.
*** roller^BM (+none@ppp22.walbrzych.tpnet.pl) has joined #polishscene
<LordB> nie ma o czym
<Bonio> roller^BM: dlaczego ludzie ktorzy tu przychodza mowia ze CD-Action jest
  lame, czy jak tam?
*** CORTEZ (cortez@d-37-08.cyfronet.krakow.pl) has joined #polishscene
*** Hmmm sets mode: +o CORTEZ
<roller^BM> czemu nie gadacie ?
<Bonio> roller: hmmm, chyba tak, ale czemu od razu ludzie czytajacy cd-action sa
  dyskryminowani?
*** Bocian (+bocian1@ppp-wct43.katowice.tpnet.pl) has joined #polishscene
<Bonio> wow, Cortez!
<Bonio> CORTEZ: czytalem Twoje artykuly w CD-Action!

@@ Lizodupstwo na dobry pocztek. Ciekaw byem reakcji.

<CORTEZ> :)
<CORTEZ> bonio: milo mi <g>

@@ Reakcja w przyzwoitych normach przyzwoitoci, puszenie si nie wykryte :)

<Bonio> CORTEZ: Ale duzo ludzi nie lubi tej gazety, a ja tego nie potrafie
  zrozumiec. Moglbys w jakis sposob mi pomoc?
<CORTEZ> bonio: w zrozumieniu tego zjawiska?
<Bonio> CORTEZ:no tak
* DJ_Flash nigdy nie widzial na oczy CDA!!!
<DJ_Flash> no moze raz....

@@ Oj, panie DeJot, co pan tam ciemniasz! :)

<roller^BM> Cortez:ile ci placi CDA jak dlugo trzeba czekac na forse ?
<CORTEZ> bonio: sluchaj, na kazdy temat zdania sa podzielone, sa ludzie ktorzy
   potrafia sensownie argumentowac zajeta pozycje, a inni tylko krzycza na glosc, ze
   np. 'cda sax'...
<CORTEZ> bonio: tym drugim trzeba tylko wspolczuc...

@@ Tak, sami zapewne si nie nawrc... Pozycja krzykaczy jest istotnie do
@@ czsta. S to ludzie ktrzy kiedy gdzie przeczytali, e CD-Action jest
@@ blee, i teraz powtarzaj takie wanie stwierdzenia.

<CORTEZ> roller: zalezy ile sie napisze
<roller^BM> ja napisalem do nich tekst i forsy nie ma :(
<Bonio> CORTEZ: rozumiem, ze jako redaktor tego pisma nie staniesz po ktorejs ze
  stron?
<DJ_Flash> roller: nie gadaj! wykiwali cie??? :)
<CORTEZ> bonio: ja tam tylko sprzatam ;-)  wole nie zajmowac oficjalnego stanowiska,
   chociaz jak tak dalej pojdzie, to kto wie... smiesza mnie np. ludzie, ktorzy
   najpierw fakaja na cda, a potem widze tam ich artykuly...

@@ To te do intrygujcy temat. Czyby zdrajcy? A moe sie ponawracali?
@@ Oglnie wszystko si moe zdarzy, no i si zdarza :)

<CORTEZ> roller: mowisz o tym wywiadzie?
<Bonio> CORTEZ:czytalem w jakims magazynie scenowym co byl na plycie z CD-Action ze
  ludzie nie lubia za bardzo czytelnikow CD-Action ktorzy chca wejsc na scene.
  Jestem w takiej sytuacji i nie wiem czego sie spodziewac
<CORTEZ> bonio: a czytales artykul Marquisa z ostatniego numeru?
<Bonio> CORTEZ:nie mam ostatniego numeru, jakos sie zagapilem ale pewnie kupie w
  poniedzialek

@@ Bonio nie ma jeszcze prenumeraty :)

<CORTEZ> bonio: on wlasnie pisze na ten temat i musze powiedziec, ze pisze bardzo
   sensownie. oczywiscie jego punkt widzenia prawdopodobnie zmieni sie po dluzszym
   pobycie na scenie, ale przynajmniej dobrze przedstawil sytuacje w jakiej znajduje
   sie czlowiek "made in cda", jak to okreslil...

@@ Dobra uwaga - "jego punkt widzenia zmieni si po duszym pobycie na
@@ scenie". Smutne, prawda? Czyli zakadamy, e nasz bohater Bonio wszed
@@ wreszcie na scen. Jako mu si to udao. Zapa kilka kontaktw,
@@ joinn si do grupy. I co? I faka na CD-Action i ludzi z tamtd si
@@ wywodzcych. Ha, prawdopodobnie taka sytuacja bdzie zauwaalna, ale
@@ myl, e to dopiero za kilka numerw CDA.. ;)

*** rem (+rem@ppp212.bydgoszcz.tpnet.pl) has joined #polishscene
<rem> cortez, pumex
<CORTEZ> remik
<Bonio> CORTEZ:to dobrze, ze ktos poruszyl ten temat
<CORTEZ> bonio: pewnie tak... chociaz nie wiem czy to cos zmieni

@@ Czy kiedykolwiek sowa pisane od czasw PRL-u co zmieniy? :)

<Bonio> CORTEZ:nie mi to oceniac...
<CORTEZ> :)
<Bonio> whow, Rem, kolejna slawa CD-Action.

@@ Maa prowokacja...

<Bonio> Rem:czy napiszesz cos jeszcze do CD-Acttion? Przejmujesz sie tym, ze ludzie
  krytykuja to pismo?
<rem> bonio : poki co to nie mam w ogole czasu

@@ Rem wykaza si ogromnym spokojem, na pierwsz gupi uwag nawet nie
@@ zareagowa...

<Bonio> rem:jestem poczatkujacy, w zasadzie to o scenie wiem glownie z cd-action.

@@ Bonio zosta olany :)

<Bonio> ok, ja musze juz isc
<Bonio> dzieki za wszystko

To  koniec  czci  drugiej.  Z  tej  gadki  niewiele wicej si dowiadujemy o
nastawieniu  tego  maego  procentu  ludzi, ktry odwiedza #polishscene. Za to
zyskujemy opinie Cortez'a, ktry zachowa si "taktownie". Sorry, nie chciaem
nikogo  wytyka  palcami,  nie  po  to  pisz  ten artyku. Sytuacja jest do
klarowna.  Cz  ludzi lubi CD-Action, bo dostarcza im jakich tam news'w ze
sceny, troche stuffu. Cz nie lubi CD-Action, ostro faka na to pismo, jednak
popiera  swoje  wypowiedzi argumentami. Trzecia grupa to ludzie, ktrzy fakaj
na CDA, jednak nie posiadaj adnych konkretnych argumentw, s to najczciej
modzi  scenowcy,  ktrzy  jakim  cudem ustrzegli si wejcia na scen dziki
CDA  (cho  kto  wie..).  Okej,  powiecie, e nic nowego nie napisaem, racja.
Chciabym, aby jednak scena zacza si zastanawia nad sensem fakania na CDA.
Tak  czy owak to nic nie zmieni. Nie wiem te czego oczekuj od pisma O GRACH,
w  ktrym  zamieszczone  s artykuy o scenie. Fakanie na dzia scenowy nie ma
sensu,  bo  to pismo traktuje o tym zupenie "przy okazji". Czego oczekiwa po
artykuach  o  scenie  w  takim  pisemku?  Prawde mwic niektre s cakiem w
porzdku! Jedyne, do czego bym si mg tak serio przyczepi to fakt, i stuff
zamieszczany  na cd jest zazwyczaj kiepsko wybrany, nie zawsze s to te lepsze
dema. Inna sprawa to fakt, i przez to pismo, tak jak dawniej przez telegazet
wchodz ludzie, ktrzy nie pasuj "tak od razu" i istotnie s lamerami. Sprawa
jest  bezsensowna  i  w  dalszym cigu otwarta. Nie zmieni tego aden artyku,
adne fakanie czy te olewanie.

Na  kocu chciabym  przeprosi  wystpujce tu osoby  za to, e bez ich zgody
wykorzystaem sowa przez nich napisane za porednictwiem Internet Relay Chat.
Jestecie wspaniali! :)

ghenesis

P.S. Problem tkwi w tym, kto jest katem a kto przeznaczony jest na cicie...

 
  Garfield swapperem?                                    Garfield/Lo 2+7

   Tekst  ten  kieruj tylko do ludzi szukajcych nowych kontaktw, reszta
   moe sobie odpuci te pare linijek.

   Ciko  zacz, ale... odmienio mi si i to totalnie... o 180 stopni i
   postanowiem   i   ja  sprbowa  jak  to  jest  by  tym,  khem  khem,
   swapperem.  Wic  na forum jak najbardziej publicznym (jakim jest chyba
   artek  w  msr)  dementuje  wszelkie  moje  starszawe  adverty i jeszcze
   starsze  texty,  w  ktrych  to  pisaem e swapperem by nie chc. Ot,
   kobieta  zmienn  jest  ;)...  i  teraz  ju  swapperem  by  chc i to
   bardzo.

   A  szczerze  -  szukam poprostu nowych kontaktw - postanowiem nie da
   tak   szybko umrze snailmailowi i poswappowac sobie przynajmniej przez
   najblizszy   rok   dosc   powaznie.   Wiec  Drogi  Czytelniku  -  jesli
   kiedykolwiek  chciales  miec  ze mna kontakt, chcesz go miec teraz, lub
   bedziesz  chcial  w  przyszlym  tygodniu  -  nic  nie szkodzi napisac i
   sprobowac.  Nie  gwarantuje  stu procentowej POZYTYWNEJ odpowiedzi, ale
   dyski  i  znaczki  odsylam  wszystkim,  wiec  ryzyko  zerowe.  (jak nie
   wierzycie  -  zapytajcie  ludzi  ktorzy  przyslali  votki  do Measure -
   dostali  je  juz  mam  nadzieje  wszyscy  z  powrotem...)  Apropos tego
   odsylania  dyskow  -  nadal  szukam  adresow  dwu  gosci  -  Nagash'a i
   Houndiniego  -  panowie  -  miesliscie  massage  w  MSR  #3  -  ale nie
   raczyliscie  zareagowac...  A wracajac do sprawy swappu - nie wyznaczam
   sobie  jakiejs  maksymalnej  ilosci  kontaktow do osiagniecia, nie chce
   stanowic  konkurencji dla Scream!'u itd... chce poprostu i ja sprobowac
   sie  z  tym  jakze  trudnym  zajeciem.  Chc  i  ja pobyc z roczek mass
   swapperem,  poza tym licze na to ze ozywi to nieco Measure, no i uda mi
   sie wreszcie posupportowac votami pozostale ziny. Po czesci w zwiazku z
   nawalem  pracy przy Measure, a po czesci z przyszla robotka swapperka -
   nie proscie mnie juz o azki^ansi, bo na 99% nie bede mial na nie czasu,
   pozostawi  sobie  tylko  dla oddechu drobne pracki dla IPC. To tyle...
   dzieki za uwage, czekam na setki listow ;)... pozdrawiam.

   To nie kawal i pisalem to calkowicie trzezwy/przytomny ;)
   Garfield...        garfield@friko.onet.pl

   PS:  Oppppssss...  zapomnialem  o  moim adresie, oto on, jak chcecie to
   wytnijcie i powrzucajcie do zinow, tylko nie tych z CDA please! ;)


   #                      charming disk swapping                         #
                       measure diskmagazine support

                         garfield/ipc^core^lo 2+7
        marcin antas  #  ul. polna 8a  #  38-200 jaslo  #  poland
                          garfield@friko.onet.pl

   #        abroad contacts prefered  #  no beginners please             #


 
  A.C.E. DEMO COLLECTION VOLUME#4                         Garfield/LO 2+7

   No  i tak jak obiecaem (bo zdaje si, e kiedy obiecywaem?), czas na
   recenzje  CD-kw  z  ACE  #4.  W zasadzie nawet nie recenzje, lecz hymn
   pochwalny  poczony  z  darmow  reklam  -  bo  s to dwie najlepsze,
   najciekawsze,  najbardziej  interesujce  i  najbardziej scenowe! Pyty
   jakie kiedykowiek gociy w moim CD-ROM'ie. Na kolana rzuca szczeglnie
   pytka #2, ale co, po co, dlaczego i za ile dowiecie si poniej.

   Opakowanie:  Projekt  okadki/ksieczki:  Made,  Haplo,  Mario - nicki
   mowi  same  za  siebie, ale w sumie nawet te nicki zmixowane razem nie
   oddadz  klimatu  tej  okadki - poczenie fruwajcych blobw, tuneli,
   sitakowych  objectw,  handmade'u,  zer,  jedynek, wzorw chemicznych i
   innych  blizej  nie  okreslonych czsci tworzy ju na pierwszy rzut oka
   zajebiste  wrcz  wraenie.  Wraenie  oczywiscie  o  niebo  lepsze  od
   statyczniej  okadki  CD  Imphobii  czy  Hot  scene  stuff  CD.  No ale
   rozpisalem  si  o  wcale  nie  najwaniejszej rzeczy jak jest okadka
   omijajc  zawarto  -  czyli 2 pyty CD - cznie (chyba) ponad 1,25GB
   stuffu  zdobytego,  przeselekcjonowanego i wybranego specjalnie dla Was
   przez Gandalf'a/Pulse.

   CD #1: czyli jak gosi okadka - pytka, na ktrej znale mozna prawie
   wszystkie  produkcje wydane na PC scenie midzy czerwcem'96 i marcem'97
   -  a  o tym jak duo robio si wtedy na PC scenie niech swiadczy fakt,
   ze sam katalog z intrami 4kb zajmuje 1,42MB, jest tam tazke prawie 18mb
   zwyklych  intr  - i tu, jak i niestety wszdzie na wydawanych CD prodki
   nie  s  niestety  spakowane  -  z  jednej  strony  to dobrze, mozna je
   obejrzec  wprost z plyty, z drugiej strony natomiast - wydaje mi sie ze
   poswiecilibysmy  sie  z  przyjemnoscia,  i  rozpakowywali prodki na HDD
   jesli  tylko  na  sprzedawanych plytach byly by one spakowane i bylo by
   ich  dwukrotnie  wiecej.  Wsrod  magow  rownie  ciekawie:  jest  'nasz'
   Budyn#1,  pare CHEESE'w i Pain'w, ale takze np. amerykanski netmag, i
   Affinity  E-mag  o  warez  scenie, wiec - dla kazdego cos miego. Lecc
   dalej  katalogami:  MISC  -  a  w  nim  'czytacz'  amigowych dyskow pod
   Windows,  czy  np.  commodorowskie  prodki  z  ASM'96  -  a take wiele
   "fix'w".  Dalej  MUSICDYSKI (jakies 50mb) - wsrod ciekawszych - trybut
   zozony  na  rce  Future  Crew - czyli remixy kawakw Purple Motion i
   Skaven'a... rwnie znakomite jest Assidge#3 Cybeliusa. Przypuszczam, ze
   odpowiednio   dugo  szukajc  znalaz  bym  tam  wicej  ciekawostek i
   smaczkw,  ale nie bd tej recenzji pisa miesic ;)... Dalej znajduj
   si  juz  tylko playery, rezultaty z imprez, kilkadziesit Demonewsow i
   Traxweekow,  Trackery  i  mnoostwo najrozniejszych utilsow! Ehhh... jak
   moglbym  zapomniec  -  znajduje  sie tu takze ogromna, naprawde ogromna
   kolekcja demek... jednak to tylko przedsmak przed plytk numer dwa.

   CD  #2: Zaczyna si niewinnie bo katalogiem dla koderw, a waciwie to
   dla  tych  koderw  prawdziw  skarbnic  -  od  opisw najrzniejszych
   formatow   (muzyka,  grafika,  video...)  poprzez  tutoriale,  edytory,
   kompresory,  biblioteki,  itd,  itp...  naprawde  mnoostwo tego (prawie
   190mb)  i  pewnie  trzeba p ycia by to wszystko przeczytac - ale jak
   ju  przeczytamy  to  rzdzimy  ;)...  Teraz  jednak  to  na co wszyscy
   czekali...  najwiksza  do tej pory - zebrana w jednym miejscu kolekcja
   grafiki  - naprawd paluszki liza! Poza tym, e na CD jest ponad 200MB
   grafiki  (ponad 3800 picw) adnie podzielonych na autorw s tam take
   np.  poszczeglne  kroki  danej pracy, s grafy z gierek wykonane przez
   scenowych  artystw,  s (naprawde genialnie to wyglda zebrane razem!)
   grafiki  oparte  na  tych  samych  modelach,  na tych samych tematach -
   wykonane  przez  roznych artystw! (np. ten sam, pikny damski tyeczek
   wykonany  przez  Made'a,  TNT,  Groo(?) oraz Pixela - znakomite!!!). S
   take  pice z Atari, C64 i CPC - starutekie ale nadal bardzo dobre! Sa
   take  picki z ukrytymi wiadomosciami - wystarczy zmienic palete i... A
   wszystko  to wybrane przez MADE'a, Gandalfa i Zeb'a stanowi, czy raczej
   stanowi  powinno  podstaw  kadego  dobrego  zbioru - kadego dobrego
   miosnika  grafiki  rysowanej!  Mogbym bez problemu zachwalac t graf
   przez  najblisze  15  kilobajtw  - ale nie ma to wikszego sensu - to
   trzeba  po prostu zobaczyc - OBOWIZKOWO! Tyle ju jednak linienia si
   na  widok grafiki, czas na opis zawartoci dalszej czsci tej pytki, a
   mamy  tu:  wykonane  przez  scenowcw  gierki,  nie za bogato i szczeze
   mowia  nie wiem nawet czy gierki ciekawe czy denne bo nie mialem czasu
   sprawdzic...  no,  moze  z wyjtkiem jednego znakomitego Bombermana ;).
   Dalej  cos  dla  maniakw  zabawy  w  raytracing: troszke efectw do 3D
   Studia,MAX'a   i   LightWave'a,  10mb  spakowanych  objektw,  od  razu
   podzielonych  na  kategorie  -  przypuszczam,  ze  jest to takze nieza
   biblioteka dla kadego lubicego zabawy z 3D kodera... jest te troszke
   konwerterw  i  innych  utilsw.  S  take  drivery  do kart, programy
   graficzne,  fonty,  programiki  do fraktali, troche viewerow i prostych
   programikow  do  raytrace'u  (Povray itd). Dla zainteresowanych Gandalf
   znalaz  ponad 11mb kodowanych invitek partowych.. (z polskich akcentw
   GRV'96 i GP3), 26mb raportow (zdjecia & co.) i prawie 30mb sampli. Ufff
   przebrnelimy.

   Chcc  przeglda  i  opisywa  kady  szczeglny programik naleao by
   napisa  kilka Measure'w ;) wic ogranicz si, jak zawsze na kocu do
   krtkiego  podsumowania.  Wikszoci  z  Was  pierwszy  CD  zapewne nie
   zachwyci  -  ot  -  kady  zbieracz  na  100  procentw,  du  cz z
   zamieszczonego tam sztuffu ma ju na swojm dysku. Dema z przeomu 96/97
   nie  s  ani wyjtkowe, ani jakie super genialne, a przede wszystkim -
   s  oglniedostpne... dlatego prawdziw gratk, myl e nie tylko dla
   mnie  -  jest  pytka  #2...  kompedium wiedzy koderskiej, wspomniana i
   zachwalana  kolekcja  grafiki,  mnoostwo pomocniczego graficznego i nie
   tylko  softu,  sample...  wszystko  to  zebrane w jedn spjn cao i
   warte,  naprawd warte polecenia - wic POLECAM! Jak zamawia? Szczerze
   mwic  nawet nie wiem (dostpne w kadym dobrym sklepie muzycznym ;) i
   pewnie  znw  musz  odesa Was do Corteza, jedynego znanego mi dilera
   tego  typu  sztuffu  na Polske - mona te np. jecha po te pytk na
   Wired,  albo  inne due party, mona napisa do Gandalfa/PLS - aktualny
   adres  powinnicie  znale  w  infofile  Pulse.  Teraz to ju naprawd
   'Ufff' i naprawd 'przebrnelimy' ;) - dziki za uwag...

   Garfield/LO 2+7^Core^Ajpisi

 
  Co jest z Wami???                                      Wodniak/Makudari

   Tia... Taka myl nasuna mi si gdy dowiedziaem si o bardzo przykrym
   dla  mnie  (i  nie  tylko  dla  mnie)  incydencie.  No  nie,  moe  nie
   incydencie,  ale  troch  si wkurzyem... Ju wyjaniam o co dokadnie
   chodzi.  A  no  chodzi  o tegoroczne Gravity (98) i o zaproszenia na te
   party.

   Syszaem  o  tym  ju jaki czas temu, na pocztku lutego, stycznia...
   nie  pamitam,  anyway  co  si  z  Wami dzieje scenowcy? Co? Moe kto
   wreszcie odpowie mi na to pytanie, bo jak tak dalej bdzie jak teraz to
   zapowiada  si  przykry  koniec... Do napisania tego artka skoni mnie
   artyku Lexusa w czwartym Measure. Wic jak kto chce wicej szczegw
   to  niech  sobie  przeczyta  tamten  text.  Ja przypomn tylko tyle, e
   organizatorom  wpad  do  gowy  gupi  pomys  robienia  zaprosze bez
   ktrych na party place si nie dostaniecie. I co wesoo Wam? Pewnie, e
   elitka  teraz  szczerzy sobie zby i mieje si z takich beginnerw jak
   ja... nie zrozumcie mnie le eliciarze, nigdy do Was nic nie miaem ani
   nie  mam, no ale teraz to ju troch przesadzilicie. Czy pomylelicie
   co  si stanie ze scen za kilka lat, gdy kade party bdzie invitation
   only?  Sama  elita? Hmmm... To zastanwcie si, bo to jest bardzo atwe
   :)  So,  na  pocztku  bdzie wszystko niby oki, wspaniaa atmospherka,
   czadowy  klimat,  w  kocu  bd tylko Wasi najblisi kumple, wszyscy z
   pierwszych  miejsc  na chartach. A co z nami, z beginnersami? Czy kady
   bdzie  si  tak  wesoo  przyglda  jak eliciarze si bawi? Myl e
   nie...  W  kocu  damy  sobi  spokj,  co niektrzy, sabsi psychicznie
   wyami  si  w tym roku gdy nie bd mogli pojecha sobie na Gravitk,
   inni  wytrzymaj  rok,  dwa,  trzy...  Moe troch wicej, ale kady da
   sobie  w  kocu  siana.  Co  to za przyjemno ze scenowania, skoro nie
   mona  jecha  na pardy, spotka si ze swoimi kontaktami, zobaczy jak
   to  jest... Ja tego jeszcze nie wiem, bo na adnym party nie byem, ale
   myl  e  jest  cool!  No  sami powiedcie, mimo wpadek organizatorw,
   maych niedocigni, czy na takim party nie jest cudownie? H??? So,
   jak  my  si mamy o tym dowiedzie? Mi zosta ju tylko Rush i Intelek,
   przed  wielkim 'przeomem'. Nie wiem czy pojad na te parties, postaram
   si  tam  by,  ale...  Co maj zrobi inni ktrzy dziwnym sposobem nie
   mog si wybra w tak dug i drog podr?

   No  ale  wracajc  do  tematu...  Napisaem  wyej, e ze scenk bdzie
   krucho.  Jak  jeszcze  nie  doszlicie  do  adnych wnioskw to ju Wam
   mwi:  scenka  upadnie...  Tak...  To  przykra prawda, ale PRAWDA! Ju
   teraz  mwi  si o nikej przyszoci sceny. Mao, a jednak si mwi. I
   gdy  teraz  dojdzie  do  tego party na zaproszenia.... Ehh.... wol nie
   myle co bdzie w przyszoci.

   Chodzi  mi  o  to,  e scena nie jest tylko Wasza, scena ma si skada
   owszem  z  elity  ale  take i beginnerw, ktrzy w kocu si wyrobi i
   przestan  by pocztkujcymi. No wanie, a jak maj si wyrobi skoro
   nie  wejd  w  te prawdziwe scenowe ycie, nie poznaj obyczajw czy to
   dzcych na scenie czy na party?

   Dojdzie  do  tego,  e  w  kocu zabraknie tych beginnerw, zostaniecie
   tylko  Wy  -  elita. Maa groopka osb. Przecie nie bdziecie wiecznie
   siedzie  na scenie, prawda? Moe kilka wyjtkw po trzydziestce bdzie
   si  jeszcze jako tako zajmowa tym biznesem, a reszta? Bdziecie mieli
   rodziny, dzieci, prac... Czy nadal bdziecie jedzi na parties? Dalej
   bdziecie  swappi?  Chyba  nie...  No  a kto bdzie wtedy podtrzymywa
   scenk  przy  yciu? Kto jak nie dzisiejszi pocztkujcy... Przecie to
   oni  w kocu bd kiedy jak Wy - elit. Nie mwi tu o sobie bo pewnie
   nigdy  nie  zasu na takie miano, mwi tu o innych, tych ktrzy maj
   naprawd  talent,  lecz  na  razie  nie  umiej  go w prawidowy sposb
   wykorzysta...

   Czy  wedug  Was  kady  pocztkujcy  musi  od razu gra w 'kejka' na
   party?  No nie wiem, bo np. w moim przypadku to, jak kiedy napisa mj
   kul   kontakcik,   wolabym   sobie  gdzie  wyj,  pj  do  jakiej
   kawiarenki,  pubu i wypi piwko, czy nawet herbatk w zimowe popoudnie
   :) z jakim moim ctxem. A nie mczy swe lepka przed monitorem i nawet
   w  taki  dzie jak party gra... Owszem znajdzie si kilku delikwentw,
   ktrzy  z  joystickiem w apskach bd napierdala fire co sekund, ale
   czy  nie ma na nich jakiego innego sposobu? Mona by np. takich dupkw
   wypierdoli z party place, albo zleci to ochronie (chocia ochrona nie
   zajmuje  si pewnie playerami) Na pewno dao by rad to zaatwi w inny
   sposb a nie elite only.

   Cholera!   Co  mi  si  zdaje  e  i  tak  Was  nie  przekonaem,  ani
   organizatorw,  ani  tej  niby  elity.  I  tak  bdziecie  robi swoje.
   Eeee...  Ja  powiedziaem to w imieniu wszystkich takich jak ja, ktrzy
   dopiero  nie  dawno zaczli zabaw ze scen a ju im to si zamyka... A
   propos  zabawy...  Przecie  scena  to  ma  by rozrywka, odpoczynek od
   codziennoci,   nie  traktujcie  jej  wic  tak  powanie.  Nie  rbcie
   podziaw  na scenie, nie zabijajcie sceny!! W kocu to Wy jestecie t
   elit,  wiecie o wiele wicej ni ja, tak wic czy na pewno chcecie aby
   scena upada? Bo zaproszenia na parties to krok w tym kierunku...

   Mam  nadziej,  e tym krtkim textem przekonaem chocia jedn osob z
   tej...  no...  elity  :)  No  i  mam  nadziej  e Garfield puci to do
   Measure'a,  co  Garfield???  :)  Anyway,  koczc  ju szybciutko - NIE
   RBCIE ZAPROSZE, NIE POZWLCIE BY SCENA UMARA!

   Wodniak of Makudari

 
  O Measure #3.                                             CORTEZ^PO?SON

   Chciabym  podzieli  si z Wami kilkoma spostrzeeniami jakie nasuny
   mi  si  po  lekturze  #3 iszju Measure'a. Sprawy dotycz zarwno mojej
   skromnej  osoby, jak i niektrych informacji zawartych w tyme zinie, a
   s zbyt bahe, eby powica im oddzielne artykuy. Lecimy...

                                     # # #

   "* najlepszy koder:
   Ozir                                                             [55]"

   Z  caym  szacunkiem dla osigni Ozira, ale mam wraenie, e jego nie
   ma  ju  na scenie. Mog jeszcze zrozumie, e votki byy wypeniane za
   jego  "kadencji"  i  dlatego jego xywa widnieje na chartsach, ale edito
   nie  pofatygowa  si nawet i nie zaznaczy, e na tego-i-tego osobnika
   prosz  nie  oddawa  gosw  bo  to-i-mo  (vide  BN#3  i  np.  sprawa
   Kwasiora).
   [Spawa  z  mojej strony wyglada mniej wiecej tak: traktowalem wszystkie
   glosy   oddane   na  Ozira  jako  pewnego  rodzaju  hold  zlozony  temu
   znakomitemu  badz  co badz koderowi, przez cala scene, i to zlozony nie
   jednokrotnie,  bo  w  sumie  ludzie  glosuja  nie  niego  nadal,  i mam
   nadzieje  glosowac beda... jest to jeden ze sposobow by jego 'odejscie'
   jakos  uczcic  i  o  nim pamietac... choc - moze to i troszke za bardzo
   przeciagnelo sie w czasie.. nie wiem - ^grf]

   "* najlepszy fazd^hot swapper:
   Aktin                                                           [118]
   Cortez                                                           [67]
   REM                                                              [54]
   Cash                                                             [34]
   Shogun                                                           [26]"

   A  to  ju  zakrawa  na kpin :) Ja jako fast? Moe p roku temu. Come
   on...  jak kto wycofuje si z mass swappu to automatycznie powinno si
   anulowa  gosy  oddawane  na  jego osob i tym samym nie umieszcza na
   chartsach.
   [tu  juz  ewidentnie moja wina, w sumie to staralem sie jak najbardziej
   DOKLADNIE  uwzgledniac  WASZE  glosy,  ale  skoro  sam wybrany sie temu
   sprzeciwia - nie ma sprawy - od teraz zaden SLOW swapper, ani  tez gosc
   ktorego  juz wsrod nas nie ma nie zagosci na lamach MSR - i wszyscy mam
   nadzieje beda zadowoleni - ^grf]

   "* najlepszy friendswapper:
   Shogun                                                           [46]"

   Tutaj  sprawa  jest  powaniejsza,  ale wkrtce wyjdzie szydo z worka.
   Moe brzmi to troch prowokujco, ale do cierpliwych wiat naley.


                                     # # #


                            DREAMS CD - Garfield/IPC

   "...tak  BTW  to  znalazem  tam  [na Dreams CD - przyp. Corteza] jedn
   bardzo starutk prac Grass'a, ciekawe czy to TEGO Grass'a?..."

   Nie.  Oficjalnie  informuj  wszystkich  zainteresowanych,  e  pice na
   Dreamsach s autorstwa wgierskiego(!) Grassa, a nie naszego rodaka. Na
   tej samej zasadzie, na Dreams'ach s te grafiki "drugiego" Anrila.

   "...jeli  oczywicie  s  one  jeszcze  do dostania... BTW jesli s to
   piszcie  bezporednio  na e-mail Darkness'a, albo do Corteza, o ile ten
   ostatni jeszcze bawi si w rozprowadzanie pytek..."

   Yep. Od czasu do czasu "bawi" si w to.. jeszcze, ale sdz, e akurat
   w  przypadku  Dreamsw  szybciej bdzie skontaktowa si bezporednio z
   Jeffem.

                                     # # #


                          SWAPP A INTERNET - Rem/XMS


   "(...) Drugim takim przykadem jest Cortez, jest on wci na pierwszych
   miejscach chartsw w Polsce i w pierwszej trjce np. w Shine, zarwno w
   kategorii  swapper  jak  i  editor.  Ale  czy  susznie? Praktycznie ze
   swappem  ma on teraz nie wiele wsplnego, jest on nieraz na irc'u, moe
   swappi  przez  internet.  Ale to ju chyba nie zasuguje na tak wysokie
   miejsce (...)"

   Nie  da  si  ukry,  e  zawarto  niektrych chartsw, nawet w takim
   magazynie  jakim  jest Shine, czsto bywa do "niewiea". Nie mwi w
   tym  przypadku akurat o sobie, ale niestety, tak ju jest na Scenie, e
   ludzie  gosuj  "po  znajomoci",  "bo  wypada"  albo  pare miechw po
   zejciu ze Sceny danego osobnika. Ja jestem outta mass-swapp od adnych
   paru  miechw  i wcale tego nie ukrywam. Po prostu zdaem sobie spraw,
   e  ta zabawa nie ma najmniejszego sensu. Przynajmniej na dusz met.
   Co  miaem  osign  to osignem, i nie powiem, e nie jestem cho w
   drobnej  mierze  usatysfakcjonowany.  Natomiast  iNET  w  zupenoci mi
   wystarcza,  bo ludzie z  ktrymi chce pogada nietrudno jest spotka, a
   i nowych prodw nie trzeba szuka daleko.

   Rem zwrci uwag na moj wysok pozycj na chartsach w Shine #3, czyli
   w  zinie,  ktry  wyszed  kilka  miesicy  po moim odejciu ze swappu.
   Trzeba  tu  wzi  pod  uwag, e votki do #3 byy zbierane jeszcze za
   mojej  kadencji.  Ten fakt tumaczy chyba wszystko. Aha, jeszcze jedno,
   tak na marginesie; a Akira i jego II miejsce w swapp-chartsach? Hehe...
   jestemy niemiertelni Adasiu <g>

   "(...)  Zdaj  sobie  spraw,  e  nie jest to tylko jego wina, a take
   koderw (...)" (przyp. Crt; sprawa dot. #2 Budynia)

   wite sowa. God bless ya ^ I love ya.


                                     # # #

                        WYWIAD Z GRASSEM - Unknown/Ind


   "(...)  Nie  bybym chyba sob, jeelibym  nie zapyta Ci co sdzisz o
   komercji?  czy  to  jest  wedug  Ciebie scenowo "etyczne"? Czy to jest
   zjawisko  pozytywne?  Chodzi  mi tu gwnie o osawione sidiki Corteza,
   artykle/stuff w CD-Action, party transmitowane w RMFie itd (...)"

   Ehh.  Mylaem,  e ludzie ju z tego wyroli, ale jak wida kady musi
   dooy  swoje 10 groszy. Sprawa CDs; jestem pewny, e pisaem ju cay
   artyku  na  ten  temat,  niestety  nie kojarze gdzie i kiedy. Chyba do
   Budynia  #2...  :)  Powiedz  mi  drogi Unknown, co jest zego w tym, e
   scenowiec  chce  uatwi zamwienie SCENOWYCH CDs innym? Zainteresowany
   nie  musi martwi si o walut (paci w PLN), transfer kasy za granic,
   zadawanie  sobie  pyta  w stylu "doszo? nie doszo? a moe..." itd, a
   wierz  mi;  ja  z  tego tytuu miewaem nieprzyjemnoci. Poza tym, moje
   ceny  s, o dziwo, znacznie nisze od cen producenta, ale jak kto lubi
   przepaca, to prosz bardzo.
   Podejrzewam,  e  wikszo  ludzi  nawet  by nie wiedziaa o istnieniu
   niektrych CDs, ktre s naprawde godne polecenia (np. Scene'96 Dual CD
   i  kilka  innych), gdy producent(ci) nie zadbali o naleyt reklam, a
   ja  jako  polskie  distro  staram si naprawi to niedocignicie. Moim
   zdaniem  cay proceder sprzedawania, a raczej uatwienia kupna jest jak
   najbardziej  pozytywny.  Niemniej  jednak,  kady  ma prawo do wasnego
   zdania.  Aha,  tych  "zbuntowanych" informuj, e niedugo dostarcz im
   kolejnych  materiaw  na niewtpliwie ciekawe artykuy nt tej materii,
   hehe.

   O  sprawie  CD-Action  byo  gono w Measure #3, wic zainteresowanych
   odsyam do tego iszju. Jeli dyskusja bdzie si dalej toczy, to wezm
   w niej udzia, bo jak by na to nie spojrze, jestem "zamieszany" w ca
   spraw.

                                     # # #

   Ot wsio. Umywam rczki.

   CORTEZ^PO?SON
   cortez@irc.pl

   [przepraszam  Corty  za  wtracanie  sie w Twoj text, ale te moje drobne
   uwagi  to  te  za malo  jak na nowego artka... i dzieki za wyjasnienie
   sprawy  Grass'a...  o  Unrealu  (tym  drugim - grafiku) slyszalem i mam
   pare  jego prac.. wiec o nim nie wspominalem, ale ten sam nick i to u 2
   roznych  grafikow  wydal  mi sie rzecza dosc intrygujaca... jeszcze raz
   dzieki  za  rozwianie  watpliwosci...  i jak bys mial jakies nowe CD to
   Measure stoi otworem jesli chodzi o ich reklame.. greetki! - ^grf]
   Jest coraz bardziej lame!                              Pascal/Skywalker

   [Przepraszam  e  text  ukazuje si dopiero teraz, ale niestety dopiero
   teraz go dostaem :( - Grf]

 
  Lamerstwo na scenie                                    Pascal/Skywalker

   Hi wszystkim!!!

   Z  tej  strony  Pascal  z  grupy  Skywalker.  Chc co napisa na temat
   lamerstwa na scenie. Z pewnoci wielu z Was czytao ju Skywalkera#1 i
   co  nieco  si  dowiedziaa  na  temat postaw rnych scenowiczw (min.
   Scorpik, Zenial, Lazur...) W wikszoci `elicie` nie wytyka si bedw,
   gdy  kady  si  boi  o swj tyek i posad na scenie. Jednak w naszym
   magu wyszlimy  z  zaoenia,  e  nie  jest wane czy dany go jest w
   elicie  czy  te  nie, lecz jeli robi lamerskie rzeczy to trzeba mu to
   wypomnie.  Nie  uwaacie?  Jeli wic chcecie dowiedzie si ciekawych
   rzeczy   dotyczcych   sceny,  przeczytajcie  koniecznie  naszego  maga
   Skywalker#1.  Wkurza  mnie  te jedna sprawa dotyczca kilku gostkw na
   scenie.  Mianowicie  jeli  chodzi  o  main-editora  takiego  maga  jak
   Budy#2 czyli Corteza. Ja osobicie nie mam nic co do jego osoby jednak
   denerwuje mnie jego postawa w wydawaniu zina. To, e Budy nie wychodzi
   ju  od  roku  to  chyba  przypomina nikomu nie musz. Tylko czy to ma
   sens?  Artykuy  napisane  do Budynia mona ju w zupenoci wstawi do
   archiwum,  przecie chyba mao kogo bdzie np. interesowa raport z PG3
   -  co  tam  byo to kady wie (zasuga Vaina). Wic co jest grane z tym
   Budyniem?  Jest  kilka  moliwoci, ktre pewnie wpywaj na opnianie
   maga.

   Pierwsz  moliwoci jest brak czasu Corteza, ktry moe nie wydoli z
   segregacj, poprawianiem tak  ogromnej  iloci textu  z tego powodu mag
   si  wic opnia. Jednak z tego co mi Cortez  mwi to wszystkie artki
   s w porzdku  tylko  mag  czasem  si  wiesza. To  nasuno  mi  drug
   moliwo -  czyli  sabiutki koder, ktry  nie  moe sobie  poradzi z
   dobrym zakodowaniem zinka. Jednak czy mamy jednego codera na scenie?
   Po  co dalej udawa, e pewne rzeczy si potrafi gdy wida zupenie co
   innego!  Nie  ma  sensu robi czego czego si jeszcze dobrze nie umie.
   Moim zdaniem mona przecie poprosi kogo o zakodowanie. Przypieszyo
   by  to  edycj  i tak ju przeterminowanego maga. Z tego co rozmawiaem
   ostatnio  z  kilkoma  koderami to wielu chtnie wzio by na siebie : :
   ciar  zakodowania  maga.  Wic  pytam  si:  co jest do cholery z tym
   Budyniem? | | Czy to wszystko ma wogle sens? `--       - -- --'

   Ciekawi mnie te jedna sprawa. Jak bd wyglday chartsy w B#2? Pewnie
   znajd  si na nich takie osobistoci, ktre ju od dawna na scenie nie
   s.  Myl,  e nie jest fajnie poczyta kto by na topie rok temu! Tym
   akcentem  kocz ten  artyku  majc  nadziej,  e  da to niektrym do
   mylenia.

   Pascal/Skywalker

   ps2.  Z  ostatniej  chwili.  Jednak  Budy#2 si ukaza. Nie bd tutaj
   jednak wspomina o jego poziomie i wieych artkach...

 
  "Komputeroholizm"                                      Wodniak/Makuradi

   Chciabym  w  tym  krtkim  artykule  poruszy  temat o uzalenieniu od
   kompa,  a  co  za  tym  idzie od sceny. Napisano na ten temat ju wiele
   artkw  i bardzo mnie one zaciekawiy, wic postanowiem doda swoje 24
   grosze (???) do caej tej sprawy :)

   A wic 'rodzi si' na tym debilnym wiecie nowa choroba. Tak, tak... To
   jest  choroba,  taki  wirus, ktry pochania wszystkich ktrych spotka.
   Moe  wyda  si  Wam to niedorzeczne, ale pomylcie co robilibycie bez
   Waszego  ukochanego komputerka. Napewno wikszo z Was cay swj wolny
   czas spdza przed kompem. Czy to odpisywanie na letki, rysowanie picw,
   czy  te  tworzenie modukw. Mog posuy si swoim przykadem : rano
   buda,  przychodz do domu i zaraz wczam peceta. Mog tak przesiedzie
   przez  ok.  6,7 godzin - to jest maa dzienna porcja :) Ofcoz s jakie
   mae  przerwy  na obiad, czy kibel ale to tylko minuty. No i tak siedz
   przed monitorem do ok. 11 wieczorem, a potem na szybkiego jakie lekcje
   i  nauka  przed  sprawdzianem.  I taki jest mj kady dzie - cay czas
   przed  kompem.  I niestety takie s objawy tej komputeromanii, na ktr
   jestem  ju  od  pewnego czasu chory. A co gorsze, nie mona si z niej
   wyleczy!!!  Jak  kto  zna  jaki  sposb  to  niech  miao pisze, bo
   chciabym  si z tego wyleczy. Moe odczy klawiaturk??? Nieeee, to
   tylko wzmaga 'apetyt' :) Jedyna moliwo to tylko sprzeda lub wywali
   swj  komputerek i odizolowa si cakowicie od tego wiata bajtw. Ale
   jak  dla  mnie  jest  to za cikie, bo nie przeybym jednego gupiego
   dnia  -  tak  bym  si  cholernie  nudzi. Najlepiej jest znale sobie
   jakie  inne  zajcie,  jakie  hobby,  ktremu  powicalibymy troch
   czasu.  Ja ciesz si jak uda mi si na chwil wyczy komputer w celu
   zaadresowania  kopert  i  wrzucenia  letterkw  do skrzynki - jakie 30
   minut... Ale to i tak chyba dobrze.

   Syszaem,  e w USA powstay ju specjalne kliniki dla takich maniakw
   jak  ja.  Oni  (czyt.  naukowcy)  stwierdzili, e  komputery  to wielka
   choroba,  od  ktrej  mona  si bardzo atwo uzaleni. Tak samo jak z
   narkotykami.  Jak  ju  raz  sprbujesz,  pniej  cignie  Ci do tego
   coraz  bardziej, nie moesz wytrzyma, a wreszcie idziesz do dealera i
   kupujesz   dziak   swojego   ulubionego   prochu.  Nie  wiem  jak  ci
   Amerykanie  si  lecz z tej komputerowej choroby, ale chciabym bardzo
   wiedzie.  To  co  tutaj  napisaem  do  tej  pory to skutki psychiczne
   wywoane  przez komputery. A przecie s jeszcze fizyczne, choby coraz
   wikszy  garb,  grube  okulary,  ble  gowy,  ze samopoczucie (bo nie
   powiecie  mi,  e  po  10  godzinach przed kompem moecie spa jak mae
   misie :) Jaka na Was dziewczyna spojrzy, po kilku latach przy kompie. A
   przecie  kady  chce  zaoy  rodzin,  mie  dzieci i dobr prac...
   Wanie,  przyszo... Czy zastanawialicie si kiedy jak Wasze ycie
   bdzie  wyglda  po  30tce???  Czy  jak  przyjdziecie do domu po pracy
   odrazu zasidziecie do kompa? Czy zmienicie si??? Nie mam pojcia! Nie
   wiem  jak  do  kompa  nie  cignie  np.  mojego  staruszka :) Dla niego
   komputer  to czarna magia, najlepiej jak by by wyczony i sta gdzie
   na szafie :) Ile razy ju syszaem e cay czas siedz przed kompem, w
   ogle  si nie ucze, nie mam adnych innych zaj. Jestem leniem, ktry
   tylko  wlepia gay w monitor i je. Nawet mieci nie chce mi si wynosi
   :)  Jestem  tylko  ciekawy  jak  bdzie wyglda moja przyszo... Mam
   nadziej,  e  wylecz si z tego 'komputeroholizmu' i zajm  si czym
   poytecznym.  Choby nauk... Przecie musz skoczy te gupie liceum,
   a  potem  zda  matur  i  studia. Ale jak mam to zrobi skoro na nauk
   powicam jak najmniej  czasu???  Zastanwcie  si co  jest waniejsze:
   komputer czy nauka? Po gebszym namyle na pewno dojdziecie do tego, e
   teraz  najwaniejsza  jest  nauka.  Bo  bez  tego ani rusz! W kocu nie
   bdziecie  siedzie  zawsze na kieszeni starych, jak kupicie sobie nowy
   procesor, wicej ramu skoro bdziecie wywozi mieci??? Pniej dojdzie
   jeszcze  wasne mieszkanie, jakie rachunki i inne pierdoy. A na kocu
   rodzina... A potem, gdy Wasze dzieci bd przymiera z godu, bdziecie
   zastanawia si dlaczego nie skoczylicie szkoy, czemu tak duo czasu
   powicalicie kompowi a nie nauce??? I co wtedy??? Nie mam pojcia! :)
   Ale  zastanwcie si nad swoim przyszym yciem i sprbjcie wicej si
   uczy...

   Ja  sam  planuje na wiosn zapisa si do klubu pikarskiego (waciwie
   to  ju  jestem zapisany, ale ostatnio nie byem na adnych treningach)
   Nie  wiem  jak wtedy wezm czas na to wszystko, ale mwi si troodno :)
   Ale  przecie  tak  wiele  sobie obiecuje: naucz si  asemblerka, bd
   robi  super  logoski  i  stan  si mega swapperem. To wymaga czasu, a
   jeszcze  ta  nauka, czasem jakie imprezki, paniena, telewizor, muzyka.
   O  kurwa!!!  Skd  ja mam wzi na to wszysto czas?!! Pozostawie to bez
   odpowiedzi...  Dobra  bd  ju jako koczy. Mam nadziej, e chocia
   troch  zwrciem  Wasz  uwag  na  temat  komputerowej choroby. I nie
   pozostaje  mi  nic  innego jak yczy Wam, drodzy scenowcy, znalezienia
   sobie  jakiego  hobby,  czego  co  odcignie  Was  na chwilk od tego
   komputera.

                                                        Wodniak

   PS.  Sorki  za ewentualn zbierzno z innymi artiklami, ale troch si
   na nich wzorowaem.
   PS.  Nie  wiem  kto  rzuci  taki pomys (zapomniaem), ale sprawa jest
   warta  'wieczki':  mecz  pikarski  na party. Super  pomys! Pozostaje
   tylko  czeka,  a  jaki  organizator  przeczyta  ten 'pees' (i tamten
   poprzedni,  w  artiklu  innego fana piki nonej :) i zorganizuje takie
   co.  Najlepiej  w  lato, a w ogle najlepiej to na Gravity 98. Byo by
   naprawd COOL!!!

 
  Jak pisa arty...                                           ZeRO/ROS-JA

   Jak   pisa   ARTY,   tudzie  sposb  rozszerzania  listw  i  fachowa
   terminologia   dotyczca   wpywu   koosmitw   na  systemy  rozrodzcze
   pingwinw,  lub  jak  kto  woli  -  molestowanego  kaczorka. W ilu tam
   ksigach, nie pisane wierszem....

   Mamy  godzin  23:39:03  (Ctrl+Q+T),  dnia  paskiego  22-02-98. Raczej
   wieczoor. Siedz, se na wyrku i wlepiam oczy w monitor czternastocalowy
   marki  Alton. Myl. Myl intensywnie. Nawet bardzo. Boli. Ach, racja.
   Wczam  monitor. Od razu lepiej. Ju nie myl. Nie myl, tylko pisz
   arta.  O  czym?  EEeeee...  no wanie.... o czym? Oglnie jest to rzut
   spoeczno-socjologiczny  na szeroko pojty temat tzw. artw scenowych i
   lettero-pisactwa przemysowego.

   Najpierv  arty.  Jak  pisa  arta?  O  czym? Od razu mwi, co by potem
   nieporozumie  nie  byo:  nie  jestem  kurwa adnym szpecjalist w tym
   temacie, po prostu pisz co o tym myl i koniec [kropka].

   Nie  rozumiem  dlaczego  na  scenie  dobry art=dugi art? Popatrzcie na
   tekst  o Win95 mojego autorstwa (O ile Grf zamieci to gwno...) - niby
   osiem  kilo,  a  ndza  tak  koszmarna, e a boli. No ale, oczywicie,
   powiedzia  taki  jeden z drugim, e tak ma by i reszta lepo lezie za
   nimi,  jak lemingi. Jak dla mnie dobry art to: kl pomys (temat) i kl
   wykonanie  (tre).  I  wali  mnie  to, czy art ma trzy i p kilo, czy
   jedenacie.  Dobry art to rwnie taki ktry jest CIEKAWY i oryginalny.
   Zainteresowa czytelnika jest trudno, do tego trzeba mie talent i ciut
   praktyki   (po   co   w   kocu  chodzi  si  do  szkoy,  no  nie?) w
   arto-pisactwie.
   Ludzie,  czy  Wy  na  prawd  nie  widzicie  rnicy  pomidzy pomysem
   (5-6kb),  a  laniem  wody (11kb)??? Pewnie, mona pisa arty i dugie i
   ciekawe,  lecz,  szczerze  mwic,  w Polsce takich text writerw mona
   policzy  na  palcach  jednej  rki (I nie chodzi mi o jeden dziesicio
   kilowy  art na p roku). Po co rozpisywa si, skoro mona przedstawi
   wszystko  co  si  ma  do  powiedzenia  w  krootkiej  i zwizej formie
   (5-6kilo)?   Nie   dotyczy  poradnikw  ;)  Moe  jest  to  wina  magw
   przecigujcych  si w ilociach artw (mamy tylko 500 kilo, a tam maj
   dwa mega...), czsto kosztem jakoci.

   Co  do  tematyki,  to  ju  sami musicie si ciutk wysili, prof. ZeRO
   wszystkiego  za  Was  nie  zrobi.  Powiem tak: nie pisz poradnikw dot.
   sapowania  i  fakowania  stampw. Jak jeste beginner - nie bluzgaj na
   lewo  i  prawo. Jak jeste stary wyga - nie bluzgaj zbytnio. Jak jeste
   Eliciarz, to nie pisz artw ;)))
   Pisa  mona  praktycznie  o  wszystkim co zwizane ze Scen (popularne
   ostatnio  atry  `Co  mnie wkurwia`), i nie tylko. Jak skrobniesz jakie
   zajebiste  opowiadanie  czy  `recenzj`  z  jakie hardkorowej imprezki
   (tylko real, bo kit to w tego typu artach mona wyczu na kilometr), to
   nic  zego si nie stanie, a i art powinien powinien si gdzie ukaza.
   Jak  jeste pojebany - pisz pojebane arty, jeli chodzi o mnie - kocham
   pojebacw (swj do swojego...) i odjechane arty. No a przede wszystkim
   -  nie  pisz  tak  jak  ja  -  od  razu Ci zwyzywaj od lamerw (ale w
   przeciwiestwie do mnie nie bdzie to suszne).

   Listy.

   Listy  otrzymuje  kady  z nas (wyczajc byych `wanna-be` redaktorw
   mEGA mAGA pC, oni pisz sami do siebie ;). Kady z nas wie jak to jest.
   Czasem otrzymujemy cieplutki picio kilowy lettersik, a czasem notk na
   600  bajtw.  [Tu  maa uwaga: dugo artw i dugo listw to nie to
   samo,   cho   moja  opinia  podobna.  eby  nie  byo,  e  sam  sobie
   zaprzeczam].  Jak  to  jest?  Jak  przeduy dwukilowego leetka? Po co
   przedua   dwukilowego   leetka?   Czy  warto  wysya  przeduonego
   dwukilowego  leetka?  Czy  po  drugiej stronie monitora jest odwrotnie?
   Eeee....  sorcie,  zapdziem  si.  Powtrz si: nie lubi standartw
   `6kilo`.  Jak mam komu co do powiedzenia to pisz dugi list, jak nie
   to albo nie pisz w ogle, albo wysyam maila. Koniec, adnej filozofi,
   nic  w tym nie ma. Inna sprawa to pierwszy list: raczej nie powinna by
   to   notka  :)))  Dobra,  to  mam  ju  za  sob,  przejdmy  teraz  do
   najpopularniejszych sposobw przeduania listw.

   1.  Cytaty.  Heeeee....  najpopularniejszy  sposb  na  Scenie (sam tak
   robi).  Polega  na zamieszczaniu cytatw z poprzedniego listu osoby do
   ktrej  si  pisze.  W  sumie  nie  jest to takie ze - mog czasem nie
   pamita  co  pisaem  w  licie  2  miechy  temu,  a  i  list  taki na
   czytelnoci zyskuje.

   2. Aski. Heeeeeeeeeeee............. Prawie kady przy swoich listach ma
   jakiego  logosika (Hi! Shogun). Dobry ask razem z ramkami itp. zajmuje
   rednio 2 kilo, a jak si uprze to nawet i pitk. Trzeba przyzna, e
   taki  `papier  firmowy` w wykonaniu dobrego askera, to mae arcydzieo.
   Jeli  kogo  to interesa - moja oprawa zajmuje rednio 1,5 kilo, a jak
   zamieszczam  logo  groopy to w okolicach 4 kilo. Dobra oprawa na prawd
   uprzyjemnia  czytanie  listw. Zwaszcza jak kto czyta po 10 dziennie.
   Zawsze jaka odmiana.

   3.     Znaki.     Inaczej     mwic     buki     na     p    ekranu
   ;)))))))))))))))))))))))))))), wielokropki (... no wiesz .... .... nie,
   nie  mog...  ....kurwa....)  i  wszelkie  pochodne powyszych. Zapewne
   wikszo  robi  to  cakowicie  niewiadomie,  cho tym sposobem mona
   znacznie powikszy dugo leetka.

   4.  PiEsy.  Najprostszy chyba sposb - walisz 15 x p.s., podpisujc si
   pod  kadym, of koz, i list tyje o 2 kilo. Bardzo rzadko stosowany, ale
   zdarza si.

   5.  Cytaty  2.  Tym razem ju nie korespondenta, lecz np. z muzyki. Sam
   lubi  zawrze  jaki  cytacik  z  Kazika czy Kalibra 44, a czasem wal
   cytat  z ksigi Ezechiela (25,17 - ale w angielskiej Biblii, w polskiej
   jest cakiem inaczej) czy kilka rymw mojego kolesia - MC (Hi!SPID) lub
   fragmenty  z  Apokalipsy  w.  Jana  (Tu info: Nie, nie jestem gorliwym
   katolikiem,  po  prostu  lubi niektre fragmenty Biblii). Mj ulubiony
   sposb,  cho  nie  robi tego dla przeduenia listu (taa.....) - fakt
   pozostaje faktem.

   Jeli  wszystkie z powyszych sposobw odpadaj, zawsze mona opisa co
   si  dzi  dziao  w szkole/pracy/na ulicy. U mnie ostatnio palantownia
   znalaza bomb w samochodzie. Mwi ci takie ja..... i tak dalej, i tak
   dalej.  Inna sprawa, e listy niektrych swapperw skadaj si tylko i
   wycznie z tego typu bajerw. heh.

   Lecz  jakby  si  stara, i tak nie ukryjesz prawdziwej dugoci listu
   (chyba,   e  piszesz  do  skoczonego  debila  czytajcego  listy  pod
   wordpadem  ;),  a  sam  moesz  nawet  wyj  na doopka (patrz Stefan -
   napisa mi pkilowego letka, a potem rozdyma go do omiu kilo. Ju ja
   mu  saperzynie dam...) czy innego mutanta. Poza tym: na chuj to robi?
   Bezsensu,  przynajmniej  jeli  kto  robi  TO  tylko  i  wycznie  by
   przeduy list. Kto powie, e lamer jebany jestem, i fakam sam siebie
   (bo zamieszczam trzykilowy ask w kadym licie). _c_ jak to mwi taki
   jeden - wodospady byy, wodospady s i wodospady kurwa bd.

   Wanie  doszedem  do zakoczenia - inaczej mwic: opucia mnie wena
   tfu-rcza,  i  czas  koczy tego enujcego arta. O kurwa.... 6 kilo...
   Out.

                                                              ZeRO/ROS-JA

   p.s. - blebelbelbelblebelbegb
   ZeRO/ROS-JA
   p.s.2 - bleblbelbelbleblebleble
   ZeRO/ROS-JA
   p.s.3 - ...i jeszcze jeden, i jeszcze raz...
   ZeRO/ROS-JA
   p.s.4 - fajne, no ni?
   ZeRO/ROS-JA
   p.s.5  - ostatnio zrobiem sobie nowy `papier firmowy` - teraz to ju 5
   kilo.
   p.s.6 - zauwayem, e art jest bez sensu...

 
  I oto kolejny artyku o askach...                          ZeRO/ROS-JA

   ...co popularne to ostanio...

   Mamy  godzin  23:39:03  (Ctrl+Q+T),  dnia  paskiego  22-02-98. Raczej
   wieczoor.  Tak sobie wisz nad kompem, rozmylam o czym by tu napisa i
   wlepiam  oczy  w  monitor  czternastocalowy  marki  Alton. Myl. Myl
   intensywnie. Boli. Ach, racja. Wczam monitor. Od razu lepiej. Ju nie
   myl. Nie myl, tylko pisz arta. O czym? EEeeee...
   No  wanie....  o czym? Tak w sumie to jest to kolejny tekst o askach,
   aczkolwiek  nie spodziewa bym si raczej kolejnego poradnika, cho kto
   wie...  Co  to  jest azk, wie kady. Jeli Kady nie wie, to odsyam do
   jakiego  starszego  maga  (np.  do  msr#3  -  tam  jest  mniej  wicej
   napisane). Chyba kady te, poza teori azka, ma przerobion take azka
   praktyk,  czyli mwic po ludzkawemu - widzia par azkw. Tak, tak to
   te miesze rysuneczki i plikach tekstowych. C to ciekawego, o azkach,
   chc  powiedzie  w  tym  arcie?  Chc ja, mianowicie, przedstawi moj
   opini na par dotyczcyck ascii/ansi tematw.
   Pierwszy  interesujcy nas temat to `automatyka` w ascii??? Co to jest?
   Mniej  wicej  to  samo co fractal painer i skaner w normalnej grafice.
   Inaczej mwic - co moe zrobi azker by pj na atwizn. Tematem tym
   ciut  wychodz  w  przyszo, ale kit z tym, nikt mnie za to chyba nie
   powiesi???
   Kady  azker  dubie  te  swoje  rysuneczki  pod jakim programem. I tu
   zaczyna  si problem. O ile w obecnie istniejcych progamach azker musi
   wszystko  robi  sam,  to  -  id  o  zakad - za jaki czas zaczn si
   pojawia  programy  skutecznie  wyrczajcego  czowieka. Ale powroomy
   moe  do  teraniejszoci.  Dzi  azker  sam  musi cieniowa, wygadza
   krawdzie,  w  ogle  -  wszystko.  Jedyn  rzecz  ktr  mona zrobi
   `programowo`  s  operacje  na  blokach,  a  i  to  nie  we  wszystkich
   programach  (Edytor ktrego uywam - SHMANSI - nie ma takiej opcji, tak
   mi  si  przynajmniej  wydaje  ;).  I  to  jest  jak dla mnie okee - by
   zrobi fajny logosik trzeba si ciutk napoci.
   W kocu kto zrobi `azkow` wersj fractal paintera i zacznie si robi
   nieprzyjemnie. Azker bdzie mg programowo obraca bloki o zadany kt,
   bdzie mg automatycznie cieniowa jednym z kilkunastu sposobw. Co to
   oznacza dla ascii? Koniec. Przynajmniej z artyzmem i przelewaniem gbi
   w  te  kilka linijek rnych miesznyh znaczkw. Id tokiem rozumowania
   lamera - po co mam si trudzi by uzyska adnie wycieniowan, tu i tam
   lekko  zdeformowan  literk  A,  skoro  mog narysowa cztery kreski i
   `altem`  wczy  menu  `effects`?  Ciemno  to wszystko widz, panowie,
   ciemno...
   eby byo jeszcze ciemniej wyjd oczami wyobrani jeszcze dalej. Pewnie
   powstanie program do konwertowania, powiedzmy gifw, na pliki tekstowe.
   To si da zrobi!!! Zwyke pomniejszanie i redukcja kolorw. Jakie tego
   bd  skutki  -  wiadomo. Lamer wklepuje sobie `gif2ans.com marysia.gif
   marysia.ans`  potem przez kwadransik z deka retuszuje otrzymaego azka i
   ju  jest  artycha ca gb - normalnie Boog azkowego wiata. Wszystko
   piknie,  tylko  czemu  mi  si to nie podoba? Tak samo jak u grafikw,
   zaczn  si  wojny  o to kto rysowa rcznie, a kto skorzysra z pomocy
   softu.  Wiem  z  wasnego  dowiadczenia,  e  jeli `fake` jest dobrze
   zrobiony  -  mwi  tu  o  zwykej grafice - to naprawd trudno takiemu
   kanciarzowi udowodni win (Mona na jakim party usadowi przed kompem
   i  powiedzie  `rysuj,  jake  taki  dobry`  ;).  By  w  miar zgrabnie
   zakoczy  ten  akapit pozwol sobie na malutk odezw: Panowie koderzy
   (?), nie uszczliwiajcie nas robic takie programy! Mi tam obecny stan
   rzeczy wielce odpowiada. To tyle.

   Drugi  temat jaki bym chcia podj w tym artiklu jest koszmarnie niska
   ilo polskich ascii/ansi makerw. Przegldaem sobie ostatno adverty z
   kilku  magw,  i  doszedem do smutnego wniosku... mao nas. `Zawodowo`
   azkami  zajmuje si, w najlepszym, wypadku 30 loodzi (Przesadzam chyba,
   no  ni?).  No bo tak mamy, wiadoma sprawa, IPC i... i co? Jest Blur ale
   jako nie miaem do nich szczcia - jak zobacz jaki pack to bd si
   mg  wypowiedzie.  No  wic  mamy  IPC,  Blur i kilk(unastu) `wolnych
   strzelcw`  (jeli  pominem  jak  wan  grup,  to  wybaczcie, ale
   ostatimi  czasy  jestem  bardzo  do  tyu,  jeli  chodzi o scen) - to
   wszystko,  a  i tak przynajmniej poowa z `nich` jest grafikami, a azki
   trzaska jakby dodatkowo.
   Jak  na  razie  niezmiennie krluje IPC (Nie to ebym co do nich mia,
   tylko stwierdzam suchy fakt), i nic nie wskazuje na to, by stan ten si
   w najbliszym czasie zmieni.
   Nie  ma  co  marzy o wejciu do chartsw kategorii azker i azki grupka
   (wiem,  wiem  jest w msr, ale dziwne by byo, jakby nie byo. Czy co).
   Nie  ma  co  marzy  o  azki  kompotach na wszyskich polskich imprezach
   scenowych.  A  moe  jednak?  Moe  by  tak zmajstrowa jak now azki
   grupk,  co? Ludzie, zrbcie co, bo pomrzemy w zapomnieniu. Wydawajcie
   paki.  Twrzcie  grupy.  Domagajcie  si  NASZYCH  kategori  w  magach.
   Zasypujcie  editorw artami o ascii. RBCIE CO!!! Pokacie, e CHCeCIe
   i  MOeCIe  co  zdziaa!!!  Niech  mocz  bdzie  z wami... Ciutke si
   zagalopowaem... sorcie.

   Ostatnia  ju sprawa - czemu nie grafika, tylko logoski??? 99% azkw to
   logosiki.  99%  azkw  to  te  fajne  napisy,  co  to do advertw (albo
   file_id.diz)  pasuj.  Zawsze azki s DO CZEGO. A czemu by nie tworzy
   samodzielnych grafik, takich normalnych, takich fajnych, takich duych,
   takich dopracowanych, takich... Samodzielne azki rysunki mona policzy
   na  palcach  jednej  grupy partowiczw w przedziale, a i tak nie s to,
   zazwyczaj,  azki pecetowe, tylo albo amigowe, albo z internetu. Szkoda,
   bo  mona  w  tej  dziedzinie naprawd sporo zdziaa. Pomylcie o tym,
   koledzy azkerzy (o w twarz, ale mi muminowskie zdanie wyszo...).

   I to by byo wszystko, przynajmniej jeli chodzi o ten art. Out.

   mody  azker  z  krwi  i  kooci,  a  czasem  tylko  grafik i teksciarz
   ZeRO/ROS-JA

 
   O measure uwag kilka                                              Jason

   hmmm...  w  sumie  to ten tekst mgbym wysa jako list do garfielda i
   lexusa,  ale  myl  e te uwagi bd istotne take dla innych edytorw
   rozmaitych zinw.
   chodzi  mi  o  zapowiedzi zmian dotyczcych measure'a#5. garfield wpad
   bowiem  na  pomys  zmiany  zasad gosowania poprzez wprowadzenie prawa
   'jeden wpis - jeden punkt'.
   eh,  garfield,  ja rozumiem e bycie editorem tak duego chartsmaga jak
   measure  pociga  za  sob nie tylko zaszczyty, ale te (a nawet przede
   wszystkim)  ciki  zajeb  od  rana  do  nocy, zwizany z podliczaniem,
   korygowaniem,  zaatwianiem  i  tym  podobnymi  rzeczami. nie wiem, czy
   zasad  takiego  liczenia  votek  wprowadzie, eby sobie uly? jeli
   tak,  to  myl,  e sensowniej byoby powikszy staff o jeszcze jedn
   osob,  ktra  zajaby  si  tylko  liczeniem vot. jeeli za chciae
   osign  'wiksz  sprawiedliwo',  to  chyba  niezbyt  ci  wyszo...
   niestety,  prawo przyznajce kadej osobie wpisanej na charty jednakow
   ilo  punktw  jest  bdne  z  zasady. moe may przykadzik: zamy
   sobie  e  do  measure'a#5  przychodzi  51  votek.  pidziesit z nich
   zawiera  ksywy  wszystkich asciimakerw, ktrzy byli na chartach w m#4.
   ostatnia  wysana  jest  przeze mnie, podpisana 'jzek kowalski/ind.' i
   zawiera  tylko  moj ksyw. i w tym momencie jestem na szczycie, a eby
   byo  mieszniej,  na  drugim miejscu jest ex-aequo dziewi osb... co
   wicej,  biorc  pod  uwag ilo asciimakerw w polsce, jestem pewien,
   e  o miejscu na licie bdzie decydowa jeden gos 'fte lub wefte :)',
   a  rozpito  w  iloci  gosw midzy miejscem pierwszym i dziesitym
   bdzie nie wiksza ni 10.
   dalej: zamy e przychodzi tylko 50 votek, na kadej na first place'u
   jest  fitzroy,  a  na  10  ja. na miejscach 2-9 rozmaici ludzie. efekt?
   fiztroy  ze  mn  na szczycie, reszta niej. i to pomimo, e _nikt_ nie
   gosowa na mnie jako na najlepszego...
   cay  czas  mwi  o  asciimakerach,  bo  tam  sytuacja,  ze wzgldu na
   niewielk   ich   liczb,   jest   najbardziej  przejrzysta.  w  innych
   kategoriach, takich jak demo czy grupa, by moe nie bdzie a tak le,
   chocia  na  pewno  duo  mniej  wiarygodnie  ni  dotd.  w  zwizku z
   powyszym  demonstracyjnie nie wypeni voty do m#5. uwaam, e jest to
   pozbawione sensu i niepotrzebne.
   jak mona zaradzi sytuacji? moliwoci, tradycyjnie, s dwie. pierwsza
   -  utrzyma  zasad  'jeden  wpis - jeden punkt', ale zmniejszy liczb
   place'w  na  votce  do  trzech.  niestety,  w tym momencie pojawia si
   kolejny  problem - rnice w ilociach gosw stayby si wrcz race.
   pozostajc  przy  makerach  -  kady wpisaby na vocie fitzroya, simona
   kinga i cro (wg m#4), ktrzy zajliby pierwsze miejsca z przytaczajc
   iloci  punktw,  a  midzy  miejscem  3  i  4  byaby  rnica np. 40
   pointsw. (tzn.: 1.fitz [50], 2.sk [49], 3.cro [47], 4.trance [7]... of
   coz  to tylko przykad, rwnie dobrze trance mgby by pierwszy) druga
   moliwo  jest  o wiele lepsza, a jest ni po prostu powrt do starych
   dobrych piciu miejsc na votce i liczenia na zasadzie 'pierwsze miejsce
   - pi punktw, drugie - cztery...'.
   okiee...   nastpna  sprawa.  uwaam,  e  naleaoby  wprowadzi  przy
   gosowaniu obowizek podawania dokadnego adresu. w ten sposb editorzy
   mog  sprawdzi, czy nikt nie pomaga sobie w wejciu do elity za pomoc
   kupy votek od nieistniejcych osb...
   co  tam jeszcze?... acha, w m#5 ma si znale ponad megabajt tekstw z
   ex-krayzegi.  no  i  zajebicie.  ja  mam tylko ma prywatn prob do
   lexusa:   please,   zrb   _ostr_   selekcj!   [lxs:  ostr  selekcje
   przeprowadzi  Grf  :)]  boj  si,  e  measure  zostanie  zalany  ton
   artykuw  pisanych  przez  beginnerw  i  w efekcie bdzie przypomina
   pewien  magazyn  dyskowy (jaki to napisz ci w licie, bo nie chc przy
   ludziach  :)  ),  ktry  wyczyem  pi  minut po wczeniu, mimo, e
   zewntrznie  by  zajebisty.  po  prostu  nie miaem siy przebija si
   przez   tony  artykuw  nucych  sw  beznadziejnoci,  zarwno  pod
   wzgldem  tematycznym,  jak i ortograficznym (chyba, bo nie pamitam :)
   ).  okieee,  inna sprawa: mio, e measure jest kodowany, ale nie wiem,
   czy  jednak  nie  popadacie w przesad. po kiego grzyba a dwa moduki?
   jeden  spoko  styka,  a  tak  measure zajmuje prawie cay dysk. a teraz
   jeszcze  ten  megabajt  tekstu  z  krayzegi i pewnie dwa dyski? budy w
   wersji 2.0? :)
   a  sam  kod  -  fremen,  please,  popraw klawisze, bo czasem trzeba si
   pomodli,  zanim zadziaaj. [lxs: nie trzeba si modli tylko wyczy
   NumLock,  ale myl e Fremen si poprawi :)] to tyle uwag krytycznych.
   chwali  nie bd, bo i po co? eby powiedzie, e to najlepszy magazyn
   jaki  w yciu widziaem (no, powiedzmy, poza bad newsem #3)? trzymajcie
   si, chopaki, i szcz procesorze! [lxs: bg zapa ;)]

   Jason.

 
  Re: 'O measure uwag kilka'                              Garfield/LO 2+7

   ...ogromna  przestrze  mej  pustej  czachy,  bezgranicznie  wielka jak
   otcha  wszechwiata,  a  w  niej dwie, jedyne, podarte nieco drugami
   aczkolwiek  ruchliwe  i  nie powiem cakiem sprawnie lewitujce komrki
   mzgowe.  I  nagle  BUM!  Zderzyy  si...  wpadem na kolejny genialny
   pomys  -  diodka  sygnalizacyjna  nad  m  gow  zamrugaa,  ja za z
   krzykiem  "Au  Reka!" (czy jako tak ;) wyskoczyem z wanny i nagi, jak
   mnie   Bogowie  stworzyli,  wybiegem  na  ulice  (ha  -  chcielibycie
   swintuchy,  ale  niedoczekanie... ;)) obwieci swiatu tajemnice nowych
   chartw  w Measure. Swiat za z dezaprobat obrci si do mnie "tyem"
   i  (jak  to  znakomicie  ujli  panowie z grupy Monthy Pythona) pierdzi
   oglnie  w moim kierunku... brakuje jeszcze tylko by powiedzia 'Niii!'
   (odsyam  do  "Poszukiwaczy  witego  Grall'a"  teje  nie scenowej na
   szczcie  grupy  ;))...  To,  po krtce oczywicie, caa historia tych
   nieszczscnych  chartw  -  ale  moe  zacznijmy nastpny, powaniejszy
   nieco akapit...

   Tak, rozumiem e pomys moe wyda si nie przemylany, bo i jest taki,
   ale dlaczego by nie sprbowa? Od razu na pocztku pragn bym odrzuci
   zarzut   jakobym   chcia  sobie  uly  w  pracy.  Wrcz  przeciwnie -
   powikszajc    dwukrotnie   "powierzchni"   votek   dooyem   sobie
   dwukrotnie  wicej  pracy - i bez wzgldu na to czy kadej groopce bd
   dodawa  jeden,  czy  pi punktw punkty te zliczy i wpisa musz! Ot
   poprostu mylaem (nie twierdz e dugo, czy bardzo intensywnie ;)) e
   taki  wanie sposb gosowania duo bardziej adekwatnie i wiernie odda
   stan  sceny.  Jak  wida,  lub  jak  Ci si Jasonie wydaje e widzisz -
   myliem si. Zasady gosowania si zmieni, sam jeszcze w tej chwili nie
   wiem  na  jakie,  ale  zajrzyjcie do aktualnych votek - tam jest podana
   dokadna  i  mam  nadziej satysfakcjonujca kadego punktacja - jednak
   dopiero  od  numeru  #6.  Measure #5 jest odbiciem w moj strone, i mam
   nadzieje  e wybaczycie t odrobink ekstrawagancji i walki z kanonami -
   ot  may eksperymencik ;). Wracajc na momencik do Twojego textu - osob
   do  podliczania vot sobie ju znalazem... w tej chwili gboki  ukon w
   stron  Atom'a/Platoon  ;), ale sam niewiem czy mu t posad oddam - bo
   cu mi poza podliczaniem pozostaje jako main editorowi? Byczenie si do
   gry brzuchem jak Lexus ;) ?

   Teraz moe przykady, teoretyzowanie itd. Rzeczywicie - na przykadach
   wszystko  wyglda adnie, a moe nawet i piknie. Teoretyczne przykady
   wykazuj  rzeczywicie drobne bdy w tym sposobie podliczania, JEDNAK,
   po podliczeniu ju 25 votek mog Ci ze spokojnym sumieniem powiedze e
   si  poprostu delitaktnie rozmijasz z rzeczywistoci. Rzeczywisto to
   na szczcie nie teoretyka i chartsy w Measure bd si znacznie rni
   od  przedstawionej  w  Twoich  przykadach  jednej  wielkiej chartsowej
   klski.  Nie  twierdz  e  tak jak przepowiadasz nie mogo by si sta
   jednak...

   >>  co  wicej,  biorc  pod  uwag ilo asciimakerw w polsce, jestem
   pewien,  e  o  miejscu  na licie bdzie decydowa jeden gos 'fte lub
   wefte  :)',  a  rozpito  w iloci gosw midzy miejscem pierwszym i
   dziesitym bdzie nie wiksza ni 10.
   - zaoymy si? ;)

   >> uwaam, e naleaoby wprowadzi przy gosowaniu obowizek podawania
   dokadnego  adresu.  w ten sposb editorzy mog sprawdzi, czy nikt nie
   pomaga sobie w wejciu do elity za pomoc kupy votek od nieistniejcych
   osb...
   -  tak,  mylaem o tym, a jake, jednak nikomu by si tego miejsca nie
   chciao wypenia, a ja z koleji nie mieabym satysfakcji z podliczania
   dwudziestovotkowych  chartsw  - bo pewnie tyle, jeli nie mniej - byo
   by  na  vocie  wpisanych  adresw.  Hmmm...  niewiem?  Taki czesy teraz
   nadeszy  or sumthing? Wszyscy wszdzie wsz afery, tu pomaganie sobie
   w  wejciu do elity, tam fuckowane chartsy... wybaczcie moi drodzy, ale
   po to siedz sobie na tej scence by cho troszk si w niej orientowa,
   i zwracam uwag na 'nowych' staram si take zapamita ich nicki, poza
   tym   95%   votkujcych   albo  znam  osobicie  (sam  prosiem  ich  o
   wypenienie  votki)  albo  w  ich  scheetkach  znajduj  si ich wasne
   adverty,  of  coz z adresem, wic - wprowadzanie tego w vocie wydaje mi
   si  tylko  niepotrzebnym  utrudnieniem  i  strat czasu. Tak drogi mj
   Jasonie,  teraz  napewno  pienisz  si na myli ile najprzerniejszych
   machloji  moe  wynikn  z  podliczenia tych 5% votek o ktrych nie mam
   pojcia  'z  kd waciwie s?'. Gnam wic rczo uspokoi Ci: wszelkie
   wygldajce podejrzanie voty bd kasowane... od numeru #6 jednak!

   Sprawa  nastpna  -  2  modki  itd.  Tak  w #4 byy dwa modki, w #5 i w
   kolejnnych  numerach  bdzie  ju ich stale cztery. Poprawia si take
   grafika  (przez  co zin zajmuje "nieco" wicej miejsca, ale...) i dla mnie
   naprawde  nie  stanowi  problemu  wydanie  zina mieszczcego si na dwu
   dyskach...  znwy  WYBACZ drogi Jasonie, ale czasy jednodyskowych magw
   ju  dawno  miny: Bydy#2, ostatni Rezydor, Fleur#1... i zapewne nowy
   Dragon  i  Tankard - mam wymienia dalej? A dwa i wicej modukw po to
   bycie  mieli  czym  sobie  umili  czytanie  textu, z czterech napewno
   wybierzecie  co  dla  siebie  -  zwaszcza  e  wyjtkowo staram si o
   selekcj  i  jak  najlepszych  muzykw,  pacc  za  to iloci miejsca
   zajmowanego  przez zina - uwaam e warto. Tyle ju tych moich reakcji,
   bardzo  dzikuj  za  opini  na  temat  Mejzura,  przydaa  si  jak i
   wszystkie  inne,  wic Wy te piszcie co mylicie - mj e-mail na pewno
   znacie... cze!

   garfield/core^ipc^lo 2+7

 
  Co w moduach piszczy...                            Suchy/Loaf of brain

   Jako,  e  nie  mam  gowy  do  wstpw,  zaczn z troch innej beczki.
   Niedawno  czytaem  sobie  DemoNews  150,  w  ktrym  zamieszczony jest
   wywiadzik  z  niejakim Snowmanem. Ot wspomniany czowiek mocno bluzga
   na  Sound  Blastery  (wiem,  e to ju mocno objechany temat, ale musz
   dorzuci  swoje  trzy  grosze, a potem przejd do tego, o czym chciaem
   napisa),  zupenie  nie uzasadniajc swojego zdania. Ociupink mnie to
   zdenerwowao,  wic  teraz  ja  troch  nafuckam na GUSy. Uwaam, e te
   karty  s  OK, ale naprawd nie nadaj si do robienia muzyki, tylko co
   najwyej   do  gier.  Nikczemnym  sprawc  takiego  stanu  rzeczy  jest
   "wspaniaa"  gravisowa pami. Standardowo w GUSie jest jej 1Mb, co dla
   kogo,  kto  robi moduki duej ni trzy miesice moe nie wystarczy.
   Co z tego, e to rozwizanie odcia ram, skoro po pewnym czasie trzeba
   konwertowa  sample na zgrzytajco-trzeszczce 8bit, co i tak na krtko
   pomoe.  S  te  tacy  gocie jak Dune, ktrego muzyka rulezzz, a jego
   utwory  rzadko przekraczaj 300kb, jakkolwiek o jakoci sampli wolabym
   si  nie  wypowiada.  Niedawno  z kumplem (Yo Amolus! Kojarzysz boba?)
   robilimy  moduka,  ktry  zajmuje  ponad  25Mb  i  jeszcze  nie  jest
   skoczony.  Niektrzy  pewnie  sdz,  e musi by strasznie lamerski i
   peno  w  nim sekwencji. Ot jest to utworek metalowy z du ilo- ci
   gitarowych  riffw  i wokalem - wszystko w 16 bitach, co, mam nadziej,
   wyjania jego rozmiary. Chciabym usysze to na gravisie.
   >>>TU  NASTPUJE  KONIEC  MOJEGO  CHRZANIENIA  O GUSIE, WIC MOESZ JU
   CZYTA<<<
   Wiele  osb  sdzi,  e  uywanie cudzych sampli w swoich moduach jest
   lamerskie.  Nie  mog  si  z tym do koca zgodzi bo w kocu nie kady
   jest  posiadaczem  syntezatora, perkusji itp. A co z samplowaniem np. z
   radia  czy  kompaktw  z  muzyk?  -  zapytaj niektrzy. Moim skromnym
   zdaniem to te jest uywanie cudzych sampli. Co to za radocha sysze w
   trzech  moduach  pod  rzd  podkad  perkusyjny  z "Voodoo People" The
   Prodigy???  -  mnie  si  to  serio przytrafio. A skoro ju zszedem z
   sampli  na podkady perkusyjne, to napisz co o loopach. Uwaam, e to
   jest  dopiero lamerstwo (Ilu ju sobie wrogw narobiem? ;). Siada taki
   gostek  za  pecetem,  wgrywa FT2, aduje kilka losowych sampli, sejwi i
   zaczyna  szpera  po  kompaktach z loopami. O, ten jest dobry - myli -
   moduek  bdzie  redni,  ale  z  takimi  bbnami to si nawet Chemical
   Brothers  chowaj.  Sorry,  e si czepiam, ale co to, kurde, za sztuka
   powtarza  w  kko ten sam zrzucony skd podzia? S dwie sytuacje, w
   ktrych  toleruj loopy. Pierwsza - 4 kanaowe moduy. Po prostu nie da
   si  stworzy  dobrze  brzmicej  perkusji  w  1  ciece (zakadam, e
   pozostae  3 to jakie inne brzmienia), chyba e to pocity loop. Kiedy
   ja  robi  moduka,  to na bbny zuywam najczciej od 3 do 5 trackw.
   Druga moliwo tolerowania przeze mnie "kawakw" moe zaistnie tylko
   wtedy,  gdy  s one wasnej produkcji. Mam na myli samplowanie swojego
   walenia  w  gary,  gry  na keyboardzie lub tworzenie loopa z klasycznej
   trackowanej  perkusji  w  celu  dodania jakiego efektu typu flange czy
   reverb.
   Wracajc  do  wczeniejszych  mych rozwaa w klimatach: cudze sample -
   lame,  czy nie lame, zapomniaem napisa o pewnej gryzcej mnie rzeczy.
   Mianowicie  nie  wspomniaem  o  tym,  e  popieram  rippowanie jedynie
   krtkich sampli, np. pojedynczych stukni perkusji, jakiego pianinka,
   stringa, itp, natomiast za szczytowe lamerstwo uwaam sciganie cudzych
   riffw  gitarowych  czy  wokalu.  Tak po prostu nie wypada, a nawet nie
   wolno.  Mimo,  e  nie  mam  nic przeciwko rippowaniu, osobicie rzadko
   stosuj  t  metod pozyskiwania brzmie, gwnie dlatego, e wikszo
   krcych moduw jest 8 bitowa. Poza tym jest pewn radoch stworzenie
   wasnych dwikw przy pomocy np. Sound Forge'a lub Rebirtha.
   Jest  jeszcze  jedna  sprawa, o ktrej chciabym napomkn. Wielu ludzi
   wkurza  si, e na parties sysz tylko techno i techno. Myl, e tego
   przyczyn  jest  fakt,  i  do  robienia  muzyki  w  tych klimatach nie
   potrzeba  praktycznie  adnego  sprztu (poza komputerem, of coz). Poza
   tym  bardzo czsto pojawiaj si ograniczenia wielkoci moduw, co nie
   wpywa  zbyt  pozytywnie  na morale twrcw, bo gdy siedzc od tygodnia
   nad  harcore'owo  -  industrialno  -  metalowym songiem z dug ciek
   wokaln,  powoli  zmierzajcym  do  objtoci 5Mb, dowiaduj si, e na
   party  maxymalna  wielko  modua to 1Mb, szlag ich trafia i zabieraj
   si  do  robienia  prostego  trance'u zajmujcego 500kb. Uuff... Ciutk
   przydugie zdanko.
   Dobra, co chciaem to napisaem. Sorki, jeli kogo uraziem, ale takie
   ju  s  moje wypaczone pogldy. Jeli chcesz pogada albo swapn pare
   sampli  (16bit  please)  lub  modukw,  to  mailnij  sobie  na  adres:
   >winsuxx@friko4.onet.pl<.  Teraz  kocz, bo si zaczyna "Millenium", a
   cakiem lubi ten serial.

   Suchy/Loaf of braiN

 
  DEATH znaczy mier.                                        ZeRO/ROS-JA

   Oto  kolejna  ju, w tym wydaniu MSR, moja recenzja maga. Tym razem pod
   loop  wziem  pierwszy  isi maga DEATH, ktry znalazem na, wsytd si
   przyzna ;), jakie pycie CDA.
   Dobra,  starczy  tego przepraszania - czas na misko. Pierwsza sprawa -
   mag w ogle nie dziaa na 1 megowej karcie Tseng (ISA), mojego koompla,
   Ella. Do dziwne, poniewa Ell nigdy z ow kart problemw nie mia...
   No c, kademu si zdarza. U mnie, na trajdencie, chodzi oki. Pierwsza
   rzecz   ktra   si   rzuca   w   oczy  -  panele.  Mimo,  i  wykonane
   `automatycznie`  (sprej+negatyw - p godzinki roboty), prezentuj si,
   w  poczeniu  z jakimi rentgenami w tle, naprawd wietnie. Normalnie
   wida,  e  kto  popracowa  nad dizajnem maga. Ale uyty font jest po
   prostu cienki - wyglda jak zwyky font systemowy, co raczej nie wpywa
   pozytywnie  na  wygld  maga.  Szkoda,  bo  mona to byo zrobi lepiej
   naprawd  niewielkim  nakadem  si.  Ale oglne odczucia o wygldzie -
   cooool.
   Co  do  muzyki,  to  mody  s  trzy, z czego tylko jeden jest jako tako
   zjadliwy   -   Children  Milesa,  za  ktrego  twrczoci  raczej  nie
   przepadam,  lecz wiem, e sporo loodzi go lubi. Pozostae dwa utwory s
   niespecjalne  -  enujca  wersja  `Eye  of the tiger` z serii filmw o
   Rockym i jaki niezidentyfikowany nr trzy. W sumie jest tak sobie, byle
   by nie klika na przycisk muzyka (Miles jest ustawiony jako default). A
   w  ogle  to  lepiej  podczy  suchawki  do  wiey (polecam `Reload`
   Metalliki  -  naprawd  chodna  pyta).  Tyle  o  muzyce. Teraz ciut o
   interfejsie.  Kolejny  zawd  -  interfejs  jest  bardzo prymitywny. Po
   pierwsze  -  by  wczy  jakikolwiek  przycisk  trzeba wcelowa w ma
   `lampk`  znajdujc  si  na owych nieszczsnych przyciskach. Mnie tam
   nie  bawi  zabawa  _wceluj_w_piksela.  Co do przyciskw to dziaaj one
   TYLKO  w  menu  gwnym. Wystarczy doda do tego bardzo powolny przesuw
   tekstu,  i  ju  powstaje  spore  utrudnienie, zwaszcza, e tekstu nie
   mona  przesuwa `po stonie` (PgUp, PgDn). Why? Przypumy, e w rodku
   czytania  arta zechcesz zmieni odgrywany mod - Esc, celowanie myszk w
   piksel,  wybr utworu, enter, esc, enter (wczamy arta) i przez minut
   trzymamy  kursor  `f_d`. Normalnie kicha. Zreszt caa obsuga myszki
   wyglda  na  dodan w ostatniej chwili. Nie pytajcie mnie dlaczego - po
   prostu  odniosem takie wraenie i ju. W sumie cae wykonanie mona by
   okreli   jako   fajny   pomys  i  niezbyt  dopracowane  poszczeglne
   elementy. Syndom isja pierwszego, I guess...
   Dobra,  mona  przymkn oko na opraw, o ile arty stoj na poziomie. I
   tak  te, w pewnym sensie, jest. W ogle caly mag jest AMIGOWY! Inaczej
   mwic  mona  tu  znale  arty  w  stylu testu `co robisz gdy widzisz
   kloniarza`.   Naprawd   zabawne   i,  co  naley  zaznaczy,  pisane z
   przymrooeniem  oka, wic o adnej grupie lamerw fakajcych grzyby nie
   ma   mowy.   Poza  wspomnianymi  artami  prawie  ca  reszt  stanowi
   opowiadanka  erotyczne.  I  do  tego  nieze...  wszyscy  wiedz  o  co
   chodzi...  w kadym razie to z map jest k00l. No i mamy Pana Tadeusza
   ksig trzynast (nie wiem czy prawdziwa, bo nie czytaem :) - polecam,
   bo  txt  to  cakiem  mieszny  (szczeglnie  fragment o wiadrze). Przy
   artach  wychodz  na  jaw  dwie sprawy. Pierwsza to to, e autorom maga
   brakuje   text-writerw,   co   jest  rzecz  normaln  w  premierowych
   wydaniach.  Druga  to  to,  e  maga  nie  mona  nazwa magiem stricte
   scenowym - artw o scenie to jest tu ze trzy, a reszta artw jest fajna
   ;)))  Wiem, e niektrym osobom si to nie spodoba, lecz ja nie mam nic
   przeciwko.  Ilo  tekstu?  Nie  wiem,  ale tak na oko co ze sto kilo,
   czyli, po raz kolejny, norma wyda pierwszych.
   Tak  sobie  przypomniaem  -  pierwszy  art  nosi  nazw  a500  i jest,
   niestety,  cienki - co jak co, ale nikt mi nie wmwi, e pisetka jest
   nadal  dobrym  komputerem  (to  samo w ktrym z pozostaych artw - za
   Chiny  ludowe  nie  dam  si  przekona, e do GIER lepszym sprztem od
   Playstation  jest  A1200).  Amisia  model  500  to zom totalny, co nie
   przeszkadza  jej uytkownikom robi na niej zajebistych rzeczy. To samo
   mog zreszt powiedzie o 486, ktrego posiadaczem zreszt jestem.
   Oki,  czas na podsumowanie. Sdz, e pomimo paru wad, mag powinien si
   spodoba wikszoci jego czytelnikw - nie zawiera jaki lameryzmw czy
   raczych  wad.  Czekam  na  isi#2,  a  potem 3, 4, 5, 6 i tak dalej...
   Autorom ycz jak najlepiej na nowej drodze ycia. Out.

   ZeRO/ROS-JA

 
  "Gutek - megalamer!"                                    Lexus/enz.l0Z+7

   Fajny  tuty,  prawda? :) A jaki ujmujcy gbi przesania... Wiem, e
   tytu  jest  debilny,  ale  c...  Wiem,  e  niektrych zainteresuje,
   przeciwnikw,  zwolennikw  Gutka, a take innych. Wiem, powinienem ju
   zacz.  Caa  ta  sprawa Sepul vs. Gutek bya dla mnie obojtna. Niech
   walcz,  ich sprawa, ja odpowiadam tylko za siebie, ale kilka ostatnich
   artykuw  dotyczcych osoby Gutka wyprowadzio mnie lekko z rwnowagi.
   Nie  mwie o Sepulu, on ma w sumie prawo, Gutek z nim zadar, niech si
   szarpi,  ale  wkurzajce  jest  to,  e  ludzie  ktrzy kiedy mieli z
   Gutkiem  kontakt lub prbowali go nawiza (ostatnio Gutek nie swappuje
   wic  kady kto do niego napisze moe liczy co najwyej na zwrot dysku
   :)  fakaj  teraz  ostro na Gutka. W sumie cakiem niepotrzebnie. Sepul
   sam  sobie  daje rade, odgryzajc si Gutkowi nieprzecitnie, no ale e
   kolegw  si  broni  to  jeszcze pare osb dorzuca siary... Szkoda xyw,
   sami  wiecie  o  kim mowa. Takie fakanie przegranego, bo ostantnio byo
   wida  spadek  formy Gutka i wskazanie na przewage Sepula :), to zwyke
   kopanie   lecego   po   jajach...   aosne   demonstrowanie  "siy".
   Postanowiem  powiedzie NIE! Wiem, e to brzmi troch jak: "parwkowym
   skrytoercom  mwimy  NIE!"  :)  ale naprawd, jeeli ktokolwiek oprcz
   Sepula  bdzie  mia  zamiar dokopa dla Gutka, niech liczy si take z
   moj  osob.  Sorry,  sprawa  Sepula jest ju zamknita, przynajmniej z
   postawy    postronnego   obserwatora,   postawy   ktra   do   niedawna
   reprezentowaem.  Te  wszalakie  polemiki  Gutek vs. inni s ju nie na
   miejscu.  Myl,  e  sytuacja jaka wynika nauczya co Gutka, mimo e
   si  do  tego  nie  przyznaje i myl, e bdzie z wiksz ostronoci
   uywa sowa pisanego i mwionego :)
   Tak  sobie  pomylaem,  przegi,  fakt, ale mimo e na pocztku paa
   jakim entuzjazmem do walki z Sepulem, potem tak jak wszystkich zaczeo
   go  to  nudzi i teraz zostaaa mu walka ze zwolennikami Sepula. Walka
   nic  ciekawego nie wnoszca. Po przy polemikach Gutka i Sepula mimo, e
   najwyszych lotw obie nie byy mona byo wyodrbni jakie dwa punkty
   widzenia,  dwie  idee bycia na scenie, stary i nowy porzdek. Kto mg
   poczyta, przemyle i po kopocie. A teraz?
   Myl,  e  poza  tym  Gutek nie zasuy aby traktowa go jak szmat i
   przypadek lamera, moe jest troch awanturniczy, moe zbyt emocjonalnie
   podchodzi  do  pewnych  spraw,  ale  na  pewno  duo  wicej  zrobi od
   niektrych   jego  przeciwnikw.  Nie  bde  nikomu  sodzi,  ale  ale
   zrobienie InSEKTa te wnioso co na scene, robi azki, coraz to lepsze,
   z  ktrego  korzysta  duo  osb na scenie, no bo przecie cieszy jaki
   fikuny   logosek  w  licie,  itp.  Poza  tym  Gutek  mimo  niektrych
   nierozwanych  posuni,  ktre  mogy  by  popenione  przez osob na
   scenie  dugo  miejsca nie grzejcej jest na scenie ju jaki czas. Nie
   wiem  konkretnie  od kiedy, ale na pewno duo wczeniej przed odejciem
   Akiry,  czyli  "stara  scena"  :)  Poza  tym  Gutek  by  chyba jedynym
   czowiekiem  z  Pc  sceny, z ktrym mogem konkretnie porozmawia na te
   tematy.  Dopiero  teraz  ronie  generation  next  :)  (yo  Knave!) Nie
   ukrywam, duo si od Gutka nauczyem, gdyby nie on moe pare rzeczy nie
   byo  by  tak  jak trzeba, serio. Duo mi pomg. Trudno ebym mu teraz
   dziekowa za caoksztat mojej edukacji i entuzjamzm w scenowaniu :) bo
   wyjdzie  jak  gadka  na  pogrzebie.  W  kadym  bd  razie  troche  mu
   zawdziczam.  Myl,  e  zrozumiecie,  e  wypada  takiego czowieka w
   takich  chwilach broni i moje stawianie si przeciwko nagonce na Gutka
   jest tutaj usprawiedliwione.

   Lexus/enz.l0Z+7

   ps.  na  razie  Gutek  nic  nie  wiedzia  o  tym arcie :) hehe, bdzie
   niespodzianka.
 
  Idea sign bruku                                           Lexus/Enz

   W  sumie  sam  nie  wiem po co to pisze, moe eby podzieli si z wami
   troche  smutnymi refleksjami na temat chylenia si ideaw scenowych ku
   dnie. Moe kogo ten art rozbawi, moe przerazi.
   Bdzie  si  to wizao porednio z Machin. Nie powiem nie kupuje tego
   magazynu,  moe  kto  to  uzna  za  obraze,  ale  dla  mnie  to  cham
   nieprzecitny,  cho  niektre zagrywki maj fajne (vide artyku o kpt.
   biku  z  nr3/98).  Tak, wanie 3/98 kupiem zwabiony wizj pytki (hi
   Grf!  :),  ktra rewelacyjna wcale nie jest. Postanowiem sobie gazetke
   poprzeglda,  skoro  wydaem  te  8  z  to  oprcz  pyty  moge chyba
   poczyta,  prawda?  Bo  kto  za  to  paci?  Pan  paci, pani paci, my
   pacimy. Spoeczestwo ;) Czytam, przegldam stek kolorowego chamu ,a
   tu  nagle  artyku  pod  tytuem "Subkultura cybermaniakw". Ju miaem
   przerzuci  tych  kilka stron, ale patrze, obrazki takie jakie znajome
   (oops,  no tak wydao si, ju wiecie e nie umiem czyta tylko ogldam
   obrazki  :)  Patrze  a  to  prace  Lazura.  Ooo!  Czyli o scenie, no to
   zaczem  czyta.  I  niestety  ten  artyku  autorstwa  Tonida/Anadune
   potwierdzi  e  ten ostatni chyba zbyt duego pojcia o scenie nie ma.
   Dlaczego?
   (w cudzysowiach cytaty z gazety, reszta moja)
   "Dopiero od niedawna Scena migrowaa na komputery klasy PC"
   Ciekawe  co  rozumiesz  pod  pojciem "od niedawna" bo z moich oblicze
   wynika  e  scena  Pc  istnieje  co najmniej od 5 lat, ale co to jest 5
   lat... no tak, nie duo, tyci, tyci... od niedawna.
   "Szefem grupy jest najczciej koder, czyli programista"
   Heh,  podejrzewam, e wikszo scenowcych koderw bardzo si ucieszya
   bdc  nazwanymi  programistami.  Ot,  takimi zwykymi, rzekbym nawet,
   programistami wklepujcymi codziennie tysice stron kodu maszynowego :)
   Dalej  autor  artikla  obraa  w  sumie,  muzykw  i  grafikw. Muzykw
   oskara,  e ich utwory techno to nowoczesne disco-polo. Nie wtpie, s
   i takie "pereki" ale smutne jest kiedy pisze si osobom ktre nie maj
   pojcia o Scenie takie zdania:
   "...tak naprawd muzycy i graficy na Scenie to rzemielnicy"
   Koniec cytatu :) Nie bde przytacza wicej bo szkoda na to czasu.
   "Osoby  penice t funkcj [swapperzy] najczciej byy dobierane tak,
   aby  zminimalizowa koszty przesyki i materiaw - pracowali w firmach
   komputerowych,  skd  brali  dyskietki  lub te w urzdach pocztowych -
   tak, aby mc wysya listy za darmo."
   No  to  mnie  nawet  rozbawio  :). Przepraszam, Aktin, dorabiasz sobie
   gdzie  na  boku  kradnc  przy  okazji  dyskietki? A wiecie, e Cortez
   pracowa na poczcie? :) hyhy... mieszne ale tragiczne.
   "Dla  osoby  z  zewntrz  mog  one  [copy  party]  przypomina  giede
   nielegalnego oprogramowania poczon z libacj i dyskotek"
   No,  czyli  prawdziwie polska imprezka zakadowa. Ciekawe co si taczy
   na  takiej  "dyskotece"? Pewnie owe "nowoczesne disco-polo" ;) Poza tym
   techno  party  coraz rzadziej przypominaj chlewnie :) No c, znalazo
   by  si  jeszcze  kilka  "kwiatkw"  ale  szczerze  mwic szkoda na to
   Waszego czasu. No c, pan Tonid, jak si dopiero niedawno dowiedziaem
   jest   redaktorem   Machiny   i   pisze  tam  moralizatorskie  teksty o
   internecie,  oraz  wypaczone  teksty  o  Scenie.  Brawo, niedugo scena
   bdzie  traktowana  z przestrachem, politowaniem itp, a "grzybiarze" to
   ju w ogle bd dzieci po nocy straszy. Wiecie, szkoda sw, kocze.

   lexus/enz - operator wiertarki udarowej dwubiegowej.

 
  Co  my  z, Marsa???                                         ZeRO/ROS-JA

   Co  my  z, Marsa??? Czyli papy ZeRO pogawdka maa o jzyku scenowym, o
   tym  skd  TO  si  wzio  i dlaczego na okadce drugiej pyty zespou
   Kaliber 44 nie ma kolorw.

   Noc  paskudna  wszystkim.  Opuciem apki swe na klawiaturk i tak si
   zastanawiam  jak  w  ogle ugry ten temat, i czy w ogle warto. apki
   dalej  le  na klawiaturze, a ja id do koochni zrobi sobie kromala z
   pieczeni (chcesz gryza??? no tak...). Jub whucibem... sorry, nie pisze
   si  z  otwartywmi  poladkami...  Napewno  nie  chcesz troch? No nic,
   kanapk zjadem, wygrzebaem okruchy z pomidzy klawiszy, przymocowaem
   z  powrotem  swoje  apczyny,  i  ju przechodz do senda sprawy. Zanim
   zaczn - zdaj sobie spraw, e w tekscie tym zawarem wicej pyta ni
   odpowiedzi.  Zrobiem  tak  tylko  i  wycznie  z troski o wasze szare
   komrki, bo wiadomo - organ nie uywany zamiera. Popolemizujcie troch,
   bo si biedny Garfield nam zaamie.

   Moe najpierw przytocz may przykad, coby wszyscy zczaili o co mi si
   rozchodzi. Przykad si przytoczy. Powiedzmy, e na lekcji informatyki
   (co  ostatnio  lubi  lekcje  informy  - nauczyem si gra w Kaka po
   sieci  :)  rozmawia  ze  sob  dwooch  scenowcw: `Wiesz stary, wczoraj
   joinnoem do grupy nowego swappera, mwi Ci - stary eliciarz, ma ponad
   200  ctxw,  a  do  tego  jest  editorem siedmiu magw.`.(Swoj drog -
   niejeden z nas chciaby `sypa` takimi tekstami, no ni?)
   Sdz,  e  nikt  z was nie mia adnych problemw ze zrozumieniem tego
   zdania.  A co z tej wypowiedzi zrozumia przecitny dziubasek z chudymi
   ramionami,  zaparowanymi okularkami i szsteczk z informy? Poza `Wiesz
   stary,  wczoraj (...) do grupy nowego (...) mwi Ci - stary itp, itd.`
   czyli w sumie- NIC. O co mi chodzi?
   Ju mwi - Scena, czyli og ludzi zajmujcych si tym, a tym, posiada
   swj  wasny jzyk czyli, mwic po modzieowemu, slang. Nie chodzi mi
   o to, e jest to dziwne, bo kada podobna do Sceny grupa ludzi ma swoje
   `narzecza`.  Czy  to bdzie mafia, czy monterzy zleww. Chodzi mi o to,
   e   jzyk  Scenowy  jest  chyba  najbardziej  trudnym  ze  znanych  mi
   `slangw`.  Jeli  bierzemy  pod uwag dodatkowo tzw. scene-english, to
   ju w ogle kaplica.
   Szczerze  -  `scenowego`  jzyka  uczyem  si  (?)  z  C&A  (S pewnie
   Scenowcy,  ktrzy  tego  pisemka  nie  znaj....)  i od takiego jednego
   starego Amigowca co to ju weeery dawno odszed na emertur, czyli par
   adnych  lat  temu.  A teraz? Dla cakowitych beginnerw - czarna magia
   (`sowniczki`  z CDA i tym podobnych badziewi, niestety, nie rozwizuj
   sprawy).  Skd  si  to  wzio?  Jak to zwykle w naszym kraju bywa - z
   zachodu.  Wikszo  z  `Scenowych` wyrazw to po prostu znieksztacone
   wyrazy  angielskie (A dlaczego s znieksztacone, nie bd pisa, bo mi
   si  nie chce dublowa artw z Budynia czy innych Wrotek). Jak kto kuma
   ten  jzyk,  to  jeszcze  p  biedy, ale jeli nie? I tu widz pole do
   popisu  dla  naszych drogich saperw - wykacie ciut dobrej woli i gdy
   napisze  do  Was jaki beginer - zamiast wysya 465 bajtw mwicych w
   sumie  `Wal  si`  - wecie go pod swoje skrzyda, poduczcie ciutk. Ja
   wiem,  e  nie cierpicie na nadmiar czasu, lecz po maturach znajdziecie
   chyba  t godzink na napisanie `co i jak`. A moe by napisa duszego
   arta  wyjaniajcego zawie zasady naszego jzyka (co mi si widzi, e
   co  takiego  bd musia sam napisa...?) Tak, czy inaczej, zasuycie
   sobie na wdziczno paru osb oraz listy w stylu `Dziki Ci, Mistrzu`.
   Mi  by  to  wystarczyo,  wic  jeli  czyta  tego arta jaka porzucona
   duszyczka, niech miao pisze - mj adres w advertach.
   Kolejn  spraw  jest  zawio tego jzyka. Jak dla mnie, w niektrych
   miejscach  -  spora  przesada. Wiem, wiem, przypierdalam si, ale po co
   komu  sowa  w  stylu  `artikle`  czy `support`. Czy polski `artyku` i
   `wsppraca` (lub `pomoc`) brzmi le? Jeli kto odpowie, e tak, to z
   caym  szacunkiem,  ale  jest kurwa gupi, i niech si nie udziela (Ju
   widz  mas  wypowiedzi  fakajcych mnie za te i temu podobne zdania.,,
   :))).  Ja wiem, e to ju weszo `f kref` i nic z tym si nie da zrobi
   (A  zreszt,  niby po co?), ale od odrobiny narzekania nikt jeszcze nie
   umar.  Moa  oczywicie powiedzie, e tak pisze, bo jego prody id na
   za   granic,   ale   bez  zbytniego  przesadyzmu.  Powracajc  do  tej
   zawioci,  powtarzam,  e  aden  ze  znanych  mi slanguf nie jest tak
   skomplikowany.  Czy  tego  chc,  czy  nie  -  na codzie posuguj si
   slangiem Braci (Znaczy si HiP-HoPowcw - wrzuty, tagi, tojarstwo i tym
   podobne),  jzykiem ulicznym (W Beverly Hills to ja raczej nie mieszkam
   - dziesiona, zota strzaa i dwa na trzy w zawiasach) i, of koz, naszym
   jedynym  i  ukochanym,  dzzykiem  Scenowym.  Scenowy  jzyk, to jak to
   adnie  stwierdzi  moy  kole  -  `to jest kurwa ma po prostu trudne.
   Czon  jeden wie, jak bdzie wyglda nasz wspoolny jzyk za jakie dwa
   lata.  Czarno  to  widz, dla beginnerw takich jak ja teraz (:). Aby w
   miar  zgrabnie  i  sensownie  (ju to widz) zakoczy teko art... ten
   artyk  napiszem  jednom  edz - temat ledwie nadgryzem, i jak kto ma
   jakie  wtpy  -  droga  wolna,  moa mi udowadnia jakim to ja lamerem
   jestem. Inaczej moowic - piszta.

   A  co  do tej okadki Kalibra, to pdz z wytumaczeniem - pytanie byo
   podchwytliwe - kolory s. Dwa: czarny i biay :) Out.

   ZeRO/ROS-JA

 
  Polemika polemiki od polemiki ;).                Gutek/Blur^sqn_dizajn!

   C  znowu  me  oczy ujrzay trzeciego ju z kolei Measure. No, a jake
   znowu  co  niektrym  ludkom nie pasuje artyku o Sepula i cay Insekt.
   Jak to zwykle bywa panowie i panie ;) nie majc odpowiednich argumentw
   przekrcaj  fakty  na  wasn  korzy.  No co kto krci ten ma... na
   plecach   ZK   ;).   Jak  wic  widzicie  znowu  zostaem  zmuszony  do
   sprostowania kilku rzeczy.
   Na  pierwszy ogie niechaj no pjdzie artyku Kenji'ego z tego prostego
   powodu,  e  przeczytaem  go  pierwszego.  Aby  zbytnio nie przynudza
   zaczn  tego  arta.  Po  pierwsze  sw  kilka  do  wszystkich,  ktrzy
   przekrcili  nazw  mojego  zina. Czyta przypadkiem nie umiecie. Wiem,
   wiem  na  scenie  nawet  polskiej  jest  wida  olbrzymi  wpyw  jzyka
   angielskiego. No ale jak kto pisze Insect to doprowadza mnie do biaej
   gorczki  ;).  Przecie tak ksyw ma jeden swapper a mj mag zowie si
   Insekt.  Jeli  kto  nie jest w stanie zauway istniejcej rnicy to
   postaram  si  odpuci  sobie  z  4 gramy sqna i sprawie dla obywatela
   okularki.  Albo  utworz Fundacj Pomocy Niedowidzcym ;). [lxs: teeee,
   Gutek, nie przeginaj ;)]
   Nastpnie  wemy na warsztat spraw iloci artykuw. C ja za choler
   nie mog si doliczy 10 artw nie liczc chartsw, newsw, wstpniaka.
   No ale przecie jestem saby z matematyki bo moja ukochana wychowaczyni
   nic  nie  tumaczy jedynie dyktuje reguki :). No ale dobra policzmy na
   palcach.  W  ten  sposb  prawdopodobniestwo  pomyki  deko zmaleje ;).
   Wstpniak, crazy news^ rumors (nie wiem czemu doczepiem do tego rumors
   rwnie   w  magu  ale  mniejsza  z  tym!),  apocaliptyka,  zodzieje a
   beginerzy,  dlaczego  nie  sb,  jak  moecie nam pomc, Lush#1, covery,
   scena  atari, rozszerzenie pliku, skretyniali idioci, wywody Sepul'a no
   i  chartsy.  Jak  wic  wida  jest  tego  w sumie 13 (wspaniaa liczba
   nieprawda?).  Odliczmy  od tego chartsy, wstpniaka, crazynewsy (Kenji
   ty  chyba masz jako bonus wersje insekta skoro znalaze tam newsy :))
   [lxs:  jako  glowny  spreader  InSEKT'a  mowie  wszem i wobec, ze kazdy
   dostal ode mnie takiego samego maga - bez newsw] i
   zstpniak  (z  tym jest tak samo! Co mi si zdaje, e rzare kwasa i
   miae  halucyny).  Ano  jednak wyszo 1o no c pitka za rachunki dla
   Kenjiego  (mam  nadziej,  e  nie  oszukiwae).  Z tego jak to kolega
   piknie   okreli  8  to  bluzgi.  Sprawdzmy  ten  fakt  rwnie.  Czy
   crazynewsy to bluzgi Twoim zdaniem? Albo Lexus i Cash jak sdzicie?
   [lxs:  fakami  to  to  napewno  nie jest, choc ludzie przewrazliwieni i
   pozbawieni poczucia humoru moga sie poczuc obrazeni :)]
   Mi  zdaje  si,  e  chyba  nie,  jest  to  jedynie wytwr mojej chorej
   wyobrani.  Nastpnie artyku "Zodzieje a beginnerzy". Znowu zadaje to
   samo  pytanie.  Tutaj  rwnie  po  prostu  w  miar  kulturalny sposb
   napisaem,  e  denerwuje  mnie  pewna  rzecz.  Mianowicie pocztkujcy
   ludkowie  pisz  do  elity  a  pniej  si  dziwi,  e dyski znikaj.
   Przecie  to  normalne.  Zreszta Cortez kiedy mi mwi, e taki art on
   rwnie  napisa  do  Budynia#2.  miem  przypuszcza, e art autorstwa
   Cortezika umieszczony zostaby w Insekcie to by nic nie powiedzia. No
   ale przecie z elit si nie zadziera bo mona le skoczy. Tutaj maa
   dygresja.   Kiedy  po  okoo  3  miesicach  od  wydania  Insekta  Cro
   powiedzia, e ludzie nazywaj mnie elit. Nie wiem jedynie czemu? Moe
   kto mi to by uwiadomi bo ja naprawd nie czaje, i za adne mydo si
   nie  uwaam.  No  ale  skoro  ludzie uwaaj mnie za elite to chyba ni
   jestem ;). [lxs: chyba od pasa w dol ;)]
   To  co  si  czepiasz  Kenji,  chcesz  ebym  Ci skreli ze sceny ;)?
   Nastpny artyku to moje (zapewne kto powie urojone, ale nie ma sprawy
   :))  pogldy  na  temat obsugi sb w produkcjach scenopodobnych. Czy to
   le,  e  walcz o obsug tej karty? Zdaje mi si, e wielu ludziom to
   si  podoba. eby Ci dobi kolego scenowy pragn powiedzie, e Primax
   1mb  ma  deko  gorszy dzwik od sb32 (nie awe!). A i Bartesek uwaa, e
   1mb na gravisie to za mao. Owiecony? Dalej artyku o supporcie. Jeli
   w  tej oto maej notce znajdziesz choby jedno brzydkie swko lub inne
   zagrywki,  ktre  by  umiejscowiy  j  w kategorii bluzgi to nie ma co
   jeste  supermegahipermax  :).  Kolejnym artem by opis Lush'a. Jedynie
   przyczepie  si  do moich sw bo potraktowaem ostro ten oto produkt
   ze  stajni Fuse. Lexus nic nie zgarn bo to przecie Twj kontakt. C
   ja  uwaam,  e lizanie dupy i chwalenie wszystkiego w okoo mija si z
   celem.  Dlaczego?  Ano po pierwsze jeli produkcja jest dobra to ludzie
   zaczn  na  ni gosowa i nie potrzeba pisa artw, e taki i taki zin
   jest  extra. To nic nie daje. Nie wiem moe moje nastawienie do wiata,
   ycia  czy sceny jest deko zakrcone no ale sdz, e wielu czytelnikw
   zgadza  si  ze  mn  w  tej sprawie. Artyku, w ktrym wytkniemy bedy
   autorom  produkcji  na  pewno  zdziaa  wicej ni przysowione lizanie
   dupy.  I  jeszcze  jedno  na  temat Lush'a. Pojawianie si tego zina na
   chartsach  wcale nic nie znaczy. Nie oznacza czy jest dobry czy zy. Po
   prostu jest popularny a jako, e ilo zinw wydawanych na grzybie jest
   mierna  to  sprawa  si  sama  wyjania.  Przypatrz  si  drogi Kenji w
   kategorii najlepszy zin mona znale wszystko od Klopa (ktry notabene
   by packiem!) poprzez miar niele wygldajcego na oko i ucho Tankarda
   na   Bad  Newsie  kocz.  Na  koniec  tego  tematu  mog  zaryzykowa
   stwierdzeniem, e nawet najgorszy cham a'la bitmag czy megamag znalaz
   si  na  chartsach. Na Amidze taka sytuacja nie miaa by miejsca bo tam
   ludzie   mieli   (teraz   jest   ju   gorszej)   z   czego  wybiera w
   przeciwiestwie do nas niebieskich.
   Kolejn  spraw  jest Sepul. C widz, e wszystkich poza mn obejmuj
   demokracja.  Sepul  mg  powiedzie,  e  telegazeta  lame. Ale gdy ja
   mwi,  e  Sepul  lame  to  mnie  ustrj  pastwa  demokratycznego nie
   obejmuj. No piknie, piknie, po prostu kocham by dyskryminowany.
   Tak  Kenji  za publiczn zniewag mona niele bekn ale mnie to wali.
   Wcale  mnie  to nie interesuj, e ju pewnie wielu ludzi ma mnie do,
   uwaa  za  lamera  za  te wojny, intrygi czy temu podobne. Ja po prostu
   staram  si  zrobi  jaki ruch na scenie. Moim zdaniem ruch to jedna z
   waniejszych  rzeczy  na  scenie.  Przecie  wszelkiego  rodzaju  wojny
   napdzaj  ten kocio. Teraz wemy na warsztat jzyk polski. C mi nie
   wydaj  si  aby zdanie, ktre zacytowae wykluczao samo siebie. A co
   do  szkoy  jak  skoczyem  to  tak  bya to podstawwka niestety nie
   zaocznie  gdy  jak  na  razie  ustrj Rzeczypospolitej nie daj takiej
   moliwoci  ;).  C  dalej  si  ucz, tak si skada, e w najlepszym
   oglniaku w okolicy. [lxs: pierdoli, wcale sie tam nie uczy, uczy sie w
   Liceum  Gastronomicznym  i to tylko dzieki temu ze jego siora przespala
   sie  z  dyrektorem  :)]  A  co do pojcia o jzyku polskim to po zdaniu
   Twojego  autorstwa  "W  magu tym jest w nim z 10 artw..." to te mona
   wynioskowa,  e  Sienkiewiczem  czy Mioszem ju nigdy nie zostaniesz.
   Kolejn  spraw  jest  jak zwa tak zwa dyskryminacja tracerw. C ja
   wcale   nie   dyskryminuje  ludzi  typu  Storm,  Toudi  i  reszty,  ale
   porwnywanie kogo takiego z rasowym grafikiem mija si z celem i nigdy
   nie  powinno  mie miejsca. Nawet Akira pisa o czym takim w BD#4 albo
   Budyniu#1.  Niech  kto  mi  powie co to za porwnanie np Yogi, ktrego
   wikszo  graf jest "no copy" z tracerem typu Failo, ktry uywa cudze
   obiekty/tekstury.  To tak jakby porwna muzyk techno z black metalem.
   Jedno  i  drugie  to  muzyka.  Ale  przecie  te dwa gatunki rni si
   znacznie  od  siebie,  maj  swoich  przeciwnikw  i  zwolennikw.  Czy
   raytracerzy  nie  ujrz  swojej  ksywy  w  adnym  magu  to mona dugo
   dyskutowa.  Albo  nie jeste w temacie co do wieoci stuffu albo sam
   nie  wiem. Czy widziae przypadkiem dowolny numer measure. Czy tam nie
   ma best raytracer chart?
   A co do Twojego stwierdzenia, e jedynie ex. Electrocute i Insekt budzi
   moj  aprobat  to  musz  powiedzie,  e  w tej sprawie pomylie si
   konkretnie.  Electrocute  byo  grup  do  drtw  i  ju od pocztku
   wiedziaem, e prdzej czy pniej umrze. Fakt robilimy duo szumu ale
   popatrz  na swoj grupk Dragon. To jest po prostu mieszne aby wywala
   ludzi  z  zaogi  za to, e kto ze sceny tak mwi. To co jak ja powiem
   wywalcie  Kenjiego  bo nosi okulary i w ogle jest bee.. ;) to panowie
   pomyl  i  tak zrobi. No ale dobra artowaem. A Insekt moje aprobaty
   nigdy  nie  budzi i raczej nie bdzie bo jedynie z kilku rzeczy w moim
   yciu  jestem  zadowolony. C mog doda na koniec? Na podstawie kilku
   argumentw,  ktre uy Kenji dochodz do wniosku, e uczyni co czego
   najbardziej  nie  lubi. W arcie nie by czowiekiem obiektywnym a jego
   rozumem  rzdzia  stronniczo.  Hmmm....  coraz  czeciej dochodz do
   wniosku,  e  ludzie,  ktry  nie  maj  kupy  kontaktw  s traktowani
   inaczej, tj. gorszej.

                                                    Gutek/blur^sqn_dizajn!

   ps.  Co  do  rady  to  sorry,  ale  wcale mnie one nie interesuj. Moe
   uwaam,  e  nic szczeglnego przekaza mi nie jeste. A co do "Nie" to
   uwaam,  e  Urban i caa reszt robi kawa dobrej roboty opierdalajc
   ludzi,  ktry  sobie  naprawd  na  to zasuyli. [lxs: "NIE" opierdala
   ludzi  to fakt, czasami tych, ktrzy na to zasuyli czasami nie, ale w
   jaki sposb oni to robi? Gwno si Gutek znasz na prawie prasowym ;)]

 
  Koczymy wojne.                                                Ethereal

   ave...  po dosc dlugiej przerwie i na krotko przed oficjalnym odejsciem
   ze  sceny  postanowilem  napisac  tego  artikla.  bedzie  tu co nieco o
   achs'ie  i innych takich przyjemnosciach. jesli ten temat sie juz komus
   znudzil to smialo moze przejsc do innego artykulu. :)

   tak  wiec  na wstepie, pomimo mojej dumy i innych takich :), przyznaje,
   ze  popelnilem  blad wypuszczajac achs i troszke :) przesadzilem z tymi
   tekstami  dajac  sie poniesc emocjom. przyznaje, ze nie do tego powinna
   sluzyc  scena  i  dlatego sorki, ze wywolalem ta bezcelowa (?) wojne. w
   sumie  napisalbym  tego  arta juz troche wczesniej, ale ...hmmm... sila
   wyzsza.  :) dlatego po prostu zapomnijcie o achsie i calej tej sprawie.
   :)

   tylko  czasem  nie  myslcie,  ze  stalem sie zwolennikiem tzw. kosciola
   katolickiego...  nadal  jestem  calkowicie  przeciwny  tej organizacji,
   ale  niektorym  z  Was  ;)  przydaloby  sie zrozumiec, ze bycie wrogiem
   jakiejs  religii  nie  musi  od razu oznaczac bycia przeciwnym czlonkom
   tej  religii  i  checi  ich zniszczenia. oni i tak w hierarchii nic nie
   znacza.  prawdziwym  zagrozeniem  sa  Ci,  ktorzy  chca  tym  wszystkim
   kierowac po swojej mysli, Ci ktorzy sa na samym szczycie hierarchicznej
   piramidy.

   zreszta  przyznaje,  ze  otwarta  walka  z  chrzescijanstwem jest w tej
   chwili  tylko  strata  czasu.  wszelkie  proby (zreszta jak najbardziej
   nieudane)  dopasowania  sie  zacofanego  rozwojowo kosciola do sytuacji
   spolecznej  i  moralnej obecnie panujacej na swiecie swiadcza o tym, ze
   to  i  tak juz agonia tej instytucji. ale czegoz jak nie wymarcia mozna
   oczekiwac   od   organizacji,   ktora   w   swiecie,  w  ktorym  rzadzi
   najsilniejszy  i  najlepiej przystosowany do panujacych warunkow /prawo
   dzungli   rulez:   )/,  czyni  ze  slabosci  (zarowno  fizycznej  jak i
   psychicznej) tzw. "swietosc"?

   i  jeszcze  jedno  -  pomimo zabawnych grozb nabralem o niektorych dosc
   pozytywnych  opinii.  mianowicie  chodzi  mi  o  to,  ze wbrew temu jak
   bardzo  niektorzy  zaslaniaja sie twierdzeniem "jesli ktos cie uderzy w
   policzek,  to  nadstaw mu drugi", to jednak w praktyce potrafia dzialac
   zgodnie ze swym instynktem i probuja sie mscic.

   i to juz wszystko co mam do powiedzenia... pa robaczki...

                                                                  Ethereal

   ps.  a  niektorym polecam zajrzenie do slownika i sprawdzenie znaczenia
   slowa "faszysta" ;)

   title by lexus :)

 
  Narzekania, narzekania i... KONIEC!                     Garfield/LO 2+7

   Hmmm...  gdzie  nie  spojrze  przytacza  mnie i pewnie nie tylko mnie
   ogrom  artkw przepowiadajcych szybki koniec demosceny. Przez ostatnie
   pare   miesicy   podchodziem   do   tego  wszystkiego  bardzo  bardzo
   sceptycznie,   ale   teraz,   po   kilku   rozmowach  z  Rommel'em/RVL,
   przeczytaniu  "deklaracji  TBL'ow o Win95" (znajdziecie ten text gdzies
   obok!)  i  artka  Zero/Ros-ja,  ktry ubieg mnie swym textem dosownie
   kilka  dni, mj pogld na t sprawe znacznie si zmieni. Szykujcie si
   wic  na  kolejn  porcj  narzeka  i  przypuszcze DNIA ZAGADY i jej
   przebiegu...

   "DZIE ZAGADY" - brzmi to strasziwie, jednak... Wspominaem we wstpie
   o rozmowach z memberem RVL, a waciwie nie tyle rozmowach, co wymianie
   dwu  e-maili na ten temat, i straszliwych wnioskw jakie mi si po tych
   e-mailach nasuny. Demka pod windows to sprawa nieunikniona! Po czsci
   pod  wpywem Final Reality, po czsci pod wpywem mocnego postanowienia
   TBL'ow,  dema pod windows95 stan si standardem. Moe nie szybko, moe
   nie  w  Polsce,  (cho  Unreal juz pracuje nad czyms takim... przerbka
   Tribes  chyba  -  jeli  si myle prosze o sprostowanie).. moe jeszcze
   jaka burzliwa dyskusja zatrzyma progress Win95 na scenie jeszcze przez
   pare  miesicy,  bdzie to jednak TYLKO te pare miesicy. Najmniej boli
   to,  e  scena  wychodzi  z podziemia, staje sie przez dema pod windows
   dostpna   dosownie  kademu,  bo  kazdy  potrafi  kliknc  myszk  na
   ikonce,  a  dobry  komp  za  sto  baniakw reszte zrobi za niego... Ale
   Windowsy  nios ze sob jeszcze kilka spraw: mier gravisa - o ile pod
   DOS'em  by  znakomit  kart,  to  pod  WIN_NT  nie ma nawet pod niego
   driverow  -  czyby wic maa cofka w rozwoju i kambek do 8/16 bitowych
   klonow  Blastera?  Teraz powinien nastpic wykad o ilosci pamici jaka
   jest  niezbdna  do  pynnego dziaania win95, ale wszyscy znacie to na
   pamic.  Chciaem zwrci uwag na co innego. Przyznaj, specjalnie na
   kodzie  si  nie  znam, ale wydaje mi si e koniec ju z optymalizacj
   kodu,  koniec  z  koderami  magikami, ktrzy potrafili wszystko - kady
   nowy  efekt to teraz nowy hardware, gownie pewnie dopaki 3d. Kurewsko
   drogie  dopaki  3d.  Windows,  jaki by nie by, bez wzgldu na wersje,
   rodzaj  itd.  jest  systemem  cholernie  niestabilnym, wiem z autopsji,
   uywam  go teraz do sieci, i przesiadam sie na Linux'a przy najblizszej
   okazji...  ale  Linux  i  ewentualne  demcia  pod  niego te nie ratuj
   sytuacji..  nic  ju  nie  uratuje  sytuacji,  my  Polacy,  czy  raczej
   wikszoc  z nas ktrych nie sta na dobre kompy skazani jestemy ju w
   tym  momencie  na  ogldanie  demek  u  znajomych...  adko..  i  tylko
   niektrych,  bo  u  znajomych  pewnie  te ze sprztem nie za dobrze...
   obraz straszliwy, ale nie do uniknicia.

   Jeszcze  wicej  ni  zwolennikw  Bill'a  i  jego  systemu  jest  jego
   przeciwnikw,  i to chyba najwicej jest ich na scenie, sam do takowych
   si  z  reszt zaliczam. W ostatnim Demonews Zippy pisze, e miny ju
   czasy  gdy  Second  Reality  zachcao modych ludzi do scenowania, nie
   robi  ono  ju  na sto procent tak piorunujcego wraenia jak kiedy, a
   obecne  demcia  pod  win'a,  mimo  e niewtpliwie prostsze w obsudze,
   raczej  do  sceny  nikogo  nie  zachc... i tu wanie, w braku nowych
   kadr,  Zippy  upatruje  koniec  sceny.  My  dziki CDA i innym podobnym
   periodykom  o  rozwoj  sceny  i  napyw modych martwi si nie musimy,
   pokusi bym si nawet o stwierdzenie, e pod wzgldem 'nowych' jestemy
   najlepiej  rozwijajc  si  teraz  scen na swiecie. Ja upatruj jedak
   nasz   koniec   wanie   w   konflikcie   zwolennikw   WIN'a  z  jego
   przeciwnikami. Kroi si jaka kolejna wielka wita wojna i nikt pewnie
   nie  wie  co  z  niej  wyniknie.  Ja  z ogldania nowych dem prawie ju
   zrezygnowaem,   zadowalam   si  nieco  mniej  wymagajcymi  intrami i
   grafik,  ktr obejrzec mog nawet na 286, jeli standardem stanie si
   win95  - tak jak obecnie jest z grami (a stanie si to wkrtce) z dem i
   intr przyjdzie mi pewnie zrezygnowa zupenie... i co? Scenowiec, a nie
   scenowiec  -  bo  nie  widzia  nic  nowego od pl roku... no chyba, e
   wybierze si na party ;)...

   Jestemy   skazani   na   Windows,   na   naszego  najwikszego  wroga,
   rozpieprzajcego   powoli   scenk...   i  skazanie  zapewne  take  na
   dokoczenie  ywota. Od nas tylko zaley jak szybko to nastpi, od nas,
   i  naszych  koderw,  ktrzy  mam  nadzieje uszanuj wol "ogldaczy" i
   zostan  przy  DOS'ie.  Naprawd nie mia bym nic przeciw produktom pod
   Windows  jeli  chodziy by one na 486dx, czy sabym Pentiumie z 8/16mb
   ramu... ale sami wiecie jak mao realne to jest... Zero/Ros-ja wspomina
   w   swoim   artku   o  'windows_free_non_komerchal_podziemie'  -  fajny
   pomys,  ale  nieco  trudny  do zrealizowania... ja za zakocz pewnie
   sowami: 'Stay rebel, stay DOS ;)'

   Garfield/IPC^Core^Lo 2+7

   [a teraz 5 minut na refleksje i powzicie jedynie susznej decyzji...]

 
  Kotfica - nowa nadzieja?                                      Lexus.Enz

   Nie  wiem  czy  syszelicie  zapowied  o  Kotficy,  nowym paper magu.
   Zapewne  cz  syszaa, cz nie. W kadym bd razie numer pierwszy
   Kotficy ujrza wiato dzienne.
   Jest  to  paper  mag,  ale  nie taki typowy jak scenowe paper magi (eg.
   InSEKT,  C00l,  Scream  of  despair)  Main  editor tego zina, w postaci
   Shoguna, chcia zrobi co nowatorskiego i... udao mu si! :)
   Ju    na    okadce    mamy   napis:   Magazyn   Polskiej   Tfrczoci
   Niezorganizowanej  i  Nie  Tylko.  Brzmi  ciekawie.  Sam zin to 6 stron
   formatu  A6  zoonych  na  p,  czyli format zeszytu, nie wiem, A5? W
   kadym  bd  razie  wida,  e  zin  pare  stron  ma. W rodku mamy 14
   opowiada,  wstpniak  i  reszt.  Troch ra te wolne miejsca. A si
   prosi,  eby  wstawi  tam  jak niegupi graf, albo jaki dodatkowy
   tekcik.  No,  ale  mam  nadziej  e  na  przyszo  to  si  zmieni.
   Generalnie  ma  to  by  zin  scenowy  nie  o  scenie. Czyli opowiastki
   wszelkiego  typu  nadesane przez scenowcw. Powiem Wam szczerze, e mi
   si  to  spodobao.  Jak  ju  mwiem  mamy  14 opowiada, jeszcze nie
   czytaem  wszystkich ale z tych co czytaem na uwag zasuguj na pewno
   arty  Shoguna,  genialne  artki  Viga,  CodeSega jak kto lubi :) Tak w
   ogle  to  w Kotficy s artykuy z Rezorcyny98, zainteresowani wiedz o
   co chodzi. C, nie ma si co rozpisywa, pierwszy numer wypad niele,
   mimo  drobnych  potkni.  Mam  nadziej,  e  Shogun  to w przyszoci
   poprawi i Kotfica bdzie coraz lepsza. Moe by tak pomyle, e zamiast
   takie rozgardiaszu zrobi zina z opowiadaniami czysto alternatywnymi?:)
   Myl,  e  Kotfica  udowodnia,  e jak si ma pomys i chci to mona
   zrobi co ciekawego. O, tyle Wam powiem. :)
                                                               Lexus.l0Z+7
 
  Haj wam w d...;)                                      Gutek/Blur^LO.2+7

   [lxs:  tytu zaicie poetycki ;)] Znowu musz si wypowiedzie na temat
   polemiki  tym razem Melkora/Grinders cho zupenie nie chce mi si tego
   robi.  No  ale  co  si  odwlecze  to  nie  uciecze  :).  Zacznijmy od
   pocztku....  Mj  art  zawiera rnorodne faki na jak to powiedziae
   drugi  kolego  na  przyjaciela Sepul'a. Ano tak byo ale jedna rzecz mi
   si   do  koca  nie  zgadza.  Nie  zgadza  mi  si  sowo  przyjaciel.
   Najwidoczniej  nie  wiesz  co  to  znaczy  przyja. Przyja na scenie
   ludzi,  ktrzy mieszkaj od siebie wiele kilometrw, pisz listy raz na
   miesic  i  lettry  po 1o kilo (sytuacje ekstremalne :)), spotykaj si
   moe  2  razy  w cigu roku i co takiego mona nazwa przyjani? Moje
   zdanie zapewne niewiele Ci interesuj ale powiem Ci, e czego takiego
   nie  mona  nazwa  przyjani.  Przyja  podobnie  jak mio (kocham
   szko!!!   kocham   szko....  kocham  szko???)  potrzebuje  czasu,
   szczerych  rozmw,  wyrzecze.  Czy tak wyglda Wasz friendly kontakt?
   Dzwoni  do  Ciebie  Sepul i mwi "Melu przyjedzaj, mam trzy litry w
   lodwce".   Oj   Melkor,  Melkor,  widz,  e  spraw  Waszego  rzekomo
   przyjacielstwa   przedstawie   znacznie   wyolbrzymiajc.   Zreszt z
   wnikliwych  obsewracji  caej  scenki  i Ciebie dochodz do wniosku, e
   kady  Twj  kontakt  to  przyjaciel. No c wspaniae masz ycie pene
   przyjacieli w okoo :).
   Kolejn  rzecz jest nieprzedstwanienie dowodw zainstaniae sytuacji.
   To  ja  ju  zupenie nie rozumiem. Albo kochany koleko masz kopoty z
   wyapywaniem  poszczeglnych  wanych  faktw,  ale  po  prostu  jeste
   stronniczy  i  cokolwiek  bym  nie powiedzia to i tak bdziesz wierzy
   Sepulowi.   Wic   niby  jak  miaem  przedstawi  dowodu  zaistaniae
   sytuacji?  Moe  tak:  "By pikny, czerwcowy dzie. Z powodu znudzenia
   szko  poszedem  z  kumplami  na  piwko  przy okazji przypalaj deko
   materiau.  Ale  to  bya kosa mwi Wam :). Zabawa bya nawet przednia
   jednak  po  jakim czasie poczuem si jakbym pokna 1o kilowy kamie.
   Tak  pierdolony  skunk  ju  zupenie  mi zszed. Postanowiem poj do
   domciu.  Jakim  dziwnym trafem pogoda podczas marszu pobudzia mnie do
   ycia  i  po  przyjciu  do  domu doszedem niemal zupenie do siebie i
   poczuem  nawrt  si  witalnych. Wypiem kawk no i sru do mej blachy.
   Przy  okazji  zaczepiem o Telegazetk. Od niechcenia wpatrywaem si w
   ekran. Po niedugiej chwili zobaczyem znajome mi nazwisko, Celoch. Tak
   to nazwisko jednego z naszych braci Sepula. Jednak to co powiedzia owy
   osobnik  wypio  mnie z rwnowagi...." Starczy? Wic niby tak to miaem
   napisa?  No  c mog powiedzie na obron. Po pierwsze, e nie miaem
   zupenie  natchnienia  aby  pisa swego rodzaju nowel. Po drugie gdyby
   artyku  pt  "Wywody Sepula" byby nowelk to bym niestety nie zmieci
   caego  Insekta  na  4  kartkach. No i moje argumenty byy dobierane ze
   spokojem  i rozwag gdy moja jasno umysu bya cakowita. A brzydkie
   sowa?  No  c  nikt  nie  trzyma  nad Tob gnata i nie kaza aby to
   czyta  :).  Wolny  wybr,  demkoracja.  Melkor  skarbie  niepotrzebnie
   zaczepie  o  Mr.Vaina.  Poprzez  to dokonanie dochodz do wniosku, e
   jeste  dwulicowcem czy te jak wolisz chorgiewk na wietrze. W jednym
   z  artw  przewspaniaego Tankard#2 (to: Dj.Regal^d.k: mam nadziej, e
   nie  pobijecie  mnie  na  party ;)) piszesz, e wqrwia ci Vain bo jego
   jedynym  zajciem  jest  fakanie  i  wyzywanie  wszystkich  od chujw i
   lamerw.  A  w artykule skierowanym do mnie piszesz: "...(podoba mi si
   Mr.Vain, wie gdzie jest granica, faka....)". No piknie, piknie.
   Zawiodem  Ci  Melusiu? Oj jak mi przykro, nastpnym razem bd stara
   si  nie  sprawi  Ci blu ;). Ty mnie zreszt te. Jedn z kilku zasad
   jak  uznaj  jest  nie  rozpoczynanie  wojny/bluzgw, na osob z ktr
   kiedy miaem kontakt. Miaem na Ciebie jebitnego haka, nawet wikszego
   ni  na  Sepula.  Mogem Ci zmiesza z botem jednym gupim artem. Ale
   nie zrobiem tego. A jeli mnie pami nie myli to Ty rwnie wywodzisz
   si  z  Telegazety.  I  jeszcze  bronisz  Sepula,  ktry w jawny sposb
   obrazi  ludzi,  ktrzy  si stamtd wywyodz. Radz si zastanowi nad
   swoim  postpowaniem. A co do sprawy beginnerstwa Sepula w czasie kiedy
   zobaczyem  owy  incydent  w  Telegazecie  to  musz  powiedzie to raz
   jeszcze. Sprawa dziaa si w czerwcu, a nie duo wczeniej jak to mwi
   nasz  lamer.  I mia on wwczas 5o kontaktw a nie 2o-3o. Informacj te
   s  jak  najbardziej  wiarygodne  gdy w tamtym czasie dostaem list od
   Sepula,  ktrzy  chcia  nawiaza  kontakt.  Albo  po  prostu perfidnie
   skama.
   Czowieku  czy  Ty  widziae  kiedy  konkretn  zadym na scenie? Czy
   czytae  artykuy  Akiry^Astry do JTX'a i vice verse? Albo "Ziela skok
   na kas" Vaina? To byy dopiero konkretne faki, a mj art po prostu si
   do  tego nie umywa. Spraw Shoguna radzibym Ci omin gdy gwno wiesz
   na  ten temat. Jeli mog co powiedzie na Twj temat to powiem, eby
   przesta  si  interesowa  sprawami,  ktre jedynie w znikomym stopniu
   dotycz Twojej osoby. Lepiej zajmij si problemami wasnej grupy (wiesz
   jeden z memberw mia si z Twojego dziea - Scream of Despair :)).
   No  c  skoczyem  pierdoli  gupoty.  Melu  zastanw  si na swoim
   postpowaniem i popatrz na wyczyny swego "przyjaciela", ktry odchodzc
   ze  sceny  wypierdoli  wszystko  co  go  boli.  Czyby  podczas swojej
   "kadencji" ba si to wszystko powiedzie? Ja po prostu myl, e Sepul
   to  jeden  may  gwniarz, ktrzy o swoj scenow reputacj martwi si
   bardzo.  I  bardzo  dobrze, e odszed. Moe Ci uraziem ale trudno ja
   mam swoje zdanie, Ty swoje.

                                                        Gutek/Blur^LO.2+7

 
  Modzi atakuj                                          Lexus/Enz.lO2+7

   ded. 2 Zenial (najstarszy stazem swapper ;)
   Na  pewno  zauwaylicie,  zwracam  si do osb starszych staem :), e
   dzisiejsza  scena  to  ju nie to co kiedy. Daje si zauway olbrzymi
   podzia  na  modych scenowcw i tych starszych. Kto moe si uwaa za
   modego  staem  a  kto  nie? Trudno jednoznacznie odpowiedzie, ale te
   nieszczsne  odejcie  Akiry  ze  sceny  byo  takim  punktem, w ktrym
   zauwayo  si  przypyw  nowej  krwi  na scenie. Moe wczeniej nawet,
   kiedy  w  cDA  umieszczono  Budynia#1.  Taaa...  nie kmy si o daty,
   wiadomo  e przeom roku 96/97 to te przeom na scenie, wiele osb si
   wykruszyo,  wiele doszo. Z jednej strony to cieszy, wiadomo e scenka
   nie  upadnie,  nie  zginie,  ale  z  drugiej  strony  zatrwaajcy jest
   stosunek  modszych  ludzi  (wcale  nie  mwie,  e begginerw) do tych
   starszych  staem  (co  te  nie  oznacza  bycie  elit)  Moe  jeszcze
   wyjanijmy  jaki jest mj stosunek do tego. Przyznaje si, e na scenie
   pc jestem w grupie "przedszkolnej" :) ale oglnie, scenowo to myl, e
   jednak bliej mi do tych drugich, cho kto mg by si upiera. No ale
   wracajc   do   tematu,  co  mnie  tak  ostatnio  poruszyo?  Moe  nie
   poruszyo, ale zasmucio. Podejrzewam, e wikszo z Was widziaa plik
   do  spreadu:  kawaek rozmowy z irca gdzie dwch goci gadao o gravity
   invite-only.  Pniej  kilka  osb  co  od  siebie  dopisao i wyszed
   kolejny  kocioek  jak z ACHS ;) Osobicie poruszyo mnie nie znajomo
   scenki przez wielu ludzi, tych modszych of coz. Ja wiem, e nikomu si
   nie  chce  czyta  starych  magw, ale moim zdaniem wejcie na scene po
   przeczytaniu  kilku  artw z Budynia, ktry by na cDA to nie wszystko.
   Moim  zdaniem  takie dziecie ktre chciao by zaj si jakim twrczym
   wykorzystaniem  putra  powinno  poczyta troch starych zinw (wiem, e
   trudno  o stare numery, ale moe jak bde kiedy mia czas to powrzucam
   kilka  na  crimsona),  podowiadywa  si co si dziao, dla prawdziwego
   scenowca  nie  musz  tego nawet pisa. Zaczeo si pniej kilku goci
   namiewa  z  xywki tego gocia, ktry podczas rozmowy na ircu popiera
   pomys  z  zaproszeniami.  Ludzie,  sorry, ale podejrzewam e wikszo
   starszych zna przynajmniej ze syszenia xyw tego muzyka (bo o niego tu
   chodzi)  i  wie,  e jest w grupce ktre najmodsza te nie jest. Fakt,
   grupa  jak  i  ten go s ostatnio mao aktywni, ale to ju powd eby
   sobie  robi  siupy  z  xywy?  Dla  mnie  to  oznaka waszej niewiedzy i
   wystawienie  si  na  mieszno.  Nie  mwi,  e  kady powinien zna
   kadego   na   scenie,   bo  jest  to  niemoliwoci,  ale  tak  byo,
   przynajmniej  do tego przeomowego momentu. Syszao si xywki, czytao
   w  magu.  Teraz  jest o to trudniej bo na scenie robi si gstniej, ale
   drodzy!  Po  co  jeszcze  jeden  konflikt?  Modzi  vs. starzy? Moe to
   wyolbrzymiam, ale taki problem ma miejsce i nie wiadomo co jeszcze moe
   z   tego   wynikn.   Wiadomo  z  gry,  e  jeeli  nawiza  by  si
   konkretniejsza  walka,  to  starsi staem s skazani na porak, bo ich
   ubywa,  a  przeciwnikw  przybywa... Poza tym jeeli takie co miao by
   miejsce to scena stracia by te na swoim uroku, wikszo praw ktrymi
   si  ten  stwr  rzdzi zosta by zmieniony lub tworzony od nowa burzc
   wszelkie  pojcie o scenie jako nie-komercyjnym stowarzyszeniu twrcw.
   Dlatego  jeeli  moecie  czytajcie  starsze  magi,  tam  s konkretnie
   sprecyzowane  zasady  rzdzce  na  scenie,  dowiedcie  si  chocia w
   minimalnym  stopniu  co  byo  kiedy, kto to by Gandalf [sorki ze sie
   wtrace  ale Gandalf jeszcze jest - nie TEN ale jednak - Gandalf/Pulse -
   ACE  BBS  ZyZop...  grf], czy Bad News by pierwszym polskim pc zinem i
   jak  bawili  si  ludzie na CAF'ie. Czy kto z modych staem, bywalcw
   #polishscene, to wie? Dlaczego #polishscene, bo ten kana jest miejscem
   w  ktrym duo ludzi zaczyna swoj scenow karier. No i prosz, troche
   szacunku   do  starszych,  to  Wam  na  pewno  nie  zaszkodzi.  Zreszt
   podejrzewam,  e tego arta zrozumieli i tak ludzie z pocztkw sceny...
   Mijaj tamte czasy, prawda? Bezpowrotnie.

                                                           Lexus/Enz.lO2+7

 
  Czy aby na pewno Multimedia?                                ZeRO/ROS-JA

   Yo.  Atrikiel  ten  jest  (no,  bdzie,  czy  jest  to  si zobaczy jak
   skocz ;)    proob    polemiki    dot.    artikla    autorstwa    Mr.
   Aragorna/Vision^BAD  pt.  `Multimedia  i  Propaganda`  zamieszczonego w
   trzecim  isju Measure (zajebiste zdanie mi wyszlo, no ni?:). Przypomn,
   e  artikiel  w  mwi o multimediach, o tym co  to naprawd jest, i o
   piractwie.  Zajmijmy  si  najpierw owymi nieszczeliwymi multimediami.
   Mr. Aragorn stwierdza, e prawdziwe multimedia to dopalona Amiga 4000 i
   stacje  graficzne.  Stwierdza  take,  e multimedia to cyfrowa obrbka
   obrazu  (np.  morphing)  i  nagrywanie  przetworzonego  obrazu w czasie
   rzeczywistym. C, cakowicie si z t definicj nie zgadzam.

   Moe   powiem   czym   w/g   mnie  (i  nie  tylko,  zapytaem  pana  od
   informatyki... jus` kiddin` ;)))) s multimedia. Rozmy moe wyraz na
   czynniki   pierwsze:  multi,  czyli  wiele,  oraz  media  czyli  rodki
   przekazu.   Czym  s  rodki  przekazu?  S  to  `kanay  komunikacyjne
   przesyajce  informacje  od  nadawcy  do  odbiorcy`.  Cytat  wolny  ze
   sownika. Takim kanaem jest dzwik, takim kanaem jest roownie obraz.
   A take tekst, kod morsa (podpada pod dwik) czy znaki dymne ;). Czyli
   multimedia  to  jednoczesne  uywanie  wielu kanaw przekazu. I jak ma
   si  do  tego  stacja  graficzna  robica  morfingi w rial tajmie? Moe
   goopi  jaki  jestem,  ale mi to nie pasi. Dobra, znaczenie multimedii
   (tak   to   si   odmienia?)   ju   znamy,   zajmijmy  si  moe  jego
   wykorzystywaniem  w  reklamach,  i w ogle we wszystkim. Jeli chodzi o
   to,   to   cakowicie   si  zgadzam  z  Mr.  Aragornem.  Dupka,  ktry
   rozpowszechni  ten  wyraz,  powinno  si  a/ zglanowa b/ pomalowa na
   rooowo  /c  wysa  na  party dla zwierzt tucznych. W/g multimedialna
   jest  take  telewizja  (bo mamy obraz, dwik i text). Ale dobry chwyt
   reklamowy  nie  musi  by prawdziwy, musi tylko brzmie z angielska ;).
   Multimedialny  te  by gumiak, multimedialny te jest mj 486. I tyle.
   Jeszcze jedno: multimedia to strasznie chujowe i naduywane sowo, wic
   walcie  reklamy, i nie wierzcie dupkom z wielkich koncernw. MULTIMEDIA
   (sowo) SHUXXXXX!

   Kolejna  sprawa  -  legalny  soft.  Z  pierwszym punktem wypowiedzi Mr.
   Aragorna  te  si  zgadzam  -  `jako`n`pewno`  to taki sam kit jak
   mutlimedia.[Robi  se przerw bo mnie kurde plecy bol jak sksyn...]. O
   czym  to  ja...aha.  To  samo  z  rnicami midzy legalami a piratami,
   chocia  brak filmikw i gadek bywa very dotkliwy, eby nie powiedzie,
   e  wkoorwiajcy  (vide Red Alert). Co do crakw to kcibym si, albo
   mj  komp  powalony,  albo  kraki jakie dupne, bo par mi si ostatnio
   wieszao.  Kolejna  rzecz  w ktrej si zgadzamy: lameria si szerzy. A
   tak  poza  tym  to  id  zanie  kompa  do piwnicy, bo si boje, e mi
   palantowinia zrobi wjazd na chate, i mi twardziela zabior (a starszych
   i kota wsadz do wizienia;). Legalni dystrybutorzy rulezzz!!!!!!! ;) Z
   tym  propagowaniem  piractwa,  to  bym  si  jedak  powstrzyma  - mimo
   wszystko  jest  to kradzie( Nie  mwi o PEWNYM `systemie operacyjnym`
   PEWNEJ firmy, bo tym lamom to w yciu nic nie zapac). Nie chodzi mi o
   ewentualne  `dwa na trzy + konfiskata sprztu`, lecz o kwesti moraln.
   Ja  tam  pierdol piratw, i poza PEWNYM systemem operacyjnym nie mam w
   ogle pirackiego softu (No dobra, szerer Dos Navigatora mam ju troch
   duej  ni 30 dni...). To tak jakbym wydawa kas, ktr ukradem temu
   miemu  ssiadowi  next  door.  Mona  powiedzie  e  mi  sumienie nie
   pozwala(?)(??)(???).  A  jeli chc se (sobie) pogra to ide do koompla
   (Hi!  Pyrodical),  na  moim  486  to i tak nic nie chodzi. Hehe. Jedyna
   (oprcz filmikw) `nagroda` za kupowanie legalnego softu to wiadomo,
   e  si  nikogo  nie okrado. I to mi starczy (Co ze mnie teoretyk, bo
   oryginalne gry to mam ze trzy, i to stare).
   Zapraszam do dalszej dyskusji Mr. Aragorn... Out.

                                                      ZeRO/ROS-JA

   P.S.  - Sorcie, znalazem jeszcze jeden piracki program na moim dysku -
   szerer  Paint  Shop Pro 4 jest w tej chwili na 164 dniu z 30 danych na
   przetestowanie.  Id  si  zgosi  na policj, no moe najpierw odpale
   jakiego antywira.... ;)

   P.S.2  -  Tak  sobie  przypomniaem - jak kto uywa Paint Shop Pro, to
   niech  nie  instaluje  wersji  nowszej  od 4.12. Ja tak kiedy zrobiem
   (upgrejdnem do .14) i jedyn zmian jak zauwayem byo to, e po 60
   dniach program przestaje dziaa. Upgrade?????

 
  Odkrywamy karty! - Bocian ujawniony :)                        Lexus/Enz

   Dedykowany  Garfieldowi...  bez  niego  caa  sprawa nie ujrzaa by tak
   szybko wiata dziennego.

   Sprawa  z  Bocianem.  Nie  bde  Wam  jej przypomina, ten kto to czyta
   powinien  wiedzie,  jeeli  nie, zapraszam do poprzednich numerw Msr,
   tam si to wszystko rozpoczo (bodaje w numerze #2, o ile mnie pami
   nie  myli)  Przyznam  si  szczerze,  e rozwizanie sprawy zwizanej z
   Bocianem  postawiem  sobie  jako  punkt honoru. Na pocztku nie miaem
   nawet  adnego  punktu  zaczepnego,  mylaem e nic z tego, Bocian si
   dobrze  zakmuflowa  i  nigdy  si  nie dowiem kto to napisa, ale pare
   zbiegw  okolicznoci,  delikatna pomoc Garfielda :) (moe nie tyle pod
   wzgldem  faktw,  co  moralna) no i zaczem chwyta o co tu chodzi. A
   wic  moi  drodzy:  BOCIAN  NIE  ISTNIEJE!  Mwie  to z ca pewnoci.
   Przynajmniej  ten  ktrego uwaa si za autora pliku szkalujcego mnie.
   Na  ircu pojawia si coprawda go o nicku Bocian, ale ze spraw nie ma
   on  nic  wsplnego.  Te  by poddany rutynowym czynnociom ledczym ;)
   hehe,  kryminay  rules!  Niestety,  nie  mog  Was wtajemnicza w ca
   spraw,  nie  mog  Wam  poda  xywy  goci,  ktrzy si podszywali pod
   Bociana (byo ich dwch, conajmniej) ani nic wicej gdy kiedy dotarem
   do sprawcw caego tego zamieszania zawarem z nimi ukad, e przyznaj
   si  do  winy a ja pozostawie ich w spokoju. Trudno, niech strace, gram
   honorowo.  A  wic  jak  ju  napisaem  wyej  "Bocianw"  byo dwch.
   Conajmniej,   jeden   si   przyzna,  drugiego  nawet  nie  prosiem o
   wyjanienia,  wiem  e to on, _WIEM_ i mam _DOWODY_. Naprawd uwierzcie
   mi,  e  gdyby  doszo co do czego to byo by nieze przedstawienie :).
   By  moe  za  t  prowokacj  (bo w takich kategoriach to ujmuje) stoi
   wicej  osb,  moe  nawet  _domylam_  si  kto  ew.  mg by by w to
   zamieszany. Sorry, ale nie bdzie adnych informacji co to za scenowcy,
   czy   nowi   czy  starzy,  czy  muzycy  czy  graficy  czy  chopcy  czy
   dziewczynki  ;)  itp.  Obiecaem  im, e nikt nie bdzie wiedzia i tak
   jest. No c, i tak odniosem zwycistwo i moraln satysfakcj, e wiem
   kto  to  i  doszedem  do  tego  przy kupie pracy, na ktr powiciem
   niemao czasu. Maa to pociecha, ale zawsze co. C mona wycign za
   wnioski z tej caej sprawy? Ano, e zanim si co zacznie spreadowa to
   trzeba nad tym pomyle trzy razy (vide p. CRD i ACHS) Kolejny wniosek
   to  to,  e  nie  mona  tak bezkarnie podszywa si pod kogo i uywa
   sobie  do  woli  jacy to my jestemy herosi. Nie ma zbrodni doskonaej,
   s  tylko doskonae kary ;) C jeszcze, nie bde si rozpisywa bo nie
   ma  to sensu, sprawa zakoczona, rce podane, bro zawieszona. Myl e
   bdzie  takich  spraw  coraz  mniej.  Ostatnio  Longhi/Norferin  chcia
   zakada  czy reaktywowa Chlor Dizajn. W kadym bd razie oprcz idei
   i  nazwy  ja  nie  mam  z tym nic wsplnego. Ja mam ju do, co prawda
   jestem  w  LO2+7,  ale to raczej drugi Monar (chodzi mi o idee, a nie o
   charakter  grupki,  bo Monar jest chyba niepowtarzalny), ale jestem tam
   raczej  ze  wzgldw  dyplomatycznych  :) No c, kocz ten art, a tym
   samym spraw ktra ostatnio nie dawaa mi spokoju. Po co si kci?

                                                           lexus/enz.lOZ+7

 
  O swaperach cig dalszy...                                 Atom/Platoon

   Po  przeczytaniu paru artw z 4. issue Measure doszedem do wniosku, e
   albo funkcja swapera zostaa wypaczona, albo to ja nigdy nie rozumiaem
   kto  to  jest  swaper  i  czym  sie  zajmuje... Z tego co zrozumiaem z
   niektrych  textow,  to  ideaem  swapera  jest  go z ok. 150 ctx (im
   wicej  tym  lepiej),  ze  stuffem sprzed kilku dni i taki, ktry pisze
   dugie  listy.  Spoko! Jednak czy mwimy tu o prawdziwych ludziach? Czy
   moe wyobraamy sobie jak to by to byo, jakby by taki facet, ktry...
   itd.  ycie  jest takie, e nie mona tylko pisa listy, wysya stuff,
   cigle  nawizywa  kontakty  i  by  rwnoczenie z tego powodu bardzo
   szczsliwym...   Skd   tyle  kasy  na  znaczki?  Co  ze  spotkaniami z
   "niescenowymi"  kumplami, czy paniekami??? Nie mona 24 godziny na dob
   siedzie  w  swapie!!! Tak wic eby by w miar dobrym swaperem trzeba
   co  powici...  Albo  nie bdzie nawizywao sie tyle kontaktw, ale
   bdzie  sie  pisao  dugie  listy.  Albo bdzie sie robio dileje, ale
   rwnoczenie  bdzie  pisao  sie  do spore letterki. Albo bdzie si
   miao  200 ctx i bdzie si do wszystkich sao co prawda swiezy stuff,
   ale  jedynie  notki i standy... Innego wyjcia nie ma! (chyba e bdzie
   si  pisao krtkie listy, robio ogromne dileje i miao gra 5 ctx) ;)
   U  nas  na  scenie  s rni swaperzy i mona dopasowa przynajmniej po
   jednym z nich do kadej z tych kategorii (nawet do tej w nawiasie!!!)

   Garfield  w  jednym  ze  swoich  artw  napisa:  "W gruncie rzeczy bez
   swaperw  jestesmy ju teraz, zosta bronicy si przed upadkiem rkami
   i  nogami Aktin, ale i on jakby ostatnio zwalania.. a reszta niech sama
   zastanowi  si  czy zasuguj na to miano" No wic co ja o tym sdz...
   Hmm...  Ot  zastanowiem  si!  Nie  bed tu pisa o mojej osobie, bo
   jako   nie  wypada,  ale  spokojnie  mgbym  Ci  Garfie  poda  xywki
   przynajmniej  10 lub nawet 15 dobrych, polskich swaperww... Oczywicie
   dobrych w MOIM rozumieniu!

   Of  coz  pewnie  kwesti  sporn  bdzie, kto to jest dobry swaper... W
   przeciwiestwie do tego, co Ty (i nie tylko Ty) sugerujesz, to dla mnie
   DOBRYM swaperem jest kole (lub of coz dziewczyna), ktry/ktra ma tak
   ilo  kontaktw,  eby  da  sobie  z  nimi rad tj. odpisywa w miar
   szybko  (max.  2  tygodniowy  delay), potrafi napisa redniej dugoci
   list  i  to  taki,  eby  nie nudzi odbiorcy oraz pisze arty. Na party
   potrafi pozna swoje kontakty i mniej wicej pamita czowieka (o czym
   si  z  nim pisze, jaki jest, jaki ma charakter itd.) Wane jest take,
   aby  moliwie spenia yczenia swoich kontaktw. (np. przesya im to,
   czego  akurat  szukaj, a nie "tamowo" wysyac do wszystkich to samo).
   Pamitam  jak  w  drugim  miesicu  mojego  bytowania  na  scenie Aktin
   przesa  mi  chyba  z  dzisic  modukw  Scorpika.  Cieszyem si jak
   dziecko!  :)  Swaper  to  powinien  by  po  prostu cool kole z ktrym
   zarwno  pogada  jak i popi mona... To jest of coz tylko i wycznie
   moje zdanie i ja bd to tego ideau day, pki bd sie w to wszystko
   bawi! (Scena to przecie tylko zabawa!!!)

   Co  do  swapu  rozumianego  na skal caego kraju, lub nawet szerzej to
   sdz,  e  np. 10 osb rozsianych po Polsce z takimi przymiotami jakie
   opisaem  byoby  znacznie  lepsz  "siatk  swapersk" (swap-web?) ni
   jeden,  czy  dwch  giga-swaperw  z  200  kontaktami! To nie jest zbyt
   dobrze,  jak jeden gostek jest "wzem swaperskim" kraju i wszyscy maj
   z  nim  kontakt.  Co si dzieje jak facet przestaje swapi, odchodzi ze
   sceny  itp.? Cay swap w kraju szlag trafia! (troch przesadzam... ;) )
   Po  prostu  okazuje  si,  e  nie  ma si nawet poredniego kontaktu z
   innymi  grupami  i jako stuff si robi jaki taki stary... Wedug mnie
   swap-web  (prawa  autorskie  do  nazwy  zastrzeone!!!) ;) jest o wiele
   lepszym   rozwizaniem.   Mam  nadziej,  e  niedawno  powstaa  grupa
   Scream! bedzie wasnie czym takim...

   Atom/Platoon
 
  Re:  "O  swaperach  cig  dalszy..."                   Garfield/LO 2+7

   Re:  "O  swaperach  cig  dalszy...",
   czyli:  "Nie bijcie, ja tu tylko sprztam ;)"

   Hmmm,  to  malutka odpowied na articla Atom'a (ktry pokaza e scenka
   jednak  yje,  i  czasami  nawet co czyta, myli, za po tym wszystkim
   sta  j  jeszcze na napisanie polemiki! - to si Atomowi chwali... da
   Wam  dobry  przykad,  no  ale  starczy  ju wazeliniartstwa!), ktrego
   moecie  znale  gdzie  obok...  artek  ten  mam  nadzieje wyprostuje
   wszelkie  krzywizny  zwizane  z  moim  pojciem  swappera.  BTW dzieki
   polemice  Atoma  uzmysowiem  sobie,  e kto czyta te moje bazgroy w
   najroniejszch  zinach,  wic  czas  najwyszy zacz uwaa na to co w
   nich wypisuje... w sumie lepiej pno ni wcale ;)

   Zdaj  si, e  wszystko  przez  zdanie: "W gruncie rzeczy bez swaperw
   jestesmy  ju teraz, zosta bronicy si przed upadkiem rkami i nogami
   Aktin, ale i on jakby ostatnio zwalania.. a reszta niech sama zastanowi
   si   czy   zasuguj  na  to  miano"  czy  nie  tak?  Spiesz  wic z
   wyjanieniem  dlaczgo  tak radykalnie potraktowaem polskie swapperskie
   grono... poprostu gdy pisaem tamte sowa nie znaem za dobrze realiw,
   nie mogem oceniac odpowiedno Hate'a, Ciebie - Atom, Szuma, itd, bo Was
   poprostu jeszcze  wtedy DOBRZE nie znaem! Przyna te musz, e jestem
   idealist,  i  widzia  bym  wszystko  w  jak najlepszej formie, czy to
   swapperow,  czy  muzykw,  czy  grafikw,  wszystkich razem z idealnymi
   wrcz  cechami.  Radyklanoci za opini nauczyem si od nieco bardziej
   dowiadczonych  i  obytych  kontaktw. I tak: sowo swapper jest u mnie
   rwnowane  z  'dobry  swapper'  a  to ostatnie, to swapper majcy >100
   kontaktw,  piszcy/wysyajcy  szybkie (nigdy nie twierdziem e musz
   by one dugie!) odpowiedzi, majcy nowy sztuff... i tyle... i  std to
   zdanie,  i  std  to  wszystko. A waciwie nie tyle, bo teraz chyba ja
   zaczn  si  odrobink  czepia:  Atom  -  wspominasz  o  nad ludziach,
   niemoliwoci,  itd.  jednak  -  co  z  zotym okresem dziaania Akiry,
   Aktina  (mam  nadzieje, ze  ten  okres wcale nie minl, i e Aktin robi
   tylko  mae  przerwy..  prawda  Jarek?),  czy nawet Simona Kinga, ktry
   zdaje si pare pare miechw temu te snailowa z ponad stu dwudziestoma
   osobami?  Sta  ich byo przecie i na te 2-3 kilowe notki, i na szybki
   answer  (przynajmniej  z  tego  co  pamitam,  Aktin i SK byli naprawd
   zajebiscie  szybcy!)  o fajnym sztaffie ju nawet nie wspomn! Sta ich
   byo take na wysuchanie swojego kontakta i wysanie mu np. dziesiciu
   modukw Scorpika - zdaje si, e sam o tym wspominasz, wic nie trzeba
   by  nadczowiekiem,  wystarczy  chcie, popracowa nad sob, wyznaczy
   sobie  do cizki do osignicia cel doczenia do elity w tym dziwnym
   fachu,  i  dy  do  tego  celu  cigle  i  z premedytacj. Ufff. ale
   przemowa! - Nie twierdz w adnym wypadku, e to wszystko bdzie atwe,
   wrcz przeciwnie, kady kto mam powiedzmy 50 kontaktw ju by sie mniej
   wicej  wyrobi  musi  zapieprza  jak przysowiowy w. I tacy wanie
   redni swapperzy wygldaj przy Aktinie, Akirze, i SK do BLADO! - nie
   twierdz  e  s  li,  zrewidowaem  swoje  pogldy, naley im si jak
   najbardziej miano swappera, ale...

   Kolejna  rnica  w  naszym  spojrzeniu  na swappera  -  piszesz "(...)
   potrafi napisa  redniej  dugoci  list i to  taki,  eby nie  nudzi
   odbiorcy  oraz  pisze arty. Na party potrafi  pozna swoje   kontakty i
   mniej wicej pamieta  czowieka...  Swapper to  powinien by po prostu
   cool kole z ktrym zarwno pogada jak i popi mona (...) " Tak, tak,
   ale chyba patrzymy  na to  wszystko z nieco innych  punktw widzenia, i
   kto  tu   si  myli:  swapper, od  bodaj "swap",   czyli z  angielska:
   wymieniac/wymiana - czy jako tak.  Wtpi by pojcie swapper kojarzone
   byo   zawsze  z  redniej   dugoci  listami,   przyjazn  atmosfer,
   artykuami i piciem  na party. Swapper jest od spreadowania wszystkiego
   co  tylko  si na  scenie rusza, i DOBRY nie  moe  sobie  pozwoli  na
   reniej nawet dugoci  listy, bo poprostu nie bdzie mia na to czasu,
   bdzie  mia zawsze czas na to by  napisa  Twoj  adres  na kopercie, i
   wrzuci do niej kilka dyskw z parzcym wrcz ze wierzoci sztaffem...
   jak chc przyjani i listu pisz  do  Bracha  i  Lexusa, jak chc artka
   rwnie   pisz  do  Bracha  i  Lexusa, a  do SWAPPERA  pisz  jak chc
   informacji  o  najnowszych wydarzeniach na scenie i intr z party, ktre
   miao  miejsce trzy dni temu w  Zimbabwe  -  i wiem na 100%, e  bdzie
   on tymi intrami dysponowa. No wic  Atomie  Twj wizerunek swappera to
   swoista mixtura, pomieszanie z popltaniem friendswappera, textwritera,
   i  tego  nieszczsnego  swappera, (tak  mi  si przynajmniej wydaje) ja
   za staram si  wszystkie profesje rozgranicza, nie  zabraniam  jednak
   nikomu niczego mixowa ;).

   To  by  pewnie  byo  na  tyle,  kocz  yczc  wszystkim swapperom, i
   przyszym swapperom powodzenia. Prezentowaem tylko mj prywatny pogld
   widzenia  na  t spraw, nie zapominajcie te e kobieta zmienn jest i
   jutro mog myle sobie o tym co zupenie odmiennego... Greetki...

   Garfield/ipc^core^lo 2+7

   ps. Atom - czekam na te 15 nickow DOBRYCH POLSKICH SWAPPEROW - podeslij
   e-mailem to sobie jeszcze podyskutujemy.

 
  Re: "Nie bijcie, ja tu tylko sprztam ;)"                  Atom/Platoon

   Re: "Nie bijcie, ja tu tylko sprztam ;)"
   czyli: "Polemika w odpowiedzi na polemike ;)"

   Hmmm,  to  malutka  odpowied  na articla Garfield'a (ktry pokaza, e
   scenka  jednak  yje  i  czasami  nawet  co  czyta,  myli, za po tym
   wszystkim  sta  j jeszcze na napisanie polemiki! - to si Garfieldowi
   chwali... da Wam dobry przykad, no ale starczy ju wazeliniartstwa!),
   ktrego moecie znale gdzie obok... {To kolejny przykad lamerskiego
   ripowania [tym razem tekstu], ktrego dopuci sie Atom!!!} ;)

   Moe   faktycznie  masz  racj  Garf,  e  pomieszaem  troch  funkcj
   swappera,  text-writtera, vote-collectora, kumpla i czego tam jeszcze w
   jednym...  Czy jednak rozgraniczajc te wszystkie funkcje nie wpadniemy
   w  pewien  rodzaj  paradoksu?  To jest prawda, e z angielska tumaczc
   "swap"  oznacza  wymian i co do tego nie ma najmniejszych wtpliwoci!
   Moe  i  par lat temu tak byo, e szybki swaper z wieloma kontaktami,
   wieloma znajomociami za granic itp. by niezbdny by wszystkim szybko
   przekazywa  newsy  itd. Moe wtedy... ale teraz?! Te wszystkie funkcje
   informacyjne  peni  internet,  (IRC,  lista  dyskusyjna) wiec na dobr
   spraw  swapper  jako skrzynka kontaktowa straci ju racj bytu... Aby
   nie  by  goosownym  podam przykad. O zmianie terminu "Rush Hours" z
   18-19  na  25-26  IV  dowiedziaem  sie bodaje 23. III. (czyli w dzie
   kiedy zostao to ogoszone) Dzisiaj jest 30 III, a do tego czasu *nikt*
   w  snail-mailu  jeszcze nie umieci tego newsa! Jak by nie net, to kto
   wie,  czy  bym  nie  znalaz si w Czstochowie tydzie wczeniej i nie
   zrobi z siebie debila!?

   Zgadzam  si,  e  kada  z  tych  funkcji  o  ktrych pisae ma swoj
   specyfik  i  bdc  ju  tym  text-writerem  naleaoby  skupi si na
   pisaniu  artw,  a  nie  tylko  swapi,  a  pisa  gra  10kb  na rok i
   podpisywa  si  w  info-files  jako  "wielce  elitarny TEXT-WRITER"...
   Jednak  tak  na  dobr  spraw,  to  bardzo  trudno, aby jedna profesja
   istniaa  jako  jedyna.  Owszem  -  moe  dominowa,  ale  nie moe by
   jedyn!!!  Jak  mona by vote-collectorem nie swapic z ludmi tj. nie
   majc  z  nimi listownego kontaktu? (nie pisze tu o sieci!!!) Jak mona
   by  tym  text-writerem,  skoro  nie  dostaje  si ze swapu stuffiku, o
   ktrym   mona   co   napisa,   nie   zna   si   aktualnej  sytuacji
   scenowo-politycznej,  czy  nie wie si nawet kto na kogo faka?! Owszem,
   mona pisa kilkudziecicio kilobajtowe raporty z ostatniej popijawy na
   melinie  w  Mielnie,  ale  kto  to  bdzie  czyta?!?! W kocu w magach
   scenowych  powinno  si  przede  wszystkim pisa o scenie. Reszta artw
   jest  mniej  wana  i  ze  sprawdzonych  rde  wiem,  e niektrzy je
   pomijaj...

   Chciabym te popolemizowa z Twoim "czepianiem si" jak to sam trafnie
   uje...  ;) Wspominasz "zote okresy dziaania" Aktina, Simon Kinga i
   Akiry...  Ok!  Masz racje. Co w tym jest... Jednak sam zauwa do czego
   to  doprowadzio.  Akira  cakiem  opuci scen, Simon King zredukowa
   liczb kontaktw, a Aktin jak sam pisze jest ju tym wszystkim zmczony
   i  co  jaki  czas  robi sobie "urlopy"... Z reszt ja im si wcale nie
   dziwi.  Sam pewnie bym po jakim czasie wymik z t zapierdolk wok
   swapu...

   Z   tym   nadczowiekiem   to   chyba   to   ja   sie   wyraziem  do
   nieprecyzyjnie...  Nie  chodzio  mi  o  to,  e wielkim problemem jest
   zaapanie  tych  100 kontaktw i ich "obsugiwanie", bo na dobr spraw
   mczy  si  trzeba  gdzie do 30. Potem to ju ludzie sami pisz... :)
   Dla  mnie  rzecz  wrcz niewyobraaln jest utrzymanie tych wszystkich
   kontaktw  przez  jaki  DUSZY  CZAS!  Pocztkowy hurra-optymizm jest
   jakby paliwem, ktre wprawia czowieka w ruch i pozwala utrzyma si na
   powierzchni  swaperskiego  oceanu. Jednak ten optymizm po jakim czasie
   zanika...  Paliwo  si  koczy zaczyna si wciganie w wir znudzenia...
   Dyskietki, listy, znaczki, newsy i to wszystko co nas jarao i trzymao
   na  powierzchni,  teraz  nas  dawi i wciga na dno... Co z tym zrobi?
   Pywa  tam,  gdzie  mona  stan na dnie i mie gow nad wod!!! (to
   jest taka metafora!!!) ;)

   Ciekaw  rzecz  Garfieldzie napisae o ludziach z okoo 50 ctx. Ja nie
   ukrywam,  e  mam *dokadnie* 50 snailowych kontaktw. Dla jednych jest
   to  mao,  dla  innych  sporo.  Moe  faktycznie  przy  osobach,  ktre
   wymienie  wypadam  blado,  ale  mog  si zaoy, e ja bd te moje
   kontakciki utrzymywa znacznie duej, ni oni swoje. Po prostu 50 jest
   dla  mnie liczb, z ktr bez adnego uszczerbku na zdrowiu fizycznym i
   psychicznym mog sobie duuugo poradzi.

   A  tak  na  koniec  to  przyznam,  e  chyba ju wiem dlaczego mamy tak
   odmienne  pogldy.  Ty  po  prostu  piszesz  o  fast-swaperach,  a ja o
   friendly-swaperach.  Niektrzy mwi, e to sztuczne rozgraniczenie, bo
   przecie  swaper to swaper. Jednake nawet w Measure gosuje si osobno
   na kad z tych kategorii...

   Greetki  dla  Ciebie  Garf  i  wszystkich,  ktrzy swapujc maj z tego
   radoch!!!

   Atom/Platoon

   ps.  Co  do  tych  15 nickow DOBRYCH POLSKICH SWAPPEROW - to mgbym je
   napisa  nawet  tu  i  teraz,  ale obawiam si e kogo pomin, albo po
   prostu  nie  uwzgldni  kogo z kim nie mam kontaktu... To by byo nie
   fair!

   [tu  na  momcik  garf  -  doszlismy  z  Atomem  do wniosku, ze narazie
   dyskusje  o  swapperach  koczymy,  co  nie znaczy e nie zaczniemy jej
   znow  w  przyszym  numerze  co  Atom?...  zreszt temat jest juz jakby
   wyeksploatowany ;)]

 
  Szybka odpowied dla Zyklona                                     Jason

   yo.  witam zyklona i reszt zainteresowanych. za chwil odbd stosunek
   w  celu  ustosunkowania  si  do ostatniego artka pana z., przy czym od
   razu  mwi,  e  robi  to  po raz ostatni. nie mam ochoty na p roku
   dyskusji,  kto  ma racj, kto jest pojebany, kto wypacza filozofi itp.
   jeeli  zyklon  bdzie  chcia  jako  zareagowa  na  to, co za chwil
   przeczytacie, prosz bardzo, przeczytam z pewnoci, ale adnej reakcji
   si nie spodziewajcie.

   okiee...  wic  tak.  po pierwsze primo: ogaszam gono i wyranie, e
   odwouj  wszystkie zarzuty dotyczce pochodzenia zyklona, tudzie jego
   domniemanego  debilizmu.  facet,  ktry  potrafi tak przekonywujco si
   broni,  kiedy  jest ju w parterze, zasuguje na uznanie i z pewnoci
   myle  umie. sorry, man. jako wyrwnanie moesz mnie wyzwa na ptora
   kilo  tekstu.  [lxs:  kurcze,  jason,  nie wiedziaem, e jeste a tak
   miosierny :)]

   po drugie primo: zgadza si, nie czytaem dokadnie artykuu z klopa#3.
   krew  mnie  zalaa  i szlag trafi zaraz po drugim zdaniu, a pod koniec
   bluzgaem  ju  na  cay  gos,  wic rzeczywicie nie wszystko do mnie
   docierao.  czciowo  sam  jeste  sobie  winien:  piszesz  zagadkami,
   walisz  histori  jakiego  darkena,  chuj  mu  w dup na wieki wiekw,
   bluzgasz  punxx....  po  chuj  to wszystko? kady normalny artykularz w
   pierwszym zdaniu wielkimi woami napisaby, e sam nie jest skinem, ale
   ma  zarzuty  wobec  ans.  i  ju.  nie  chc  ci  znowu  bezpodstawnie
   oskara,  ale  odniosem wraenie, jakby pisa ten pierwszy artyku z
   nastawieniem  'jak  si  uda, to okej, a jeli nie, to si wywin'. nie
   udao  si  -  od  razu  jest  argument,  e  tak naprawd ani razu nie
   wypowiadasz si za ysymi...

   po  trzecie  -  pierdoli  ans.  zdaje  si, e ta organizacja (?) sama
   pokazaa,  do  jakiego stopnia jest tylko przechwalaniem si i bojowymi
   zagrzewkami.   gdziecie  byli  (poza  paroma  wyjtkami)  jak  klopa#4
   wydawano?  prawie  nikt  si  nie  odezwa!  ale  do rysowania rysunkw
   omieszajcych   ysych  jestecie  pierwsi,  eh?  no,  chyba,  e  ju
   planujecie jak pozby si na zawsze destructiona i jego grupy...

   po  czwarte  -  pierdoli  destruction,  zgadzi na najbliszym party,
   zniszczy  w  zarodku,  zdepta,  naplu,  urwa eb i nasika do szyi.
   wiem,  zyklon  powie,  e  jestem nietolerancyjny... tak, wobec jawnej,
   skrajnej  nietoleracji  ysych mam prawo! i uwaam, e na scenie nie ma
   miejsca dla takich jak oni! a kto uwaa inaczej, niech gono to powie,
   heh...  i  prosz,  zyklon,  otwrz  jak nazi_scene, niech kady, kto
   chce,  dopisze  swoj  ksyw na znak poparcia dla skinw. a potem sobie
   sprawdzimy, jak to wyglda...

   po  pite - jeszcze mae wyjanienia. tytu 'dopki starczy odwagi' nie
   sugerowa,  e  jej nie masz (oj, masz, chopie, nawet chciabym ci za
   to  podziwia,  z  tym,  e, ze wzgldu na rodzaj tej odwagi, jako nie
   mog).  jest  to  po  prostu  tytu  utworu grupy 'wochaty', mwicy o
   bezpardonowej  walce  z  rasizmem,  nazizmem,  uprzedzeniami rasowymi i
   tak nietolerancj. szczerze polecam. natomiast pytasz si mnie, gdzie
   powoujesz  si  na  orwella.  w  drugim  peesie.  'czytalicie folwark
   zwierzcy?'. a orwell to wanie jego autor.

   nnno,  to  emy  sobie par spraw wyjanili. wicej ju nie mam nic do
   powiedzenia, kazik staszewski, poeta podziemia.

   Jason.

 
  Jak pisa arty - kurs dla matek pracujcych                  Lexus/Enz

   Dedykowany wszystkim ludziom ktrzy trawi moje artki.

   Nie  wiem  czy  to,  e  napisaem  pare  artw i kilku ludziom si one
   spodobay  upowania mnie do tego artykuw, ale jako e jestem lamerem
   i  nic  mi nie zaszkodzi zaryzykuje i teraz :) Chciaem napisa duszy
   artyku,  w  ktrym  chciaem  podzieli  si z moimi przymyleniami na
   temat  pisania artw. Moe to kto z begginerw to przeczyta, wemie do
   serca,  zacznie  pisa  i  stanie si objawieniem na miar Einsteina :)
   Oppps, zaczynam smci. Artek ten jest zoony z kilku mniejszych jakby
   artkw  w  ktrych zajmuje si poszczeglnymi kwestiami text-writing'u.
   Od  razu  zaznaczam, e wszystkie opienie, rady, zakazy i nakazy :) nie
   s  mojego  autorstwa,  s  one  zaczerpnite  z mojego dowiadczenia w
   pisaniu  artw,  a  take czytaniu podobnych artw na scenie amigowej i
   naszej.  Serio,  kiedy,  jeszcze  za czasw Amigi kiedy nie scenowaem
   prawie  w  ogle,  tylko  pasoytowaem  na staffie znajomych Amigowcw
   ,miaem mnstwo czasu na czytanie magw.
   Aha,  jeeli  kto  wemie  to  do  serca  to bardzo bym by wdziczny,
   unikniemy  wtedy  wielu  niepotrzebnych zgrzytw, a i selekcja w zinach
   nie bdzie miaa takiej roboty :) Jeszcze raz podkrelam, nie zamierzam
   nikogo  uczy jak si pisze arty, jestem wiadomy e moje arty s lekko
   przecitne i chyle jednoczenie gowy przed takimi mistrzami sowa jak:
   Garfield, Case, Vig, Brach, LSD, Akira.
   Pisanie  artw  jest  spraw  indywidualn i kady ma swj styl. To si
   czuje,  nie  tak od razu, ale przeczytajcie kilkanacie/dziesit artkw
   jakiego  starszego  txt  writera  na  przeomie  kilku  ostatnich lat,
   wyranie  rysuj si cechy tekstu danego czowieka, jeden jest bardziej
   zrozumiay  inny  mniej,  jeden  mieszniejszy drugi mniej, takich cech
   mona  by  byo  wymienia duo. To samo jeeli chodzi o charatker form
   pisania.  S  tacy co pisz o scenie, sprawach aktualnych i nurtujcych
   nas, inni tylko arty o rniciu panienek (hi Gutek ;) a inni za cholere
   nie  napisz  nic  oprcz krtkiego raportu jak si ostatnio najebali u
   wuja  Tadzia  na imieninach. To ju sprawa indywidualna jak kto pisze i
   co pisze. Nie mamy na to wpywu, jednake poziom naszego pisania moemy
   podnosi  przy  odrobinie  tylko  pracy  nad  naszym  pisaniem. Dziwne,
   prawda?  Wydawao  by  si,  e  pisanie  artw przychodzi wraz z nauk
   pisania,  ale  przecie  wszyscy  wiemy,  e  tak  nie  jest. Tak, jest
   kolosalna rnica, sam to dostrzegam czytajc moje ostatnie arty i arty
   ktre pisaem rok temu, albo i dawniej.
   Wany jest te punkt widzenia, nie bde si zagbia w to szczegowo,
   no  ale  wany  jest  aspekt  pojcia piszcego o scenie. Przecie taki
   totalny  begginer  nie wiedzcy do koca co to scena nie bdzie pisa w
   sprawach  dla sceny wanych. To trzeba te wzi pod uwag. Nie mwie,
   e  trzeba  by  byo odsun begginerw od pisania artw, skde. Niech
   pisz,  trzeba  poznawa rne punkty widzenia. Ale z autopsji wiem, e
   bdc begginerem trzeba uwaa co si pisze, i jak si pisze. Zreszt w
   ogle   trzeba  by  odpowiedzialnym  za  swoje  sowa  i  ponosi  ew.
   konsekwencje tyche.
   Jeeli  chcesz  napisa  art  fakajcy  kogo lub w ogle wprowadzajcy
   jakie  zamieszanie  na  scenie  zastanw  si dobrze. Sowem te mona
   rani  i  zabija. Co tu dalej, normalnie trzeba by byo zastanowi si
   nad  tytuami  artw,  ale  moe  najpierw zajme si dedykowaniem komu
   arta.  Czy  zastanawialicie  si  kiedy  nad  dedykacjami w scenowych
   pracach?  Prawie  kady muzyk kiedy tam zadedykowa komu przynajmniej
   jeden  ze swoich moduw. Nieprawda? Dedykuj, zazwyczaj swoim kumplom,
   cho  niektrzy kobietom, Bozi, mamie :) Mona spotka si te czsto z
   grafikami  zadedykowanymi  komu.  Nie  jest ich zbyt duo, ale s. Nie
   widziaem  jeszcze eby koder zadedykowa swoj prac dla kogo. A moe
   widziaem?  Tylko  uszo  to  mojej  uwadze... Artyku jest te pewnego
   rodzaju  form artystyczn (co prawda mam tu na myli dobry artyku :),
   czyli  nie  ten  :)  ale nie bde Wam tu tego przedstawia, to temat do
   kolejnego odcinka :)
   A  wic skoro to jest jaka nasz praca, bd co bd "tfurcza" to czemu
   artykularze  mieli by si wstydzi zadedykowa artyku komu. Jasne, s
   artykuy  dedykowane, ale wikszo ludzi uwaa to chyba za niezgodne z
   norm  (o  ile  takowa  istnieje  :), lub nie wiem, jakie ujmujce dla
   reszty  treci  artykuu.  Ale czasami taka dedykacja moe by nie tyle
   wyraeniem  naszej  aprobaty  dla kogo/ew. sodzenia komu :) ale taka
   dedykacja  moe by pewn z czci artykuu. Ja na przykad, staram si
   aby  dedykacja,  a raczej osoba ktrej dedykuje artyku w pewnym sensie
   wizaa  si  z  treci  arta,  cho  czasami  tak nie jest, rnie to
   zreszt  bywa.  W kadym bd razie skoro tworzymy co, podpisujemy si
   pod  tym,  to  czemu by tego nie zadedykowa? Ba, taka dedykacja, kiedy
   jest trafnie uyta moe tylko podnie walory takiego artykuu...
   Zapytacie   si   pewnie  czy  zadedykuje  komu  ten  artek.  No  c,
   zastanawiaem  si  komu by tu go zadedykowa, ale jako nie przychodzi
   mi  do  gowy  adna  osoba,  ktra  wizaa by si z tym tematem i jej
   wanie mgbym zadedykowa ten art... Chocia moe? :) Heh, ju wiecie
   komu  zadedykowaem  ten art. Zazwyczaj swoj prac dedykuje si jednej
   osobie.  Tu  zrobiem mae odstpstwo od tej zasady. Bo naiwnie wierze,
   e wicej ni jedna osoba trawi moje arty, a moe si myle? :)
   Tam  u  gry  zachaczyem  gdzie  o podpis. No tak, podpis jest spraw
   bardzo  wana,  bardzo!  Chodzi  tu  o autentyczne podpisywanie si pod
   artem, xywa, ew. grupa. Anonimy s z reguy niepublikowane w magach, to
   godzi  w  niepisan etyk writersk. Podpisywanie si inn xyw te nie
   jest  uznawane  za szczyt dobrych manier. Mona kiedy tam jakie bahe
   opowiadanko   podpisa   jako   inaczej,   ale   jeeli   piszemy  co
   powanijeszego, za co moemy ponie ew. konsekwencje to powinnimy si
   podpisa.  Jeeli boimy si skutkw to po co pisa? Sorry, e tu troche
   tak  namotaem,  ale  aqrat  jestem pod wpywem sprawy Bociana. To jest
   poniajce. Kolejn poniajc rzecz dla szanujcego si tekciarza s
   plagiaty.  Wiecie  sami jak trudno jest znale dobry temat na arta (t
   kwesti  zajmiemy  si  pniej),  o  napisaniu  go  nie wspominajc, a
   jeszcze  na  tematy  scenowe...  eh... ale co ma zrobi czowiek, ktry
   musi?,  chce?,  napisa  arta  a  nie  umie? Jest na to kilka sposobw.
   Najprostszym   z   nich,   ktrym   teraz  si  zajmiemy  jest  pisanie
   (przepisywanie)  rzeczy  z ksiek, gazet itp. Rasowy :) text-writer ma
   na  tyle  duo  tematw  na  arty, e raczej nie czsto przepisuje je z
   jaki  innych  periodykw.  Cho  moe  si  taka  sprawa wydarzy. Nie
   uwaam,  e  gdy kto sobie przepisz porady kulinarne z Claudii to ju
   dupa  mokra.  Ale  tak  jak  ju  mwiem: starajmy si przepisywa jak
   najmniej...
   W  Tankardzie  #2  mamy  wybitny  przypadek przepisywania. Nie do, e
   przepisywania  to  jeszcze  lamerskiego  przepisywania, bo "autor" tych
   artw  nie  zaznaczy,  e przepisa to z ksiki. Tak, cokolwiek bymy
   nie  przepisywali  musimy  zaznaczy, e to nie my jestemy autorem i w
   miar moliwoci umieci prawdziwego autora. Z tym Tankardem to sprawa
   jest  w sumie delikatna, nie chciabym nikogo obraa, i tak pewnie si
   domylilicie  o  czym mwie. Jest jeden dzia, w ktrym s artki tylko
   jednego  gocia, wanie editora tego dziau i nomen omen wszystkie one
   s  przepisane.  Bo  jeszcze  nie podpisa si pod pojedyczym artem to
   jeszcze  mona  przebaczy, ale nie podpisanie si pod ca seri artw
   do kcika ktrego si jest editorem. C to za editor? Lamerstwo! Jawne
   lamerstwo!  Pewnie  ju si domylilicie o kim mwi. Czowiek ten nie
   jest  na  szczcie  :)  tylko txt-writerem, i powiem szczerze, e jego
   "flagowa"  profesja  wychodzi  mu  lepiej ni przepisywanie artw i nie
   podpisywanie  si  pod  nimi  :)  to  i  tak ten czowiek jest dla mnie
   skoczony  pod  wzgldem  pisania  tekstw.  Jeeli  ju  nawet uywamy
   jakiego arta, jego czci lub cokolwiek w swoim to zaznaczmy to.
   Sprawa  dugoci  artka.  Byo to kiedy poruszane w Dragonie. Nie wiem
   jak  si do tego odnie, nie ma chyba adnych praw normujcych dugo
   minimaln/maksymaln :) Pamitam e kiedy w niektrych magach byo, e
   art nie moe by krtszy ni 3 kb albo 5 kb, albo 1o kb... Moim zdaniem
   takie  sztuczne  bariery s niepotrzebne. Ja sam pisze tyle, ile uwaam
   za  wyczeprujce dany temat. adko staram si przedua artki o jakie
   trele morele, bo szkoda nudzi czytelnikw. Tu zostawia si dowolno.
   Sprawa  do  oczywista,  czyli  pomys na arka i jego tytu. Pomys na
   artka.  Wiem,  e  to rzecz nieatwa. Zreszt rnie si do tego trzeba
   odnie.  Kto  kto  ma  napisa  nowe  opowiadanko  SyFy bdzie myla
   inaczej  ni czowiek ktry szuka w miar konkretnego artka na aktulany
   temat  scenowy.  To  chyba logiczne. To te zaley od czowieka, nie ma
   idelanej  recepty  na  temat  do  arta. Czasami przychodzi nagle po 142
   tematy do gowy, a czasami jest tak, e musimy co napisa i kompletnie
   nie  wiemy  co.  Jeeli  zdarzy si pierwsza sytuacja, czyli mamy wiele
   pomysw  na  raz,  to  radz  pozapisywa gdzie co ciekwasze, pniej
   naprawd  bd jak znalaz, jak skarpety po ojcu ;) Tytu. No ja staram
   si  aby  tytu  przyciga  uwag  potencjalnego czytelnika. Nie lubie
   czytania  artw  kogo  za  xywk.  Cho wiele osb tak robi, bo nie ma
   czasu aby czyta wszystkie arty i czyta tylko znajome xywki.
   Kolejna  sprawa,  rzekbym nawet, delikatna, to pisownia :) Jako editor
   wiem  co  nieco o artach, ktre dostaje si prosto od ludzi. Naprad s
   tam pikne kwiatki. :) Wiem, e ortografia polska nie ma sobie rwnych,
   ale  mimo  tego,  mimo  e  kto ma miern z Polaka, niech po napisaniu
   swojego  arta  przeczyta  go  jeszcze  raz  powoli.  Wyapie ewentualne
   bdy,  no  chociaby  literwki,  skoro  ju  kto  jest  na  bakier z
   ortografi.  Napewno  uly to korektorom w zinach, a take czytelnikom,
   bo  korektor  te czowiek i moe czego niezauway, i pniej ra co
   niektrych  takie  potknicia,  no ale przez to wiat si nie zawali :)
   C  wicej,  no tak si utaro, e piszemy z polskimi znaczkami, a jak
   ju   z   polskimi   znaczkami   to   raczej   w  mazovii,  najbardziej
   rozpowszechniony  standart  na  scenie.  No,  a  ju zupeny szlag mnie
   trafia kiedy dostaje art napisany w standarcie Windooz, bleeh. Ze spraw
   technicznych.  Txt-writer,  jako  osoba  spdzajca  duo  czasu  przed
   monitorem,  powinna  szczeglnie  dba o oczka, w kocu przydaj si ;)
   Dlatego  radzi  bym na ustawienie ta edytora na jaki agodny kolorek
   (niebieski, zielony), znaczki powinny by w miar czytelne, ale niezbyt
   kontrastowe  z tem, aby nie "kuo" nas w oczy. Dobr rzecz s filtry
   na  monitor, wiem bo sam uywam =) No i klawiatura. Fajnie by byo eby
   bya sprawna :) A jak ju kto lubi to jego sprawa. Ja osobicie uywam
   "ergonomicznej"  :)  hehe..  tej  dzielonej z podkadk pod nadgarstki.
   Pisz  si mi na niej o wiele wygodniej i szybciej ni na standartowej,
   cho  to  kwestia  przywyczajenia i praktyki. Dobrze jest posucha te
   czego przy pisaniu, ale to chyba kady wie. C, kocz z nadziej, e
   nikomu  si przez ten artek nie naraziem, a jeeli tak, to przebaczcie
   :) Koniec odcinka pierwszego i kto wie czy nie ostaniego? :)

                                                      Lexus, the madaflaka

 
  Bilans otwarcia.                                  3case^fuse^revelation

   Gdy  zaczynam  pisac te slowa jest koniec marca. Biorac pod uwage fakt,
   ze  do  przelomu  roku  jest rownie daleko jak do jego poczatku idac za
   sladem  Yarpena  pozwole  sobie  zrobic  krotki  bilans otwarcia nowego
   rocznika  przez nowe jakze 'lepsze' Measure. Przede wszystkim chcialbym
   nawiazac   do  tematyki  i  poziomu  merytorycznego  ostatnio  pisanych
   artykulow.  Scena  sama  w sobie nie zmienila sie zbytnio od tej, ktora
   pamietaja  zainteresowani  nia  nieco dluzej ludzie. Ukazujace sie dema
   wymagaja  coraz  szybszych  maszyn ( coz zeby zerznac od kogos dwa lata
   temu  torusa wystarczylo miec 386 i juz grupa miala powod do radosci na
   bloby  z  taka  maszyna nikt by sie raczej dzis nie polakomil ), muzycy
   pchaja  w  moduly  coraz lepsze jakosciowo sample nie dbajac o biednego
   gravisa,  ktoremu  juz dawno nie staje pamieci, a graficy pomiomo coraz
   bardziej  zaawansowanych  narzedzi  pracy  niezmiennie  preferuja  akty
   kobiece. Jak wiadomo na temat stopniowych zmian mozna w nieskonczonosc,
   a  wiec  moze przejde do sedna posilkujac sie po raz kolejny przykladem
   sprzed  kilku  lat.  Ot wezmy na warsztat taka Imphobie albo Bad News i
   porownajmy  ja  z piatym numerem Measure ( zdaje sobie sprawe, ze pewne
   osoby  zaczely  sie  w  tej chwili znaczaco usmiechac ale nie radze sie
   sugerowac  konkretnymi  magazynami  wymienilem  nazwy  tychze  klasykow
   wylacznie z powodow czysto dydaktycznych ). Wiele zmienilo sie od czasu
   dni swietnosci tych magow, a patrzac na obecnie wydawane mozna by rzec,
   ze  dokonala  sie prawdziwa rewolucja w tej dziedzinie. Pierwsza sprawa
   jaka sie rzuca w oczy to nowe dzialy tematyczne. Weteran przyzwyczajony
   do dzialow takich jak gfx, code, music corners, party zone, essays zone
   etc  nie  uswiadczy  ich  dzis  za  boga  w  zadnym z ostatnio wydanych
   polskich  magow.  Zamiast  tego  proponuje  mu  sie  Heavy Metal corner
   (Budyn#2),  zapowiada sie tworzenie rubryk zajmujacych sie narkotykami,
   polityka  i tym podobnymi malo kojarzacymi sie z naszym hobby tematami.
   W   efekcie  niedlugo  dojdzie  do  tego,  ze  np.  nieobyty  ze  scena
   poczatkujacy  entuzjasta po odwiedzeniu jakiegos party uruchomi wlasnie
   co  sciagniety  z  sieci  magazyn,  przeczyta  note  edytora,  po  czym
   przystapiwszy do glownej uczty zadlawi sie wlasna slina na widok tworow
   o  nazwach  jak  'Ein  Volk,  Ein  Reich,  Ein  Fuhrer'  (dla  skinow i
   nazistow);  'Krzyz  Panski'  (dla  wojujacych  z  wszelaka nieprawoscia
   chrzescijan);  'Anty-nazi  corner'  (dla punkow wojujacych ze skinami i
   anarchistow);  'Crack generation' (dla narkomanow i ludzi poszukujacych
   nowych   doswiadczen   z  lekami);  'Kacik  Polityka'  (dla  wszystkich
   zainteresowanych obecnymi problemami spoleczno politycznymi, tu zapewne
   zastosuje  sie  dalszy rozdzial dla scenowcow lewicujacych, centrowcow,
   zwolennnikow  prawicy,  zielonych etc) oraz 'Kacik Zoofila' (Lexus wraz
   z  grupka  przyjaciol  na  pewno  nie  obraziliby  sie  na taki dzial).
   Oczywiscie nasmiewajac sie bezwstydnie nie nawoluje tu do zlikwidowania
   powyzszych  i  jakiegokolwiek ograniczania tematow poruszanych w magach
   ale  do  ciezkiej  cholery  przeciez ten sam poczatkujacy entuzjasta po
   przeczytaniu  takiego  maga moze tylko wpasc w ciezka depresje i spytac
   'a  gdzie tu jest o scenie ?'. Biorac strone takiego delikwetna i majac
   na  wzgledzie  wlasne  upodobania  postuluje stworzenie kacika o nazwie
   'Dla  normalnych'.  Zamieszczac  sie w nim bedzie artykuly przeznaczone
   dla  mniej  wiecej  20  letniego fana sceny, rasy bialej o umiarkowanym
   swiatopogladzie.  Zdaje  sobie  sprawe, ze na dzien dzisiejszy ta grupa
   liczy  sobie  niewiele  osob  w porownaniu do calej reszty ale kazdy ma
   przeciez  demokratycznie  zagwarantowane  prawo  do wlasnego kacika, co
   nie?   Jako,   ze  pierwszy  rzucilem  propozycje  nie  uchyle  sie  od
   organizowania  za  pozwoleniem  szanownego  glownego  edytora  takowego
   dzialu,  a  jezeli  inni  beda  zdziwieni  mogac  tam  znalezc artykuly
   dotyczace  np.  nowych  modulow  Barteska,  dem kodowanych w Javie, czy
   raportu z jakiegos party to jest to juz ich problem.

   3case^fuse^revelation


 
  REZYDOR #2 - maga kolejnego, kolejna recenzja.              ZeRO/ROS-JA

   Tak,  tak to jest recenzja maga. Jak kto nie lubi czyta takich artw,
   to uprzedzam, e moe przypadkowo kimn podczas lektury.

   Zaczo si to tak, e siedziaem sobie pewnego piknego dnia u Ell`a -
   mojego  kolesia  z  groopy.  Siedzimy  sobie,  gadamy. Po jakim czasie
   zlookaem  nowy  CDA.  Po  maym  przegldzie znalazem maga - REZYDOR.
   Zgraem  na  swojego  hadeka,  i  o  sprawie  zapomniaem,  bo  wanie
   przyszed  jeszcze  jeden  homme, i zaczslimy robi jakiego lame`a w
   Turbo Paszkwilu. Po sprawie wrciem do domu, wszamaem co i zasiadem
   przed  moim pupilkiem (znaczy si kompem, jakby si kto nie domyli).
   Odpalam  Rezydora.  Wraca  do  dosa i woa ems'u. Okeee. Ma  ems. Teraz
   woa myche. Okeee. Ma mych. Znowu woa ems. H? Ribt. Dalej woa EMS.
   Sprawdzam  - ma koo siedem megsw. Za mao? O kurwa, to musi by jaki
   zajebisty mag, skoro wymaga wicej ramu. Pewnie hi res, 16mln kolorw i
   szmery  bajery.  No chuj, moe se chocia arty przej? Znalazem. Cae
   200  kilo.  Razem  z  advertami.  Co?  200  kilo???? Zagldam do ridmi.
   Beznadziejne  aski,  zero  informacji,  tylko podzikowania dla CDA (no
   tak).  Sorki  -  pisao  jedno:  byy  wymagania  pamiciowe.  400 kilo
   podstawowej  i  koo ptora mega emmesu. CO jest? Prbuj jeszcze raz.
   No, w porzsiu. It`s alive.
   Po  tym  wstpie  moecie wywnioskowa, e mag jest cienki jak kompot z
   desek.  Na  szczcie  nie  jest tak le. Pocztkowa grafa jest cakiem
   fajna,  ale  pachnie  mi  ona  jakim  `cudem` w stylu Fractal Paintera
   (Jeli  tak  nie  jest  to  przepraszam).  Co  do paneli to mimo, e s
   prostackie, prezentuj si niele. Przynajmniej wszystko jest czytlene.
   Kolejna   sprawa   -  interfejs.  Pierwsza  sprawa  -  nie  ma  obsugi
   klawiatury.  Jak  dla  mnie duuuuy minus. Kolejna sprawa to to, e jak
   dla mnie interfejs jest udziwniony. Nie to, eby by zjebany, ale jako
   nie   mogem  si  przystosowa  (moe  ze  wzgldu  na  brak  supportu
   klawiatury?),  ale  na  przykad  mj kole nie narzeka (ale co on tam
   wie,  nawet  Budynia  nie  czyta).  Co  do modkw to .... Moe tak: by
   cokolwiek uszysze trzeba mie kart sztywno ustawion na DMA1, IRQ5 i
   port  na 220. Wszystko piknie, tylko, e moja karta ma IRQ7. Wysiliem
   si  i  zmieniem,  ale  dodam, e jakbym nie mia karty `bezzworkowej`
   (mona  wszystko ustawi w setapie) to by mi si nie chciao. O jakoci
   modkw nie wypowiem si, gdy s one zrippowane. Kolejny duuuuy minus.
   Tak  si  nie  robi,  panowie. Lepiej by byo po prostu nie zamieszcza
   muzyki,  i  poprosi  jakiego  muzyka  o pomoc. A tak wychodzicie (wg.
   niektrych,  of  koz)  na  lamerw. No nic, idziemy dalej. Po pobienym
   przejeniu  listy  artw  (mao  jako)  moje bystre oczta spoczy na
   ikonie   galeria.   Reeehehehheheallyy???  Dwa  proste,  ale  zjadliwe,
   renderki  i ...uwaga.... dwie super_boskie_hiper_super_korba_czad grafy
   wygldajce  mw.  jak  rysunki  ziutka  ktry  po  raz pierwszy w yciu
   odpali  program  graficzny  (PhotoShop  4,  of  koz ;) i dorwa si do
   spreja.  I  do tego hi-res. Ja rozumiem, e nie kady od razu staje si
   Lazurem  (respect!), ale bez przesady - ja jestem chujowym grafikiem, a
   robiem `lepsiejsze` grafy cztery lata temu w Deluxe Paincie 3 na A500.
   Ale  tak to jest  jak kto bawi si  w `wannabe` grafika na swoim P400.
   No dobra, starczy tego fakania na wykonanie, zajmijmy si tym co w magu
   najwaniejsze  -  artiklami. Jest ich ... niech no policz... dziesi,
   nie  liczc  editoriala,  advertw  i bzdetw w stylu `Jak pisa do nas
   arty`.  Nie  mwi,  e  chyba  aden  z artw nie przekracza magicznej
   granicy  8  kilo.  No  comments. Co do tematyki to nie jest le - jaki
   kurs  asm,  i.... nie, jedak jest le: przegld odgrywarek, trackerw i
   text  o  Dos  Navigatorze. Jest take  jeden  zajebisty  art - przegld
   polskich magw. Przyznam si, e podczas czytania niele si wkurwiem.
   Powiem  tylko, e autor wykazuje si wielk hipokryzj (min. dopierdala
   si  do  kodu  BAD NEWSA) i w pewnych momentach nieznajomoci rzeczy o
   ktrej  pisze  (Budynia  kodowao  2 goci, a o ile si nie myl Wrotki
   s w X-Mode). Jak dla mnie very un-pozytywna wibracja. I to praktycznie
   wszystko  jeli  chodzi  o  arty  scenowe. Jeszcze jakie opowiadanie i
   koniec.  cznie  -  100  kilo adresw (Tu zagadka: kim jest Sketch????
   Autorzy Rezydora nie wiedzi...:((((((((( i 100 kilo textu (z tego koo
   50 o scenie).
   Na  zakoczenie  powiem  tylo, e szkoda troch, e w sumie dobry, cho
   ciut  wolny  kod,  marnuje  si  jako  przegldarka  paru  tekstw. Mam
   nadziej,  e  isi  3 bdzie pozbawione cho czci bdw, a ja spdz
   nad  nim  2  nocki,  przekopujc  si  przez tony zajebistych i dugich
   artw.  Ze  swojej strony oferuj swoj pomoc jako grafik i txt-writer.
   Zgocie si do mnie. Out.

   ZeRO/ROS-JA

   P.S.  - Do editorw REZYDORA: sorki za faki, ale czy powiecie z czystym
   sumieniem,  e  moje zarzuty s bezpodstawne? Do gry uszy, a dupa sama
   ruszy.

 
  Rezydor - nowy mag.                                Variat/Pizza Hunters

   W  tym  artykule  chciabym  przybliyc Wam nowego diskmaga - Rezydora.
   Wydaje  go  grupa  -  Bora.  Jak do tej pory "wyszy" jego trzy numery,
   kolejne issue ma si niedugo okaza.

   Rezydor#0.  Textu  jest  do  mao, co koo 110-120kb. Artykuy s na
   raczej  rednim poziomie. Trzeba jednak zauwayc, e wszystkie one byy
   pisane  tylko  przez  dwie  osoby  (!).  Muzyka  -  jest  obsuga dwch
   najwaniejszych  kart, czyli Sound Blaster i GUS. Niestety nie udao mi
   si jej wczy, wic trudno jest mi j ocenia. Panele jak na mj gust
   s  sabe,  ikonki  nie s animowane, a ja ju myslalem, e to standard
   dla  wszystkich  magow. Ponadto wygldaj jako topornie. Kursor myszki
   pozostawia  lady na ekranie, moe to jest wina mojej karty graficznej,
   ale  chyba  kady  koder potrafi naprawi taki bd, no nie? Jest nawet
   galeria.  Moim  zdaniem  na  rednim  poziomie, do tej z Bad Newsa, czy
   Budynia  jeszcze  baaaardzo duga droga ... Zastanawiam si dlaczego to
   wszystko  zajmuje  4,5 mega. Przecie Imphobia#12 zajmowaa niecae 3,5
   mega,  a  wszystko  w niej jest niemal idealne ... Prawda jest taka, ze
   wiele magw zaczynao jak Rezydor, w kocu to zerowy numer, moe bdzie
   lepiej w nastpnym?

   moja ocena: 1/10

   Rezydor#1.  Ilo textu nieco si poprawia; troch ponad 300kb. Lepiej
   ni poprzenio, lecz to nadal za mao. Artykuw o scenie nadal niewiele
   (jeli  jakie  s  :(  Nie ma chartsw, autorzy zebrali za mao votek.
   Dziki  im za to! W kocu mog usysze muzyk, niestety nie jest to to
   czego  si spodziewaem. S to stare rippowane (!) moduki i to jeszcze
   nie  najlepsze  (chocia to moe ja mam zy gust). Panele nadal te same
   (no  comment  !). Te same bugi co poprzednio (lad kursora), lecz wida
   zmieniony  kod,  nie  potrzebne ju jest tak duo jak w issue#0 pamici
   konwencjonalnej,  zawsze  jaki  pocztek.  Galeria  take  nie  ulega
   poprawie.  Kolejna  zaleta  - mag zajmuje ju mniej miejsca na HaDeku -
   okoo 2,7 megasa (mogoby by mniej).

   moja ocena: 2/10

   Rezydor#2.  Jak  do  tej  pory  najnowszy  numer.  Textw 200kb, miaem
   nadziej, e z issue na issue bdzie ich coraz wicej, a tu taka wpadka
   ...  Ich du zalet jest to, e pisz ju je rzni ludzie, a nie tylko
   dwoje  (jak to miao miejsce w poprzednich numerach ). Chartsw nie ma.
   Moduy   nadal  rippowane,  stare  i  nadal  rednie.  Panele  ju  si
   troszeczk  zmieniy, lecz nadal s podobne do poprzednich. Mag zajmuje
   2,7 mega (tyle co poprzednio).

   moja ocena: 3/10

   Prawda jest taka, e poziom maga nie jest tylko win autorw. Owy zinek
   nie ma adnego supportu (lub jedynie niewielki). Napiszcie jakie arty,
   message  lub  po  prostu  dajcie swoje adverty i podelijcie je do mnie
   (adres  gdzie  w  advertach), a ja je przeka Neonowi (jest to editor
   Rezydora, pozdrowionka Neon :).

   Rezydor#3  ma  si  niedugo  ukaza. Podobno maj by ju dwupoziomowe
   klawisze, QL panele i muzyka zrobiona specjalnie do maga, zobaczymy ...

   Variat/Pizza Hunters

 
  Scena niedouczona                                       Fitzroy/ipc^drb

   na  scence  jestem juz (?) roczek. mam troche kontaktow, bylem na kilku
   partach,  mialem  pare  malych  konfliktow  (hi  sk^krt  ;)  i  w ogole
   widzialem  juz  swoje. tak mi sie przynajmniej wydaje :) tak wiec odkad
   tu  jestem  zdazylem zajarzyc co ta nasza scenka rzadzi, jakie prawa tu
   obowiazuja i co cechuje nasza scenke. i zauwazylem jedna smieszna rzecz
   -  nieznajmomosc  angielskiego  :)  tak, jakich to ja juz przekreconych
   advertow nie widzialem, bledow ortograficznych, stylistycznych i takich
   tam.  chcialbym  dlatego  na  ten  temat  napisac  od  siebie. tak wiec
   najwazniejsza  sprawa  jest niepoprawna wymowa angielskich slow. i to w
   podstawowych  zwrotach  scenowych  jak spread, join, czy ostatnio nawet
   cheat czy stuff. ludzie, czy wy slownikow w domu nie macie?

   wszystko  zaczelo  sie  odkad  podlapalem  kontakt  z  nieaktywnym  juz
   niestety  shogunem. wszyscy pewnie zauwazyli, ze zawsze jak mial cos do
   rozeslania  umieszczal  to  w katalogu 'sprid'. tak i tu pierwszy blad.
   'spread',    slowo    mniej    wiecej    oznaczajace    rozprowadzanie,
   rozpowszechnianie,  czy  szerzenie czegos, tu stuffu, wcale nie wymawia
   sie 'sprid' jak to sie juz przyjelo, lecz 'spred'.
   drugie, chyba najbardziej uzywane slowko to 'stuff'. trudno okreslic co
   one  oznacza,  jako  ze  jest  to  taki  swojego  rodzaju slang czy cos
   takiego  :)  oznacza  ono mniej wiecej... cos :) i tu znow nie mowi sie
   wcale  'stuf'  lecz 'staf'. kurde, nawet cartoon network nie ogladacie!
   :)  kolejno  slowo  to  'lamer'  wywodzace sie z przymiotnika 'lame' co
   oznacza  po  polsku  'kulawy',  czyli mozna powiedziec, ze polski lamer
   to...  'kulawiec'  :)  tego  slowa rowniez nie wymawia wcale jak sie je
   pisze  'lamer', tylko 'lejmer'. dlatego tez mozna spotkac taki zwrot ze
   cos  jest  'lame'.  ja  przynajmniej tak pisze :) nastepnie mamy slowko
   'rules'  ktorego  wszyscy uzywamy, jesli chcemy powiedziec, ze cos jest
   fajne,  przyjemne,  rzadzi.  zawsze  myslalem,  ze  chociaz  to wszyscy
   poprawnie  wymawiaja,  lecz  kiedys  gdzies  sluchalem takiego modulku,
   gdzie bylo napisane cos w stylu 'rules ogores'. to od razu przywodzi na
   mysl,  ze  ktos  wymawia,  je  rowniez,  tak  jak sie je pisze, dlatego
   chcialbym  to slowko rowniez sprostowac. poprawnie powinno wymawiac sie
   je 'ruls'.

   i  to  by  bylo  na  tyle gdyby nie dwie smieszne sytuacje, ktore mialy
   miejsce  gdzies  w  moim  zywocie scenowym. mianowice bylo sobie kiedys
   takie party gravity 97. bylo tam troche ludu ktorego znalem, w tym taki
   jeden  pan,  ktorego  ksywy  nie bede wymienial, bo chyba nie ma sensu,
   ktory na tym wlasnie party 'zaliczyl' sobie kolejna grupke. pamietam to
   i jeszcze mi sie chce smiac. podchodzi wiec sobie do mnie ow pan (tylko
   sie  nie  obraz)  i  mowi  'wiesz  fitzroy,  wlasnie  sie  joinalem  do
   grupki...'.  wszystko  byloby  w  porzadku,  gdyby  nie  fakt, ze slowo
   'joinalem  sie',  ktore  to  z  kolei  wywodzi sie z angielskiego slowa
   'join' czyli wstepowac, przylaczac, wymowil dokladnie tak jak sie pisze
   -  'jojnalem sie' :) na poczatku nie zajarzylem o co chodzi, lecz potem
   troche  mi sie smiac chcialo. oczywiscie zwrot 'joinac sie' wymawia sie
   'dzoinac  sie',  a  nie tak jak w/w pan wymowil :) druga sytuacja miala
   miejsce  calkiem  niedawno, bo kilka dni po astrosynie, na ktorym swoja
   droga  nie  bylem.  zadzwonilo do mnie dwoch panow, z ktorych jeden sie
   pytal,  czy czasem ostatnio nie wyslalem mu senda. jako ze w tym czasie
   mialem  dol z listami przez zepsuta plyte glowna i kieszen powidzialem,
   ze  nie. a tu nagle ow pan wyskakuje mi z mniej wiecej takim haslem 'bo
   wiesz  chyba  ostatnio  zle  cheatuje  znaczki'  gdzie slowo 'cheatuje'
   (cheat  -  oszukiwac  itp)  wymowil 'czatuje'. tez troche wesolo mi sie
   zrobilo,  ale  niewazne.  slowo  'cheat'  oczywiscie wymawia sie 'czit'
   jakby kto nie wiedzial.

   moze przejde teraz do bledow teoretycznych, czy gramatycznych czy cos w
   tym  rodzaju.  zdaje  sie  cortez  chyba  juz  cos pisal na ten temat w
   budyniu  #2,  lecz  ja rowniez chcialbym sie udzielic. a wiec chodzi mi
   glownie   o  slowo  'sucks',  ktore  swoja  droga  przeszlo  juz  kilka
   metamorfoz, ostatecznie przyjmujac rozne formy jak 'suxx' czy 'sax (and
   sex?  ;)'.  slowo  to jest czasownikiem oznaczajacym mniej wiecej 'ssie
   (???)'.  dlatego  tez nie mozna mowic 'this is sucks'. bo jest to blad!
   mowi  sie 'this sucks' natomiast w pierwszej i drugiej osobie wymawiamy
   je  'suck'  np.  'i  suck' 'you suck'. z kolei w osobie trzeciej mowimy
   wlasnie  sucks  np.  'it sucks', 'she sucks (ona ssie :)'. prosze teraz
   nie  myslec  ze  slowo  przeciwne  'cool'  piszemy  podobnie. o nie. to
   wlasnie  'cool'  jest  przymiotnikiem, dlatego tez piszemy np. 'this is
   kewl...eee, cool!' :)

   przed  napisaniem  tego  arta mialem jeszcze przygotowane jeszcze kilka
   spraw,   do   poruszenia  w  sprawie  jezyka  angielskiego,  ale  chyba
   wystarczy.  w  kazdym  razie  chcialem przekazac tylko jedno: uzywajcie
   kurde slownikow!

   a ja spadam, wiec 'si yoo in neksd artikel' :)

   fitzroy/ipc^drb

   ps.  nie  chce,  zeby ktos myslal, ze sie uwazam  za jakiego miodka czy
   cus. nie chcialem tez rozpoczynac jakies rewolucji.


 
  Sex na scenie.                                             Aktin/Swirl!

   [Przedsowie] Jestem w Klopie :) Postanowiem napisa co do tego ascii
   maga  [wiadomo,  e  si  raczej  z  Measure trzymam] {lxs: hehe, dalej
   jeste  w  MSR  :)} bo widz e si w miare aktualnie ukazuje i cakiem
   ciekawie  jest  opracowany.  Tutaj  ukon  w stron redakcji. A wic...
   ludzi  z  zastawkami  serca,  niewydolnoci wtroby, gociem po drugim
   zawale i reumatykom proponuje ominicie tego artykuu. Czemu? Co chyba
   ostro  sobie  pofuck'am,  a  to moe bole niektrych. Wszystkie teksty
   pisz na trzewo [zeby nie byo:)]

   Tytu bdz co bdz szumny, ale prawdziwy :) Nie chodzi mi tutaj o sex w
   jego   prawowitej   istocie  (chocia  te....)  tylko  o  to,  e  sie
   pierdolicie.  Tak  Wy! Ju mnie to zaczyna wkurwia powoli. Wszyscy sie
   nad  wszystkimi  rozczulaja  i fuck'aja na co si da. Przykad? Prosz.
   Posta  nijakiego  Sepula, Kov, Ethernala, Gutka.. czy innych, moe le
   napisaem  ich  ksywy,  ale  to  tylko  dla  tego,  e  nie  bardzo si
   interesowaem  t  "zabaw".  miech zakrawany dreszczami mnie ogarnia,
   jak  widz na dyskach pliki typu: "wpisz si jak jest dziewic" i tp.
   Moe  to  i  cieszy  niektrych  scenowcw (szczeglnie tych modszych)
   dnych sawy po wpisaniu gupiego tekstu. Kto moe powiedzie, e si
   czepiam...  no i chuj. Poza tym ludzie, ktrzy wymylaj takie pliki to
   nieze  odchyy  a  czasem  nad  stylem  i ortografi te by byo mona
   popracowa,  bo  naprawd  gupio  wyglda jak si co czyta, a tu tyle
   bykw.  Co  Wy  si  bawicie w szanownego pana Marka Pampucha? [ostatni
   numer  amigi  (01.98) mia tyle bdw, e chyba redakcja przesza sama
   siebie!!!].
   Oprcz tego wklecanie jzyka, przewanie angielskiego w polskie teksty.
   Ludze,  no puknijcie si? Czasem siedz i ju sam nie wiem co mam o tym
   wszystkim  myle,  bo  jak  widz  takie  txt:  "Scena  jest  cool, bo
   everybody  s  fajni",  to przecie sami powiedzcie? Nastpna sprawa to
   ziny...  ja  znowu o tym, ale nie wydaruj sobie jak nie powiem. Chodzi
   mi  tutaj  o Budynia#2. To jest po prostu kupa miechu i niekompetencji
   wielu  osb  (bo chyba wina Corteza bya tutaj najmniejsza, chocia nie
   wiem...).  Po  diaba  komu (scenie) magazyn z tak starymi textami i w
   ogle  jego  wszystkim  "nowociami".  Ja  osobicie  mao nie dostaem
   rozpuku   ,kiedy  w  news'ach  przeczytaem,  e  powstaa  nowa  grupa
   Alternative a ja jestem w niej coderem!! Tak dla tych, ktrzy weszli na
   scen  w 97 roku to powiem, e Alternative si rozpado okoo wakacji w
   1996  roku,  tak  e news jak skur...syn. No ale co tam, to jeszcze nie
   wszystko.  Rozumiem,  e  nikt  mnie  nie zna, jestem lamerem (a jak!),
   kumple  z  grupy na mnie fuckaj, ale o ile pamitam to wysyaem spory
   pack   moich  advertw  do  Budynia#2.  Co,  moe  swego  czasu  byem
   konkurcj  dla  naczelnego  tego pisama i dlatego moje adverty si nie
   ukazay...  Nie  wane  i tak w tej chwili owy pan odpyn i raczej on
   nie  jest  ju  dla  mnie  konkurencj. Mam nadzieje, e zainteresowany
   rozumie aluzj.
   Co  jeszcze? Chyba arty. Oglnie poziom artykuw w naszymch magazynach
   jest bardo dobry. Mwi "oglnie" bo bior redni z wszystkich. Chodzi
   mi oto, e istnieje jaki dziwny podzia ktrego w zasadzie nie rozumi
   [mam  po prostu swoje zdanie na ten temat, chyba wiecie jakie?!]. Cz
   artykuw jest na prawde super i czytajc je a si chce na scenie by.
   Inteligtny  humor,  nie tylko suche fakty, fantazja i w ogle. A druga
   cz   artykuw.   Hmmm,   jak  by  to  powiedzie  eby  nie  urazi
   begginers'w...  po  prostu  jest cienka. Ujm to tak: lepiej nie pisa
   artykuw  szeroko traktujcych o scenie i ludziach, ktrzy na niej ju
   troch  siedz.  To  po  prostu  tylko  omieszenie.  Bo  co taki 3-rzy
   miesiczniak  moe  ciekawego  powiedzie  o scenie?, e odkry jak si
   fuck'a  stampy?  Nie  chodzi  mi o to aby "modsi" nie pisali o scenie,
   tylko  oto  eby  pisali  o  tym,  oczym  wiedz  dostatecznie duo. To
   przecie  podstawa...  poza tym tak trudno sobie na kartce zrobi jaki
   plan  artykl'a?  Bo  takie  lanie  wody z dziesicu szklanek do jednego
   wiadra  mija si z celem. Bardzo atwo si zgubi w tym co si pisze, a
   co  dopiero  ma  powiedzie  czytajcy.  Bo  co  to ma by? Np. piszemy
   artyku  i  zajmuje  on  niech  tam - 5 kilo z czego 4,5 to jaki wywd
   polityczny  a  0,5  kb  to  poruszenie  tematu  waciwego... troch to
   mieszne,  nie?  Ale prawdziwe. A, obiecaem sobie, e pochwale jeszcze
   ascii magi. Wic...
   W  tej  chwili mamy dwa, Measure, ktry z reszt lada chwila bdzie ju
   kodowany no i Klop'a. Uwaam, e to bardzo dobra sprawa. Bynajmniej nie
   jest  to  zachta  dla  tych,  ktrzy maj zamiar stworzy co takiego.
   Wedug  mnie  2  ascii  magi wystarcz. Oba ukazuj si w miare czsto,
   wic  kady  bez  obaw moe si spokojnie zorientowa w yciu scenowym.
   Jak  by  byo  5  ascii magw, to znowu wszyscy by fuck'ali, e jest za
   duo  magw. A tak jest optymalnie i chyba wszyscy s zadowoleni. Ja na
   pewno tak. Tutaj wypada mi jeszcze zaznaczy, e do Klopa pisze jeszcze
   mao ludzi i przewanie s to ludzie modsi...
   wic  tutaj  proba  ode mnie do starej gwardii - ruszcie dupy. A teraz
   sprawa  paper  magw...  c to jest w naszym kraju.... no wiecie. Do
   cienko  wypadamy  np.  w  porwnaniu z niemcami. Nasze paper magi to po
   prostu amatorskie gazetki [co jak JODEka u mnie w liceum] skadane na
   byle  jakim  programie  i drukowane na atramentwce. Tak jak by Windows
   nie  oferowa  dobrych  programw  do  skadu  tego typu produkcji. Ju
   lepiej  troch  duej  nad tym posiedzie, aby mie pewno, e kto to
   zauway  ni zrobi "gwno" w "gwnianej" oprawie. Osobicie nawet mog
   zapaci  pare groszy autorom tej gazetki, ale eby to wszystko inaczej
   wygldao.  Nie  wymagam  eby wygldao to jak CD Actionm ale niech to
   nie  napawa obrzydzeniem. Mam nadziejem e si Zenial ani nikt inny nie
   obraa,  bo  nie  mwi  to  do  nikogo  wprost,  tylko tak, oglnie do
   wiadomoci.  No  i  na  koniec  swap...  ruszcie  ludzie troche dupy...
   przecie  swap  to  na  prawde  fajna zabawa i nie warto eby to pado.
   Patrzc  tendencyjnie  to  za rok, dwa mona bdzie wymia kadego kto
   si  poda  za  swappera  [hi  Garfi!].  No  i  po co ma tak by, jak to
   naprawde  fajna  zabawa  z obustronn korzyci. Zastanwcie si! Teraz
   byo  spore  przerzedzenie, wic mode talenty maj spore szanse eby w
   do  krtkim  czasie  zobaczy swoj ksywe na chartsach. Jest podobnie
   jak  z  Gied  papierw  wartociowych  w 91 roku... nikt na pewno nie
   straci :) Co wicej mog powiedzie o sex'e...:) Jest w porzdku, sami
   sprbujcie.   Tak  na  serio  to  chyba  wszytko  co  chciaem  dzisiaj
   powiedzie/napisa.  Trzymajcie  si robactwo i niech cybernetyczny wir
   bdzie z Wami.

                                                           Aktin/Swirl!
  Telemonopolizacja Polska S.A.                                Lexus.Enz

   Artyku  ten  jest  sprowokowany  pewn  rozmow,  ktr  udao  mi si
   przeprowadzi  z  Yoghurtem  czy Spy na temat komunikacji i pliku ktry
   spreadowaem  emailem. Plik ten nawoywa do wysania go dalej, to raz,
   wysania emaila do urzdu antymonopolowego w sprawie poparcia procesu z
   Tpsa   o   monopolizacje   rynku  usug  telekomunikacyjnych,  to  dwa.
   Stworzenie  tego  pliku  byo  podyktowane podniesieniem vatu na usugi
   telekomunikacyjne  z  7  do  22%  co uczynio opaty za telefon, a wic
   korzystanie  z  internetu  te,  wyszymi. Oczywicie, moe w tej aqrat
   sytuacji  wina  za  t  podwyszk  nie leaa po stronie Tepsy, ale po
   stronie  rzdu i tych co ukadali budet. Ale czy opaty za korzystanie
   z  telefonu musz by a tak wysokie? Czy mog by nisze? Mog. Z ca
   pewnoci.   Aktualnie   Telekomunikacja   jest  jednym  z  najbardziej
   dochodowych   przedsibiorstw   pastowych   (szczeglnie   kiedy  chc
   prywatyzowa  polmosy ;) a wic teoretycznie pastwu i wszystkim grubym
   wniom  w Tepsie nie zaley na szybkiej prywatyzacji, ktra prdzej czy
   pniej  i  tak  si  odbdzie.  Poza  tym  przepisy prawne, ktre byy
   konstruowane  wedug  monopolu Tepsy sprawiaj, e jeeli chcielibycie
   zaoyc   teraz   dla   Telekomunikacji  firm  konkurencyjn  jest  to
   praktycznie  niemoliwe.  Szkoda  bo  zamy,  e  istnieje dua firma
   telekomunikacyjna obejmujca obszar caej Polski. Opaty mogy by spa
   nawet  8  krotnie  czyli jeden impuls kosztowaby w granicach 3 groszy,
   czyli  1 grosz za minute, czyli byo by to jakie 6o groszy za godzin!
   Nieprawdopodobne?  A jednak. Lokalne firmy, Netia chociaby udowadniaj
   na  polu  lokalnym, e takie co jest moliwe. Netia, mimo e dziaa na
   koncesji  Tepsy,  wic  jest  od niej zalena to sprzedaje swoje usugi
   bodajrze o 1 grosz na impulsie taniej, jeeli chodzi o rozmowy lokalne.
   I dobrze prosperuj, czyli musi im si to opaca. Szkoda, e nie s to
   firmy  na tyle due eby walczy z Teps na skale oglnokrajow, ale t
   ich  bezsilno powoduje uzalenianie od Tepsy. Nie pamitam jak si ta
   firma  nazywa,  ale w Rzeszowie istnieje firma, ktra oferuje dostp do
   netu  za  8o z miesicznie bez dodatkowych kosztw, nie wiem na jakiej
   jest   to  zasadzie,  ale  czytaem  o  tym  w  ktrej  z  gazet.  Czy
   Telekomunikacja by nie moga zrobi? Moga bo te 8o z miesicznie to i
   tak  jest  cena,  przy  ktrej  bdzie  si  jej to opacao. Co prawda
   potrzebne  by  byy cicia kadrowe, troch chamskich urzdasw stracio
   by  biurka, a moe i kilka grubych dup stracio by fotele. A wic skoro
   jest  okazja  to  trzeba  si  nachapa  wykorzystujc  do tego kade z
   moliwych  okazji.  Szczeglnie  du  monopolistyczno  Tepsy wida w
   sieciach  komkowych,  ale  nie  bde si o tym rozpisywa, swego czasu
   byo  o tym gono w gazetach. Co taki zwyky patnik haraczu dla tepsy
   moe  zrobi?  Teoretycznie  niewiele.  Chocia  ten  email wylijscie,
   pewnie  duo  nie  pomoe,  ale zawsze jest szansa. Zastanwcie si czy
   potrzeba nam polskiego monopolist takiego jakim jest Microsoft ;)? Ale
   to ju sprawa na nextny artek...

   Lexus

   PS.  Przeczytane  w  tygodniku  Wprost: "Rzd odrzuci sugestie Komisji
   Europejskiej,     by     szybko    otworzy    polski    rynek    usug
   telekomunikacyjnych. Do 2oo3 r. zachowany zostanie monopol TP SA." I po
   co  my  si  pchamy  do  tej  Europy? :) Ju na starcie mamy zapewnione
   najdrosze i _najgorszej_ jakoci usugi telekomunikacyjne przynajmniej
   do  2oo3  roku.  Nie  wiem,  moe  podjudz  znajomka  - phreakera eby
   posprzedawa   pare   metod   obejcia   pacenia   haraczu,   a  wbrew
   _niezawodnoci_   Tepsy  jest  ich  duo,  do  kilku  gazet  w  okresie
   przedwitecznym,  na przykad przed samym Boym Narodzeniem. Tepsa nie
   miaa  by  jak skorygowa bdu, a ludzie przynajmniej przez te 2-3 dni
   nacili  by tego molocha na kilka milionw, jak nie dolarw to zotych.
   Hehe :)

 
  Wicej Case'w :)                                            Lexus.Enz

   ded. 2 Case

   Czy  do  nie  dawna  kto  z  Was  sysza  o  Case'ie?  Tak, mowa tu o
   Case/Fse^Rvl. Pytanie to raczej kieruje do modszych scenowcw. Zapewno
   ostatnio  syszelicie bo zacz pisa do MSR, pojawia si na ircu. Ale
   do nie dawna sam nie wiedziaem o nim nic, poza tym e jest w Fuse jako
   swapper.  Zastanawiao  mnie  dlaczego nie ma w adnych polskich magach
   jego  advertw,  dlaczego nie ma go w greetkach swapperw. Tak panowie,
   tego  si  nie  zauwaa  ale  Case odwala kawa brudnej roboty. Nie mam
   zamiaru  pisa  pochwa  dla  jego  osoby, bo to nie jest temat arta :)
   Chodzi  mi o to, e powinno by wicej takich Case'w na naszej scenie.
   No  dobra,  ale  co  on  waciwie  robi? Powiedzielimy sobie, e jest
   swapperem. Cho nie takim zwykym swapperem. Case od pocztku zabawy ze
   scen  nastawi  si  na  kontakty zagraniczne. Nie wiem ile ich ma ale
   chyba  przewaajca  wikszo  jego  kontaktw to kontakty ludzi spoza
   Polski.  Ma  of  coz  take  ctxy  z  ludmi z Polski chociaby z takim
   lamerem  jak  autor tego artikla :) (hehe, musiaem si pochwali ;)) W
   sumie taki swapper spenia zajebist role w kontaktach scenowych Polska
   -  wiat.  Dlaczego potrzeba wicej takich ludzi? Poniewa sam Case nie
   wystarczy.   Wiem,  e  snail  leg  prawie  cakowicie  w  gruzach  na
   zachodzie,  ale  mimo to myl, e przydaoby si jeszcze dwch, trzech
   takich  ludzi.  Wiem, e coraz wicej osb szuka takich kontaktw przez
   internet,  ale to nie to samo. Sorry, e mwie cigle o Case'ie, ale on
   jest  tu  idealnym  przypadkiem,  no bo nie znam innego swappera, ktry
   miaby  lwi  cz  kontaktw zagranicznych. No kiedy Cortez mia ich
   troche,  Aktin,  Cash, ale nigdy nie przekraczay one wicej ni poowe
   oglnej  ich  liczby  kontaktw.  Nie  jest to zajcie atwe, by takim
   swapperem.  Po  pierwsze  znajomo jzykw, szczeglnie angielski, ale
   francuski te nie przeszkodzi :) (widzisz Gutek jak to jest dobrze jest
   uczy  si  francuskiego  ;)  Poza  tym  trzeba  mie dostp do w miar
   wieego  staffu,  ju  nie  mwie  o  wiatowym, bo si rzeczy Polacy
   dostan  wszystko  na  kocu  ;) ale chociaby ten polski, bd co bd
   mamy   si   czym  pochwali,  a  jak!  No  napewno  takie  zagraniczne
   korespondencje  wi  si  z  wikszymi  kosztami stampw. A i fakowa
   jeeli  ju  to  robimy  trzeba  uwaniej bo tamtejsze poczty nie tn w
   ciula  jak nasze :) Dlatego jeeli kto jest mody, niezdecydowany :) i
   ma  zamiar  wspiera  polsk  rzesze  byle-swapperw  to  niech  lepiej
   sprbuje  na  wiatowej  swap  arenie :) z pewnoci si opaci, prawda
   Case? :)

   Lexus.Enz

 
  WINDOWS 95???? Nieeeeeeeee....                            ZeRO/ROS-JA

   ...BLAM!  BLAM!  BLAM!  Trzy  uski  upady  na podog. Bill patrzy z
   niedowierzaniem  na trzy plamy krwi na swojej koszuli, powoli zlewajce
   si  w  jedno.  Przed  oczami przeleciao mu cae jego ycie. Jeszcze
   tylko  pene  wyrzutu spojrzenie na swego zabjc i Bill da si otuli
   ciemnoci.  Oprawca  podszed  do  ciaa,  podnis  uski, a nastpnie
   wspominajc swoje przejebane dziecistwo uda si w kierunku wyjcia...

   W porzdku, w porzdku, w porzdku, nie ekscytuj si jakby wsadzi
   tyek do wrztku...                                          [1kHz]

   Loodzie,  do czego zmierza ten wiat???? Demcia pod windows? Nie no, ja
   tego  nie rozmumiem, nie akceptuj i nie popieram. Jak to? Tak to: nowe
   demo  FC  (Final  Reality  czy jako tak) choadza tylko pod Windowzem i
   wymaga  karty  3d...  I wypadek FC nie jest niestety odosobniony, coraz
   wicej  znakw  na  ziemi i w basenie wskazuje, e takich... e si tak
   wyra... prodw bdzie wicej.
   Kurwa,  opamitajcie  si!!! Robi dema pod Windows??? Na chuj to komu?
   Co  do FC to, w momencie w ktrym przeczytaem, e robi demo pod okna,
   utraciem  resztki  szacunku dla tej legendarnej grupy. Legenda nabiera
   innego  klimatu. Negatywnego. Kto moe powiedzie - luzik facet, co Ci
   nie  pasi?  Ju  kurwa  pdz  z  odpowiedzi  -  NIC  MI SI W TYM NIE
   PODOBA!!!  Pierwszy  powd  -  Dla mnie zrobienie dema pod windows jest
   jakby  zaprzedaniem  si.  I  to cakowitym. Najpierw - jeba Gatesa, a
   teraz - this program requies microsoft windows. Ja wiem, e tylko krowa
   nie   zmienia   przekona,   ale   za  taki  motyw  kiedy  karao  si
   powiartowaniem.  Pamitajcie  -  gostkowie  ktrzy  `przejd` na okna,
   stan si dla wielu ludzi, ziutkami pokroju P.I.A.S.K.A.
   Jak bardzo moesz skurwi si by sprzeda sw muzyk? [Kazik]
   Tak  muzyk, tak i demcia. Inna sprawa, e jedynym, jaki widz, powodem
   robienia dem pod okna jest zdobywanie `popularnoci` wrd lamerw, dla
   ktrych  poza  Ein`95  nie istnieje aden inny system. Ja tam wal tak
   popularno  -  to  to  komercha.  (Jeszcze lepiej - zrobi demcio pod
   okna, i posa je do CDA ;)))))
   Drugi  powd - sprzt. Przecie wiadomo, e nie kady ma w domu P166MMX
   z  kart  graficzn  za  siedem  baniakw. Pewna cz scenowcw, w tym
   ja, siedzi przy 486 lub sabych Pentiumach (75-100) bez 32 megsw ramu.
   A  jak  jest  z produktami pod okna kady wie - tam sowo optymalizacja
   raczej  nie istnieje - byle badziew woa P166 i czteromegowej karty. Po
   co  jeba si dwa tygodnie z optymalizacj dwumegowego demcia, skoro na
   [wspomniany  ju  dwukrotnie komputer] chodzi okee? Ram? 16 przy oknach
   to  minimum  -  zabawa  zaczyna si od 24-32. Karta graficzna? e wolno
   chodzi?  Kup  RIV  za sidemk. I pomyle, e ja siedz z jednomegow
   kart  ISA  ktra  do  scenowego  uytku mi wystarcza. Ludzie, nie tdy
   droga.
   Nie  mwi  o  cenie  samego systemu (650z czy jako tak...), bo chyba
   nikt   o  zdrowym  rosdku  nie  kupi  tego  gwna  (czy  ju  sycha
   sarkastyczny  rechot tysicy scenowcw???). Ale fakt pozostaje faktem -
   cena jest lekko przywalona.
   Fakt  -  sam  mam  Widnows95  na  swoim kompie, ale tylko i wycznie z
   powodu  jednego  programu  -  Paint  Shop Pro. No dobra - mimo wszystko
   Windoows  jest cakiem wygodnym systemem, i naprawd fajnie si pod nim
   pracuje   -   zawsze   (prawie)  taki  sam  interfejs,  zawsze  podobna
   klawiszologia  -  jednym  sowem interfejs jest jedn z niewielu rzeczy
   ktra  si  microsoftowi  udaa. Gdyby nie to, powiedzia bym `Hasta la
   vista`  Gatesowi  i jego lekiem na cae zo. Pod okna mam jeszcze tylko
   Worda  6.0, a ten o ile dobrze pamitam peza spokojnutko pod OS/2. Co,
   al  dup  ciska,  e  gierce bez okien nie chodz? Graj se dalej, ale
   nie  pierdol  mi,  e  Windows  95  jest dobrym systemem. Fakt - uywam
   programw pod Windows, lecz niczego to nie zmienia - niech kto poda mi
   nazw  dobrego  programu graficznego pod DOS/3.11/OS2 - od razu skasuj
   katalog C:\SYSTEM\WIN95. I bez namaczania. Wiecie, w sumie jak kto si
   ze  mn  nie  zgadza,  to  Bg  z  nim  (zapraszam do RZECZOWEJ dyskuji
   wielbiciele  Gatesa,  ja si Was nie boj, a czy vice versa, to ju nie
   wiem),  ja tam omijam cay ten syf szerokim ukiem. Nastpna sprawencja
   -  razem  z  przejciem  na WIN95 umr intra. Kady kto si ciut zna na
   kodowaniu,  dobrze  wie,  e  dobrego intra (przypominan 4-64 kilo) pod
   oknami  NIE  DA SI ZROBI. Odsyam do artw z Demonews.150, ktrymi to
   zreszt  ten  art  jest  inspirowany  (`The  Raise  and the Fall of the
   Demoscene'  oraz  `The  New  Hope').  I  moe co - zmieni kategori na
   400/64000  kilo intros??? No dobra - powiedzmy 200/800 kilo. Miewaem w
   swojej  kolekcje fajne DEMA zajmujce poniej jednego mega (Na przykad
   Milkshake  grupy  Revelation  - dokadnie 806 kilo 321 bajtw). DEMA, a
   nie INTRA.
   Pewnie  kto  stwierdzi,  e jeli scena nie przerzuci si na okna, tak
   jak  jaki  czas temu Smigowcy masowo migrowali na PC. I znowu historia
   MOE  si  powtrzy  -  przechodzimy  z lepszego na gorsze ;). Od razu
   mwi  - beze mnie. Zdaj sobie spraw, e jeli Scena nie przejdzie na
   okna bdzie musiaa si rzeczy, jeli jest to trafne okrelenie, zej
   do  podziemia  z  ktrego  to ostatnio zacza niestety wychodzi. Pure
   underground  -  jak dla mnie - zajebista sprawa. Moe znowu zacznie si
   liczy  dezajn  i  OPTYMALIZACJA, a nie n-ty efekt `ko szachowy na tle
   tunelu`. Zejcie do windows_free_non_komerchal_podziemie moe nam tylko
   wyj  na dobre - popatrzcie na scen C-64, mimo, e malutka i niestety
   powoli zamierajca, wydaje takie zajebiste prody, e szczena opada. Tak
   samo,  przynajmniej w pewnym aspekcie, jest ze scen amigow, cho moe
   nie  jest  to zbyt dobry przykad? Mam nadziej, e w swojej opinii nie
   jestem sam - bracia, czmy si!

   Hiroszima 45 - Korea 65 - Windows 95

   Powoli zaczynam rozumie amigowych scenowcw. Tak, tak - dokadnie tych
   ktrzy  fakaj  `grzyby`.  Albo  ja  gupi  jaki,  albo  czego tu nie
   rozumiem. A moe przesadzam....
                                                               ZeRO/ROS-JA

   p.s. - jak kto chce na ten temat pogadac - adres w advertach.
   p.s.2 - art ten napisalem jakis tydzien temu - od tego czasu Windows mi
   sie zjebal i nie mam juz WODRA 6.0 - Windowz RLZ!!!!!!!!!!!!!!!!

 
  Jestem pod wraeniem!                                         Lexus.Enz

   Po  przeczytaniu polemiki do mojego artykuy o ACHS jestem naprawd pod
   wraeniem. Zdziwio mnie bardzo e jeszcze kto umie prowadzi polemiki
   na  poziomie,  bez  zbdnych  wyzwyisk, obraania drugiego itp. Bd co
   bd  jestem  zadowolony,  e  kto  taki art napisa. Fajnie mi si go
   czytao, moe dowiedziaem si kilku rzeczy. A wic widzicie, e jednak
   mona  napisa  konkretn polemik, a nie jakie bluzgi. eby zakoczy
   t  spraw  napisz  jeszcze  szybciutko  z  czym  si z moim szanownym
   "przedmwc"   nie  zgadzam.  Aha,  i  jeszcze  jedno...  Przeczytajcie
   koniecznie  krtki  artek  Kova,  czowieka,  ktry  to wszystko (ACHS)
   zacz.  Tak  w ogle mielimy prowadzi z nim polemik via. email, ale
   on   zacz   koczy   ze  scen  i  na  "do  widzenia"  napisa  art.
   Przeczytajcie. Do dziea.
   Przyznaje  si  wszem  i wobec, e rzeczywicie jestem niedoedukowany w
   sprawach  Kocioa,  gdy  nigdy  mnie do tego nie zmuszaa sytuacja, a
   wszelkie  opinie  i  w  ogle cay art by oparty na moich szcztkowych
   wiadomociach  z tego zakresu. Nie jest to adne science fiction, ktre
   wcisn  mi  ksidz.  Wikszo  z  kaza  mojego  ksidza  do mnie nie
   dociera,  ale to ju inna sprawa. W przyszoci, o ile czas mi pozwoli,
   zamierzam   poczyta   o   sprawach  Kocioa.  No  c,  wyszedem  na
   prowincjonalnego nieuka, tak te jest :)
   Odnonie  faszyzmu,  komunizmu, itp: nie jestem do koca przekonany czy
   bardziej  totalitarny  by  jeden  czy  drugi  system,  wierz Ci, jako
   czowiekowi  bardziej wyksztaconemu ni chamski inteligent powiatowy z
   Mazur. A Koci... Czyme jest Koci wobec nieustannej propagandy TV
   i  gazet.  Nie mwie, e w Kociele jest cacy. Ale wikszo ludzi jest
   sceptycznie  nastawiona do tego o czym mwi si w kocioach, gdyby tak
   nie  byo  czy wiat nie wyglda by inaczej? (pomijajc czy gorzej czy
   lepiej)  Kolejna  sprawa: podstawwk skoczyem. (jeeli nie wierzycie
   to mog zeskanowa wiadectwo ;)
   Egzorcyci  -  jasne,  zacofanie  Kocioa w XXI w. Tyle, e egzorcyci
   dziel si na kocielnych i pozostaych. I nie koniecznie wypdzaj oni
   diaba,  cho  w  wikszoci  przypadkw  tak  jest.  Sprawa  kolegw -
   satanistw. Uwaaj co mwisz bo kolesie mog poczu si uraeni. Pewnie
   s  katolikami,  cho  nigdy  nie  dociekaem  tego,  ale  co  to ma do
   rzeczy??? Podejrzewam, e take Ty jeste katolikiem, daje na to jakie
   5-10%  szans.  Dlaczego?  No  bo  wikszo  ludzi zostao ochrzczonych
   katolikami  (mwie o Polsce), a e niektrzy tego nie uznaj to ju nie
   moja  sprawa.  Jeszcze wracajc do tych satanistw, to prawda nie s to
   kolesie  ktrzy  s  totalnie zakrceni czy nawiedzeni, ale przecie s
   te tacy satanici.
   Moje   "pokrtne   rozumowanie"  jest  pokrtne  dla  czowieka,  ktry
   katolikiem  nie jest. Wiem, e wyszo troch jakbym by jakim dewotem,
   hmm :) Historia Onana. Hmmm, mylisz si jeeli uwaasz, e z historii o
   Onanie wysza ca heca z waleniem konia, no bo w sumie ONANizm. Ale tu
   byo inaczej:
   Onan  mia  zapyli  jak tam panienk (nie oskaraj mnie o to, e nie
   wiem  jak  bo jak gb Biblii te nie studiowaem), ale e mu sie nie
   chciao  czy co (te nie wiem jaki by powd), stosowa co co dzisiaj
   nazywa  si  stosunkiem  przerywanym,  czyli  kiedy  ju czu, e zaraz
   bdzie  po  wszystkim  zrcznie  wyjmowa  instrument  i  tryska pewn
   substancj  na  ziemie.  I  nie chodzi tu jak si mylnie interpretuje o
   masturbacj  ale  o stosunek przerywany. Ale dobra, bde pamita co mi
   napisae ;) Hmm, to chyba koniec naszej polemiki, jeeli chciaby co
   doda,  zapraszam  na  amy  MSR.  Cho myl, e ten temat mamy ju za
   sob.  Na  zakoczenie  Tobie,  jak  i wszystkim polecam tekst Weed'a z
   MSR#4  -  myl,  e nie wymaga komentarza. C, spoko, prowadzi takie
   polemiki na poziomie to czysta przyjemno ;)
   Aha, gdzie ja byem kiedy by pogrzeb Twojego poczucia humoru???

   lexus/enz^lo2+7

 
  PD: Intel IV - raport                                           Butcher

   Niubagalnie  czas  mija  jak wszystko co nas otacza. Odwracasz si na
   kilka  minut,  za  chwil  wracasz, patrzysz, a tu ju jest 11 lipiec i
   trzeba  si  zbiera  Intela.  Wreszcie  spotka si stare mordy, pogada
   si  co  i  wypije. Wszystko miao by proste. Przed nami jakie ponad
   500 kilometrw jazdy. Najpierw autobusem do Krakowa, potem pocigiem do
   Warszawy,  potem  znowu  pocigiem,  ale  ju  teraz do Wocawka, a na
   koniec  to  ju  na piechot, do hali w ktrej miao odbywa si party.
   Party zorganizowane przez grupy Cybermaniax, Union, TaQart.
   Ju o godzinie 8.30 rano przebiegao gorczkowe pakowanie si. Upychao
   si   jak   najwicej  arcia.  Czas  mija  nieubagalnie.  Ledwo  si
   spakowaem  i  co  zjadem,  a  tu ju dzwonek do drzwi. Tak to reszta
   towarzystwa na drog. Ostatnie poegnanie ze starszymi:
   "syneczku,  eby  tylko  nie  pi adnego alkoholu, bo...." i w drog.
   Troch  si zdziwiem, jak zobaczyem, e pod drzwiami stoi tylko jeden
   kumpel. Jak si okazao co mu wypado i nie da rady pojecha, ale co
   na  tym  ycie  si  nie  koczy,  my  musimy  jecha.  Szybkim  tempem
   przenielimy   s  na  dworzec  PKS,u.  Troch  si  ucieszylimy  jak
   zobaczylimy,  e  akurat  jedzie co do Krakowa. Szybko sizalimy i w
   drog,  a dla nas wanie ona si zacza. Pamitam jak wtedy chciaem,
   eby  ta  droga  trwaa  jak  najkrcej.  Ju  nie  mogem si doczeka
   spotkania   z   kumplami.   Przez  szyby  ogldaem  zniszczenia  jakie
   spowodoway  ostatnie  ulewy.  Takiego  spustoszenia,  to dawno si nie
   widziao.  Wszdzie zniszczenia. Ludzie panikuj, bo nie wiedz co bd
   je,  bo  pola  im  zalao  i zboa poamao, inni pacz, bo nie maj
   gdzie  spa. Nawet troch mi ich al. Dobrze, e mi si co takiego nie
   przytrafio.  Dobrze,  e nie mieszkam gdzie na lsku, bo wtedy to by
   listy do mnie nie dochodziy i nie wiem co bym robi caymi dniami. Ale
   wracajc  do  tych  ulew,  to  przecie  wanie przez nie, mao co nie
   pojechaem.  Pewnie  wiele ludzi wanie przez te ulewy nie pojedzie na
   party.  Ale  przecie  si  przez  to  nie potn. Spotkam si z nimi na
   nastpnym  party.  Czas  mija znowu. Na chwil si zamyliem, a tu ju
   dojedzamy  do Krakowa. Wanie mijamy pierwsze zabudowania. Dobrze, e
   nie  ma  duego ruchu i jedziemy do szybko. Pewnie wkrtce dojedziemy
   na  dworzec gwny. Na razie wszyscy ludzie patrz si przez szyby, aby
   zobaczy  Wis.  No tak, dla nich to to jest najwaniejsze. Kady musi
   zobaczy,  ogldn  i  pofilozowa.  Kady  ma  swoje zdanie. Niestety
   pewnie  bde  musia ich sucha. Ju tylko kilka wiate dzieli nas od
   pierwszej   przesiadki.  Wanie  zaczlimy  si  napiepsza  z  babki
   siedzcej  przed  nami. Niczym szczeglnym si nie wyrniaa od innych
   pasaerw,  a  jednak  ona staa si naszym obiektem miechu. Dlaczego?
   Ju  mwi.  W  jej  rkach spokojnie siedziaa oparta o palce gazeta o
   troch  miesznym tytule. Ju za bardzo nie pamitam co to byo, bo tak
   si miaem, a mi to z gowy wyleciao. Pamitam tylko nagwki, takie
   jak:  On  opuci  j,  bo  znalaz  sobie  inn, ona ju go nie kocha,
   Robert  by  ciko  chory,  a mimo to nie powiadomi swojej maonki o
   chorobie.  Takich  hase  byo duo wicej. Kade z nich wywoao u nas
   fal  miechu.  No  bo  czamu  tu si dziwi. Nie wiem jak mona czyta
   takie gazety.
   I  wanie  teraz  dojechalimy na miejsce. Autobus zatrzyma si, a my
   poszlimy  w  stron  dworca  gwnego. Najpierw zaliczylimy kas. Tam
   kupilimy bilety. Ku naszej uciesze, udao nam si kupi bilety od razu
   na  tras Warszawa-Wrocawek. Troch si zdziwilimy, bo dostalimy dwa
   blankiety,  z ktrych za huja nic nie moglimy si dowiedzie. Przecie
   ja,  to  pierwszy  raz w yciu widz co takiego. To Pkp zmienia wygld
   biletw  tak  jak  ja  skarpetki,  czyli co dwa dni nowe. No nic, nasza
   strata,  pewnie  wkrtce  si  dowiemy  jak  bdzie z tymi biletami. Na
   razie  mielimy  inny  problem  na  gowie. W cigu 45 minut musielimy
   zakupi  towar  na  ca  droge.  Jednak jak si okazao to byo bardzo
   trudne. W okolicznych sklepach nikt nie chcia nam sprzeda yciodajnej
   wody-wdki.  Musielimy  si  pocieszy kilkoma piwkami ktre udao si
   kupi.  W  ten sposb mineo 45 minut i trzeba byo wraca na dworzec i
   adowa si na do pocigu.
   Nie  czekalimy dugo na peronie, bo ju po kilku minutach pojawi, si
   ten   upragniony   pocig  do  celu.  Wadowalimy  si  do  niego  jak
   najszybciej.  Siadamy, zaczynamy je i czekamy na odjazd. Powoli wagon
   si  zapenia.  Nie  moemy si doczeka, a ruszymy, bo zaraz kto nam
   waduje  do  przedziau. No niestety stao si, ju s pierwsi klienci.
   Laduj si na chama. Jeden wpycha tu, ten tam. Wkrtce wybucha ktnia.
   Jak  si  okazuje,  musimy  si  wynie  z  tego  przedziau,  bo mamy
   miejscwki  w  innym  wagonie.  Szybko  pdzimy  do naszego przedziau.
   Wchodzimy  tam, a tu ju siedzi 6 osb. A wic niestety komplet. Troch
   smutno,  ale  of  coz,  takie  jest ycie. Jestemy zmuszeni do ycia z
   ssiadami   i   niestety   musimy   si   z  tym  pogodzi.  Pocig  po
   kilkuminutowym  postoju ruszy z miejsca. Najpierw bardzo powoli, potem
   coraz szybciej i szybciej. Dworzec szybko znikn nam za plecami. Przed
   nami bezkresne tory kolejowe, a do Warszawy. Teraz coraz czciej daje
   si  sysze guche stuknicia, ktre wydobyway koa jadcych wagonw.
   Gdy   tak  siedziaem  i  nadsuchiwaem  tych  stukni,  przez  gow
   przeszed  mi  szybko art ktry ostatnio gdzie przeczytaem. (teraz to
   ju  sprawdziem,  a  by  to  art.  Cobrettiego).  W tym wanie artku
   czytaem  o  tych  wszystkich  bajerach  jakie  stoj zaraz przy torach
   kolejowych.  Zawsze  chciaem im si przyje z bliska. Przygldaem im
   si  do  dugo i dokadnie, jednak nic ciekawego w nich nie ujrzaem.
   Dla  mnie to wysza filozofia, za duo tu tego wszystkiego. Kade pudo
   ma  inn  wielko  i ksztat, kady rnie si od poprzedniego. Ja bym
   si  nie  poapa  w  nich  wszystkich.  Na szczcie nie jestem adnym
   kolejarzem  i  nie  bde  musia  wiedzie  co do czego suy. W takich
   rozmylaniach  mineo  pierwsze  p  godziny.  Oczywicie mylaem nad
   innymi jeszcze rzeczami, ale wszystkie one byy szybko przerywane przez
   pasaerw  z ssiedniego wagonu. Chopcy chyba si dobrze bawili. No ja
   bym te si dobrze bawi, gdybym mia z dwie skrzynki browaru i chyba z
   dwa  litry  votki. Czc jednak chyba, ( bo jak puszki mog si rozbi)
   ulega  im  zniszczeniu.  Jednak  gocie  nic  sobie z tego nie robili.
   Alkoholu mieli po uszy i szybko si zajebali w trzy dupy. Teraz dopiero
   zacz  si  karnawa.  Votka posza do ba, prdko robia swoje, jak
   rwnie  stare  filmy  westerskie.  Gocie nie wiedzieli co maj robi.
   Jeden  zacz  szale  po  korytarzu,  drugi  otwiera drzwi i prbowa
   wyskoczy  z  pocigu,  jednak  gdy zosta zatrzymany przez kolegw, to
   prbowa  jeszcze  raz.  Gocie  uspokoili  si  dopiero  gdy przyszed
   konduktor  sprawdza  bilety.  Robio  si  strasznie  nudno.  Ludzie w
   przedziale   okazali  si  totalnymi  gburami.  Cay  czas  siedzieli i
   patrzyli  si  przed  siebie.  Nie mogc wytrzyma duej tego napicia
   poszlimy  na  ty  wagonu i zaczlimy obala napoje. Jak to po takich
   chwilach  si  dzieje  to kady wie. Od razu lepsza i raniejsza jazda.
   Pocig  jakby  szybciej  zacz  jecha. Ju za nami bya caa droga do
   Warszawy.   Teraz  musielimy  ju  szykowa  si  do  przesiadki.  Z 3
   minutowym  opnieniem  pocig  wjecha  na  peron.  Ludzie w popiechu
   opcili  pocig.  Kady  bieg,  aby  powita  swoj rodzin, tylko my
   samotnie,  powoli wyszlimy z wagonu i usiedlimy pod kioskiem, aby co
   zje.  Do  odjazdu  do  Wocawka  mielimy  ponad  godzine  wic  nie
   musielimy si spieszy. W spokoju jedlimy i przygldalimy s ludziom
   na  peronie.  Oni  chyba  te  si nam zaczli baczniej przyglda. Nie
   wiem,  czy  tak  le  wygldalimy,  bo kady kto koo nas przechodzi,
   miaby ochote rzuci nam jaki grosik, tylko nie mogli znale pudeka.
   Nam  to troch zwisao wic nie zwracalimy na to uwagi, przecie nawet
   nikt nas tu nie zna i obciachu nie bdzie.
   Po   drobnej   konsupcji   musielimy  si  troch  rozgldn  po  tym
   wielgachnym  dworcu.  Wraenie  na pewno ogromne budzi. Dla chopcw z
   prowincji  takie  co  jak  tu widzielimy byo czym nowym i nigdy nie
   spotykanym  (ups).  Brakowaj tylko jednej wanej rzeczy. Ta rzecz miaa
   na imi czyste powietrze. Musielimy wyj z niego na czyste powietrze.
   Jednak  na  zewntrz  powietrze nie byo czyciejsze od tego na dworcu.
   Szybko wrcilimy na peron.
   Pocig  zjawi  si  po  kilku  minutach i od razu zaadowalimi si do
   rodka.  Troch  si  obawialimy  o  nasze bilety, bo wyglday bardzo
   podejrzanie.  Jednak,  gdy zaczlimy otwiera puszki z pivem, to o tym
   zapomnielimy.  Nie  moglimy  si doczeka, a dojedziemy na miejscu i
   znajdziemy si w hali.
   Tym  razem  udao  si nam znale pusty przedzia, w ktrym przez ca
   drog  siedzielimy  tylko  sami. Teraz mona byo spoywa co si dao
   bez  adnych  obaw,  bo  nikt  nam  nie  przeszkadza. Ooo, przepraszam
   przeszkodzono nam tylko jeden raz, By to oczywicie pechowy raz. Wtedy
   wanie  stalimy  si  biedniejsi  o  dwie  dychy.  Nasze  objawy  si
   sprawdziy,  nasze bilety nie byy do koca dobre i musielimy dopaci
   zdeka  kasy.  Z  pocztku  mylaem, e to bdzie pewnie z 5 czy gdzie
   tyle,  a  tu 20 z. I wszystko przez to, e nie jechalimy popiesznym,
   tylko  expresem.  Totalnie wqrwieni wysiedlimy na dworcu we Wocawku.
   Nasze  humorki  poprawiy si dopiero w chwili gdy zobaczylimy plakaty
   reklamujce  Intela. Po niewielikich problemach dotarlimy do wielkiego
   budynku ktry by hal sportow. Najgorsze byo to, e nie wiedzielimy
   jak tam wej. Kade wejcie zamknite w trzy dupy. Obeszlimy bez maa
   cay  budynek,  gdy jaki gociu pokaza nam wejcie. Wreszcie moglimy
   bez  adnych  problemw  wej na impreze. Dochodzia godzina 19 i byo
   jeszcze  bardzo  mao  goci.  No cz, impreza miaa si zacz dopiero
   nastpnego dnia.
   Przez  nastpne  godziny  nic  si nie dziao. Organizatorzy gorczkowo
   przygotowywali  si na przyjcie partowiczw. Gdzie koo godziny 21.00
   rozdano pierwsze identyfikatory. Byo to, jeeli dobrze pamitam jedyn
   rzecz  jak zrobili organizatorzy przez 12 godzin przed samym Intelem.
   To  znaczy,  troch przekadali awki, potem je znowu przenosili, a na
   kocu  wyldoway  one  na miejscu gdzie byy na samym pocztku. Gdzie
   koo  godziny 23 udao mi si zasn i obudziem si dopiero nad ranem.
   Ku  mojemu zdziwieniu hala troch si napenia partowiczami. Dopiero w
   tej  chwili  zaczto powanie przygotowywa si do przyjcia "goci". A
   byo  kogo  przyjmowa.  Kolejki przed wejciami porobiy si takie, e
   trzeba  byo  dobre  15  minut  sta,  eby si dopcha do wntrza. Tam
   oczywicie  trzeba  byo  jeszcze zapaci 25z, odebra identyfikator,
   votk i ju si byo we wntrzu raju.
   Nastpne godziny upyney na rozmawach z kumplami i obalaniu nastpnych
   flaszek   alkoholu.   Kady  bawi  si  dobrze.  Na  godzine  pierwsz
   zapowiedziano  pierwsze  odjazdy. Jednak jak na kadym party tu te nie
   odbyo  si bez polizgu czasowego. Tak wic dopiero gdzie koo pitej
   ruszyy  modki  na  c64.  W  ten  sposb rozpoczto jazde z polizgami.
   Dokadnie  ju  teraz nie wiem w jakiej kolejnoci i w jakich odstpach
   czasu  si  to  odbywao,  ale  to  przecie  nie  ma takiego wielkiego
   znaczenia.  NAjwaniejsze  jest to, e nic nie byo na czasie. Wszystko
   miao  kilka  godzinne  opnienie i wszyscy si do tego przyzwyczaili,
   nawet  nikt  ju  na  to  nie  zwraca  uwagi.  Pomidzy poszczeglnymi
   korkurencjami  mona  byo  pooglda  sobie jakie mangi, czy pogra w
   Duke`a.  Oprcz  tego  reszta  wolnego  czasu  miay  zosta wypenione
   jajcami,  ale  niestety  nie  wiadomo dlaczego odbyy si bodaje tylko
   dwa.
   Gdy  niego  zakryy ju chmury i wszystkie okoliczne rodziny poszy ju
   spa,  wtedy  dopiero impreza si rozkrcia na caego. Poleciay 4 i 8
   chnl,  na  Pc  i  Amige. Najlepsz 4chnl zaprezentowa nie kto inny jak
   Xtd/Mystic  z  utworkiem  Texmas#11.  Najlepsz  8chnl  pokaza  Raiden
   /Screw!Bolt  z  "Fellowship".  Oglnie wszystkie utwory stay na bardzo
   wysokim  poziomie, to znaczy wedug mnie. (ale przecie ja mam gwno do
   gadania).  No  nic  jedziemy  dalej,  poniewa niedugo potem poszy na
   ruszt  grafy  i  ray'e.  Najlepsz gfx zdaniem gosujcych obrano prace
   Inserta.  Ray'a  najlepszego  wystawi  Zoltan,  nastpnie Barkley i na
   trzecim  miejscu  Barkley.  Nastpnie  przeprowadzono  dwa wywiady oraz
   rozlosowan  kilka  Amig.  Wszystko  to  odbywao  si  ju po pnocy,
   wszyscy   byy   podjarani  i  kady  wydziera  si  jak  mg.  Potem
   przystpiono  do  prezentacji  demek.  Tutaj bya prawdziwa re jakich
   mao,  wrzaski,  piski,  gwizdy,  zupenie  jak  na  torze  wycigowym.
   Najlepszym  okazao  si  demko  Poison  - Fantasy Word, drugie miejsce
   grupka  Nerferin  ze  swoim  Ancient  Plate,  na  trzecim  miejscu  by
   Channel88 grupy Fuse.
   Dopiero  gdy  pierwsze  promienie  soca  owietliy  skacowane twarze
   zaczto puszcza 4kilwki i 64kilwki. Za bardzo to ju nie byo raczej
   nic wida prze se, wic dua liczba ludzi po prostu sobie ola t cz
   programu.  jeeli  chodzi  o  wyniki to pierwsze miejsce zaj w 4k Jim
   Goer\Virgin.  jeeli  chodzi  o  szeczdziesicioczwrki, to najlepszym
   okaza   si   Retrospection/Grid   (Lexus?,  czy  moe  Resurrection),
   nastpnie  uklasowa  Dna/Altair  oraz  Felix  grupki  Too Stupid Dogs.
   Ogoszenie  wynikw  miaa odby si nastpnego dnia, ale niestety mnie
   ju  tam  nie byo. Teraz jazda pocigiem do stolicy potem przesiadka w
   Warszawie i innym pocigiem Krakowa, potem jeszce utobusem 30 kilosw i
   ju byem w domu. Tak oto minea impreza na ktr czekaem chyba z trzy
   miesice.  Musz  powiedzie od razu ,e byo to moje pierwsze party na
   ktrym byem i raczej nie mam z czym porwnywa. Mog powiedzie tylko,
   e  mimo  tych  niedocigni  byo  do wytrzymania. Mam nadzieje, e w
   przyszym  roku te na nie pojad. Miejmy nadziej, e wtedy nie bdzie
   ju rzutnika, ani takich wielkich polizgw czasu.

   Butcher

   Przepraszam  wszystkich,  ktrym  si mj raport nie podoba. Niektrzy
   pewnie czuj tu lamerie i moe susznie. Na moj obrone moge powiedzie
   tylko  tyle,  e jest to mj pierwszy raport jaki pisaem w yciu, wic
   moe bdzie lepiej. No nic, zobaczymy po nastpnym party.

   Lexus,  nie  miej  si  tylko, no kurwa nie miej si ju, to nie moja
   wina, e nie mam jeszcze wprawy w pisaniu czego takiego.

 
  PD: Kradzie Sampli                                              Ablde

   Ju  od  dawna  wiele  kontrowersji budzi sprawa tzw. kradziey sampli.
   Pozwol sobie przedstawi swoj opini na ten temat. Wedug mnie, jeli
   rypanie   sampli   z   produkcji  innych  muzykw  przebiega  zgodnie z
   uszanowaniem   pewnych   zasad,   jest   nieszkodliwe.   Zasady  te  s
   nastpujce:
   1. Koniecznie umieszcza informacj o rdle (jeli je znamy) - rypanie
   sampli o powszechnie znanym brzmieniu, (np. Skavena) i podpisywanie si
   pod nimi to najkrtsza droga do scenowego klozetu.
   2.  W miar moliwoci sample przerabia, aby jak najmniej przypominay
   oryina.  Mona  powiedzmy  zmixowa  dwa  sample  i  ju  jest dobrze.
   Chodzi  o  to,  aby  brzmienie  nie  kojarzyo  si  za bardzo ze znan
   produkcj, dobrzy muzycy nie chc, by inni pisali co, co brzmi jak ich
   dziea.
   3. Kopiuj tylko sample, nigdy melodie - chyba nie trzeba uzasadnia.
   4. Nie kopiuj sekwencji. Lepiej naucz si robi wasne.
   5. Jeli masz dostp do syntezatora - rb wasne brzmienia.
   6.  Nigdy  nie kopiuj sampli, jeli autor w sposb wyrany zaznacza, e
   sobie tego nie yczy.

   Cz z Was powie, e kady powinien robi swoje sample, a rypanie jest
   lamerstwem.  Jednak  niektrzy  niestety  nie  maj dostpu do wasnego
   syntezatora,  gitary,  etc,  albo chocia wavetable'a i edytora. Naley
   zaznaczy,  e  tworzenie  i  uywanie  wasnych  sampli  jest znacznie
   atwiejsze  ni  uywanie  zrypanych.  Edycja  barw,  filtrw i tonacji
   zrypanych  sampli,  tak, by pasoway do siebie, zabiera znacznie wicej
   czasu  ni nagrywanie z instrumentu. Moecie wic by pewni, e obrbka
   sampli i tak zajmie rypaczom dostatecznie wiele czasu.
   Tak   naprawd,   nazywanie   zodziejem   tego,  ktry  przestrzegajc
   powyszych  zasad uywa cudzych sampli, jest rwnoznaczne, powiedzmy, z
   oskaraniem  kompozytora  muzyki  powanej  za  to,  e  uywa w swych
   kompozycjach  skrzypiec,  uywanych ju przecie wczeniej przez innych
   kompozytorw.

   Sprawa  jest  dyskusyjna  i  nie  wykluczam,  e  kiedy zmieni na ni
   pogld,  tym bardziej zapraszam wszystkich muzykw do wsplnej dyskusji
   na ten temat.

   ablde / jilt

 
  PD: Sekwencje a cieki rytmiczne                               Ablde

   Artikl  ten  powicony  jest uywaniu w muzyce sekwencji perkusyjnych.
   Zainspirowany  do  napisania  go  zostaem  na Gravity, gdzie wikszo
   modkw  zawieraa sekwencje. Uwaam, e uywanie jakiekolwiek sekwencji
   w  muzyce  tworzonej  na  grzybie  jest  w  najlepszym  wypadku  oznak
   beginneryzmu  muzycznego.  S  tacy,  ktrzy robi wasne sekwencje dla
   potrzeb  muzyki  czterokanaowej (ave KeyG - 'painkiller'). Do nich nie
   mam  zastrzee.  W  wikszoci  jednak  przypadkw  uywa  si cudzych
   sekwencji,  zwykle  zsamplowanych z kaset rozmaitych didej(teiks)w. A
   to   ju   jest   lamerstwo.   Na   grzybie   bowiem  masz  praktycznie
   nieograniczon  liczb  kanaw (ju 32 to bardzo duo), wic czemu nie
   postara si troch i nie powici dodatkowych trzech - piciu kanaw
   na  co  wasnego?  Pisanie  adnych  cieek  perkusyjnych  to  sprawa
   dowiadczenia - a Ci, co zamiast tego uywaj sekwencji, chc po prostu
   zrobi efektowne brzmienie nie trudzc si zbytnio i czsto nie wiedzc
   NIC  o  rytmice,  prawach  rzdzcych  perkusj  et caetera. Tymczasem,
   suchajc  twrczoci np. wspomnianego KeyG, czsto spotka si mona z
   bardzo  adnymi  ciekami  rytmicznymi.  Z drugiej strony mamy takiego
   pocztkujcego  muzyka  -  nazwijmy  go  - DJ Znikd (heh). sampluje on
   sobie  tak  sekwencj z kasety innego dideja, dooy jaki efekt typu
   wziuuuu  i  ma  gotowy  kawaek  acid/tekkno/etc.  Posuchajcie  mojego
   kawaka  'Antigravity' -> wikszo osb pytaa mnie, czy s tam jakie
   sekwencje.  Nie  ma.  Mimo,  e  muzyk  na  scenie  tworz  dopiero od
   pltora  roku,  bardzo  duo czasu powiciem wanie rytmice. Efektem
   tego  s  skomplikowane  cieki,  czsto  po  pi kanaw lub wicej.
   Brzmi chyba cakiem niele. A tu pojawia si taki didej Znikd i robi
   4channela  z perkusj lepsz od mojej. Tylko, ciekawe, czemu jego modek
   zajmuje 5x tyle co mj multichannel?

   Postuluj o nieuywanie sekwencji!!!

   To  ju  nie jest Amiga, na ktrej moesz mie 4 kanay. to jest grzyb,
   na  ktrym moesz na kady instrument, kad nutk (?) powici osobny
   kana  (bez  przesady), powi wic te par godzin i kanaw wicej, a
   na  pewno  zyskasz wiksze uznanie, ni robic modka zoonego z samych
   sekwencji.

   Wszystkim   przyszym   organizatorom   party   proponuj,  aby  modkw
   zawierajcych  sekwencje  po  prostu  nie przepuszczali przez selekcj.
   Bdzie sprawiedliwiej.

   a tymczasem id klepa w fast trackera.

   ablde / jilt

 
  PD: Tankard #2 review!                                     Garfield/IPC

   [texcik dosc stary... wybaczcie - Grf]

   Witam!  Poniej mam zamiar przedstawi kilka moich uwag jakie wpady mi
   w  czaszk  po obejrzeniu wydanego na Intelu, drugiego numeru Tankarda.
   Mag jest produktem grupy Grinders, zwizanej swego czasu z Megamagiem -
   lecz  to  ju  zamierzcha  przeszo,  oraz jest duo lepszy od swego
   poproszednika - Tankarda #1, ale ja przejd ju moe do samego zina:

   Przed  uruchomieniem  maga  trzeba  si  troszke  pogimnastykowa, bo i
   uruchmi  Midasa,  smartdrive'a,  pechowcy  za  musz jeszcze uruchom
   Univbe...  przypuszczam,  e  midasa mona by wczy do kodu, tak samo
   zreszt,  jak  przypieszy  sam kod - by zrezygnowa ze smartdrive'a -
   ale to ju przecie problem kodera Girndersw a nie mj... mag wita nas
   przyjemn  graifczk  rczn,  a  motywem  przewodnim w niej (nie tylko
   pocztkowej)  jest  podobno  'szczurek'  cho  mi  bardzo przypomina on
   gwnych  bohaterw  gierki  Furry of the Furries - nie chc tu negowa
   moliwoci  Forcera,  bo  grafa  mi si podoba i jest bardzo przyjmna -
   mg  jednak wzorowa si na czym mniej znanym! Tyle tego narzekania -
   teraz  muzyka:  cztery kawaki - wszystkie nawet spokojne, nadajce si
   do  czytania/przegldania  zina, najbardziej podoba mi si chyba tunek
   Revisq'a  (zreszt  z autorem moemy przeczyta wywiad w rodku zina!),
   ale  to  tylko moja subiekywna ocena, produkowali si muzycznie jeszcze
   ORB/Regime, Shade/Grinders, oraz XTD/Mysitic. Wiadomo jednak, e w magu
   najwaniejszy  jest  text  a  tu  mamy  go  redni  ilo,  na dodatek
   strasznie rozdrobnionego w wielu dziaach: Scena, Coders Corner, Humor,
   Po  prostu ycie, Fantastyka, Z-Files, RPG, Film, Muzyka, Sport (SIC!),
   Komputerowa codzienno, Lotnictwo (SIC!!!!), Kcik Gracza (a waciwie
   spory  kt  ;)  i krzywka! Wystpuje te do dua runorodno jeli
   chodzi  o  autorw  textw  -  nie  zauwayem  jednak  za duo znanych
   artykularzy, (e.g. Cortez/Brach/Mr.Vain/XTD) trudno, trzeba si cieszy
   z  tego  co jest! A jest jak ju wspomniaem bardzo runorodnie - kady
   znajdzie  co  dla siebie. Najwikszym dziaem jest niewtpliwie scena,
   gdzie  poza  raportami, wynikami z partoof, alami scenowcw na innych,
   nieco  bardziej  dowiadczonych  scenowcw,  oraz bagalnymi probami o
   friendship  na  scenie, nie ma praktycznie NIC! No moe poza reklam CD
   od  Corteza  (hi  pal!)  bo  przecie bizznizz musi si krci ;). Tak,
   mnogo  dziaw,  mnogo  textw,  mnogo autorw a jednoczenie nic
   ciekawego  do  czytania  -  takie  wanie  dziwne  wraenie odnosz po
   przegdnieciu  drugiego  numeru  Tankarda - niby kady znajdzie co dla
   siebie,  jednak  jest  to  albo  nieciekawe,  albo  na rzenujco niskim
   poziomie... po prostu brak w tym magu ciekaweych textw/autorw... i to
   jego  najwikszy  mankament.  Nie bd tu opisywa dokadnie wszystkich
   dziaw,   bo  po  pierwsze  brako  mi  samozaparcia  by  to  wszystko
   przeczyta,  a  po  drugie  to  nie czas i miejsce na to - sami musicie
   przez  to przej ;). Powiem tylko, e dzia dla koderw zdominowa Jim
   Geor,  za  Z-Files  Forcer, drugim za co do wielkoci dziaem jest Po
   prostu  ycie,  gdzie  znajdziecie  troszke opowiastek na najrniejsze
   tematy...  Po  przegldniciu  z  grubsza  Tankarda  #2  czuje  gboki
   niedosyt - mag jest po prostu redni - czasami tylko nieco si 'wznosi'
   by  zaraz  upa straszliwie... poniej krytyki - jednak oglnie trzyma
   si  redniego  poziomu.  Oczywicie  warto  go mie w swoich zbiorach,
   warto  te  przeje dzia scena, chociaby po to by dowiedzie si kto
   teraz pisze texty, jak to robi, i jakie wybiera tematy (oczywici stare
   i wszystkim bardzo dobrze znane :( ), jednak rozrywki na dugie godziny
   Tankard nie zapewni na 100%... oczywicie to tylko moje prywatne zdanie
   -   zdanie   idealisty,   aczkolwiek   podzielane   przez  cz  moich
   kontaktw... ocecie zreszt sami... greetz!

   garfield/ipc^measure^regime
   e-mail: garfield@friko.onet.pl

 
  PD: PODSTAWOWE KLOCKI TRANCE'u                                  Ablde

   Artka  tego  powic,  jak  to  wskazuje  tytu, pisaniu transu, czyli
   jednej  z bardziej ambitnych wersji techno. Ale moe od razu przejd do
   konkretw.   Oczywicie   przedstawione   tu   informacje  s  zupenie
   podstawowe,  bowiem muzyka typu trance kryje w sobie wiele niepoznanych
   jeszcze  tajemnic,  oraz niuansw zalecych tylko od twrcy. Nikt, kto
   wie cokolwiek o pisaniu transu, nie dowie si std niczego nowego.
   Naley  zacz,  rzecz  jasna,  od  perkusji.  Podstawowe  uderzenie to
   bassdrum grajcy zwykle co cztery ticki (up, up, up, up). W prostym
   i prymitywnym (komercyjnym) techno midzy bassdrumami wystpuje otwarty
   hihat.  Wychodzi  z  tego co na ksztat up tsy up tsy up tsy. Mona
   si  od  tego  porzyga. Tak naprawd, otwarty hihat jest tylko czci
   motywu  granego  na hihatach otwartych i zamknitych, te zalecych od
   intencji  autora.  A,  e  hihat  grany  akurat  w poowie midzy dwoma
   bassdrumami  brzmi  fajnie, to czsto jest wykorzystywany. Mona jednak
   troch  to  urozmaici  i  na  przykad  w  poowie i na kocu patternu
   zamiast  hihata  postawi  dodatkowego  bassdruma,  tak  jak  Prodigy i
   Morphium  / TRiP w "Escaping the reactor". Jest to niby prosta rzecz, a
   jednak  brzmi zajebicie. Nie naley jednak nigdy zapomina, e otwarty
   hihat  musi  wspistnie z zamknitym hihatem, bo inaczej cao brzmi
   jak  kity  typu  2unlimited :-Q albo co gorsza jak disco polo. Przykad
   cieki hihatw zamieszczam poniej:

   E-5  1  |
   ...     |  E-6  2
   ...     |                     1 - bassdrum
   ...     |  E-6  2             2 - closed hihat
   E-5  1  |                     3 - open hihat
   ...     |  E-6  2
   ...     |  E-6  3
   ...     |
   E-5  1  |  E-6  2
   ...     |  E-6  2
   ...     |  E-6  3
   ...     |

   Mona te czasem doda gdzieniegdzie efekty typu retrig note, zawsze na
   zamknitych  hihatach.  Ponadto naley stara si pisa tak, aby hihaty
   "otaczay"  bassdrumy  i  nie waziy na nie zbyt czsto, powiedzmy 1-4
   razy na 16 tickw wystarczy.
   Nastpna  rzecz  to  klapsy.  Kady  porzdny  trance  posiada  ciek
   klapsw.  Nadaj  one  prawdziwy rytm utworu. W najprostszych kawakach
   techno  wystpuj  one  co  drugi bassdrum. W transie, musz mie echo,
   nawet niewielkie, wane, eby byo. Trzeba wic zaraz po klapsie puci
   go  jeszcze  raz,  tyle  e  ciszej. Mona te echo przeduy i da na
   przykad  trzy  odbrzmienia.  W  kawakach, w ktrych gwn inicjatyw
   bior  inne  ni  perkusja  instrumenty, klaps z echem na dwa bassdrumy
   wystarczy.  Jednak,  aby  cao  brzmiaa  lepiej,  mona  si troszk
   namczy  i  rozbudowa  klapsy,  jednak te najwaniejsze, czyli co dwa
   bassdrumy,   musz   by  goniejsze  od  pozostaych.  Jako  przykad
   przytocz klapsy z mojego kawaka "Dies Irae III"

   E-5  1  |          |  E-6  4  30  R03  | E-6  4  10
   ...     |  E-6  2  |  E-6  4  30       | E-6  4  10
   ...     |          |                   |               1 - bassdrum
   ...     |  E-6  2  |                   |               2 - closed hihat
   E-5  1  |          |  E-6  4  40       |               3 - open hihat
   ...     |  E-6  2  |                   | E-6  4  10    4 - klaps
   ...     |  E-6  3  |                   |
   ...     |          |  E-6  4  30       |
   E-5  1  |  E-6  2  |                   | E-6  4  10
   ...     |  E-6  2  |                   |
   ...     |  E-6  3  |                   |
   ...     |          |                   | E-6  4  10
   E-5  1  |  E-6  2  |  E-6  4  40       | E-6  4  10
   ...     |  E-6  2  |                   |
   ...     |  E-6  3  |                   |
   ...     |          |  E-6  4  30       |

   Nie  pamitam,  czy  to  wanie  tak  wygldao (hihaty na pewno nie),
   zainteresowanych odsyam do mojej muzyki.
   Czasem  dodaje  si  jeszcze do wszystkiego snare'y, jednak nie jest to
   niezbdne.  Zaley  od  uczucia,  jakie si chce wywoa w suchaczu. W
   "Dies  Irae II" uyem caej gamy snare'w i klapsw, a sama perkusja w
   tym  utworze zajmuje co okoo 15 kanaw, z czego okoo 10 to klapsy i
   snare'y, ale to ju wysza szkoa jazdy.
   Ostatnia  rzecz,  jeli  chodzi  o  perkusj,  to  talerze. Fajne s te
   brzmice  krtko  i  wysoko.  Wystpuj na pocztku patternu i zwykle w
   rodku.
   Mona  te dodawa jakie dodatkowe dwiki uzupeniajce perkusj, np.
   odwrcone snare'y przed talerzem itp. Pomysowo jest najwaniejsza.

   Kolejna sprawa to rnego rodzaju piknicia, kojarzce si z piowaniem
   metalu  :)  lub  przepywem prdu =). Nie wiem jak to inaczej okreli,
   tak  mi  si  to  po  prostu  kojarzy. Naley je odtwarza na zmian na
   wysokich i niskich czstotliwociach.

   Nastpne wane w trance dwiki, to rozmaite dwiki typu "wziuuu" itd.
   Chodzi  o  dwiki  o  tej  samej  czstotliwoci, ale innym nateniu.
   Puszcza  si je po sobie kolejno wedug natenia, a potem wraca. Mona
   do  tego  doda jak melodi or sth., ale i bez tego mona si obej.
   Mona  zamiast  tego  uy  jednego instrumentu (wziuu) i puszcza go z
   rnymi offsetami. Koniecznie na drugim kanale musi lecie echo. Dziki
   takim  zabawom  z  dwikiem mona uzyska psychiczny efekt rozwijania,
   ukazywania si czego, lub te efekt odwrotny.

   W  tle  mona  puszcza  jakie  stringi, tylko jak najmniej melodyjnie
   brzmice,  bo  cao  zabrzmi  jak  dziwne  disco polo. Poza tym musz
   rzeczywicie by w tle, tzn. odgrywa je naley CICHO.

   Teraz  pora  zastanowi  si,  czy  nasz  kawaek  ma  by autentycznym
   trancem,  tzn.  czy  ma  wprawia  w  trans, czy te ma wygra kompot i
   podoba si wikszej liczbie osb. W pierwszym przypadku ma by w miar
   monotonny,  czasem  ma  znika  perkusja  i wchodzi jaki nowy perkowy
   motyw,  w  drugim oczywicie wrcz przeciwnie, lecz bez przesady. Acha,
   eby   cao   wygldaa   jak   trance,   mona   uy   metody  tzw.
   stopniowania,  co  oznacza,  e  wprowadzamy  kolejno: stringi lub inne
   efekty   tego  rodzaju,  jakie  offsetowane  wziuu  z  echem,  hihaty,
   bassdrumy,  talerz,  klapsy.  Co  jaki  czas naley wyczy na chwil
   perkusj  i  stringi.  Gdy  te  elementy  powracaj,  bardziej wraliwy
   suchacz  zwykle  wpada  w  trans, a Ci wytrwalsi odczuwaj to jako co
   ekstatycznie przyjemnego. Chyba, e cao nie nadaje si do suchania,
   oczywicie.

   Mam  nadziej,  e  komu pomogem w pierwszych krokach ku umiejtnoci
   transowania. Podkrelam zarazem, e niezalenie od wszelkich schematw,
   najwaniejsza  jest  wyobrania muzyka i e przykady, ktre podaem s
   absolutnie  podstawowymi sprawami i jeli kto chce pisa trans, bdzie
   musia  samodzielnie  odkry  wiele rzeczy, ktrych nikt go nie nauczy.
   pa.

   Ponadto gorco polecam muzyk grupy TRiP, ja uczyem si od nich.

   ablde / jilt

 
  SWAPPING                                                         Zyklon

   A  tutaj krtki artykulik o swappowaniu. Prawdpodobnie kogo nim zdrowo
   wkurwi,   zwaszcza   tych  wszystkich  "friendshipperw",  ale  chyba
   zdylicie  si  ju  zorientowa, e lubi wkurwia ludzi i za szybko
   si  to  nie zmieni. Dobra. Ludzie pacz w magach, e swapping umiera.
   To  jeszcze  da  si przey, bo jeeli kto ma dostp do netu to chyba
   oczywiste,  e  zacznie  wysya  wicej  listw e-mailem - zaoszczdzi
   znaczki,  nie  bdzie  musia si ba, e poczta rozpierdoli dyski itp.
   Natomiast  kiedy  sysz  sowo  "swapp-maszyna"  to mnie szlag trafia.
   Panowie,  hum,  moe  wy  si nie znacie za bardzo na scenie. Z tego co
   widz  to  raczej  w  ogle  si na niej nie znacie, usyszelicie par
   wielkich  sloganw maych ludzi i teraz je powtarzacie, lub co gorsza -
   wypacza-  cie  bdc  przekonanymi, e robicie dobrze. Swapp-maszyna to
   przecie  SWAPPER  IDEALNY.  Ha,  nie  podoba  si?  Listy  s  tylko i
   wycznie prywatnym dodatkiem do stuffu, ktry swapper rozsya. Swapper
   nie jest po to, eby mie kumpli na scenie, tylko po to, aby udostpni
   rnym  ludziom produkcje swej grupy. Dziwi si, czemu np. taka grupka
   po  wydaniu dema nie zrzuci si np. po 30 z, nie kupi za to znaczkw i
   dyskw,  nie  nagra  na  nie (dyski of corpse :) teje produkcji, i nie
   powysya tego do ludzi - rwnie i tych co bardziej znanych? Bez proby
   o swappienie, tfu, sorry - kontakt, tylko z krtkim info-letterkiem. To
   przecie  wanie  jest promocja, a jaka jest funkcja swappera, jak nie
   promowanie  grupy, do ktrej naley? Wanie taka. Listy kompletnie nie
   s  do swappowania potrzebne. Swapp-maszyna jest swapperem idealnym, bo
   nie mczy si kilka dni/miechw nad letterkiem, ale pisze dwa zdania na
   krzy,  nagrywa  ciepy  stuff  i odsya dyskietk. Dostajesz odpowied
   szybko,  z  porzdnymi rzeczami na dysku. A jeeli chcesz sobie popisa
   dugie  letterki,  to od czego inni ludzie? Rozszerzajc temat, wspomn
   jeszcze  o friendshipperach. Spoko, niech sobie istniej, ale mam jedno
   pytanko: co oni robi dla sceny? No bo ani szybko taki nie odpowie, ani
   nic...  a dugi letterek to chyba rzecz prywatna. Dobra, kocz nudzi.
   Jeeli  kto  chciaby  polemikowa  to zapraszam, najlepiej do Measura
   lub Klopa, bo ukazuj si w miar regularnie.

   Zyklon

 
  PD: sup.. whq.. hq.. dst.. z czym to si je?                        SFX

   No  wic jak ju mona byo zauway, ten gupi texcik bdzie traktowa
   o  do  ostatnio  powszechnej  modzie, jak jest zdobywanie disterek i
   head  quarterkw.  Waciwie  to  znajdzie si tu ich porwnanie, a tak
   wogle to ich opis...
   Waciwie  to kady moe si zapyta po co to komu... a ja myl, e po
   to, aby si dowiedzie co oznacza jedno i drugie (a moe i trzecie oraz
   czwarte  :).  W  kadym razie ju kilka (nacie) osb pytao si mnie o
   rnice pomidzy tymi tak dziwnymi oznaczeniami :)

   Wstpnie  powinienem rzec, e wszelkie opisane tu kwestie w 99% dotycz
   bbs'w, czsto tych scenowych.

   No  wic  zaczn  od  najbardziej popularnych miejsc, jakie s disterka
   (DST). Waciwie to niewiele jest tu do powiedzenia, ale jednak zapewne
   co si znajdzie :). Nazwa wywodzi si oczywicie od Distribution Site,
   czyli miejsca rozpowszechniania "czego" :). Oczywicie od razu narzuca
   si  tu  rzecz,  e  to "co" jest w liczbie mnogiej :) i odnosi si do
   wszelkich   produkcji   scenowych   (bo   chyba  tylko  ten  temat  nas
   interesuje),  takich  jak  dema, intra, uytki itp. Ten mieszny opis w
   zasadzie  jeszcze  nic  nie powiedzia. Wic teraz to napisz: distsite
   odnosi  si  do  poszczeglnych  grupek wystpujcych na scence i kady
   sysop  bbs'u  umieszczajcy w jakim infie notk, e ma distro grupy X,
   mwi  tym  samym, e posiada wszelki stuph wykonany przez t grup (i w
   jakim  stopniu utrzymuje z t grup kontakt). Poza tym produkcje te s
   zazwyczaj  dostpne  bez  jakichkolwiek  limitw (jeli takowe wogle w
   danym  bbs'ie  istniej),  oraz  w wikszoci przypadkw stuff dostpny
   jest w powiconej dla tej grupy strefie plikw (tak si wanie nazywa
   katalog  w  bbs'ach  :P  ). Waciwie najbardziej charakterystyczn dla
   dister  cech jest to, e moe ich by wiele (kada grupa moe posiada
   dowoln  ilo  dister,  ktrych liczba of coz ograniczona jest iloci
   bbs'w).

   Kolejn  kategori  jest  HQ. Rozszerzenie brzmi Head Quarter, czyli po
   polskiemu nazywao by si to kwater gwn.
   W  zasadzie  HQ  peni  identyczn  rol co distro i nie ma midzy nimi
   praktycznie  adnych  fizycznych  rnic.  Czasami  sysop tworzy jakie
   dodatkowe  przywileje  -  np.  moliwo  skontaktowania si z grup za
   porednictwem  jego  bbs'u  (poczta  przesyana jest pniej via e-mail
   lub  inn uzgodnion drog), czsto te organizer danej grupy dzwoni do
   swoich  kwater  w  celu  odebrania  poczty  -  niestety  takie  zabiegi
   organizerw  nie  s jeszcze praktykowane w Polsce :(. Kada grupa moe
   mie  wiele  kwater  gwnych,  jednak  ich  ilo  jest  ju  znacznie
   ograniczona,  gdy  w  obrbie jednego kraju moe istnie jedynie jedno
   HQ.  Dlatego  te  czsto  podaje  si  ten  skrt  z  jedno-  lub dwu-
   literowym przedrostkiem, oznaczajcym pastwo (np. FHQ = French HQ, PHQ
   = Polish HQ). Oczywicie poza istniejc jedn kwater w kraju, moe tu
   wci istnie dowolna ilo dister.

   Ostatni (a waciwie przedostatni) rzecz jest WHQ. Nie jest to aden
   skrt  od  Wietnam  HQ  lub  innych  krajw  :),  "W" oznacza po prostu
   World.  Wic  jest  to  wiatowa  kwatera  gwna.  Funkcja  oczywicie
   pozostaje  bez  zmian  i  jest  identyczna  jak w wypadku xHQ oraz DST,
   jednak  tu  juz nie ma adnej dowolnoci... taka kwatera moe by tylko
   jedna  na caym globie :). Poza tym, w kraju, w ktrym istnieje WHQ nie
   moe  ju by adnej zwykej kwatery gwnej, jednak wci moe istnie
   dowolna  ilo  dister.  WHQ  oznacza,  e  poprzez bbs na pewno moemy
   skontaktowa si z dan grup.

   No  i jeszcze sprawa nieszczsnych (?!) supportw. Niby nic, ale to te
   istnieje...  z  tym,  e to ju jest rzecz zupelnie inna jak wymienione
   wczeniej.  Oglnie support dotyczy jednej produkcji... zazwyczaj s to
   rnorakie  playery, czsto magi. Chodzi tu o to, e najnowsze wersje i
   wydania  magw  s  dostpne  w bebsie (co jest oczywiste), oraz, e do
   takiego  boarda  mona nadsya votki, arty i np. informacje o bugach i
   innych  takich  :).  Wszystko  of  coz  trafia za spraw wszechobecnego
   sysopka do waciwych osb :).

   I  to pewnie by byo wszystko na ten mizerny temacik :)... Troche mi to
   drtwo  wyszo (waciwie nie troch, ale totalnie)... sorki za to, ale
   myle, e paru osobom pomg ten text naby troszku wiedzy teoretycznej
   :)

                                                            SFX / LooK BBS
                                                    lookbbs@free.polbox.pl

 
  PD: A tera bedzie o IRCu...                                   Franz/303

   Masz  modem?  Spdzie  kiedy  nock  na ircu? Jeli nie, to przesta
   czyta,  wycz  na  chwil  KraYzeg  i won na IRCa! Nie wiem dlaczego
   kana  #polishscene  jest tak rzadko odwiedzany... Moe to sprawa tego,
   e  mao  ludzi  ma w chacie modemy, a Ci co maj to i tak maj za due
   rachunki  [skd  ja  to  znam  :)].  Nie  da si ukry, e polski kana
   scenowy  nie  jest  miejscem, gdzie moemy spotka wielu ludzi :( Wie o
   tym  paru ludzi, ktrzy tam bywaj, albo wisz stale [hi Sabatius :)] A
   poza   tym   to   tylko   boty   siedz.   Rozumiem,  e  tpsa  zdziera
   niemiosiernie,  ale mona gada z budy, albo jeszcze skd tam... Moe
   te by jeszcze jeden powd - zablokowanie okna na wiat przez tpsa. No
   tak  -  ludzie  chc  te pogada z kontaktami z zachodu, a nie tylko z
   Polski,  co  przez  tpsa  jest  niemoliwe na kanale #polishscene. Wic
   pewnie cz woli sobie wej przez stealth'a i mie dostpne zachodnie
   kanaly.  Wnioskuj  wic, e winna jest TPSA - jak zwykle :( Niech tych
   palantw w kocu pozamykaj, bo ja tu nie wytrzymam. Monopolici jedni.
   Ale  jaki  mamy  wybr  - moemy nie korzysta z internetu - ale to ju
   jest  karanie  samego  siebie. Co by tu zrobi... Chyba zaraz ide pisa
   listy  z  pogrkami do tpsa, ciekawe jakby tak dostali z 1000 listw z
   grobami sabotau jeli nie odblokuj zachodnich kanaw...

   Aha miao by o ircu - no to teraz troch dla tych co pierwszy raz...
   - czego potrzebujesz...
   Na  pocztek  potrzebny  jest klient do obsugi irca - polecam mIRC'a -
   cignij  sobie  z  www.mirc.co.uk,  albo  poszukaj  na cdkach z gazet.
   Jeli  masz ju programik to tylko sie podczy i nabija kas tpsa...
   Serwery  ircowe w Polsce to np: krakw.irc.pl, poznan.irc.pl, warszawa.
   irc.pl.
   Po  podczeniu  si do serwera [connect - dla tych co mieli rosyjski w
   szkole] trzeba wybra kana na jakim chcemy gada. Oczywicie pierwszym
   kanaem  dla  szanujcego  si  scenowca  jest (#sex-pl :))) - taki te
   jest)  #polishscene  -  piszemy  wic  /join  #polishscene. Powinno si
   pokaza okienko z xywkami ludzi aktualnie gadajcych. To tyle - w razie
   problemw  pytajcie  ludzi  z  irca - powinni pomc :) Do zobaczenia na
   #polishscene!
   AAAAAAAAAAAAAAA  wlasnie  tPSA  zablokowaa  dostp  do  IRCa!!! By ich
   cholera  wzia.  No  c,  trzeba  sposobem...  wchodzimy  wic  przez
   zachodni  serwer.  Podaj  kilka  rnych,  s  one zatoczone i czasem
   trudno na jaki wej - prbujemy wtedy inny...
   irc.bt.net                 - Anglia, jeden z szybszych
   irc.pspt.fi                - Finlandia, te szybki
   irc.stealth.net            - a tu jest trudno wle, wolny
   irc.univ-lyon.fr           - Francja, dosy szybko

   Do zobaczenia na #coders, #polishscene, #303

   Franz/303

 
  PD: Quo Vadis BBSie?                                          Franz/303

   Jak  wiecie  [albo  i  nie  wiecie]  jestem sysopem bbsu BiZARRE. Board
   chodzi okoo roku [no, jako tak po Gravity 96 miaem pierwszego userka
   -  hi  TheKnight!]  i teraz troch si rozrs :) Ale ostatnio nachodz
   mnie  takie  rne  dziwne myli. Zauwayem, [pewnie jak inni sysopi w
   Polsce]  e w przecigu ostatnich kilku miesicy ruch w bbsach maleje -
   coraz  atwiej  dodzwoni  si  do LooK'a czy DarkStorma tudzie innego
   Moona.  Kiedy  userkowie  budzili  mnie  o 3 w nocy, by dowiedzie si
   kiedy bdzie nowe demko Y z grupki X, a ostatnio to czasem kto wpadnie
   eby zgra jakie invitation, albo resultsy. Widz tu jedn przyczyn -
   rozwj  Internetu  i  uruchomienie  dostpu  przez  0202122 [skd indd
   krytykowanego].  W  sumie  to  nie  ma  si  czemu  dziwi,  przecie w
   Internecie  mona  sobie  znale wiele wicej ni we wszystkich bbsach
   razem  wzitych.  No  tak,  lepiej  mie  wicej ni mniej... a do tego
   dochodz  jeszcze  sprawy  finansowe... skoro kto ma dzwoni do Leszna
   [BiZARRE BBS] czy do Koszalina [LooK BBS] a mieszka w Chemie, to chyba
   jasne,  e  woli  posiedzie z godzin na Necie ni 5 minut w bbsie [ja
   bym  wola :)] No tak, czyli wina ley po stronie monopolisty... znowu!
   Przecie kto ma tyle kasy eby paci za godzin poczenia w 3 strefie
   [no  chyba  e  kto  akurat  przypadkiem  ma]. No i inna sprawa, nawet
   najwikszy  bbs  nie  bdzie mia wicej stuffu ni taki ftp.arosnet.se
   czy  inny  duy  scenowy eFTeP. Wic skoro user ma dostp do gigabajtw
   danych  to dlaczego ma go powala na kolana np tekst "2.1 GB online!!!"
   przecie  w internecie tego jest xxxx GB online... Poza tym z internetu
   mona korzysta jeszcze w szkole za darmo, a to ju cakiem si opaca.
   A  zatem  [zadem?]  c  poczniemy my bezrobotni sysopi... czy bdziemy
   musieli  zamyka  boardy? Czas pokae, moe jakim cudem nastpi powrt
   do  korzystania  z  usug bbsw, czasy gdy FidoNet krlowa nad emailem
   itd...  chocia  patrzc  z  perspektywy  normalnego  czowieka  [a  za
   takiego  pono  mnie  uwaaj  :)]  to internet jest o WIELE lepszy ni
   wszystkie  bbsy  razem  wzite,  a  z  emaila  to  ju  nie potrafibym
   zrezygnowa.  Mam  nadziej,  e  nie  przejdziecie  obok tego artykuu
   obojtnie i napiszecie co mylicie na ten temat.

   Franz/303

 
  PD: The Club - Scene Net                                          SFX

   Wic poniszy texcior ma traktowa o The Club'ie :)

   Jak ju pewnie wczeniej zauwaylicie zaistniao w polszie co takiego
   jak  The  Club. Jak chcecie si czego o tym dowiedziec to zapraszam do
   poniszych wyrazw, a jak nie... to wypad std hehe :)

   The  Club  powsta stosunkowo niedawno (koniec 96 roczku), wic jest to
   sie  nowa.  Wszystko zaczo si od grupki Sympathy, a w szczeglnoci
   Teasy'ego  i  Panther'a. Wszystko, jak to zwykle bywa, musi opiera si
   na  czym,  wic  i  TC  nie  jest  rzecz  odosobnion - jest to tylko
   kolejny,   tematyczny  net,  tym  razem  traktujcy  w  100%  o  scenie
   (oczywicie  w miar poruszanych przez ludzi tematw). Caa obsuga The
   Clubu  oparta  jest na oprogramowaniu identycznym jak w oglnowiatowej
   sieci  FidoNet...  czyli  jest  do  atwo dostpne (gdy fidonet jest
   niesamowicie rozpowszechniony). Istotn rnic w stosunku do Fido jest
   sposb  adresowania  (ktry  po  pewnym  czasie  zapewne zostanie zdeko
   zmieniony).  Na  razie  mamy  pseudo  podzia na hosty, wzy i punkty,
   ktry  niestety  poprzez  pewne  niedocignicie  moe by zachwiany...
   jednak generalnie sprawa adresowania przedstawia si nastpujco:
   hosty  maj  adresy  typu  1996:x11/0,  wzy  adresuje  si w zasadzie
   identycznie  -  1996:xxyy/0,  natomiast  punkty  s reprezentowane jako
   1996:xxyy/zzz (przy czym xx = [1..99], yy = [11..99], zzz = [2..999]).

   Cho  The  Club  jest  mody to rozwija si do szybko i staje si ju
   powoli  dostpny  na  caym  wiecie, wic jzykiem w nim uywanym jest
   angielski.  Z  tych  wzgldw  jest  to  nieza  metoda  do  nawizania
   kontaktw ze scenowymi ludkami na caym wiatku :)

   Aktualnie w The Club'ie dostpne s nastpujce konferencje:

   TC.ADVERT     czyli reklamownia olbrzymia :)
   TC.BBS        dostpne jedynie dla posiadaczy boardw
   TC.BUGFIX     chyba jasne :)
   TC.CODE       kodowanie i inne programowanie
   TC.DEMOS      miesznoty na temat demek i takie tam gadki
   TC.DISKMAG    votki, nowe ziny i te sprawy :)
   TC.FLAME      takie tam mordobicia
   TC.GFX        grafika? czyby? w TC?
   TC.HQ         dostpne tylko na uytek hostw
   TC.INET       internet i inne z tym zwizane rzeczy
   TC.MUSIC      muzyka... czyli bzyczki i inne wyciszajki
   TC.NODELIST   uaktualnienia nodelisty i czasami inne wkadki
   TC.PARTY      nowe party?? rezultaty?? opisy?? to tu :)
   TC.POLAND     nie wiadom co z tym bdzie... docz si
   TC.REQUEST    zamwionka na pliczki
   TC.SCENE      czyli nic innego jak oglna gadka na nasze tematy
   TC.TEST       jak by nie by pewien czy wszystko dziaa :)

   Ehhh... sprawa softu musi powrci... niby tam gadam, e tak atwo toto
   zdoby,  ale  dla  kogo,  kto  w fido nie siedzia i nie wie z czym to
   si je to by byo do trudno... wic wycigne moje okcie i pomog wam
   w  tym...  Kady  kto  zechce  wstpi  do The Clubu moe podesa mi 2
   dyski,  a  ja  mu wtedy odel skonfigurowane wszycho tak jak ma by :)
   (jest  to  kwestia  1.6 MB - czyli jak chcesz zaryzykowa to 2M rulez).
   Oczywista   mona   zrobi  inaczej...  gdy  jak  by  chcia  to  ten
   skonfigurowany  sofcik  mog  pooy  na  jakiej peczce w LooK'u, a
   reszt mona byoby ju zaatwi przez modemik :)

   Jak  atwo  mozna  zauway  (?!),  aby  wstpi do TC naleao by mie
   modemik...  ale  ze  wzgldu  na ch szerszego wypadu w Polsk jest to
   warunek  niekonieczny...  po prostu naley miec albo modem, albo dostp
   do  internetku  (a tym samym wasny e-mail), lub obie rzeczy na raz :),
   jednak  pierw  trza by pewnym, e wie si co to jest scena i takie tam
   inne fakty :) (szkoda, e ja jeszcze nie wiem :( )

   Poczt  najlepiej  jest  ciga modemem, co jak na razie nie wizaoby
   si  z  wielkimi  kosztami,  gdy poczty jest jeszcze niewiele (rednio
   okoo  10kb / dzie), a napywa ona 2-3 razy w tygodniu. Wic w wypadku
   telefonowania 2 razy w tygodniu opaty by wyniosy okoo 4 pln / miech,
   wic  jest to raczej niewielka sprawa... Oczywicie jak ju mwiem, po
   pewnych ustaleniach mog wysya ca poczt e-mailem.

   I  to  by  byo  na  tyle z suchych faktw wynikajcych z istnienia The
   Club'u.  Mam  nadziejstwo,  e  si  w to wczycie i zwikszycie w ten
   sposb atrakcyjno tego wci niewielkiego netu :)

                                                                SFX / LooK

 
  SCENE FRIENDS?                                 Tecila/thE PENiS bRiGAdE

   Czy na scenie mona znale prawdziwych przyjaci? Moim zdaniem - nie!
   Chodzi  mi  tu  oczywicie o "przyja" zdobyt poprzez korespondencj.
   Wszystko  zaczyna  sie  od  szukania  nowych  kontaktw, chci zdobycia
   nowego,  "hot  stuff'u".  Napisze do Ciebie taki kole, gdzie tam przy
   kocu   listu   wstawi   text   typu:  "Your  Friend...  J.Kowalski  of
   Samoloty"...  Ty,  eby  mu  sie  zrewanowa rwnie odwazjemniasz sie
   miym  wstpem:  "Witaj  Jasiu, Mj Drogi Przyjacielu of Samoloty". I w
   ten  oto  "super"  sposb  powstaje  midzy  wami  ni  przyjani. (Nie
   chciabym mie z takich nici uszytego ubrania...)

   Piszecie  do  siebie  kolejne  listy, coraz lepiej sie poznajc, mijaj
   tygodnie,  miesice, lata, w kocu kochani rodzice pozwalaj wam wybra
   si   na   party,   dziki  czemu  w  kocu  spotkacie  sie  z  Waszymi
   przyjacimi.

   Pierwsze lody...

   Zobaczye  swojego  przyjaciela, ktry wanie stoi i rozmawia sobie z
   Pokostem/True   Romex.  On  take  Ci  zobaczy.  Jaka  jest  reakcja?
   Najczciej  jeden i drugi nie chce podej pierwszy, w obawie, e moe
   to zosta odebrane jako oznaka mniejszoci.

   - Przecie ja w kocu jestem z SAMOLOTW - pomyla J.Kowalski.

   - Przecie ja jestem w kocu z TRUE ROMEX - pomylaem ja.

   W kocu ktry z nas stwierdzi, e jednak chyba jego grupa jest lepsza,
   skoro  tak  dugo  do  mnie  nie  podchodzi.  Po  caej  tej  ceremonii
   puszczania oczek, mierzenia wzrokiem dochodzi do spotkania.

   Pierwsze dialogi...

   Zaczyna   si   od   "cze,   jak  Ci  leci"  i  tego  typu  podobnych
   grzecznociowych  zwrotw.  Druga  faza  to: "Dostae ode mnie ostatni
   list?"  Z  reguy  odpowied  jest  pozytywna,  zakoczona na przykad:
   "Dziki za hot stuff, to i to miaem, ale i tak liczy si friendship co
   nie? Friendship roolz! Friendship ponad wszystko!"

   Jeli  list  nie  doszed  to  razem narzekacie na poczt i jej usugi.
   Jeeli  macie  odpowiedni  ilo lat, pewnie ktry z was zaporoponuje
   wypad  na  piwo  w celu obgadania pewnych interesujcych spaw. Czyli co
   Wasza grupa wydaje na party, kto do was doszed a kto odszed.

   A  jak  ju  o  wszystko  sie adnie wypytacie, przechodzi si na temat
   szkoy. Padaj zdania: "Jak ci poszo na egzaminach" itd.

   Ludzie,  jeeli tak rozmow, nazywacie pogaduszk dwch przyjaci, to
   ja sie wyczam.

   Wady przyjaci...

   Z  reguy najpowaniejsz wad jest maomwno. Nie chodzi mi tu o to,
   e  taki prawdziwy przyjaciel ma duo gdaka, bo czasami wystarczy sama
   obecno w pobliu takiej bliskiej osoby aby poczu si potrzebym.

   Wracajc  do  przyjci  ze  sceny, czasami naprawd szlag mnie trafia,
   kiedy  prowadz  sam  ze sob monologi przez telefon. Cholera! Czowiek
   si  nagada,  naopowiada gdzie on by, co on nie robi, a tu po drugiej
   stronie sycha jedynie "uhmmm. Aaa tak? No, hehe..." Wiem, e bywaj w
   yciu  dni,  kiedy  jest  si  w  piekielnie  zym humorze i nie ma si
   chci  na  rozmow  z  kimkolwiek, ale eby tak za kadym razem? Co tu
   jest nie tak!

   Podobne  rozczarowanie  przeyem,  kiedy  spotkaem mojego przyjaciela
   na  party,  a  on  by  cigle  spity,  nie potrafi powiedzie czego
   sensownego.  A  w  listach  zapewnia  mnie,  e jest takim luzakiem na
   codzie,  potrafi  si  z wszystkimi dogada, codziennie wali panienki,
   jest  dusz towarzystwa. Tymczasem okazuje si, e nasz przyjaciel jest
   zezowatym grubasem, ktry si jka. Po co gra w listach kogo innego i
   wypisywa teksty typu:

   "Sucham   Prodigy   i   Vaness   Mae,  jak  widzisz  jestem  totalnie
   postrzelony", kiedy w praktyce wszystko to okazuje si nieprawd.

   Smutne, ale prawdziwe...

   Na  scenie jestem od kilku dobrych lat, jednak utrzymuj kontakty tylko
   z  paroma  kumplami,  mwic  krtko  jestem praktycznie nieznany. Moja
   grupa  wydaa  jeden numer maga o nazwie Wrotki, ale kiedy dostalimy w
   zamian  same  krytyczne  gosy  stwierdzilimy, e nie ma sensu wydawa
   nastpnych numerw.

   Nikt  mi  nie zarzuci, e jestem mao obeznany w scenie, bo swoje wiem,
   poza  tym  mam  kontakt  z wieloma znanymi ludmi ze sceny, ktrzy maj
   podobne  zdanie  na  ten  temat.  Oczywicie,  nikogo  nie chciaem tym
   artykulem  zniechci  do scenowania czy swappingu. Oglnie swapping to
   fajna  rzecz.  Mona  za  darmo  dosta wiele fajnych programw, demek,
   gierek, itd...

   Mona  nawet  dorobi  si  kumpla,  ktry przy odrobinie chci pozwoli
   nam  u  siebie  przenocowa, jeli akurat zatrzymamy sie w jego miecie
   i nie bdziemy mieli si gdzie przespa.

   Jednak  czy  znajdziemy  na  scenie  prawdziwego PRZYJACIELA? Jak mawia
   mj nauczyciel, "jest tylko jedna odpowied: Nie ma odpowiedzi!"

   Zakoczenie...

   Moim  zamierzeniem  byo  ukazanie  zakamanego  friednshipu, czerpania
   korzyci  z  jednej  osoby  nie  dajc  nic  w zamian. Mam nadziej, e
   udao  mi  si to, nie wzbudzajc w nikim wrogiego nastawienia do mojej
   osoby.

   Tecila/thE PENiS bRiGAdE

 
  A w CD-ACTiON pisza...                                          Zenial

   Dokladnie nr.10/97 - wywiad z AURAL PLANET.Przedstawiam cytat.

   "  Tak.Jestesmy  pierwszym  zespolem  w  Polsce,ktorzy  tworzy ambient.
   Ambient jak sama nazwa wskazuje,jest ambitna odmiana techna "
                                        ``````````````````````
   Otoz  NIE ! Jestescie pierwszym zespolem tworzacym TECHNO ambient,a nie
   AMBIENT  !  A  jest  DUZA  roznica miedzy ambientem a techno ambientem.
   Chyba  w  zyciu  nie  slyszeliscie  polskiego ambientowego SPEARS ?! Po
   drugie  koledzy  ambient  nie  oznacza -> ambicji/ambitnosci <- AMBIENT
   oznacza  : otaczajacy,dokolny.Przewaznie kojarzy sie ze slowem AMBIENCE
   :  nastroj  (  wymowa  tego wyrazu jest podobna ) A nie z np. ambittion
   (ambicja) !

   Bez  komentarza.  Dla  zainteresowanych  recenzja  plyty  Aural  Planet
   wkrotce w C00l#4 (:

   ZENiAL/HPZ^C00l zine

 
  Aktywnoci - gdzie jeste?                              Garfield/LO 2+7

   Poniszy  text  to  kilka  przemyle,  garstka  uwag,  szczypta prb.
   Wszystkie czy jeden temat, temat rzeka. Chodzi oczywicie o aktywno
   na  scenie  i wszystko co chocia porednio si z ni wie. Wszystkich
   zainteresowanych  moim  skromnym  zdaniem  zapraszam  wic  do  zajcia
   jakiego wyjtkowo wygodnego miejsca siedzcego i...

   Jako  e  niedawno  wrciem  z RH to moe wanie od partw zaczn mj
   wywd.  Zreszt  nie  konkretnie  od nich samych, lecz od tych dugich,
   nudnych  midzypartowych  przerw  podczas ktrych nic waciwie si nie
   dzieje.  Zastanawiae  si  mj  drogi  czytelniku co waciwie midzy
   partami  wychodzi?  Taaaak..  mnstwo  rzeczy!  A  to  azki kolia jaka
   czasami  si  pokae,  a  to  jedna  z licznych na naszej scenie grupek
   wypuci  swj  uaktualniony  info  file, a to znowu inna grupka zacznie
   spreadowa  moduek  swego  muzyka...  z jednej strony TYLE si dzieje,
   jeli  jednak  przyje  si  blizej: NIC SI NIE DZIEJE! WSZYSTKIE bez
   wyjtku  dema wychodz tylko i wycznie na partach - niewiem jaki jest
   tego  powd  -  nagrody w Polsce przecie mierne, a nawet jeli byy by
   niebotycznie  due  to  i tak zgarniaj je Pulsi czy inne tam Exmortis.
   Nie  wmwicie  mi  wic  e  wystawiacie  dema  na party tylko po to by
   zgarnc  kas. Pewnie chcecie si pokaza? Produkujecie co raz na rok
   i  wanie  z  zamiarem  wystawienia  tego  na  tym,  jednym,  wielkim,
   wymarzonym   party?  A  moe  wypuszczanie  dema, ot tak, ni z td ni z
   owd, przynosi grupie hab?

   Z  przyjemnoci  podpar bym si histori, odwoa do starych czasw i
   rzek: "Dawniej to byo fajnie - bez przerwy byo co nowego, Polskiego
   do  obejenia!"  ale  niestety  tego zrobi nie mog. Odkd pamitam na
   scenie  panuje wielki marazm, produkty w Polsce wydawane s przez grupy
   bardzo  adko,  a  jedynym  chlubnym  wyjtkiem s chyba tylko FUSE'i i
   chwaa  im  za  to.  Jednak,  im  dalej  sigam pamici tym scena bya
   mniejsza,  tym mniej i sabszych koderw miaa, tym samym - ciej byo
   zrobi  dobre  demo/intro. Teraz grup bez liku, koderw jeszcze wicej,
   a  prodkw  jak  nie  byo  tak nie ma, na kade nowe trzeba czeka p
   roku.  Teraz  nawet  magi  wychodz  tylko  na  party (Budyn/Astrosyn i
   ostatnie  zatrzsienie  na  RH!)  -  a  to  ju lekkie przegicie - nie
   uwaacie? Czybymy yli tylko te 2-3 dni w roku?

   Znw zamotaem i znw nikt nie wie do czego zmierzam. Ehhh... chodzi mi
   tylko  o  to,  e  cakiem  przyjemnie byo by zobaczy czasami troszk
   koderskiej  pracy woonej w scen ot tak, dla zabawy, dla chway i dla
   jaj.  Cakiem  przyjemnie  byo  by  zobaczy  dema/intra  wychodzce w
   najrniejszych terminach z zupenie bachych powodw. Ot pierwszy maj,
   ot  wita  wielkanocne,  czy  boe  narodzenie, ot rok dziaalnoci na
   scenie,  ot  member  ma  dwudzieste  urodziny,  ot  zacz si wiosna,
   skoczya   szkoa.   Powd  nie  jest  wany  -  moe  to  by  prodek
   wypuszczony  na  scen  tylko dlatego ze mamy wanie pierwszy (lub jak
   kto  woli  ostatni)  wtorek  miesica  -  wana  jest praca, wane jest
   demo/intro.  Koderzy!  Przecie  cay czas co tam sobie majstrujecie -
   jakie  drobne,  nowe  efekciki.  Bierze si dwa takie efekciki, skada
   adnie  w  kup,  na  wszystko to nakada jaki gupawy text, i ju, po
   problemie  i  po  blu.  Prodek jest gotowy, wypuszczany na scen, sama
   scena  za zadowolona (a ja chyba najbardziej) i aktywna, wszyscy dumni
   e  Polak potrafi. To tylko takie mae widzimisie i pewnie nikt tylko z
   powodu  mojej  midzypartowej  nudy  niczego  ciekawego nie zoy i nie
   wymyi, jednak...

   Artek  ma  si  ju  powoli  ku  kocowi,  jednak zostaa mi jeszcze do
   omwienia  jedna  sprawa  i  do  napisania jeden akapit. To wystawianie
   dem/intr  cakowicie  BEZ  party  rzeczywicie moe si paru osobom nie
   spodoba  (mi  podoba si bardzo - wystawianie prodka tylko i wycznie
   dla  sceny,  nie  dla  party,  ale  ja to ja...) - mam wic rozwizanie
   zastpcze.  Praktycznie  co  kilka  tygodni, czasami czciej, nawet po
   trzy  w  jednym  terminie,  mamy organizowane party na caym wiecie. W
   kadym  kraju po jednym, dwa rocznie, gdyby jedak zebra to wszystko do
   kupy...   szkoda  mwi  -  impreza  na  imprezie.  Cu  wic  stoi  na
   przeszkodzie by wystawia Polskie dema zagranic? yjemy sobie w naszym
   maym  wiatku,  cakowicie  od  "zachodu"  odgrodzeni - pewnie dlatego
   Polskie  grupki  s  tam  mao  znane/lubiane na zachodzie, a wcale nie
   trzeba  w  reklam wkada duo pracy. Wystarczy wystawia swoje prodki
   rwnierz  na  zachodzie!  Z  moliwoci  tej skwapliwie korzysta Pulse,
   Fuse,  zaczyna  Core,  i...  w  sumie  tyle.  A  przecie takie wanie
   wystawianie  Polskich  prodkw  na  nie  polskich  partach to znakomita
   okazja  by  wprowadzi nieco ycia w te zastae struktry ruszajce si
   tylko  2  razy  w roku na Polskich imprezach. Jeli tylko zrobicie demo
   wystawiajcie je, dajcie zaspokoi moje widzimisie, pokacie e sta Was
   na odrobin aktywnoci i e Polska scena yje NONSTOP! Dzieki za uwag,
   moecie ju wsta z tego wyjtkowo wygodnego miejsca.

   Garfield/IPC^Core^Lo 2+7

 
  Rasz Aers - okiem redniozaawansowanego partowicza!    Garfield/Lo 2+7

   PROLOG

   A  zaczynao  si  tak niewinnie. Ot kolejne proste textowe invitation,
   nieco  wulgarne,  nieco  niekonkretne, jak zawsze. Jak zawsze rwnie i
   tu  invitation nieco rozmijao si z partow rzeczywistoci, ale o tym
   moe  za  chwilk.  Niezwyke  i  nie  spotykane  w  tym wszystkim byy
   natomiast,  dokonywane  nagminnie  przez  organizatorw,  czste zmiany
   czasu  i  miejsca  party  -  nie powiem e zachcay one do odwiedzenia
   Czstochowy...   Ale   zmiany  nie  s  tu  najwaniejsze,  wany  jest
   spodziewany  na  imprezie  klimat,  znajomi  ktrzy obiecali przyby (i
   postawi  browca  ;)),  wany niewtpliwie jest take to e od Astrosyn
   wszystkich  nas  mczy gd takich komputerowych imprez. Liczyem wic,
   jak  i  zapewne  organizatorzy,  na  du  do  liczb  dnych wrae
   partowiczw...  nie  przeliczyem  si!  Wspomn  tylko e pojawio si
   nawet  kodowane invitation - niestety tylko kilka dni przed imprez, na
   dodatek  miao  pewne  opory  przed  uruchomieniem si na moim sprzcie
   (jak  wszystko  co  teraz dostaj...) Out of memory! Jednak osoba SPY'a
   jako kodera i Lucky'ego jako grafika gwarantuje wysok jako prodka!

   .I.
   [PODR, KRAKW I INNE...]

   Jaso  - Czstochowa - ok. 320km pocigiem - niby nic, ale jednak okoo
   osiem  godzin  drogi  via  PKP,  na  dodatek  ze  straszliwie chujowymi
   poczeniami.  Blah...  ja  tu  rozwodz si nad swoj podr i ani mi
   przez myl nie przejdzie jakie katusze musia przeywa Cure wdrujc z
   Koszalina.  Zreszt  i  nie  ma tu nad czym si rozwodzi.. . w pocigu
   specjalnie  si  nie  nudziem,  rozmawiajc o... scenie z Zenialem (on
   podrowa  2h  duej.. hehehe) Zreszt nie may udzia w umilaniu tej
   dugiej  bd  co bd trasy miao spalone przez nas zielsko. Obyo si
   bez  specjalnych  ekscesw - ot stalimy, patrzc na zalane wod tereny
   rozcigajce  si  daleeeko  za  oknem.  STOP!. Krakw - pitek - pne
   popoudnie...  i  witajcy  nas  z  otwartymi  ramionami Case - ktrego
   zadanie  bojowe polegao na przechowaniu nad do soboty na swej stancji.
   Krakw to pikne miasto, ale sam w sobie interesowa nas chyba najmniej
   -   wpadlimy   wic  do  Case'owych  laboratoriw  informatycznych  by
   posiedzie  na IRC. Zenialowi udao si spotka na IRC DUNE'a, mi udao
   si  spotka  Zeniala,  a  Case  sprawdzi  sobie poczte i wszyscy byli
   szczliwi  ;).  Potem  wpadlimy  na wspomnian nieco wyej stancj...
   zje  co,  umy  si,  skosztowa  raz  jeszcze  zielska, by tyrady i
   monologi  Case'a  tak strasznie si nie duyy i niedugo potem wypa
   na  miasteczko  studenckie.  Po  tyme miasteczku stara si oprowadza
   nas  Case  wskazujc  co  bardziej  znane  knajpki,  a jako e bya ju
   pikna,  ciepa noc wypilimy sobie po piwku na powietrzu blisko dziury
   o  wdzicznej  nazwie  'winiarnia'. Zwiedzanie (i nie tylko) strasznie
   mczy  wic  wrcilimy  do domciu by uda si na zasuony odpoczynek,
   koczc jake udany dzie po 23.oo.

   Obudzi  nas  piew  ptakw  (ptaki?  w  Krakowie? i jeszcze yj? moe
   uodpornione  na  zanieczyszczenia  ptaki mutanty??? ;) przed 5.oo o ile
   dobrze  pamitam...  Wstalimy bez specjalnego ocigania si, w sumie w
   Czstochowie  niecierpliwie  czekaj  na  nas  ju  partowicze, czekaj
   niektrzy     nawet     ca     noc!     Na     niadanie    odrobink
   "AlfaMetylohylPHenEThylAMINE"  -  cokolwiek  by  to  nie byo, nie jest
   najzdrowsze,   aczkowliek   daje   cakiem  niezego  kopa  i  zapewnia
   bezsenno  najbliszej  nocy,  a  nie zapominajmy e najblisza noc to
   apogeum  imprezy!  Czym prdzej pognalimy na Krakowski rynek porzegna
   si   z   gobiami,   mijajc   wracajcych   z  imprez  krakowiakw i
   krakowianki,  oraz  liczne  patrole  policji. Potem azymut na Krakowski
   dworzec  PKP, kupno biletw, pocig - w ktrym CASE'y umila nam podr
   opowiastkami  z  dziejw  scenki  i  po  trzech  godzinach CZSTOCHOWA!
   NARESZCIE!


   .II.
   [CZSTOCHOWA & PARTY TIME]

   Wysiedlimy nieco zamotani. W sumie to wite miasto - niewiadomo czego
   spodziewa si po tutejszych mieszkacach. Wszechobecny blask Klasztoru
   przysaniay  nieco  bloki,  a  waciwie  cae  osiedla. Zamotanie nie
   przechodzio, nie mielimy pojcia gdzie waciwie si uda, ale spraw
   cakowicie  rozwiza  dobrze  poinformowany takswkarz. Ha! Teraz i my
   bylimy   dobrze  poinformowani  i  dotarcie  na  miejsce  imprezy  nie
   nastrczao  ju  adnych  problemw,  a zabrao jedynie troszk czasu.
   Organizatorzy  si  specjalnie  nie  popisali,  zero plakatw itd... oj
   nieadnie!  Party place te nie prezentowao si specjalnie dononie, i
   gdyby   nie   panowie   z   identyfikatorami   (to   ju   chyba  cecha
   charakterystyczna  partowiczw - gdzie tylko polez - zawsze zapominaj
   zdj  identyfikator...  i tak np. mona ich spotka w identyfikatorach
   w  niedzielne  popoudnia  na  dworcach  caej polski - autentycznie! -
   sprawdzalimy  w  Krakowie! ;) to cizko byo by rozpozna sam budynek.
   Przed  wejciem  Ghenesis,  Bloo, I_ju_nie_pamitam_kto przywitali nas
   bardzo  gorco.  Potem  pojawiali  si  i  inni partowicze, wychodzili,
   wchodzili,  znajomych  brak, ale na szczcie do czasu (a konkretnie do
   przyjcia   zaronitego  JABBAR'a).  Udaem  si  po  identyfikator, i
   praktycznie  w  drzwiach  wyuska  mnie  z  tumu  Fitzroy,  od  niego
   dowiedziaem  si  kto jest, i CO JEST... impreza si zacza! Pierwsze
   piwa  (Hello: Lexi^Cure^Fremen^I_ju_nie_pamitam_kto) pierwsze zielska
   -  ju  niestety  ebrane  - moje skoczyo si w pitkowy wieczr :( -
   wyjtkowo dobrej jakoci (Hiho: Grass... dzieki - odwdzicze si!)... i
   tak  jako  na  rozmowach,  przechadzkach,  ogldaniu sali, szukaniu co
   waniejszych  znajomych, rozdawaniu listw innym znajomym, piciu piwa i
   paleniu  upyn  mi  cay  pocztek  imprezy.  Zreszt  musz przyzna
   cakiem owocny pocztek! Skoro ju o sali wspomniaem - sala jak sala -
   z  tym  wyjtkiem  e  ta  bya  gimnastyczna  -  twarde awki, brudne,
   zapchane   kible,   smirdzce  korytarze,  mikroskopijny  manga  room,
   sleeping  roomy,  o  ktrych nic nie wiem bo nie zagldaem. Komputerw
   mao,  PC  chyba  tylko  dwa...  (w  tym  jeden  organizatorw ;) Jeden
   przywioza  sobie groopka Dragon, i to przy nim skupiaa si co modsza
   cz  PC-towej  sceny  -  to znaczy #ps i okolice (zreszt nie tylko),
   reszta  za,  bawia si w maych gronach, z reguly na powietrzu - przy
   alkoholu.  Do  wanych  wydarzen przedpoudnia zaliczy naley: wydanie
   Tankarda  i  Wrotek,  skadanie  non-stop  przez  zdenerwowanego  Tuke,
   kolejnego  isju  Dragona,  obecnoc  Wgrw,  przyjazd  HPZ, odwiedziny
   policji,  cakowite  zapchanie  WC, brak big screen'a. Jak to na party,
   czas  upywa  przy  kolejnych rozmowach, ew. przysuchiwaniu si im, i
   jak  to  na party - czas upywa stanowczo za szybko - waciwie umkn
   mi  cay  okres  przed  pierwszymi  kompotami.  Moe  "umkn" nie jest
   najlepszym  sowiem,  w  sumie staraem si zobaczy i zamieni cho po
   pare  zda  ze  znajomymi  (hiho  to:  Neon^Fremen)  jednak  czas  jest
   nieubagany...  ucieka  jak  kasa  z  kieszeni.  Z  "drobnym"  delajem
   rozkrcao si jednak music compo!

   .III.
   [PIERWSZE KOMPOTY, PIERWSZE BEDY, PIERWSZE ZGONY]

   Jaki  wielki  bad  popeniem! Zapomniaem napomkn o ochronie - tak
   wanym  elemencie kadego party. Tu bya chyba najbardziej 'nazizujca'
   ze  wszystkich  jakie widziaem - wybaczcie ale nie mog znale innego
   sowa na okrelenie ysych panw w koszulkach z napisem 'Hitler Jugned'
   obiecujcej  wpierdol  i 'butowanie' kademu partowiczowi wygldajcemu
   na  'brudasa'...  nie  tego spodziewa si czowiek pacc przy wejciu
   30z  - lecz nie zbadane s wyroki Bogw. Nie spodziewaem si zrywania
   naszywek, ani sprawdzania przy wejciu plecakw... to kurwa party a nie
   wizienny  rygor!  Panowie  ochroniae  mieli  te  inne  zadania,  np.
   wynoszenie  co bardzie nieprzytomnych partyzantw poza obrb pplace - i
   rzucania  ich na zielon trawk przed budynkiem. BTW zgonw... Amigowcy
   zarzucaj nam czasami nieumiejtno 'dobrej zabawy' i w pewnym stopniu
   'sztywniactwo'  tak...  moe  to  czasami  i  prawda,  jednak  dla mnie
   zarzyganie  siebie,  kolegw,  i  przespanie 90% party dobr zabaw nie
   jest!  Widocznie  mamy  inne  gusta...  Ale  i tak w statystyce "dobrej
   zabawy"  growao  C64  -  tam  si  dopiero bawi! ;) Wrmy jednak do
   pplace  i  odbywajcych  si wewntrz kompotw. Standardowo na pocztku
   4chn i multichn, nagonienie byo spox, sycha wic byo mniej wicej
   "co  jest  grane",  duuuo gorzej z repertuarem. Tu posypie si troszke
   kliwych  uwag  w  stron  selekcji  (chyba Dave^Revisq) Panowie KURWA
   naprawd  NIE  wszyscy  suchamy  tylko  techno,  a nawet jeli, to NIE
   takich  puk'w jakie wybralicie - gdzie wasze such? Wzi sobie wolne
   na  czas  party?  W  zwizku  z tym e kawakw wyselekcjonowanych byo
   bardzo  mao  (ok 10 na 4chn i chyba 7 na mchn - o ile dobrze pamitam)
   oraz  nie  przeszy  selekcji  tune'ki uznanych muzykw z niez renom
   omiel  si stwierdzi e selekcja bya delikatnie mwic TENDENCYJNA!
   Takie  due  cparty  to  nie miejsce na rozgrywanie prywatnych wojenek!
   Lemy jednak dalej - na 4chn nie zauwayem adnego specjalnie fajowego
   kawaka,  za  na  multichn byo takich wanie - ciekawszych kawakw
   tylko  dwa:  produkcja  Bartesa, oraz kooperacja Falcona^Key_G - gorco
   polecam!  Po  kompotach  na  sali gorca atmosfera, najwyszy wic czas
   wyjc.  Trzeba wreszcie ochonc, a take uciec od piskliwego c64^Atari
   music  compo.  Reszt  czasu  spdziem  o  ile pamitam na zewnrz - z
   maymi  przerwami,  gdy  zagldaem  do  kompa Dragon'w - udao mi si
   zapa  tam  Atom'a,  Hate'a,  Kenji'ego,  Behemota, Doctor'a_Q, Cro, i
   zapewne  innych znajomych, ktrych wymieni nie potrafi. A na zawntrz
   z  nudw...  powinnicie  si  ju  domyla...  kolejne piwka, kolejne
   rozmowy,  kolejne  zielsko,  wypad do baru, wypad do sklepu, pkanie ze
   miechu przy monologach LSD'iego, rozleniwiajce posiedzenia z Lexusem.
   Wszystko  dziao  si  tak  szybko  e  nie  zauwayem praktycznie gdy
   zapada  zmierzch...  noc  zapowiadaa  si  rwnie gorco jak ostatnia
   spdzona  w  Krakowie.  Obok  pplace  organizowane  byo jakie wesele,
   partyzanci  wic  wysali  na nie swoj ekip wizytatorw, ktra jednak
   wrcia    szybko   znudzona.   Czas  na  rozmowach (a czasami tylko na
   wymownym  milczeniu  - to wystarczy!) upywa  zajebicie przyjemnie...
   pojawi  si  Brach,  i  paru nowych partowiczw, Tuka skoczy kodowa
   Dragona,  za  na  kompie  zaczo  si  wieeelkie  przegrywanie,  kto
   (samobjca?)  "odepcha"  kibelek,  sycha  byo  pierwsze  krzyki "PC
   suxx". ;)

   .IV.
   [KOLEJNE KOMPOTY, KOLEJNE B...]

   Zrobi  si  wieczr, robio si chodno i siedzienie przed wejciem na
   asfaltowej  drodze  przestawao  by  ju  tak  przyjemne, nie zmienia
   tego  nawet  potok  sw  sczcy  si  z niezmordowanej paszczki LSD.
   Nadszed  najwyszy  czas  by  uda  si  na  kompoty. A byo si na co
   udawa!  To  to gfx compo, najpierw na "mae" sprzty - cakiem nieze
   musz  przyzna!  Potem  za  ju zwyke "due" gfx compo - nie wiem po
   co  podzielone  na  PC^Amige  -  mogo  by  przecie  rwnie dobrze by
   poczone.  Z  powodu  takiej,  a nie innej jakoci big screena za duo
   wida  nie  byo,  najwaniejsze  jednak  ujaem: polecam prace FAME'a
   naprawd  rzdzce,  no i cakiem przyzwoicie zaprezentowa si Lucky i
   Grass... zreszt - sami zobaczcie! Takie opowiadanie o treci i jakoci
   grafik  nie ma wikszego sensu, a i w tej chwili ja specjalnie nie wiem
   o  czym  mwie  -  bo  big  screen  rozmazywa, staem w nie najlepszej
   pozycji,  i  prawie  nic  nie  pamitam  -  jeszcze raz wic odsyam do
   przejrzenia  grafik  samemu  -  obowizkowo!. Znw chiwlka przerwy - by
   wyrobi norm delayw, (strasznie si one na RH'98 rozpleniy!) i o ile
   pamitam ray compo i w chwil po nim VHS demo compo. Udao mi si zaj
   jak  tak  pozycj siedzc - mierniutko bo tylko schody, ale to i tak
   lepsze  od  stania.  Mam mieszane uczucia co do tego compotu - z jedenj
   strony wyjtkowa, naprawd zajebista produkcja - co a'la kolejna cz
   STAR  WARS  -  wszystko  renderowane,  i  wszystko  jak  "rzeczywiste".
   Ruszajce  si,  mwice,  grajce,  latajce.  Vader  jak  ywy, jaki
   scenowiec  przeistoczony  w  Skywalkera, inny w Solo. Postarajcie sobie
   tylko  wyobrazi  walk z kroczcymi maszynami Imperium na tej pokrytej
   lodem  wyspie...  kojaycie?  (bodaj  II  czc  Star  Wars) a wszystko
   wyglda  lepiej  ni  w  filmie, bo z mnooostwiem dodanych gagw. Istne
   arcydzieo.  Nic  dziwnego  e  prodek otrzyma kilkuminutowe owacje na
   stojco  ;)  -  z  drugiej strony pozosytae VHS dema prezentoway do
   redni  poziom, naprawd nic specjalnego. Czas jednak na rzecz na party
   podobno  najwaniejsz,  a  mianowicie:  intro/demo  compo. Zaczeo si
   oczywiscie   od   Amigi.   Zreszt   prodki   do  kiepciutkie.  NIE!
   Kiepciutkie   to  ze  sowo,  prodki  na  rednim  poziomie,  adnych
   revelacji  w stylu Gravity 2, adnych fajerwerkw^wodotryskw. Kompo to
   tradycyjnie ju chyba byo spnione, i trwao naprawd mnoostwo czasu.
   Najciekawsze jednak przed nami. Czekay nas ju tylko demo compo na PC,
   ale  organizatorzy  jakby o tym zapomnili, robic sobie dug przerw.
   Ju  zaczy  si na trybunach pojawia obawy co do tego czy demo compo
   odbdzie  si  w ogle przed witem i czy bdzie cokolwiek wida na big
   screenie,  gdy  kompot  si zacz. Kompot ktry znw zasuy tylko na
   miano  redniego.  Wszystko  przez  to  e  prac  nie  wystawiay takie
   indywidualnoci  jak  Pulse,  Fuse,  HC,  Exmortis  czy  Hypnotize.  Oj
   nieadnie,  elita daa szans wykaza si nieco modszym kolegom, a oni
   tej  szansy specjalnie nie wykorzystali. Naprawd ciko mi teraz pisa
   o  jakim  wyjtkowmy  prodku  -  wszystkie  byy takie same, wszystkie
   stanowiy  mieszank  techno  z wirtualami, wszystkie byy strasznie do
   siebie  podobne.  Cakowicie  nie  zgadzam  si z osdem publicznoci i
   wynikami, zwracajc si raczej w stron demcia The Grid'w, puszczonego
   poza  konkursem demcia nowej groopki (bodaje Omnicolor - ale pewny nie
   jestem),   Gravity/Liberty  te  nieco  si  wrd  raszty  wyrniao.
   Wszystko  to  jednak  tylko  moje prywatne uwagi po pierwszym obejeniu
   produkcji, napewno po obejeniu w domciu, na spokojnie, wszystko mi si
   pomiesza  i  pozmienia.  Po  demkach intra, tu ju dao si wyrni co
   ciekawsze  porduckje  i wedug mnie na to wanie miano zasuguje intro
   FUSE'w  oraz  intro  Hellcore  (jeli  byo  takowe...)... reszta znw
   przesza  bez  echa  -  przynajmniej  u  mnie.  Intra  4kb i 256b jako
   przegapiem.   To  znaczy  oczywicie  byy  one  prezentowane  na  big
   screenie, ale nie przygldaem si im specjalnie uwanie, i ciko mi o
   nich  cokolwiek  powiedzie.  Nadchodzcy  wit zmusi organizatorw do
   rezygnacji  z rzutnika. Niewiem czy to z tego, czy moe jakich innych,
   zakamuflowanych  powodw  nie  odby si joke demo compo, ale nie mona
   mie wszystkiego.

   .V.
   [RANEK=KONIEC]

   I  w tym punkcie party w zasadzie mona by uzna za zakoczone. Kompoty
   si  odbyy,  ludzie  si popili, co wytrwalsi mog poczeka na wyniki,
   reszta  zaczyna  rozjedrza  si  do  domciw. Powoli robio si coraz
   janiej, oczom spragnionych wrae obserwatorw ukazyway si lece na
   pododze  sali  ciaa,  porozrzucane na chybi trafi po caym terenie.
   Cz   sprawiaa   wraenie   ywych,   cho  ywych  prawie  si  nie
   poruszajcych,  inni  byli  nieprzytomni,  znalazy  si  te jednostki
   cakiem  wawe  mimo tak pnej (wczesnej?) pory (about 5.oo) - wszyscy
   jednak  bez  wyjtku  byli  potwornie  zmczeni! Ja za jak na osobnika
   ktry  przez  ostatnie 36h jad tylko piwo (trzeba dba by nie odwodni
   organizmu  ;-)  ) czuem si znakomicie rzeko i wspaniale jak nigdy po
   popdobniej imprezie. Organizatorzy wypeniali swj obowizek, zliczajc
   gosy   w   pokoju   selekcji,  za  na  pplace  atmosfera  powoli  si
   rozrzedzaa.  Wykrujszajcy  si  partowicze  odsaniali  gry  smieci.
   Wrd  tego  wszystkiego za jaki zapalony DJ ze stroboskopem, (ktreg
   ze  wgldu  na  wiato  wstajcego dnia wcale nie byo wida!) dobrymi
   chciami  i  maym  rozumkiem,  zamist  da  ludziom  godzink  ciszy i
   spokojnego  snu, mixowa i mixowa bez wytchnienia chyba sam dla siebie
   -  bo  taczcych  ani  widu ani sychu!. Obraz ndzy i rozpaczy, ktry
   udao  mi  si  opci  w okolicach godziny 7.oo. Oczywicie uprzednio
   egnajc si z partyzantami w ktrych udao mi si rozpozna znajomych.
   Na  wyniki  czeka  nie  chciaem,(znajc potg internetu byem prawie
   pewny,  e  gdy  tylko  znajd si w domu, i zaloguj si na IRC, zaraz
   dostan  results'y)  floppw ani tym bardziej HDDka na sztuff sobie nie
   wziem,  wic  i  na  przegrywanie  czeka  nie  byo  sensu,  a  e z
   czstochowy  poczenia  nie  za  dobre...  Rzuciem  ostatnie, smutne,
   porzegnalne  spojenie  na  ten  zarzygany  budynek i udaem si wraz z
   CASE'em, Zenialem i Fazim na Czstochowski dworzec PKP w wiadomym celu.

   .VI.
   [PODR, KRAKW I INNE...]

   Podr  ju  opisywaem,  ta  wcale nie rni si od poprzedniej, kupno
   biletw,  godzinne  oczekiwanie  na  pocig,  podr do Krakowa podczas
   ktrej  moj  gwn rozrywk byo przygldanie si wsptowarzyszom, a
   konkretnie  ich  mczarniom i walkom ze snem - jako nikomu nie chciao
   si  specjalnie  rozmawia,  dlatego  jechalimy gownie w milczeniu. W
   Krakowie  'odpad'  Case  i  Fazi,  my  za  z Zenialem udalimy si do
   nasztych  ulubionych,  rynkowych  zwierztek  (wet kisses to Krakowskie
   Gobi  - zoofilia rules!). Po godzinie znw pocig, znw milczenie, i
   w  Zeniala  przypadku  niespokojny  sen,  w moim za uparte patrzenie w
   okno.  Po  czterech  godzinach stacja kocowa - Jaso! Jeszcze tylko 15
   minut  i ju bd w domciu i ju bd mg cign wyniki (nie myliem
   si,  wyniki  dostaem zaraz po wejciu na IRC) i ju bd mg napisa
   raport, wymy si, pj spa... Buehhhh...

   EPILOG

   To  ju  sidme party w ktrym miaem ogromn przyjemno uczestniczy,
   czuj  wic  e  przysuguje  mi,  chocia czciowe, prawo oceny tego
   zlotu.  Im  duej  natomiast  imprezy  podobne odwiedzam, tym bardziej
   zmienia si moje zdanie na ich temat. Coraz mniej wana staje si sala,
   coraz  mniej  wane  s wystawione produkcje, czysto toalet, obecno
   sleeping  czy  manga  room'u, barku, kulturalnej ochrony i wielu innych
   tego   typu   czynnikw  -  tworzcych  partowo-organizacyjn  otoczk.
   Oczywicie  maj  one pewien wpyw na oglne wraenie - najwaneijsi s
   jednak  przecie  ludzie  -  moi  koledzy  z  ktrymi  przyjechaem si
   pobawi,  porozmawia,  popartowa! A na RH oni wyjtkowo (a moe to ja
   adko  pojawiam  si  na  partach?)  dopisali!.  Wspomniana nieco wyej
   oranizacyjna otoczka bya na RH totalnie spieprzona, do ochrony poprzez
   selekcj,  a  na  toaletach  koczc, pod tym wzgldem atmospherka bya
   doc  "niezdrowa". Tylko szybki refleks uratowa mnie przed obrzyganiem
   przez  nieco  za  bardzo  pijanego  partyzanta,  nie omina mnie take
   niewtpliwa przyjemno kontrolowania plecaka, nie wypada zapomnie te
   o  tym  e  naszym  wgierskim  przyjacioom jakis zdolny zodziejaszek
   zwin  kilkanacie  pytek  scenowych, i wcale nie jestem pewny czy to
   jedyna kradzie na tym party! To wszystko jednak szczegy w porwnaniu
   z ludmi! Przyjechali, byo z kim i o czym gada, byo z kim si bawi,
   pi,  pali,  milcze!  I  pod  tym wzgldem party zaliczam do czowki
   imprez na ktrych byem, ex equo z Delirium i drugim Gravity. Ocierajc
   pot  z  czoa krel poniej swj podpis z poczuciem dobrze spenionego
   obowizku.  Mam  nadziej  e nieobecnym przybliym nieco t imprez,
   aden  jednak,  najduszy nawet text nie jest w stanie odda atmosfery
   party, kto nie by niech wic auje!

   Garfield/IPC^LO 2+7^Core

   A na kocu par podzikowa dla:
   Lexusa: bo przyjecha, wyglda tak jak wyglda i mwi to co mwi.
   Case'ya: za stancj, miasteczko studenckie itd.
   Zeniala: za towarzystwo
   Cure'a: za spanie ;), piwo, znakomit partow zabaw.
   LSD: za jego nieodgadniony umys i kojarzenie faktw ;)
   Fremen'a: za skodowanie fajowego dema.
   Ghenesis'a:  za  nieze demo, (BTW - mam nadziej e nadrobisz 'tyy' i
   nextym razem bd mg liczy na sztuff za 5z?)
   Hate'a^Kenjiego:  za  zabaw  w  listonosza  i votki do Fatum'a (miaem
   straszne problemy z bonus sztuffem ostatnio ;)
   Atom'a:  za  niewzruszon  przez  cae party postaw i niezwykle smutn
   (te przez cae party) min ;)
   Gutka: za sztuff^poyczenie spray'a!
   Fitzroy'a: za przejcie organizacji, i znakomit robot w azki!
   Acid'a:  za  obecno  i podtrzymywanie mnie na duchu e jeszcze kiedy
   napisze...
   Vorp'a^Neon'a: bo ich lubie ;)

   Par przeprosin dla:
   Neon'a,  Szum'a,  Aborygena i reszty, ktr niespecjalnie pamitam - za
   to e ich nie spotkaem..
   Dla Tree, bo zapomniaem o prezencie imieninowym!
   Dla Fremen'a bo zapomniaem o prezencie urodzinowym!
   Dla Key_G'iego ktrego nieopatrznie obudziem ;)
   Dla reszty ktrej w jakikolwiek sposb uchybiem...

   Pare fakuff dla:
   Bracha: Ty pijaku - wszyj sobie esperal, to moe wreszcie pogadamy :)
   Orb'a^SK'a - bo ich nie byo :(

 
  Submerge - recenzja                                      Aragorn/Vision

   Do  niedawno  na  mj  dysk  dziki  Maggothowi/Ind.  (btw. czemu nie
   piszesz ?) wpada ciekawa produkcja grupy Sublevel 3. Jest to musicdisk
   "Submerge",  zawierajcy  kilkanacie  gwnie  ambientowych  i bass n'
   drumowych  kawakw.  Ju  na  wstpie  powiem,  e  musicdisk na pewno
   zasuguje  na  to,  by  go  mie  w  swojej  kolekcji, a dla mionikw
   ambientu jest on pozycj wrcz obowizkow.

   Zaczn  od  sprawy  na  pewno najwaniejszej, czyli muzyki. Stoi ona na
   dobrym, chocia nie wybitnym poziomie. Miodno poszczeglnych kawakw
   jest  bardzo zbliona, waciwie nie ma modka wyranie wybijajcego si
   spord innych, co jednoczenie uwaam za najwiksz wad produkcji. Po
   prostu  brakuje modka "singlowego" :), takiego do ktrego wracaoby si
   najchtniej.  Po  dugich  wahaniach  wskazabym  na "Soaring the Nepal
   Mountains"  jako  mojego  ewentualnego  faworyta, ma chyba najciekawsze
   sampelki.  C,  pisanie  o  muzyce  to jak taczenie o kodowaniu, wic
   najlepiej  sami  sprawdcie,  co  sdzicie o muzykach z Sublevel 3. Tak
   przy okazji to modki robiy trzy osoby: Beacon, Paradigma i X-Prodica.

   Grafa  jak  grafa,  bardzo adnie narysowane menu gwne, troch gorzej
   obrazek tytuowy. Cao chodzi w hiresie, na oko 640x480x256.

   Do  kodu  przyczepi  si  nie  mona, mimo i musicdisk by kodowany w
   Pascalu  (autorzy  chwal  si  ju  w  file_id.diz :)) wszystko dziaa
   szybko  i  bez  zbdnych  zwiech.  Jako playerek uyty zosta Midas, co
   gwarantuje  dobr  zabaw  nawet  posiadaczom  Windows Sound System :).
   Fajnie  zrobiony  jest  analyser,  tzn.  takie  pionowe  ruchome supki
   pokazujce  gono/czstotliwo  grania poszczeglnych kanaw. Niby
   nic,  ale  niektre  jego  wersje  s  bardzo ciekawe. Do kadego modka
   wywietlany   jest   jego   krtszy  bd  duszy  opis,  okolicznoci
   powstania  i takie tam. Osobicie bardzo lubi takie rzeczy, gdy jako
   nastawiaj mnie pozytywnie do czonkw (ehem :)) danej grupy.

   C  -  pozostaje  mi  zachci  Was  do skombinowania sobie skd tego
   prodka, bo naprawd warto

   Aragorn/Vision

 
  Zmiany, zmiany, zmiany...                                 Atom/Platoon

   Jak  kady  dobrze  wie,  szybko  w  jakiej rozwijaj sie PeCety jest
   ogromna. Z miesica na miesic procesory s szybsze, powstaj przerne
   "zabawki"  uatwiajce  programowanie  i  wszystko  oglnie  ewoluuje w
   dobrym  kierunku.  Ju  niektrzy si deklaruj, e bd robi dema pod
   Windows(!),  na  3dfx'a  i trudno im tego zabroni. Najwyej 10 osb na
   caej scenie to sobie ogldnie.

   To,  co  jest  do  niepokojce to fakt, e w naszych composach od lat
   istniej  te same kategorie... Sdz, e przydao by si wprowadzi ich
   troch  wicej.  Na  przykad  w  kategorii muzyki "czterokanawki" to
   przeytek!  Co  takiego  potrzebne jest chyba tylko amigowcom, ktrych
   sprzt  jest jak by nie patrze przestarzay. Dla nas za to przyday by
   si  nowe  kategorie i moliwoci. Pierwsz mogo by by np. mp3 compo,
   gdzie  muzyka przyjmowana i puszczana by bya w takim wanie formacie.
   Coraz  wicej  osb  tworzy  mp3  (Yo  Falcon!)  i zwarzajc na potne
   moliwoci  tego  formatu  monaby  take  na tym polu konkurowa. Inn
   spraw  jest wprowadzenie na rynek jaki czas temu kart AWE 32, a potem
   AWE  64, ktre pozwalaj na tworzenie moduw z wykorzystaniem znacznie
   bardziej  rozbudowanych sampli ich wikszej iloci itd. w porwnaniu do
   bardzo  popularnego  na scenie GUSa. Ja te sdze, e GUS rulez, ale...
   :) Skoro nowe karty daj nowe moliwoci, to grzechem, by byo tego nie
   wykorzysta...

   Jeli chodzi o grafik, to sdz e powinno si wyranie rozrni "256
   kolors  competition"  i  "True  color  competition".  Dlaczego?  To nie
   fair,  by  porwnywa grafy robione w obu tych trybach. O wiele atwiej
   zarzuci  Photoshopa  albo  Corela  8.0  i  paroma  klikniciami zrobi
   zajebisty  surrealistyczny  obrazek, ni lcze nad Deluxem i pixel po
   pixelu  tworzy  co  rwnie coolastego. Nie sdz, e Photoshop i jemu
   podobne  to  lame,  bo  to  bzdura!!!  Po  prostu  naley  to od siebie
   odzieli!!!

   W  dziedzinie kodu chyba wszystko jest ok, tylko e czasami niepokojce
   s  ograniczenia  jeli  chodzi o wielko dema. Jeli kto chce zrobi
   2MB  to  zrobi  tyle,  jak 10MB to jego sprawa. Co innego, e demo na 7
   dyskach nie bdzie si spreadowac ani snailem, ani przez sie.

   Teraz  troch  z  innej  paki.  Oto  ostatnio  w  pre-invitce na Intela
   znalazem nastpujcy text:
   "Skoczymy  take  z  szykanowaniem Amigi na polskich parties. Pc compo
   machine  bdzie  486  DX,  4mb,  VGA  1MB,  po  to aby grzybiarze mogli
   uczciwie konkurowa z amigowcami wyposaonymi w Amigi 1200."
   Nie  wiem co wy o tym sdzicie, ale dla mnie to debilizm w najczystszej
   formie.  Panowie  z  Union czuj si chyba niedowartociowani i szukaj
   przernych  sposobw,  aby  pokaza, e ich Amisia jeszcze nie umara.
   Panowie! To najgorszy sposb z istniejcych! Obraanie sie na wiat, e
   inne  platformy  si  rozwijaj  a  wasna umiera to zdecydowanie chore
   mylenie.  Wtpi,  czy ktokolwiek bdzie chcial co wystawi ba 486...
   Jeli  za  nie bdzie stuffu, to nie bedzie PeCetowcw na party! Jeli
   nie  bdzie  PeCetowcw, to Panowie z Union wymarzonej liczby 1500 osb
   NA  PEWNO  nie  osign!  Jedyna  puenta jaka mi przychodzi na myl, to
   tekst  jednego z wielkich mylicieli: "Kto innym smrodzi, ten sam sobie
   szkodzi"...

   Poza  tym  co  to  za  *szykanowanie*?  Jeli  mnie pami nie myli, to
   wanie ze strony Amigowcw lec na nas i nasz sprzt najgorsze bluzgi.
   Ju  nawet  w  tych  dwch  zdaniach  Unionw wida ich stosunek do PC.
   "Grzybiarze"  to  s tacy, co to borowiki czy te halucynki zbieraj, a
   nie  s  posiadaczami  "Komputera  osobistego  typu  IBM  PC".  To,  co
   napisaem  w  tej  ostatniej  czci  nie  ma nawoywa do bojkotowania
   amigowcw,  czy  te  z  nimi walczenia. Wrcz przeciwnie! Sprbujmy im
   pomc i popatrze na nich askawszym okiem. Jest ich coraz mniej... Tak
   szczerze mwic, to jedyn dla nich rozsdn perspektyw jest przejcie
   na PC...

   Dzikuj na uwag... :)

   Atom/Platoon

 
  Dziel i rzd - czyli scena inaczej.                     Aragorn/Vision

   Taaa...  .  Stara  rzymska  zasada  sprawdza  si  na naszej scence jak
   nigdzie  indziej,  tyle  e  nabraa nowego znaczenia. Dziel - scen na
   wrogie sobie obozy i rzd - dopki nie trafisz na charty lamerw (btw.
   osobicie wcale mi si takie charty nie podobaj, moe to ze wzgldu na
   to,  e  sam  mam  szans na nie trafi :)). Duo jest prawdy w tym, co
   pisali  w  poprzednim  Measure  Weed,  Sepul (hi pal!) i inni. Dlaczego
   nagle na scenie zaczy si dzia a tak dziwne rzeczy?

   Zacz Ethereal, historii nie ma sensu przypomina, bo wszyscy j znaj
   a  nadto  dobrze. Potem Raistlin i jego pliczek narobili znowu mnstwo
   zamieszania.  Wiecie  co,  mnie  to  ju naprawd zaczyna mieszy. Nie
   chodzi  tu  wcale  o  takie  pliki  -  kady  chce zamanifestowa swoje
   pogldy,  sceny  nie  da si oddzieli od ycia, bo ona stanowi dla nas
   jego  integraln  cz,  tak wic nie maj moim zdaniem racji ugodowcy
   twierdzc,  e swoje pogldy naley schowa do kieszeni. Chcesz znale
   ludzi mylcych podobnie jak Ty, brakuje Ci kumpli- spox, wal pliczek i
   po  sprawie.  Kto nie chce, ten si nie dopisze, komu Twoje pogldy si
   spodobaj  wrzuci  xyw  i  bdzie  przynajmniej  wiadomo z kim "warto"
   (pojcie   wzgldne,   ja  np.  wol  pisa  listy  do  ludzi  o  innym
   wiatopogldzie  od mojego, chocia te nie zawsze) poswappowa. Tak by
   si  mogo  przynajmniej  wydawa.  I  o  ile  jestem  jeszcze w stanie
   zrozumie  osoby  bardziej  draliwe  w  sprawach  religii  (w kocu to
   powana  sprawa),  to kompletnie nie jarz takiego Rastana. Wiesz co Ci
   powiem?  Tymi  kilkoma  linijkami sprawie, e kompletnie straciem do
   Ciebie szacunek. Of 'coz nie chodzi tu o tzw. lamerstwo, bo to zupenie
   inna  sprawa i na pewno nie dotyczy Ciebie. Uwaaem Ci do tej pory za
   bardzo  friendly  gocia,  dobrego text-writera i (w porwnaniu za mn)
   dobrego  kodera.  Dwie  ostatnie  sprawy  si  nie  zmieniy, natomiast
   pierwsza  - diametralnie. Podobnie Kenji, zreszt mj kontakt (hello!).
   Czy  nie  uwaacie,  e  przegilicie  pa?  Chodzi  tu  nawet  nie o
   tolerancj,  tylko o zwyk kultur! eby zbluzga gocia za to, e nie
   lubi  W'95  i  dla jaj wypuci pliczek?! enada!!! Rastan i Kenji, nie
   traktujcie  tego  arta  jako  atak  na Was, absolutnie nie chc w aden
   sposb  Was  obrazi,  chodzi  mi  tylko  o  napitnowanie pewnej formy
   zachowa,  ktra  MOIM zdaniem nie powinna mie na scenie (i nie tylko)
   miejsca.  Chciabym  jeszcze  tylko  doda,  e do samego faktu krytyki
   Raistlina nic nie mam (chocia si z Wami nie zgadzam), jednak sposb w
   jaki  to zrobilicie po prostu uwacza Wam samym. Nikt Wam nie zabrania
   goszenia   swoich   pogldw,   ale  przedstawcie  chocia  jaki  tok
   rozumowania,   a  nie  rzucajcie  stekiem  bezsensownych  wyzwisk!  Czy
   Raistlin  napisa  "Pierdoli W'95, a kto si ze mn nie zgadza to jest
   zajebanym  mieciem  i w ogle chuj mu w dup"? Polemika to polemika, o
   wszystkim  mona  pogada  i  przedstawi  swoje  racje,  niekoniecznie
   zgadzajc  si  z  drug  osob!  Jednoczenie wcale nie trzeba do tego
   bluzgw  w nadmiernej iloci. Zreszt nie chodzi tu nawet o sownictwo,
   tylko po prostu o jaki SZACUNEK dla swojego oponenta i nie traktowanie
   go z gry. U mnie w klasie np. s ludzie, ktrzy po usyszeniu ode mnie
   o  scenie  pokazali palcem wymowne kko na czole. I co, mam im spuci
   wpierdol  (zreszt  to  by  byo  trudne  :))?  Bez kitu, zaczyna mi to
   przypomina  polski  sejm, tak niby wszyscy psiocz na politykw a sami
   robi to samo.

   Zbyt czsto bluzgi zwizane s z chci zwikszenia swojego prestiu na
   scenie,  i  to  mnie wkurza najbardziej. Przez gow takiego czy innego
   gostka  przeleci myl: "A, sfakam tego czy tamtego, pozgrywam kozaka to
   na  mnie  zagosuj". Zwolennicy tego pogldu niech spojrz na pierwsz
   pitk-szstk  text-writerw (dalej niestety ze wzgldu na ma liczb
   votek  zbyt czsto dochodzi do gosu przypadek) do jakiegokolwiek maga.
   Kogo  mona  tam  znale?  Ludzi,  ktrzy wypracowali sobie jaki styl
   pisania,  nawet  jeeli zdarza im si kogo skrytykowa (Vain) to nigdy
   nie  robi  tego  bez  WYRANEGO  powodu,  a  ich zarzuty s konkretnie
   sformuowane.  Sorry Gutek, ale o Twoich artach tego powiedzie si nie
   da  (z  mojego  punktu widzenia oczywicie). Potrafisz przywali si do
   takich  rzeczy,  e  gowa  maa. No ale niewane. Wracajc do gwnego
   wtku,  to  takie  bluzgi  maj  chyba  na  celu pokazanie "kto rzdzi"
   beginnerom, eby od razu wchodzc na scenk wiedzieli, kto jest szefem,
   no  bo  chyba  nie  powiecie  mi  e elita (w POZYTYWNYM znaczeniu tego
   sowa)  zwraca  na  Was  jak uwag, mwic wprost - olewa to (wyjtek
   Yarpen, ale on wydaje si mniej wicej popiera mj punkt widzenia).

   Myl,  e duo racji ma w swoim artykule Sepul i wreszcie wypowiedzia
   gono  to,  o  czym  od  dawna  mylaem.  Co prawda nie we wszystkich
   szczegach  si  z  nim zgadzam, niemniej generalnie bardzo mi si ten
   art  podoba.  Jest  taki  jaki...  Vainowaty  :), tzn. uczciwie i bez
   ciemniania postawiona sprawa, zero wazeliniarstwa, niewiele fragmentw
   atakujcych  osoby  zamiast  zachowa  (no  dobra, tu odszed troch od
   algorytmu  Vaina  :)),  po  prostu polemika przez due P, zamiast steku
   bzdur&wyzwisk.

   Mona? Mona... Jak si chce...

   Aragorn/Vision

 
  Polska PC Scena zdycha !!!                                   Lexus.Enz

   Tytu prowokacyjnie tragiczny, ale prawdziwy...

   Dedykowany najbardziej zakrconemu muzykowi na scence LSD/HPZ.

   Nie  wiem  czy  czytalicie jeden art w Dirrahei#3. Jeden jedyny, ktry
   dla  mnie,  by  wart  przeczytania  w tym magu. Chodzi mi mianowicie o
   fakanie  na kana #polishscene i monopolizowanie go przez grupe Dragon.
   Zaczne  od ostatniej sprawy. Fucktem jest e Dragon rzdzi #polishscene
   a  to  gwnie dziki Tuce i ma dziki temu gros tekstw do zina. Myl
   e  ta  monopolizacja mimo e jest na skraju dobrego smaku jest w miar
   dopuszczalna  dlatego co do tego nic nie mam. Ale wkurwia mnie ten cay
   kana  #polishscene.  Wkurwia  i  to  niesamowicie!  I  nie tylko mnie.
   Wikszo  sceny  te,  no  moe  przesadzam,  ale wikszo prawdziwej
   sceny.  Kana  ten  z  zaoenia  ostoja polskiej sceny jest jak to LSD
   okreli  "rzep  przyczepionym do polaru sceny". Naprawde jestem na tym
   kanale  prawie  od pocztku jego tworzenia i wiem kto si temu kanaowi
   zasuy  (Soulless,  Yool,  Tuka),  ale  wiem  e  kana ten przeszed
   zajebist metamorfoz. Szkoda tylko e w odwrtonym kierunku. To ju nie
   jest  ten  sam  kana  co  przed rokiem. To ju nie jest ta sama paczka
   ludzi  ktrzy  pamitaj  ircowy  lub  Sabatiusa  ;)  i innych. To ju
   zbieranina   LAMERII.   Tak,  uywam  sowa  "lamer"  w  stanie  penej
   poczytalnoci,  wcale  nie  jestem  nabakany, najebany or smth. Od razu
   mwie  e  znajdzie  si  moe kilka wyjtkw od tej reguy. Aha, i nie
   mwie  e wszyscy ludzie odwiedzajcy #ps to lamerzy. Pojawiaj si te
   ludzie  ze  sceny.  Ale  ludzie  ktrzy uwaaj si za staych bywalcw
   (poza  nielicznymi  wyjtkami)  to czystej krwi lamerzy ktrych powinno
   si  konserwowa  w formalinie (hi Fjussy !;) i wystawia na wystawach.
   Kto  si  gwnie  pojawia na #ps ? Ludzie ktrzy swoj znajomo sceny
   zaczynaj  albo  od cDA albo przez przypadek trafili na #ps i za namow
   innych  kupili  cDA  ;)  Tia, wiecie, to jednak jest druga cz mojego
   artka  z tego MSR pt.: "Modzi atakuj" i chyba jednak jestem ze starej
   sceny,  przynajmniej  si  tak  czuje. A #ps to wanie ta moda scena.
   Moda,  ale  czy  scena  ? Czy tych ludzi mona nazwa scen ? Co oni o
   niej  wiedz  ?  Podam  wam  teraz  przykad imienny kolesia ktry jest
   lamerem  w  penym  tego  sowa  znaczeniu.  Tak dla przykadu, wkurwi
   mnie  to raz, a dwa e idealnie pasuje do tego o czym tu pisze. Zaczeo
   si   niewinnie.   Roller   wysa   spama   (emailowego   standa)   do
   kilkudziesiciu  ludzi.  Jako  e nikt nie sra pienidzmi i na rachunki
   dla  Tego  PSA  nie  ma  ludzie  si  zaczeli buntowa. Najpierw gos w
   dyskusji  zabra  niejaki  Micha  K.,  lamer  nieprzcitny.  Sorry e
   operuj  jego  imieniem  i  nazwiskiem  ale  on  chyba  nie  ma  xywki,
   przynajmniej si ni nie posuguje. Scenowiec! Napisa co takiego:

   "Spoko,  nie  bd  korespondowa  z ludzmi ktrzy co drugi wyraz pisz
   "kurwa",  sami  nie wiedzc dobrze dlaczego...... Mam dosy wypeniania
   debilnych  votek  ,  ktre i tak lduj w koszu. Czy naprawd nie mona
   si  bez  nich  oby  ?  Jeli  kto jest dobrym np. grafikiem to i tak
   wszyscy wiedz e jest dobry,bo wida to po jego pracach....."

   Ciekawa  teoria,  nie sdzicie ? I to z ust "_SCENOWCA_". Po co votki ?
   Po co chartsy, po co charstmagi. I tak wiadomo e Lazur jest najlepszy,
   no  kade  dziecko  wie. No ale dobra, moe przez zaspamowanie mu konta
   poczu nienawi do votek, no nie wiem.

   Aha,  kole  to  da jako odpowied do wszystkich adresatw, a przecie
   sprawa  tyczya  si  tylko Rollera. Wic znowu spam, znowu leci kaszka
   dla tepsy.

   Moja odpowied na ten list(i w sumie list Rollera te) bya krtka:
   >>>spam=lame ;(

   Jakie  byo  moje  zdziwienie,  e  kole, kierowany chyba instynktem,
   pocign to dalej piszc tak:

   >>Pewnie, tak jest najprosciej - nie wazne co zes napisal, z sensem czy
   bez  jestes lamer . Nie wiem czy zauwazacie to co ja - ludzie ktorzy na
   scenie aktywnie robia najmniej najbardziej sie madrza i wywzwaja innych
   od lamerow/spamerow. Z kad w was ta zawisc, ta chec poczucia choc przez
   chwile  jakiejs pseudo wyzszosci...? . Naprawde zadziwiacie mnie. Scena
   (i internet) jest miedzy innymi po to aby sobie nawzajem pomagac.

   Nie  pisze  tego  ze  zaspamowac  wam konta, ani osiagnac z tego jakies
   kozysci.  Nie  wyzywajcie  mnie  od  lamerow/spamerow  jesli  sami nimi
   jestescie. Moze nieslusznie wysylam to do Was wszystkich , ale np. w.wy
   Roller  nie  raczyl  wogule  odpowiedziec na pierwszy list...oczywiscie
   mogl gdzies wyjechac - jesli tak to sorry.

   Nie  powiem,  kole mnie zagi i wyprowadzi z rwnowagi. Odpisaem mu
   tak:

   >przepraszam  kolego ale co ty robisz tak aktywnie na scenie ? bo jakos
   o tobie nie slyszalem ? masz problem do mnie ze wyzywam ludzi o lamerow
   bo  spamuja  ?  zapytaj sie chociazby unreala co on sadzi na ten temat.
   on  tez  nic  nie robi ? mam dosc dostawania po 5 msg tych samych od 24
   gosci dziennie co daje srednio ponad 1oo emaili dziennie. fuck off
   lexus.enenzi.measure_staff.l02+7

   Moe  te  "fuck  off" zabrzmiao drastycznie, ale nie mog, ten problem
   narasta  ju  wczeniej, ale dopiero teraz, w tym arcie znalaz ujcie
   i ujrza na szersz skale wiato dzienne.

   Szanowny kolega scenowiec ;) p.Michal K. odpisa na mi na to tak:

   >Jesli  masz  jakies  watpliwosci co do tego co robie to spojrz na moja
   strone  : http://friko4.onet.pl/wa/3dart/ Jestem grafikiem , i mam maly
   kontakt  ze  scena , gdyz uwazam ze internet to jedna wielka scena. Nie
   chodzilo  mi  o  wszystkich, ale o konkretne osobniki takie jak np. ty.
   Jak  widze,  pewnie  rzeczywiscie na scenie "aktywnie" cos robisz , ale
   naprawde nie rozumiem czemu jestes takim skonczonym hamem. Nie chce sie
   bawic  w  ksiedza.  nie  chodzi mi o przeklenstwa czy cos, tylko o to w
   jaki  sposob mnie traktujesz.( i pewnie inychFuck off ? I tak reagujesz
   tylko  dlatego  ze  dostales  e-mail,  ktory  zabral  ci  maks 1 minute
   czasu?  Ja  osobiscie  nawet jak dostaje list od osoby ktorej nie znam,
   ktora  pisze  bzdury  lub  wymaga  zbyt  wiele  to  staram  sie w miare
   sensownie  jej  odpowiedziec.  Wyslalem  to  do  wszystkich bo po swoim
   pierwszym  liscie  dostalem wiele listow w stylu "ja to popieram " itp.
   Poza  tym  ,  swoimi  tekstami sam zmuszasz mnie do odpowiedzi, a potem
   mowisz ze ci spamuje konto....

   Pisownia  oryginalna.  Prosze. Zdanie ktre rozpierdoli scene na wieki:
   Uwaga !!! Panie i panowie !!!
   "...UWAZAM ZE INTERNET TO JEDNA WIELKA SCENA"
   Chuja  wiesz, jeste gupi lamer, przepraszam e si unosz i fakam jak
   Vain  conajmniej, no i w Measure, ale myl e Garfield mi wybaczy i to
   te  puci. Ludzie! Czy wy wiecie co to jest internet ? cDA to przy nim
   dziaalno  undergroundowa. Setki reklam, bannery, chuje muje, listy z
   reklamami,  promocjami.  Rozumiem gdyby napisa na przykad Fidonet to
   jedna  wielka  scena.  Pomylabym  e palne gupstwo i tyle. Ale tu
   widz  e  jeste  jednym z tych pierdolonych internet newbies. Gupich
   chujkw  ktrzy  o  scenie  nic  nie  wiedz i sdz e powinno si ich
   gaska  po  gwkach.  Nie  wiem, ludzie, stara sceno! Czy to nie jest
   zagada  i  zakaa  pc  sceny  ?  Tego  niepowtarzalnego undergroundu ?
   Mr.Vain, ty to widzisz i nie fakasz ? :)

   Poza  tym  jeszcze  odpowied do p.Michaa K.: zacytuje moe Sabatiusa:
   Wole  by  inteligentnym  chamem  ni  chamskim  inteligentem. Poza tym
   kolejna  sprawa ktra nasunea mi si bezporednio po obejrzeniu strony
   tego  gocia.  Byy  na  niej jego pracki, konkretnie trace'y (a on sam
   nazywa  si  grafikiem,  a  to  ju  byo poruszane, tylko skd on mg
   wiedzie  e grafik i tracer to dwie rne osoby?) Naprawd widz e ta
   internetowa  scena  nie  dorasta  do  pit  prawdziwej  scenie. Te jego
   trace'y  mona  rozbi  o  kant dupy przy trace'ach pierwszych z brzegu
   scenowych  trace'rw:  Rema,  Piniasa, Failo, Storma, Foxa, Toudiego, i
   innych.   Czy  zauwaylicie  e  adna  nowa  grupka  utworzona  przez
   internetowych "scenowcw" ;) nic nie robi ? Istniej. Ale nic poza tym,
   nie  wystawiaj  dem,  ich  jedyne  prodki  to naprawd aosne modki i
   grafiki  i  magi  ktre  s  poniej dna, bo dno si urwao ;) Naprawd
   cieplej  patrz  na grupk utworzon z prawdziwych scenowych begginerw
   (niech  nawet  istnieje  tylko  z  nazwy) ni zbieranin takiej lameri.
   Wszystkie   parties,   compoty   s   nakrcane   przez   star  scene.
   Zauwaylicie ? Zdychamy razem ze scen. Odejdziemy my, scena zginie. W
   prawdziwego  tego  sowa  znaczeniu  Scena,  bdzie  co  prawda "scena"
   opierajca  si  na  kanale  #polishscene  i  internecie,  czyli jednej
   wielkiej   "scenie".   ;)   Specjalny   mesad  do  "staych  bywalcw"
   #polishscene  (poza  nielicznymi  wyjtkami): CHUJ WAM W DUP I KAWAEK
   SZKA,  EBYCIE  NIE  MIELI  ZA  DOBRZE  !!!  Jestecie lama! TOTALNA!
   Moecie szykowa mi wpierdol na party, wisi mi to. Dlaczego tak mwie ?
   Bo  ostatnio doszy mnie suchy e zamierzacie wpiedoli na party Simon
   Kingowi,  gdy  uwaacie  e to on napisa ten tekst w Dirrahei. Jeeli
   tak,  jeeli  Simon  King  to  ty  to napisae to masz u mnie piwera i
   pierwszy  stane w twojej obronie jak kto cie bdzie chcia ruszy. Czy
   pojawiam  si  na  #polishscene  ?  Ostatnio  sporadycznie.  Raz e mam
   limit  z  rachunkami  a  dwa  e  ten kana omija wikszo scenowcw z
   ktrymi  mona  konkretnie  pogada. Wpadam raz, dwa razy w miechu, jak
   si  uda  to  czciej,  z nadziej e spotkam LSD, Ghenesisa, Blaze'a,
   Case'a,  Viga,  kogo  z  Poison, Enenzi albo Exmortis, no i moe kilku
   innych.   A   reszta?   Reszta   to   produkty   uboczne   sceny,   tak
   _PRODUKTY_UBOCZNE_,  ktre  nie  maj  dla  nikogo  szacunku.  Pamitam
   kiedy  to  Spy  i  Yoghurt  w  ogle utworzyli sobie oddzielny kana na
   ktrym  siedzieli  bo  zaczeli  ich  wkurwia  ci pieprzeni "scenowcy".
   Jeeli  mi  si uda to stworze oddzielny kana, invite only, wejcie na
   niego  bd  mieli  ludzie  tylko  ze  SCENY.  Bdzie moe to za bardzo
   3litarnie  ;)  ale  mwi si trudno. Myl e kto jeszcze z prawdziwej
   sceny bdzie chcia si wypowiedzie w tym temacie. Chyba trzeba raz na
   zawsze odrni SCENE od #polishscene. Szczeglnie bardzo mi zaley aby
   w  tym temacie wypowiedziay si takie osoby jak: (niealfabetycznie i z
   pamici)  Garfiled,  Cortez, Spy i Yoghurt, Avran, Orion, Ellyn, Gutek,
   Case,  Vig,  LSD, Ghenesis, Cash, Fremen, Bartol, Simon King, Fate, H8,
   Fil,  Muzz,  Akira(o  ile czytasz MSR)... prosz Was, zabierzcie gos w
   dyskusji, caa scena bdzie dwiczna. To tyle, kocze...

   piekielnie zbulwersowany lexus.enenzi

 
  BAD, Machines, demo etc. - czyli moje lamerstwo         Aragorn/Vision

   Mam   nadziej,   e   tytu  Was  zachci  :).  Bardzo  prosz  Was o
   przeczytanie  go  do koca, gdy musz publicznie przyzna si do kilku
   wpadek i zlamerzenia paru spraw, taka spowied :).

   Pierwsza  sprawa dotyczy ex. Unknowna, obecnie Neon/Machines. Chciabym
   Ci  publicznie  przeprosi za par rzeczy. Co prawda message do Ciebie
   mia si znale ju w poprzednim wydaniu, ale Garfield jeden wie czemu
   go tam nie byo :)). Przede wszystkim, sorry za sformuowanie "NIEZNANA
   osoba"  w  Measure  #3  w  arcie  dotyczcym BAD. By to gupi pomys i
   pozostaje  mi  nadzieja,  e  nie bierzesz wszystkiego serio. Po drugie
   faktycznie  mogem napisa Ci w licie to, co zawarte byo w message'u,
   byo   to  spowodowane  tylko  i  wycznie  moim  lenistwem,  poniewa
   wczeniej  zerwae ze mn kontakt to nie chciao mi si pisa osobnego
   listu,  eby  wyjani  (z  pozoru bah) spraw. Kolejna rzecz dotyczy
   art-disku.  Ot,  wikszo  z Was pewnie tego nie wie, ale poprosiem
   Neona  o  skodowanie art-disku dla Dombka, znajomego grafika do luno
   zwizanego  z  Vision.  Problem  by w tym, e Neon zacz robi kod, a
   Dombek  w  pewnym  momencie zwin zabawki i powiedzia, e jednak moe
   nie. Tak wic kilka(nacie) godzin pracy Neona poszo na marne, wiem e
   mogo  Ci  to  wkurwi,  na przyszo bd dokadnie zgrywa wszystko
   do  samiukiego  koca.  Jeszcze  raz  BIG sorry. Przy okazji chciabym
   jeszcze  powiedzie, e pisz to wszystko nie ze strachu o wasny tyek
   (Twoje rewelacje na mj temat day mi do mylenia), tylko ze wzgldu na
   to,  e  naprawd auj takiego rozwoju wypadkw. A co tych "hakw" na
   mnie,  to  jeeli  co  spieprzyem  to  prosz bardzo - ramy Measure i
   Dragona stoj otworem, napisz.

   Druga  sprawa dotyczy Vorp'a/Machines. Jak wida mam co pecha do ludzi
   z  tej  grupy  :). No ale tu sprawa jest prosta, poniewa wedug Vorpa,
   jak  to  okreli,  "zapomniaem" podpisa go w Measure #3 pod moduem,
   ktry  zrobi  razem  z muzykiem z mojej grupy. Nie byo tej informacji
   dlatego,  e  w  arcie byy po prostu wyszczeglnione pliki "firmowane"
   przez  Vision  bez  wzmianki  o  ich autorach, Qba na przykad nie mia
   obiekcji  do  faktu,  e  nie  napisaem o nim w tym arcie, mimo i by
   wspautorem  kilku  trace'w.  Jeeli to jednak Ci urazio, to bardzo
   przepraszam, bd na to zwraca uwag.

   Co,  co  ostatnio budzio sporo kontrowersji, to pseudo-grupa BAD. Nie
   chce  mi  si  jeszcze raz powtarza PO CO miaoby co takiego powsta,
   odsyam do wspomnianego ju Measure #3. Jak dotd nie usyszaem jednak
   adnych  konkretnych  zarzutw, wic czekam na Wasz reakcj w bardziej
   zrozumiaej  formie.  Jak dotd zgosia si jedna zainteresowana osoba
   (Dave, wielkie GREETZ!), poniewa supportu ze strony sceny nie ma (wol
   robi  za  kas)  to pomys najprawdopodobniej upadnie, albo poczeka na
   lepsze  czasy,  kiedy  Vision  bdzie  ju miaa jako-tak reputacj na
   scenie i jej czonkowie bd mogli zaj si czym innym.

   No  i  jeszcze  jedna sprawa, czyli pierwsze demko Vision, "Radioactive
   Dreams".  Wiem, wiem, miao by na Gravity. C, niestety byem zbytnim
   optymist.  Jednake  nie jest prawd zasyszany przeze mnie pogld, e
   Vision  waciwie  istnieje  tylko  po  to,  eby istnie. Do powanego
   debiutu  (bo  poprzednie  prody  s  enujce)  szykujemy si dugo, bo
   chcemy  eby  jako  wypad, a poza tym trzeba jeszcze podkreli jeden
   fakt.  Nasi  koderzy  s,  nie  owijajc  w bawen, pocztkujcy w tym
   temacie   (sorry   Payda   i   Eric  :)),  i  po  prostu  piszc  demko
   jednoczenie  si ucz. Co innego mie ju napisane wczeniej procki, a
   co  innego  uczy  si  &  wymyla nowe efekty kompletnie od zera, nie
   majc  podstaw  teoretycznych!  Dlatego  trwa  to tyle czasu, wiem e z
   Waszego  punktu  widzenia  jest  to negatywnie odbierane, ale na to ju
   wpywu  nie mam. Prosz o jeszcze troch wyrozumiaoci dla raczkujcej
   dopiero  na  scenie grupy i jej modych w sumie memberw (najmodszy ma
   13 lat i wbrew pozorom nie zajmuje si testowaniem gierek :)).

   Poniewa  zabraem  rwnie  gos  w  tzw.  "sprawie  Zyklona" :) i te
   momentami   daem   upust   emocjom,   to  chciabym  przeprosi  wyej
   wymienionego  za  dwie  rzeczy  : pierwsza to wzicie za jego autorstwa
   advertw  Destruction (skoro jednak nie tylko ja popeniem ten bd to
   znaczy,  e  co  w  arcie  byo  le  sformuowane,  a poza tym Zyklon
   "throught" owszem oznacza "przez", ale w zupenie innym kontekcie (np.
   looking  throught  keyhole),  natomiast  jeeli chodzi o "przekazywanie
   dalej"  to  uywa  si  "via"  -  to  tak  na  marginesie).  No i nieco
   zagalopowaem si w ostatnim zdaniu (tym o cmentarzu :)) i chciabym je
   cofn  (ale  nie  dlatego, ebym si przestraszy, po prostu uwaam e
   postpiem   niewaciwie,  kropka).  Nadal  jednak  podtrzymuj  swoje
   zdanie we wszystkich innych kwestiach poruszonych w tym arcie.

   Ostatni  rzecz  jest mj swapp. W ostatnim okresie zostaem dosownie
   zasypany  sendami,  bardzo  wszystkich prosz o cierpliwo, kademu NA
   PEWNO odpisz, nie zawsze z odpowiedzi pozytywn niestety. Szczeglnie
   przeprosiny  nale  si Butcherowi, Yoozowi i Parmezanowi, ale rwnie
   takim  ludziom  jak  Karatti,  Yuda, REM, Aaron. To sendy, ktre le u
   mnie  ju  nawet  miesic  i do tej pory nie raczyem odpisa. Dla mnie
   doba  jest  przynajmniej  o  poow  za  krtka,  pi i tak ju po 3-4
   godziny  i  gdyby  nie  Tussipec  (greetz  to  Sliver!)  w poczeniu z
   Flasherem  to  ju dawno przy takim trybie ycia bym wykitowa. Anyway,
   mam  prob  do  tych, ktrzy nosili si z zamiarem napisania do mnie -
   bagam,  nie  rbcie  tego  na  razie,  chyba  e  lubicie delaye okoo
   miesica.  Po  prostu  szkoa  pochania  mj  prawie  cay wolny czas,
   ostatnio  (na szczcie) troch si uspokoio, po prostu w mojej budzie
   (V  LO  w  Gdasku) nie obowizuje kodeks ucznia i byway okresy, gdy w
   cigu dwch tygodni miaem osiem sprawdzianw, nie liczc standardowego
   pytania.  Od  trzech dni pierwsze co robi po przyjciu z budy to kad
   si  spa,  po czym budz si okoo szstej eby zje kolacj, pouczy
   si  i  znowu  i  spa.  Ale chyba ju do przynudziem :). Poza tym
   ostatnio pad mi (ostatecznie i nieodwracalnie) dysk (powiesiem go nad
   kiem),  co nastroio mnie jeszcze gorzej. Wiem, e jest to popularna
   wymwka, ale w moim przypadku jest to szczera prawda, niedowiarkom mog
   przysa  kawaek  elektroniki  albo par kabli z wntrza mojego byego
   HDD  dla  potwierdzenia.Przy  okazji  -  Yooz  i  Parmezan! NIKT NIE MA
   WASZYCH  ADRESW,  ODEZWIJCIE SI, BO NIE MAM JAK WYSA SENDW! Prosz
   wszystkich,  ktrzy  znaj w/w osoby o kontakt pod moim adresem domowym
   lub e-mailowym:

     Marcin Stpnicki
   ul. Zota Karczma 9b/9                aragorn@herkules.vlo.ids.gda.pl
     80-298 Gdask

   Osoba, ktra dostarczy mi adresy ma piwo na jakim party :)!

   No  i  ju naprawd ostatnia rzecz dotyczy polemiki Dagoon'a/Cryogen na
   temat  mojego  arta o propagandzie, of 'coz zgadzam si z nim w 99% ;),
   ten  1%  dotyczy  tego,  e  nie  chodzio mi a tak bardzo o zawarto
   merytoryczn  ulotki,  ale o sposb w jaki poruszone tam sprawy zostay
   przedstawione, chyba przyznasz e jest to wrcz mieszne.

   Well,  to  pki  co  wszystko  co  miaem  do  przekazania,  art pomau
   przestaje si klei, trzymajcie si wszyscy

   Aragorn/Vision

 
  Po co komu intra?                                       Aragorn/Vision

   Od  razu na wstpie chciabym zaznaczy, e tytu jest do przewrotny,
   jako e osobicie uwielbiam interka i chciabym tu ich troch pobroni,
   poniewa  s niezwykle interesujcym efektem uerania si z komputerem,
   a  mimo  to  wiele  osb  traktuje je po macoszemu. Ile razy czytaem w
   listach  teksty  typu  "nie przysyaj mi inter", "nie lubi 64 kilwek"
   itd.  Co  ciekawe,  zdarzao  si  to  nawet  koderom,  ktrzy  powinni
   teoretycznie by zainteresowani utrzy- maniem gatunku alive.

   Przeciwnicy  interek  utrzymuj,  e s one najczciej sabej jakoci,
   szybko  si  kocz,  zawieraj  od  lat  te  same efekty a waciwie o
   koderze  i tak wiadczy demo. Ej panowie, chyba a tak le to nie jest.
   Oczywicie,  zgadzam  si  e  redni poziom inter jest niszy ni dem.
   Powd?  S nawet dwa powody. Pierwszy to fakt, e nowo powstajca grupa
   i  pocztkujcy koder nie ma jeszcze tyle umiejtnoci i pomysw, eby
   stworzy demo. To jest raczej wyszy stopie wtajemniczenia. Oczywicie
   jak  wszdzie  i  tu  s  wyjtki, ale najczciej pierwsz "wizytwk"
   grupy jest wanie intro. Std zalew masy podobnych do siebie produkcji
   z  Dune'owat muzyk i jakimi wektorami. Drugi powd to fakt, e koder
   po  wymyleniu jakiego nowego efektu najczciej nie moe si doczeka,
   eby wreszcie go gdzie pokaza i zamiast siedzie jeszcze dwa miesice
   nad  demem,  woli  wypuci  intro. Chciabym zauway, e to wanie w
   intrach  pojawiaj  si "nowe technologie", kiedy byy to skrupulatnie
   omijane  w  demach  efekty  bitmapowe,  obecnie ray-tracing. To wanie
   intra  pierwsze  zaczy  wykorzystywa  Ves  2.0  i  jej  moliwoci.
   Zauwacie,  e  niewiele  jest dem ktre wnosz co technicznie nowego,
   raczej  s  to  ju  sprawdzone  schematy,  ktre gdzie ju byy, moe
   troch  w  innej  formie. Of 'coz mwi tu przez cay czas o TECHNICZEJ
   stronie  problemu,  bo  pomysy to ju co innego. I tu chyba ley pies
   pogrzebany.  Rzadko  zdarza  si  interko  z  pomysem (wyjtki: Tower,
   Claustrophobia,   Paper,   Ultimate   Love  Creation  i  par  innych),
   najczciej  jest to nastawienie tylko na efekty wizualne (Broken Pipe,
   Ah!,  Gamma  I  i  II,  Deesbab  I  i II, prodki Orange, Sink i mnstwo
   innych).

   Czy  zastanawialicie  si  kiedy, jak ci ludzie to robi, e mieszcz
   tak   olbrzymie  iloci  danych  w  64KB?  PKLITE  ju  dawno  przesta
   wystarcza,  sam  jestem  ciekawy  jakie algorytmy kompresji daj takie
   efekty.  To  te  jest  sztuka,  tak  dobra  rne  metody kompresji i
   przystosowa do nich dane, eby zmieci si w limicie.

   Intra  (i  raytracingi,  ale  to  inna  sprawa)  to  chyba  najbardziej
   niedoceniana  twrczo  scenowa.  Zwrci  na to zreszt uwag bodaje
   Yarpen,  w  jakim  starym  artykule  z  (chyba)  Bad  News.  Mao  kto
   uwzgldnia  wanie  twrcw  inter przy wypenianiu rubryk "koder" czy
   "muzyk".  A  szkoda. Nie dajmy umrze temu gatunkowi, bo pki co to mam
   wraenie,  e  utrzymuje go przy yciu wycznie obecno 64KB compo na
   parties, ktre to compo i tak wikszo przesypia :). Nie da si ukry,
   e  trzeba  te  zmieni co w samych interkach, eby te przycigay do
   siebie  wicej  osb.  Co?  Moja  delikatna sugestia - jeeli wiemy, e
   intro  nie  zabije  nikogo  efektami,  to moe zwrci wiksz uwag na
   design?  Demo rednie technicznie i ze sabym designem jako przejdzie,
   ludzie  pomyl  "no,  oni  co  robi"  i  najwyej  nie zwrc na nie
   wikszej   uwagi.   Natomiast  rednie  techniczne  intro  bez  designu
   najczciej  w  tempie  ekspresowym  wypada z dysku i na tym si koczy
   jego  kariera,  a  jego  twrcy wcale nie zyskuj na popularnoci, moe
   nawet wrcz przeciwnie.

   No  i  to chyba tyle, temat nie jest wyczerpany, wic moe kto jeszcze
   odezwie  si  na ten temat, albo przeciwnicy inter wyra swoje zdanie?
   Czekam...

   Aragorn/Vision

 
  PD: Zmiana xyw                                                    Lexus

   Nie  wiem  czy  zauwaylicie  e  wielu ludzi ostatnio zmienia xywy...
   Zamiast  V.I.P.'a  mielimy Shaggego, a teraz mamy Behemota :-= zamiast
   McBeara'a  mielimy Core'a teraz jest Orb, zamaist Genoma Trance'a itd.
   Wielu  ludzi, przymierza si te do zminy xywki. Ale dlaczego ? Powodw
   jest kilka: Po pierwsze czyja xywa moe wydawa si komu lamerska. Ja
   bym  tam zmieni w takim wypadku. I zrozumiana jest przeze mnie reakcja
   zmieniajcych.  Inna  sprawa gdy xywk ktr sobie wybralimy moe mie
   ju  od  duszego  czasu  inny  klient.  Wtedy zamiana jest te bardzo
   wskazana.  Ale  bya  niedawno  sprawa  dwch  goci  o tej samej xywie
   Jabbar.  Z tego co wiem to znaleli oni sobie xywk w tym samym czasie,
   ale  problem  zaatwili  po  dentelmesku.  Bez  adnych fakw, wojen,
   wyzwisk  ustalili  e  xywa  jednego  bdzie  pisana duymi literami, a
   drugiego  maymi.  No  i  spokj. Jest jeszcze jedna kwestia, w sprawie
   istniejcych  xyw.  Naprzykad  Akira.  Fajna  xywka,  nie ? A e Akira
   odszed  ze  sceny, to chyba mona sobie wybra xywk Akira, co ? Nie !
   Wedug  mnie nie powinno si tak robi. Uywanie xywy kogo kto ju si
   nie  bawi scen uwaam za lamerskie. Wemy pod uwag tak oto sytuacj:
   ja,  jako  pocztkujcy scenowiec nie mam xywki. Dowiaduje si e Akira
   jest  out,  no  to bior sobie Akira na xyw i sru. Nie do e mgbym
   niele  namiesz  na scenie i kto(nie wiedzc dokadnie o kogo chodzi)
   mg  by  na  "starego"  Akir  nafaka, to wydaje mi si e Akira tyle
   zrobi  dla  sceny  e  nikt  nie  ma prawa nazywa si Akir. Niedawno
   widziaem  member  list  Bytelandu  i  te widnia go o xywie Akira.
   Fakt,  e  go by z Afryki Poudniowej, nic tu nie tumaczy. Powinien
   zmieni  xyw  i  koniec.  Dobra idmy dalej. Kto moe zmieni xyw bo
   sobie  na  przykad  "nazbiera".  Takim  piknym  :)  przykadem niech
   posuy  nam  XXXXXX  (miaem  tu  napisa xywk gocia, ktry mi ostro
   podpad,  ale zrezygnuje z tego zamiaru) Go namiesza rwno i zmieni
   xyw.  Prosty sposb, co ? Ale niestety wszystkiego si nie da zmieni.
   Ja  tam uwaam e jak kto si nie umie bawi na scenie i tylko "psuje"
   innym  zabaw  to  niech  spierdala  ze sceny, a nie si innymi xywkami
   kamufluje !!! Inny powd na zmian xywki to to e xywa jest... za duga
   !  :)  Tak, spotkaem si z przypadkiem e kto tam chcia zmieni xyw
   eby  byo krcej. Czasami mona zmieni xyw na inn, ktra wydaje si
   nam  bardziej  czadowa,  ale  oglnie  chyba  kady przyzwyczai si do
   swojej  xywki,  i nie chtnie j zmienia. S jeszcze inne powody zmiany
   xywki, ale nie chc mi si kombinowa. Inna sprawa to oryginalno. Jak
   sysz  nie  ktre xywy to nic tylko si poci, a z innymi jest wprost
   odwrotnie...  Z  takich  najgorszych  to  mona wymieni Bambino - lody
   owocowe  w  polewie czekoladopodobnej, Mzg - a komu takie co przyszo
   do mzgu :) . Ludzie gosuj te na Jtx'a - prawdopodobnie dlatego e i
   tak  dla  wszystkich  jest  to  skoczony lamer, a wic chyba i xyw ma
   lamersk...  Nic  bardziej  mylnego.  Jtx  to czadowa nazwa ! Mona tak
   nazwa joystick, albo chisk zupk... ;)
   Oglnie nie podoba mi si kiedy przed xyw jest dopisek DJ. Szczeglnie
   muzycy  "upodobali"  sobie  takie cuda. Bez przegi, ale DJ. to mi si
   tylko  z  disco  w  polu kojarzy i naprawd dziwi mnie gocie o takich
   xywach... No c, ale kady czowiek ma inny gust.
   A  z  wyjebistych  xyw,  to  dugo  mona  by wymienia... Na pewno dla
   ludzia,  ktry  zamierza  wybra sobie xywk, nie bdzie to atwe... Na
   pocztku  radzibym  przejrze  kilka(set)  advertasw, czy przypadkiem
   xywa  ktra nam si podoba nie istnieje ju na scenie, jeeli nie no to
   sru...
   Skd  mona  wzi xywy ? Z nazwiska, na przykad. Ale naprawd trzeba
   mie czadowe nazwisko :) , eby bya czadowa xywa ! No, ale bywaj xywy
   od  nazwisk. Ksiki. Szczeglnie te fantasty... Ty mamy naprawd spoko
   nazwy  bohaterw. Aktorzy i piosenkarki. Niektre xywy mog by ok, ale
   nie  innych  radzibym  nie rusza. No na przykad nie radzibym nikomu
   nazywa si Jacko, ale nie wiem dlaczego, ale nikt jeszcze nie wpad na
   pomys, aby wybra sobie xywk STING. Dla mnie si osobicie taka xywka
   podoba,  a  wic przyszy STINGU ! Jeeli wybierzesz sobie tak xyw to
   koniecznie  napisz  do  mnie  -  adres  w advertach. Skd jeszcze mona
   zaczerpn  pomys  na xyw ? Z historii. Imiona sawnych podrnikw i
   odkrywcw,  wodzw,  i  innych  sawnych  ludzi.( Bez jaj, nie namawiam
   nikogo  do  wybierania sobie na xywk Jagieo, czy Mieszko, ale Cortez
   to  by  hiszpaski  podrnik  i  jak  facetka  Gutkowi  to  na  hirze
   podyktowaa, to si chopak podobno zdrowo umia :), ostatecznie mona
   wzi  encyklopedie  i  szuaka haseko po haseku :) . A jak ja sobie
   wybraem  xyw ? No c mylaem do dugo, chciaem aby moja xywa nie
   bya  taka zwyczajna. Pierdoli xywow popkultur ;) Poza tym podoba mi
   si Toyota Lexus... :)

                                                                     LEXUS

 
  PD: O votkach sw pare...                                        Lexus

   Postanowiem  popisa  troch  oglnie  o  votkach. Chyba kady widzia
   votk  ?  Dla  ostatnich  lamerw:  jest  to  plik tekstwy lub kawaek
   papieru(nie  toaletowego)  na  ktry  wpisujemy produkcje ktre nam si
   najbardziej  podobay,  osoby,  ktre  co  tam sob przedstawiaj itp.
   Mona  te  dorzuci  swego  adverta  lub  messaga do kogo. A wic jak
   mwiem  s  file i paper votki. Ja osobicie wol wypenia te drugie.
   Dlaczego? W pliku tekstowym zmieni co to tylko backspace lub delete i
   po  krzyku  -  ju  moemy  figurowa  na  pierwszym miejscu (jako bezt
   lamer  of  koz).  Jeeli  mamy  doczynienia  z  paper  vot,  szanse na
   jakiekolwiek  manipulacje  s mniejsze - mona na chama korektorem, lub
   skreli - ale to ju wyglda bardziej podejrzanie...
   Wiem  e  paru  dobrych  vote-spreaderw  mogoby si wqrwi na te moje
   sowa, ale inni ludzie te maj dostp po drodze do votek. Nie mylicie
   chyba  e  kady  scenowiec  swappi  z  Cortezem  na  przykad.  Of koz
   begginersi, ktrzy maj na pocztku tylko par kontaktw, dostaj votki
   od  kogo tam, ktry dosta od tamtego co swappi z Cortezem. Nie chodzi
   mi  tu  o reklame Corteza (CORTEZ WE REALLY LOVE U !!! ;) ), tylko o to
   e po drodze do vote-spreadera votk moe mie w apskach co najmniej z
   3  osoby.  Najlepiej  dostawa  vot  z  pierwszej rki, ale nie zawsze
   bdzie to moliwe...
   A  wic  najlepiej,  moim  zdaniem,  pozosta przy takich paper votach.
   Spoko,  wie  si to z dodatkowymi kosztami i innymi pierduami, ale o
   tym  za  chwil. No bo trzeba co najmniej te 30-40 votek skserowa no i
   trzeba  buli.  Ale  ostatecznie  te  xero  nie jest ju takie drogie -
   rednio   15   gr   za  A4,  to  te  30-40  egzemplarzy  to  koszt  4-6
   z(przelicznik  dla wikszoci scenowcw: 2-3 jabole) Kolejna sprawa to
   trzeba by byo te votki jako "przyozdobi" graf - chocia ostatecznie
   mona  sobie  ten  punkt  odpuci...  Z  paper  votek,  ktre ostatnio
   widziaem  i  mi  si spodobay mog wymieni voty do Wrotek#6, Fatuma,
   Budynia#3. A tak szybciutko co mi si w nich podoba i nie podoba...
   Wrotki  -  wszystko  spoko,  ql  logosek  i  w ogle, ale jako dziwnie
   wuglda  jakby  to  byo  zoone  z  dwch  czci.  To  znaczy na 1/3
   wysokoci  patrzc  od  gry  mamy  po  prawej  stronie  taki jakby nie
   dokoczony  napis  Wrotki i od razu mamy drugi napis tyle e napisany w
   pionie - sorry e si przypierdalam, ale do dziwnie to wyglda. ;)
   Fatum  - Po rodku jest taki mieszny rysuneczek na ktrym mamy gocia,
   ktry  do  zudzenia przypomina mi mojego nauczyciela. Ale nic tam, nie
   dostalimy  voty,  aby  j podziwia, ale wypenia. :) A kategori jest
   troch...  Jest na przykad nie zbyt czsto spotykana kategoria jak bbs
   /  sysop,  czy  te party. Oglnie votka jest spoko, ale jedna rzecz mi
   nie  pasuje...  Jest  kategoria: msx - i co to ma by ? Music disk, czy
   te  jaki  nasz  ulubiony  moduek  ? To samo tyczy si kategori: gfx.
   Wedug mnie jest to do powany mankament...
   Budy  -  najpierw to chciaem zauway e Cortez powinien zmieni xyw
   na  Szybki  Lopez,  bo  jeszcze  dwjki nie wyda, a ju voty do trjki
   rozsya... (moe zrobimy tygodnik ? ;) ) Co do tej voty, to jeszcze jej
   nie  widziaem,  a kupa ludzi mwia e wyjebista. Nawet Gutek, tak czy
   owak  czowiek do sceptyczny, podjara si jak dzik. No i wreszcie j
   dostaem(hi  Gutek!). Popatrzyem, obrciem o 180znowu popatrzyem...
   Bo  ja  wiem.  Fajna  jest. Ale eby mnie z ng zwalia, to nie... Moe
   troch  marudz  z  tego  wzgldu  e  widzaem niedawno votki ze sceny
   komodowej  -  mimo  e  byy  paroletnie, byy po prostu wyqrwiste ! No
   dobra,  ale  pozncajmy  si jeszcze nad votk od Budynia. Mamy na niej
   fajny  logosek,  podzia  na  Polsk  i wiat. Fajnie rozwizano spraw
   adresw:  napisano  je  dookoa voty. W sumie nie mona si w niczym do
   niej   przypieprzy,   chocia  jedna  rzecz  mnie  zastanawia.  Numery
   kolejnych  miejsc  do  wypenienia  s  napisane  poziomo  i pionowo.(w
   rubryce Polska, grupy) Nie wiem po co to jest, ale nie wane.
   C,  chyba  powiedziaem  wszystko  co miaem do powiedzenia w temacie
   votek... Jeeli intersowaaby ci dalsza cz tego artikla, to looknij
   se do arta o wypenianiu votek...

   LEXUS

 
  PD: O fakowaniu stampw - ale nie porady ;)                       LEXUS

   W KraYzedze nie znajdziecie niestety artw o fakowaniu znaczkw i porad
   swapperskich.  Dlaczego  ?  Niech  lepiej  nikt  nie pyta ! :) Poza tym
   obiecaem  kilku  osobom  e  artw o fakaniu znaczkw nie bdzie. Tzn.
   dostaem  jeden  artyku  w  tym temacie, ale niestety nie bdziecie go
   mogli  przeczyta  w  KraYzedze. Ale ja osobicie uwaam e od czasu do
   czasu  arty  o  fakowaniu  znaczkw przyday by si. Dlaczego ? Swappie
   sobie   z   pewnym  osobnikiem,  ktry  normalnie  nie  umie  porzdnie
   zafakowa  stampa  !!!  No  bez jaj ! Tyle byo pisane, e jak kto nie
   potrafi, to lepiej eby nie fakowa, a on ju ktry raz z rzdu dosta
   od  mnie  ostrzeenie  eby  si  poprawi ze stampami, bo to po prostu
   tragedia  na  kkach.  Tak  le  zfackowanych  znaczkw to w yciu nie
   widziaem.  I  chyba  tylko  lepy mg je przepuci. Ale dugo to nie
   trwao. Pewnego dnia przychodzi postman i da 1,65 z. A znaczki nawet
   nie  byy  ostepmlowane,  tylko zakrelone dugopisem i kuniec. W sumie
   nie  plu  bym  si,  bo  to nie pierwsze moje spotkanie z dopat, ale
   dlatego  gocia  mwiem  o  tym  eby  uwaa  na  znaczki, a on dalej
   swoje... Takie co ju mnie z rwnowagi wyprowadzio... Bdzie bez xyw,
   ale  ostrzegam  kadego  kto faka znaczki, niech to robi solidnie. eby
   byo  mieszniej  sendy od mnie te dwa razy przejeli, ale niestety nie
   za  fakowanie  znaczkw,  a  za znaczek o zbyt maym nominale na ciki
   list. A wic na razie trzeba odpuka w niemalowane i trzyma tak dalej.

    LEXUS

 
  May update ;)                                                    LEXUS

   Artyku  nie  jest  adnymi  przeprosinami,  ale drobnym sprostowaniem.
   Napisaem  kiedy recenzj LUSH'a #1, ktra posza do InSEKTA. Jak kto
   interested  in  temat,  niech  wali  do  Gutka o ten zin :). No, ale do
   rzeczy...  Napisaem tam e w magu nie ma muzyki - wtedy jeszcze miaem
   eSBeka.  Ale  nie  tak  dawno kupiem sobie Guz'a, a raczej jego klon -
   Primaxa i musz stwierdzi e muza jest ! Nawet pod Guzem si scroll na
   moim pentaku 1oo nie rnie, ale o tym zaraz...
   W  sumie  nie  wiem  dlaczego  ten  zinek nie obsuguje poprawnie Sound
   Blastera... Ale c, wida e go kodujcy tego maga nie postara si.
   :(  A  !  Nie dawno zauwayem te e ostatni modu - The day before by
   Falcon jest le odgrywany nie wiem dlaczego, ale po prostu faszuje !!!
   To  ju  normalnie skandal i myl e Bielu powinien wzi to sobie do
   serca.  Nie  odtwarza  dwiku  na  Sound Blasterze, faszywie odtwarza
   trzeci  modu,  a  i jeszcze... Ten scroll, o ktrym pisaem e si nie
   wali...  Czciowo si nie wali, bo jak przesuwam jedn szpalt, to si
   nie  wali,  ale  jak  cigle,  kilka  pod rzd to na moim p1oo 8 ramu i
   primax  1mb  si  rnie  jak  cholera...  Nie  wiem  dlaczego  si  tak
   zachwycaem tym magiem w recenzji do InSEKTA - teraz zmieniem znacznie
   swoje zdanie i jego notowania w moich oczach spady...

   LEXUS

 
  Intel Outside IV - borring raport                            Lexus.Enz

   Czwarta  edycja  Intela,  odbya  si  jak  wiecie  12  i  13  lipca we
   Wocawku.  "Sraczka"  partowa  :) (no moe nie tak dokadnie sraczka:)
   napada  mniej  ju  na  tydzie  przed.  Cay czas mylaem o party, i
   praktycznie  cae  moje ycie wwczas byo podporzdkowane wanie temu
   :).  We wtorek przychodzi do mnie Gutek i mwi e si poar ze starymi
   i powiedzieli e nie moe jecha na pardy. No piknie ! - myl sobie -
   jeszcze  tego  brakowao ! Ostatecznie ustalilimy e poycz mu kas i
   pojedziemy  mimo  wszystko.  Postanowilimy e pojedziemy rano, aby by
   tam  wieczorem,  z wielu powodw. Dobra, umwilimy si o 9 w pitek na
   dworcu.  Spoko.  Wreszcie  nadszed  pitek.  Wstaem  o  8, niadanko,
   plecaczek  w  gar  i  na  dworzec.  Nie  braem adnego sprztu, gdy
   mielimy  go  kupi  na  dwrcu. Przylazem okoo 9 na stacj i czekam.
   Gutka  nie  ma.  Troch  si zaczem denerwowa, ale znajc Gutka, nie
   lubi  si  on pieszy... Czekam i czekam. Nie kupowaem biletw, bo do
   koca  nie  wierzyem  e  Gutek  pojedzie, i mylaem e zabior si z
   reszt  brygady  z  Giycka, ktra zamierzaa jecha w nocy. Zostao 1o
   minut  do  pocigu.  Suxx  ! Co robi ? Hmm. Gutek daleko od dworca nie
   mieszka, a wic powinien zdy. Dzwoni do niego a on pi ! Poprosiem
   jego  mam  aby  go  obudzia, a on wstaje i mwi e nie jedzie ! Zabi
   mnie  tym tekstem, jak rzadko kiedy ! Nie wiedziaem czy si mia, czy
   paka.  No ale nic. Pogadaem minute i jeb suchawk na wideki. Co tu
   robi ? Pocig za kilka minut, reszta ludu scenowego z Giycka (gwnie
   atari  i amiga) jedzie w nocy. Ehhh. Jad ! Szybka decyzja. Nie chce mi
   si  wraca  do  chaty  i  czeka na pocig cay dzie. Jak pniej si
   okae bya to do udane posunicie. Jako e miaem jecha sam na drog
   adngo  sprzta  nie  braem,  kupiem tylko fajki i sru. Dobra, trzeba
   jakie  bilety  qpi.  Ale  kolejka bya zajebista, gdzie z 30 osb do
   jednej  kasy,  a  tam  jeszcze  jaki  dziadek  si wpierdoli i zacz
   kasjerk  od  komunistek  wyzywa :) Rulla ! Pogodziem si z faktem e
   bde  musia  dopaca  kupujc bilet u kanara, a tu nagle: "ding dong
   pocig  osobowy...  informujemy  e  z  powodu  awarii komputera bilety
   kupowane  u  konduktora  bd  bez  dopaty"  PKP Rulez! Wsiadam sobie,
   pocig  rusza, trzeba by byo tego chujka kanara znale. Wdruje sobie
   po  pocigu  a go nigdzie nie ma ! Hmm. Patrz ju koniec pocigu a tu
   nagle  kto  wydziera  ryja:  "Dokd ???" Patrz a tu siedz sobie dwaj
   kanarzy  i  co  tam  chlej. Konkretniej voode. Ja do nich e chciaem
   qpi  bilet  do Wocawka. Kurwa ! Te ograniczenia umysowe daj zna o
   sobie  w  PKP.  Najpierw  gocie  szukali  z 1o minut odlegoci midzy
   Giyckiem,  a Wocawkiem, a pniej 2o minut wypisywali bilet. Kanarzy
   SUXX.   Jako   e   byem  sam  i  nie  miaem  co  robi  do  Olsztyna
   wpierdzieliem  zapasy  ywnoci  na  dwa  dni i paliem sobie fajki na
   wikszych  stacjach.  Czad si zacz w Olsztynie. Wsiady do mnie dwie
   panienki,  a  raczej kobiety, bo tak na oko to miay z 26 - 28 lat. Ale
   jedna  to  bya taka pizdeczka e a strach ! Totalnie ! Blondyna, do
   cycata,  ja  wiem,  moe  mojego  wzrostu  (1,83m) z wyjebicie zgrabn
   dupk.  Ehhh.  Siedziaem  tak i si w ni wpatrywaem jak gupi osio,
   a j to widocznie peszyo bo zaraz pierdolnea si spa. Ja zreszt tak
   samo.  Pniej rozmawiajc wyszo e ona ma ma i dziecko ! :) Ale nic
   tam, fajnie byo... ;) Okoo 15 dojechaem do Torunia. Dworzec jebitny,
   ale  nikt  nic  kurwa  nie  wie. Pytam si kanarki skd odchodzi pocig
   popieszny  do  Wocawka a ona mi na to e nie wie. To na chuj ona tam
   jest  ? Dobra, zadzwoni do chaty. Ale kurwa na caej stacji tylko dwie
   budki  telefoniczne  !  I  do  tego  cigle  zajte.  Jeszcze eby byo
   mieszniej  to  byy  chujowo  niskie i pierdolnem si w epetyn jak
   dzwoniem.   Ale  nic.  Zadzwoniem  i  wio  na  pocig  do  Wocawka.
   Przyjeda  pocig  -  zabity  ludmi  jak  dysk  badblockami  i nie ma
   praktycznie gdzie si wcisn. Szczliwi ci ktrzy jechali w kiblach !
   :)  Ale  jako  dojechaem  do  tego Wocawka. Wysiadam, patrz a tu o
   Intelu  nic  nie  ma ! Pewnie za wczenie jeszcze - bya dopiero 16. Of
   coz  zapomniaem  zobaczy  kiedy  mam  pocig powrotny, ale to nic :).
   Wdruj  na  te  party place, rozgldajc si za jakimi party-zantami,
   ale  nie  wida nikogo. Hmm. Po jaki 15 minutach widz przede mn tak
   sobie,  nie  pozorn  hal  sportow.  Szukam  jakiego  wejcia. Kurwa
   wszystko pozamykane. O ! Kto wyszed z tyu to ja wszedem tamtdy. Ha
   !  Siedzi  paru gostkw, jacy ludzie rozwieszaj transparenty, w sumie
   nie  ciekawie.  Hala  jak  to  hala,  do  wyjebista, dua scena, duo
   krzeseek  na  trybunach, pytam si organizatorw gdzie bdzie sleeping
   room,  a  oni  mi na to e nie wiedz ! :) Fajnie ! Manga room ma by w
   namiocie na zewntrz, a barek ma by dopiero jutro rano. Nic, pogadaem
   sobie z tymi ludmi co tam stali, okazao si e jeden z nich to Viking
   /  Enc,  ktrego  poznaem  dwa  dni  wczeniej  na irc'u. Cool. Powoli
   zjawiaj  si  pierwsi  ludkowie.  Zaczem  dawa im voty do zina, aby
   wypenili.  Po  jakim  czasie  patrz  a  tu  zleciaa si grupa kilku
   osb.   Hate  i  kto  tam  jeszcze  oraz  ludkowie  z  groopki  S.E.T.
   Porozmawiaem,  powypeniali  voty,  a  w midzy czasie przyniosem dwa
   stoliki  !  :)  Nagle  patrz a tu Extend wpada na sal. Zaproponowaem
   chopakom  piwko w barze nie daleko, a jako e nikt abstynentem nie by
   :)  wszyscy, no prawie wszyscy, bo kto tam zosta pilnowa twardzieli,
   udali  si  do  "Baru  pod kapslem". Wzielimy po ywczyku, a tu nagle
   wpada Extend z Gadzin i kim tam jeszcze. Ale chuj, nie ma krzeseek i
   stolikw.  A  siedzielimy  na  plastikowych  na zewntrz. Powiedziaem
   chopakom  eby  si  zsuneli, Xtd wyczu o co chodzi i zaraz zmontowa
   sobie  taki  zajebicie  wysoki stoek barowy. No to co ? Cze Extend,
   cze,  takie  tam  pierdoki i zaczem z nim gada. Nie wiem dlaczego
   oprcz mnie i I.O./S.E.T nikt z nim nie rozmwia - moe si ludzie bali
   :)  ? Ale okazao si e XTD to kewl go, cakiem inny ni w wywiadach
   w  zinach.  (no  i  nie takim skoczonym B. :) Nagle Xtd pyta si mnie:
   Stary,  zamienimy  si  piwami  na 5 minut ? Mwi e oki. Da mi swoje
   piwo,  ja prbuje, a to chujowa Warka ! Beeee ! Okazao si e Gadzina
   mu  postawi  mu piwo, a darowanemu koniowi nie patrzy si w zby, std
   Xtd  pi  to  co  sam  sobie nawarzy :) Pniej znowu si zamienilimy
   swoimi  i  byo  kewl.  W  midzy  czasie  palilimy  fajki.  W  pewnym
   momencie  zaczem  czstowa  Extenda  moimi Marsami, a on mi na to e
   takich  nie  pali  !  :) I daje mi swoje Extra Mocne. Rulla ! Po pewnym
   czasie  Gadzina  uzna  e  mio by byo zrobi wypad na monopol. No to
   sru.  Ja,  Xtd  i Gadzina zwartym szykiem ruszylimy na Wocawek. :) W
   midzy czasie gadaem sobie z Extendem o Morbusie, Scopriku, Dreamerze,
   Delirce,  jego moduach i samplach itd. Moecie mi wierzy, ale jak si
   Extend  rozgada to nawet przejawia symptomy intelignecji (yo LSD i inne
   Buraki ;) Przyszlimy do monopola, zaczelimy z Xtd dalej gada, a baba
   do  nas  z ryjem ebymy byli cicho. (bo troche gono rozmawialimy ;)
   Extend tak na ni popatrzy, e baba zamkna ryja i ju si do nas nie
   odzywaa.  Gadzina qpi Siwuch, a Xtd chcia jaki popychacz. Poprosi
   o  Fant,  baba mu daje, a on si pyta czym si rni Fanta od jakiego
   tam  napoju  i  co tam filozofuje, a baba znowu co tam ryja wydziera.
   Zrobi on wtedy co takiego: przyoy palec do ust i powiedzia Ciii !
   Wiecie  jak poskutkowao ! :) Wracamy sobie na party place, Xtd spotka
   jeszcze  jaki  kumpli  a  tu  nagle na przejciu dla pieszych Gadzina
   zatrzyma  si  i mwi: Ciekawe czy mnie przejedzie ? A tu jedzie sobie
   jaki  dziadzio  renwk  chyba  i  zacz  hamowa, ale tak po chamsku
   delikatnie  pukn  Gadzin  w  nog.  I  to by jego bd yciowy ! :)
   Gadzina  z  Extendem  od razu na niego z ryjem: Ty, kurwa, jak ty chuju
   jedzisz  !  Na  pasach czowieka ? Ty piedolony ! Jak ci zaraz jebn !
   itd. My tam z innymi gostkami skrcamy si ze miechu, samochody z tyu
   zaczynaj trbi, babcia z dziadkiem te drze ryja i apami wymachuje i
   jest  czad  ! No, ale jako doszlimy ma miejsce, daem Extendowi votk
   do  wypenienia,  zrobilimy  sobie  photk.  Ludzia byo coraz wicej.
   Zaczto ustawia kolumny. Ale nam nie to byo w gowie. Udalimy si na
   aweczk z tyu hali i zaczelimy popija. Ja tej siwuchy nie braem do
   ust, ale Xtd la j w gbe a mio ! :) Po pewnym czasie przyplta si
   Mars  i  Qix.  Nagle  koo  nas  zrobio  si  toczno,  gdy wygoniono
   wszystkich  z sali, aby zgarn kas za wstp. Dostawao si takie mae
   gwienko  na  ktre  trzeba  byo  wpisa imi, nazwisko, adres, email,
   komputer (niektrzy wpisywali pc 486 dx 2 8 mb ramu ! - really ! :) Jak
   wypenie  to  co  to  dawao  si  to  razem  z kas i dostawao si
   identyfikator i votk. Pniej jeszcze przynieli farb fosforyzujc i
   robili  tym  piecztki na apach... Ja, jako e byem ju troch city
   chodziem  i mtnym wzrokiem rozgldaem si po sali. Nagle przyszo mi
   na  myl,  e  przecie  mia by inet z-afryk, wic id sobie i pytam
   si  gocia  czy maj tam mIRC'a. A ten motek odpowiada mi e nie maj
   programw  dla  lamerw.  Ty gupi chuju ! Mylisz e kady ma w chacie
   Unix'a  i  inne  tego  typu  pierdoy  ?  Waa  ! Ja mam kompa, modem i
   windows  95, i wicej mnie oprcz mIRC'a nie interesuje. Chodz dalej,
   patrz   a   tam   Melkor  i  Butcher.  Fajnie,  nazwyzywaem  ich,  :)
   opierdoliem  e nie ma Tankarda itd. A wreszcie postanowiem e pjd
   spa... Wziem sobie piworek, walnem si na pododze i usnem.

   Ale  sprbujcie  spa  przy  zajebistym  techno  puszczanym  z  jeszcze
   bardziej  zajebistych kolumn. Gdybym by zmczony, albo bardziej pijany
   to  bym  pewnie  spa,  ale niestety, ani jedno, ani drugie. :) Wstaem
   wic  po  jaki  3 minutach snu :) i zbytnio nie pamitam co robiem...
   Wiem  e  si tuaem po sali, szukaem qmpli, pniej wszedem na sam
   gr  widowni  gdzie  do  snu  ukada si Melkor i postanowiem e te
   postaram si usn. Pogadalimy chwil i wszystko byoby oki, gdyby nie
   to  e  tam byo ciemno dosy, a ja koniecznie chciaem pooglda sobie
   gazete.  Wziem wic zapalniczk... A tu z dou rycz na mnie ebym to
   zgasi  i  od razu caa afera. Przyleciaa jaka panienka, ktra pytaa
   si  ile  mamy  lat  -  ?  nie  wiem po co. Moe jej si podobaem ;) i
   zacza  co  tam  pieprzy  e  to  atwopalne  itp.  Dobra,  ola j.
   Nareszcie  usnem.  Obudziem si co koo 4 nad ranem. Zeszem na d
   po  drodze sptykajc Bracha i Failo. Okazao si e ludu ju troch si
   zjechao.  Umyem  si  i pomylaem e fajnie by byo co skonsumowa.
   Ale co ? Wszystko zarem w drodze, a bufet mieli otworzy o 1o. Suxx !
   Jeszcze  6  godzin  !  Postanowiem  z  Dix'em  i  jego qmplem pj do
   spoywczaka.  Bya  ju  5,  a  wic  powinni  co  otworzy. Zjedlimy
   niadanko,  ktre  skadao  si z buek, ale za to cieplutkich ROOZL !
   Wrcilimy.  Okazao  si e big screena nadal nie ma. (moe nie bdzie
   ?:)  Wiem  e  spotkaem Gac / Enenzi (i co ? chopak, czy dziewczynka
   ?),  Muzz'a / Enenzi (soczek !). Pniej, gdzie tak koo 8 wychodz na
   zewntrz na fajk patrz a tam Gutek ! O kurwa ! Gutek ! Okazao si e
   mamusia  go  pucia ;) i przyjecha z reszt luda z Giycka w nocy. To
   kewl  !  Patrz,  a tam jacy mieszni gostkowie z wosami pomalowanymi
   na  srebrno.  Hypnotize  !  I Bielu z nimi. No nareszcie zobaczyem jak
   wyglda LSD. Imponujco ! :) Daem im votki do wypenienia, pogadaem z
   Bielu na temat obsugi karty muzycznej w Lush'u #1 i tak sobie siedzimy
   jaramy  fajki,  a tu nagle wpada jaki go i mwi ebymy std poszli.
   Za  bardzo  na  pocztku  nikt  nie zakapowa o co chodzi, a go znowu
   ebymy  sobie  std poszli. No to si LSD zapyta o co mu chodzi, o to
   e plujemy na chodnik ? (bo rzeczywicie rwno by zapluty :) A go e
   mieszka w mieszkaniu za nami i pi tam jego dzieci, ktre obudzimy jak
   bdziemy  haasowa.  No  to  LSD  mu na to czy on wie e LSD ma kamic
   nerkow  ? :) Go sobie poszed i ju dupy nie zawraca. BTW. odnonie
   tych dzieci. W invitation byo napisane: "Najblizsze budynki mieszkalne
   sa  w  odleglosci  ponad  500m  - wiec nikomu nasza impreza nie powinna
   przeszkadzac."  Wic  o co chodzi ? Nie wane... Ludzi byo ju z 3oo -
   4oo  osb, chodziem, dawaem ludziom votki do wypeniania. Gutek uzna
   e  jest  zmczony  i godny wic cz ludzi z Giycka, w tym take ja
   poszo  na  zakupy. Najpierw zahaczylimy o cukiernie, pniej o misny
   (tak  !  Wodzu  (atari)  kupi  sobie parwki !:) No i tak azilimy po
   Wocawku  suchajc  bzdycze  Spawika  jakie  to  zadupie  i w ogle
   Wocawek SUXX ! :) Jako e Gutkowi zachciao si Red Bulla chodzilimy
   od   spoywczego   do   spoywczego  w  poszukiwaniach  tego  napoju. W
   wikszoci  nie  do  e nie byo, to jeszcze nie wiedzieli co to jest
   !!!  Tragedia.  No,  ale  chyba w 2o sklepie by Red Bull. Kupilimy go
   sobie  i  wrcilimy  na party place. Organizerzy widzc e zjeda si
   coraz  wicej  osb  postanowili  wpuszcza  wiar  gwnymi  drzwiami.
   (przedtem  wpuszczano  ludziw  od tyu) Poszedem z Gutkiem na fajk i
   "chmur"  i  kiedy  wrcilimy  okazao si e jest ju Mips. Pogadaem
   kilka  sekund,  daem mu votk do wypenienia (oj, za te votki, to bde
   mia  przesrane  na nextnym pardy, prawda Cortez ? ;) Party powinno si
   zacz  ale  oczywicie  od  samego  pocztku  by delay. Wreszcie Yoga
   wylaz  i  powiedzia e party jest oficjalnie otwarte i tyle. Mylaem
   e jak nic nie bdzie si dziao to chocia jakie creazy compoty bd,
   ale nic. W midzyczasie Ludzie zaczeli montowa big screen i projektor.
   Big  screen  by do duy ( trudno mi powiedzie jakie mia wymiary) i
   by  zawieszony.  Projektor  sta  u  dou  na  takim rusztowaniu, co z
   niektrych  miejsc  zasaniao  widok.  A  ! Napisze co moe o arciu.
   Barek,  bufet,  czy  jak go tam zwa by, ale non stop bya tam kolejka
   duga  jak  gwno  nietoperza  :).  Ceny jako takie. Ochydna fasolka po
   brechtasku  :)  bya  po  2,5  z, ale bya to tak maa porcja, e aby
   si  naje  musiabym  zje  takie  3.  Byy  jeszcze jakie burgery,
   zapiecanki  i  inne tego typu szmelce. Nie byo pizzy ! Buuuu ! By te
   na zewntrz barek z piwem, ale niestety nie pamitam jakie byy ceny...
   Zreszt  EB  suxx  !  Luda weszo ju chyba do sporo, bo nie byo ju
   kolejki przed wejciem. Potem dowiadywaem si ilu byo party - zantw:
   dokadnie  770  partowiczw  + 100 organizerw (tak ! 1oo !!!) Czyli na
   jednego  organizera  przypadao  8 osb. No nie wane. Organizacja bya
   wery  chujowa,  na  serio. Nikt nic totalnie nie wiedzia. Delay'e byy
   straszne jak sqrwysyn, w ogle to miay si wszystkie compoty zacz od
   8  bitw.  Ale  niestety najpierw poszy mltchnele i 4 chanale, pniej
   gfx  i  ray  compo  i dopiero 8 bit. W miedzyczasie poznaem qp swoich
   ctx'w:  Shoguna,  Viga, JABBARA, Kenji'ego, Aktina i innych... Czy nie
   zauwaylicie  e  kady  wasz kumpel, ktrego widzicie po raz pierwszy
   wyglda  inaczej  ni  to  sobie  wyobraalicie  ?  A  tak  w ogle to
   tasiemiec  zachcia  papu  i  poszedem  w  asycie Shoguna skonsumowa
   brunatne,  do  ostre  gwno,  ktre nazywaj we Wocawku "fasolka po
   bretosku..."  Shogun  mnie  cigle  popdza,  przez co zafajdaem si
   fasolk  ;)  Chodzimy  sobie  z  Gutkiem  chodzimy,  patrzymy a tu przy
   wejciu stoi z plecakiem 2x wikszym od siebie jaki chopczyk :)
   COOOOORRTEZ  !  Pniej  zjawi  si jeszcze SFX i qpka innych naprawd
   fajnych  ludzi,  a  wic  byo  co robi. Na pewno ludzi byo by wicej
   gdyby  nie powd. SUXX ! Wanie gdy odbywao si pardy powd bya we
   Wrocku, a we Wrocku mieszka zdeko scenowego luda. O Raciborzu i Kodzku
   ju  nie  wspominajc...  :'-(  Nagle  na  scen wpad Yoga i zarzdzi
   creazy  compot.  W  sumie  nie  wiem o co w nim chodzio, bo mnie przez
   dusz  cz  nie  byo na sali, ale co tam palili na czas ;). Potem
   co  tam  ryczeli  do  mikrofonu  i  odby si compot, ktry polega na
   nacigniciu  kondoma na gow. Gdzie po 15 chyba rozpocz si 4 chnl
   compo.  Wystawiono  chyba 8 prodkw, z czego wszystkie wyjebiste ! I to
   totalnie  wyjebiste.  Mi  osobicie  najbardziej podobay si "Check 't
   again" Dave'a - do oryginalny, "Gravity One" Muffler'a, spokojny, ale
   "wcigajcy klimacik" no i ostatni z prezentowanej semki, a mianowicie
   "Te-x-mass  11"  Extenda.  Dla mnie jest kewl, ale do rnicy si od
   "Te-x-mass'a  7" ktry uwaam za najlepszy z caej serii.(ha ! znam ju
   rezultaty,  a  wic moje guzda pokrywaj si z gust'ami party - zantw:
   pierwszy  Xtd,  za  nim  Dave,  i Muffler...) Po tym kompocie miaa by
   konferencja z szefem Amiga Technologies Peterem jako tam. Of corps nie
   zastpiony  Pampciuch  i  rzesza  amigowcw,  ktra  zalepiona  kultem
   swojego  komputera dawaa si hipnotyzowa gupim bajeczkom obydwu tych
   panw.  Pampciuch  po  raz  kolejny dawa upust swojej gupocie zadajc
   pytania  typu:  "Czy  na  peceta  jest  jaka  scena  ?  " Na co tumek
   odpowiada  miechem i gonym "buuuu". Niech im tam bdzie e Amiga to
   komputer z "sercem" jak to oni okrelaj, a pecet to bezduszny blaszak.
   Dobra,  oki.  Wielu  ludzi  z pc to denerwowao, ale wikszo, a nawet
   wszyscy pececiarze s na tyle tolerancyjni e zignorowali ten bekot. Z
   amigowcami wie si jeszcze jeden nieprzyjemny dla mnie incydent. Jako
   e zbieraem po ludziach votki do zinka, chodze sobie po sali, patrz a
   tam  na  pececie  jacy  ludzie  pisz  sobie  co  tam  pod  Nortonem.
   Wspaniale,  wypeni  mi  votki  - pomylaem sobie. Cze, cze, moe
   wypenilibycie votki do zina, i bla bla. Dobra, a jaki to zin ? Jak to
   jaki ? Pecetowy - mwi. Trach, porwali mi votki ktre im daem. Gupie
   chuje ! Moe kupicie sobie za kilka miechw peceta i przypomnicie sobie
   tego  miesznego  gocia z votkami - to wam powtarzam jestecie gupimi
   chujami  !!!  Nie  wane, porozmawiaem te sobie na temat amiga - pc z
   innymi  amigowcami,  min.  kim  z  grupki  Dreamweb  (sorry,  ale  nie
   widziaem  xywy) i ci gocie wcale nie przypominali mi tej gupiej masy
   amigowcw  zgromadzonych  przed  boyszczem  Pampciuchem.  Po tym caym
   teatrzyku miaby mltchnl compo. Modukw, ktre przeszy selekcj byo
   chyba  z  11. Wiem e jeszcze by fajny motyw kiedy na big screenie by
   obraz  z kamery, przedstawiajcy ludzi taczcy przed podium. A Yoga na
   to:  "Panowie  tu  ma by track, a nie jakie disco polo ! :)" Co chyba
   byo   jego   jedynym   miesznym  tekstem  podczas  caego  party... Z
   wszystkich mtchnlw podoba mi si numer 3. I jak wida nie tylko mi bo
   ten  modu,  autorstwa  Raidena wygra. Po tym kompocie bya przerwa na
   papieroska i zaczy si compoty 8 bitowe...

   Nie  byem  na  rozpoczciu  (czyli  c64  compo)  bo  z kim gadaem na
   zewntrz,  ale jak przyszedem to moim oczom ukaza si tragiczny widok
   jakiego  scrolla  i  do tego jakie poddrygujce (agonia ?) literki...
   Taa.. Stary komador ju si "wypracowa" ;) Dlaczego tak sdze ? Po tym
   kompocie  by  demo compo na mae atari zwane maluchem. Puszczono chyba
   2,  czy  3  dema, ale jak na scen liczco niewiele ponad 2oo osb to i
   tak  duo.  A  efekty  w tych demkach byy tak niewiarygodne e wszyscy
   ludzie  zaczeli skandowa: "ZA-JE-BI-STE, ZA-JE- BI-STE !" Nie wiem czy
   wiecie  e  oni  na  maluchu robi cieniowanie gouardem! Bump-mapping i
   inne  tego  typu  rzeczy.  Teraz  nie dziwi si, e kto kiedy widzc
   demka  z  malucha na big screenie myla e to demka z amigi 5oo :) Ale
   podczas  tego kompo by do fajne zdarzenie: siedze sobie koo stolika
   Shoguna/AD  i  ogldamy  z nim demka na atarka, i raz co raz przechodz
   koo  nas  ludzie,  bo  siedzielimy  przy  takiej jakby "alejce". Wic
   siedzimy  sobie  siedzimy  a  tu nagle kto idzie koo mnie i krzyczy:
   "Pentium  SUXX  !".  W  pierwszym  momencie to do mnie nie dotaro, ale
   Shogun  mwi:  patrz,  Pampuch  najebany ! Ja patrz, rzeczywicie kto
   poda  chwiejnym  krokiem.  To  my  za  nim  :)! Patrz, a to szanowny
   redaktor  nabuzgany,  jak  dzika  winia  !  Piknie.  Mao tego: kady
   czowiek  lubi  sobie  wypi :) no prawie kady, prawda Tomkeen. a wic
   mgbym mu to wspaniaomylnie "wybaczy" :) ale po kompotach na atarku
   odbywao  si  losowanie  amig 12oo i prowadzi je najebany Pampuch. To
   ju  wedug  mnie  przegicie.  Sania si tam na scenie i pieprzy od
   rzeczy...  A  z  tym losowaniem amig to te fajny przekrt: gociu, ten
   petere  jako  tam,  wymyla  sobie po prostu liczby ! fajnie. a tak w
   ogle  to  wygra  jeden ich jeden nasz - pecetowiec i byy nieze jaja
   bo  caa  sala  dara ryja jak si o tym dowiedziaa :) i w ogle to mu
   jej  najpierw  nie  chcieli  da,  ale w kocu dali. Tak samo byy jaja
   kiedy  losowali  i  nie  wiadomo  czy  oni losuj od koca numer czy od
   pocztku  i  wylosowali 4o2, a Gutek mia 2o4 i ju chcia biec do tych
   pajacw po "nagrod" :). W midzy czasie spotkaem JABBARA ktremu kto
   zajeba  plecak  z kurtk i twardzielem, w sumie co z 8oo z !!! Ja tu
   nic  nie  chce  zwala  winy na inn platform, ale tak wikszo ludzi
   sdzia - kto z amigi... Niewane, a raczej wane, ale nie obrarczajmy
   nikogo  zarzutami.  Kolejne  to byo gfx compo - grafik by do sporo,
   wikszo   na  do  wysokim  poziomie,  z  czego  z  tych  pecetowych
   najbardziej  podobaa  mi si Kobolda/Fts i Grass'a. Ta Fame'a te bya
   niczego  sobie.  W  rayach byo podobnie, ale tam nie gosowaem bo nie
   gust'uje  zbytnio  w tego typu pracach. Podczas obu tych kompotw mona
   byo  usysze  do  surowe  i  zgryliwe, a miejscami wrcz zoliwe
   komentarze.  Po  tym bya jaka dusza przerwa, podczas ktrej co tam
   zearem,  pogadaem  z  Cortezem  i  dawaem ludziom votki do spreadu.
   Patrze  a  tu idzie jaki taki mieszny tyczkarz ;) Zenialowski !! No i
   nadzeszy  najwaniejsze  kompoty:  Amiga  Demo  Compo i Pc Demo Compo.
   Najpierw  posza  amiga...  Nie  pamitam  zbytnio demek, bo ju prawie
   usypiaem,  ale  wiem  e demko Floppy utkiwo mi w mzgowiu, jako do
   fajne,  i  chyba  te demco wygrao ten burdel. Ale niestety nie byy to
   ju  takie  super zajebiste demka jak si ogldao kilka lat temu, no i
   nikt  nie  krzycza  "zajebiste"  :). Wiem e byo ju co przed 1 a.m.
   kiedy  pc  demo  comp  si rozpoczeo, a wedug tego rozkadu oba kompa
   powinny skoczy si o 23 dnia poprzedniego... Wypiem sobie Red Bulla,
   ktry  jako  tako  "postawi  mnie  na  nogi" i zaczo si... Najpierw
   poszo  demko  Ague  by  Sequence  Nine,  a tak naprawd kodowane przez
   Bielu,  a moe Bloo, sam ju nie wiem, ludzie zmieniaj te xywki :). Na
   pocztku  byy  jakie problemy z dwikiem, tzn demco ruszyo, ale bez
   dwieku,   ku   uciesze  amigowcw,  ktrzy  skwitowali  to  "skromnym"
   "wypierdala"  ;)  Zaraz demko ruszyo i amigowcy pozamykali ryje i nie
   otworzyli ich do koca kompotu...
   Maa recenzja demek ;)... moe w innym arcie, albo kto mnie zastpi bo
   w opisywaniu demek nie jestem najlepszy ;) Po demo kompo rozpoczeo si
   vhs  demo  compo,  ktre  zaczem  oglda,  ale byem tak zmczony e
   pooyem  si  pod stolikiem i usnem... Spaem chyba ze 4 godziny. W
   miedzyczasie  byo  techno  pardy i takie tam, ale ja nic nie pamietam,
   spaem  jak  po  flaszce  ;).  W  ogle z tym moim spaniem to historia.
   Wodzu(Atari)  co tam sobie zay ;) i szuka aqrat swojego plecaka, na
   ktrym  de facto spaem ;), i natrafi na moj rke. Podobno niele si
   przestraszy,  bo  byem przywalony qp plecakw a on myla e znalaz
   trupa  :)  Kiedy  si  obudziem  leciao  wanie 64k intro compo, ale
   niestety promienie soca uniemoliway ogldanie. Poza tym cz ludzi
   wyjechaa,  cz  spaa,  cz  kopiowaa  s2ff.  BTW.  wiecie e nie
   zawayem  ludzi  ktzy  nie  mieliby  prdu  w chacie ? Tzn. ktrzy by
   przyjedali na pardy pogra. Tzn. gra jeden na atarynce, ale poza tym
   to  nic ! A si sam dziwim. Ale w sumie to nic dziwnego ;) - gocie
   z  mojej ukochanej firmy - optimusa zapewnili dla gawdzi graczowej :)
   trzy  kompy  na  ktrych mona byo sobie zagra w Need For Speed 2 czy
   te  inne  tego  typu  szmelce. Poturlaem si jeszcze po sali, wziem
   emaila  od  LSD  i  zaczelimy  zbiera  si  do drogi powrotnej. Droga
   powrotna  w  skadzie  Gutek,  Lexus,  Wodzu, Kuchara, Famos, Spawik i
   Chemist  przebiegaa  bez zakoce i po kilku godzinach byem w domu...
   Blah, czas koczy, i tak nuda z kremem wysza....

                                                                lexus.ect

 
  PD: Kewl postman!                                         SepuL/OxygeN

   Kady  niemal narzeka na poczt, z jednej strony to i racja, ale znow
   wg. mnie duo te zaley kto na tej poczcie pracuje. Np. ja mam takiego
   kewlastego  postmana,  dziki  ktremu nigdy, ale to nigdy nie musiaem
   dopaca  do adnej przesyki do mnie!, czy to nie cudowne?. Wiele ju
   razy  dochodziy  sendy z autografami ;) poczciarek i nic!, guzik!, nie
   byo  dopaty!. Nieraz te przychodziy sendy ze stampami za np. 40gr.,
   a  w  rodku  powiedzmy  gdzie np. dwa dyski!. Naley tu zaznaczy, e
   wcale nie jest gostek ;) z mojej rodzinki czy pokrewnych, po prostu ju
   dugi  okres  czasu  jest  na  moim  osiedlu  i  zdy si zapozna ze
   starymi. Gdy ostatnio stykn si ze star, wrczy jej jak kopert i
   doda:  "  dla Andrzeja dzi co nic nie ma " umiechajc si przy tym,
   hehe..  kewl.  Szkoduj  tylko,  e tak jest tylko w jedn stron, tzn.
   tylko  do  mnie,  ale  to  i  tak dobrze bo nie musz buli za dopaty!
   Niektrzy  ze  znanych  mi kewl gostkw ( ze sceny ofcoz ), musz sono
   buli  za  jakich " roztargnionych " ;). Dodam, e naprawd opaca si
   czasem  pogada z postmanem, poartowa, poczstowa fajk khe, he.. Ja
   tak  robi  i jak widzicie le mi nie idzie.. Ale boj si troszk, czy
   oby  na  suxx  poczcie  si z czasem nie kapn, e nie bul, oraz jakie
   stampy do mnie dochodz. Jeeli by tak si stao pewnie kada przesyka
   byaby  bardzo  dokadnie  sprawdzana,  co za wesoe by ju napewno nie
   byo..  Btw.  myl,  e  nie  tylko  ja mam takiego kewl postmana ( hi
   Storm!,  pamitasz  rozmow  z  gp3? ) i cae szczscie, e tak wanie
   jest,  ale zdaj sobie spraw, e nie kady ma takie szczcie ( hi sir
   fux,  hate,  simon  king,  shogun, raistlin.. ) i przez to musi bd co
   bd sono paci. W kadym razie kady kto ma takie szczcie ma czego
   dzikowa Bogu!. Dla mnie po prostu postman rulez forever!

   SepuL / OxygeN

   LEXUS:  Hie,  hie... Ql postman :) ! No, no... Ale myl e pomys arta
   nie  jest  zbyt  udany  - Sepul spodziewaj si 4 dyskw ze znaczkiem 20
   groszy ! :)

 
  PD: Upolityczniona scena?                       .gutek.electrocute.ans.

   Syszelicie ju kiedy podobne haso. Albo "Polityczne ziny"? Cieszcie
   si  bo owy termin jest bardzo gupi i bardzo auj, e Lexus mi o nim
   powiedzia.  No  ale  czemu  z  tego  nie skorzysta i nie napisa arta
   prawda? No to kolega si ucieszy.
   Ale  zacznijmy  od  pocztku.  Tego dnia byem na wycieczce w Gdasku i
   okolicach.  Poznaem  nowym  kumpli  z  ktrymi  ca drog piewalimy
   przeboje  m.in. Natalii Kukulskiej i temu podobnym dup. Czyli z naszych
   garde  wydobywaa si muzyka powiedzmy ulepszone disco w polu! Tak tak
   byo.  Dla profesorki zachciao si pojecha na Westerplatte wic i tak
   uczynilimy.  Poailimy  troch,  cay  czas  nagrywajc co ciekawsze
   zdania  naszych durnych nauczycieli. Po powrocie z Lexusem wadowalimy
   si  do  autobusu.  Chwil  po  tym Lexowi przypomniao si, e wczoraj
   dzwoni   jeden  z  jego  kontaktow.  Ale  co  powiedzia  to  mnie  a
   przeraio.  Mianowicie  w  czek  z  jeszcze innym gostkiem doszli do
   bardzo  ciekawego  ich zdaniem wniosku. Ot powiedzieli oni, e niemal
   caa  scena jest upolityczniona. Dokadniej chodzi tutaj o grupki ktre
   wydaj  ziny  z  cornerem Anty-nAZI! Zdaniem tych dwch "eliciarzy" nie
   danie  si  wypowiedzenia  skinow i innym tego typu idiotom jest rzecz
   z.  Nawet  napawao  ich to prawdziw polityk ktr jestemy skazani
   odglda  dzie  w  dzie w telewizji. C mog powiedzie na ten durny
   pogld?  Maj to ludzi ludzie pomysy. Na prob Lexusa nie podaj jego
   ksywy  gdy  jestem pewien, e wielu ludzi z chci zawiesili by kopar
   na owym gostku. Nie chce go omieszy. Ale wracajc do tego pogldu nie
   wiem  skd  wzieo si w nim sowo "polityka". Przecie wikszo ludzi
   ze  sceny  olewa  to  co  mwi te grube winie u koryta. Po prostu nie
   zawracaj   sobie  gowy  tymi  grubymi  dupami  ktre  tylko  okradaj
   pastwo i pierdz w stoki. Na dodatek polityka (przynajmniej dla mnie)
   kojarzy  si  inaczej.  W polityce wypowiedzie si moe przecie kady
   pose.   Inna  ju  spraw  jest  to  czy  jego  sowa  czy  trafi  do
   zgromadzonych  czy  nie.  Wic  jak  to  jest  z  tym upolitycznieniem?
   Bardziej  do  tego pomysu pasowao by sowa stronniczo lub nienawi
   do  skinw.  No  ale  tak  ju  jest.  Na  scenie  nie  ma  demokracji,
   przynajmniej  dla  ysych.  Ale to i dobrze. Wanie o to chodzi. Jeli
   dla  takiego  idioty  nie  da si powiedzie jakiego kolejnego z kolei
   gupiego   hasa   w   duym   gronie   (na   scenie  chodzi  gwnie o
   nieumieszcanie  artykuw  autorstwa  ysych)  to  po jaki czasie jego
   ptasi mdek zrozumie, e kady paa nienawici do ysych i na scenie
   na  pewno  nic  nie zwojuje. No ale przynajmniej na scenie bdzie coraz
   mniej  ludzi  z  klapami  na  oczach  tj ysych. W tym krtkim artykule
   przedstwaem  cay pomys kolegw Lexusa. Nieze to ludzie maj myli w
   tych  gowach.  Nadawalibycie  si  na  politykw ktrzy duo gadaj o
   niczym i nic nie robi. Tym optymistycznym akcentem bd koczy.

                                                     .gutek.electrocute.ans.

   ps.Jeli  znacie  podobne  hasa  ktre  Was  miesz  lub  te  bardzo
   denerwuj to zapraszam do napisania artykuu. Krayzega czeka!
   ps.Owy  artyku  jest przestrog dla wszystkich ktrzy wymylaj dziwne
   hasa. Niech kady wie, e tego typu pomysy bd z miejsca przeze mnie
   karcone. Ciao!

   LEXUS:  Chciaem tylko doda e czowiek, ktry wpad na ten pomys nie
   jest skinem. W sumie nie wiem o co mu chodzio...

 
  PD: Lamerstwo?                                  .gutek.electrocute.ans.

   Wanie  przed  chwil  czytaem sobie troch Imphobie#12. Przeczytaem
   tam  pewien  artyku  autorstwa  DGM/Hemoriods  traktujcy o lamerstwie
   wsrd muzykw, grafikw i coderw. Jego artyku by rwnie odpowiedzi
   na  tekst  kogo innego. Mi jednak nie spodoba si punkt widzenia DGM,
   dlatego  chciabym  przekaza wam, zmarnowani czytelnicy sw kilka ode
   mnie.
   Moe  zacznijmy  od  pocztku. DGM broni muzykw, ktrzy kradn sample.
   Tak to fakt poyczenie sobie kilku instrumentw nie jest chyba grzechem
   miertelnym  przynajmniej  mi  si  tak  zdaje. Fakt gdy dany delikwent
   podwdzi  wiksz cz sampli moe si zdarzy, e jest kawaek bdzie
   mia  klimat  bardzo  podobny do tego z ktrego ukrad. Znakomitym tego
   przykadem  jest  modek  Wella  "Farewell", w ktrym sesja gitarki jest
   niemal  identyczna  jak  w "Home on the aged" Falcona. Ale ja mwi nie
   jest  to  regu.  Wic  kradzie  sampli  nie jest czystym lamerstwem.
   Prawda nie kadego sta na dobry syntezator a niektrych nawet nie sta
   na  GUS'a. A samplowanie na blasterku to syf, kia i mogia :). Do tego
   lepiej  nadaje  si  amiga z jako takim samplerem a zwyky Gus czy jego
   lepsza  wersja  Max sprawi, e sample 8 kilowe bd brzmiay lepiej ni
   44  kilowe z blasterka. Wic poyczanie sampeli to nie lamerstwo. Jakby
   tak  byo  to nawet Scorpiego, Falcona czy wielu innych wielkich trzeba
   by  byo  nazywa  lamerami.  A  tak  nie jest. Na koniec moich wywodw
   dotyczcych  muzykw  chciabym  skomentowa  jeszcze jedno zdanie DGM.
   Napisa  on mianowicie, e nie kady muzyk umie dobrze samplowa. Z tym
   to  si  nie  zgodz.  Ludzie  co  to  za  filozofia, wrzuci kompakt i
   zsamplowa  co nam potrzeba a pniej odpowiednio dostosowa do naszych
   potrzeb.
   Ale  dajmy ju spokj muzykom, przejdzmy teraz do grafikw. Zdaniem DGM
   skanowanie  grafiki  jest jak najbardziej dozwolone jeli tylko pniej
   grafik  wykona  retuszowanie. No nie to nie tak. Takie postpowanie nie
   jest  dobre i powinno by karcone. Wielu organizatorw party to wanie
   robi  zaznaczajc  w  invitation,  e  grafa  nie moe by skanowana. I
   bardzo  dobrze  bo  ja  tego naprawd nie jestem w stanie zrozumie. Bo
   jaki  to  ma  sens.  Powiedzmy grafik narysuje co na papierze, pniej
   przeskanuje,  przejedzie  kilkoma  efektami  i  ma zajebisty rysunek. I
   zdarza  si,  e wygra party. To nie jest fair. Jeli ludzie tak dobrze
   rysujecie  na papierze to otwrzcie wasn galeri i idzcie na komerh.
   To  fakt,  e  ludzie  lepiej  posuguj si owkiem ni myszk ale to
   wcale nie znaczy, e naley i na atwizn i uywa skanera. Wcale nie
   przekonuj  mnie  tutaj argumenty, e rysowanie pixel po pixelu zajmuje
   duo  czasu. I co z tego? Ale jak wtedy dany grafik ma satysfakcj, e
   narysowa  wszystko  mysz i pixel po pixelu. Co innego jeeli chodzi o
   gierki.   Tutaj   moim  zdaniem  skanowanie  jest  dozwolone  bo  kady
   game-lamer  chce  aby  gierka  zadziwiaa animacjami, grafik i oglnym
   wygldem   audio-wizualnym.   Ale   na   scenie   to  nie  powinno  by
   dopuszczalne.  Tak  wszyscy chcemy aby dema rwnie wyglday wspaniale
   jednak  ma  by  to  zrobione fair. Przecie Scena to prawdziwa sztuka,
   tutaj  nie  ma  miejsca na plagiaty. No powiedzcie mi ludzie jak bycie
   zareagowali   gdybym   poszed  sobie  do  profesjalnego  studia  i  na
   najlepszych instrumentach zagra to co chcia. Przy okazji bym to sobie
   zsamplowa.  Pniej bym zrobi modu z tych instrumentw (kady sampel
   byby   sekwencj!)  i  spreadowa  modu  w  pliku  exe,  ktry  byby
   zabezpieczony przed wyrypaniem. No i co modek brzmiaby wietnie ale to
   by nie byo fair. O grafikach powiedziaem ju chyba wszystko a wniosek
   powinnicie wycign mniej wicej taki. Skanowanie to lamerstwo.
   Na koniec kilka sw o coderach. DGM pisa co o efektach 3D. Dokadnie
   nie  wiem o co mu chodzio. Nie pisa, e trjwymiarowe efekty s lame.
   Jedynie  napisa, e bardzo atwo tego typu prockami wypeni demo. Tak
   to fakt. Ja jestem podobnego zdania jak DGM. Efekty 3D nie s lamerskie
   jedynie  w  moich oczach staj si one nudne. Po prosty torusy czy inne
   obiekty  cieniowane  phongiem  si  ju  przejady.  Ile  to mona razy
   oglda?  Jeszcze  mona przebole demka a'la Voodka/ABC bo tam jeszcze
   torus  cieniowany  phongiem  nie jest jedynym efektem. Do tego wszystko
   traktowane  jest zoom-rotatorem. No i jeszcze wspaniay design. To jest
   co.  Koderzy  wymylcie  co  oryginalanego.  Nie  mwi, e wszystkie
   efekty  3d  s  nudne.  W  wielu demkach s bardzo ciekawe. Za przykad
   mona poda Big Mistake/S!B, Logus-T5/CMA czy produkcje Pulse.
   Dobra  powiedziaem  to  co  chciaem  a  na  koniec mae podsumowanie.
   Poyczanie  sampli  OK,  skanowanie  to  lamerstwo, efekty 3d czsto s
   nudne.  Mam  jednak,  e  wy moi wierni ;) czytelnicy uwaacie tak samo
   przekonani moimi agrumentami :). Ciao.

                                                .gutek.electrocute.ans.gus.

   LEXUS: A ja na to wszystko leje ciepym moczem... ;)

 
  PD: Amiga i pece raz jeszcze                                  Lexus.Enz

   Amiga i pece raz jeszcze, ale lepiej niech to nie przechodzi selekcji;)

   O  tym  e  w wikszoci amigowcy nie lubi pecetowcw i vice versa, to
   chyba  nie  musz  nikogo  przekonywa.  Jak kto jeszcze nie czyta to
   niech  teraz wanie przeczyta artka o zgredaktorze papmciuchu. No, ale
   kontynuujmy.  Nie  do  e  'walcz'  ze sob zwykli uytkownicy - jak
   papciuch  i  spka  ,  to  jeszcze  scena  amigowa  walczy z pc scen.
   Nalewaj  si  ze  wszytkiego,  z  magw,  dem,  inter,  no po prostu z
   wszystkiego,  ale  kij  im  w  odbyt  - chc wam teraz udowodni e pod
   pewnym  wzgldem  nasza scena jest lepsza od ICH. Pewnego dnia dostaem
   lune  pliki  tekstowe  w  standarcie  AmigaPL  -  byy  to artykuy do
   ktrego  numeru  amigowskiego maga Bigoz (bodaje numer # 11) Zebraem
   sobie  wszystko  w  jeden plik, przekonwertowaem na mazovi i zaczem
   czyta.  C,  mag  ten nie by najnowszy, ale to nic - wiele artykuw
   pasowao do dzisiejszej sytuacji. Ot miem twierdzi e ponad 15 - 20
   % arykuw w Bigozie to byu faki. Gwnie na ludkw, grupy, produkcje,
   artykuy, prace a nawet byo kilka fakw na goci ktrzy sfakali kogo,
   itp...  No  ju szczytem byo fakanie na mieci przychodzce w sendach,
   oraz  fakanie  na  tego  gocia,  ktry  to  wymyli  te  faki... Aha,
   zapomniaem doda, e nie skoczyem jeszcze czyta tych artkw, a wic
   spoko...   Niektre  bluzgi  byy  uzasadnione,  cho  przewaay  faki
   napisane  tylko  dla samej przyjemnoci wklepania tych szeciu kilo. Na
   kogo  by  nafaka  ?  Na  swapperw,  na disk stealerw, na lamerw, na
   losowo  wybranego  scenowca  :) itd. A kt faka w naszym Bigozie ? Ano
   zazwyczaj s to pocztkujcy swapperzy, ktrzy szukaj 'sawy' w fakach
   na kogo znanego, sami sfakani, ktrzy zostali sfakani i tak w kko...
   Powstaje  bdne  koo, ktre krci si z numeru na numer nie powodujc
   nic  oprcz  wzrostu  kolejnych  kilkudziesieciu  artw  na bezsensowny
   temat. No, ale to jest na scenie amigowej. A jak jest na naszej ? Ano w
   miar  dobrze,  nawet  o wiele lepiej ni na scenie amigowej. Co prawda
   trafaj  si  faki,  oraz  osobnicy  wybitnie  fakajcy,  ale  jak  ju
   mwiem  w porwnaniu z drug stron barykady jest nie najgorzej. Nasza
   scena  jeszcze  w peni si nie rozwinea, a wic wszystko to jeszcze w
   wikszoci sprawy krce wok frienshipu i te sprawy, ale na pocztku
   sceny  amigowej  byo  tak samo, a nagle par rzeczy zaczeo si psu.
   Powoli  zaczynay  si  pierwsze  wojny, pierwsze faki i ludzie w dupie
   mieli  friendshipy  i inne wartoci, ktre na pocztku wyznaway. Scena
   pc  te  wanie  wchodzi w ten okres - poczytajcie sobie Budynia - ju
   tam jest par ostrych fakw, a podejrzewam e w 'dwjce' te nie bdzie
   mao,  a  wic  nie  ma  sprawy  -  chcecie  aby  si  ta  nasza  scena
   rozpierdalaa  ?  No to sfakajcie mnie, KraYzeg, grupk Electrocute, a
   co  tam  !  Zejdmy  do  takiego  poziomu  jak  niektrzy  (moe  nawet
   wikszo)  amigowcy  -  banda  pierdolonych  dzieci  obrzucajcych si
   piaskiem o zabawki... A moe jeste pocztkujcym swapperem ktry szuka
   rozgosu  ?  Po  co pisa arty na miare normalne tematy ? Sfakaj sobie,
   powiedzmy  Scorpika,  a  co to si bdzie pierdolony 3lyciarz panoszy,
   prawda ? Jeeli mamy tak postpowa to ja wysiadam... Pki co wanie w
   tej  'dziedznie' jestemy duo do przodu w porwnaniu ze scen amigow,
   ale  jak  chcecie  to moemy do nich doczy... Kolejna sprawa wica
   si  z  tym  tematem  byo  umieszczanie w greetsach grup. No bo jak to
   umieszcza  w  greetsach wszystkie grupy ? (skoro z poow prowadzi si
   wojny)  Ale  my  niestety  umiecilimy  w  gretkach  wszystkie w miar
   aktywne  polskie  grupy, mimo e z wieloma osobami z tych grup nie mamy
   kontaktu... Nie podoba wam si to ? No to sfakajcie nas i rozpierdolcie
   w trzy dupy t scene, wecie w gar zabawki i do przedszkola. Amen.

   LEXUS / ECT

   P>S  Sorry  za  troch  dziwne  zakoczenie, ale byem pod wpywem tzw.
   'wzburzenia emocjonalnego' :)

 
  PD: Opieprzamy si?                                              Lexus

   Czytaem  ju  pare  artw na temat rozczulania si nad scen PC. e to
   si  wszystko jeszcze rozwija, e dopiero powstaje, e scena amigowska,
   mimo  e  na wymarciu to i tak lepsza od naszej itd. A ja mwie ok. nie
   jest  ta  scena  w  penym  rozwoju, ale co ty dla tego rozwoju robisz,
   drogi scenowcu ? Czytaem arta Gutka, ktry ma i do Wrotek#6 w ktrym
   jest  powiedziane  e na peceta, w przeciwiestwie do amigi, s moe ze
   dwa,  trzy  magi  spoko,  reszta  to  gwna.  Spoko, ja si te pod tym
   podpisuje.  Ale  Gutek, w przeciwiestwie do innych "filozofw", ktrzy
   racz  raz  do roku napisa arta w tym samym temacie, zaczyna ostro co
   robi.  Wida  e  chopak  stara si aby ten nasz Insekt wyglda jako
   tako  i  byo  mona z czym wyj do ludzi. No a nasi wyej wspomniani
   filozofowie  ? Napisz raz do roku(do Budynia of koz ! Bo tam tam tylko
   wypada  im  napisa  !  {nie obraajc innych piszcych} Nie bd sobie
   tam  jakimi wieniakami z Giycka i ich magiem dupy zawraca !) arta o
   tym e scena si opieprza i na tym poprzestaj. Of koz jak na scenowcw
   przystaje siedz sobie na dupach, ogldaj ostatnie produkcje i uwaaj
   e  wszystko  jest  ok.  Nic  bardziej mylnego ! Panowie, zacznijmy ju
   wreszcie  co  robi !!! Spoko, moe kto si do mnie przyjeba e wal
   smty  i  nic  poza  tym.  Jest  to pierwszy i ostatni art na ten temat
   napisany  przeze  mnie.  A poza takimi gadkami staram si utrzymywa te
   moje  marne  30 ctx, zapierdalam z innymi tekstami, daje si jak dzik w
   KraYzedze  i  na razie nikt mi nie zarzuci e si opierdalam. Ale... No
   wanie,  nie mwie e wszyscy si opieprzaj. S ludzie ktrzy zrobili
   naprawd  mas  rnych, dobrych rzeczy dla sceny. Ale tacy ludzie przy
   biernym  zaangaowaniu  innych  duo  nie  zdziaaj. Dlaczego zaczem
   si  plu  z  tym artiklem. Ano w letterku od takiego gocia z jednej z
   nowo  powstaych  grup(nie  wane  z jakiej :) ) byo sobie takie mniej
   wicej  zdanko:  "...mamy  w  grupie  czterech koderw(ASM, C++)..." No
   wiecie  co  ?  Ta  grupa  nie  wydaa  jeszcze adnej produkcji !!! Nie
   zagbiajc  si  w  umiejtnoci  tyche  osobnikw i zakadajc e s
   rednio zdolni, ludzie czterech koderw, to to mona ci takie rzeczy
   e  a  strach.  Nie  mwie  ju  o  demkach  czy 64 kb interkach , ale
   najzwyklejsz  4  kilwk  mona chyba w 4 osoby zrobi, nie ? Niech to
   bdzie  tylko  scroll,  fraktall,  zoom i nazwa grupy, ale niech bdzie
   wida  e  co  robicie.  Inny go zamiast mci jakie artikle, albo
   zaj  si  czym  konkretnym  pisze  mi  takie  pierdoy:  "...adnych
   artykuw  Ci  nie  mog przysa, bo nie umiem pisa..." Abstahujc od
   tego  e  to  wybitnie  gupie  stwierdzenie(a jak list napisa ? ;) to
   dlaczego  chocia  nie  sprbowa ? Niech to bd nawet gupie przygody
   Wacawa  J.  ale  prbujcie ! Te mogem siedzie na dupie, pierdzie w
   fotelik, i czyta ze znastwem Budynia. Co za problem. Ale ja wol sobie
   poczyta  wasnego  maga ! (very do dupy stwierdzenie ! Ale wiecie o co
   mi  chodzi  !)  Wielu  ludzi faka nowe magi. Ale czy kto przyjrza si
   takiemu  BN#1,  albo  pierwszym numerom amigowskiego(chyba pierwszego w
   Polsce)  maga  Kebab  - przecie to by tryb tekstowy ! Faka zaczynaj
   zazwyczaj  ludzie  ktrzy  myl  e  s  najlepsi i tylko oni potrafi
   zrobi co na scenie. Jasne, zdarzaj si pomyki w stylu Mega Maga Pc,
   ale  to  inna  sprawa.  Wiele magw, ktre mogy si rozkrci po fyrst
   issu  zostay  poprostu tak sfakane e a si ludzikom odechciao robi
   cokolwiek.  Inna  sprawa  e ludzie obejrz sobie sobie takiego Budynia
   i  poprostu  si  zaamuj.  Tyle  tam  tekstw,  tak dopracowany, i na
   dodatek pierwszy numer. C, sprytnie z tym Budyniem wymylono. Mao do
   kogo dociera e Budy powsta z poczenia dwch magw, a pracowao nad
   nim  co  najmniej z 10 lub wicej osb. Ale jeeli wy zrobicie maga w 5
   osb, ktry bdzie co tam sob przedstawaia i bdzie mia co najmniej
   te  300  kilo  tekstu,  to walcie wszelkie faki i rbcie kolejne lepsze
   numery  ! Ktrego dnia wszyscy bd zaskoczeni i bd mwili: "Zobacz,
   to  ten mag co dwa lata temu tylko F8 widzia, a teraz !" Nie wierzycie
   ? To prbujcie ! Zachcam wszystkich do robienia magw, nie tak na apu
   capu,  ale  spokjnie  bez  popiechu,  niech wszystko bdzie zapite na
   ostatni  guzik  !  Oprcz  magw of koz s te inne rzeczy do roboty...
   Chyba  troch  odbiegem  od  tematu,  jednake wszystko to wie si z
   opierdalaniem  si  na  scenie.  Teraz chciabym powiedzie par sw o
   ludziach, ktrzy na maxa powicaj si dla sceny. Taki pewien swappacz
   (wszyscy i tak wiedz o kogo chodzi ;) na przykad. W co drugim sendzie
   jest  co  co ma w file_id.dizu dopisek spread by xxxxx. Jasne, chopak
   ma  co  koo  setki kontaktw, ale eby zdoby tyle ctx te musia si
   niele  nagimnastykowa. Poza tym spreaduje voty do kilku (nastu) zinw
   i  w  ogle wida e si powica... Chyba wszyscy wiedz kto jest. Tak
   jak  wspominaem  jest  to dla mnie art jednorazowy(strzykawki ROOLZ !)
   tzn.  nie  zamierzam  porusza  ju  tej  kwesti  w  adnym artiklesie.
   Czkiem !

   LEXUS

 
  PD: Lamer - charts                                              Butcher

   Dzisiaj  chciabym  pomwi  o votkach. Nie, nie, nie mam nic przeciwko
   votkom.  Wedug  mnie  jest wietna rzecz, dziki ktrej moemy wyrai
   wasn opini, czy zdanie. Dziki wanie wypenianiu votek dowiadujemy
   si  jakie  jest  najlepsze demo, intro czy grupa. Tak si przyjeo, e
   przed  kadym  powstaniem  nowego numeru maga rozsyane s votki, ktre
   trzeba wypeni. Czsto jest to dobra zabawa. Najwaniejsze jest to, e
   sami  moemy  decydowa  o  wszystkim.  Kady  chyba  powie, e jest to
   spoko  rzecz.  Lecz czy przygldowalicie si dokadnie kategoriom? Czy
   wszystko   jest   wedug   was   wporzdku?   Czy   nie  macie  nic  do
   zastrzeenia?  Nic,  naprawd  nic?  Moe  was  co w nich wkurwia, ale
   boicie  si o tym powiedzie. Nie wstydcie si i powiedzcie, e rubryka
   w  ktrej  musicie  wybiera lamera, jest troch gupia? Nie wiem po co
   ona jest i wedug mnie nie powinna w ogle istnie. Dlaczego tak sdze?
   Oto s jedne z przyczyn.

   Zawsze  najwikszymi  lamerami  okazuj  si  najzdolniejsi  i najlepsi
   gocie  na  Scenie. Nie wiadomo dlaczego tak si dzieje. Zapewne nikt z
   was  nie  wie. Po prostu zazdrocicie im, bo sami bycie chcieli by na
   ich miejscach. Ta rubryka staje si aren rozgrywek. Wanie Ci, ktrzy
   wypeniaj  te  rubryki, jako lamer numer jeden powinni wpisywa samych
   siebie.  Tak  by  byo  najlepiej  dla  wszystkich.  Nikt  nie musiaby
   wypenia tej rubryki pokryjomu. Jeeli kto chc wypenia t rubryk,
   niech   umotywowuje   swoje   podjcie   decyzji.  Ciekawe  jak  by  to
   wygldao.  Lamerem  Nr  1 jest xxxxxx, bo jest lepszy ode mnie. Jeeli
   ju ma by ta rubryka, to pniej powinno podawa si xywy goci ktrzy
   tak  gosowali.  Ciekawe  jak dugo bya by ta rubryka. Kady myli, e
   jak  napisze  e  najwikszym lamerem na Polskiej Scenie jest najlepszy
   muzyk w caej Europie, to ju sobie myli, e ju jest spoko i wszystko
   jest  w  porzdku.  O  nie,  nigdy tak nie bdzie. Czsto w tej rubryce
   rozgrywaj  si  walki, pomidzy grupami. Przegrywa ta, w z ktrej jest
   wicej  goci w tej rubryce. Rwnie wedug mnie nie powinno by rubryk
   pod tytuem najgorsza xywa, najgorszy prodek itp. To ju jest prawdziwe
   lamerstwo.  Zniesienie  i  zniszczenie  tej  rubryki  i  tym podobnych,
   wyeliminowaa  by  zalek  lamerstwa,  bo  wanie  tam si ono rodzi.
   Jeeli  nie  bdzie  tej  rubryki, to nikt nie bdzie wypenia votki w
   ukryciu.  Nikt  nie  bdzie  si  wstydzi  swoich  wypowiedzi. Dlatego
   prosz,  aby ta rubryka nie bya staym elementem wypenianych prez nas
   votek. Ludzie, przecie moecie zada tyle innych pyta.

   Butcher.

   LEXUS:  No  nie wiem, czy wszyscy wstydz si swoich gosw w votkach i
   czy  naprawd kategoria lamer nie jest potrzebna. Zgadzam si e s tam
   przewanie  ludzie  z  "elity" scenowej, ale s te prawdziwi lamerzy i
   myl  e  dziki  temu powinni si oni zastanowi nad wasn osob, bo
   "elita" i tak leje na wszystkie chartsy...

 
  PD: PROBLEM CDA                                                 DarkMan

   No  i  stao  si  - kto zainteresowa si Scen na tyle, by powici
   wicej  ni  zwykle  w  swojej  gazetce  miejsca na papierze i CD na to
   wanie   zjawisko.  Czym  takim  jest  wanie  misicznik  CDAction,
   wychodzcy wraz z dwoma kompaktami (za dosy nisk cenie 12.99).
   Rdaktorzy  tego  pisma  powicaj  rednio  trzy  strony  na omawianie
   rnych  spraw,  zwizanych  ze  Scen.  Znajdziemy  tam  midzy innymi
   raporty  z  copy  partys, ewentualne odpowiedzi organizatorw tyche na
   zawarte  w  raporcie  zastrzeenia  i  wnioski. Pocztkujcy mog sobie
   poczyta  np.  o  historii  polskiej Sceny, o tym, jak zacz 'karier'
   swappersk.    Dla    totalnych   lamerw   mamy   sowniczek   wyrae
   (ob)scenicznych  (dla  lamerw, bo swka tam wyjaniane nie s jakimi
   mao  znanymi  zwrotami  wrd Scenowiczw a nawet cz z nich uywana
   jest  w  wiatku  pozascenowym....).  Naley  tu  rwnie zaznaczy, e
   pozostaa  cz  czasopisma przeznaczona jest wybitnie dla graczy oraz
   uytkownikw   Windows95   (bo   dla   tego   systemu  przeznaczone  s
   zamieszczane  tam  czsto programy uytkowe - rednio po ok. 5-10 sztuk
   na  numer).  No i oczywicie tak jest ksztatowana zawarto dodawanych
   kompaktw (cz cedeka jest przeznaczana na stuff scenowy _coz_).
   Pierwsz  rzecz  zastanawiajc  jest  to, dlaczego artykuy 'scenowe'
   znalazy  swoje  miejsce  w  pimie dla graczy. Rozumiem, e redaktorzy
   CDAction   mieli   na   celu   zainteresowa  swoich  czytelnkw/graczy
   powaniejszym  tematem, jakim jest tworzenie dem. Jest to dosy dziwne,
   bo  przecie  rzadko  si  zdarza, by czowiek kupujcy pismo tylko dla
   gier  zainteresowa  si  Scen.  A  jeli nawet, to jeszcze mniej jest
   prawdopodobne,  by  kto  taki  powanie bra to wszystko, co si tutaj
   dzieje  (wszyscy znamy obrazki z cps, gdzie tacy ludzie zagrywaj si w
   quake'i  i  inne tego typu...). Taaa, teraz pewnie zastanawiacie si (a
   wraz  z Wami redaktorzy, jeli czytaj ten text), dlaczego ja kupowaem
   ten  magazyn.  Ot  zainteresowao mnie to, e kto jednak widzi Nasz
   dziaalno  i  pisze  o  tym.  Poza tym dziki zamieszczaniu stuffu na
   cedekach mona byo zwolni troch miejsca na hadeku... Zamy jednak,
   e  wrd  tego  napywu  lamerii  bd  jednak  jednostki wartociowe,
   zainteresowane  wejciem  na  Scen.  Jeli  si  na  to  zdecyduj, to
   myl,  e  przez  jaki  jeszcze czas bd kupowa CDA w celu zebrania
   jakiego  w  miar  nowego  stuffu  i  zapoznania  si z tradycj Sceny
   (poprzez  czytanie magazynw). No wic bior pierwszy lepszy dysk (tzn.
   raczej  ten  pierwszy,  bo  s  one  dzielone na przeznaczony dla DOS i
   Windows),  rozpakowywuje  archiwum  na  twardy  i przeglda zawarte tam
   prody.  Jeeli  jest grafikiem lub muzykiem i co mu si spodoba z tych
   dziedzin,  to pewnie chciaby wiedzie przynajmniej xywy ich autorw, a
   moe   bdzie   chcia   do  nich  napisa  lub  pochwali  si  wasn
   twrczoci....  I  co,  i nic. W wielu katalogach, zawierajcych takie
   wanie  prody  brak  jest  pliczkw typu .nfo .... Jeeli zamieszczany
   jest  stuff z cp, to czasami bark jest penych wynikw, a zawarty stuff
   nie obejmuje nagrodzonych dzie (czsto tak si dzieje przy intrach). A
   ju  prawdziwy przekrt, gdy chopcy wrzucili zestaw interek do jednego
   katalogu,  bez  adnych  dodatkowych  plikw  ! Przecie wikszo grup
   zastrzega   sobie   rozprowadzanie  swoich  prodw  tylko  z  kompletem
   plikw....
   No  ale  przecie  redaktorzy pisma mog stwierdzi, e ich dziaalno
   pozwala  na  reklam  naszych  produktw,  e mog Nas dostrzec wielkie
   firmy  softwarowe  i  zaproponowa wspprac.... (wyczajc oczywista
   swapperw,  bo  komu  w  firmie  potrzebny bdzie kto, kto zajmuje si
   'jedynie'  rozprowadzaniem  scenowych  produktw,  skoro odtd wszelkie
   dziea coderw czy grafikw bd adowane na przykad do gier, rzadziej
   wykorzystywane  przy robieniu uytkw....). A moe mamy wystawia demka
   robione  pod  Coca-Col lub, co gorsza, Microsoft ! Chopaki, apcie za
   klawiatury  i myszki, bdziemy od teraz robi reklamy rnych firm i to
   wystawia na kompotach ! Przecie to paranoja.... Scena nie powstaa po
   to,  by  gromadzi  programistw i artystw komputerowych, tutaj siedz
   maniacy,  pragncy  pochwali  si  swoimi  umiejtnociami, czsto dla
   samej  chway  !  A  jeeli  kto  uwaa, e jest dobry w tym co robi i
   jednoczenie  mocno  potrzebuje cashu, to sam si zgosi do 'powanych'
   firm  i  zaproponuje wspprac (poza Scen _coz_). Nasi redaktorzy nie
   musz si obawia o nasz reklam i przyszo, sami o to zadbamy.
   Tak  szczerze  to  trudno jest ocenia dziaalno CDA. Bo w kocu jest
   nadzieja,  e  jednak  spowoduje  to  napyw wartociowych jednostek na
   Scen.  Jednak  trzeba bdzie je odsiewa od caej tej lamerii nic poza
   grami nie widzcej. Dodajc do tego coraz mniejsze chci (i brak czasu)
   odpisywania   pocztkujcym   przez  starych  wyjadaczy  (nie  mwic o
   profesjonalnej  elicie),  mona  doj  do  wniosku,  e Scena niedugo
   bdzie  przypomina  swoj  struktur  atom  (to  dla  tych  geniuszy z
   fizyki... ;) ). Ot Scena bdzie si skadaa z dwch gwnych czci:
   jdra  i  chmury  elektronw.  Na  jdro  bd si skada Ci Najlepsi,
   Scenowicze  pen  gb,  zasueni  ju  dla  tego zjawiska. Bdzie to
   bardzo hermetyczna grupa, kierujca ca Scen. Wejcie do jdra bdzie
   najwikszym    przywilejem   kadego   Scenowicza.   Natomiast   chmura
   elektronw to zbir wszelkich starterw, bez wzgldu na pobudki, jakimi
   si  kierowali  przy  wchodzeniu  na  Scen.  To tutaj bdzie najwicej
   'wojen'    scenowych    ale   jednoczenie   bdzie   wiele   jednostek
   wartociowych. Oczywicie kady, kto cho troch lizn fizyki atomowej
   wie,   e   rozmiary   jdra   s   znacznie   mniejsze   ni   otoczki
   elektronowej....
   Oczywicie  jak  kady  model i ten ma swoje wady. Bo przecie mog si
   jeszcze   wyksztaci   warstwy   porednie,   np.   grupa   'agentw',
   wyapujcych  wanie  wartociowe  jednostki  z warstwy elektronowej i
   transferujcych  je  do  samego  jdra. Ludzie tacy musieliby odwiedza
   oglnodostpne  partys (bo na pewno bd organizowane rwnie spotkania
   w  gronie  'jdra', na ktre bd rozprowadzane specjalne zaproszenia -
   moe  nawet  imienne....),  przyglda  si  produkcjom tworzonym przez
   pocztkujcych  (jeeli takowe bd w ogle powstawa....) no i wciga
   coraz  gbiej swapperw tak, by w kocu zapali par 'eliciarskich' (w
   pozytywnym  tego  sowa  znaczeniu  _coz_) kontaktw i przesunli si w
   hierarchii  scenowej  bliej  jdra. Moe i taki system byby lepszy, a
   jeli  wszystko  bdzie si toczyo tak jak dotychczas, to staje si on
   coraz bardziej realny.....

   DarkMan

 
  Scena przez due 'S'                                            DarkMan

   Jestem  na  Scenie  od  niedawna  a  ju  wcigno mnie to zjawisko...
   Wspaniale jest by Tutaj razem z Wami wszystkimi. Nowe przyjanie wci
   si  zawizuj,  ludzie  poznaj  innych  ludzi,  dowiaduj  si  o ich
   pogldach,  mog  inaczej  spojrze na otaczajcy ich wiat. Ci, ktrzy
   ju  s  na  Scenie,  wcigaj  kolejnych  znajomych, kumpli i koo si
   zamyka.  Na  pewno  Ty  rwnie  masz  wielu  jeli  nie  przyjaci to
   znajomych  i kolegw (czsto-gsto 'po fachu'), spotykasz si z nimi na
   partys,  wymieniacie  najnowsze  produkcje  swoich  grup jak te innych
   sawnych  ludzi... Wszyscy to znamy, wszyscy wiemy, jak due moliwoci
   otwiera   przed   ludzmi   Scena,   ile   mona  Tu  znale  rodzajw
   dziaalnoci,  kady  wybierze  co  dla  siebie.  Poczwszy  od swappu
   przyjacielskiego  (jeli  kto bardzo lubi pisa dugie letterki i lubi
   takowe czyta - wtedy jednak raczej nie utrzymuje si wielu kontaktw),
   fachowego  (np.  midzy  koderami czy muzykami) i swappu szybkociowego
   (dla  zbierajcych  najwieszy  stuff),  poprzez  aktywne dziaania na
   Scenie  (wydawanie  rnych  produkcji  od  dem poczynajc po nie mniej
   wartociowe magi) a do swobodnego 'przebywania' na Scenie i zajmowania
   si  tym, co Ci pasuje w danej chwili. Nie sposb wskaza tu wszystkich
   moliwoci,  poniewa  kady ksztatuje swoj osobowo scenow na swj
   sposb.  Dziki  temu  nie  ma  nigdy  na  Scenie  monotonii, nigdy nie
   znudzisz  si  dziaalnoci  na  Niej (pomijajc _coz_ wiek, bo troch
   trudno  by na Scenie, majc powiedzmy 30 lat - ale wci mona si Ni
   interesowa, utrzymywa stare dobre kontakty...). Dla wielu te otworz
   si   wrota  do  krainy  wiecznej  sawy.  Dzii  temu  moesz  trwa w
   spoecznoci  scenowej  przez wiele lat, Twoje dziea bd wci kry
   na  dyskietkach  i  z  ogromn  pieczoowitoci  bd przechowywane na
   dyskach.  Nowe  pokolenia  starterw bdzie je podziwia i uczy si na
   nich. Czy to nie wspaniaa perspektywa !
   Wielu  wybitnych  ludzi  siedzi na Scenie od dawna, wielu wci prbuje
   si  na  Ni dosta (chocia nie jest to atwe: starzy wyjadacze czsto
   nie  uatwiaj  tego,  a  wrcz  specjalnie utrudniaj; prasa 'fachowa'
   jakby  nie zauwaa tego zjawiska/ruchu, ignoruje To cakowicie, chocia
   czsto ludzie siedzcy na Scenie wicej wiedz na tematy kompw od tych
   'pismakw'). Mamy w tym naszym wiatku zarwno wielkie przyjanie jak i
   powszechnie  potpiane  cho  rwnie  popularne, wojny scenowe. Jest to
   chyba  najdziwniejsze zjawisko na Scenie. Oczywicie mona je tumaczy
   tym, i kady uwaa siebie za najlepszego wrd najlepszych, _so_ racja
   musi  by  po  jego  stronie...  Ale  czy nie warto czasami spojrze na
   problem  oczami  Twojego  przeciwnika,  pomyle  co on czuje, gdy jest
   pograny  z  byle powodu... Ja wyznaj tak zasad, e wszelkich moich
   wrogw lub ludzi le mi 'yczcych' po prostu ignoruj. Nie mszcz si,
   nie  odpowiadam  'piknym  za nadobne'... Traktuj takiego osobnika jak
   powietrze,  chyba  e bdzie prbowa jednak poprawi swoje zachowanie.
   Nigdy  nie odrzucajcie czowieka na zawsze ! S przecie ludzie, ktrzy
   gdy  wskae  im  si  popeniane  bdny, staraj si je poprawi i tym
   samym  dochodz do perfekcji. Oczywicie trzeba i naley wycza z tej
   zasady  kompletnych  lamerw (przy stosowaniu ostrych kryteriw oceny -
   tzn.  nie  jest  przecie  lamerem czowiek dopiero wchodzcy na Scen,
   takiego osobnika lepiej nazywa beginnerem lub starterem). Nie moe by
   pobaania  na  Scenie dla ludzi 'kradncych' moduy, grafiki czy kod !
   Ignorujmy  takich ludzi poprzez nie rozsyanie ich produkcji po wiecie
   (propozycja  dla  swapperw)  i  za nic nie gosujmy na nich. Niech ich
   ycie na Scenie bdzie piekem na ziemii !
   Scena   jest  najlepszym  sposobem  gromadzenia  ludzi  zaintresowanych
   komputerami  i  ich  okolicami.  Umoliwia wymian pogldw (na dowolne
   tematy,   vide   antynazizm),   wasnych  dowiadcze,  zdobytych  przy
   tworzeniu dzie. Dlatego traktujmy J jak nasz pani (jak grnicy maj
   swoj  Barbrk),  odnomy  si  do  Niej  z szacunkiem i podchodmy do
   dziaalnoci  scenowej  powanie.  Std  tytu  tego arta... Scena jest
   piknym zjawiskiem i naley Jej si, aby pisa Scena (a nie scena)...

   DarkMan

 
  PD: FRIENDSHIP...                                               DarkMan

   Tak sobie siedz na tej naszej wspaniaej Scenie i obserwuj zachowania
   rnych  ludzikw.... Waciwie to prywatnie do nikogo nic nie mam, ale
   oglne tendencje na Scenie s niepokojce....
   Tak  si  akurat  skada,  e  kiedy  zastanawiaem si nad wejciem na
   Scen,  mylaem  rwnie  o  tym,  jak pozycj mgbym na Niej zaj.
   Poniewa  muzyki  tworzy nie umiem (nie to, ebym nie mia suchu, ale
   do tego czeba mie to CO, by tworzy naprawd dobre utwory - _so_ wol
   jednak  sucha  produkcji  innych... ;) ), rwnie z grafik dobrze mi
   nie   idzie  (jedyne,  co  jako  tako  opanowaem,  to  3ds,  ale  moje
   osignicia  na  tym polu to nic szczeglnego). No to pozostao jeszcze
   (z  tych  gwniejszych  _coz_) kodowanie i swapp. Nad codingiem cigle
   si  jeszcze  zastanawiam  (w  kocu nie jestem w tym taki saby, jak w
   pozostaych  dziedzinach  naszego  scenowego ycia....), za to na razie
   postanowiem zosta swapperem....
   Gdy  ju  zapaem  par  kontaktw  i doszedem do wprawy przy pisaniu
   dugich  listw (jak dla mnie... ;) ), wyszo na jaw, e ludzie piszcy
   naprawd  dugie  listki  (tak  rednio powyej 20 kilosw, ale granica
   tyche   dy   chyba  do  nieskoczonoci....  ;)  )  s  przez  wielu
   poszukiwani  ze  wiec...  ycie  wok nas toczy si coraz szybciej i
   mamy  coraz  mniej  czasu  dla  innych.  Postpujce zjawisko alienacji
   (szczeglnie  w dobie tv, video i internetu) pogbia jeszcze ten stan.
   Wielu  ludzi  woli  gromadzi  jak  najwicej stuffu, apa niesamowite
   iloci  kontaktw  i  sa dziennie po 5-10 letterw. Oczywicie ja nie
   potpiam  takiego  dziaania,  kady  moe  wybra swj sposb bycia na
   Scenie.  Dlatego  wanie  wybraem  friendswapp  (a  co to, jaka nowa
   reklama   telewizyjna....   ;)   ),  a  nawet  mona  to  nazwa  'full
   friendswapp'.
   Dziaalno  ta  ma  swoje  wady  i  zalety (jak kady rodzaj spdzania
   wolnego czasu...) i swapper musi wybra, czy jest 'rozprowadzaczem' hot
   stuffu  czy  te  woli  sobie  potextowa  z  innymi. adna z tych form
   swappingu  nie  jest  gorsza  i  kada  ma  swoje cele, zadania.... Bez
   szybkiej  wymiany  stuffu  Scena praktycznie by nie istniaa, musz by
   ludzie  rozprowadzajcy  wszystkie te prody, powstajce w kocu w caej
   Europie a nawet na wiecie... Oczywicie w takim przypadku nie ma szans
   na  otrzymanie dugich letterw, ale przecie nie to jest gwnym celem
   megaswapperw  (nie  liczc tego, e jak si ma te kilkadziesit ctxw,
   to  i czasu brak na pisanie powyej 10 kilo). Natomiast jeli Ty, drogi
   czytelniku, przedkadasz jednak ponad to wszystko przyjacielsk rozmow
   z   drugim,   takim   jak  Ty,  czowiekiem,  proponuj  Ci  zaj  si
   friendswappem.
   Otrzymywanie   duganych  listw  (w  ktrych  jest  duo  tematw  do
   omwienia)  i pniejsze odpisywanie na nie to naprawd ogromna frajda.
   Mona   wtedy   pisa  o  wszystkim,  czego  tylko  dusza  zapragnie, a
   jednoczenie  zanim  si  wypowiesz, moesz przemyle swoj odpowied,
   nie  dziaasz  na  'gorco',  nie ponios Ci emocje. Czasami taki list
   wicej  moe  wyjani  ni  najdusza nawet rozmowa telefoniczna (nie
   mwi  tu  o  rozmowie  'na ywo', bo przecie rzadko pisze si list do
   kumpla  mieszkajcego w tym samym miecie....). Poza tym moesz zapyta
   o  wszystko,  zarwno  sprawy  dotyczce  Sceny,  kompw jak i problemy
   osobiste  s tu mile widziane ! W kocu piszesz do swojego przyjaciela,
   nie  kumpla  z  copy  party,  z  ktrym  pogadae  przez  5 minut, ale
   wanie  do  bliskiej  Ci osoby, z ktr 'przegadae' ju adnych par
   dziesitkw  (a  moe  nawet  setek)  kilobajtw textu.... Jednoczenie
   dziwi  si  Wam, drodzy starterzy... Jeli kto z Was wybra 'karier'
   swappera,  to  dlaczego  tak sabo zaczynacie ! Ja wiem, e na pocztku
   trudno  troch  napisa  te  10 kilosw textu (szczeglnie, e piszecie
   praktycznie  w  ciemno,  nie  znajc jeszcze dobrze swojego przyszego,
   prawdopodobnego  kontaktu).  Ja wiem, e trudno jest napisa dwudziesty
   ju  list  i  wci  wymwyla co nowego, e Ci sawni i popularni nie
   odpisuj.  Ale  nie  wolno  si  zniechca,  piszcie  do  ludzi  mniej
   popularnych  na Scenie ale jednoczenie majcych czas dla takich jak Wy
   pocztkujcych - oni Wam pomog...
   W  zwizku  z  wygasaniem zjawiska 'friendletters' i dewaluacji zwrotu,
   nagminnie  uywanego  w  adverkach,  tzn.  'friendship rulez' proponuj
   wprowadzi nowy zwrot, wspominany ju w tym arcie. Chodzi mi oczywicie
   o  'full  friendswapp'.  Ale  eby  i  on nie straci na swej wartoci.
   postuluj  by uywali go tylko Ci, ktrzy maj duo czasu i wielk ch
   na  pisanie  long  letters.  Ludzie  tacy musz zdawa sobie spraw, e
   friendswapp  zajmuje  rwnie  duo  czasu,  co  megaswapp, jednoczenie
   oferujc  znacznie  mniej  kontaktw (bo w kocu kiedy trzeba pisa te
   listy,  a jak masz 50 ctx, to raczej nie bdzie Ci starcza czasu....).
   Ale  za  to  moecie zdoby nie mniejsz saw ! I zawsze moecie zaj
   si  innymi  rzeczami (np. pisaniem artw - przy friendswappie wychodzi
   wiele  tematw,  ktre mona pniej omwi globalnie wanie w arcie),
   czego z caego serca yczy Wam

   DarkMan

   Kady,  kto chciaby nawiza ze mn taki wanie friendswapp albo chce
   podyskutowa na omawiany temat, niech szuka mojego adverka....

   [Garfield:  ezka  si  w  oku  krci gdy przypomn sobie listy do i od
   DarkMana,  ktrego  niestety  ju  wrd nas nie ma (wic nie szukajcie
   jego  adverta  ;)  )  -  ot  znalaz  sobie  kobiet, studiuje i pewnie
   wietnie si bawi...BTW - wszyscy czekamy na jego naladowcw!]

 
  Lightflow CD                                      3case^fuse^revelation

   Trzymam   wlasnie   w   reku   krazek   w   raczej   sredniej   jakosci
   bladoniebieskiej  okladce,  upstrzonej  nieco  ciemniejszymi zaciekami,
   ktore przy blizszych ogledzinach zdaja sie miec cos wspolnego z modnymi
   ostatnio i pojawiajacymi sie coraz czesciej w demach blobami. Chodzi tu
   oczywiscie  o  pierwsza  profesjonalna  produkcje nowej grupy muzycznej
   Aural  Planet  w  sklad  ktorej wchodzi scisla czolowka naszej rodzimej
   sceny  muzycznej  czyli Scorpik, Falcon oraz KeyG. Na calosc kompozycji
   sklada  sie  dziesiec  utworow  (  trwajacych w sumie okolo 70 minut ).
   Lightflow,   jak   twierdza   sami  tworcy  to  pewna  logiczna  calosc
   powiazanych  ze  soba  kolejnych  kawalkow ambientowych. Wrazenia jakie
   beda  nam towarzyszyc podczas przesluchiwania CD najlepiej chyba oddaje
   krotki opis znajdujacy sie na tylnej okladce plyty.

   "Nasz  material  powstawal  ponad szesc miesiecy. Zanim udalismy sie do
   studia  nagran by przemiksowac calosc, dlugo zastanawialismy sie, ktore
   z  kompozycji  powinny  znalezc sie na krazku. Oprocz dobrego brzmienia
   zalezalo  nam  przede  wszystkim na przemyceniu pewnej fabuly, nagraniu
   utworow  w takiej kolejnosci, by sprawialy wrazenie opowiadania. Chcemy
   zabrac   sluchacza  w  podroz  w  glab  oceanu.  Pierwsza  czesc  plyty
   przygotowalismy  w  taki  sposob,  by  odbiorca  mial  wrazenie  bardzo
   powolnego  opadania w morskie glebiny, natomiast druga czesc to szybkie
   wynurzenie.  Proponujemy,  aby  przed  wysluchaniem Lightflow przygasic
   swiatlo w pokoju i usadowic sie w wygodnym fotelu..."

   Moja  osobista  ocena po pierwszym przesluchaniu, a takze zdanie ludzi,
   ktorym  puszczalem  niektore  z  zawartych  na  Lightflow  utworow  nie
   odbiegaja  znaczaco  od tego co twierdza sami kompozytorzy. Jest to bez
   dwoch  zdan  kawalek  solidnie  wykonanej  roboty. Z pewnoscia mozna go
   polecic kazdemu fanowi ambientu, a na pewno juz obowiazkowo powinni sie
   za  nia  rozejrzec  ludzie, ktorzy na kazdym party glosuja na produkcje
   muzykow  Pulse.  Jezeli  co do jakosci Lightflow nie mozna miec zadnych
   zastrzezen  to jej dystrybucja jest niestety fatalna. Plyte swego czasu
   reklamowalo  CD-Action  i  od  tego czasu jest oficjalnie rozprowadzana
   przez  wydawnictwo  Silver Shark, ktore niestety robi to w spodob tylez
   nieumiejetny  co niedbaly. Pierwsza plyte Aural Planet mozna oczywiscie
   zamowic  za  zaliczeniem pocztowym bezposrednio u wydawcy lub sprobowac
   wyslac  email w tej sprawie do jednego z muzykow np. Scorpika. Niestety
   nalezy  sie  przygotowac na miesiac lub dwa opoznienia (nie tydzien lub
   dwa  jak  zapewniano),  a  w  niektorych  przypadkach  czasami wypadnie
   ponowic zamowienie bo Silver Shark ma tendencje do zapominania o swoich
   klientach ( biedny Garfield ;) ). Byc moze wlasnie dosyc niefrasobliwie
   poczynajacy  sobie  dystrybutor spowodowal, ze skadinad doskonala plyta
   sprzedaje sie raczej srednio. Dziwi mnie tez brak jakiejkolwiek reklamy
   przeznaczonej  dla zagranicznej czesci sceny. Scorpik, czy Falcon sa to
   persony  bardzo  doceniane  za  swoja  tworczosc  w  Europie i na pewno
   niejeden  Belg,  Francuz,  czy  Niemiec  chetnie  nabylby Lightflow tym
   bardziej,  ze  jego cena jest umiarkowana nawet jak na nasze kieszenie.
   Dlatego  moze  warto byloby wyciagnac te paczki zalegajace w magazynach
   Silver  Shark'a  i  zorganizowac bardziej aktywnego dystrybutora i moze
   sprzedaz  na  odbywajacych  sie  w  dosyc  regularnych  odstepach czasu
   scenowych  party. Konczac te recenzje przesylam wyrazy pozdrowienia dla
   calej  trojki muzykow i zycze im nieco wiekszego 'komercyjnego' sukcesu
   po skomponowaniu drugiej plyty.

   3case^fuse^revelation

   Dla  zainteresowanych  podaje  namiary  wydawnictwa  Silver Shark :
   ul. Teczowa  25
   53-602 Wroclaw
   tel.(071) 3412082
   email: silver@mikrozet.wroc.pl

 
  Przeglad Music Dyskow                             3case^fuse^revelation

   W  pierwszym lub drugim numerze Measure ( uz nie pamietam mam nadzieje,
   ze   edytor   nie   omieszka  mnie  sprostowac)  pojawila  sie  rubryka
   'recenzje' w ktorej Garfield powazyl sie ocenic za pomoca mniejszej lub
   wiekszej  ilosci  gwiazdek uwczesne najnowsze dokonania polskiej sceny.
   Niewatpliwie  byla  to  fajna  inicjatywa  osadzenia  jakosci rodzimych
   wytworow niezaleznie od szanownych administratorow Horneta. Z numeru na
   numer  ta  rubryka  jakos  zniknela.  Byc moze Garfield nie mial ochoty
   narazac  sie  znajomym  i elicie rostawiajac ich po kontach i stawiajac
   paly  i  troje na lewo i prawo, a moze po prostu nie starczylo mu czasu
   na  kontynuowanie  tego  zboznego  dziela.  Nie  wnikajac  w  przyczyny
   znikniecia  dzialu  recenzji  z  Measure  chcialbym tym artykulem nieco
   nawiazac  do  tego  pomyslu.  Oczywiscie  ani  mi w glowie rozdzielanie
   gwiazdek  miedzy  znajomych...co  to to nie. Omijajac z daleka watpliwa
   posade  pierwszego  recenzenta sceny rzeczpospolitej polskiej chcialbym
   pokrotce  zrecenzowac  kilka ostatnio wydanych musicdisk'ow. Obecnie co
   tydzien  wychodzi  ich  kilka, zeby zorientowac sie co warty dany muzyk
   nalezy wpierw sciagnac jakies jego moduly. Niestety zazwyczaj bywa tak,
   ze  znajduja  sie  one  na  serwerze  www.czekaj_tatka_latka.com a wiec
   szaremu  posiadaczowi  modemu  placacemu  za  kazda  minute  polaczenia
   zwyczajnie  nie  oplaca  sie  sciagac  czegokolwiek w ciemno. Z mysla o
   takich  kolegach postanowilem zasugerowac kilka pozycji, ktore z mojego
   punktu  widzenia naprawde warto przesluchac. Pierwsza z nich to msxdisk
   'System'  skladajacy  sie  w  calosci  z  kawalkow skomponowanych przez
   Necrosa^Five  Musicians.  System  ukazal sie pod koniec pazdziernika'97
   wiec  wciaz  jest  pozycja  relatywnie  nowa.  Calosc  sklada sie szesc
   modulow w formacie .IT. Fani stylu prezentowanego przez grupy takie jak
   Orbital, czy Photek na pewno polubia wszystkie szesc kawalkow. Do moich
   osobistych  faworytow zalicze na pewno 'Mindspring' i chyba najlepszy z
   nich  wszystkich  'Dreaming  in  Green'. Kolejna propozycja to Stage 9,
   ktory  jest  skladanka  modulow  pochodzacych  od  wielu  muzykow. Cale
   archiwum  zajmuje  spakowane  7MB!. Jednakze skladaja sie na nie utwory
   skomponowane  przez  tak  uznanych  muzykow  jak  : Radix, Tito, Purple
   Motion  ( ten sam ;) ), Basehead, Keith303, Mick Rippon, Hunz, Nemesis,
   Scirocco  i  kilku  innych.  Styl  Stage  9 jest bardzo zroznicowany od
   funkowych   kawalkow   Radixa  i  Mysticala,  poprzez  bardziej  popowe
   produkcje  Baseheada,  Hunza  i  Tito,  az  do przykladow muzyki techno
   prezentowanej  przez  Scirocco  i Keitha303. Kompilacja to dosyc dobrze
   wypelnia  luke  powstala  po  zniknieciu dyskow z serii Epidemic. Stein
   (organizator  calego  przedsiewziecia)  zapowiada  w najblizszym czasie
   sequel  do  ktorego  chetni  moga  nadsylac  swoje moduly. Niewatpliwie
   byloby  milo  gdyby,  ktoremus  z  polskich muzykow udalo/zechcialo sie
   wyslac, ktorys ze swoich najnowszych kawalkow. Zdolnych i ambitnych nam
   nie   brakuje.   Niestety   dziwnym  trafem  jakos  zaden  z  nich  nie
   zaprezentowal polski na tej kompilacji.
   Dee Pii to juz chronologicznie piaty z dyskow wypuszczonych przez grupe
   Dee na, ktora skladaja sie glownie muzycy z grupy Trauma ( Nitro, Cube,
   Teque ). Standartowo do modulow dolaczona jest najnowsza wersja playera
   Hors  jednakze  nie  przeszkadza  to  wcale  w przesluchaniu wszystkich
   modulow  na  wybranym  przez siebie playerze, czy bezposrednio pod Fast
   Trackerem. Prezentowane moduly sa dosyc zroznicowane pod wzgledem stylu
   jak  i  jakosci,  przewazaja  kawalki  bardzo dobre ale w zaleznosci od
   gustu niektore z pozostalych moga zostac uznane za co najwyzej sredniej
   jakosci.   Dysk   ten  jak  i  wszystkie  poprzednie  dyski  Dee  warto
   przesluchac  szczegolnie  ze  wzgledu na skomponowane z duzym rozmachem
   orkiestrowe utwory Cube'a jak i industralne moduly Nitro.
   Blur  Green to czwarty i ostatni z serii dyskow Blur jednego ze stalych
   czlonkow  grupy  Five  Musicians czyli Mellowd. Podobnie jak Basehead i
   Necros  on  takze  przezywa ostatnio fascynacje muzyka elektroniczna co
   wyraznie  slychac  we  wszystkich  modulach  zawartych  na  Blur Green.
   Najbardziej  wartymi  przesluchania  na  tej  kompilacji sa wedlug mnie
   Cloudcomplex,  Crash  and Burn i Opera. Ciekawostka jest, ze dysk mozna
   sciagnac  w  jednej  z  trzech  wersji.  Piersza to 'light' zawierajaca
   moduly,  ktore  zostaly  przesamplowane  do  objetosci  1MB  (  uklon w
   kierunku  posiadaczy  Gravisa),  druga to wersja 'normal' z tymi samymi
   modulami  w  ich  pierwotnej objetosci, a trzecia wersja 'full' zawiera
   wersje  mp3 tychze modulow. Do przesluchania doskonale nadaje sie nawet
   wersja  'light'  jednakze  jezeli  ktos  zechce  powalczyc  ze serverem
   ftp.scene.org to do sciagniecia czeka na niego ponad 20MB wersja 'full'
   lub nieco mniejsza 'normal'.
   Ostatnim  z  dyskow na ktory chcialem zwrocic uwage jest 'But she loves
   me'  Micka  Rippona.  Nie  jest  to  zbytnio znany u nas muzyk ale jego
   ostatnie moduly jak np. ten z dywizji weteranow MC5, czy modul ze Stage
   9  pokazuja,  ze  MR ma naprawde wielki talent. But she loves me sklada
   sie  tylko  z  trzech  kawalkow  o  spokojnych  nieco eksperymentalnych
   brzmieniach.  Stanowia  one  pewna logiczna calosc. Duzo zyskuje sie na
   przesluchaniu ich wszystkich po kolei, jednego po drugim.
   Konczac   musze   sie   usprawiedliwic   za  wyraznie  zauwazalny  brak
   jakichkolwiek   recenzji   polskich  msxdiskow  czy  chociazby  packow.
   Niestety od czasu bardzo dobrej Ambrozji Scorpika i Jogeira, a w chwile
   potem  Gartera  z modulami Barteska nie pokazal sie zadna w miare dobra
   kompilacja   polskiego   muzyka   czy  tez  muzykow.  Najlepsi  z  nich
   ograniczaja   sie   jedynie   do   udzialu  w  bardzo  rzadko  ostatnio
   organizowanych   parties,  a  pomiedzy  tymi  imprezami  trwa  wyraznie
   zauwazalny  zastoj.  Byc  moze  jest  to  tylko moje mylne wyobrazenie.
   Jezeli ktos zna jakikolwiek w miare nowy dobry polski msxdisk to moglby
   napisac  jakas  krotka  recenzje i poinformowac o jego istnieniu gorzej
   zorientowane  persony  jak przykladowo ja. Jezeli komukolwiek spodobala
   sie ta forma prezentacji dokonan swiatowej sceny i Garfield poinformuje
   mnie,  ze  jest  zapotrzebowanie  na tego typu fillery =) do Measure to
   postaram  sie zajac rubryka recenzji dla kazdego kolejnego numeru maga.
   Czekam  na  ewentualne  glosy  zachety  lub  jakakolwiek  konstruktywna
   krytyke.

   3case^fuse^revelation

 
  I'm out of swapp                               rem/exmortis^procreation

   Witam wszystkich!!

   W artykule tym chcialbym napisac troche o sobie, a dokladniej o tym, ze
   jestem  zmuszony  do  ograniczenia  liczby  moich  kontaktow. Tak..tak,
   niestety,  wszystkich to czeka predzej czy pozniej, a ja jestem do tego
   zmuszony wlasnie teraz, a dlaczego? O tym za chwile.

   Jeszcze  nie dawno pisalem, ze email to juz nie to samo i w ogole suxx,
   ale  pisalem  o  tym,  ze  nie mozna naprawde swappowac przez internet.
   Zawsze  wiedzialem, ze taka chwila nadejdzie, ze trzeba bedzie z czegos
   zrezygnowac..

   W   przyszlym  roku  matura,  ale  najpierw  praca  dyplomowa,  egzamin
   zawodowy...  eh,  szkola  suxx,  co  tu duzo mowic. Ale szkola to tylko
   jeden  z  powodow.  Juz  jakis czas temu, zdecydowalem, ze bede sie juz
   zajmowal  tylko  grafika 3d. Bo jezeli mam wybierac pomiedzy swappem, a
   grafika  3d,  to  chyba wybor jest oczywisty, bo przeciez w przyszlosci
   pisanie  listow  pieniedzy mi nie da, a grafika wrecz przeciwnie. Tutaj
   schodze  troche  na  temat komercji, niektorzy na nia fakaja, ale i tak
   sie  kiedys  do  niej przekonaja. Bo na razie wszystko jest ok, rodzice
   pieniadze  daja,  dach  nad  glowa  jest, wiec czego wiecej chciec, ale
   kiedys to sie skonczy i trzeba bedzie stanac samodzielnie na nogi, a co
   wtedy?

   Oczywiscie nie zrezygnuje w ogole ze swappu, zostawiam sobie kontakty z
   tymi  ludzmi  z  ktorymi znam sie od dawna :> Oni wiedza o kogo chodzi.
   Napewno  nie  bede  nawiazywal  juz swappu z nikim nowym, obetne tez te
   kontakty, z ktorych praktycznie nic nie wynosze.

   Nie  powiem, przez te prawie trzy lata, jak jestem na scenie, prawie od
   samego  poczatku  zajelem  sie swappem, dopiero pozniej grafika 3d, ale
   musze  przyznac,  ze  bylo  zajebiscie swappic, na samym poczatku nawet
   lepiej  niz  teraz, poniewaz wiekszsc 'starych' kumpli juz od dawna nie
   swappi.

   Zdecydowalem, ze czesc moich kontaktow przejmie JABBAR ktory jest teraz
   w  Procreation,  nie  moge w tej chwili dokladnie napisac ktore, bo nie
   mam  na razie czasu zeby zrobic z tym wszystkim porzadek, ale obiecuje,
   ze   po   15   maja,  jak  skonczy  sie  dla  mnie  IV-klasa,  wszystko
   uporzadkuje:>

   Tak  wiec,  jezeli  ktos  bedzie  mial  do  mnie  jakas wazna sprawe to
   najlepiej przez email: kloon@logonet.com.pl
                          rempcn@polbox.com
                          _rem@geocities.com

   To by bylo na tyle

   bye
   rem/exmortis^procreation

 
  W sprawie Skywalkera.                          rem/exmortis^procreation


   Chciabym  wanie  w  tej  sprawie  zabra gos. A dokadnie w sprawie
   artykuu  podpisanego  moj ksyw. Nie pisabym tego arta gdyby nie to,
   e niektrzy potraktowali ten artyku i w ogle caego "maga" powanie.
   Oczywicie Ci co mnie chocia troch znaj, wiedz, e nie mam 14 lat i
   nie  uwaam  si za eliciarza - bo to wynika z treci tamtego artyku'u.
   Ot  chciabym  powiedzie  i  to  gono,  e : TO NIE JA PISAEM TEN
   ARTYKU.
   Swoj  drog  chtnie  bym  si dowiedzia kto go napisa i kto w ogle
   napisa  inne  arty  i  poskada  Skywalkera,  zajeba modulesy (jeden
   Extendowi, a reszt to ju nie pamitam). Fajnie jest robi sobie jaja,
   no  ale  chyba  bez przesady, nie przez pisanie takich artw. Skywalker
   zosta  umieszczony  na  CDku CD-Action, a jak wiadomo, CD-Action czyta
   do   duo,   okrel   to  modych  scenowcw,  ktrzy  by  moe  po
   przeczytaniu  takich pierd zaczn si co nie ktrzy do nich stosowa,
   powiedzmy  wprost  -  zostan lamerami. I po co nam to? To tylko dziaa
   wyniszczajco  na  scen.  Zreszt  nie o tym chciaem pisa. Teraz mam
   nadziej,  e  ju nikt nie zapyta mnie, czy to jest naprawd mj art w
   Skylwalkerze, bo ja bym czego takiego nigdy nie napisa.

   rem.exmortis.procreation

 
  Code talks?...                                               Yarpen/STC

   yo...  witajcie  w  kolejnym malym arcie koderskim. dzisiaj (jak zwykle
   zreszta)  postaram  sie podzielic z wami kilkoma moimi spostrzezeniami.
   niniejszy  artykul  nie  ma  jakiegos  tematu  wiodacego, ot, takie tam
   wynurzenia natury ogolno-koderskiej.


   1. Tablice przy alpha blendingu (crossfadingu?)
   -----------------------------------------------


   na  poczatek  moze napisze szybko co to alpha blending czy crossfading.
   otoz  jest  to  przenikanie  dwoch  bitmap, efekt dosyc czesto ostatnio
   spotykany   (tryby   true-colorowe  uczynily  go  duzo  latwiejszym  do
   skodowania  i efektowniejszym dla oka). startujemy od bitmapy numer 1 i
   stopniowo  "morfujemy" ja do bitmapy numer 2 (sam proces przenikania to
   crossfading).  Z  rozmow prowadzonych przez niektorych ludzi na #coders
   wywnioskowalem,  iz  wielu  koderow  korzysta przy alpha blendingu az z
   dwoch  tablic,  podczas  gdy  spokojnie  mozna  rzecz zalatwic jedna, a
   dobra.   podstawowy   wzorek  przydatny  przy  naszym  efekcie  wyglada
   nastepujaco:

        newX = dstX*step + srcX*(1.0 - step)            (1.0)

   w  miejsce  X podstawiamy kolejne skladowe koloru (R, G, B). oczywiscie
   wykonanie tego w realtimie mija sie z celem (dwa mnozenia na skladowa =
   6 mnozen na pixel = 6*640*480 mnozen dla wys. rozdzielczosci). z pomoca
   przychodza  nam  prekalkulacje.  popatrzmy  jak moze zmieniac sie nasza
   skladowa  koloru  -  moze  ona  przyjmowac  wartosc z przedzialu 0-255.
   wystarczy  wiec  prekalkulowac  sobie  odpowiednie  wartosci dla kazdej
   mozliwej  skladowej  i  juz.  wielkosc  naszej  tablicy  zalezy tylko i
   wylacznie  od ilosci krokow, w jakiej mamy zamiar dokonac morfingu. oto
   maly kawalek kodu sluzacy do prekalkulacji tablic:

float fStep = 0.0, fStepAdd = 1.0 / (float)stepCount;
for (int step = 0; step < stepCount; step++)
{
        for (int color = 0; color < 256; color++)
        {
                blendTable0[(step<<8)+color] = (char)((float)color*fStep);
                blendTable1[(step<<8)+color] = (char)((float)color*(1.0-fStep));
        }
        fStep += fStepAdd;

}

Nasz wzor (1) zmienia sie teraz w:

        newX = blendTable0[(step<<8)+dstX] + blendTable1[(step<<8)+srcX]

   Mamy  wiec  dwie  tablice... Calkiem niepotrzebnie! Przeciez, logicznie
   myslac,  dane  w  blendTable0  i  blendTable1 pokrywaja sie, sa jedynie
   zapisane w odwrotnej kolejnosci! Sprobujmy wiec czegos w stylu:

        // Prekalkulowana jest tylko jedna tablica: blendTable
        // Zawiera ona wartosci color*step dla kazdej mozliwej skladowej
        // i kazdego mozliwego kroku

        int idx1 = step << 8;
        int idx2 = (stepCount - step) << 8;
        char *bt1 = &blendTable[idx1];
        char *bt2 = &blendTable[idx2];

   To  byla  inicjalizacja,  teraz  w  naszej  glownej petli wystarczy cos
   takiego:

        newX = (char)(bt1[dstX] + bt2[srcX]);

   i juz. Prawda, ze proste?




   2. Uniwersalna konwersja
   ------------------------

   Kodowanie  z  wykorzystaniem  wielokolorowych  trybow svga to wlasciwie
   codziennosc. dosyc czesto mozna jednak spotkac sie z sytuacja, w ktorej
   idziemy  na  latwizne.  zakladamy  po  prostu,  ze  uzytkownik na pewno
   zaladowal  uniVBE  i  uzywamy  standardowych  ustawien  tego programiku
   (chodzi  mi  tutaj  glownie o wielkosci masek i wartosci przesuniec dla
   kolorow).  a przeciez sa karty, ktore oferuja standard vbe2.0 i liniowy
   bufor *bez* uniVBE. coz sie wtedy stanie? nasz programik wykryje vesa'e
   2.0  i lfb, wszystko bedzie ok. az do momentu, w ktorym wyswietlimy cos
   na ekranie np. w trybie 16bpp. moze sie zdarzyc, ze karta ma zamienione
   skladowe  albo co gorsza jakies dziwne wielkosci tych skladowych. mozna
   temu  zaradzic odczytujac odpowiednie wielkosci z bufora zwracanego nam
   przez funkcje 4f01h vesy. mamy tam bowiem m.in. nastepujace pola:

   RedMaskSize        db ?
   RedFieldPosition   db ?
   GreenMaskSize      db ?
   GreenFieldPosition db ?
   BlueMaskSize       db ?
   BlueFieldPosition  db ?

   Zalozmy, ze mamy 24-bitowy kolor zawarty w trzech 8-bitowych skladowych
   r, g, b. Jak to skonwertowac do naszego formatu? Nic prostszego:

   newR = (r>>(8-RedMaskSize))<<RedFieldPosition;
   newG = (g>>(8-GreenMaskSize))<<GreenFieldPosition;
   newB = (b>>(8-BlueMaskSize))<<BlueMaskPosition;

   Taka  procedurka  jest uniwersalna i zapewnia odpowiednia konwersje. ma
   jednak  jedna,  duza wade - jest wolna. na szczescie mamy nasze kochane
   prekalkulacje.  przeciez  mozemy  sobie  wyliczac  gotowa  skladowa dla
   kazdej jej mozliwej wartosci! bedziemy potrzebowali tablicy:

        convTab = new UDWORD[768];

// UDWORD to typ zdefiniowany przeze mnie, dla WATCOMA moze byc to
// np unsigned int

Teraz czas na prekalkulacje:

        char r = 0;
        for (int i = 0; i < 768; i += 3)
        {
                convTab[i+0] = (r>>(8-RedMaskSize))<<RedFieldPosition;
                // w podobny sposob obliczamy G i B do [i+1] i [i+2]
        }

   Gotowe!  teraz  nasz  wewnetrzny rendering moze dzialac w 24/32-bitowym
   kolorze,  a  tablica  jest  wykorzystywana  jedynie  podczas  konwersji
   (wyrzucanie na ekran). dla danej 8-bitowej skladowej sciagamy sobie jej
   przekonwertowana   wartosc   i  juz.  procedurke  najlepiej  skodowac w
   assemblerze,  przy odpowiednim rozpisaniu potokow mozna uzyskac calkiem
   szybki  kawalek  kodu  (choc  nieco  wolniejszy niz przy korzystaniu ze
   standardowych   ustawien   uniVBE   -   ale  oczywiscie  duzo  bardziej
   uniwersalny).      mozna      rowniez     probowac     uzywac     kodow
   samomodyfikowalnych. przykladowa procka do konwersji 24bit->xxbit:

        ; w AL -> skladowa R (8bitow)
@@sh1:  shr    eax, 00h
@@sh2:  shl    eax, 00h

   oczywiscie   wczesniej   musimy   pod   odpowiednie   adresy   przeslac
   (8-RedMaskSize)  i  RedFieldPosition.  metoda ta jest nieco szybsza niz
   sposob  uzywajacy  prekalkulowanej tablicy, ale rowniez mniej wygodna -
   po  prostu  trzeba  w  kazdym  miejscu  zwiazanym  z konwersja umiescic
   odpowiednie wartosci.


   3. Przeksztalcenia 3D
   ---------------------

   Jak wiadomo, do kompletnych przeksztalcen 3D potrzebujemy macierzy 4x4.
   Oczywiscie  mozna  sobie radzic stosujac macierz okreslajaca orientacje
   obiektu  (3x3)  oraz wektor jego pozycji (3D). Wg mnie najlepsza jednak
   technika jest stosowanie macierzy 3x4 (3 rzedy, 4 kolumny). Przyklad:

        1       0       0       tx
        0       1       0       ty
        0       0       1       tz

   Mamy wiec podmacierz 3x3 zawierajaca orientacje oraz wektor kolumnowy z
   pozycja.  Co  nam  wlasciwie  daje  takie  rozwiazanie?  Otoz  w  takim
   wlasnie    przypadku    najistotniejsza   chyba   czesc   przeksztalcen
   algebraicznych   czyli   mnozenie   wektora   przez  macierz  moze  byc
   najefektywniej   zakodowana.   Moja   implementacja   zabiera   ok.  39
   cykli/wektor  (lacznie z translacja). Co prawda wersja dla macierzy 3x3
   moze  byc  nieznacznie szybsza (kilka cykli), ale przeciez potem musimy
   dodac pozycje. Na co nalezy uwazac? Musimy pamietac, ze nasze osie ukl.
   wspolrzednych  sa  okreslane przez wektory KOLUMNOWE! tak wiec mnozenie
   wektora przez macierz =

 newV.x = oldV.x * m[0][0] + oldV.y * m[0][1] + oldV.z * m[0][2] + m[0][3];
 newV.y = oldV.y * m[1][0] + oldV.y * m[1][1] + oldV.z * m[1][2] + m[1][3];
 newV.z = oldV.z * m[2][0] + oldV.y * m[2][1] + oldV.z * m[2][2] + m[2][3];

   Nieco komplikuje sie sprawa odwracania macierzy. jak wiadomo - macierze
   obrotu  i  skalowania  (3x3) moga byc odwrocone przez transpozycje. tak
   wiec  transponujemy  nasza  podmacierz  3x3  a  dla  odwrocenia wektora
   korzystamy ze wzoru:


 n[0][3] = -(m[0][3]*n[0][0] + m[1][3]*n[0][1] + m[2][3]*n[0][2]);
 n[1][3] = -(m[0][3]*n[1][0] + m[1][3]*n[1][1] + m[2][3]*n[1][2]);
 n[2][3] = -(m[0][3]*n[2][0] + m[1][3]*n[2][1] + m[2][3]*n[2][2]);

gdzie: m = stara macierz (ta, ktora odwracamy)
       n = nowa macierz (odwrocona - tak wiec w tym wzorze np.
                         n[1][0] = m[0][1])


   dzieki  takiemu  potraktowaniu  sprawy  nie  bedziemy musieli wykonywac
   zadnych dziwnych negacji wektora pozycji itp. trickow.

   jezeli  myslicie, ze to koniec, to grubo sie mylicie, wlasnie zaczynaja
   sie  schody.  otoz  zaimplementowalem to wszystko i zadowolony z siebie
   odpalilem  programik.  od  razu  cos  mi  sie  wydalo nie tak -- obiekt
   wygladal  jakby obracal sie wokol kamery, nie zas wokol swego lokalnego
   srodka. moje wzorki wygladaly mniej wiecej tak:

        local2world = lOrient * parentMatrix;
        world2local = -local2world;
        ...
        local2cam = local2world * cam.world2local;

   kiedy  teraz  o  tym mysle - to byl dobry moment zeby dac sobie siana i
   uzyc  macierzy  3x3. z ciekawosci jednak zaczalem drazyc cala sprawe...
   (hehe,  poza  tym  chcialem miec to wszystko tak jak w Foley/van Dam) w
   koncu znalazlem blad. otoz np. taki niewinny wzorek jak:

        local2cam = local2world * cam.world2local;

[mnozenie dwoch macierzy - oto maly kawalek kodu z mojego operatora '*']

        ...
        r[0][3] = a[0][0]*b[0][3]+a[0][1]*b[1][3]+a[0][2]*b[2][3]+a[0][3];
        ...

   r[0][3]  zawiera 'x'owa wspolrzedna naszego wektora pozycji. gdzie lezy
   blad?  otoz wektor pozycji kamery (macierz b) jest transformowany przez
   macierz  local2world  (macierz  a)!  jest to oczywiscie bledne, gdyz to
   wektor  polozenia  obiektu  powinien  byc  przeksztalcony przez macierz
   kamery (cam.world2local). tak wiec trzeba to zamienic na:

        local2cam = cam.world2local * local2world;

   teraz  wszystko  mniej wiecej gra... trzeba to oczywiscie zastosowac do
   wszystkich transformacji. po prostu zamiast:

        NEWMATRIX = OLDMATRIX * TRANSFORM_MATRIX

stosujemy:

        NEWMATRIX = TRANSFORM_MATRIX * OLDMATRIX

TRANSFORM_MATRIX to np. macierz obrotu, translacji, skalowania, rodzica...

Bazowo translacja powinna wiec wygladac tak (3.0):

        cMatrix tmp;
        tmp.translate(x, y, z);
        mymatrix = tmp * mymatrix;

   Mozna  to sobie jednak nieco zoptymalizowac. Jak bedzie wygladalo nasze
   mnozenie macierzy translacji przez mymatrix?

                                 /       \
                                |1 0 0 tx|
                                |0 1 0 ty|
         macierz translacji =   |0 0 1 tz|
                                |0 0 0  1|
                                 \       /

                                 /      \
                                 |a b c d|
                                 |e f g h|
          mymatrix =             |i j k l|
                                 |0 0 0 1|
                                  \     /


                                 /         \
                                 |a b c d+tx|
                                 |e f g h+ty|
          mt * mm =              |i j k l+tz|
                                 |0 0 0 1   |
                                 \          /

   Uff, wiec nasze przeksztalcenie (3.0) zmienia sie w

        mymatrix.preconcTranslate(x, y, z);
        ...
        gdzie funkcja preconcTranslate(float, float, float):
        m[0][3] += x;
        m[1][3] += y;
        m[2][3] += z;

   Podobnie mozna zrobic dla obrotow i skalowania... Najzabawniejsze w tym
   wszystkim  jest  to, ze na dobra sprawe caly czas wykonujemy nielegalne
   dzialania - nie mozna mnozyc macierzy 3x4 * 3x4 :-). Na szczescie nasza
   procedurka  mnozenia  rowniez  nie  pasuje  do  typowych, matematycznie
   poprawnych metod, wiec ogolnie -- wszystko gra.

   ps.  mozna rowniez uzywac macierzy 4x3 (osie zdefiniowane przez wektory
   wierszowe,  pozycja  w  ostatnim wierszu). dzialaja wowczas wzory np. z
   dokumentu  (calkiem niezlego, BTW) voltaire'a/otm (OTMMATX.DOC), trzeba
   jedynie zignorowac czwarta kolumne (zawsze 0 0 0 1).


   4. Klasy
   --------

   oczywista  niemozliwoscia  jest omowic w tak krotkim artykule wszystkie
   aspekty  programowania  obiektowego.  niemniej chcialbym przedyskutowac
   kilka  podstawowych  spraw.  zanim zaczne - nie jestem jakims zawodowym
   informatykiem  i  nie  posiadam praktycznie zadnych ksiazek o c++, wiec
   moje      slownictwo     najprawdopodobniej     dalekie     jest     od
   fachowego/powszechnie  uzywanego.  mam  jednak nadzieje, ze co bardziej
   bystre bestie pojma (przynajmniej w pewnym stopniu) o co mi chodzi.

   Metody statyczne

   czasem  zdarza sie, ze nie chcemy aby istnialo kilka obiektow tej samej
   klasy  (np.  klasa  cErrorHandler czy cMemoryManager - po co nam kilka,
   wystarczy  jedna.  ba,  w  przypadku  managera  pamieci istnienie kilku
   obiektow  moze  byc nawet niebezpieczne). mozemy oczywiscie zdefiniowac
   tylko  jeden obiekt i napisac w komentarzy, ze to wystarczy... nie jest
   to  jednak  przesadanie eleganckie i skuteczne rozwiazanie. wyjsciem sa
   metody  statyczne.  po  prostu  wszystko co znajduje sie w srodku klasy
   czynimy statycznym. przykladzik:

//-- plik zone.h
class cZoneManager
{
private:
        static void *pool;
        static int size;
public:
        cZoneManager();
        ~cZoneManager();

        static void *z_alloc(int size);
        // etc...
};

musimy osobno zadeklarowac statyczne zmienne:

//--- plik zone.cpp
void *cZoneManager::pool = NULL;
int cZoneManager::size = 0;

   i    juz...    do    pol    naszej    klasy    odwolujemy   sie   przez
   cZoneManager::z_alloc... mozemy sobie rowniez utworzyc obiekt np. mZM i
   odwolywac  sie  klasycznie  (mZM.z_alloc). to jeszcze nic! jezeli teraz
   utworzymy  np.  obiekt  mZM2  i  wywolamy  procke mZM2.z_alloc wszystko
   zadziala  OK (wywolana zostanie jedna, statyczna funkcja - ta sama co w
   przypadku   mZM   czy   cZoneManager).   na  co  trzeba  uwazac?  nasze
   zmienne/metody  sa statyczne, a wiec istnieja przez caly czas dzialania
   programu.  tak  wiec  mozemy  odwolywac  sie  do pol danej klasy, nawet
   jezeli nie zadeklarujemy zadnego obiektu tej klasy. czyli -- nie wywola
   sie  konstruktor  ani destruktor. jak temu zaradzic? wystarczy utworzyc
   sobie obiekt - gdziekolwiek - kompilator zostanie zmuszony do wywolania
   konstruktora.  trzymajac  sie  naszego  przykladu  (klasa cZoneManager)
   konstruktor   moze  np.  przydzielic  pamiec  dla  zmiennej  pool.  bez
   zadeklarowanego       obiektu      wywolanie      cZoneManager::z_alloc
   najprawdopodobniej  doprowadzi  do  zawieszania kompa, poniewaz funkcja
   zwroci nie zaalokowany obszar pamieci. uff...

   Funkcje inline

   wiadomo,  ze  takie klasy jak cVect (wektor), cMatrix (macierz) czy tez
   cFix16  (fixed-point  16:16)  powinny dzialac jak najszybciej. zal jest
   tracic   czas   na   wywolywanie  procedurek...  mozemy  wiec  "zmusic"
   kompilator  aby  po  prostu  wstawial kod funkcji w odpowiednie miejsce
   (bez wywolywania jej). zmuszaniem tym zajmuje sie dyrektywa (tak to sie
   nazywa??) "inline". ale, jak przypuszczam, o tym wszyscy wiedza. chodzi
   mi  o  to,  zeby  nie  przeladowywac  bezpotrzebnie (copyright (c) 19??
   alternatywy  4) klas takimi funkcjami. do klasy wrzucamy tylko naprawde
   niezbedne metody, reszte lepiej jest zdefiniowac poza nia. jak zwykle -
   przykladzik:

class cVect
{
public:
        float   x, y, z;

        cVect();
        cVect(float, float, float);

        cVect &operator = (cVect const &);
        cVect &operator += (cVect const &);
        cVect &operator -= (cVect const &);
        cVect &operator *= (float);
        // etc...
};


   zauwazmy,  ze  NIE zdefiniowalismy wewnatrz klasy takich operatorow jak
   np. '+', '-', '*'. definiujemy je wiec poza klasa:

inline cVect operator * (cVect const &a, float b)
{
        return cVect(a.x * b, a.y * b, a.z * b);
}

   itd.  na  podobnej zasadzie tworzy swoje klasy firma WATCOM, wiec chyba
   jest  to  dobra metoda (patrz np. "complex.h"). aha, jeszcze jedno - po
   takiej definicji kompilator lyknie nam ponizsza linijke:

        cVect v2 = v1 * 3.0;

ale juz przy czyms takim:

        cVect v2 = 3.0 * v1;

   obrzuci  nas  stekiem  obelg...  po  prostu  trzeba rowniez zdefiniowac
   (jezu, znowu to slowo):

inline cVect operator * (float a, cVect const &b)
{
        return b * a;
}


   na  koniec  przypomne,  ze wszystkie funkcje inline musza znalezc sie w
   pliku *.h (nie w *.cpp!!).

   ps.  tak  w  zasadzie,  to  uzytkownik nie powinien miec bezposredniego
   dostepu  do zmiennych x,y,z (mozna umiescic je w czesci prywatnej), ale
   to tylko przyklad, nie?


   5. To by bylo na tyle
   ---------------------

   Uff,  to  wszystko w dzisiejszym wydaniu porad koderskich... trzymajcie
   sie i powodzenia w kodowanku!

   may  the  force  be  with  you and let darth vader kick skywalker's fat
   ass...

   maciej sinilo aka yarpen/substance, 30-04-98 00:57:23

   ps.  jak  zwykle - jezeli ktos uwaza, ze gdzies popelnilem blad - niech
   wysyla  sprostowanie.  jezeli  cos  jest  niejasne - piszcie do mnie...
   jezeli  cos  jest  nieoptymalne  -  podzielcie  sie  swoimi  uwagami ze
   wszystkimi.

 
  Sprostowanie                             bull/flu^tank^k!z^ald^jk18^abs

   hi,   bull   z  tej  strony.  chciabym  wyjani  pewn  spraw.  ot
   napisaem  arta  do  tankarda, co w rodzaju poradnika dla beginnerw i
   wanie  w  tym  arcie pisze, e jak kto chce wej na scene najlepiej
   niech  pisze  do  mnie.  kiedy  to  pisaem miaem z 1o-15 ctx (ju nie
   pamitam)  i  chciaem  apa nowe, ale nie mylaem, e ten art ukarze
   sie z takim dileyem (na pocztq miao to by umieszczone w klopie). jak
   to  teraz  przeczytaem,  to  sie  przeraziem, nie to, e nie chce ju
   wcale  nowych  ctx,  ale  taki  art  moe  sie  za mn wlec przez kilka
   miesicy.   take  teraz  publicznie  odwouje  to  co  napisaem.  nie
   piszczcie  do  mnie! zastanawiam sie nawet czy nie ograniczy ctx, pki
   co  jade z aktualn iloci, ale nie obiecuje, e bde przyjmowa kade
   propozycje. adverty w tanq te s przedawnione, take teraz to moe nie
   ju  1oo%  answer,  tylko  jakie  5o%  (dla koderw^grafikw 1oooo% :)
   sorki, e tak wyszo, ale wol to sprostowa, ni by pniej wyzywanym
   od lamerw. sorx. thx za zrozumienie. pa.

   bull/flu^tank^k!z^ald^jk18^abs

 
  Aktualne adverty?                                    Karatti/Melancholy

   Artek  bdzie  krtki,  ale  mam  nadzieje e konkretny :) Przegldaem
   przed  chwil  Wrotki#6  a  dokadniej  adverty  i  prawde mwic kiedy
   skoczyem   byem  niele  wkurwiony...  po  pierwsze  byy  tam  moje
   lamerskie  adverty  z przed roku! Po drugie, jak si okazao nie jestem
   jakim  wybracem  bo  ponad  poowa  z  nich jest przeterminowana i to
   cakiem  niele.  Widziaem  tam  adverty  Garfiego kiedy by jeszcze w
   Obfuscation,  Lexus'a,  ktry  jak wszyscy wiedz swappi teraz tylko na
   e-mailu,  Luk'a/Dark Legions, Shoguna ktry zszed ze sceny i z tego co
   wiem  zdy ju na ni wrci, nastpnie adverty Sepula - take zszed
   ze  sceny,  ponadto  Core/Fuse  (obecnie coz Orb), The Duke/Ind. (teraz
   Cash/Msc^Hc^NASA),   Bob/Amuse  (dzi  Cro/Grinders),  Kov/Ind.  (teraz
   Ethereal),  grupki  The King Stars, ktra ju dawno temu si rozpada i
   na  koniec  totalne przegicie - jak dla mnie - adverty .p. De Monusa,
   ktry  niestety  opuci  nas.  Rozumiem,  e  mag ma niezego dileja i
   powana  jego  cz jest przeterminowana, ale bez przesady! Przecie w
   Byteway  jest  Melkor,  on  wie dobrze czym krci si scena, a swapp to
   przecie jego podwrko ;) napewno wie kto odszed ze sceny, kto zmieni
   xywke,  ma peno aktualnych advertw od swoich kontaktw. Co za problem
   podesa  mu  adverty, eby sprawdzi ktre s aktualne, a ktre naley
   wyrzuci  z  maga  bo  s  przeterminowane. Pniej jaki newbie bierze
   adres  gocia,  ktry  ju albo zszedl ze sceny, albo nie swappi... coz
   nie dostaje odpowiedzi, wic rozpowiada tu i tam, e ten mu nie odpisa
   i  tym  samym  psuje  opinie  o  gociu. Na dodatek taki "poszkodowany"
   domaga  si  pniej utworzenia jakiej czarnej listy swapperw, ktrzy
   wszystkim  kroj dyski... i wogle paranoja. :7 Podsumowujc... uwaam,
   e  nieaktualne  adverty  powinny  by  wyrzucane  z maga, lepiej niech
   bdzie 100 ale aktualnych, ni jak we Wrotkach#6 400 nieaktualnych...

   Karatti/Melancholy

 
  Ciekawe tematy artykulow                              Yarpen.Substance

   nie  wiesz  o  czy napisac artykul? jestes wyjalowiony z pomyslow? masz
   szczescie...  oto  jedyna  w  swoim  rodzaju  kompletna  lista  nowych,
   swiezych, oryginalnych i bardzo ciekawych tematow.

   * jak wejsc na scene
   * problem beginners
   * jak zostac swapperem
   * jak wybrac xyve
   * jak fake'owac znaczki
   * raport z proby generalnej'95
   * jak postawic pixel
   * jak narysowac trojkat (ew. jak go pocieniowac)
   * jezus maria! da sie teksturowac bez dzielenia na linie!!!
   * jak obracac punkty
   * czemu xx of yy to glupi [dowolny inwektyw - zdaje sie na wasza inwencje]
   * czy chartsy sa miarodajne? [i czemu nie]
   * email vs snail-swapping
   * nowosc! niespotykany wczesniej tryb graficzny 320x200x256, 4 strony
   * cda sucks/rulez [niepotrzebne skreslic]
   * kilka slow o mnie, poznajmy sie [or personal script]
   * lista greetsow
   * zmieniam xyve [koniecznie inna xyva w kazdym issue!]
   * wycofuje sie ze swappu
   * ciekawe tematy artykulow
   * itd itp etc and so on

   blah... inspiration taken from dragon/msr/wrotki/whatever.

   _yarpen.substance_

 
  Chartsy w magach czyli `mamo kup mi gloka`                  ZeRO/ROS-JA

   Witam  ,  robaczki Wy moje. Pewnie ciekawi Was c to takiego napisz w
   tym  arcie?  Nie?  No  dobra,  to pewnie te macie co do powiedzenia w
   temacie  chartsw?  Te nie? To moe widzielicie kiedy graf Lazura z
   tak panienk ubran w strj batmana? [no co si czepiacie, jako musz
   przecie nawiza kontakt z czytelnikiem... ] Dobra.
   Sprawa  przedstawia  si  nastpujco  -  w  wikszoci,  a  raczej  we
   wszystkich,  votkach  napisane  jest by nie gosowa na wydawcw danego
   maga  i  takie  tam.  Wszyscy wiedz o co chodzi. I co? I to, e wedug
   mnie  jest  to cakowity bezsens i objaw jakiej zbiorowej hipnozy, czy
   co  takiego.  Dlaczego,  na  przykad, wysyajc votk do Measure, nie
   mog  zagosowa  na  Garfa?  Bo co? Jest edytorem? Paranoja. (Garf: od
   dzisiaj  bd  Ci  umieszcza  w  Chartsach, co z tym zrobisz to Twoja
   brocha)  Jakby Pulse czy Hypnotize zaczo wydawa maga, to nie mgbym
   na nich gosowa w kategorii grupa? Jedyne rozwizanie, dla tych ktrzy
   maj  szans  znale si w chartsach - nie robi magw :> Tak samo - w
   measurowych chartsach na najlepszy mag, nie mona gosowa na MSR, cho
   wiadomo,  e  na  pewno  zmieci  by si w pierwszej pitce. Jaka jest
   przyczyna tej, wg. mnie of koz, bzdury? Jest jedna: zawi i kretynizm.
   Oo... ale mocne stwierdzenie, teraz musz si z tego wytumaczy.
   Powiedzmy,  e swapper X zacznie wydawa maga Y. Po paru wydaniach w X
   znajdzie  si na pierwszym miejscu w kategorii `SWP`, a mag Y na drugim
   w wiadomej kategorii. Tak zagosowali ludzie, bo i tak w rzeczywistoci
   jest - X jest na prawd najlepszym swapperem w kraju, z `Y` podobnie. I
   od  razu  zaczni  si  sypa faki w stylu `jebany oszust` i `o, to ten
   chuj  co resultsy podrabia`. Kto bdzie sypa takie faki?? Of koz Ci co
   si  w  chartsach  nie  znaleli/spadli  ze swojego miejsca, albo jacy
   lamerzy  pokroju  pseudo-editorw  mmPC.  A  wiadomo  - etykiety lamera
   pozby  si  raczej nie mona (vide JTX), i nie wane czy w X naprawd
   fakeowa te chartsy czy nie. Wane jest to, e jeden z drugim rozpuci
   plot z zawici, i jak to ju zwyklen bywa, wszyscy uwierzyli.
   Z takich wanie powodw editorzy magw nie licz gosw na siebie - po
   prostu  chc  unikn  fakw.  Jak dla mnie nie powinni tak robi, lecz
   cakowicie  ich  (WAS!) rozumiem - lepiej nie robic sobie kopotw, ni
   kopoty  sobie  robi. Kto pewnie powie, e tak ju si utaro. Kiedy
   utaro  si,  e  kade  demo  musi  mie  skrolla,  i  co?  Czasy  si
   zmnieniaj,  ludzie  take  (Czy  tego  textu  nie byo czasem w jakie
   reklamie???).
   Kto  pewnie  powie,  e to tylko jedna osoba/grupa i zawsze mog sobie
   porwna  z  innymi  magami. Po pierwsze - czstotliwo ukazywania si
   magw  jest  taka, e czasami nie ma z czym porwnywa, po drugie - nie
   chce mi si porwnywa, po trzecie - jak w jednym magu, wydawanym przez
   `X`,  na pierwszym miejscu bdzie `B`, a w drugim magu, wydawanym przez
   `B`,  na  pierwszym miejscu bdzie `X` to co? Remis, czy mam porwnywa
   liczb gosw? Gupota.
   Inna  sprawa, e o ile kiedy tam fejkowanie chartsw mogo si uda, o
   tyle  dzi nie ma na to szans. Jeli chartsy s fejkowane, to zazwyczaj
   przez  jaki  lamerw  wydajcych 60 kilowego maga, i od razu wida, e
   rezultaty  s  z  deka  dziwne.  Dobry  editor  na  pewno nie zcheatuje
   chartsw, wic caa zabawa jest bezsensu, i mona by sobie da spokj z
   tym caym guanem.
   Drugim   tematem  jakim  si  zajm  w  tym  arcie  jest  liczba  ludzi
   wypeniajcych  votki.  Wystarczy  porwna  liczb votek jakiegolowiek
   maga  z  takim  na  przykad  Shinem  -  miech  na  sali. Nie bd si
   rozpisywa  ile  to  byo votek w Bad News a ile w Klopie, bo szkoda mi
   miejsca     (cho     mgbym    chyba....?),    zajm    si    raczej
   przyczynami/wynikami  tego  przedziwnego zjawiska. Pierwszy powd, cho
   mam  opory  z  uznaniem  go  za  sensowny,  to  rozmiar  polskiej sceny
   obejmujcy obecnie powiedzmy .... 50 aktywnych grup i drugie tyle jaki
   miesznych  projektw  autorskich  w  stylu  mojej grupy. rednio kada
   grupa  ma  piciu  czonkw,  do  tego trzeba doda mas ludzi bdcych
   `independent`. W sumie daje to... [w tym miejscu autor zapaka ewnymi
   zami nad stanem sceny polskiej, po czym wyskoczy przez okno] Kolejny,
   i  najwaniejszy,  powd  to  lenistwo naszych kochanych scenowiczy. No
   bo  przecie  do wypenienia votki trzeba mas czasu - trza pomyle co
   si  lubi,  trza  wzi  duopis/odpali  DN,  trzeba w kocu przeje
   chartsy  w  paru  magach  ;)))  To  oczywicie art, ale w sumie adnie
   okrelajcy  scenowcw  naszych  jedynych  -  wikszo widzc votk a/
   kasuje  plik  b/  nie  tyka  go  c/ daje do wypeniena komu z grupy d/
   `podaje  dalej`.  No  czasami  kto  wypeni,  ale  i tak 1/6 kategorii
   (grafika:  Lazur,  Muzyka:  Scorpik i ziuuuu.... votka gotowa). I potem
   dziwicie  si,  czytajc w kolejnym magu tekst `W tym wydaniu gosowao
   A 12 osb...`. Dooobra, Out.

   ZeRO/ROS-JA

 
  'Mamo nie chce gloka', czyli...                         Garfield/LO 2+7

   Mam  zamiar  poniej  odpowiedzie  na  propozycje  Zero/Ros-ja  co  do
   chartw,  czy  raczej wieeeelkich zmian w nich, oraz nieco pouzasadnia
   moje  takie,  a  nie  inne  zdania. Innymi sowy Garf tradycjonalista w
   akcji!

   Tak, tak, tradycjonalista! I to na dodatek kompletnie nie majcy ochoty
   na walk z dogmatami, takimi jak podstawowe zasady kadej votki:
   - nie gosowanie na swoja groopke i siebie
   - nie gosowanie na ludzi robicych danego zina
   Zero  przez  pic  kilobajtw  rozwodzi  si  nad  tym  dlaczego zasady
   gosowanie  wygldaj wanie tak a nie inaczej... zbiorowa hipnoza te
   jest  moliwa,  ja bybym jednak skonny stwierdzi, e chodzi raczej o
   zachowanie   odrobinki   przyzwoitoci   i  pozorw  obiektywizmu  tego
   gosowania.  Scena  z  zaoenia niezalena, a sama narzuca sobie pewne
   zasady  -  dziwne  to  i  niezrozumiae,  a  jednak wszyscy tym zasadom
   hoduj,   i  wszyscy  ich  przestrzegaj,  jako  wic  cakowicie  (no
   prawie...)  bezkonfliktowy  czowiek  postanowiem  i ja do tyche paru
   zasad  si  dostosowa  i  przy  projektowaniu votki i przy podlicznaiu
   Waszych gosw.

   Warto  byo by wspomnie, e w prace nad Measure zaangaowany jest tum
   ludzi,  no,  moe  troszk  przesadzam, jednak: Scream i paru znajomych
   zbiera  voty,  czterech muzykw robi (i ju pewnie zawsze bdzie) modki
   do  kadego  numeru,  paru  grafikw  zajmuje si opraw wizualn, no i
   kilkanacie/kilakdziesi  osb  pisze  texty. Jeli charty miay by by
   straszliwie   ryogrystyczne   to   naleao   pozbawi  Was  moliwoci
   gosowania take na muzykw i grafikw, ale ta ekipa dbajca o 'opraw'
   cigle  si  zmienia,  wiec bior ca spraw na siebie, a waciwie to
   BIERZEMY  z  Lexusem ca spraw na siebie.. cho i tak jak dla mnie to
   wyczony  powinien by tylko czowiek podliczajcy dane charty - czyli
   w  tym wypadku ja sam - Lexi przez to straci sw pozycj na Measurowych
   chartach  textwriterow.  No  ale  nie  zaczem  si  w  sumie  jeszcze
   tumaczy dlaczego jest wanie tak a nie inaczej.

   Rzeczywicie  -  Zero  -  zgade - chce siebie i wspeditora pozbawi
   problemw,  pomwie,  oszczerstw  itd.  itp.  W  tej sytuacji jestemy
   praktycznie  pozbawieni moliwoci sprawdzenia swojej aktualnej pozycji
   na jakich miarodajnych chartach, bo poza Measure nic takiego nie wida
   ostatnio,  ale  ja z przyjemnoci si tej moliwoci zrzekam (nie wiem
   jak  tam Lexus, ale specjalnie pewnie oponowa nie bdzie)... co wicej
   -  jako go podliczajcy charty (od przyszego numeru bdzie to pewnie
   robi  Atom  -  of coz pod moj scis kontrol ;) jestem gotowy podda
   si  Waszej kontroli, dysponuje votkami z ostatniego numeru i jak kogo
   one  interesuj  to  mog  podsa.  I  nie interesuje mnie czy pozycja
   Measure  jesy wysoka czy niska (we Fleuerze nie jest tak le ;) - BTW -
   nie  jestem  swapperem,  wiec  prosze  nie  gosujcie  na  mnie  w  tej
   kategorii),   wol   zamiast  tego  mie  pewno,  e  dostarczam  WAM
   miarodajne  charty  ktrym  ufacie,  bo  ilo  votek nie stanowi chyba
   obecnie  problemu  -  i stu gosujcych zapewnia chyba obiektywizm, co?
   Cena  za  m  satysfakcj  z  MSR  i brak pomwien z Waszej strony jest
   cakiem niska.

   Sprawa  kolejna: sam mylaem kiedy by wprowadzi moliwo gosowania
   na  mnie  w best ascii maker - jednak - i tu moge przecie oszukiwac, i
   tu  moge  (nie  musz,  i  nigdy  bym  tego  nie zrobi, ale jednak...)
   'wstawi  si'  na  pierwsze miejsce... Syszaem jaki czas temu wiele
   nieprzyjemnych  textw  na  temat  Zeniala i jego pozycji na chartach w
   Cool'u  -  wiele  osb  narzekao,  e co tu jest nie tak, i e Zenial
   zachowuje  si  niezgodnie  z  zasadami, i tego wanie chc unikn. A
   wracajc do sprawy COOL'a - jest to jeden wielki, wspaniay eksperyment
   za  ktry  Zenialowi nale si brawa, a nie nieprzyjemne uwagi! Dziki
   Zero  za ewentualne gosy w votce z Twojej strony - ale nie zostan one
   jednak  podliczone...  To samo ma si z wydawaniem zina przez Pulse czy
   przez   HPZ   -   przynajmniej  editorzy  tych  zinw  i  stali  bardzo
   zaangaowani   wsppracowanicy   tego  maga  powinni  pozostawa  poza
   gosowaniem  -  nie rozumiem tak jak Ty, Zero, dlaczego CAE Hypnotize,
   czy  CAY  Pulse miao by by wyczone, i dlatego w MSR mona gosowa
   na  Core,  czy IPC, ktrych memberzy, a moi grupkowi kumple z zinem nie
   maj  za  wiele  wsplnego. Takie zasady si utary, a mnie nie sta na
   rewolucj.

   garfield/ipc^core^lo 2+7



