   FORUM:

   PD: Fryderyki'96                                                  Lexus
   Naprawa dysku :(                                           Slipper/Bora
   "Guny, noe, gazy..."                                      Knave/Nottin
   PD: Serwisy...                                                  Butcher
   PD: Zabawa.                                                     Butcher
   PD: Optimus suxx                                                Butcher
   PD: JW-23                                                SepuL / OxygeN
   PD: Gral fajna rzecz..                                    SEPUL/oXYGEn
   PD: Koci..                                            SepuL / OxygeN
   PD: MODA, MODA...                                               Darkman
   PD: Pogrzeby & okolice.                                       Lexus.Enz
   PD: Polacy  - nard niezwyciony.                              Butcher
   PD: Modzi mordercy                                             Butcher
   PD: oPTIMUS, czyli o robieniu ludzi w chuja sw kilka...       DrVirus
   PD: Stop przemocy i kamstwu                                  SnappyDog
   PD: Polacy! Jak wy to robicie!
   PD: Potok moich myli. Issue #1                                 DeMonus
   PD: Potok moich myli. Issue #2                                 DeMonus
   Religia                                                         Butcher
   PD: Nie bd obojtny, walcz przeciwko przemocy!               Doctor_q
   PD: Sekty                                                     Lexus.Enz
   Szpece                                                        Lexus.Enz
   PD: TVP - lamerland                                    Hate of Fortress
   PD: WINDOWS 95                                                  Darkman
   Przemyt.                                                       Doctor_Q
   COVERY, ALE NIE TAKIE ZWYCZAJNE                                  Zyklon
   ANTY-NAZIZM, CZYLI O TOLERANCJI POLSKIEJ PC SCENY                Zyklon
   Czas                                                   Wodniak/Makudari
   Laeghna - opowieci z mroku czyli wiata duszy                      Z.
   Ra Luxemburg.                                            Aktin/Swirl.
   Marsjanie atakuj...                                    Scyzoryk/Enenzi
   UFO?                                                          Lexus.Enz
   Artyzm                                                           Zenial
   Rozpamitywanie                                        Jajo/Tim NDW-JST
   PAAC                                                            Zenial
   Pouczenie dla nieuwiadomionych                             Ralfik/Core
   Fryderyki 97 - ... (kropka, kropka, kropka)             ZeRO/ROS-JA^IPC
   O magach giercowych                                     ZeRO/ROS-JA^IPC
   PD: Nowa wojna ;)                                                 LEXUS
   Teknique non stop...                                    De Monus/CRLLL!
   A w CD-ACTiON pisza...                                           Zenial
   PD: Problem kostek w RPG                                     Shogun/NOP
   Reptiliony                                                       Shogun
   PD: FANATYCY.                                             Petrus/CRLLL!
   PD: Kolega...                                                   Butcher
   PD: MC DONALD I KUMPLE                                          Butcher
   PD: S.H.A.R.P                                             petrus/CRLLL!
   SKINI TO CIOTY                                                      O$A
   
 
  PD: Fryderyki'96                                                 Lexus

   Zazwyczaj  nie  mam czasu na ogldanie telewizji, a jak ju ogldam, to
   albo Polsat, albo RTL 7. Ale ostatnio w jak tam sobot wczyem nasz
   ukochany  program  pierwszy,  aby  zobaczy  w  co  aduje pienidze za
   abonament.  Akurat  bya  gala  wrczania  Fryderykw '96. Czad, trzeba
   obejrze...  Na  pocztek  of  koz  jak  to  na  wsi gupia przypiewka
   Ciechowskiego o kurach. No c, nie ma si co dziwi... Jakbycie nigdy
   nie wyjedali dalej ni dom sotysa, to te bycie takie denne piosnki
   walili.  Dla  mnie  to chaa kompletna... Tego si nie da przyrwna do
   disco  w  polu.  W teledyskach disko z pola mamy chocia czasami jakie
   czadowe  panienki  :) , a wic przy wyczonym gosie mona na czym oko
   zawiesi.  A  tutaj...  Jaka  stara  szczerbata babcia wypiewuje, jak
   kastrowany  baran,  piosnk  of  koz  w rytmie dance... No, ale jak si
   zaczynaa  gala Fryderykw to piewaa Justyna Steczkowska, chocia te
   zawodzia,  jakby  jodowaa.  No,  ale  koniec  cyrkw, wychodzi jaki
   ciko  wystraszony  go  i  co  tam  bekocze. Wida, e gociu mia
   jakie drgawy, bo jak si opiera o t mwnice, to si caa ruszaa. No
   i  pierwsze Frycki w jaki tam gupich kategoriach producent roku i co
   tam  jeszcze.  No i po paru wrczeniach byy wystpy "artystw". Zwykle
   wychodziem  i  pisaem  listy  do ludzi, ale dwa obejrzaem, nie nawet
   chyba trzy. Najpierw Piach z mafiozami piewa sobie piewa, a tu nagle
   wyskakuje jaki cep w baraniej czapce ! :)
   Na  pocztku  go  nie poznaem, mylaem e to ten gb z Ciechowa, ale
   nie, to nasz drugi po Liroyu raper KASA. Czadowa charakteryzacja jak na
   rapera.  Moe  w studio byo zimno? Ale teraz ju si przestaem dziwi
   jego  wypowiedzi  e  by w szpitalu psychiatrycznym, teraz to dopiero
   zaczem  si  dziwi dlaczego go wypucili... Pniej znowu jakie tam
   smty  i  nie  pamitam ju dobrze co tam byo, wiem e nie podobaa mi
   si  Kasia  Nosowska.  Dostaa  ona chyba Frycka za pyt Puk, puk (kto
   tam?  :)  e tak si wyra stracia zdeczko na urodzie... Nie pamitam
   czy  to akurat po tym, ale wystpi znowu nasz KASA i Marylka Rodowicz.
   Belmondo  i  Miss  Polonia  :).  Pokicali  sobie po scenie i zeszli nie
   pocieszeni...  Wiem,  e  byy  jakie  tam  Frycki  w kategorii muzyki
   powanej,  rde  i takie tam bzdury, ale ja czekaem na : O.N.A. No i
   si  doczekaem.  Dostali  Fryderyka  za  najlepsz pyt rockow. No i
   chyba  nie  bez  powodu.  Kto sysza ich piosenki z pytki Bzzzz... na
   pewno  nie  stwierdzi,  e  nie  s kewl! (prawda Hanybal ? :) Pamitam
   tylko,  e Agnieszka powiedziaa co w tym stylu: "Dzikuje, e jeszcze
   komu  oprcz  nas  podobaj si piosenki o gwaceniu." Bez komentarza.
   Chciabym  przypomnie,  e  odbierajc chyba zot pyt za "Modlisk"
   powiedziaa,  e  postawi  j  sobie  (pyt)  w  azience i bdzie si
   onanizowa  skutecznie" Dalej co tam byo, ale nie pamitam, wiem e w
   przerwie  czadu  dawa  Myslovitz,  z  moj ulubion ich piosenk Peggy
   Brown.  Na  pocztku  cu si nie mogli zestroi, ale pod koniec dawali
   czadu  jak  si  patrzy! No i na koniec (prawie na koniec :) by frycek
   dla  zespou  roku.  I  co? Nie dosta go ani Varius Manx, ani Piachu z
   kolesiami,  tylko...  O.N.A!!!  No  i  spoko. Tak miao by!!! Wiem, e
   odbierajc  statuetk Agnieszka powiedziaa: "Aha, teraz jak to ju mam
   to  mog to powiedzie: Nauczyciele! Fuck off! Nienawidz was!!! " No i
   tu  dostaa  spoko  oklaski...  Uwaam,  e powiedziaa to co uznaa za
   suszne i nie zamierzam tego komentowa...
   Powiem  wam  jeszcze,  e  w  wywiadzie  dla  Brum'a powiedziaa e nie
   przeczytaa  w  szkole  adnej  lektury, bo nie obchodzio j kto i ile
   razy  pieprzy  Maryn w 'Chopach'... " Wiem tylko jedno: caa ta gala
   wrczania Fryckw bya dla mnie do dupy.

   LEXUS

   P.S.  Przed  chwil  widziaem na tv teledysk do piosenki Jansona z tej
   jego nowej pytki. Nie wiem dokadnie jak ma ta piosenka tytu, wiem e
   w  refrenie wal jakie smuty, e warto y ( :-o ), warto ni i takie
   tam.  Piosenka  sama  w  sobie  taka sobie, najbardziej podobao mi si
   takie:  "tuki,  tuki" (bez skojarze ;) takie fajne jakby koatki, albo
   cu,  nie znam si na tym, ale co do teledysku to mam mieszane uczucia.
   piewa   w  nim  jaki  agent  co  go  zw  Kubu  -  dziwnym  zbiegiem
   okolicznoci tak samo jak wspaniay napj dyniowo - marchwiowy, no, ale
   poza  tym  jest nasza kobita - Violetta Brzeziska. Nasza, w tym sensie
   e  z  Gia,  ale  w  tym  teledysku  ubrana  zostaa w jakie szmaty z
   lumpeksu i tak jako dziwnie podskakiwaa, jakby miaa 220V przyoone,
   chocia nie, bardziej przypominao mi to gimnastyk porann epileptyka.
   No  dobra, nie bde si nalewa z Violetty, w kocu mam z ni zdjcie i
   autograph he, he... :) Na a ten chrzysta, ups, sorry, solista to jaki
   wypierdkowaty  mzgowiec  w  okularkach. Wida byo, e nie przyszed z
   mam  do studia, bo mia czapk nasunit do poowy oczu i chyba si po
   omacku  porusza.  A  najmieszniejszy  by w tym wszystkim sam sprawca
   zamieszania  -  Janson.  Udawa  maszynist!  Serio!  Sta ze skwaszon
   mord,  a'la  Al  Bundy,  i  wymachiwa przeszczepami w lokomotywie jak
   prawdziwy   maszynista!!!   No   co   nie  prawdopodobnego!  Artysta -
   maszynista...  Trzeba by byo si nad tym duej zastanawia. Jezu, ale
   pierdole, po co ja Wam to w ogle pisze?

   P.S.2  Wanie  wpad  w  me  apska Super Express, do ktrego napisaa
   wzburzona  czytelniczka.  Moe zacytuj w caoci jej licik... Tytu -
   "Niegrzeczne  beztalencie"  ...  "  Pisz,  by  wyrai  swe  oburzenie
   zachowaniem   tej   'pseudogwiazdy'   panny  Chyliskiej.  Ludzie,  kto
   przyznaje  te  nagrody?  Czy  jury  nie  byo  wstyd,  po  jej sobotnim
   wystpie.  Nie  dziwi  si,  e  ona nienawidzi nauczycieli i szkoy -
   wida  to  i sycha. Podaje te w wtpliwo ten jej niby talent. Bol
   uszy   od  suchania  jej  chrapliwego  gosu.  Kto  j  lansuje?  Moe
   zaproponowa   jej   zaprzestanie   pokazywania  si  w  telewizji,  bo
   przecitnemu odbiorcy O.N.A. nie jest potrzebne. "

   No  ja pierdol! Co to za kretyni pisz do tych gazet... Zacznijmy moe
   od pocztku. "Psudogwiazda" tak? To kto jest gwiazd prawdziw? No, ale
   to  dopiero pocztek... Kto przyznaje te nagrody? Nie wiem, ale wiem e
   nie  jakie  wapno  tak  jak  autorka  tego  listu... Czy jury nie byo
   wstyd?  A  chuj  ci  gupia  cipo  do  tego!  "Nie  dziwi  si, e ona
   nienawidzi  nauczycieli  i  szkoy  - wida to i sycha." Co to znaczy
   wida to i sycha? Wida? Nie podoba si pani jej wygld zewntrzny? A
   pani  to  co miss polonia? Dziwne, bo nie syszaem. By moe Agnieszka
   Chyliska nie jest najpikniejsza na wiecie, jednak sdze e nigdy nie
   powinnimy  si  kierowa  wygldem.  Sycha? Chodzi o jej wysawianie
   si?  Nie  zauwayem  nic zego w jej stylu i oglnym jzyku mwionym.
   Bol  uszy  od  suchania  jej  chrapliwego gosu ? No ja pierdole! Nie
   miaa  baba  co wymyli, to si do jej gosu przypieprza. Uszy se wat
   zatkaj  durna  kobieto!  Mnie  tam  rajcuj  kobitki z takim gosem jak
   Chyliska,  Nosowska  i  Bartosiewicz.  S po prostu kewlaste do potgi
   entej  ! Przecitnemu odbiorcy O.N.A. nie jest potrzebne? Yea! Jedno co
   mdrze  powiedziane!  Ja  tam si za takiego nie uwaam, ale jako osoba
   bardzo  lubica  ten zesp jestem nie przecitny, tak? Zawsze chciaem
   taki  by!  Inny ni te 39 milionw ludzi, ktrzy mnie otaczaj. Zgadza
   si, e przecitnym ludziom O.N.A. jest niepotrzebne. Przecitni ludzie
   maj  swj dISCO rELAX na Polsacie i swoich myster deksw, szazy i inne
   choojozy...  Ja  tam jestem zadowolony, e jestem fanem nieprzecitnego
   zespou - O.N.A. ...

   P.S.3  -  ten  pees  jest  dopisany  troch  pniej  - a mianowicie po
   Festiwalu  w  Opolu.  Ha! Agnieszka z brygad znw zaskakuje Co tu duo
   mwi, trzeba byo to obejrze!!! Zdjea buty i wystpowaa boso! Hm. A
   podczas Inwazji mocy RMFu O.N.A. ma zawita do mojej zapadej mieciny.
   Oj bdzie si dziao, bdzie....

 
  Naprawa dysku :(                                          Slipper/Bora

   Do  napisania tego articla zmuszio mnie zachowani "specw" PC-towych.
   Przedstawi  Wam  po  krtce  o  co  chodzi: U kumpla pad twardziel, a
   dokadnie  po  ok.  50  megach  nagrywania  dysk  zahacza o uszkodzony
   klaster  twardziela.  (uszkodzenie  klasterw  nowych  twardzieli  jest
   czsto spotykane w mym miecie, moe jest to efektem dziaania wirusa?,
   moe   nie)   Jednak  fakt  jest  faktem  i  przy  850  MB  twardzielu
   wykorzystywa  tylko  50  :(( Pierwsz prb naprawienia twardziela lub
   odzyskania  straconego  miejsca  byo naprawieniem go scandiskiem, duo
   czasu  straconego i podsumowanie, e O.K, wszystko naprawione :) Jednak
   nie  problem  istnia  nadal. Na pocztku po kilku razach nagrywania po
   brzegi tych 50 MB i sprawdzeniu scandiskiem dane przeskakiway ten bd
   i  byo  na  krtk met w porzsiu. Lecz komunikaty i zawieszenia przy
   przegrywaniu  zmusiy  go do intensywniejszego dziaania: sformatowanie
   dysku  -  tak  to  najczciej naprawiao bdy. Wpisanie "format c:" i
   co?,  po 7 procentach formatowanie przerwane. Taki twardziel jest dobry
   na informatyk, ale nie do archiwizacji wasnych danych. Nastpne prby
   byy  przy  udziale  fdisk-a  te  nic  nie  pomogy. Jedyne wyjcie to
   oddanie  do  sklepu,  niech  oni si martwi. Pech chcia, e kilka dni
   temu  mina  gwarancja.  Jak si za miesic, przy odbieraniu z naprawy
   twardego,  okazao  trzeba byo paci - 100z. tak, tak -100z. Czy To
   duo?  Aby  odpowiedzie  na  to  pytanie  trzeba  sprawdzi  za co si
   pacio.  Wkadamy  dysk  i co - wszystko dobrze z wyjtkiem 1 kwestii:
   dysk  mia  teraz  500MB  -  i  co  Wy  na  to?  Ja gdy to zobaczyem i
   dowiedziaem  si  o  caej  sprawie  prbowaem  odzyska  te  150 MB.
   Najpierw  fdiskiem  zmieniem  na  pierwotne  ustawienia  i  po  prbie
   sformatowania  okazao  si,  e jest tak jak przed zapat w 100 z -
   czyli  po  z  500  zrobio  si 50. Przestraszyem si lecz uruchomiem
   disk-maga  (nie  to  nie aden zin) i zmieniem fat (par jeszcze opcji
   oferowanych  przez  ten program sprbowaem i czasami przy formatowaniu
   zawiesza si, a czasami nie. Ponownie zmieniem fat programem fdisk, i
   co si okazao? Tak jak po diskmagu czasem si zawieszao a czasem nie.
   My  czekalimy  na  ten  moment gdy formatowanie dojdzie do koca i co?
   Wjc  mielimy  849  MB  wolnego!!! :))))) Straty byy naprawd mae, a
   dysk dziaa bez zarzuce do dzi. Pomylcie teraz jakie zaufanie mam do
   tych  ze  sklepu?  A  co  na  to mj kumpel? W niedugim czasie wie o
   naprawie  si  rozesza  i  do  drzwi zadzwoni inny gostek tym razem z
   wyrwan z pyty klawiatur.... I tak zaczem naprawia PC-ty. (pniej
   te skada)

   Slipper/Bora

 
  "Guny, noe, gazy..."                                      Knave/Nottin

   Siemaneczko,  przy  klawiaturze  kania  si  Knave.  Jaki  czas  temu
   przeyem  nieprzyjemne  zdarzenie.  Mianowicie, gdy wracaem spokojnie
   do  swojego  domciu...  nagle  podbieg  do mnie jaki go i jebn mi
   butelk po winie w gwk. Bdc w niezym szoku, spierdalaem jak may
   kozioek. Na szczcie skoczyo si to tylko rozcit warg...
   I  dlatego  wpadem  na  pomys, by napisa do jakiego maga, o tym jak
   najlepiej  si  broni  przed  rnego  rodzaju  menelami.  Wiadomo, e
   rodzajw broni jest peno, i e jest w czym wybiera, ale trzeba wybra
   tak,  by  od  razu nie zabija tylko zdeczko przestraszy przeciwnika.
   Pierwszym  rodzajem  broni,  jaka przysza mi na myl, to n. To takie
   cudko  z ostrzem i rkojeci ;) . Niby jest atwy w ukryciu i legalny,
   to  jednak  ma  swoje  wady. Niestety. Zamy, e zaatakowa Ci jaki
   go.  No  to  Ty wycigasz n (zamy "motylek") i wywijasz nim, jak
   Bruce Lee. Nieraz napastnik spierdoli, ale przewanie wycignie maczet
   i  jebnie  ci  w  ryj. A nawet jak zdysz odskoczy i zada swj cios,
   nawet  celny  i go padnie, to na chuj co mie pniej jakiego menela
   na sumieniu??? Take ten sposb obrony odpada.
   Dalej w kolejnoci jest... gaz. Jak powszechnie wiadomo rozrniamy dwa
   rodzaje  gazw, zawicy i paraliujcy. Omwi wpierw zawicy. No ten
   rodzaj  gazu jest taki sobie. Niby nie trzeba mie pozwolenia na niego,
   ale jak zaatakuje ci wiksza ilo osb, to przecie nie bdziesz sta
   i  psika  w  nich  takim  gazem. Nie do, e Ci wymiej, to jeszcze
   wpierdol.   Nextnym   rodzajem  to  jak  mwiem  wczeniej  jest  gaz
   paraliujcy.  Z  tym  mona  ju  co zdziaa. Gdy ci kto zaatakuje
   najlepiej  jest  odskoczy  i  jebn  mu w twarz. Cool! Go padnie na
   gleb  i zamruga oczkami, a reszta przeciwnikw pewnie ucieknie. Nieraz
   zdarzaj si twardziele i nie uciekaj, no wtedy gdy nie walniesz gazem
   im po oczach, no to przykro, ale masz przejebane!!!
   Hmmm,  przyszed  teraz  czas  na co gunopodobnego, mianowicie na bro
   zwan  powszechnie  straszakami.  Moe nie bro, ale w jaki tam sposb
   ratuje   ci  dupe,  nie?  Na  rynku  jest  od  chuja  rnych  rodzajw
   straszakw,   najlepiej   jest   kupowa   straszaka,  ktry  ksztatem
   przypomina  pistolet, [lxs: a widzia kto straszaka w ksztacie krowy?
   he?  :)]  ktry  ma  normalnie  magazynek  na lepaki i ogie wybucha z
   lufy,  a  nie  jak  w  niektrych  typach  z  gry.  Dla  mnie  jest to
   najbardziej  optymalny  sposb  samoobrony.  Przykad?  prosz! Idziesz
   sobie  do domku i nagle atakuj ci kolesie. A Ty spokojnie odskakujesz
   i  mierzysz  do  nich. Oni powinni si przestraszy, a jak nie to i tak
   masz  w  to w dupie. No dobra, teraz go zacz do Ciebie si zblia,
   no  a  Ty  grozisz mu, e wypalisz. On naturalnie si nie przestraszy i
   bdzie  nadal szed w twoim kierunku, no to ty wtedy spokojnie wypalasz
   mu  w  twarz.  jeli  to jest dobry straszak, to powinno mu zjara ca
   twarz!!!  No  przykre, go nie znajdzie ju panienki ;) A Ty spokojnie
   si  oddalasz...  A  najfajniejsze  w  tym  wszystkim  jest  to,  e na
   straszaka  nie  trzeba mie pozwolenia i moesz z nim chodzi po ulicy.
   QL!
   Najlepszym  j  najtaszym  sposobem  obrony jest... ucieczka...!!! Tak,
   tak!  No  bo  w  razie  czego  to uciekasz gdzie pieprz ronie i gocie
   chuja  cie  widzieli!!!  Jednak  sprawa  si  komplikuje, gdy wracasz z
   panienk!!!  O  qrva,  naprawd  nie  wiem  co robi w takim przypadku,
   sorki!!!  [lxs:  no to po co piszesz takie arty, cooo? :) Zenial bdzie
   wraca  z  pann  z jakiej balangi, napadnie go ze 15o chopa i biedak
   nie bdzie wiedzia jak ich napierdoli ;)]
   Powysze  sposoby  obrony  przed  osobami  atakujcymi Ci, s napisane
   dlatego,  e  wqrwiaj  mnie  te  wszystkie menele co chodz po ulicy i
   szukaj  zaczepki! Takich goci powinno si eliminowa, a nie paci na
   nich  podatki,  gdy  siedz  w  pierdlu.  Dobra,  teraz moecie na mnie
   bluzga!!!  ;) Jednak zastanwcie si, czy chcielibycie dosta butelk
   w  mord???  Chyba  raczej  nie!  Dlatego nie dziwcie si, e napisaem
   takiego, a nie innego arta, niezwizanego ze scen... sorki.

   Knave/Nottin

   [lxs:  tak  w  ogle  to  Knave  by w harcerstwie, czy pionierach, czy
   Hitler  Jugend nie wiem jak to si nazywa, w kadym bd razie obcykany
   to on jest :)]

 
  PD: Serwisy...                                                  Butcher

   Czwartek godzina 14.30. Znuony szko ucze, czy prac pracownik wraca
   ze  szkoy\pracy.  W  jego jake wielkim umyle, tworz si niezliczone
   rzeczy  i czynnoci, ktre musi zrobi w dzisiejszym dniu. Wie, e musi
   odpisa   na  nowe  listy,  a  przecie,  jeszcze  kilka  zostao  mu z
   poprzedniego  dnia.  Ma  bardzo mao czasu. Wczoraj mia zamiar napisa
   text  do  nowego  maga,  ale niestety z braku wolnego czasu, zamiar ten
   przeoy   na   nadchodzcy  wekeend.  Dochodzi  ju  do  domu.  Przed
   cigniciem  butw  w  rkach  dziery  ju dzisiejsz poczt. Od razu
   delikatnie  je  rozrywa.  Oglda zawartoci. Wchodzi do swojego pokoju,
   wcza  komputer  i  mwi rodzicom "Dzie dobry". W popiechu je gorcy
   jeszcze  obiad.  Nie zdy pomy po sobie, ale matka przyzwyczaia si
   do  tego.  Wie,  e  syn nie ma czasu. Chopak siada przed komputerem i
   wrzuca  pierwsz  z  brzegu  dyskietke do stacji. Co nagle zabuczao i
   strzelio,  sprzt  nie  chce  czyta  dyskietki. Dalsze prby nie maj
   sensu,  co  jest  zjechane.  Po  chwili  z  pomoc  noa  udaje mu si
   wycign pokiereszowan dyskietke.
   - Przecie jest w dobrym stanie!
   Mwi  chopak  sam do siebie. Troch al mu si zrobio, e nie bdzie
   wiedzia, co napisa mu kumpel z drugiego koca Polski. Ale czas idzie,
   a  on  ma tyle do zrobienia. Do stacji wdruje nastpna dyskietka, lecz
   dzieje  si to samo co kilka minut wczeniej - komputer nie chce czyta
   z  dyskietki.  Przestaszony (nazwijmy go Jan) Janek wybiega z domu i ze
   stacj  pod  pach biegnie do serwisu. Nie ubra sobie nawet kurtki, bo
   chce  jak  najszybciej,  aby  jego komputer by sprawny. Serwis nie by
   daleko i po 15 min. chopak ju jest w rodku.
   -Dzie dobry!
   -Dzie dobry!
   -Co si stao?
   -Nie wiem, ale nie chce czyta dysku A!
   -Ciekawe? A co takiego robie?
   -Ja? Nic!
   -Nie grzebae tam niczym?
   -Nie!
   -No  nic zostaw stacje, ja jutro zobacze co si stao, a w poniedziaek
   wpadnij. Zobaczymy co z nim jest. Ok?
   -Co? Dopiero w poniedziaek?
   -No, a kiedy?
   -Mylaem, e moe jutro!
   -Oszalae? Dopiero w poniedziaek!
   -Dobrze.
   Zmartwiony  Jasiu  wybiega  z  serwisu i biegnie do domu. Prbuje sobie
   uzmysowi,  co  bdzie  robi przez te dni bez komputera. Mowi sobie,
   e to nawet i dobrze, bo bdzie mia wicej czasu dla siebie. Przyszed
   do  domu, odrobi lekcj. Siada przed telewizorem i oglda co popadnie.
   Telewija jednak szybko mu si nudzi, nie moe si pogodzidz z myl, e
   nie ma komputera. Nie moe znale wasnego kta. Chodzi w kko. Nagle
   przypomnia  sobie,  e  tam w szufladzie ma votki, ktrych jeszcze nie
   zdy  wypeni.  Biegnie, wyciga, wypenia. Zajeo mu to ok. 25 min.
   Ale  co bdzie robi teraz? Zawsze o tej porze odpisywa na listy, a tu
   taki  wielki  pech.  Wpad  na  pomys,  aby  porobi sobie porzdek ze
   znaczkami.  Powyciga wszystkie swoje znaczki z kopert i bierze si za
   czyszczenie.  Dochodzi  ju  godzina  19.00 a nasz Jasiu zanudza si na
   mier.  Nagle wpada na pomys, aby pooy si ju spa, a jutro dzie
   minie  szybko.  Jednak  tak  si nie stao. Chcia jak najszybciej zbi
   czas.  Nie  mg  patrze,  na  wzrastajc  kupk listw do odpisania.
   Przypomnia  sobie,  e  dawno nie by w barze. Ubiera kurtk i szybkim
   krokien zmierza do pobliskiego baru. Myla, e tam z kim sobie pogada
   i  czas  szybko  minie.  Jake si rozczarowa, gdy kupi sobie piwko i
   usiad  sobie  przy nim sam. Nie zna nikogo z caej sali biesiadnikw,
   nie  mia  z  kim porozmawia, a czas duy mu si i duy. Popijajc
   tak  piwko  doszed  do  wniosku,  e j=nikt go nie zna, w jego wasnym
   miecie.  Zawsze  przecie  po szkole szed do domu odpisywa na listy.
   Oprcz  jego wasnej klasy, rodzicw i wszystkich ctx nikt go nie zna.
   Teraz  nawet  nie  mia nawet z kim si napi. Nie pocieszony wrci do
   domu.  Troch  si  poszwda,  po  czym wpad na pomys, aby wyjtkowo
   wczenie  si  dzisiaj  pooy. Przed snem poczyta jeszcze do dugo
   ksik.  Ok.  godz.  20.30 pooy si spa. Nastpnego dnia wsta jak
   poprzedniego   dnia   strasznie   wkurzony.  Powyywa  si  troch  na
   rodzestwie,  po  czym  wpad  na pomys, aby pj do kumpla z klasy i
   poprosi  go o udostpnienie komputera. Kumpel oczywicie si zgodzi i
   nasz Jasiu by tam ju za 30 minut. Jego kolega troch si zdziwi, gdy
   zobaczy,  jak Jasiek wyciga z plecaka sterty kopert. Myla e troch
   sobie  pociupi  w  Mortala, czy Tosha, lecz nie mia wyjcia- pozwoli
   Jasiowi poczyta listy. Nie trwao to jednak dugo, bo kolega strasznie
   si  nudzi  i  kaza  wczy  Mortala. Nie pomogy proby i bagania.
   Kolega  chcia  gra  i  koniec.  Strasznie zy Jasio ze sowem "lamer"
   wychodzi  od kumpla z domu i kieruje si do wasnego domu . Reszte dnia
   spdzi  na  czytaniu  ksiki,  na  wyywaniu  si  na rodzestwie, na
   klniciu  i  tym  podobne.  Nastpny  dzie  min  podobnie.  Przez te
   ostatnie   72  godziny,  prawie  cay  wyysia  i  strasznie  poblad.
   Rodzina   zacze   si   martwi.  Humor  dopiero  mu  si  poprawi w
   poniedziaek, przed wyjciem do serwisu. Wzi ca swoj kas i ruszy
   po  komputer.  Przeby  tom  sam drog, co kilka dni temu, tylko teraz
   troch  szybciej.  Nie  mg  si  ju  doczeka.  Wchodzc do serwisu,
   zaczeo si tak jak ostatnio:
   -Dzie dobry!
   -Dzie dobry!
   -Czym mog suy?
   -To ja przyszedem po moj stacj!
   -Aha rzeczywicie, ale mam dla Ciebie z wiadomo!
   -Tak jak?
   -Niestety nie naprawiem jeszcze twojego sprzta!
   -Ale wie pan co si tam zepsuo?
   -No  nie rozkrcaem go jeszcze, ale domylam si co jest zepsute. Bd
   musia jecha po nowe czci. Po komputer pytaj si w pitek!
   -Dopiero w pitek? Nie dao by ie troch wczeniej?
   -Nie dao by si! Nie jestem adn maszyn!
   -No to nic, do widzenia!
   -Do widzenia!
   Jasiu  rozdarty wewntrznie i strasznie zrozpaczony wychodzi z serwisu.
   Jednak  nigdy  ju  tam  nie  wrci,  ani  nigdy  nie  odebra swojego
   komputera - wpad pod nadjedzajcego jelcza...

   Butcher

   LEXUS: Jakby taka maa aluzja co do mojego starego floppa, huh ? :)

 
  PD: Zabawa.                                                     Butcher

   Dziao  si to w ostatni soneczn niedziele. Siedziaem na aweczce w
   rynku i czekaem na kumpli. Czas duy mi si niesamowicie. Nie miaem
   co  robi.  Rozgldaem  si  na  wszystkie  strony, ale nigdzie nie ma
   znajomej  mordy,  nikogo tu nie znam. Z nudw zaczem grzeba sobie po
   kieszeniach  od  kurtki.  Nie  byo  tam  nic ciekawego oprcz 4-ech 50
   groszwek.  Nie  jest  to moe duo, ale zawsze co. Zastanawiaem si
   do  dugo, co mona zrobi z tymi monetami, eby zbi czas. Do sklepu
   nie  pjd,  bo  bd  kolejki,  flipery  odpadaj  wic  co? Tak sobie
   mylaem,  a wpadem na szalony pomys. Miaem zamiar ponapieprza si
   z  ludzi,  ktrzy  bd koo mnie przechodzi. W odlegoci 5 metrw od
   aweczki  na  przejciu  umieciem  50 groszwk. Sam oddaliem si na
   jakie 3 metry i udawaem, e czego szukam. Miaem zamiar zaobserwowa
   zachowanie  poszczeglnych  warstw  naszego  spoeczestwa. Chodz wic
   zataczajc  w  odlegoci  3  metrw  od  monety  uk. Udaj, e czego
   szukam,  co  mi  spado  na  ziemi  i  ogldam co zrobi ludzie gdy to
   zobacz.  Ooo  wanie  idzie  jaka  babka, zobaczymy jak si zachowa.
   Szybko  si  zakamuflowaem  i  spozieram  na  babk. Chyba bya troch
   lepa,  bo  nie zauwaya monety. No nic ja poczekam na inn. Poprawiam
   troch monet, aby byo j lepiej wida i odchodz na swoje miejsce, bo
   zblia  si  nastpny  klient.  Jednak ten te by troch lepy, bo nie
   zobaczy  monety  i  na  dodatek kopn j gdzie. Musiaem przez niego
   szuka  50 groszwki przez 7 minut. Lecz znalazem j i odoyem j na
   star  pozycj. Na nastpnego przechodnia nie musiaem dugo czeka, bo
   ju  szed  jaki  facet z torb. Te troch dziwny. Nie wiem dlaczego,
   ale przyglda mi si jakbym by mutantem. Palancie patrz pod nogi, tam
   masz kas ! Nic znowu pech.
   Mija  13 minuta, a w moje sida nikt nie wpad, na dodatek jaki bachor
   przyssa  si  do  mojej  monety.  Musiaem  go szybko przepdzi. Lecz
   intruz  za  bardzo nie wiedzia o co mi chodzi, bo nie zrezygnowa z 50
   groszwki   i   gdy   ja   na  chwil  si  odwrciem  w  poszukiwaniu
   przechodniw,  on  chcia  mi j zabra. Piepszony zodziej. Tak jak by
   swojej   nie  mia.  Musiaem  go  si  przepdzi.  Nie  obeszo  si
   oczywicie bez koncertu. Intruz odchodzc troch mnie powyzywa, ale ja
   sobie  nic  z  tego  nie  robiem, bo sza jaka moda panienka. Szybko
   pochyliem  si  i odwrciem. Panienka o dugich nogach, bo takie byy
   naprawd,  gdzie mi bez maa pod pachy. Nie patrzya si na mnie tylko
   zaciekawia  j  moneta,  przypatrzya si jej uwanie po czym schylia
   si  i  j  wzia.  Popatrza  si jeszcze na mnie i odwrciwszy gow
   pomaszerowaa  w  swoj  strone.  Troch  si  zasmuciem,  gdy kobieta
   zabraa moj 50 groszwk. Troch nawet mi si to podobao. Wycignem
   drug monet z kieszeni i pooyem na stare miejsca, sam odsuwajc si
   na bezpieczn odlego.
   Na  nastpnego adoratora mojej monety nie musiaem dugo czeka, bo ju
   po  2  minutach  przechodzi  koo  nie jaki starszy mczyzna. Szybko
   zaczem  udawa,  e  czego  szukam.  Mczyzna  popatrzy  na mnie i
   zapyta:
   -Czego szukasz?
   -A moneta mi gdzie wypada i nie mog jej znale.
   -Moneta 50 groszowa?
   -Tak!
   -Tu jest! powieedzia gociu pokazujc na monete lec koo jego nogi.
   -Dzikuje bardzo!
   Facet odpowiedzia, e nie ma za co i odszed. Rzeczywicie nie byo za
   co, bo przecie wiedziaem gdzie jest ta moneta. Ale przecie spotkaem
   bardzo  uczciwego  mczyzne  o  ktrego  dzisiaj ciko. Poczekaem a
   facet  zniknie  z  pola  widzenia  i odoyem monete na stare miejsce.
   Znowu przeszo kilka osb nie zauwaajc niej. Gdie po piciu minutach
   przechodzia  babka  w  starszym  wieku. (ju druga dzisiaj). Zobaczya
   monet i powiedziaa co do siebie. Pniej schylia si i podniosa j
   z  ziemi.  Chuchnea  na  ni, po czy schowaa j sobie do torebki. Ale
   chamska.  Zachowaa si jakby to bya jej moneta i wanie jej wypada.
   Nawet  nie zwrcia na mnie uwagi. I wanie przez ni musiaem sign
   po  trzeci  monet.  Obiecaem  sobie,  e  czwartej ju nie wycign.
   Pooyem   j  na  stanowisko  bojowe,  sam  odchodzc  na  bezpieczn
   odlego.
   Znowu koo niej przeszo z pitnacie osb nie zauwaajc jej. Zauway
   ni  dopiero  mody  gociu.  Mia gdie ledwo po 2O. Popatrzy na mnie
   po  czym zacz czego szuka po kieszeniach. Udawaem, e go nie widz
   dalej  czego  tam sobie szukam. Mczyzna mylc, e zmyli moj uwag
   szybko  si  schyli i zacz sobie tam co robi ze sznurwkami. Chyba
   je zawizywa. Potem szybko wsta i poszed przed siebie. Gdy mczyzna
   znikn  za  rogiem  podbiegem  na  miejsce  gdzie  sta  przed chwil
   mczyzna,  a gdzie wczeniej znajdowaa si moneta. Patrz na ziemi i
   nigdzie  nie  widz  monety. Szukam jej w okolicy jednego metra, jednak
   nigdzie  jej  nie ma. Teraz zrozumiaem, e gociu mi j buchn. Kurd
   mol  straciem  150 groszy. Czwartej monety nie pooyem ju na ziemi,
   bo przyszli koledzy, a ja sobie obiecaem, e czwartej 50 groszwki nie
   pooe na ziemi.

   Butcher

 
  PD: Optimus suxx                                                Butcher

   Zblia  si  6 grudzie i tak przez wszystkich oczekiwany Mikoaj. Nie
   mogem  ju  doczeka  si  tego  dnia,  gdy  miaem wtedy otrzyma od
   rodzicw kas na nowego PC.
   Jak  zawsze  przed  kupnem komputera trzeba si zastanowi i wybra jak
   najbardziej  optymalny  i  najtaszy zestaw. Tak te zrobiem i ja. Ju
   tydzie  przed  dniem  zakupu zaczem szuka sklepu, w ktrym kupibym
   najlepszy sprzt. Jako, e mieszkam w maym miecie (Mylenice), to nie
   miaem duego wyboru. W gr wchodzi tylko sprzt Optimusa. Wydawao mi
   si,   e  bdzie  to  najbardziej  trafna  i  "bezpieczna"  firma.  Po
   przegldniciu  ich  ofert gdzie okoo 2 grudnia ruszyem do Optimusa,
   aby zamwi sprzt i uzgodni "form zapaty". Pamitam dobrze, e byo
   wtedy  strasznie zimno. Biegem wtedy do sklepu, gdy chciaem mie jak
   najszybciej  komputer  w  domu.  Wbiegam wic do sklepu i od razu widz
   wszdzie  peno  szka, za ktrymi znajduj si gry, adnie udekorowane
   choinki. Biao-niebieskie lady, za ktrymi znajduj si komputery. Przy
   biurku  siedzi  facet  i  bdzi  po internecie. Obok niego za lad, ze
   spuszczonom  gow  i  twarz skierowan w gazet sta drugi. Podchodz
   wic do niego. Straszni si denerwuje. Nie mog uwierzy, e za chwil
   bde mia zamwionego pc.
   -Dzie dobry! - Mwi
   -Dzie  dobry!  -  Odpowiada  facet nie podnoszc gowy, czytajc dalej
   gazet.
   -Czym  mog  suy?  -  Pyta  facet  stojc tak jak sta przed chwil.
   Troch zaskoczony odpowiadam:
   -Chciabym  zamwi  zestaw  X. (nie bde mwi co to by za zestaw, bo
   nie bde si chwali :)
   Mczyzna nic nie odpowiedzia. Powtarzam wic pytanie:
   -Chciabym zamwi zestaw X!
   -Tak? - Odpowiedzia facet.
   Nie  wytrzymaem,  tego  ju  byo  za  wiele. Ze sowami "do widzenia"
   wyszedem  ze  sklepu  silnie trzaskajc drzwiami. Nie mogem zrozumie
   dlaczego  tak zostaem zignorowany. Co sobie pajac myli? Czyby uwaa
   si  lepszym ode mnie? Bardzo zmartwiony kierowaem si do domu. Pomimo
   zimnej  i  nienej  pogody szedem dusz drog koo dworca, bo dawno
   tamtdy  nie  chodziem. Rozmylaem o wszystkim. Zastanawiao mnie to,
   gdzie  ja  teraz  kupie komputer? Przecie starsi nie bd mieli czasu,
   eby jedzi ze mn po komputer do Krakowa. Troch zaczeo mi si robi
   zimno.  Miaem  zamiar wej do jakiego sklepu i si ogrza. Najgorsze
   byo  to,  e  byo  ju  po  18  i  duo sklepw byo ju zamknitych.
   Rozgldaem  si  bacznie na wszystkie strony. Nagle uderzy mnie blask
   lampek  choinkowych,  ktry  znajdoway  si  za szyb jakiego sklepu.
   Pierwszy  raz widz, aby tu by jaki sklep. Wchodz wic do niego, aby
   zobaczy  co  to  za  jeden  i  eby  si  ogrza.  Otwieram  drzwi i o
   kurwa...... Przecieram oczy i szczypie si po rkach. Nie moge uwierzy
   w  to  co  widz.  Przecieram jeszcze raz oczy i widz rzeczywicie, e
   znajduje  si w nowo otwartym sklepie komputerowym. Cae ciany pokryte
   s  compaktami. Koo okna stoj drukarki, a koo frontowej ciany stoj
   monitory  i  zestawy komputerowy. Chwil tak staem nie mogc uwierzy,
   e  wanie  tutaj  znajduje  si  sklep  komputerowy. Z chwili ekstazy
   wyrwa mnie jaki pan, ktry si spyta:
   -Czego pan sobie yczy?
   Troch  zdziwiony  zaczem  wic nawija, e rodzice chc mi kupi pc,
   tylko  jeszcze  nie wiedz gdzie, dlatego chodz po sklepach i ogldam
   zestawy.  Facet od razu usadowi mnie przed jakim komputerem i od razu
   wymienia  elementy,  zalety  i  wady.  Kae mi go sobie uruchomi. Mog
   sobie  pochodzi  i  oglda inne. On w tym czasie szuka pod lad jaki
   ofert.  Za  chwile  przynosi  mi  z  ostatniego miesica. Przegldam je
   uwanie  i  patrze i widz, e taki sam zestaw jak w Optimusie kosztuje
   tu,  o  bagatela  10 baniek taniej. Nadal nie mog uwierzy. Mwi wic
   facetwi,  e jestem zainteresowany takim i takim sprztem. Spytaem si
   rwnie,  w jaki sposb mog go kupi. Powiedzia mi e za gotwk, jak
   i  rwnie  na  raty.  Mwi  mi jak by to wszystko wygldao. Ucieszony
   takim  obrotem  sprawy daj swj i bior jego numer telefonu i wychodz
   ze sklepu.
   Id  do domu i dalej nie mog uwierzy w szczcie jakie mnie spotkao.
   No kto by pomyla, e ja taki prosty czowiek znajd firm ktra by mi
   sprzedaa   komputer  ;)  Przychodz  szybko  do  domu  i  przedstawiam
   rodzicom  ca spraw. Wyraaj oni zgod na kupno w tej firmie. Bardzo
   si  ciesz  i ju nastpnego dnia dzwonie, aby zamwi zestaw. Sysz,
   e  bdzie  za  dwa  dni,  bo wanie si skoczy, chyba e chce inny.
   Wolaem  poczeka,  ale  tak  na wszelki przypadek spytaem si czy nie
   bdzie  go  szybciej.  Facet opowiedzia, e zobaczy co da si zrobi i
   jakby  co  byo to wzi mj telefon (drugi raz) i adres zamieszkania.
   Stary  ju  przygotowa kas. Nastpnego dnia zaraz po szkole zadzwoni
   telefon. Szybko odebraem. Znowu nie mogem uwierzy - to by gociu ze
   sklepu,  ktry  mwi,  e nie moe trafi z komputerem do mnie. Szybko
   skazaem mu drog i oczekiwaem gocia. Jest przyjecha po 17 min. Tak,
   z  moim  zestawem.  Facet szybko popodcza i poinstalowa wszystko po
   czym wzi kas i odjecha. Teraz do tej pory nie mog uwierzy w to co
   si  stao.  Moje  szczscie mog tylko popsu pajace z Optimusa. Weug
   mnie  firma  ta jest gwno warta. Wiem to po tym jak mnie potraktowali.
   Mieli  oni olewajcy stosunek, do kadego i uwaali mnie za szczeniaka.
   Nie wiem czy tak jest we wszystkich sklepach Optimusa, ale to i tak nie
   zmieni mojego sdu o tej firmie.

   Butcher

   LEXUS:  Tia, Optimus to firma, ktra uwaa e jest monopolist na rynku
   komputerw  i  robi posunicia jak monopolista... Hmm. Nie wiem czy jej
   to  wyjdzie na dobre. Oby nie ;) Tak, olewactwo klientw jest wszdzie,
   u  nas  w Giu te... Kiedy zaniosem tam floppa (Shogun ty ch... !!!)
   to  te  traktowali  mnie  jak intruza, a pniej powiedzieli ebym nie
   przychodzi  do  nich  z  tym  zomem  (dosownie!) Ale chuj im w dup!
   Zbankrutowali!!! :) Hura!

 
  PD: JW-23                                                SepuL / OxygeN

   Siedz  sobie  teraz i sucham rmf, a dokadniej JW23. To naprawd jest
   very qlerska audycja. Cay czas tam si co dzieje (moe dlatego, e to
   audycja na ywo..). W czasie trwania programu zawsze s creazy compo's,
   np.  niedawno  by  na jak najmniejszy list przysany do nich. ebycie
   wiedzieli  jakie  jaja  ;) wychodz gdy Wrona (redaktorek ;)) z linijk
   mierzy  dany  list,  i  oblicza  potem pole mierzc 4 boki senda. Aha..
   naley  w  tym  licie  zaznaczy kto go podesa, wic zabawa nie jest
   atwa. Najlepsze jaja s na poczcie gdy poczciarka widzc list mniejszy
   (albo  rwny)  znaczkowi  robi  gupaw mink mowic, e nie mona tego
   wysa  (nie  zawsze ofcoz). Dopiero gdy np. usyszaa odpowied, e to
   do konkursu rmf-u jako si przekonuje (ale nie kada na to pozwoli..).
   Nexty  konkurs  to  leci sobie ;) musix. Naley odgadn kraj i jzyk z
   ktrego  pochodzi  ten  utworek.  Fajne  s  "cyrki",  gdy  puszcz np.
   honduras, tajwan czy inne takie, to dopiero jest odlot ;). Nexte compo.
   Kto  wicej  napisze  (wasnorcznie!) semek. Fajne jest posucha gdy
   kto  namalowa  kilka milionow! semek, dobre pare cardeczek i wkadw
   do dugopisw na to poszo. Nexte compo to jeden z gwnych redaktorkw
   ;)  (wrona lub jdrych) wykonuje jak czynnoc i naley odgadna jak!
   Fajne s przy tym skojarzenia, mwie wam, to trzeba zobaczy! (a raczej
   posucha).  Np.  gdy  go  sobie  temperuje  owek, zakrca butelk,
   obiera   banana,   of   coz  jest  to  compo  listowne  z  nagrodami. W
   midzyczasie trwania programu przychodz (take przyjedaj) z rnych
   rejonw   Polski  ludzie,  z  rnymi  prezentami,  najczciej  s  to
   sodycze,  take  rne  zwariowane  przedmioty..  Nexte  to  zrobienie
   zdjcia  rejestracji  samochodu  (lub innego pojazdu), ktry ma na niej
   semki  (ofcoz najlepiej gdy s same 8). Na pocztku audycji czytane s
   listy  od ludzi. To naprawd qlerskie becoz niektrzy naprawd potrafi
   odwali  kawa  dobrej robtki ;) rozmieszajc wszystkich do ez. Do
   niedawno  gostek  podesa zx spectrum (!), z kasetami. Jakie odloty ;)
   byy  przy  uruchamianiu  to  dosownie  poezja!, heh.. miech pierwsza
   klasa!.  Ostatnio wymylili nowe compo. Kto nadele stary znaczek z jak
   najmniejszym  nominaem.  Co  dziwi  sporo  listw  dochodzi  i  to bez
   dopat!. Fajnie jest usysze jak kto nadesa stampa z roku powiedzmy
   69,  a  w dodatku to nie tylko polski stamp, tylko np. rosyjski (!) czy
   niemiecki.  W internecie jest zrobiona strona przez nich, w ktrej jest
   m.in galeria z dziewczynkami (i chopcami ;)), ktre podesali im swoje
   zdjcie,  oraz  pozwolenie  na  zamieszczenie  tam  ich.  Niestety  nie
   pamitam  adresu,  ale  w  kadym  cotygodniowym  wydaniu jest podany..
   Audycja  jest nadawana co tydzie, w godzinach 20.00-24.00. Prowadzi j
   pare  goci  i  jedna paniena (od czasu do czasu sycha bynajmniej jej
   gos..)  z  very fajnym gosikiem!. To trzeba usysze. Gorco polecam,
   na  pewno  si  nie zawiedziecie! Gwarantuj, e bdziecie co tydzie z
   niecierpliwoci czekali na transmisj ;). Z semkowymi pozdrowieniami:

                                                            SepuL / OxygeN

   LEXUS: Eee tam... Radio Zet i ju! ;)

 
  PD: Gral fajna rzecz..                                    SEPUL/oXYGEn

   Hmm.  Gral.  Taki  zwyczajny (a moe nadzwyczajny? ;), bez teleskopw,
   botnikw,  wiate  i  innego  ustroistwa.  Za  to ma 24 biegi, maych
   zbatek  osiem,  z  tyu  i  trzy  (rwnie mae) z przodu. Zbudowany z
   czci SUN-TOUR'a (bardzo dobrej firmy japoskiej). Popularniejsza jest
   tylko  od  niej  Shimano,  ktra (jak mona atwo zauway), zaopatruje
   wikszo rynku (take polskiego ).
   Rower   jest  koloru  ciemno-granatowego,  wrcz  czarnego.  Na  rogach
   (kierownicy  ) przyczepiony cyklokomputer. Suy (gwnie) w tej chwili
   do  "  przejadki  "  na  poczt,  sklepu  spoywczego i kiosku ruchu.
   Jeszcze dwa, no, rok temu by bardzo aktywnie uytkowany. Jedziem nim
   na  dugie  wycieczki  jednodniowe  (zazwyczaj  od 60 do 120km), wraz z
   kumplami,  ktrzy  do  tej  pory  uznaj taki rodzaj rekreacji. So, nie
   narzekam  na  niego  w  ogle.  Jedyny  raz  zepsu  si, gdy w nocy na
   zakrcie  (z du prdkoci) w miecie zmieniem bieg, naciskajc przy
   tym na peda.
   acuch  automatycznie  zerwa  si,  ale ja o tym chwilowo nie wiedzc
   nacisnem  raz  i  drugi,  a tu nic!, so dopiero zobaczyem gdy kumpel
   zakrzycza, e ogie (czy co w tym stylu) za mn!. Ja look'nem pod i
   za  siebie  i  zaobaczyem  jak  acuch w stycznoci z asfaltem tworzy
   iskry.  Przystanem  i  chciaem  zrobi  sam  acuch,  ale tak si "
   porba  ",  e potrzebowaem pomocy qmpla. Ale od tamtej pory wszystko
   jest  w  porzdku  i  jest  spoko.  Chciabym  w  tym  artku przestrzec
   wszystkich,  ktrzy  chc  sobie  kupi  grala,  za  marne  pienidze.
   Naprawd  nie  warto  (nie dotyczy markowych lewych rowerkw, cho i tu
   zdaaj  si  przypadki  , lepiej poczeka i kupi lepszy sprzt, ktry
   nie  bdzie  takim  bublem  jakie  robi  szczeglnie:  Romet  i  firmy
   woskie.  To  naprawd "szmelc", a np. mnie i moich qmpli miech zbiera
   na  widok niektrych modeli jakie mona zauway w sklepie sportowym. W
   przypadku Rometa nawet te drosze rowery s skadane z dziwnych czeci,
   mimo  lepszych komponentw, nadal to kicha. Osobicie nie radz kupowa
   adnego  modelu  tej  firmy.  Przykadem niech bdzie bardzo dua iloc
   rowerw w moim miecie. Rwnie bardzo dua cz ma "graki" z Rometa,
   i  co?.  Ano  jeden (mj ssiad) kupi i po dwch miesicach wysiad mu
   tandetny  acuch, ktry nie wymieniony w por zaatwi reszt. Tak, e
   poszed  do  reklamacji.  Za  2-3  tygodnie  ma go z powrotem. Znw si
   popsu.  Tym  razem  to  ju  co  innego.  Wnerwiony,  znw poszed do
   reklamacji.  Znw  mu  zrobili i jako nim jeszcze jedzi, ale znw nie
   wszystko  mu  do koca dziaa jakby tego chcia. A (naley to zauway)
   to nieodosobniony przypadek. Sporo osb klnie na rowery tej "przedniej"
   marki.  Bowiem  Rometowi  zaley  tylko na zyskach i widzc jak piknie
   schodz mu rowerki, wrzuca tandet, nic nie troszczc si o klienta.
   Aha.  przypomniao  mi si ;) Naley nie zwaraca uwagi na kolor danego
   roweru  tylko na osprzt, bienik opon itd., poniewa bardzo czsto si
   zdarza  (w  przypadku Rometa, firm woskich i wszystkich tanich rowerw
   szczeglnie  ),  e producent chcc przycign klienta maluje rower na
   jaki  bardzo  modny  kolor  (powiedzmy  seledynek),  a przy tym wrzuca
   koszmarny  osprzt.  Klient  zafascynowany kolorkiem nie zauwaa rzeczy
   najistotniejszych,  a potem z czasem (zazwyczaj bardzo krtkim) auje.
   So,  kupujcie  skarbki kochane ;) grale, ale wpierw upewniajc si czy
   to nie tandeta.

                                                              sEPUL/oXYGEn

   LEXUS: No wanie... Nie sugerujcie sie kolorem! Ja mam sraczkowatego w
   brzowo  -  rowe paski Zenita i uwaam, e jest to najlepszy rower na
   wiecie!!! :)

 
  PD: Koci..                                            SepuL / OxygeN

   Ostatnimi czasy w moim miecie (cho mona przypuszcza, e nie tylko w
   moim  )  ksia zaczeli si coraz bardziej "czu lepiej", "rozpanosza"
   po  prostu jest im ju za dobrze. Ot np. ostatnio mojego kumpla siora
   zmara  (szkoda  jej, miaa 21 lat), ale to jeszcze nic nadzwyczajnego.
   Mianowicie  ksidz,  ktry  prowadzia  pogrzeb  wynaj sobie takswk
   (!!!)  i jecha sobie powolutku przed pogrzebem w samochodzie. Dla mnie
   to  dosownie  szczyt  chamstwa  oraz  oznaka,  e ksia (przeraajca
   wikszo) maj a za dobrze. Ja na miejscu rodzicw tej dziewczyny tak
   bym  sfaka  "gostka",  e  poezja.  W kocu po primo, nie po to ksidz
   jest, aeby sobie "la" na wszystko i wszystkich, tylko wykonywa swoj
   powinno,  a raczej prac. Duo, chyba nie pacimy za humorki ksidza i
   jego  "widzimisi",  tylko  za caoksztat jego pracy (tzn. np. za cay
   pogrzeb..),  jeszcze  par  mona  by  tu  wymieni  punktw,  ale i te
   przecie  w  zupenoci  wystarcz.  Nexty  przypadek.  Niedaleko  mnie
   mieszka  lekarz ginekolog, ktry by za aborcj. Ot zmar niedawno i
   wyobracie  sobie,  e  nikt  z ksiy w caym miecie nie chcia nawet
   sysze  (!!!)  aeby  jego  pochowa. Po prostu jego pogldy o aborcji
   byy  tak  znane,  e  dotary  i  tam.  Rodzina nie wiedzc co zrobi,
   znalaza spoko ksidza z wojska. Ten ofcoz pogrzeba gocia.
   No,  kurde  moim  zdaniem to ju bya czysta przesada ze strony ksiy.
   Przecie  to obowizek kadego z nich aeby pochowa czowieka, nie?, a
   tu  taki  numer.  Niele,  niele..  Pare  dni  temu syszam taki oto
   przypadek.  Ksidz  w  kociele  razem  z  ludzmi modl si na gos. Na
   dworze  w  tym  samym  czasie  organista  zbiera kas na tac. W pewnym
   momencie  (modlitwa  trwaa  nadal)  ksidz przez mikrofon "drze si" -
   Jzek  (czy  jako  tam, w kadym razie wykrzykn imi organisty), tam
   dalej  pod  potem  te  zbierae?  ;).  Ja gdy tylko ususzaem to od
   kumpla  na  cae  gardo  w  miech,  ale  gdy  tak  bardziej si mona
   przyjrze  wnioski  nasuwaj  si  same.  Tak,  wystarczy  bardziej si
   przyjrze  i  na  wnioski  dugo  nie trzeba. Naley te zauway (o co
   nietrudno),  e  ksia  coraz  bardziej si bogac kosztem innych. Nie
   obchodzi  ich czy kto jest biedny czy bogaty. Aby tylko "dawa" wicej
   kasy.  U mnie jest tak, e ksidz proboszcz ma poldka, forda, i co tam
   jeszcze.  Z  innymi te jest nie gorzej. Na dodatek co jaki czas (do
   czsto)  jakie  stare  babcie  przya  i  zbieraj kas na niby nowy
   koci.  Ostatnio  wymylili  sobie  tak,  e  kada rodzina otrzymaa
   kopert  ze  swoim  nazwiskiem  widniejcym  z przodu. Oczywicho naley
   wrzuci do niej "co aska", ale te co aska to jest NIE poniej 5 stow,
   ehh..  Mi  to  wszystko  ju  dawno  obrzydo i nie byem w kociele od
   tamtych  wakacji (czyli prawie rok), nie liczc sporadycznych "wizyt" z
   powodu  lubu,  pogrzebu,  etc.  C  owszem  mona  stwierdzi, e nie
   wszyscy  ksia  s  tacy,  ale ile ich jest? Przewaajca wikszo to
   obartuchy ;), liczcy na jak najwikszy wyzysk dla siebie.. C smutne
   to.  Ale  jakby  zaczo  by  tak jak w bodaje Anglii (mog si co do
   kraju  myli),  gdzie  kociow jeszcze do niedawna byo zatrzsienie.
   Ale  w niedugim czasie zaczy upada, bowiem byo ich zbyt duo (!) i
   nie  wyrabiano  tam z kas na utrzymanie, czy co w tym podobnym stylu.
   Btw.  jakby  nie  mogli przyj do kocioa wicej ksiy tylko od razu
   nowy  koci  (przypomina  mi si sprawa nowych magw tworzcych przez
   grupy  z  modym  staem  na  scenie,  tu  take podobnie, bowiem mona
   przecie   zamiast  nowego  maga  waln  te  swoje  texty  do  jakich
   bardziej  znanych  magw, przynajmniej nie bdziemy wymiewani za image
   zina  ;),  najwyej  za  denny text). Jeeli troch tak potrwa jak jest
   teraz,   mog  wywry  ;),  i  u  nas  bdzie  podobnie.  Ale  wtedy
   przynajmniej  nie  czuli  by  si  za  pewnie. Uwaali co robi, mwi.
   Miejmy nadzieje, e tak kiedy bdzie i to w niedugim czasie..

                                                             SepuL/OxygeN


 
  PD: MODA, MODA...                                               Darkman

   Chciaem  sobie kupi kurtk na zim. Powiecie, nic prostszego, idziesz
   do  pierwszego  lepszego  sklepu  odzieowego i kupujesz, co ci pasuje.
   Spoko  jest,  i  ja tak mylaem, do sklepu si wybraem, kurtk fajow
   zauwayem  i  prawie  kupiem...  Ale  gdy  zobaczyem cen, lekko si
   zastanowiem  (koniec  z tymi rymami, bo w kocu poet zostan, a na co
   mi  ta  katornicza praca ;)). No bo kady dwa razy pomyli, zanim wyda
   200 z na kawaek materiau. Wic poszedem do domu, przeprosiem si z
   moim starym ciuchem i na jaki czas zapomniaem o sprawie.
   Chodzc  sobie  troch po miecie (wtedy to by dopiero pocztek mojego
   studiowania,  wic  nikt  nie myla jeszcze o sesji), zaczem zwraca
   uwag  na  to, w czym ludzie chodz. I co si okazuje (niektrzy pewnie
   si  ju  domylaj):  coraz  wicej  osb  chodzi w kurtkach "OutDoor"
   (wiecie, te ze "sztruksu", z odrniajcymi si szwami i plakietkami na
   plecach  w  stylu "OutDoor 96"). Czym wicej ich widzaem, tym bardziej
   si cieszyem, e sam nie kupiem czego takiego.
   I  tu  docieramy do sedna sprawy (wreszcie... ;)) - moda. Jest to takie
   cholerstwo, co zabija wszelkie przejawy indywidualnoci! Widzi si tych
   maolatw   w  wyej  wspomnianych  kurtkach,  z  czapeczkami-beretami,
   odwrconymi  daszkiem  do tyu a plakietk-metk (koniecznie "firmow")
   do przodu (no, trudno, eby w bok ;)). A ju rzyga mi si chciao, gdy
   zobaczyem  dwie  maolaty  (koleanki  I  think)  ubrane  IDENTYCZNIE,
   zgodnie  z  mod  coz....  Czarna  rozpacz czowkieka ogarnia! Niedugo
   wszyscy  bdziemy  chodzi  w takich strojach (chocia mam nadziej, e
   studenty opr si tej fali). Czy oni nie maj za grosz wasnego rozumu!
   Paru  sacker'w  zacznie  co  nosi i od razu staje si to modne. A e
   jest  wygodniej  ubra  co,  co  inni  nam narzuc, ni postara si o
   wasny  styl,  wic widuje si coraz wicej ludzi ubranych identycznie.
   Koniec kocw utoniemy w tej masie szarzyzny i identycznoci.
   Ale  jest  pewna  nadzieja  i  pokadam  j  w  Was,  ludziach ze sceny
   komputerowej.  Kady z Was ju przez to, e jest na scenie, nie poddaje
   si   ograniajcej  zewszd  "standaryzacji".  Trzymajcie  tak  dalej i
   twrzcie   wasny  styl.  Jednak  nie  "styl  scenowy",  ktry  narzuci
   wszystkim  sposb postpowania w yciu, ale styl indywidualny kadego z
   osobna.  Niech  to  bdzie  Wasz  znak rozpoznawczy, jak muzyka, ktrej
   suchacie, jak dema, ktre tworzycie....
   Wielu  pewnie  zapyta:  jak  to  zrobi?  A czy nigdy nie widziae dem
   Camorry, drogi Czytelniku? Przecie prody MAFa mona pozna na pierwszy
   rzut  oka.  Gdy  po  raz  pierwszy  zobaczyem  intro  "Gulp"  Proximy,
   pomylaem  e to jaka nowa produkcja naszego Mistrza designu... Jeli
   wci  nie wiesz, jak odrni swoje prody od innych, to moe pomog Ci
   takie  pomysy.  Na  pewno  kady  z nas kojarzy czowki filmw takich
   produkcji  jak  "Paramount Pictures", "TriStar" czy "Universal"... Wic
   moe Twoja grupa rwnie stworzy tego typu czowk... _Coz_ nie znaczy
   to, e musi by ona identyczna dla wszystkich prodw - najlepiej zrobi
   oglne   zaoenia  i  pniej  tylko  w  rny  sposb  je  wypenia.
   Charakterystyczny  moe  by  rwnie  sposb zakoczenia produkcji. Tu
   rwnie  trzeba  opracowa spjn koncepcj, najlepiej w pewnien sposb
   prezentujc  Wasz  postaw na Scenie. Pamitajcie, e zawsze czowiek
   zwraca  najwiksz  uwag  na  pocztek  i  koniec  danego dziea, wic
   najlepiej  jeli  wanie w tych fazach prezentacji zrobicie najwiksze
   wraenie  na widzu. Wtedy zostaniecie zapamitani i gdy nastpnym razem
   rozpoczniencie  swoj produkcj podobnie, to ju ludzie bd Was dobrze
   kojarzy.  W  ten  sposb  mona  wypracowa  wasny styl, wasny image
   grupy.
   Inn  metod  jest  zaoenie  na pocztku istnienia grupy jej gwnych
   celw.  Jednak tutaj musicie si dobrze zastanowi, poniewa pniejsze
   zmiany   Waszej  "funkcji"  na  Scenie  mog  by  le  przyjte  przez
   oceniajcych.  Moliwoci  jest tytaj oczywicie wiele i duo zaley od
   Waszej   pomysowoci,   ale   dla   przykadu  moecie  zaoy  grup
   wymiewaczy  i  tworzy przede wszystkim 'joke demos'. Przeciwwag moe
   by  grupa powana, poruszajca wane zagadnienia z ycia, ostrzegajca
   przed  jego  zagroeniami.  Moe  by  w  kocu grupka typowo koderska,
   ktrej   prody   maj   na   celu   przedstawienie   zdolnoci  Waszych
   programistw.  Moliwoci  jest  na  prawd  wiele  -  wystarczy chwil
   pomyle...
   Tak  wic  mam  nadziej,  e  kada grupa wypracuje swj wasny styl i
   dziki  temu nie bdzie na Scenie widoczne tak bardzo zjawisko mody (na
   przykad  na  demka  psychologiczne albo tylko koderskie...), za kada
   grupa  bdzie  atwo  odrnialna w tumie innych, nie pojmujcych tych
   zasad...

                                                       DarkMan

 
  PD: Pogrzeby & okolice.                                       Lexus.Enz

   Tak  mnie  jako  nasza  ch  napisania  artka  o  trupach  i  innych
   badziejstwach.  A  wic jeeli jeste zainteresowany to czytaj...(fajny
   bdzie  ;)  )  Nie  wiem  dlaczego,  ale lubie sobie czyta nekrologi w
   gazetach  (no  i cieszy si przy okazji, e mnie tam nie ma, he, he!),
   ogoszenia   zakadw   pogrzebowych  itp.  Ostatnio  przegldam  sobie
   nekrologi  w  gazecie  a tu jeden pod drugim, dwa dotyczce tego samego
   truposza.  Pierwszy brzmia mniej wicej tak: "Dzikujemy lekarzom bla,
   bla,  bla  za  opieka  nad  kim  tam  -  rodzina." A nstpnym, poniej
   pierwszego:  "Wszystkim  ktrzy  uczestniczyli  w  pogrzebie  kogo tam
   dzikujemy  -  rodzina."  No  i  widzicie?  Ten sam go. I tak si nim
   lekarze  opiekowali,  e postanowi si przekrci...A tak przy okazji,
   nie  powinno  was  to  zdziwi jeeli znacie dewize lekarzy: "Dzie bez
   trupa  to  dzie  stracony."  No ale odbiegam troch od tematu... W tej
   samej  gazecie  mamy  ogoszenie  zakadu  pogrzebowego  ktry  oferuje
   woenie zwok po Polsce za jedyne 0,58 z za kilometr (ROOLZ!!!) Wiecie
   e  to  jest  taniej  ni takswka!!! No i jakie komfortowe warunki - w
   takswce  to by musia jako dziwnie zgity jecha a tutaj w karawanie
   kulturalnie  masz  zestaw  wypoczynkowy  (trumna  +  dwa  wieczniki) i
   posuwasz  jak  go...  No  i  policaj niezbyt chtnie kontroluje takie
   wehikuy.  ;)  No a teraz mamy gwd programu... :) Inna firma oferuje
   e   wiadczy   usugi   pogrzebowe   tanio,  bla  bla  i  kulturalnie.
   Whooooaaa!   Kulturanci!   Bez  rzucania  zwokami???  Eee,  co  to  za
   pogrzeb...  Niewane...  Ostatnio przegldam sobie gazet i patrz a tu
   si   ogasza...   pogotowie  pogrzebowe!!!  No  kurwa,  jak  fajowsko!
   Postanowiem  zadzwoni  do tej "instytucji" i dowiedzie si co nieco.
   Jako e byo napisane, e ca dob jest nasze "pogotowie" czynne no to
   akurat  nasza mnie ch na rozmow w niedziele co koo 24 ;) Dzwoni.
   Odbiera jaki zaspany go:
   -Zakad pogrzebowy, sucham?
   -Pogotowie pogrzebowe?
   -Zakad pogrzebowy.
   -Ale czy wiadczycie pastwo usugi pogotowia pogrzebowego?
   -No, tak.
   -Bo ja bde umiera.
   (cisza)
   (po chwili)
   -Kto bdzie umiera?
   -Ja.
   (cisza)
   -Pan?
   -Tak
   -To jak na umierajcego ma pan dobry gos.
   -Wiem.
   (cisza)
   -Ale kto inny musi zgosi zgon.
   -Umierajcy czowiek nie moe?
   -Nie
   -No to ja zadzwonie pniej...- jak umr...
   No  i odoyem suchawk. Fajny go. Inni sobie pi o tej porze a on
   ma  dyur  w  "pogotowiu pogrzebowym"... :) Obok mamy inny anons. Jaka
   firma  ogasz  si  e  daj  5%  rabatu  dla  wacieli jaki tam kart
   rabatowych.  No  to  dzwonimy dowiedzie si o co tu biega... Teraz nie
   byem taki perfidny ;( i zadzwoniem okoo 20.
   -Zakad pogrzebowy, sucham?
   -Dzie dobry. Chciabym si dowiedzie co odnonie tego 5 % rabatu...
   -Chwileczk
   (jak minut pniej)
   -A  wic  jeeli  bdzie  wykonywa  pan  usug w naszym zakadzie, to
   powyej 800 z dostaje pan tak kart...
   -Aha, to znaczy, e jeeli wymorduj rodzin to dostan trumn gratis?
   - bii, bii, bii... (babsko si rozczyo) ;(
   No, ale oglnie podoba mi si idea rabatw w zakadach pogrzebowych ;)

   Ostatnio dzwoni do mnie telefon:
   -Sucham?
   -Dzie dobry, czy zastaem Pawa?
   (od  razu poznaem, e to dzwoni mj kumpel z budy - postanowiem sobie
   zrobi jaja i mwi):
   -Jakiego Pawa? Zakad pogrzebowy "Hades" sucham
   (no, a ten pacjent mnie nie pozna)
   -O przepraszam, pomyka...
   (ja w brecht, i czekam a zadzwoni drugi raz)
   Dzwoni.
   -Zakad pogrzebowy "Hades" sucham?
   -Przepraszam, czy to numer 28-35-19?
   -Tak.
   (a  gocia ojczulek jest wojskowym wic dzwoni on z centrali wojskowej
   i pyta):
   -Przepraszam, czy cywilne numery si pozmieniay?
   Ju  si poddaem. Zaczem si mia i mnie rozpozna. No, ale mora z
   tego  taki:  kiedy  dzwonisz  do mnie i zgasza si "Hades" to nie jest
   pomyka  -  po  prostu  robi sobie jaja (z pogrzebu...) Co mog doda:
   czarny  humor  ROOLZ!!!  A  mj  ulubiony kawaek to ten jak przychodzi
   klient z dwoma trumienkami pod pach puka do drzwi, i mwi e przywiz
   dzieci z kolonii ;)

   Pare  dni temu czytaem w Expressie Ilustrowanym informacj o tym, e w
   Japonii  ma  powsta  wirtualny cmentarz! - kady zmary (o ile rodzina
   tak sobie yczy) moe mie na stronie WWW zdjcie, wirtualny nagrobek i
   co tam jeszcze. Maj Japoce eb, nie? Tylko jak tam znicz zapali ? ;)

                                                        LEXUS
 
  PD: Polacy  - nard niezwyciony.                              Butcher

   Polacy  - nard niezwyciony. Nie ma chyba pastwa, ktre by o nas nie
   syszao. Peno nas jest na caym wiecie. Polaka mona znale w caej
   Europie,  Ameryce, i na wszystkich kontynentach. Nie ma na nas mocnych,
   wszdzie jestemy sawni i znani. Ale czy kiedykolwiek kto zastanawia
   si jak ta sawa nasza wyglda? Chyba nie!
   Zastanwmy  si  teraz co myl o nas inne narody. Zacznijmy od naszych
   ssiadw  Niemcw. O Ci to ju chyba nas znienawidzili. Uwaaj oni, e
   jest  nas  za  duo.  Psujemy  ich  spoeczestwo  i  niszczymy  nard.
   Szmuglujemy  tam  Ukraicw, Rumunw i Cyganw. Do ich kraju dziki nam
   dostarczany  jest  uran,  kaachy  itp.  z byego Zwizku Radzieckiego.
   Kradniemy  im  samochody  i  gwacimy  kobiety. Zalet polakw jest duo
   wicej.  Zobaczmy  teraz  co  myl  o  nas  Ruski.  Oooo  Ci  te  nas
   nienawidz.  A  prawde mwic, a tak wiele im zego nie wyrzdzilimy.
   Rzadko  kiedy jaki polak popeni tam kradzie, bo za bardzo nie ma tam
   co  kra.  Szmuglowa  te  si  za  bardzo nie da, bo nie ma kto tego
   kupowa. Jest tam wiksza bieda ni u nas.
   Przypatrzmy  si  teraz  Wochom.  Jest to spokojny nard zamieszkujcy
   pw.  Apeniski.  Chocia  jest nas tam duo to gospodarze za bardzo za
   nami  nie  przepadaj  i najchtniej pozbyli by si nas. Ostatnio nawet
   Polak  prbowa okra will bogatego maestwa woskiego. Ju chopak
   mia  wychodzi,  a  tu  nagle  przez  drzwi wesza policja. Polak nie
   zastanawia  si  dugo, wzi szybko worek na plecy i siup z trzeciego
   pitra.  Niestety  nasz rodak za dobrze lata nie umia i poama sobie
   nogi,  lecz  to  nie  koniec  historii  polak nie zamierza si podda.
   Zacz czoga si w stron pobliskiego lasu.
   Dla Wocha prawdziwy Polak wyglda tak: (pozwole sobie przytoczy sowa
   usyszane  w  RMF).  Dla  Wocha Polak jest bardzo niskiego wzrostu. Ma
   ciemne   dugie   wosy,   smuk   twarz,   trudni  si  kradzieami i
   zabjstwami. Bardzo przypomina cygana.
   Przejmy  teraz  do  Francji.  Tam  nawet  troch  nas  lubi.  Za duo
   samochodw  im  nie  kradniemy.  Nikogo  tam  nie  gwacimy, nikogo nie
   zabijamy  (rzadko).  A  mimo to Francuzi a tak nas nie kochaj. Sprawa
   jest  prosta.  Wszystko  zaczeo  si  w drugiej poowie 80 i pierwszej
   poowie  90 lat. Na zarobek do Francji wyjedzao coraz wicej ludzi. Z
   pocztku Francuzom to nie przeszkadzao, fajnie byo. Lecz Polakw byo
   coraz  wicej  i  wicej  i  wicej.  Wkrtce polscy pracownicy wyparli
   francuskich.  Polacy  brali za swoje usugi bardzo mae zapaty i przez
   to  zatrudniano  ich  coraz  wicej. Wywoao to sprzeciwy bezrobodnych
   Francuzw.
   Popymy  teraz  za  ocean  do  Ameryki.  Ten  kontynent bardzo nam si
   spodoba  od  samego  odkrycia.  Jest  tam  bardzo duo Polakw, ktrzy
   trudni  si handlem. Nie mwie tu oczywicie o handlu obwonym. Chodzi
   oczywicie  o  prochy,  bro,  skradzione  sprzty.  Polska polonia nie
   prnuje. Coraz wicej sycha o polskich gangach gonicych po ulicach.
   Polakw  ju  jest  tam tylu, e Amerykanie nie chc nas tam. Pozwalaj
   tylko  co  roku  jedzi  do  ich kraju garstce naszych rodakw. Troch
   niej  na  mapie  znajuje  si  Ameryka Pd. Jest to najbardziej dziki i
   naturalny kontynent. yj tam egzotyczne zwierzta, na ktre oczywicie
   polujemy.  W  miastach  yje kwiat spoeczestwa polskiego. Wikszoc z
   nich  ucieka z ojczyzny gdy grozio im wizienie. Teraz tam sobie yj
   i i gnbi bezbronnych tubylcw.
   Jeeli  chodzi  o  Afryk,  to  ten kontynent posiada najmniej polakw.
   Chyba dziki temu ten kontynent nie jest a tak zepsuty i ttni yciem.
   Jedynym pastwem, a zarazem kontynentem, na ktrym jest nas mao i chc
   nas  wicej  jest Australia. Ten kraj kangurw i misi koala jest bardzo
   przyjazdny dla nas. Jest to zwizane tym, e w tym pastwie yje bardzo
   mao  ludzi.  Jest  to kontynent najmniej zaludniony, a wadz chc jak
   najszybciej  go  zapeni.  Kraj ten jest otwarty dla kadego, jest tam
   bardzo   duo   Polakw,   lecz   zaliczaj  si  oni  do  przecitnego
   spoeczestwa.  Moglibymy dugo tu jeszcze wymienia pastwa w ktrych
   Polak  nie  szczyci  si  "saw".  Zawsze  znajd si jednostki, ktre
   zepsuj  opini  caemu  narodowi.  Przez  te wanie wanie jednostki
   jestemy  znani  na caym wiecie. One nadaj tempa caej sprawie. Nikt
   nie   patrzy  na  reszt  spoeczestwa.  Wanie  przez  te  jednostki
   uchodzimy za nard zodzieji i innych takich.

   BUTCHER

   LEXUS:  Moe wystarczy troch tego gnojenia nas samych, co? Czy napewno
   w  Afryce  jest najmniej Polakw? A na Antarktydzie? :) Wczoraj w radiu
   syszaem,  e  polscy  zodzieje  samochodw s najlepsi na wiecie, a
   wic mamy si czym "pochwali"...

 
  PD: Modzi mordercy                                            Butcher

   Zaczn  od  tego,  e  nie  bdzie  to nastpny artyku typu, e mi si
   nudzi,  wic  walne  sobie  artka. Akurat teraz nie mam za bardzo wiele
   czasu, lecz wiem e musz napisa artyku, bo to co teraz powiem bardzo
   mnie wkurwia.
   Chciaem  powiedzie  o  wzrastajcej  przestpczoci  wrd polskiego,
   modego   spoeczestwa.   Mord  zawsze  przeraa.  Gdy  jeszcze  jego
   sprawcami  s  niemal  dzieci,  przeraenie  przemienia  si w strach i
   grob.  Modociani przestpcy (czytaj zabjcy) zachowuj si tak jakby
   nikt,  nigdy  nie  prbowa  im uwiadomi wartoci ludzkiego ycia. S
   bezwzgldni,  okrutni,  zalepieni myl zabjstwa. Bardzo ciekawe jest
   to,  e  sprawcami  okrutnych  mordw s nie zawsze ludzie pochodzcy z
   tzw.  marginesu,  nie  s te z rozbitych rodzin, ani wychowywani przez
   ulic. Czsto uczniowie renomowanych szk, z domw w ktrych nic nigdy
   nie  brakowao.  Jednak musiao im czego brakowa skoro nie zatrzymuj
   si  przed  niczym - a pod wzgldem okruciestwa przewyszaj dorosych
   mordercw.
   Doszo  do  tego,  e  doroli  widzc  rozwrzeszczon grup modziey,
   szybko schodz z drogi. Coraz czciej jedno sowo, czy ruch nie mwic
   ju  o  zwrceniu  uwagi, moe skoczy si dla nich tragicznie. Starsi
   ludzie  nie  boj  si  dorosych,  boj  si dzieci. To nie czasy, gdy
   dorosy  widzc  smarkacza palcego papierosy, po prostu zwraca uwag.
   Teraz  gdy  kto  go poprosi o ogie, z przyjemnoci odda swoj paczk
   papierosw.  Niewiadomo  jednak  co pcha tych modych ludzi do zbrodni?
   Pienidze? Raczej ch zdobycia ich. Przewanie w rodzinie tych modych
   ludzi nie brakuje niczego, nie narzekaj te na nidobr pienidzy.
   Zostaje  nam  pytanie  jak  walczy z tymi bestiami. Czy dzieci-zabjcy
   powinny  by  traktowane  na  rwni  z  dorosymi, czy raczej agodnie,
   troch ulgowo.
   Wedug  mnie powinno by tak jak byo dawniej. Surowe zasady wychowania
   na  wczeniejszych pokoleniach, daway lepsze efekty. Teraz na wszystko
   si   pozwala.   A   rodzina  i  szkoa  nie  potrafi  wpoi  dzieciom
   odpowiedzialnoci  za swoje czyny. Teraz kiedy zabij wydaje im si, e
   rodzice  wycign  ich  z  kopotw.  Wiedz,  e  prawo  jest dla nich
   bezsilne.  Zabij,  pjd do poprawczaka na kilka miechw i znowu wyjd
   zabija.  W  naszym  kraju nie ma kary mierci, a szkoda. Kilka wyrokw
   dao  by do mylenia kademu, co chc popeni morderstwo. Rwnie kary
   za  popenione  winy  powinny  obowizywa  kadego.  Zapomniaem poda
   jeszcze   statysyki.   W   ubiegym  roku  nieletni  podejrzani  byli o
   popenienie co sidmego przstepstwa. Co trzeci sprawca nie mia jeszce
   ukoczonych  21  lat. Spord sprawcw zbrodni a 257 modych ludzi nie
   miao szkoczonych 13 lat. Z rk maolatw zginey 44 osoby.
   Fajnie co?
   Wanie   bylimy  wiadkami  przyjcia  wiosny.  Kady  witowa  jej
   przybycie.  No  prawie  kady.  W  Krakowie  wanie  trwaa  aoba po
   mierci  Michaa  yska. Chopak Bogu winny jecha sobie na rowerze, a
   tu wyskoczyli z kijami baseballowymi. Chopak (troch starszy chopak )
   mia  24  lata, by studentem ostatniego roku matematematyki. Kilka dni
   przed  pobiciem zda na studiach ostatni egzamin. Ju niedugo powinien
   obroni   prac   magistersk  i  przystpi  do  egzaminw  na  studia
   doktorackie. Dwa miesice wczeniej wrci z Oxfordu ( p roku), gdzie
   uczelnia  wysaa  go  za dobre wyniki w nauce. Naleao chyba tu o nim
   wspomnie  i  powici  mu  kilka chwil uwagi. Jest to przecie ofiara
   naszej  modziey.  Przed  gociem  drzwi  na wiat otwarte, a tu bam i
   koniec.  Skoczyo  si. Skd wiemy, e za chwile nie trafi nam si co
   podobnego. Skd wiemy, e po drodze na nastpne party, kto nie wyrzuci
   nas z pdzcego pocigu, czy nie podernie nam garda.
   Paka  mi  si  chce,  gdy id ulic, a tu do mnie podchodzi chopak o
   dwie  gowy  niszy  (czy  ja wiem moe 6 klasa) i mwi ebym mu rzuci
   fajk  lub dwa koa. Jeeli nie mam wyranej ochoty przymierza si, aby
   wymierzy  mi  sprawidliwo. al mi jest troch starszych ludzi ktrzy
   nie  maj siy si broni przed modzie. To tu, czy wdzie syszymy o
   zabjstwie  starszej  kobiety,  przez  kilku nastolatkw. wiat zmienia
   si.  Zmienia  si  na gorsze. Niewiadomo co nas jutro spotka, ale eby
   spokojnie zasn i obudzi si z nie podernitym gardem trzeba zrobi
   co z najmodszymi mordercami.

   Butcher

   LEXUS: Smutne, ale prawdziwe...

 
  PD: oPTIMUS, czyli o robieniu ludzi w chuja sw kilka...       DrVirus

   Wielu  z  Was  jest zapewne (nie) szczliwymi posiadaczami kompa o tej
   wdzicznej nazwie ;). Ja niestety te zaliczam si do grona tych ludzi.
   Dlaczego  bluzgam  na  t  firm? To chyba wie akurat kady... Wszystko
   zaczo  si  zupenie  zwyczajnie...Okoo  rok temu starzy postanowili
   kupi mi kompa, a ja nie zamierzaem protestowa ;). Jak chyba kady po
   podczeniu  sprztu postanowiem troch pogierczy (nie mwcie, e te
   na  pocztku  tego  nie  robilicie),  wic  skoczyem po DUKE'a. Dobra
   uruchamiam  setup,  ustawiam  hires,  odpalam  gierk  i  ...  dup! Nie
   dziaa...  Po  kilkunastu  prbach  odpalenia wszystkiego co znalazem,
   skojarzyem,  e  kwasi  si  wszystko  co wymaga vesy. wietnie, no to
   karta  graficzna  do  wymiany. Ale na tym si nie skoczyo.Po miesicu
   ducego   si  w  nieskoczono  oczekiwania  nadesza  ta  chwila -
   przytaszczyem  mj sprzt do domu, wczam i... znowu to samo. Wziem
   wic  pudo  pod  pach,  zaniosem  do  firmy i pytam co jest grane. A
   "fachowcy"  z  oPTIMUSA  stwierdzaj  zgodnie,  e  wszystko jest jak w
   najlepszym  porzdku.  W  tym  momencie  nerwy  mi  puciy.  Zadaem
   natychmiastowej  wymiany  karty,  albo zwrotu gotwki (termin naprawy i
   tak  zosta  ju dawno przekroczony). Nie mieli wyboru i z wielk ask
   wymienili  kart.  Dobra,  chwilowo  miaem  spokj.  Jednak po okoo 6
   miesicach  mj  twardziel zacz si dziwnie zachowywa, a za ktrym
   razem po prostu bezczelnie mi pad. Min nastny miesic i po wielkich
   bojach,  domniemani  fachowcy  stwierdzili,  e  chyba  si tego nie da
   naprawi...  Wymieniem  wic moj 850-tk na 1.1Gb (oczywicie skromna
   dopata  150z nie posza na konto firmy, ale do kieszeni gocia, ktry
   w  papiery wpisa mi rozbudow komputera o 8 mega ramu - bez komentarza
   ;)).   Jedyny  plusem  tego  zdarzenia  jest  fakt,  e  mam  wikszego
   twardziela...  Ale...  Na  tym  nie  koniec. Okoo miesica temu, znowu
   zaczo  dzia  si co dziwnego, a w kocu pad mi bios (fajnie i tak
   si   przez   niego   komputer   koszmarnie  dugo  uruchamia),  gubi
   ustawienia, zmienia sobie godzin, dat itp. Na pocztku podejrzewaem
   jakiego  wirusa,  jednak taka moliwo odpada po niedugim czasie...
   Znowu  pudo  pod pach i do szanownej firmy. "Fachowcy" bawili si dwa
   tygodnie  moim  kompem  (uywali go prawdopodobnie jako magazynu czci
   zamiennych,  a  dlaczego - o tym za chwil). W kocu stwierdzili, e to
   wina  niedoadowanej  bateryjki,  a poniewa nie mieli adnej pod rk,
   wyjli  ze  stojcego  obok  pudeka fabrycznie zaplombowany komputer i
   wycignli  z  niego  t  nieszczsn bateri, a na jej miejsce woyli
   moj.  Ciekawe,  czy  z moim sprztem robili tak samo? Mylaem, e mam
   wreszcie  wity  spokj. Nie miny jednak dwa tygodnie i moja zabawka
   zacza  wiesza  si  bez  powodu,  co  doprowadzio  mnie  do  biaej
   gorczki.   Zaczem   sam   szuka   przyczyny   i  po  pewnym  czasie
   stwierdziem,  e  wystarczy przeczy w biosie jedn nic nie znaczc
   opcje,  by  cay  komputer wiesza si bez powodu. Mam wic wbudowan w
   bios  ma  bomb,  ktra  zacza  sie "objawia" po ostatniej wizycie
   mojego  cudeka  w  tej  firmie.  Jednak  zrezygnowaem ju z niesienia
   sprztu do naprawy i czekam a co si spiepszy powanie... Teraz wiem,
   e  drugi  raz  ju  nigdy  w  yciu  nie  popenibym  takiego bdu i
   wszelkimi  siami  odwodzibym  kadego  kto chciaby kupi oPTIMUSA od
   tego  zamiaru  (no,  chyba,  e  jest  masochist ;)). Wypada si tylko
   zgodzi  ze zdaniem Lexusa: "To nie komputer, to oPTIMUS". Chyba kady,
   bedc  na moim miejscu, nie by by w stanie wytrzyma nerwowo, a jeeli
   czytasz   to  Ty,  "szczliwy  posiadacz  komputera  oPTIMUS"  i  masz
   jakiekolwiek  (niekoniecznie podobne) przejcia z t firm, podziel si
   nimi z innym i...

                                                                  drVirus

   PS.  Ju  3  tygodnie  wszystko  dziaa prawidowo - czyby cisza przed
   burz? ;))

 
  PD: Stop przemocy i kamstwu                                  SnappyDog

   Ostatnio  tyle  si  mwi  o  przemocy,  ostatno  take  duo sycha o
   brutalnych  morderstwach, wic i ja take wrzuc swoje zdanie, a raczej
   zdania...  Niedawno  tematem  miesica  przy  wsplnych  posikach jest
   zajcie  w Supsku, duo o tym suszaam, ale nie tylko w Supsku, bo i
   w  innych miastach przemoc ronie i to szybciej ni ciasto drodowe...
   Nie  wiem  dokadnie  ktry dzisiaj jest, ale wiem e stycze, niedawno
   by  Nowy  Roczek,  witowany chyba w kady miecie, kraju, wsi. Nie u
   kadego  skoczy  si  szczliwie,  a  to  komu  petarda  za  szybko
   wypalia,  a  to  to, a to siamto, u mnie w miecie skoczyo si wrcz
   tragicznie. Miasto jak miasto podzielone na osiedla, akurat u mnie od A
   do  Z  oprcz  tego  m.in jest Czuw, w sumie mieszkaj tam przewanie
   kasiaci  ludzie,  ale  jest  to  te  jakby  pozostao  po wsi. W tym
   Czuowie  stoi  sobie  domek,  nie  jest  ju  ten  sam, gdy o jednego
   domownika  mniej,  a dokadnie o mojego rwienika Arka. W t tragiczn
   noc  jego rodzice pojechali na imprez zostawiajc go pod opiek babci,
   mia nigdzie nie wychodzi, chyba szlaban, a moe co innego. Ale babcia
   jak prawie kada babcia wypucia Arka, kochany wnu popi z kolegami i
   poleli  kawek drogi za daleko pod motel "Retro". C motel jak motel,
   a  i agencja towarzyska si znajdzie... nasz gowny bohater chcia wraz
   z  kolegami  powygupia si pod motelem, w pewnym momencie kto rzuci
   kamie,  ktry  wybi  szyb  w tyme motelu. Wybieg jedyny ochroniarz
   podobno  wraz  z  nim  kucharz  restauracji  oraz  kilku goci. Chcieli
   wiedzie  kto  wybi  szyb,  c nie bardzo si dowiedzieli gdy nagle
   podjecha   samochd,  z  ktrego  wysiedli  modzi  chopcy  z  kijami
   basebolowymi, zaczli goni chopcw, kilku pobili, w tym i Arka. Potem
   wedug  tego  co  wiem  chopcy pojechali, Arka zawieziono do szpitala,
   lekarze czekali do nastpnego dnia z operacj, nie mogli operowa, gdy
   Arek  mia  za duo alkoholu w krwi, nie znam si na tym, ale widocznie
   przeszkodzio to w operacji. Na drugi dzie operowali, Arek lea przez
   5  dni  pod  aparatur,  gdy jego rodzice podpisali zgod na przeszczep
   jego  organw,  na drugi dzie, w sumie 8 jego pobytu w szpitalu kazaa
   odczy go od aparatury.
   26  dni  po tragicznym w Czuowie Nowym Roku odby si marsz milczenia,
   nie  by  to na szczcie taki jak w Supsku, bo przemoc i tak si nic
   nie zdziaa, ale by okryty kamstwem. Kamstwem ktre mona przeczyta
   w gazetach... C moe przytocz par faktw i plus dodatek.
   Najpierw  o tym plusie, ot o chopcach z tego tajemniczego samochodu.
   Przyjechali do domu a dokadnie wiem o jednym, opowiada mamie na drugi
   dzie  jak  z  jednej imprezy chcieli pojecha na drug, lecz i tam nie
   byo  ciekawie  gdy bya tam jaka bjka, wic pojechali do domu. Wiem
   to std i opowiada to syn jednej ze znajomych moich rodzicw. C nie
   bardzo  mona  mu  wierzy, nie jest to dobry syn, gdy po mierci ojca
   zmieni  si,  lubuje  si w libacjach alkoholowych i rnych imprezach
   koczcych  si  zazwyczaj interwencj policji. Ciekawe tylko czemu ten
   samochd  by  taki  podobny do tego nalecego do w/w chopaczka? Moe
   zbieg okolicznoci, ale ja raczej wtpi...
   A  teraz  waciwie  druga cz tego textu, gdy take druga tytuu...
   Chodzi  mi  oczywicie  o kamstwo, jakim okryte jest zajcie. W adnej
   gazecie  nie  znajdziecie faktu i Arek by pijany i niektrych z wyej
   napisanego  textu,  ale  jak wiecie gazetom wierzy do koca nie mona,
   ale  ten  artyczek  jest  oparty  na prawdzie, prawdzie jak zna prawie
   kady zamieszany w te zdaenie, nie chodzi mi o to i ja te tam byam,
   ale  by  tam Leszek M., waciel motelu Retro i znajomy mojej rodziny.
   Lechu,  jest  to  schorowany czowiek, m.in cukrzyca oraz co z sercem.
   Kocha  dzieci i nie skrzywdzi by adnego. Ale we wszystkich gazetach w
   jakich  by  artyku na ten temat i we wszystkich ustach ludzi bdcych
   na  marszu  milczenia  jest  wyrane  oskarenie, wszyscy chc aby Lech
   znalaz  si za kratkami, pomiewa podobno take bi dzieciaki. Wszyscy
   rzucaj  si  o  to  i  tylko  kucharz  i  ochroniarz  "Retro"  zosta
   aresztowany,  domagaja  si  zamknicia waciciela motelu, a dlaczego?
   Moim  zdaniem  dlatego  aby zamkn tamtejsz agencj towarzysk, czego
   oni  przez  te lata istnienia agencji nie poopowiadali... Jakie sposoby
   wymylaj aby zamkn agencj, a najlepiej to i cae "Retro".W sumie to
   nie  wiem czemu im to przeszkadza, motel jest zdala od masy domw, koo
   niego s moe 3 na krzy, no i fabryka papieru...
   Czuowianie  domagaj  si  kary  mierci  lub  doywocia  dla winnych,
   jednoczenie  oskarajc  wasciciela  motelu, jedno wynika i wszystko
   czego  chc  to pozbycie si "Retra", ale czy opaca si to oskaraniem
   niewinnego  czowieka?  Chyba  nie,  ale ludzie ju prawe wszyscy widz
   rozwizania  swoich problemw przez kamstwo i przemoc, nieliczni tylko
   chc prawdy. Nie wmawiam tutaj e ja jestem bez winy, e nie kami lub
   omijam  prawd  by  wyj cao z jakiej sytuacji, ale moje kamstwa s
   drobne,  to nie to jak niektrzy, ja moimi kamstewkami nikogo nie chc
   zabi  ani wsadzi do pierdla, ja conajwyej pozbd si szlabanu, albo
   paki w budzie a gra osmieszenia...

                                                         SnappyDog
 
  PD: Polacy! Jak wy to robicie!

   Tumaczenie francuskiego pisma 'Rohtas'.

   Oto  znajdujemy  si  w  wiecie  absurdu.  Kraj,  w  ktrym  co  pity
   mieszkaniec straci ycie w czasie drugiej wojny wiatowej, ktrego 1/5
   narodu  yje  poza  granicami  kraju, a w ktrym co 3 mieszkaniec ma 20
   lat.
   Kraj  brutalnie  oderwany  od wiekowych tradycji, ktry odbudowa swoj
   stolic  wg.  obrazw  Canaletta,  a  stare miasto odtworzy jako nowe.
   Kraj,  ktry  ma  dwa  razy  wicej  studentw  ni Francja, a inynier
   zarabia tu mniej ni przecitny robotnik.
   Kraj,  gdzie  czowiek  wydaje  dwa  razy  wicej  ni  zarabia,  gdzie
   przecitna   pensja   nie   przekracza  ceny  dwch  par  butw,  gdzie
   jednoczenie  nie  ma  biedy.  Kraj,  w ktrym cena samochodu rwna si
   trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znale miejsce na parkingu.
   Kraj  socjalistyczny,  w  ktrym  swita kocielne s dniami wolnymi od
   pracy,  gdzie  otrzymanie paszportu stanowi problem, a mimo to 200 tys.
   obywateli  rocznie  wyjeda  na  wczasy  za granic. Jedyny kraj bloku
   socjalistycznego,  w ktrym obywatelowi wolno posiada dolary, cho nie
   wolno  mu  ich  kupi  ani sprzeda. Cudzoziemiec musi zrezygnowa tu z
   jakiejkolwiek  logiki, jeli nie chce straci gruntu pod nogami. Dziwny
   kraj, w ktrym z kelnerem mona porozmawia po angielsku, z kucharzem
   po francusku, a z ministrem tylko za porednictwem tumacza.

   Polacy! Jak wy to robicie!

   LEXUS:  No  wanie... Nic doda, nic uj, tylko si zapyta jak my to
   robimy?

 
  PD: Potok moich myli.                                          DeMonus
   Issue #1

   To  moe  nie  by  artyku.  Moe  nawet nie przej selekcji, ale co
   napisz  eby  nie  byo e si nie udzielam. Zastanawiam si wanie o
   czym  pisa...  O polityce? Nie znam si na tym. O muzyce moe? Jeszcze
   nie   teraz.  Wiem...  Bdzie  egzystencjalnie.  Kogo  te  klimaty  nie
   pocigaj  moe  sobie  przeczy  na nastepnego arta, lecz chorych na
   serce lub innych "sprawnych inaczej" zapraszam do lekturki.
   Sam  choruj  na  serce  dwadziecia  jeden  lat  na  dwadziecia jeden
   przewegetowanych  na  tym  powalonym  wiatku.  Ogldam  filmy, sucham
   muzyki  jak wszyscy tylko jako wspi si na dziesite pietro nie mog
   bo mnie zatyka i oddycha kurewcia nie mog (zajebiste uczucie gdy obie
   windy  dochodz do wniosku e dzi bdzie strajk :-) ). Poza tym niczym
   si od zdrowych nie rni.
   Waciwie  to  raczej zdrowi rni si od nas - niepenosprawnych. Nie
   chodz  na  wuefy bo im si nie chce, jed samochodami i windami przy
   kadej  moliwej  okazji.  A  ja na to patrz i troch mnie to wkurwia.
   Prawa  jazdy  nie  mam, a latanie na piechotk mnie mczy, e o bicyklu
   nie  wspomn, ale aden lekarz zezwolenia na prawko jazdy da nie chce.
   Paranoja! Ale robimy nawrotk do tematu. Mylelicie sobie kiedy "Ach!
   Gdybym  mia  taki  kewlasty procesorek" lub co w tym gucie? Na pewno
   nieraz   spogldalicie   na   kolegw  z  zazdroci  bo  maj  jakie
   bajeranckie  sprzty,  na ktre Was albo waszych starych nie sta. Ja i
   mnie  podobni  spogldamy tak wanie na zdrowych. Bo maj to czego nam
   Bozia  poskpia. Maj zdrowie. I jak tak widz gocia, ktory wychodzc
   prosto  z  siowni  wsiada  do swego nowiutkiego Ranaulta albo jakiego
   innego   gwna   to   mnie   krew  zalewa.  eby  takiemu  nie  chciao
   przespacerowa  si  dziesi  minut  do  domu?  Niektrzy za moliwo
   chodzenia oddaliby wszystko co maj.
   Nie  twierdz,  e  samochd  jako urzdzenie uytkowe powinien cakiem
   opuci  nasze  ycie.  Przeciwnie!  Auto  jest  w  dzisiejszym wiecie
   niezbdne i podawa przykadw jego praktycznych zastosowa nie bd bo
   sami  pewnie  znacie  sensowniejsze,  ale  skoro  pieprzy sie na wsiech
   kanaach  telewizji i radia o zdrowym trybie ycia, gimnasyce, aerobiku
   i innych durnotach to na mio bosk rbmy to konsekwentnie.
   Aby  zawstydzi  co  poniektrych powiem e z powodzeniem od kilkunastu
   lat   trenuj   jeet-kune   do   (zorientowani  czaj  w  czym  rzecz a
   niezorientowanym  polecam  "Wejcie  Smoka")  pomimo do cikiej wady
   serca   i   musz  z  dum  powiedzie,  e  pod  niektrymi  wzgldami
   przewyszam  zdrowych  tak,  e  si  musza wstydzi. Przykad? Prociem
   bardzo:  mj  brat  (zatwardziay  pilkarz  i koszykarz co na dziesite
   pietro  wbiega  szybciej  ni  przyjeda winda), ptora roku ode mnie
   modszy  i  dziesi  razw  wydolniejszy  ni  ja,  nie  jest w stanie
   wycisn  dziesiciu  normalnych  pompek.  Ja  takich  pompek  robi co
   najmniej  dych  z  nogami  wyej gowy i to na piciach i dorzucam do
   tego  oba  szpagaty.  Co  wy  na  to? Jak kto nie wierzy to moe sobie
   podjecha do Zamocia i samemu naocznie sprawdzi!
   Wracajc  do  kwestii  zdrowych,  to powiem Wam co ja bym zrobi gdybym
   nagle  odzyska  zdrowie.  Najpierw  poszedbym  do  kocioa. Pieprzy
   klechy,  ale na pewno podzikowabym swemu Stwrcy, e si w kocu nade
   mn  zlitowa.  Potem  pogonibym do pierwszej pod rka sekcji karate i
   pokazabym  tej  lamerii  nie  wydarzonej  jak  wyglda  sztuka  walki.
   Nastpnie  na  piechotk  poszedbym  do  domu i po powanej rozmowie z
   rodzicami  oznajmibym  e  chc odby piesz pielgrzymk na gr Fuji.
   Powaga pliz. Ja tu staram si co sensownego napisa...
   Teraz  bedzie  apel  do  ludu  z  rkami nogami i w ogle ze wszystkim.
   Ludzie! Nie marnujcie tego daru jakim Was obdarzono i docecie, e inni
   tego  nie  maj. Skoro nie macie sumienia pomaga to chocia nie rbcie
   tak  by  mylano  e  Wasz potencja si marnuje! To kole w oczy. Takie
   lenistwo  nie jednego "sprawnego inaczej" przyprawia o gryfa. Osobicie
   auj, e zdrowia nie mona rozdziela tak jak pienidzy czy jedzenia.
   atwiej  byoby  osdza  kto  na  nie  zasuguje, a kto nie. Gdyby tak
   czci  ludzi  odebra jak cz ich egzystencji tak, jak zrobiono to
   nam, to pewnie wtedy dopiero kapnliby si co stracili. Ten apel odnosi
   sie  take  do  kwestii tolerancji. Wiele si mwi o tym pojciu, tylko
   tak naprawd mao kto jest tak do koca tolerancyjny. Pewnie pojawi si
   Wam  teraz w gowach obraz jakiego szpitala na peryferiach lub kliniki
   dla  chorych  na  AIDS  obrzucanej  gsto  kamieniami.  I  susznie  bo
   dokadnie o tym w tej chwili chc pisa.
   Nie  jestemy  tolerancyjni. Dlaczego? Ano dlatego e nieufno, albo i
   nawet  wrogo  do  wszystkiego  co  inne  jest  cech  wrodzon  ludzi
   "normalnych".  Niech  do  chorych typu wszelakiego wysysamy z mlekiem
   matki  i  trzeba dugo nad sob pracowa by si jej pozby. Ja pozbyem
   sie  jej  jakie  dwa lata temu gdy trzeba byo opiekowa si chorym na
   raka  dziadkiem.  Moim  dziadkiem. Oszczdz Wam opisu, ale taki szoken
   dobrze  czowiekowi  robi.  Nabierasz  szacunku do ludzi cierpicych. I
   dziwisz  sie  tym  wszystkim  kretynom  co  nie  potrafi zrozumie, e
   choremu  tym  bardziej  naley  si  odpowiedna  opieka  i  warunki  do
   egzystencji. Czsto ciszej niby si wydawao.
   Nie  odkryem Ameryki piszc te sowa. Poza tym taki tekst i tak nikogo
   nie  zmieni  (jakby  zmieni to skroba bez zwoki). Trzeba co takiego
   przey  by przestawi si na inny tor mylenia. Te wywody byy jedynie
   subiektywn  wizj wiata postrzegan przez jednego, szarego czowieka.
   Oczywicie,  jeli  kto  si  ze  mn  zgadza lub nie, to zapraszam do
   polemiki,  czy  to  na  amach  Krayzegi  czy te osobicie. Mj addy w
   advertach. Na koniec chciabym zacytowa pewnego poet, ktrego zapewne
   wszyscy znamy (a jak nie znamy to jezdemy debile):

   Slachetne zdrowie
   Nikt si nie dowie
   Jako smakujesz
   A si zepsujesz

   I yczc wszystkim zdrwka egna si
   De Monus

   PS. Nie mylcie e taki jestem religijny. Ja po prostu wierz w Boga. A
   w co mam wierzy? W kas? Takiego wielkiego waa!

   Update:
   Autor  po  napisaniu tego artikla poszed do szpitala, dwa miesice nie
   trenowa so, jego moliwoci do znacznie spady.

   LEXUS:  Myl  e  jakikolwiek  komentarz jest tutaj cakowicie zbdny.
   Aha,  Polacy nie s nietolerancyjni, po prostu my tolerujemy za duo, i
   wszystko, a najbardziej tolerujemy w naszym wiatku nietolerancj...

 
  PD: Potok moich myli.                                          DeMonus

   Issue #2

   To,   co  tu  powypisuj  moe  by  dla  niektrych  zbyt  szokujace i
   atakujce. Niektrzy mog mi nawet zarzuci obraz uczu religijnych (o
   tym wasnie chc zreszt pisa), ale pieprz ich. Zapowiadam jednak, e
   czytajc tego arta robicie to na sw wasn odpowiedzialno.
   Teraz  par  sw  do  chopakw od selekcji. Nikim wywalicie ten tekst
   klawiszem  F8 to zadajcie sobie trud przeczytania go. Dobra? Moecie go
   umiesci w ANTYNAZI. :)
   Oki. Lecim. Ostatnio duo si krzyczy na temat obrazy uczu religijnych
   chrzecijan  w  zwizku  z  plakatem  filmu Milosa Formana "Skandalista
   Larry  Flynt".  Pokazay  si  programy  traktujce  o  blunierstwie i
   obrazie  uczu  religijnych.  Wczoraj  nawet  lecia  program  "Fronda"
   traktujcy  o  tym wanie. Plakat w efekcie protestw zamalowano (moe
   powinnimy  spali  Formana  na stosie za uprawianie czarw?). Pamitam
   jaki  czas  temu  babcie i gospodynie domowe protestujace pod kinami w
   czasie wywietlania "Ksidza".
   Co  z  tym  zrobi?  Czy  to jest moe taka demokracja i wolno mediw
   jakiej  si spodziewalimy? Co mi si nie zdaje. Krzy owszem symbolem
   jest,  ale  tylko dla chrzecijan. Tylko Jezus nada krzyowi symbolik
   tak, jaka jest obecnie. Sory, nie Jezus a jaki tam sobr bo pierwszym
   znakiem  chrzecijan  bya ryba, czy nie? Tak wic krzy jest symbolem
   obranym  przez  czowieka,  a  nie  nadanym  mu  przez Boga, a moe le
   rozumuj?   Rwnie  dobrze  Amerykanie  mogliby  przy  pomocy  kolejnej
   poprawki  do  swej  konstytucji  zacz czci Mausera, z ktorego zabito
   J.F.  Kennedy'ego.  TO  NIE TO SAMO! Krzyknie kto. Doprawdy? Odpowiem.
   To  i  to s narzdzia zbrodni. Ten i ten osobnik by przywdc narodu.
   Jezus  -  krl  ydowski,  J.F.K. - prezydent USA. Jakie rnice? Obaj
   zginli  zabici  przez  przeciwnikw  politycznych.  Obaj  byli  rwnie
   ukochani co znienawidzeni... Mgbym tak jeszcze dugo.
   Wracamy  do  tematu. Chrzecijanie to dla mnie fetyszyci. Zamiast Boga
   Prawdziwego  oddaj  cze symbolom. Rwnie dobrze zamiast krzyyka czy
   baranka monaby postawi im jakiego zotego cielca (krwk). Bdzie to
   samo.  Muzumanom  potrzebna  jest  tylko  wiara. Aaaa, Kaaba - to jest
   podobno  pozostao  po  Allachu, co jak dla nas Arka Przymierza wic
   mordy  w  kube.  Tam  ludzie modl sie do Boga, a nie do rysuneczkw i
   innych  pierdo.  Tam nie sprzedaje si ani obrazkw, ani pojemnikw na
   wod wicon. W religii mahometaskiej nie mona przedstawia Boga, so
   naruszenie   uczu  religijnych  plakatem  nie  grozi.  Trzeba  by  si
   bezporednio   odwoa  do  Allacha,  by  uznano  to  za  blunierstwo.
   Dokadnie  tak  jak  zrobil  to  Salman Rushdi. Inna sprawa, e religia
   muzumaska  jest troche zbyt ostra dla swych wiernych, ale im to zdaje
   si nie przeszkadzac. A my?
   Chrzecijanstwo  wydaje si by niezwykle pobaliwym wyznaniem, ale to
   tylko  pozory. Cortez (to nie o tobie!), Pizarro, Grzegorz IX. To tylko
   pocztek    dugiej    listy   najwiekszych   ludobjcw   wszechczasw
   usprawiedliwiajcych  swe  mordercze poczynania krzyem wanie. Stalin
   przynajmniej  odcina sie od religii, a tamci? Robili to w imi krzya.
   Tego  ukochanego  symbolu  chrzecijan!  Pizarro  udusi  wodza Inkw -
   Atahualp  tylko  dlatego,  e  ten  pozwoli sobie nie przyj chrztu.
   Hernan Cortez wyrnl cay Tenochtitlan - kilkudziesiciotyscze miasto
   -  w  poszukiwaniu  zota, potem tumaczy, e Indianie nie chcieli da
   si  nawrci.  Grzegorz  IX  w myl maksymy Tomasza z Akwinu wyjtej z
   jego  dziea  "Summa  Theologica", e heretykw nie naley tolerowa, a
   kara  mierci powoa Wielk Inkwizycj. Nie chce mi si w tej chwili
   liczy  ilu  wybitnych  naukowcw  i  artystw  doby renesansu i czasw
   pniejszych poszo na stos. Wymieni tylko dwa nazwiska:
   Giordano  Bruno  i  Joanna d'Arc. A Tomasz z Akwinu to zdaje si wity
   (najwybitniejszy  doktor  Kocioa)?  To  tak, jakby Nietzchego ogosi
   czowiekiem stulecia. Wystarczy? Nie? Na osod powiem Wam owieczki, e
   swastyka to take krzy, a wedug ydow taki wasnie krzy mia chroni
   przed Szatanem (pochodzi zreszt z Indii i jest symbolem rasy aryjskiej
   - Ariw, ktrych w prostej linii potomkami obwoali si Niemcy, co jest
   zreszt wierutn bzdur). Ile milionw ydw ochroni? Got mit unst.
   Fajnie.  Wy  sobie  wierzcie w co chcecie, ale dla mnie krzy to przede
   wszystkim  znak  mierci. Bezsensownego ludobjstwa, ktre nie znajduje
   usprawiedliwienia  nawet u Boga, bo to jego przede wszystkim obraa. To
   dla niego i w Jego imi zabijano niewinnych ludzi. Nie wiem jak Wy, ale
   ja  tych  wszystkich papiey pokarabym wiecznym trdem, a i tak byoby
   mao.  I  kto  tu  mwi  o  blunierstwach.  Czasami  zdaje  mi  si e
   wierzcy-nie  praktykujcy,  czy  nawet ateici s bardziej ekumeniczni
   ni  sami  ksia...  Zreszt  od Czarnych uczciwszych znajdziesz nawet
   wrd zodziei.
   Przecie  nawet  odwrcony  pentagram  niesie  ze  sob  mniejsz dawk
   nienawici  nili Jezus wiszcy bezwadnie na krzyu. Naprawd. Jak si
   widzi z jaka zajadoci te stare dewotki atakuj prac innych ludzi to
   a  al  sie  ich  robi.  To  gupota.  Kiedy z takiej gupoty spalono
   bibliotek  aleksandryjsk,  zapiski  Majw  i  Aztekw  oraz inne cuda
   wiata  antycznego.  Ile traci ludzka wiedza na wpieprzaniu si religii
   poza  mury  wity?  W  Polsce  ksia  i  ich przydupasy wtrcaj si
   wszdzie.  O  sztuce juz bya mowa, ale jeszcze do tego wrc. Nastpna
   rzecz  to  polityka.  Powoli  tworzy  nam  si  pastwo  kocielne.  Za
   dwadziecia   lat   jaki  byle  biskup  stanie  si  naszym  narodowym
   Grzegorzem  IX i wtedy dopiero bdzie zabawa. W ksigarniach bed tylko
   podrczniki  do  religii  i pismo wite obrazkowe bo spoeczenstwo dla
   bezpieczestwa wadz lepiej trzyma niczym OWCE: gupie i w stadach. Do
   tego  jeszcze  jakie OWCZARKI do trzymania trzdki porzdku i ju mamy
   konstytucj z Bogiem w preambule. I to mi sie podoba! ;)
   Ju  dzi  moemy  oglda  efekty dziaa zmierzajcych do zwieczenia
   dziea,  ktre  przedstawiem  powyej.  Mamy  ju  prawie  ustanowion
   cenzurk   i   niedugo   wycofaj   z  telewizji  Kaczora  Donalda  ze
   demoralizowanie 99,9% chrzecijanskich dzieci, o ktrych narodzenie tak
   zacicie  walczono.  Na  dobranocki  bdzie  film  o przygodach modego
   Karola  Wojtyy,  a  we czwartki zamiast Nasha Bridgesa bdzie podwjne
   ycie  siostry  Faustyny.  Przy  takich  wizjach Nostradamus sie chowa.
   Tak  bdzie  wygldaa  wolno  mediw jeli pozwoli si Krzaklewskim,
   Glempom  i  innym Jankowskim wtrca do polityki. O Bogu w Konstytucji.
   Demokracja   zdaje   si  by  najbardziej  tolerancyjnym  ustrojem  we
   Wszech$wiecie.  Wszdzie,  ale  nie  u Nas. Z zaoe demokracji wynika
   rozdzia  Kocioa  od  pastwa,  ale  nasi  Wielcy  zdaj sie tego nie
   wiedzie.  To  te  denerwuje. Demokracja to tolerancja dla wszystkich,
   dlatego   w   Konstytucji   jakiegokolwiek   pastwa   demokratycznego,
   prawdziwie demokratycznego NIE MA PRAWA nikt i nic faworyzowa tego czy
   takiego  boga. Jeeli staoby si w ten sposb, to ju tworz si zrby
   pastwa wyznaniowego! HOMEINI 4EVER!
   Id zatwierdzi Konstytucj TYLKO dlatego, e jest to dokument mdry, a
   przede  wszystkim  potrzebny  i  to  nie  tylko  "komunistom"  ale  NAM
   wszystkim.  I  preambua  cho czciowo nizgodna z moimi przekonaniami
   jest sprawnie napisanym wstpem do Ustawy Zasadniczej i WCALE mnie i mi
   podobnych  (w  tym  take  "czerwonych")  nie obraa. Jak gosowalicie
   przeciw,   lub   wcale  to  jestecie  kmiotki,  ktrych  sprawa  dobra
   narodowego   nie   interesuje,  a  co  z  tego  wynika?  Nie  jestecie
   prawdziwymi  Polakami (niezalenymi i wolno mylcymi) i pisz te sowa
   z  pen  wiadomoci,  e  si  komu  nara,  ale  taki ju jestem.
   Wynikw  referendum jeszcze nie znam ale wierz, e mi si powiedzie. I
   mona  si  polityk  wcale  nie  interesowa (jak ja na przykad) albo
   starannie  j  olewa  ale  obecno na jakimkolwiek gosowaniu to NASZ
   zasrany  obowizek.  Przynjamniej  to jestemy temu pokrconemu krajowi
   winni.
   A  propos  tolerancji  to wymieniany wczesniej ks. Jankowski jest chyba
   najbardziej  zajadym antysemit jakiego zdarzyo mi si sucha. No, a
   suchao  si  ju  rnych  materiaw,  w  tym  i  archiwalnych,  ale
   nietolerancja i ch dominacji Kocioa Katolickiego jest tak potwornie
   niepohamowana,   e   watpi   czy   cokolwiek  ksiy  jest  w  stanie
   powstrzyma.  Bezmylini,  wierni  na zbyt wiele pozwolili duchownym po
   roku  1990  i  to  si  teraz  odbija  jak  fala uderzeniowa po wybuchu
   atomowym. Jeszcze bdziemy tego aowa.
   Okej.  Jeszcze  tylko jedna sprawa i kocz te ataki. Stocznia Gdaska.
   Chciao   si   demokracji?  Tak?  Demokracja=Gospodarka  wolnorynkowa.
   Niestety.   Kto  sobie  nie  radzi  we  wspczesnym  wiecie  -  gdzie
   prawdziwym   Bogiem  (co  chyba  pierwsi  zauwayli  wanie  klerycy i
   spowodowao  to  wystpienie  Lutra)  jest  wynalazek  pieniadza - musi
   umrze.  Nie ma przebacz. To chyba prawda, e czowiek sam obiera sobie
   bstwa,  bo  jak  inaczej  nazwa  monetaryzm  panoszcy  si  w  caym
   wspczesnym  wiecie? Ale jak powiedziaem ksia zdaj si tego w tym
   przypadku  nie  zauwaa.  Mwi si, e Stocznia to kolebka demokracji.
   Gwno  prawda  panowie,  bo kolebk demokracji jest staroytna Grecja a
   samo  sowo  znaczy  tyle  co  wadza ludu (demos- lud, kratos- wladza)
   czyli dokadnie to samo co komunizm, tylko zaoenia jakby inne.
   Teraz wracamy do Stoczni. Byo to przedsibiorstwo nierentowne. Popado
   w  dugi  i  to  dosy powane i niestety nawet pani Johnson nie bya w
   stanie  wycigna  z  bagna  w  jakie  wpado. A dlaczego wpado? Przez
   strajki, nierbstwo czyli olewanie roboty, a pienidzy dzi nikt za nic
   nierobienie  nie rozdaje, so musiao si to tak skonczy. A, e Bg ju
   dawno  doszed  do mniosku, e Nam - niewdzicznikom pomaga nie warto,
   tote  zostawi  nasz  $wiat  na  pastw  Homo Sapiens Sapiens, w tym i
   Stoczni. I wity Boe nie pomoe, a ja wracam do rybek...

   Niewierny De Monus/CRLLL!

   21 maja 1997

   PS.  Czuj  si zobowizany tego post scripta klepn... Wierz w Boga.
   Jestem  katolikiem  (Tyle,  e  nie  podoba  mi  si postpowanie ludzi
   Kocioa),  i podziwiam nie ksiy, a mnichw chrzecijaskich. Moecie
   spyta  Darkmana  jak  nie  wierzycie.  Ponadto sdz, e czowieka nie
   stworzy    Bg   a   kosmici   lecz   prawdziwy   Absolut   (potny i
   niedostrzegalny)  kryje  si  tam,  gdzie czowiek boi si spojrze. Ja
   spojrzaem... Moe kiedy opowiem Wam co zobaczyem.

   LEXUS:  Hmmm.  C,  jest  tu  par niedomwie... Jezus nie by krlem
   ydowskim.  Krlem ydowskim za czasw Chrystusa by namiestnik rzymski
   Poncjusz  Piat. Wanie przeciwnicy Jezusa wmawiali, e jest on krlem
   ydowskim.  No, ale nie wane. Kolejna sprawa to pastwo kocielne. Czy
   Wam  si  to  podoba,  czy  nie,  ale  Polska  jest  po  Italii  drugim
   najbardziej  katolickim  krajem  wiata.  I  ponad  95  %  Polakw jest
   katolikami.  Ale  jak ju mwiem panuje wolno sowa i kady ma prawo
   si  wypowiedzie  na  kady  temat  - ja osobicie si z caoci tego
   tekstu nie zgadzam, ale to jest moja wiara, mj Bg i ja bde za siebie
   odpowiada. Tyle na dzi...
   P.S. Cortez morderc? A ja z nim swappuje! :)

 
  Religia                                                        Butcher

   Kady  z  Was  ma  na  pewno  w szkole religie (o ile jeszcze chodzi do
   niej).   Jest   to  przedmiot,  na  ktrym  najprawdopodobniej  razem z
   ksidzem  rozmawiacie  o  wasnej  wierze.  To  znaczy  takie miay by
   zaoenia,  albowiem  na  tych  lekcjach mielimy znale odpowiedzi na
   nurtujce nas pytania i odnale si w spoeczestwie. Ale czy tak jest
   naprawde? Chyba nie.
   Przez  10  lat  mojej  edukacji miaem 5 katechetw. Wszystkich ich nie
   wspominam  najwspanialej.  Powodw  jest  duo. Nie przepadaem za nimi
   gwnie  dlatego,  e  gdy miaem jakie pytanie i prosiem katechet o
   odpowied,  dostawaem  pa. Nigdy nie usyszaem odpowiedzi na zadane
   przeze  mnie  pytanie. Najczciej powstawaa dyskusja, ktra schodzia
   pniej   na  inny  temat.  Zadaem  raz  ksidzu  pytanie  co  sdzi o
   "witej  Inkwizycji"-  czy  wedug niego to byo po chrzecijaku. On
   zacz  nam mwi co to bya inkwizycja. Wic ja znowu si go pytam "co
   on  sdzi  o niej" ksidz prawdopodobnie si wkurzy, bo powiedzia, e
   to  nie  jest  lekcja  na takie co, on ma cile okrelony materia do
   zrobienia  i musi go przerobi. Gdy na nastpnych katechezach zadawaem
   to  samo  i  podobne  zagadnienia,  ksidz  odpowiedzia, e nie bdzie
   odpowiada  na gupie pytania. Nigdy nie udao mi si z niego wycign
   tego,  gdy  nie  miaem  po temu okazji. Na nastpnych lekcjach, a do
   koca   roku   szkolnego   na  religiach  przepisywalimy  do  zeszytw
   yciorysy, w. Ksidz mia co do ukrycia, czyby czego si ba?
   To  by  mj  3  katecheta.  Jego  poprzednicy rnili si tylko tym od
   niego,  e  zamiast  dyktowa yciorysw, kazali nam si uczy reguek.
   Nastpnym  moim katechet by, nazwijmy go sobie ks.Piotr. By to spoko
   ksiulek.  Czasami mona z nim podyskutowa, ale nigdy nie przyzna si
   do  winy  czy  do  bdu.  On  chyba jako jedyny chcia czego nauczy.
   Jednak  szybko,  duo  za  szybko  si  zniechci.  Po  kilku lekcjach
   nawanicy   pyta  niewytrzymywa  ju  nerwowo.  Chocia  lekcje  byy
   obowizkowe, to przesta sprawdzad obecno. Chcia si nas pozby. Na
   jego  lekcjach  liczba  osb  nie  przekracze  16 z 32 osobowej klasy.
   Reszta  siedziaa  w pobliskim barze. eby byo tak naprawd fajnie da
   wszystkim  osobom  na  koniec roku bdb. Co z tego, e kto mia wzorow
   frekwencje  i  kilka  pitek,  dosta  to  samo  co osoba majca zerow
   frekwencje  i  bya  bez oceny. Czy to jest dobrze? Jak tak ma wyglda
   religia,  to  ja  dzikuje.  Po  co ona wogle jest? Bezsensowna strata
   godziny.  Wedug  mnie  katecheci  boj si do czego przyzna i s le
   przygotowani  do  pracy.  Powinni  oni  nie  ba  si wasnego zdania i
   pomaga  nam.  Religia  staje si przedmiotem bezwartociowym, gdy nie
   dowiemy si na niej nic nowego. Dlaczego tak jest? Dlaczego?....

   BUTCHER

   LEXUS: No comments today, pliz!

 
  PD: Nie bd obojtny, walcz przeciwko przemocy!              Doctor_q

   UwAgA!!!

   Ten  tekst  jest  niecenzuralny,  moe w momencie wydania tego maga nie
   jest  ju  aktualny, a choooy, pewne, jest przecie e do tego momentu,
   kiedy go czytasz nic si nie zmienio. Nie, nie wciskaj jeszcze esc!!

   Wracasz zmczony po budzie na chat. Jako wytrzymae te nudy, co tam,
   e  znowu  dostae  pa  z  odpowiedzi, jeste w domu i to si liczy!
   Odpalasz  radio,  gra  muzyczka ... Nagle z zamylenia wyrywa Ci znany
   sygna Twojej ulubionej rozgoni.
   "  RMF  FM,  najwaniejsze  wiadomoci  w skrcie: "w szpitalu po dwch
   dniach   piczki  zmar  ciko  pobity  pakami  baseballowymi  przez
   nieznanych sprawcw student." Kurwa! Tak by nie moe! Zaczyna ogarnia
   Ci  strach.  Przecie  to  rwnie  dobrze  moge by Ty... Pierdolona
   przemoc!!!!  I  to akurat w rocznic mierci Wojtka Krla - 17-03-1997.
   Jego   te   zabili   jacy   pierdoleni   mordercy,  by  przypadkowym
   przechodniem.  Zgin w biay dzie. Czy to moliwe ? Tak, okazuje si,
   e  tak!  Nikt  ju  nie  jest  bezpieczny!  Co  da  "  Czarny  marsz"
   18-03-1996r.  przeciwko  przemocy,  dzie  po  mierci Wojtka? Moe si
   zastanawiae?  Min  rok,  a  nie zmienio si nic Wczoraj odsonito
   tablic pamitkow po Wojtku przy ul. ****** 24-03 odbdzie si kolejny
   marsz  przeciwko  przemocy,  ale  czy  to  co  da??  To s realia, czy
   politycy  nie  widz  co  si  dzieje??? Morduj ludzi!! W biay dzie,
   niewinnych,  przypadkowych, za nic!!! Przecie Polska to pastwo prawa,
   tak  przy  najmniej  sdz  politycy,  czy  tak jest, sam oce. Zapali
   mordercw  Wojtka,  ale  rozprawa  zacznie  si dopiero w czerwcu (ile
   mona  czeka  ;)  zreszt  gdy  bdziesz  czyta  tego  maga rozprawa,
   niejmy   nadziej,   bdzie   w   toku.  Wanie  przyjecha  brachol i
   powiedzia,    e    Michaa    yska    zabili   jacy   dwaj   jebani
   pitnastolatkowie!  I co?? Coraz modsi wchodz w konflikt z prawem. Do
   czego  ten  wiat  dy???  Tak, s to dwaj skurwiele z pierwszej klasy
   zawodwki  Zespou  Szk Elektrycznych. I co chuje!!! Zapali was!! Do
   redakcji  "Super  Expressu" zadzwoni anonimowo jaki mody mczyzna i
   poda   namiary   mordercw.  lESZEK  mILLER  z  MSW  wypaci  nagrod
   pOLICJANTOM,  ktrzy  zapali tych dwch skurwieli. Da im po 15 baniek
   ...  Za  co??  Przecie  ycie  ludzkie  nie  ma ceny! Wykonywali swoje
   czynnoci,  bohaterem  jest  tylko  facet,  ktry  zadzwoni. I dobrze,
   chocia   mamy   chujow   pOLICJ,   ktra   nie   moe  zapewni  nam
   bezpieczestwa, to chocia mamy lojalnych rodakw (btw. Thanx men!!! ;)
   Moe to zastanowi tych bandytw. W pastwie jest adny burdel, musz to
   powiedzie  z  blem  w  sercu,  bo  cho jestem patriot, to taka jest
   prawda.  Bo  jak  wytumaczy  fakt,  e  w  pastwie prawa znosz kar
   mierci??  Dla  mnie zabjstwo = very suxx i od razu na stryczek. Byby
   taki   porzdek!!!   Min.   mILLER   powiedzia:  "w  ostatnich  dniach
   ustawodawca  podj  kontrowersyjn  decyzj zniesienia kary mierci, a
   jest  to  problem,  ktry  dzieli  polskie  spoeczestwo. JA CHCIABYM
   POWIEDZIE,  E  SDY NIE BD ORZEKA KARY MIERCI, ALE TA KARA BDZIE
   WYKONYWANA  PRZEZ  BANDYTW W STOSUNKU DO UCZCIWYCH LUDZI. O TYM TRZEBA
   PAMITA"  Tu  ma  facet  zupen  racj,  chocia jest politykiem. Mam
   nadziej,  e  przeczytanie tego nawet nudnego artykuu skonio Ci do
   przemyle.  TY  jeste  przyszoci  wic  walcz z przemoc, nie bd
   obojtny.  Ja  tymczasem  czekam do osiemnastki zaatwiam zezwolenie na
   gaz  paraliujcy.  Jak uzbieram kas to momentalnie kupuj ostr. Wol
   siedzie  w  pierdlu  i y, ni da si zabi jakiemu SKURWIELOWI!!!!
   PAMiTAJ:  Y C I E M A S Z T Y L K O J E D N O!!!

   O  w qrw!!! Wchodz nowe przepisy, na razie jest to tylko projekt! Gaz
   bez  zezwolenia,  o ja pierdol co to si bdzie dziao. Trzeba kupi w
   takim  razie  gazw  9MM.  Co??  Bro od 21 lat?? Chyba ich pojebao!!
   Jak  ta  ustawa  wejdzie,  to  bdzie  adny burdel ... NIkt nie bdzie
   bezpieczny... I tym optymistycznym akcentem kocz tego arta .....

   Doctor_Q

   LEXUS:  Po  ostatnich  wydarzeniach nic tu ciekawego doda nie mona...
   Nie  ma  dnia,  aby  nie byo informacji o tym, e ludzie si wzajemnie
   morduj.  Maj  wprowadzi  przepis,  e  bdzie w Polsce mona atwiej
   dosta  pozwolenie  na  bro.  Z jednej strony fajnie, a z drugiej nie.
   adne  podne  pastwo  prawa  jak  np. Niemcy, czy Anglia nie pozwala
   swojemu  obywatelowi  na atwy dostp do broni. Ale niestety, Polska to
   Polska,  dochodzi  u  nas  do  sytuacji podobnej jak w USA. Tam atwiej
   dosta  pozwolenie  na  bro ni prawo jazdy. (patrzc z drugiej strony
   atwiej  jest  te  dosta kulk w ep na ulicy, ni dorobi si maego
   domku  na przedmieciach...) No i tu jest cay bezsens polskiego prawa.
   Przestpcy  czuj  si  bezkarni,  zostaa zniesiona kara mierci, no i
   mamy luz... Tylko, e raczej samemu nie radzibym si nikomu zapuszcza
   daleko, no chyba e jest samobjc, lub Brucem Lee. Ja osobicie, o ile
   ta  ustawa  wejdzie w ycie, robi sobie pozwolenie, i nie ma gupich -
   zastrzel  bez  pyta  kadego,  ktry wobec mnie bdzie mia nieucziwe
   zamiary  -  moe jestem maniak, ale za to bde ywym maniakiem - martwi
   bohaterowie maj tylko obsrane przez gobie pomniki...

 
  PD: Sekty                                                     Lexus.Enz

   Artek  ten  moe obraa twoje wartoci osobiste i czytasz go na wasn
   odpowiedzialno.

   (Jako  podkad muzyczny sugerowa bym kawaek Nagego Ataku Spawacza -"
   Zabi wszystkich heretykw." ;) )

   Ostatnio  mwi  si  duo  o  sektach.  I nie mam na myli satanistw i
   innych  ludkw... Mowi si ostatnio o sekcie Niebo lub sekcie Antrovis.
   W  tym  artku  chciabym Wam przedstawi par moich przemyle na temat
   sekt.

   Nastpn  sekt,  o  ktrej chciabym pare sw napisa to sekta Niebo.
   Jest  to  sekta ktrej twrc jest polak Kacmajer. Przed kilku laty by
   to  zwyky jaki tam bioenrgoterapeuta, ale dosta przesanie od 'boga'
   no  i zacz ten cay majdan. O sekcie Niebo nie wiem zbyt duo, ale to
   co  wiem  ju  skania  do  refleksji. A wic Niebo mieci si w nie za
   duym  budynku  w  ktrym  mieszka  twrca sekty i jej wyznawcy. Piszc
   wyznawcy  miaem  na  myli  kobitki  z  bkartami.  Nie  widziaem tam
   adneych  mczyzn.  No  ale dlaczego te kobitki s z dzieciorami? A no
   pan  'prorok' je bzykn i ju mamy bachorka. W ten sposb dzieci ktre
   si  urodz  nie  s  zameldowywane i wedug prawa nie istniej. A jest
   pare, co ju powinny do pedawki zapierdala.
   Nie wiem nic na temat werbowania nowych czonkw, ani te o organizacji
   tej sekty, ale wiem e daje ona schronienie dla wirw i kryminalistw.
   Pare  lat temu by wypadek, e jaki go zastrzeli czterech onierzy
   i  dosta  przymusowe  wakacje.  Uciek  i  ukrywa si w sekcie Niebo.
   Wszystko  fajnie  miosierdzie,  mio  do  bliniego  -  ale po kiego
   trzyma  z  sob w chcie wira, ktry stwarza niebezpieczestwo dla nas
   samych.....  Jeszcze mi si jedna ciekawa rzecz przypomniaa. Bya w TV
   facetka  z  czteroletnim dziciakiem na apach, no i reporterka si pyta
   dlaczego   te   dziecko   samo  nie  chodzi.  A  mamuka  odpowiedziaa
   najspokojniej w wiecie, e nasz 'prorok' przpowiedzia dzie i godzine
   urodzenia  tego dziecka, a ono urodzio si w innym terminie, i dlatego
   dziecko  to  nie  moe  chodzi  i mwi tzn. nie nauczyli go spika on
   polisz  i  ai  samemu na nkach. Wszdzie tego dzieciaka taszcz na
   apach.  Dobre  i  to  bo przecie mogli si wqrwi i mu gwk odci,
   nie?!?  ;)  A  jeszcze  ciekawsze  s imiona dla nowych czonkw sekty!
   Oto pare z nich: I rubokrt nie pomoe, Buch, Ciach, Hajlige Piotruzi,
   Generalissimus  Wolski,  Tcza Atomowa, Bauhaus, Atrakcyjne Maestwo,
   Codzie,  Trjktyzacja  Kota - pierwszy i ostatni s really ql, aren't
   they?

   - - - - - - -

   Nastpn  sekt  o  ktrej syszaem jest sekta Antrovis czy jako tak.
   Dla  mnie  jest  to jaki szpital dla chorych psychicznie i nerwowo....
   Zreszt  posuchajcie....  Guru  jest  pidziesicio  paro letni go o
   nazwisku  Mielnik. By on... no nie zgadniecie.... ....palaczem kotw.
   Caa zasada w tej sekcie opieraa si na tym, e ludzie (wybrani) musz
   si  ewakuowa do kosmosu z powodu majcej si odby zagady Ziemi. Nie
   no,   wszystko   OK.   lubie  sobie  pogada  z  Doctorem  Q  (hi  !) o
   parapsychologi,  obejrze  "Z Archiwum X", poczyta o UFO, ale eby si
   ewakuowa  do  kosmosu? A i jak jeszcze wspominaem, e tylko nieliczni
   sekciarze)  bd  ewakuowani.  Oni mwi, e ludzie nie nalecy do ich
   sekty  to cytuje: 'szaracy' e to niby tacy ludzie maj czci ciaa od
   zwierzt  i tak tam inne bzdury. Nie wiem jak Was, ale mnie to obraa i
   jak  dorw z Sabatiusem takiego 'nie szaraka' to chyba naprawd mu bd
   musieli  pare czci ciaa od zwierztek przeszczepia - a ju na pewno
   mzg!  Sekta ta oczywicie bardzo czsto telepatycznie kontaktowa si
   z  kosmosem.  Mieli  nawet  spisane  planety  i  ich  bogw  w  zwykym
   zeszycie!!!  No a teraz nie uwierzycie! Nasz guru potrafi zabi boga z
   innej  planety  za  pomoc  myli  -  no i jaka tam Szymborska dostaa
   nobla....  a  tu si taki wielki czowiek marnuje. By wywiad z gociem
   ktry by w tej sekcie, ale udao mu si wydosta. Na pewno nie jest on
   zadowolony,  e  by  w  sekcie.  A  dlaczego? A to dlatego, e jak ju
   'oprzytomnia'   to   'zauway',  e  przpisa  notarialnie  na  sekte
   mieszkanie,  domek,  kas,  fanty  i nissana patrola. W sumie co ok. 4
   miliardw  starych  zotych...  A  ten  go to by jaki inynier i na
   przygupa  nie wyglda, ale czego si nie da zrobi... Oczywicie mia
   by ju z trzy lata koniec wiata, ale jako si przepowiednia guru nie
   speania,  mimo  to  wielu  ludzi  posprzedawao  wszystko  co  mieli,
   zrezygnowali  z  pracy.  A  jeszcze  warto  doda,  e  ten  guru  jest
   'otoczony'  kobitami i chyba wiadomo, e znaczkw z nim nie oglda, ale
   czonkowie  sekty  nie  mog  si  bzyka.  Reasumujc.  Jest  to chyba
   najbardziej sprzeczna i mieszna sekta o jakiej syszaem.

   - - - - - - -

   Nastpna  sekta  to sekta gdzie modl si do jakiego Wielebnego Moona.
   Sekta  jest  zarejestrowana  jako  Koci Zjednoczenia - a z kocioem
   to  ma  tyle wsplnego co ja z Madonn. Jest tylko jedna ciekawa rzecz,
   ktra  mi  si  obia  o  uszy  ebat  diz  sekta. luby. Jeeli jeste
   czonkiem  sekty i chesz si ochajta to Wielebny Moon wybierze ci one
   sam.  lub  jest  udzielany  dla  kilkudziesiciu tysicy osb naraz za
   pomoc cz satelitarnych na rnych stadionach. No i wyobracie sobie,
   e  Moon  wybiera Wam za on np. jak mierdzc, star Niemk (bo to
   musz  by  cudzoziemcy)  i  'eni'  Was gdzie na stadionie gdzie stoi
   jeszcze  par setek takich samych jak ty gupkw... Ql, prawda? Ten ich
   cay guru ma zakaz wjazdu to prawie wszystkich krajw Unii Europejskiej
   i  co  si  nie dawno dowiedziaem prawdopodobnie bdzie te mia zakaz
   wjazdu  do  Polski.  Sekta  ta  zakada swoje orodki na terenie caego
   kraju  pod  nazw  np.  Akademickiego  Stowarzyszenia Urzeczywistniania
   Wartoci  Uniwersalnych (kewl nazwa, co?) lub Federacja Kobiet na Rzecz
   Pokoju   wiatowego  i  czasami  jako  Midzynarodowy  Edukacyjny  Ruch
   Studencki.

   - - - - - - -

   Warto  jeszcze  wspomnie o japoskiej sekcie Najwysza Prawda. Napewno
   pamitacie  jak pucili sarin w metrze. Ja tam wszystko mog zrozumie:
   mog  sekciarze  sobie sami ten sarin wcha, ale eby niewinnych ludzi
   gazem  tru?  No  i eby byo mieszniej to ten ich guru mia w planach
   kupienie  od  ruskich  bomby  atomowej.  Ciekawe  po  co?  Chyba  nie z
   zamiowania do techniki...(Adam Sodowy roolz !!!)

   Nie  s  to  wszystkie  sekty.  Szacuje si, e w Polsce jest okoo 300
   sekt, w tym wikszo nie zalegalizowana.

   Nie   wolno   te   myli   sekty   z   kocioem   (np.babtyci,   czy
   zielonowitkowcy)

   Podsumuwujc.  Nie  wiem  czy  zauwaylicie,  ale  wszyscy  czonkowie
   jakiejkolwiek  sekty s podatni na argumenty i bezkrytyczni wobec guru.
   Postawy takie osigane s przy pomocy hipnozy, grupowych medytacji, czy
   'prania mzgu'.

   Jeeli   jakie   stwierdzenie   Ci  obrazio  to  tylko  przez  Twoj
   ciekawo....   Napisaem   na   pocztku,   e   czytasz   na   wasn
   odpowiedzialno.

   Dobra,  co  by tu na zakoczenie doda? Jakbycie chcieli popolemizowa
   na  temat  sekt  to  zapraszam  na  amy  KraYzegi  lub  na mj e-mail.
   Chciabym  doda,  e  nie nalee do adnej sekty, ani do adnego ruchu
   Walki  z  Sektami. S to moje opinie na aktualnie nurtujcy mnie temat.
   Chtnie  zobaczy  bym  artyku  byego  lub  obecnego czonka sekty na
   naszych amach.

                                                LEXUS

   P.S.   Dosy   czsto   przya  do  nas  Jehowi,  wiecie  takie  mae
   nawracanie...  ;)  No  i  sobie  czasem z nimi pogadam( szczeglnie jak
   przychodzia  taka  moda,  nieza laska!), ale maj mam raczej nie lubi
   Jehowych  i  domokrcw i ostatnnio jak przyleli to ich opierdolia i
   powiedziaa  eby  wicej  nie  przyazili. Na to gostek do panienki: "
   Siostro,  prosz wykreli pani z ksig krlestwa boego." - czuj si
   niedowartociowany...  buuuu!  P.S.2  Ostatnio syszaem, e w USA bya
   sekta, ktra zreszaa programistw i tak im spoko mieszaa w czerepach,
   e  a  strach.  A  dlaczego  uyem  sowa  bya? Ano jakie 50 osb -
   czonkw tej sekty dao se w palnik... :)

 
  Szpece                                                        Lexus.Enz

   W  tym artku chciabym Wam przedstawi szpeca z jednej z giyckich firm
   komputerowych.  Czowiek po studiach informatycznych. Ale posuchajcie,
   a moe przeczytajcie...
   Nie  tak  dawno  dwch  moich  kumpli  z  klasy  kupio  w  firmie tego
   szpecjalisty  komputery-identyczne w niedugich odstpach czasu. A wic
   nie  bde  si  rozwodzi  nad  cenami i montaem bo nie o tym chciaem
   mwi.
   A wic kupi taki ludek wymarzonego peceta, odpala i co... 'windos' 95
   i  nic  poza  tym.  No tu Was mamy przyjaciele... Ja wiem, e za pomoc
   Windowsa  mona  zrobi prawie wszystko (no moe oprcz znoszenia jajek
   ;)   )  ale  czy  nie  atwiej  posugiwa  si  na  pocztku  Nortonem
   Commanderem  spod  doza?  Wiem,  e  nie  jest  on  najlepszy, ale do
   przejrzysty  i  po  okoo  2  godzinkach mona jako tako telepa si na
   Nortonku.   Poza   tym   nasi  panowie  szpecowie  ulegli  propagandzie
   szurnitego  Williamka  G. i oczywicie nie zainstalowali adnego DOSa,
   oprcz  7.0 , ktry instaluje si z Win95. Uznali oni e wszystko rusza
   pod  Windowsem  i koniec. Puk, puk panowie macie co pod deklami? Ponad
   75%  starych  progsw  nie  chodzi pod 'uwielbianym' Windowskiem! I co?
   yso?  A  teraz przejdmy dalej. Jeden z tych kumpli poprosi mnie abym
   mu  DOSa  zainstalowa.  Nie ma sprawy. Tylko, e aby zainstalowa DOSa
   trzeba  byo  skasowa  command.com'a  widowsowego. (no bo na wiey hd
   zainstalowali  Win95) Skasowaem command.com zainstalowaem DOSa i chce
   zainstalowa  znw  Win95  (ten  kumpel chcia) ale nie ma CD-ROMu. (to
   znaczy   nie   jest   zainstalowany)   Prosz  kumpla  o  dyskietk  ze
   sterownikami  do  CD-ROMa  a  on  tylko  gay wywala i mwi, e adnych
   dyskietek ze sterownikami nie ma (brawo!).
   Dzwonimy do firmy, a oni ebymy jutro przyleli. Ok dzie z gowy, ale
   c...  Przychodzimy, a tu ten 'informatyk' z ryjem na mnie, e niby co
   ja  wyprawiam co za DOSy instaluje i w ogle tylko ma by Windows 95. I
   tu   mylaem,   e  dla  gocia  przypierdole.  Ale  si  uspokoiem i
   dupeuszowi  wytumaczyem  co  i jak. Jak tylko przymkn ryja to ja do
   niego  zaczem si przypierdala, e niby dlaczego nie da dla leszcza
   sterownikw.  Go  poczu,  e  mu  si  koo dupy krci to zacz co
   pieprzy  o tym, e to on kupuje CD-ROMy partiami po 30 i dostaje jedn
   dyskietk  na  wszystkie. A prawo handlowe mwi, e musi on da kademu
   tak dyskietk i instrukcje bez adnego mru mru. Aha, pare dni temu dla
   gocia  co  si z Windoz skaszanio i musia wozi kompa do firmy (na
   yczenie  pana  z  serwisu)  aby pan kopiutermajster wykona arcytrudn
   komend  'format  C:'  i  zainstalowa po tym Windoz na nowo. Nie bde
   tego  teraz  komentowa,  bo  u  zaraz  przeczytacie  o drugim kumplu i
   zrozumiecie, e komentarz byby tu zmienny.
   Chciabym tu zwrci si do tego mistrza:
   'I   po   najmniejszej   lini   oporu   tzn.  sformatowa  twardego i
   zainstalowa na nowo to bez urazy, ale kady debil to potrafi...'
   No  i  tu si koczy epizod z pierwszym kumplem i zaczyna z drugim (ale
   firma wci ta sama he, he :) )
   Pare  dni  pniej  drugi kumpel mwi, e ma problemy z zainstalowaniem
   Win95  (i bardzo dobrze ;) ) i powiedzia dla tego samego szpeca i nasz
   'mistrz'  powiedzia,  e  to  wina  wirusw  i  e przyjdzie wieczorem
   formatowa  hadeka. No tutaj to totalne przegicie!!! Ja tam uwaam, e
   dopki wirus 'sam nie sformatuje nam hadeka' to mona co z tym zrobi,
   a  nasz mistrz od razu z przepikn komend 'format C:' Brawo! Wziem
   Mks'a  sprzed 5 miechw i poszedem do kumpla. Wykry par wirusw i to
   tych   najprymitywniejszych.   Bez   problemu   zainstalowaem   Win95,
   'dorobiem'  autoexeci i configi (bo szpecjalista nie mg si zajmowa
   takimi   gwienkami)   i  do  widzenia.  adne  formatowania  nie  byy
   potrzebne. Zreszt co ja si tam znam... Od znania s szpecjalici.....
   Chciabym  doda  e nie bd komentowa tych zdarze - zostwiam to dla
   Was.  Wszystkie  te  wydarzenia  s autentyczne i nie dotycz oPTIMUSA.
   oPTIMUS  to  temat na inny artyku ! (he, he ;) ) Co jeszcze miesznego
   odnonie  firm  handlujcych  hardwarem?  A wic mog Wam powiedzie na
   podstawie  mojego przykadu... Kupiem sobie komputerek w Gdasku, gdy
   wyszo mi kilka zociszy taniej ni w Giu.
   Dobra  nie ma sprawy. Przyjedam z kompem do chaty a on cay oklejony.
   Wszystkie  rubki,  otwory  i  inne  pierdoki  pozaklejane  plombami z
   napisem 'zerwanie lub uszkodzenie plomby grozi utrat gwarancji'. Dobra
   mwie  sobie  i  tak  nie  bde  mia kasy na jaki dodatkowy hard. Ale
   niestety co mi tam wyskoczyo i musiaem zamontowa kart. No i tu by
   dylemat:  Zerwa,  nie  zerwa?  Ale  zerwaem i mwie teraz do kadego
   kto  ma  taki  problem.  Srajcie na takie plomby! Ci z serwisu mog Wam
   naskoczy  i  obtoczy!  Nie  maj  prawa plombowania caego komputera.
   Mog  da gwarancj na pojedycze podzespoy typu twardy, procesor, ale
   nie  cay  komp.  A jak nie wierzycie to spytajcie kogo kto si zna na
   prawie...  Jeeli  Wam  nie  uwzgldni  gwarancji to moecie spokojnie
   spotka  si  z  leszczami  w  instytcji  zwanej  sdem.  Nikt nie moe
   zabroni  wam  prawa  do  swobodnego  wgldu  co tam jest w komputerku.
   Zreszt kupowanie zaplombowanego kompa to przysowiowe kupowanie kota w
   worku, z caym tego przysowia znaczeniu. No bo niby skd mamy wiedzie
   e   zamiast   intelowskiego  Pentiuma,  nie  siedzi  jaka  tajlandzka
   podrbka?  Dobra  a  na  koniec  powiem  wam,  e zaplombowali mi nawet
   wiatraczek, o klawiturze i myszce ju nie wspomne...

   LEXUS

   P.S. Monitora mi nie zaplombowali i chwaa im za to!!!
 
  PD: TVP - lamerland                                    Hate of Fortress

   W  czasie  mojej  pseudochoroby  :) miaem szczegln okazje dokadniej
   przygldn  si  naszej telewizji (TVP I, 2). Sami wiecie jak to jest,
   zawsze  jak  jeste chory ogldasz TV. W sumie nie miaem nic do naszej
   tv,  gdy  zawsze  jak  co  ogldaem bya to pna godzina. Ale teraz
   przyszo mi siedzie od rana. I co?..... Po kolei.
   A   wic,   po  pierwsze  kompletne  amatorstwo.  Dosownie.  Nawet  tv
   regionalna  okazuje si by lepsz. Programy robione na ch** Ci w du**.
   A  dlaczego?  Czowki  programw  -  zgroza. Jakie plansze z tytuem.
   Pewnie  trzymane  w  rkach (bo jeszcze palce wystaj ;) (w sumie teraz
   polsat  2  nie  ma lepszych). Tak to si robio za komuny. Ale teraz...
   Oki,  od  czasu  do  czasu bya jaka animacja. Tylko jaka... Najgorszy
   grafik  na  scenie  zrobiby  to  ze  100 razy lepiej. Muzyka - bleeee.
   Wszystko  robione  na syntezatorach lub na kompach. Dwa sample i that's
   all.  Bez  wyczucia  rytmu.  Nie wane jaki to program, muzyka i tak do
   niego  nie  pasuje. Przewanie takie programy byy/s w tv edukacyjnej.
   Edukacyjnej?!?!?  Nie  wiem  czego  one ucz, chyba partactwa. Przecie
   wszystkim  tym  ludzia  za to pac, nie? I wanie dochodzimy do sedna
   sprawy.  A  skd  maj  pienidze?  Of  coz  s  to nasze pienidze - -
   abonament  (i  audiotele).  Podliczmy: pacimy co miesic 60 lub 80 ty
   (dokadnie nie wiem, ale chyba co koo tego, napewno nie mniej jak co,
   to  wiecej  :), a wic na rok 60 ty - 80 ty * 12 = 720 ty - 960 ty.
   Prawie  milion! Przecie to w ciul za duo. Za Canal+ pacisz trzy razy
   wicej,  ale...  Chyba  nie  musze  pisa, jaka jest rznica. Wystarczy
   popatrze  na program. Odbiegam od tematu. Niedo, e TVP ma pienidze
   z  abonamentu  to  jeszcze  dochodzi  kasa  z  reklam.  A jest ich do
   znacznie.  Dajmy  taki  Polsat. Nic, kompletnie nic, nie pacimy. Kady
   moe  oglda ten kana jak tylko kupi sobie drug anten (nie musi by
   satelitarna).  Polsat utrzymuje si tylko z reklam. Lec moe za czsto
   (prawie co p godziny), a przecie nic za to nie pacimy, w porwnaniu
   z  TVP. A niekiedy to nawet dobrze jak puszcz reklame w czasie dobrego
   filmy.  Jest  czas na to aby zrobi sobie co do jedzenia... :) W takim
   razie  mona  utrzyma  si  z  samych  reklam,  a do tego by jednym z
   lepszych  polskich  kanaw  telewizyjnych  (nie kodowanych of coz). Do
   takiego wniosku doszed RTL zaczynajc emitowa polsk edycje - RTL 7.
   Jest  moe  nie  dugo (w porownaniu z innymi), ale... Filmy - moe nie
   super nowe, ale zawsze na poziomie. Seriale - moe zbyt duo. Tylko, e
   s  nowe,  produkcji  przewanie USA, a nie brazylijskie. Seriale take
   maj  swoj  klase.  Myle,  e nikt nie powie, e dajmy "Kameleon" nie
   jest  wart obejrzenia. Do tego doszy filmiki z cylku "Steven Spielberg
   przedstawia..."  czy  "Albert Hitchcock przedstawia...". Super. Jeszcze
   wspomne  o  serialach komediowych. A wic "Wsplnicy", "Trzecia planeta
   od  soca", "Detektywi"... So, jest z czego wybiera. Jak narazie maj
   mao  reklam, ale czuje, e si to niebawem zmieni. Aha, nie maja take
   durnego  audiotele,  ktre  mnie  osobicie  doprowadza  do szau... Ja
   osobicie  uwaam,  e  RTL  7 jest najlepszy z polskich kanaw. I tak
   pozostanie  na  dugo.  Bo  co  nic  nie sycha aby mia powsta nowy
   program przebijajcy "sidemke". Jaki z tego mora?
   Da si zrobi dobry kana telewizyjny yjc tylko z reklam.
   Wszystko  co  pisaem o amatorskich programach byy nadawane w Jedynce,
   tak  do  godziny  15.00.  O  Dwjce  nic nie pisaem gdy od godz. 9 do
   popoudnia leciay obrady z sejmu (w przerwie obrad "Panorama" :). A s
   napewno  ludzie  ktrzy  to  namitnie  ogldaj,  a  tych  co  to  nie
   interesuje s przewanie w szkoach ;).
   A  co do nadawanych programach w 1-ce i 2-ce po godzinach 15.00 nic nie
   mam.  Jest  niekiedy  z  czego  wybra  :).  Moe  tylko  jest  za duo
   programw  istnie  politycznych.  Jest  po wyborach prezydenckich, a do
   wyborw parlamentarnych byo wtedy jeszcze daleko, wic...
   Myle,  e jako, tako, wytumaczyem o co mi chodzi. I mam nadzieje, e
   poprzecie moje zdanie.

   Ps.  O  Polsatcie  2  Polonii  1, TV Polonii czy ATV (jeszcze wtedy nie
   kodowane) nic nie pisaem, bo to ju kompletna chaa. No chyba, e kto
   kocha  seriale brazylijskie lub niecale teledyski z wrednymi wstawkami?
   ;)
   Ps2.  Canal+  traci  na widowni, bo jak mozna ogladac lige polska, lige
   niemiecka,  lige angielska, treningi formuly 1 i sama formule 1? A jest
   to  podobno  kanal  filmowy?  :)  Do  tego  wykupili prawa do nadawania
   wszystkich  meczy  z  ligi polskiej na 5 lat! Podobno za 20 mln dolcow.
   TVP  nie ma nic. Ale jak teraz mowia co wazniejsze mecze bede odkupowac
   od  C+...  Niech  im  to  na  zdrowie  wyjdzie, jesli niechcialo im sie
   przystapic  do  przetargow...  do  tego  za  nasze  pieniadze...  Teraz
   narzekaja,  ze  maja  coraz  mniejsza  widownie. Ja sie niedziwie jesli
   odstapili taka liczna widownie (kibice)...

                                                (c) 1997 Hate of Fortress
                                                 lokolb@intertele.pl

 
  PD: WINDOWS 95                                                  Darkman

   Wiem,  wiem,  nie chcecie ju wicej sysze o tym "systemie", ale czym
   duej  przygldam si jego wpywowi na wiat komputerowy (a nie koczy
   si on na Scenie), tym ciekawsze wnioski mi si nasuwaj....
   Na  pocztek troch historii (pewnie, wszyscy ju to znaj, ale jest to
   dosy  interesujce).  Na  pocztku  by  DOS.  Komendy  o  czsto zbyt
   skomplikowanej  skadni  dla  zwykego  czowieka (a do tego jeszcze po
   angielsku   !!!  ;)  ),  czste  wywalanie  niezrozumiaych  dla  laika
   komunikatw  i rwnie czste przypadkowe formatowanie hdd (albo fdd...)
   to  zwyky  dzie  uytkownika  komputera.  Pnej  pojawi  si Norton
   Commander  i  to by pewien przeom (imho wikszy, ni przejcie z Dosa
   do W95). Wreszcie kopiowanie czegokolwiek nie wizao si z wpisywaniem
   zawiych  komend (powtarzam - zawiych dla laika), a i programy atwiej
   byo  znale  na  dysku/dyskietce.  Standard  NC utrzymywa si bardzo
   dugo  w wiatku komputerw, a pewnego dnia Bill Gates (ten sam, ktry
   twierdzi,  e  640kb w PC to a za duo) wymyli nakadk na system i
   nazwa  to  "cudo"  Windows.  Powstaway nowe wersje z coraz adniejsz
   grafik,  prostsz  obsug  itd.  Oglnie  rzecz  biorc,  pomys  by
   wietny, sprawdzi si zreszt wczeniej w Apple i Amidze. Zdarzay si
   wprawdzie  rne  idotyzmy  (np. rozdzielenie pojcia pliku i programu,
   czy  uywanie tylko jednego przycisku myszy), ale i tak by to postp w
   stosunku do Dosa.
   Wreszcie  dochodzimy  do  roku  '95, kiedy to Microsoft wyda najnowsz
   wersj  nakadki,  tym  razem  jednak wyszed mu ju samodzielny system
   operacyjny.  Kto  w  biurze "maego-mikkiego" zauway wreszcie drugi
   przycisk   myszy  (chocia  mj  trzeci,  "pod  kciukiem",  dalej  jest
   bezuyteczny)   ...........  Taaa,  tu  nastpia  chwila  przerwy,  bo
   zastanowiaem si wanie, co jeszcze nowego wnis ten system. Owszem,
   wygoda  uytkownika  stoi na najwyszym poziomie, nie musi ju kopota
   si  o  zainstalowane  w kompie nowe urzdzenia, obsuga softu te jest
   znacznie  uatwiona,  wszystko  (no, prawie) jest pod rk, intuicyjnie
   rozplanowane  (chocia  nie  jestem  tego  w  peni pewien). Po prostu:
   UYTKOWNIK  NIE  MUSI  MYLE,  uywajc  swego sprzta. I o to wanie
   konstruktorom chodzio.
   Sami zreszt pewnie widzicie, e "wielcy" tego wiata traktuj zwykych
   obywateli  jak  debili,  nie  umiejcych  ruszy wasn mzgownic. Coz
   znajdziemy i takich na Ziemi, ale przecie nie mona uoglnia.
   Ja  mam  wprawdzie  zainstalowane W95 na twardym (ze wzgldu na wietne
   programy    inynieryjsko-elektroniczne    oraz    wspomagajce   nauk
   angielskiego)  ale i tak najczciej pracuj w rodowisku Dosa (do tego
   stopnia,  e  jak  wczam  W95,  uruchamia  mi  si Norton Utilities z
   funkcj  defragmentacji dyskw). A tak przy okazji, jeli macie ju W95
   na  hdd,  ale wci uywacie Dosa, nie uruchamiajcie dosowych programw
   do obsugi dysku - niszcz one nieraz dugie nazwy plikw.
   Inna  spraw  jest  polityka firmy Gatesa. Robi oni tak reklam swoim
   wyrobom,  e  praktycznie kady zwyky uytkownik ju przerzuci sie na
   W95.  Na  przykad  jakie  5-6  miesicy  temu  mj kolega (cakowicie
   zielony,  jeli  chodzi  o  kompy)  kupi  sprzt z zainstalowanymi W95
   (dosta  do  tego  oczywicie cd). Poyczyem od niego ten system, eby
   sprawdzi,  czy  faktycznie  jest  on tak wspaniay, jak mwi reklamy.
   Zainstalowaem   go   na   dysku,  poogldaem,  sprawdziem  obsug i
   wywaliem  z  dysku  ze  wzgldu  na  konieczno  uywania dosa (wtedy
   jeszcze  nie  wiedziaem,  jak pracowa na obu systemach jednoczenie).
   Stwierdziem  zreszt,  e  jeszcze  nie  czas na W95, e par miesicy
   mona  poczeka.  Ale  co si okazao. Cd instalacyjny zaczli poycza
   rni  ludzie  i  po miesicu okazao si, e wszyscy pecetowcy dookoa
   maj  ju  zainstalowane  W95  (inna  sprawa, e wikszo zrobia to z
   powodu  nowych gier, wychodzcych pod W95, a tylko niektrzy cokolwiek
   czaj  z  kompw).  Tak  wic  mona  mwi  o prawdziwym szturmie tego
   systemu  na  kompy  zwykych  uytkownikw.  I nie ma si im co dziwi,
   atwiej  jest przecie wybra ikonk gry ze spisu, ni szuka jakowego
   pliku .exe na twardym.
   Jest  jeszcze  grupa ludzi, ktrych te przemylenia nie dotycz. Chodzi
   mi  gwnie  o  artystw,  uywajcych  w  swej pracy kompw (artystw,
   tworzcych  sztuk,  nie  np.  grafik  do gier...). Oni nie potrzebuj
   szybkich  systemw,  a  praca  w  W95  jest znacznie prostsza i pozwala
   skupi  si  na  tworzeniu  dziea,  a  nie  na zmaganiach z bezdusznym
   kompem.  To  dla  nich  i ludzi ich pokoju stworzono rozbudowany system
   pomocy    (pod   prawym   przyciskiem   myszy),   uproszczono   obsug
   programw....
   Ogromny   wpyw  na  opisane  tutaj  zjawiska  ma  jednak  rwnie  sam
   Microsoft,  jakby nie patrze, monopolista na rynku softwarowym (chyba,
   eby  OS/2  Merlin  to  zmieni,  ale  nie  sdz).  Ten moloch dyktuje
   wszystkim warunki (do spki z Intelem - ostatnio nawet Apple przerzuca
   si  na  Windows NT i procesory Intela), jednoczenie tworzc software,
   wymagajcy  wiele od sprztu. Pewnie, producenci kompw si ciesz, ale
   dla  uytkownikw  (szczeglnie  tych biedniejszych) nie jest wcale tak
   wesoo.  Ja wiem, e to co u nas jest standardem na zachodzie ju dawno
   zeszo z rynku (no, moe troch przesadziem, ale nie duo...).
   Co  nas wic czeka w przyszoci? Myl, e mamy dwie drogi (oczywicie
   powstanie  ich nie zaley od nas): dobra, ale mao prawdopodobna i za,
   ale  chyba  najpewniejsza.  O  co  chodzi? Ot musi powsta jaki nowy
   system  operacyjny, zmieniajcy cakowicie podejcie do uytkownika. To
   jest  ta lepsza droga (coz system ten musi by naprawd lepszy od W95 i
   OS/2,  ktry  waciwie  opiera si na tych samych zasadach, co produkt
   Microsoftu).  Gorsza jest oczywista: Microsoft opanuje cakowicie rynek
   komputerowy  (bdzie nawet sterowa poprzez soft producentami sprztu),
   a tym samym opanuje nasze sprzty (dema pod Windows 95?.....).
   Trzymajmy si razem i walczmy przeciwko tyranii Gatesa!!!

                                                                   DarkMan

 
  Przemyt.                                                      Doctor_Q

   Hi doods!!!!

   Jest  niedzielka 04-05-97, do "Modych Wilkw" jeszcze daleko take mam
   duo  czasu.  Postanowiem  napisa  artka  o ciekawej i niebezpiecznej
   "pracy"  jak  niewtpliwie jest przemyt .... Praca ta jest ju od paru
   lat  moim hobby jak i jedyn rozrywk poza szko (little joke :-)!, bo
   mieszkam  w  miasteczku  tu  przy  granicy  czeskiej.  Jak powszechnie
   wiadomo pifko=cool i do tego zajebicie tanie w Czechach. No, nie tylko
   pifko,  ale  cennik  naszych  poudniowych ssiadw zamieszcz na kocu
   tych wypocin...

   Przmemyt  mona podzieli na dwa gwne tzn. rodkiem transportu i jako
   mrwka  tzn.  biegajc  przez  granic.... Czasami zdarza mi si jecha
   wozem,  ale  robi  to  rzadko  bo  atwo  wpa...  Nie  polecam  tego
   zdecydowanie.  Oczywicie  jeeli  kogo  rajcuje ryzyko to od czasu do
   czasu  fajnie jest si rozerwa.... Ja sprbuj si zagbi w sposobie
   przemycania na mrwk...

   Mrweczka??? Jak to piknie brzmi.... No ale do rzeczy.

   Najpierw  trzeba  wybra  i  dojecha  do miasta granicznego. Osobicie
   polecam  Cieszyn.  Samochd  jest  w tym przypadku obowizkowy. Polecam
   mae   samochody   bo  takie  nie  wzbudzaj  zbytniej  podejrzliwoci.
   Preferuj   Cinquecento.   Parkujemy   gdzie   w  okolicach  przejcia
   granicznego  ale  nie  za blisko. W Cieszynie celnicy zrobili przekrt,
   eby  nam  przemytnikom  utrudni  prac. Most Przyjani (to ten ktrym
   mona  wej  do  Czech)  jest  oddalony od tego drugiego (nie pamitam
   nazwy  ..)  o  jakie  700 metraskw. Oczywicie wz parkujemy przy tym
   drugim,  najlepiej  tam  gdzie  nie ma parkingw. No bo po co paci za
   postj  i  naraa  si  na kontrol jak i by widocznym z mostu??? Dla
   lemerw podaj cen za postj na parkingu - 1z/h.

   Najlepiej jecha w trjk. Bierzemy plecaki i fruuuuu 700 m do granicy.
   Tam,  jak  to  si  zdarza w soboty i wita takie jak u nas 1 i 3 maja
   jest  zajebista  kolejka.  Niektrzy  stoj w kolejce marnujc okoo 30
   min.  Po  co???  My  przemytnicy  nie  mamy  na to czasu (trzeba szybko
   obraca....).  Tak  wic  wpierdalamy  si  na beszczelnego do kolejki.
   Czasem  ludzie  troch  si  rzucaj,  no  ale  co  mog  zrobi  trzem
   wyrostkom???  Warto  naturalnie  co  odpowiedzie,  najpopularniejszym
   swkiem  jest  po  prostu "odpierdol si!". Oczywicie moe nam to nie
   pomc,  a  wrcz  zaszkodzi,  tzn. wczy si do rozmowy jaki lamer i
   narobi wrzasku... Take najlepiej nie reagowa na gadki i pcha si ile
   wlezie.  Najlepszym  dniem  na  przemyt  jest  roda  rano. Tego dnia w
   polskim  Cieszynie  jest  targ. Czesi kupuj tu wszystko od buek przez
   anteny  do pralek i kaloryferw. Wtedy jest kolejka w drug stron i na
   Polakw  zwraca  si  mniejsz  uwag....  No  ale wrmy do tematu....
   Okazujemy  palantom-celnikom  paszporcik  i ju jestemy u pepikw (tak
   si  tu woa na Czechw, u was te??, he he :). No to z gowy! Jestemy
   na miejscu.

   Teraz  czekamy  na reszt kumpli we wczeniej umwionym miejscu. S. No
   to  oki.  Od  czego  zaczynamy???  Jest  rano,  trzeba  co zje ... i
   wypi!!!! Udajemy si w kierunku dworca w czeskim Tesinie. Tam jest bar
   BISTRO  (mniej wicej na przeciwko), robi tam hamburgery, ktre da si
   od biedy zje i saatki ktre s na prawd ql. Do tego oczywicie piwo
   PILSNER  i po wszystkim. Nie pijcie tam w adnym wypadku COLI. Jest tak
   (c)hujowa,  e  a  gowa boli!!! Ma smak kwasku z wod.... Wicej piwa
   nie  pijemy,  eby  nie  zwrci uwagi przy powrocie.... Oczywicie jak
   kto  ma siln gow niech szaleje, ale jak przywieci soneczko po 12%
   Pilsnerku to ycz szczcia...

   Po  posiku naley uda si na zwiedzanie sklepw z alkoholem. Jest ich
   sporo,  ale  warto  wiedzie,  ktre  s  najlepiej  zaopatrzone.  Przy
   pierwszym  przerzucie  polecam sklepik po lewej stronie w bramie jakie
   200  m  od granicy. Mona tam dosta wszystko. Kolejnym sklepikiem jest
   RIKL  tu  przy  mocie granicznym. Mona tam kupi wszystko. Ten sklep
   polecam  najbardziej. Oczywicie kady moe suportowa inny, ale to ju
   nie moja sprawa. Chc wrci do tematu czyli PRZEMYTU.

   Przy  "wjedzie" do Czech mona wnie 500 koron. Wywie mona 10 piw,
   0,5l  vody  i 1l winka (yapcok rulz :-). Ale dobra... powiedzmy, e nie
   bawimy  si  w  przepisowcw  no  i  trzaskamy  5x0,7  l vody... Jak to
   zrobi??? Ot nic prostrzego, jest na to kilka sposobw.....

   Ferst.  Ubiera  si  dug  kurtk,  tak  gdzie  po tyek. Rozpina si
   dinsy,  he,he.  Z  tyu wkada si butelki (za spodnie); cao zapina
   si  paskiem  przy  spodniach  i  frruuuuu.... Oczywicie na przykrywk
   mona  wzi  jaki  plecak  z  dwoma czy trzema piwami. Przy kontroli
   jeste  czysty  i  przechodzisz.... Tak par razy i alkohol na imprezk
   jest.....

   Sekend sposb is very suxx, ale czsto wychodzi..... Ot aduje si do
   plecaka  co  si da (jakie 10 butelek, zaley od pojemnoci plecaka ;)
   Jak  wspominaem  wczeniej  idziemy  w  trjk.  Pierwszy idzie kumpel
   zupenie  czysty,  ale wali gupie minki, zachowuje si nerwowo. Jak go
   chwyc,  bez problemu przechodzimy omijajc kontrol celn. Jeeli nie,
   to  za  nim idzie drugi gociu, rwnie czysty, ale ma plecak strasznie
   obadowany   i   trzsie   plecakiem  tak,  eby  byo  sycha  szczk
   buteleczek...  Najlepiej  kupi  10  piwczanw i jeszcze par soczkw w
   butelkach,  Najlepszym  plecaczkiem jest tzw. worek eglarski (eglarze
   wiedz o co chodzi, no nie ?-:) Jego celnik musi chwyci, nie ma tekiej
   moliwoci,  eby  nie...  My  tymczasem pokazujemy paszporcik i powoli
   przechodzimy  wzdu  stou  przy  ktrym stoj palanty, zachowujc si
   spokojnie...

   Teraz  tylko  spotykamy  si  w  umwionym  miejscu  z  kumplami (ju w
   Polsce!!!);  Najlepiej  niech  to  bdzie  samochd (cinqe rulez!); tam
   przeadowujemy si i z powrotem po vd....

   Mogbym  o  tym  pisa  bez koca, ale po co? Jak kto si tam wybiera,
   niech  si  ze  mn skontaktuje, to podam mu wicej wskazwek, Kto wie,
   moe  nawet pojad z nim.... So, jak si wybierasz to mj addy gdzie w
   advertach....

   Jeszcze  tylko wspomn o powrocie. Stra graniczna ma prawo kontrolowa
   autka  na  caej  powierzchni  Polski.  So, trzeba wiedzie jak wraca.
   Przede  wszystkim przepisowo, wiem e 6o km/h jest suxx, ale tak trzeba
   jak  si  jedzie z penym baganikiem spyrolu.... Zreszt nikt nie chce
   potuc  flaszek,  nie? So trzeba jecha wolno (polskie drogi rulez!!!);
   No  to  myl,  e  tyle, odnonie przemytu, w takim duym skrcie, ale
   nic. Podam jeszcze cennik vdy, pifka i znikam...

   PIFFFKO:
   =======

   nie bede sie rozdrabnial, piffko od 7-12 koron + 3 za flaszeczke :)

   VODDA:
   ======

   vooda od 70 koron w zwyz ;(

   Doctor_Q/ECT

 
  COVERY, ALE NIE TAKIE ZWYCZAJNE                                  Zyklon

   Ostatnio  wracajc  ze  szkoy  pogadaem  chwil  z Cortezem na tematy
   muzyczne. A dokadniej to o coverach. A po lekturze artka czyjegotam w
   Insekcie  postanowiem  doda  par  sw  od  siebie.  Jakby  kto nie
   wiedzia,  cover  jest  to wasna interpretacja utworu kogo innego. Po
   prostu  sucha  si jakiej fajnej kasety i przepisuje utworek na kp-
   ter,  dodajc  wasne  brzmienia,  efekty  etc.  Covery rnych kapel -
   owszem,  owszem,  jestem  jak  najbardziej  za (no, moe takie HOUK czy
   WOCHATY  mona  by  sobie darowa, bo to impotencja muzyczno- liryczna
   :).  Jak najwicej, byle na dobrym poziomie. Ale w tym arcie mam zamiar
   poruszy nieco inny temat, a mianowicie robienia coverw utworw innych
   scenowcw.  Praktycznie nie da si zaobserwowa tego zjawiska na naszej
   scenie,  no,  ostatnio wpad mi w apy modek Zeniala - cover "Genocide"
   (pikny  tytu)  Barteska.  I  to  wsio.  A przydaoby si tego wicej.
   Oczywicie,  tworzenie  covera  jest  troch dziwne, bo mamy ca lini
   rytmiczn  i  melodyczn  jak  na talerzu. Wystarczy troch pozmienia.
   Idzie  o  to,  aby  pozmienia  co si chce, ale z gow - i oczywicie
   napisa,  e dany modek by zrobiony najpierw przez tego-a-tego muzyka,
   bo inaczej taka twrczo byaby zwykym rip-off. Zmieniajc dany utwr
   warto  by pamita, e gwny motyw muzyczny powinien zosta taki sam -
   w kocu trzeba mc powiedzie, e to co si syszy to cover a nie jaki
   zupenie  inny  modu.  Dobrym  przykadem  s  tu  rwnie remixy - na
   przykad  SATYRICON  i "Dawn Of The New Age". Posuchajcie sobie wersji
   black,  i  wersji  techno.  Rnica  olbrzymia,  ale  da  si  wyczu z
   atwoci,  e  to ten sam utwr. Albo EMPEROR i "Inno A Satana" - na I
   CD  totalny  black  metal, na nowym MCD muzyka klasyczna. Remixy to te
   niezy  pomys.  Warto  by  czasami  odgrzeba jakiego swojego starego
   modka,  takiego  co  ma ju ze trzy lata, i "zremiksowa" go - da nowe
   sample,  brzmienia,  ale  pozostawiajc  rytm  i  melodyk  bez adnych
   (oprcz  kosmetycznych)  zmian.  To  te ciekawie brzmi. To chyba tyle,
   sorry,  e  tak  krtko, ale co duszego napisz kiedy indziej. Temat
   jest dugi i ciekawy, piszcie.

   Zyklon

 
  ANTY-NAZIZM, CZYLI O TOLERANCJI POLSKIEJ PC SCENY                Zyklon

   Przed  chwil  przegldaem  sobie  jakie adverty w pewnym diskmagu, i
   mao  brakowao,  eby szlag mnie trafi. Co rusz to widz "anty-nazi",
   "frienship?  yes,  but  not for nazi skins", "if you hate nazi write to
   me",  szubiennica  z  celtem  i  napis "this is a good place for nazi".
   Kurwa,  przydaoby  si  kolego, eby sam zadynda. Z chci bym ci w
   tym  wspomg. Tyle pisze si o friendshipie, a tu taki numer. No i co?
   Skinhead  te  czowiek,  a jak friendship to all, to dla niego te, no
   nie?  niee...  Scena nie chce takich. Ho, ho, ho, Scena nie chce. A kim
   wy  kurwa  drodzy  artykularze  mylicie,  e  jestecie?  Mylicie, e
   moecie si wypowiada za ca Scen? Chyba nie. Moecie sie wypowiada
   tylko  i  wycznie za siebie. To nie Wy decydujecie kogo scena chce, a
   kogo nie. Bradzo mi przykro. Znacie moe histori o Robie Darkenie? Nie
   wiem,  czy  znacie,  wikszo z Was nie siedzi w Podziemiu. A wic ow
   histori  w skrcie przytocz. W latach 1991-92 Darken gra sobie noise
   core,  doom metal i takie tam. Gdy nadszed trend na black metal (`93),
   Darken  zaraz  zabra  si  za granie tego gatunku. O to nie mam nic do
   tego  - mg si po prostu po raz pierwszy spotkac z tym gatunkiem muzy
   i  uzna,  e mu odpowiada. Ale, niedugo po zaoeniu zespou, wydania
   trzech  gwnianych dem i jednej zajebistej pytki ("The Celtic Winter")
   stworzy   organizacj   The   Temple   of  Fullmoon,  majc  na  celu
   podporzdkowanie sobie black metalowej sceny. Czciowo mu si to udao
   -  niektrzy  poszli  za nim. Inni pozostali przy swoich pogldach, nie
   dajc   sobie   narzuci   tych  jakie  prezentowa  Darken  -  nazizm.
   Doprowadzio  to do cakowitego podzielenia b.m. sceny, wojny tocz si
   tam  do dzi (przykadowo: ostatnio ostaj tyle samo listw podpisanych
   SIEG  HEIL co takich, ktre fakaj na nazizm) i nic nie wskazuje na to,
   eby  szybko si zakoczyy. Co stao si z Darkenem? Dalej sobie yje,
   ma  wytwrni,  ostatnio  wyda now pyt GRAVELAND (nota bene cakiem
   niez). Cz sceny dalej stoi po jego stronie. Druga cz skupia si
   wok  obozu  BEHEMOTH  - "konkurencyjnego" zespou. Niewielka (bardzo)
   ilo  osb  stoi  porodku  -  nie  zwaa  na wojn w Podziemiu, olewa
   ideologi  i  stara  si  robic  co poytecznego dla muzy. Wanie tak
   zaczyna  wyglda  PC scena - cz osb opowiada si za anty-nazizmem,
   inni  pozostaj  neutralni.  Nazi  scena  -  nawet jeli istnieje - nie
   ujawnia  si  (moe  to  i  dobrze...  moe  powinna  by  scena  mniej
   oficjalna,  taka, ktrej nie da kupi si w kiosku? Tak jest wanie ze
   scen  Darkena).  Nastpnie  -  artykuliki  autorstwa wiadomo czyjego w
   Lushu  #1.  Kilka  rzeczy,  ktre  mnie  wkurwiy.  Pisze  w  pan,  e
   trzydziestu  skinw  goni  jednego punka eby mu wklepa. Taak, owszem,
   ale  dlaczego  nie  wspomnia  o tym, e dzie wczeniej to trzydziestu
   punkowych  pacyfistw  gonio  jednego  skinheada  z zamiarem powanego
   uszkodzenia  go  cielenie?  No  bo to anty-nazi, i o punkach nie mona
   le... dalej, pisze, "nie dajcie sobie wcisn rasizmu i faszyzmu". He,
   he,  nie  wiem,  czy  oni  je komukolwiek wciskaj, to s po prostu ich
   pogldy.  Natomiast  Wy,  drodzy  czytelnicy,  nie dajcie sobie wcisn
   racji  faceta  z  przero-  nit ideologi i nienawici do skinw. On
   sobie  moe  ich  nie  lubi,  ale  czemu  Wy go naladowa, nie znajc
   ideologii skinheadw? No bo ktry z Was czyta np. "Mein Kampf"? Oprcz
   tego,  spotykam  si z okreleniem "ysa mapa". Prosz, prosz, to tak
   te  mona?  A  mio  ci kolego bdzie, jak ci nazw zajebanym brudnym
   mieciem?  Ale  chyba  si  ju  przyzwyczaie..  Poza tym - CooL #2 i
   manifest  UEAN  (United Europeans Against Neo-Nazism). To s ju kpiny.
   Ci  ludzie  nie  wiedz  co  pisz.  Najpierw  dowiadujemy  si,  e s
   anarchistami,  a potem polecenie - "rb wasne pro-lewicowe dema itp.".
   Kurwa!  Panowie!  Czy  wy  wiecie co to jest anarchia? nie, to nie jest
   posiadanie  p  kilo  wiekw  i  anarchy  na  ramieniu,  to co nieco
   bardziej  skomplikowanego.  I, eby si komu nie wydawao, e to punks
   wymylili  anarchi  -  oni  j  sobie  wzili  i wypaczyli tak, aby im
   odpowiadaa.   Chuj  z  tym,  e  gwnym  zaoeniem  byo  niszczenie
   wszelkiej polityki. Sprawdcie sobie w encyklopedii, o ile macie.

   Zyklon

 
   Czas                                                   Wodniak/Makudari

   Hellou!!!   Tak  od  jakiego  czasu  rozmawiam  sobie  z  jednym  moim
   kontakcikiem   (hi   Tommy!  :)  na  temat  czasu...  No  wiecie  czasu
   teraniejszego,  przeszego i przyszego. Nie, nie, nie bdzie to aden
   wykad  o  tym  jak  napisa czstk 'by' w czasie przyszym w trzeciej
   osobie liczby mnogiej :) adnej gramatyki!!!

   A wic co to bdzie??? Moje wielkie spostrzeenia na temat  tych trzech
   czasw.   Od  razu  mwi/pisz,  e  bd  to  raczej  dziwne  i  do
   pokrcone odkrycia,  so jak masz sabe nerwy to lepiej sobie odpu ten
   artikiel  Drogi  Czytelniku.  Niektrych  moe  zaszokowa co tu bdzie
   napisane, niektrzy mog zemdle, dosta ataku serca, krwotoku mzgu...
   Stop!!!  Przejd moe po tym przydugim wstpie do sedna sprawy :) Wic
   od pewnego czasu uwiadomiem sobie bardzo kontrowersyjne rzeczy : czas
   teraniejszy i przyszy nie istniej.... Ha! Jak nie zniechciy Ci te
   sowa to czytaj dalej. Zastanwcie si, wszystko co si dzieje teraz to
   czas  teraniejszy  prawda???  A  wanie,  e  nie! To co, mylicie e
   dzieje  si teraz to tak na prawd czas przeszy... Oko ludzkie widzi z
   pewnym  maym  opnieniem, kilka milionowych sekundy do tyu. Tak wic
   gdy patrzycie si na jak rzecz to widzicie j jaka bya te kilka mil.
   sekundy  wczeniej  - czyli jest to ju czas przeszy. Fajnie no nie???
   Tylko,  e  pewnie  ciko  Wam  to  zrozumie.  Ja  nigdy  dobrze  nie
   tumaczyem,  ale  popatrzmy  dalej...  Skoro  wszystko to co widzimy i
   robimy  to  czas  przeszy  (jeszcze  odnonie  roboty  -  to  te czas
   przeszy  bo  widzicie  co  robilicie  kilka mil. sekund wczeniej) to
   gdzie   jest   w   takim  razie  czas  teraniejszy???  A  no  nie  ma!
   Przynajmniej  czowiek  nie  moe  zobaczy  to  co  dzieje si w 'tej'
   chwili.  Moe  kiedy  kto zrobi jak maszyn ktra bdzie obserwowa
   czas  teraniejszy,  ale  to  bdzie  jeszcze  troch  lat  do  takiego
   odkrycia.  Anyway,  rozumujc  w  ten mj chory sposb powinnimy mwi
   cay  czas  w  czasie przeszym. Pij - piem, jem - jadem itp. Ale tu
   jest  jeden  kruczek, taki buraczek ktry cakowicie temu przeczy. Tzn.
   nie  wiem  czy  cakowicie,  moe  s jakie wyjtki, albo jest jeszcze
   jeden  czas???  :)  Nie  wiem,  w  kadym  bd  razie  takie co jest.
   Wyobracie  sobie  np. e czytacie ksik. I jak wtedy trzeba mwi???
   Cholera!  wanie  tego  nie  wiem,  bo  powinnimy  powiedzie 'czytam
   ksik'   a   nie   'czytaem   ksik'.   Jeeli  mnie  rozumiecie i
   doczytalicie  a  do  tego  momentu  to  jestecie na prawd kewl :) A
   jeeli  nie???  Hmmm...  To  nie  czytajcie dalej, bo niestety nie mog
   wytumaczy Wam to co jest napisane kilka linijek wyej ;) Niestety!

   No ale zosta jeszcze czas przyszy... Co z nim??? A wic czas przyszy
   te  nie  istnieje!  A  dlaczego???  Bo przecie w kadej chwili moemy
   zmieni przyszo. Wystarczy, e poruszycie palcem i ju ta przyszo
   bdzie  zmieniona.  Po  prostu  nie  ma  czego  takiego  jak  ustalona
   przyszo,  w  ktr  mona si przenie. Ta 'przyszo' jest bardzo
   krucha  bo w kadej sekundzie moemy wpyn na jej bieg i 'przyszo'
   ju si zmieni. Cholera! Wiem, e bierzecie mnie teraz za jakiego kora
   ;)  czy  co  takiego.  No  dobra,  moe  jestem  troch  pojebany, ale
   zastanwcie  si nad tym. Pomylcie... co Was, drodzy czytelnicy, czeka
   w  tej  niby  przyszoci???  I  co  do czego doszlicie??? Do niczego!
   Niektrzy  snuj  sobie wielkie plany, e bd wspaniaymi architektami
   czy  lekarzami,  ale  to  nie  jest  do  koca  powiedziane  i na stae
   zaplanowane.  Wy  jedynie  moecie  przypuszcza  co  bdzie  za kilka,
   kilkanacie  lat,  ale  reszta  zaley  tylko  od  Was. W kadej chwili
   moecie  rzuci  bud,  ulec  wypadkowi itp. i zmieni t 'przyszo'.
   Jeeli  chcecie  by  chirurgiem,  a woycie rk tam gdzie nie trzeba
   (nie,  nie  do  du....  ;) I nie wane czy to bdzie z wasnej woli czy
   przez   przypadek,   wane,  e  Wasze  plany  na  przyszo  zgin. A
   przyszo  zmieni si odpowiednio. Albo i si nie zmieni, bo skoro jej
   nie ma.....

   Oki,  kocz  ju  tego  gupiego arta, a Wy nie bierzcie sobie niczego
   std do serca itp. I czekajcie na nastpnego artikla o niczym.... :)

   Wodniak of Makudari

 
  Laeghna - opowieci z mroku czyli wiata duszy                      Z.

   Tekst  ten  nie  zosta  napisany przez adnego scenowca, ani nikogo ze
   scen  zwizanego.  Zosta  napisany  przez bliskiego mojego znajomego,
   ktrego imi jest wyjawione w tekcie. Jest to przybrane imi, ktre, z
   nieznanych mi wzgldw, chcia, by zostao ujawnione. Nic wicej jednak
   o  tej  osobie  nie  moe  zosta  powiedziane dla wasnego dobra tych,
   ktrzy interesuj si kultem mroku. Czyli wszystkich.
   Ja  take postanowiem nie podpisywa si tutaj, mog tylko napisa, e
   jestem  osob  bdc  na  scenie  od dosy dawna i wielu osobom znan.
   Oto, co mi podyktowano tu i teraz.

                                    * * *

   Ten,  ktry  do Was teraz pisze, nie jest kim. Jest nikim i wszystkim.
   Kady  moe  by taki jak on, lecz niewielu szuka odpowiedzi na pytania
   naprawd  wane. Wielu szuka odpowiedzi na pytania, o ktrych myli, e
   s  wane.  Wielu  z  Was  zapytaoby  o najwiksz tajemnic, a bardzo
   niewielu  na  przykad o kolor krwi tego, ktry pisze ten tekst. Na oba
   pytania  odpowiedziaby  on  bez  wahania.  Jednak  nie o tym ma si tu
   mwi.  Sowa, ktre s wanie czytane, s marn kopi rzeczywistoci,
   jak zreszt wikszo sw.

   Oto  sowa  napisane  przez  czowieka  znanego temu, ktry to pisze, a
   ktry by bliski poznania swego istnienia, zanim zgin:

   "  Gdy  wszedem  i  ujrzaem  pync  potokiem  ryb, pord czeluci
   zagubionych zagubion, rozpakaem si nagle, po czym kamieniem z ziemi
   podniesionym  omieliem  si  rzuci  w Boga samego. Na szczcie ryba
   popyna dalej."

   A  oto sowa tego, ktry myla, e odnalaz prawd zapominajc o caej
   swej zarozumiaoci, ktra uniemoliwia mu trzew ocen Siebie:

   "  Czemu autobiografia? Autobiografia czowieka, ktry nie istnieje. Po
   co? Napisz j, a przekonasz si."

   Pewien  tragicznie  skoczony romantyk, rwnie bliski przyjaciel tego,
   ktry pisze, napisa:

   "  Cisza. Definicja. Brak muzyki. Brak tego jedynego gosu. Tego, ktry
   si  syszy, nic na jawie. piewa, piewa i obejmuje, otacza zewszd,
   wiruje, taczy, zaplata warkocze. Gos. Definicja. Brak ciszy."

   W  kadym  z  tych  tekstw mona znale najprawdziwsz prawd, ktrej
   nikt  nie  zaprzeczy.  Znajdziesz  tam  wszystko,  co jest potrzebne do
   poznania  tego,  co  nazywasz  prnie  najwiksz  tajemnic.  Sprbuj
   znale  powizanie.  Pki nie poznasz tego, co gdy poznasz, sprawi, e
   bdziesz  wiedzia  ju  zawsze,  bdziesz  jak  bdny  filozof, ktry
   prbuje  opisa,  powiedzmy,  puszk  Coli  jako "ksztat, aluminium, w
   rodku woda, cukier, bbelki, karmel...". Nikt nie bdzie wiedzia o co
   chodzi.  On  sam  te  nie. Odpowied na pytanie o najwiksz tajemnic
   puszki Coli brzmi wic: "puszka Coli".

   "  Laeghna (czyt. Legna), czyli w manuskrypcie Pana Pozostaej Strony -
   Uwodzicielka,  za  cz  Ewy,  symbol  jedenastu  wy  i odwrconego
   krzya, grzechu i odrodzenia po postaci Jani, odgrywa decydujc rol
   w poznaniu Prawdy. Tylko pochylajc si nad sob i zagldajc w otcha
   wasnej  prywaty,  ktra  obejmuje  Wszystko,  pozbdziesz si z siebie
   Laeghny. "
   Brzmi  to  wszystko infantylnie, nieprawda? Takie jest to, co nazywasz
   yciem,  o  yciu  nic  nie wiedzc. Tylko to, co ju znasz, jest warte
   poznania.  Ale  to  znajduje  si  poza  yciem.  Tsknisz  tam,  a  tu
   znajdujesz  tylko ndzne namiastki, napenione zem i gorycz. S wrd
   Twoich  znajomych  take  obudnicy,  ktrzy  nie pacz, a uwaaj, e
   najpikniejsze, czego mona zazna, jest w yciu. Nie widz, e chodzi
   tu  o sam fakt ycia. Jest on jednak poza tym, co nazywasz yciem. Albo
   w  najmniejszej  jego drobinie. Pyku lotosu. Albo wszech-wietne. Moje
   imi  brzmi  Schwai  Khsne. Tumaczenie wolne w sanskrycie Pnakos brzmi
   Wzruszyciel   wiata.   W   manuskrypcie   Toki,   tumaczonym   przez
   nawiedzonego  szkota  MacHilliama w XVIII wieku, imi to mona odczyta
   jako mier-poza-Dusz. Chodzi o to, by lepiej mg zrozumie, kim dla
   Ciebie jestem, kim byem i kim bd, po tak drastycznym ujawnieniu. Mam
   nadziej,  e  zrozumiesz  moj  tosamo.  Otworzyoby Ci to na nowy
   punkt  widzenia.  Chodzi  mi  o  Twoje  myli.  Nie s One Twoimi tylko
   Laeghny.  Zapamitaj  to uwanie: "ycie jest tylko pod yciem". Jeli
   wraliwy  na to, co zostao powiedziane, czujesz jak sprzeczno. Nie
   bj  si jej. To tylko naturalna i niezaspokojona, a teraz przypomniana
   ch bycia Tu i Teraz.

                                    * * *

   Tyle  si  dowiedziaem  od  mojego  przyjaciela o imieniu Z. Mao, ale
   treciwie.  Tekst  podyktowago  mi w roku paskim 1998. Teraz grzecznie
   id spa i lepiej duo nie rozmylaj z kim miae do czynienia.

 
  Ra Luxemburg.                                            Aktin/Swirl.

   [aktykul ten zostal napisany 4 miesiace temu! -Aktin] [hehe.. wlasciwie
   to  chyba jeeeeeeeszcze wczesniej - wszystko przez to, ze nie zdazyl do
   #4 measure...grf]

   Muzyka  Techno  oraz wszelkie jej odmiany s coraz bardziej popularne i
   to  nie  tylko  w progresywnych/avangardowych klubach ale powoli muzyka
   ta,  rodem  z  podziemia, zdobywa  rynek polski. Jak na razie wikszo
   kawakw  jest  dostpna  tylko  na  winylach, ale powoli zaczynaj si
   "rodzi" rne skadanki i pyty z rasow muzyk. Najbardziej popularne
   odmiany  techno  w  Polsce to oczywicie GOA, ACiD no i chyba PROGRESIV
   HOUSE. Chyba pierwsza skadanka goa jaka si ukazaa (oczywicie chodzi
   mi o MC) to DJ CHOICE, czyli kompilacja zoona przez legend polskiego
   techno  -  dj  DREDDY. Byo to w listopadzie '96. Potem jeszcze ukazao
   si  kilka  mniejszych  pozycji  no  i  wreszcie  pytka Tromesa (czyli
   Dreddy.. wtajemniczeni wiedz o co biega :) - PASMA CZASU. Potem troch
   byo  cicho  no  i ukazaa si nastpna cakiem ciekawa  kompilacja pod
   wdzicznym  tytuem RA LUXEMBURG zmiksowana przez Dj.Sesis, ktry te
   jest  cakiem niezym dj'em. No i tutaj zamierzam si zatrzyma troszk
   duej.
   Na  cay  materia  skada  si 10 utworkw w stylu goa/acid z przewag
   tego  pierwszego.  Dugo  kadego z nich wynosi ok. 6-9 minut po czym
   nastpuje  mix.  Tutaj  muszk  troch przytrzyma. Ot miksy wykonane
   przez Sesis'a s, hmmm... jak na dj'a tej klasy do rednie. Syszaem
   duo  lepsze  przejcia i utrzymane  w lepszej konwencji, wic mog si
   chyba wypowiedzie. Ale pi razy drzwi... ostatecznie moe by.
   Jak ju jestem przy minusach to od razu musz si wypowiedzie na temat
   zgrywania  caego materiau prosto z analogw na tam. Nie znam si na
   tym tak bardzo, ale skoro kto nagrywa pytk to chyba robi to w jakim
   studiu, a owe studio chyba nie jest pustym pokojem i jakim sprztem do
   obrbki  dzwiku  dysponuje?!?  Chodzi  mi tutaj  oczywicie o trzaski,
   ktre  sycha  prawie za kadym razem gdy nie ma za duo instrumentw.
   Ja  oczywicie rozumiem,  e  na  to  nie ma rady i jak si przegrywa z
   gramw  to  trzaski  to  normalk,  ale  hmmm...  no dobra nie bd si
   czepia.  Moe  poprostu  chcieli  oddda  cay  urok  "imprezy techno"
   pozostawiajc te "milutkie" trzeski w tle :)
   No i teraz przejd do meritum czyli do krtkiego opisu caego materiau
   zawartego  na  kasecie, a  trzeba wiedzie, e to sam mid. Ca zabaw
   zaczyna  Mesmerisa  czyli tytuowy pan z nagraniem R Luxemburg. Jest
   to  miy kawaeczek, zgrabnie rozwijajcy temat trance. Nastny kawaek
   to  kompilacja Dj Cosmic i legendarnej ju Etnici - Kumba mela. Kawaek
   jest  ju  troch  stary bo siga pocztku 1996 roku, ale wszystcy fani
   techno  wiedz, e czas  nie  odziaywuje na "nasz muzyk" wic  kady
   dobry  goa, bdzie tak samo dobry za 2 jaki i za 5 lat :). Dalej zabaw
   rozkrca  przez 7.5 minuty Endora i nastpna jest PRANA ze swoim Primal
   Orbit. No i na sam koniec HALLUCINOGEN. No i witamy na drugiej stronie,
   ktra   dla   mnie   jest  ze  dwa  razy  lepsza  ni  strona  'A'... a
   dlaczego...?!?!  Ano  bardzo  proste  bo  strona  si zaczyna od CELTIC
   ALCHEMY,    kawaka    zoonego    przez   Spectral   moich   idoli...
   eeeh.  Spectral  rules i  francuskie techno 4ever :)  Nastpne  kawaki
   nale take  do elity tego stylu czyli  Endory, Etnici i  Doff'u. Ca
   skadank koczy wybitnie  polski akcent, ktrym jest kawaek  EGIPSKIE
   NOCE   autorstwa  Dreddyego czyli  TROMESA! Kawaek  ten  mona znale
   rwnie na pycie Tromesa, wspomnianej ju - "Pasma Czasu".
   I to  by  byo na  tyle. Mam  nadziej, e przekonaem Was do kupna tej
   kasetki i  eby  nie mwi, e Aktin wciska chaeee :) Polecam z caego
   serca  t kompilacj, a jej  cena te nie  jest  wybitnie wygrowana bo
   jest to 11 z czyli  Absolwent bez 3  z :) No to mwi cze wszystkim
   niewolnikom   TMM   czyli  kultowego  rda  mocy  na  falach  naszego
   eterrrruuu. Niech beats bd z Tob :)

   w housowym wydaniu: Aktin/Swirl '97

 
  Marsjanie atakuj...                                    Scyzoryk/Enenzi

   Od  dobrych  kilkunastu lat ludzko fascynuje tematyka dotyczca istot
   pozaziemskich.  Czy  jestemy  sami we Wszechwiecie? Czy KTO istnieje
   oprcz  nas? Jeeli tak to kto? Na jakim stopniu "cywilizacji" jest ten
   KTO? Czy nie jest on wrogo ustosunkowany do nas?
   W  mediach  od czasu do czasu sycha o wzmoonej dziaalnoci obiektw
   UFO  (najczciej  w  okresie letnim), a do tego dodaj aru filmy typu
   "Gatunek" , "Gwiezdne Wrota", "Dzie Niepodlegoci" czy ostatnio "Star
   Troopers"  oraz  seriale  "Z  archiwum  X",  "Mroczne  niebo", ktre to
   ukazuj  istoty  pozaziemskie  jako  najedzcw, jako szaracz kosmosu
   (zdarzay si wyjtki w stylu "Men in Black" aby ochodzi sytuacj). W
   rok  po  premierze "Independence Day", Stany Zjednoczone obieg sza (a
   nawet  strach  niektrych  ludzi),  kiedy to na kach Anglii i pewnych
   stanw  w  USA  pojawiy si okrgi i wzory nieznanego pochodzenia oraz
   motyw   zestrzelonego   obiektu  latajcego  nad  Teksasem  (sam  byem
   wiadkiem)  jak to w stanowskich mediach rozdmuchiwano na lewo i prawo,
   e  by  to balon-zeppelin i osobnik w nim znajdujcy si uleg takiemu
   pokiereszowaniu,  e  nie  by do rozpoznania. Nie wjanili tylko tego,
   czemu  zosta on zestrzelony. I jeszcze jedna sprawa - byli wiadkowie,
   ktrzy przybyli na miejsce zestrzelenia szybciej ni Gwardia Narodowa i
   mwi  zupenie  co innego. Czy przypadkiem powysze filmy nie maj by
   pierwszym krokiem ku ujawniwniu prawdy o UFO (chociaby fakty dotyczce
   tajnych  sub  pod kryptonimem MIB, powoanych do ycia przez Hoovera,
   czy Strefy 51 i wielu innych spraw). wiat kryje jeszcze wiele tajemnic
   dotyczcych  prawdopodobnie sprawy UFO, chociaby rysunki na paskowyu
   Nazca (czy jako tak), grobowiec "kosmonauty" na pwyspie Jukatan, czy
   same  piramidy  z  ich  dokadnymi wymiarami (wtajemniczeni wiedz o co
   chodzi,  dla  niewtajemniczonych  to powiem, e mona z nich dowiedzie
   si o do dokadnej odlegoci Ziemi od Soca).
   Jednak chciaem przedstawi Wam spraw UFO w innym ujciu. Chc odwoa
   si  do rnych wyzna ludzkoci. Zakadajc, e istoty pozaziemskie s
   bardziej  inteligentne  od  nas i na innym szczeblu cywilizacji ni my,
   ziemianie.  Moe  znaj  takie  rzeczy  jak  telepatia i inne bajery, o
   ktrych  nam LUDZIOM si nie nio. I w tej wanie chwili chc odwoa
   si   do   WIARY,   obojtnie   jakiej:  chrzecijaskiej,  islamskiej,
   judaistycznej  czy kadej innej. Prawie w kadej wierze istnieje osoba,
   ktra  przyjdzie zbawi ludzko w postaci Chrystusa, Mesjasza, Allaha,
   Jahwe  czy Lucyfera. I teraz na scen wkraczaj wyej wymienione istoty
   pozaziemskie.  Od zarania dziejw nie wadomo jak wyglda prawdziwy Bg,
   a zatem pod t osob moe podzszy si kada z kreatur o nieznanych nam
   ksztatach  i  "zstpi  z  niebios" jako BG pokazujc ludziom takie i
   owakie  triki  z  wasnego repertuaru, odwoujc si przy tym do naszej
   WIARY.  Tworzy do tego swoj armi (nie tak liczn, o szegach dalej w
   tekcie)  na  wzorzec  czowieka,  dajmy  na  to  jako Chrystus plus 12
   apostow,  Mesjasz,  Allah  wraz z anioami itp. i rozsya po czterech
   stronach  wiata.  Ci  gocie  natomiast  szerz "sowo" kim s i po co
   przyszyli  pokazujc  przy  tym triki, ktre zaskakuj ludzi XXI wieku,
   odwoujc  sie  przy tym do Biblii, Koranu czy innych witych ksig, w
   stylu  chodzenie  po  wodzie,  lewiatacja,  robienie  czego z niczego,
   byskawiczne  uzdrawianie  chorych,  (chwilowe,  i  mao skuteczne to i
   zwyky czowiek potrafi: Hi, Kaszpirowski!), czy te oywianie zmarych
   co  by  byo  okrzyknite  za  cuda.  Zbieraj  przy sobi grono ludzi,
   gromadzc  przy  tym  wasn  armi  (a  po co "wasnych" traci). I tu
   zaczyna si caa afera. Ile na wiecie jest dewotw, dewotek, fanatykw
   religijnych,  co za religj oddaliby swoje ycie, a tu jeszcze dla BOGA
   i  jego  "pachokw",  ktrzy  to zstpili z niebios, w "imi zbawienia
   ludzkoci" i pokonania niewiernych...
   Teraz  to  zaczyna  si  cakowity  fina w "imi zbawienia ludzkoci":
   "Chrystus"   prowokuje   chrzescijan   przeciw  ydom,  e  to  oni  go
   ukrzyowali,  e  to oni s winni caemu zu na Ziemi (m.in. przez nich
   mielimy  obie  wojny  wiatowe);  "Allah" namawia wyznawcw do witej
   Wojny  przeciw  niewiernym  (czyli  ydom  i  chrzecijanom); "Mesjasz"
   natomiast  mwi  ydom  (a  tych  jest  peno  na caym wiecie), e s
   narodem  wybranym  i  musz  stawi  czoa trudnociom, aby zbawi swj
   nard,  aby  zniszczy  Sodom  jak s Stany Zjednoczone (sic. ten ich
   nard  cay  czas  bez  przerwy  dostawa kopa w tyek od losu jaki ich
   spotyka).  "Lucyfer" natomiast bojkotuje satanistw i innych wyznawcw
   Za  do  walki  z  Dobrem.  I  co my tu mamy? Czyby 3 wojna wiatowa o
   zasigu  globalnym?  Jeszcze  na dodatek aby podsyci ogie, ci "gocie
   przyjezdni"  traktuj  nas  swoj broni pod przykrywk "palca boego".
   Nie wybijaj si midzy sob, bo jak osoby boskie mog si la, od tego
   s   ich  wyznawcy.  Nie  patrzc  Arabi  sign  po  bro  chemiczn i
   biologiczn, ydzi i chrzecijanie po jdrow, bo musz odopwiedzie na
   atak  ze strony przeciwnej i to na dodatek broni pochodzc od "bogw"
   i o nieznanej sile raenia (sic! Stary Testament - Sodoma i Gomora, czy
   wita  Ksiga  Hindusw:  czyby ju wczeniej mielimy na ziemi wojn
   nuklearn?).
   No  i tak wytuczemy si midzy sob, ludzie z planety Ziemia, ktra to
   bedzie  do  niczego.  A  wszystko  przez  nasz  wiar,  ktra moe by
   wykorzystana przez istoty nam obce...
   By  to  mj osobisty wywd dotyczcy istot pozaziemskich, a nie wiary,
   ktr  wyznajemy  (czy  te  nie),  istot,  ktre  s  wielkim  znakiem
   zapytania.  Moe  bdzie  lepiej  tak  jak  jest,  a  nie docieka, czy
   jestemy jedyni we Wszechwiecie.

   Scyzoryk/Enenzi

   PS. Czekam na Wasze aluzje dotyczce istot pozaziemskich w poczeniu z
   wiar,  czy  te  samym  tematem  ludzkoci  w  zestawieniu  z istotami
   pozaziemskimi.

 
  UFO?                                                          Lexus.Enz

   Dedykowane Weed'owi :)

   Aha, osoby nie uznajace istnienia UFO niech dalej nie czytaj :)

   Wiecie,  tak cakiem od niedawna frapuje mnie jeden problem, czy aby na
   pewno  ufo  to  _obca_  cywilizacja?  Bo  e istnieje, wierzy wikszo
   ludzi.  Rne  s  teorie  na  temat  pochodzenia  UFO, nie bde ich tu
   przytacza,  w  kadym  bd  razie osobicie uwaam, e UFO istnieje i
   wbrew  sdom  wikszoci  ludzi  nie  jest  to wcale obca cywilizjacja.
   Dlaczego?
   Moe  odpowiedzi  na  te  pytanie  bdzie dalsza cz arta. Podre w
   czasie  s  moliwe,  nawet  Einstein tak twierdzi, co zreszt popiera
   jego teoria wzgldnoci. Wystarczy przekroczy prdko wiata i wtedy
   czas bdzie dla nas pyn wolniej. Sorry, e nie rozpisuje si nad tym
   wicej, ale to nie jest temat tego arta. No i tutaj waciwie zaczynaj
   schody.  No  bo  po  pierwsze  korzystajc z dobrodziejstw wspczesnej
   fizyki  moemy obliczy, e prdkoci wikszej ni prdko wiata nie
   ma.  No  tak,  ale  e  kochana  fizyka  pokazaa, e w wielu miejscach
   popenia  gafy,  chociaby  z  iloci  orbit,  po ktrych moe kry
   elektron atomu wodoru w teori atomowej Bohra. Jeszcze raz sorry, e nie
   zagbiam  Was  w szczegy, ale cigle nie o to mi jeszcze chodzi :) A
   wic  zamy, e jest prdko wiksza ni prdko wiata, pozostaje
   bajer  z mas. Tutaj w ogle nie bde si wypowiada. Zakadamy, e ten
   problem jest te za nami. I moemy ju swobodnie przenosi si w czasie
   do  tyu.  A  wic  dochodzimy  do  sedna sprawy. UFO to wedug mnie to
   pojazdy stworzone przez ludzi w przyszoci, ktre cofajc si w czasie
   wpady  aqrat  do  nas.  :)  No  dobra powie kto, ale skd si oni tam
   wzieli. No c, tutaj wkracza moja pokrtna teoria. Uprzedzam, e to s
   moje wasne przemylenia, nie jakie naukowe teorie. A wic wedug mnie
   istnieje  wiele  wiatw  (nie  wymiarw!  tzn. nie utosamiam wiatu z
   wymiarem),  na  ktrych  toczy  si ycie. Na przykad w naszym wiecie
   mamy  koniec  XX wieku, ale w innym wiecie ludzie tocz aqrat walki na
   frontach drugiej wojny wiatowej, a na innym odkrywaj nowe kontynenty,
   czyli  robi  co  co  my  zrobilimy  ju  dawno.  Nie wiem czy dzieje
   ludzkoci  w  tych  wszystkich wiatach ewoluuj tak samo jak w naszym,
   ale  eby  nie  gmatwa  zakadajmy  e  tak.  A  wic  skoro s wiaty
   "opnione"  w  stosunku do naszego, s te wiaty ktre s X lat przed
   nami.  Stamtd  wanie  pochodzi  UFO.  Czyli  ludzie z innego wiata,
   ktrzy przenieli si w czasie wstecz. Czy mona przenie si w czasie
   do  przodu?  Zastanawiaem si nad tym i doszedem do wniosku, e jako
   mona  si  przenie,  ale nie moge potwierdzi tego naukow teori :)
   Zatem  cae  te  podrowanie  w czasie jest tylko podrowaniem midzy
   kolejnymi  wiatami.  UFO jest wic cywilizacj ludzk, ktra po prostu
   rozwinea   si   wczeniej.   My  te,  to  znaczy  nasza  cywilizacja
   (cywilizacja  naszego  wiata),  bo  my  ju  pewnie  nie :), dotrze do
   punktu,  w ktrym nauka bdzie moga udostpni nam pojazd do podry w
   czasie.  Ano wanie, zastanawiaem si ile mo way taki pojazd UFO,
   chociaby  ten  ktry  si  rozbi  w  1947r w Roosvel. Ciekawe jakiego
   napdu  uywali? Heh, pewnie musi by jeszcze kilku "Einsteinw" abymy
   si  tego  dowiedzieli.  Kolejna sprawa to dziwny wygld UFOkw. Dziwny
   powinien  by  w  cudzysowie,  bo jest on w kocu wynikiem naturalnego
   zewoluowania  rasy  ludzkiej.  Przypomnijcie sobie jak wygldali ludzie
   pierwotni.  Nasza rasy przedstawiaj sob jaki tam stopie tego caego
   acucha, no a UFOcy to kolejny stopie. Pewnie nad nimi stoi te jaki
   wyszy  stopie  zewoluowania.  Nie wiem, c mgbym jeszcze doda, to
   chyba  wszystko.  To  samo  z  rysunkami pojazdw kosmicznych w czasach
   prehistorycznych.  Kolejny  dowd,  e nasz wiat by odwiedzany ju od
   samego  jego  pocztku.  To  jest mj punkt widzenia. Zapraszam na amy
   Measure kadego kto ma podobny lub inny pogld na sprawy istnienia UFO.
   Jednoczenie po raz kolejny powtarzam, e powysze twierdzenia opieraj
   si  w  pewnym  stopniu na teoriach naukowych, a reszta to wynik mojego
   chorego racjonalizmu.

   Lexus.Enz

 
  Artyzm                                                           Zenial

   Preludium echa :
   Stargany   gmach,przecity  wizkami  unikatowego  grudniowego  soca.
   Artysta  pord  szarej  wiekowej  industrii.yk  pyu por na koncert.
   Stary   fortepian.Pierwsze   takty,pierwsze   dwiki.Strzpki  kurzu w
   powietrzu. Wirujca melodia pomiennych emocji.Czer tu tryska ! wier
   tony  i  cwier  nuty  jak  mgliste  kolory  od cian odbite. Caa gama
   wraliwego   dotyku   przelana   na   czarno-biae   klawisze.Obecno.
   Przeraone  gobie  ulatuj w gre ku niebu.Kompozycja trwa - idealnie
   naoona na samotno,wiern towarzyszk yciowej tuaczki.

   Ostre  krzyki  w  imi  niemiertelnego  kreowania.Tkliwy  sprzeciw  na
   narzucane czegowkolwiek,komukolwiek.Dziwno,mara i twrczy ar. Muzyka
   skryta,obracana  w  peni jak bursztyn oczu niemego suchacza. Daj czar
   pidziesicio piciokrotny...

   Jam Jantar :
   Teraz   o   obliczu,skamieniaym  sercu.O  blu  co  za  kostki  apie.
   Majestatycznym  exodusie  alternatywnego  natchnienia  -  gosu  myli.
   Yez00sie tyle.

   Epizod/Oddalenie :
   Ano  koniec.Zziby  donie,zapady  si  klawisze,wykrelono  ostatni
   mandal.   Na  dzi  wystarczy.Skrzypi  mi  kroki...  Czyme  jest  to
   WSZYSTKO?

   ukasz Szaankiewicz [zenial]

 
  Rozpamitywanie                                        Jajo/Tim NDW-JST

   Od  dobrych  czterech  miesicy  nie  mogem  znale  dla niej dobrego
   sowa.  Bylimy  maestwem  od  dziewiciu  lat  i z maymi wyjtkami
   wszystko  ukadao  si  nie  najgorzej.  A  do  teraz. Zaczynaem si
   naprawd martwi.

   Na  pocztku  lekcewayem to uczucie, pniej zaczo mnie irytowa, w
   kocu  stao  si  jednak nie do wytrzymania. Wydawao mi si, e skoro
   ludzie  znaj  si  tyle czasu, nie mog si nawzajem niczym zaskoczy.
   Myliem si. Po wszystkim, co razem stworzylimy, zbudziem si pewnego
   ranka  i  stwierdziem,  e  mam  tego  dosy.  Poczuem si jak silnie
   skacowany  alkoholik, ktry postanawia, e wicej nie wypije. Alkoholik
   z charakterem. Wstaem, poszedem umy zby i przypomniaem sobie sen.

   By  strasznie  dziwny.  Siedziaem  w knajpie i piem kompot. Nade mn
   staa  kobieta  i kiedy tylko oprniem szklank, nalewaa mi znowu. W
   rodku  byo  ciemno  i  ponuro. Naprzeciw, na stoliku siedzia karze.
   Trzyma w rku czarnego piona, przesuwajc nim po szachownicy na zmian
   w  przd  i  w  ty.  Oprcz niego w knajpie nie byo nikogo. Karze co
   jaki  czas  spoglda na mnie i niestrudzenie przesuwa swego piona. A
   ja  piem  kompot, ktrego miaem ju serdecznie do. Nie mogem si w
   ogle  ruszy,  a  jednoczenie  nie mogem ju tam wytrzyma. Mczyem
   si okropnie, a w kocu si zbudziem.

   Miaem   wszystkiego  po  dziurki  w  dupie,  w  nosie,  w  gowie;  po
   wszystkie  dziurki.  Nie  miaem  ochoty  na  seks, rozmow, obowizki,
   koniec.  Jak  to  moliwe,  e z dnia na dzie wszystko, co robia moja
   ona,  zaczo  mnie  drani. Nie drani - zabija. Znaem jej ruchy,
   sowa  i  umiechy  -  od  zawsze  -  a  teraz  nie  mogem ich znie.
   Zachodziem w gow, prbowaem co zrobi: kicha. Nic! Nie mogem, nie
   umiaem, nie dawaem rady. Nie szo mi, proste, atwe, a mimo to mi nie
   szo, zupenie jakbym zapomnia jak si oddycha.

   Teraz  mino  dziesi  lat,  siedz  w  pustym domu nad Adriatykiem i
   chlej  wino.  Czsto  wracam  pamici  do  tamtych czasw, rozmylam.
   Zastanawiam  si,  jak  do  tego  doszo,  e  wszystko si rozleciao.
   Dlaczego   ludzie  sobie  najblisi  robi  sobie  najwiksze  krzywdy,
   dlaczego  ludzie  po  prostu  nie mog by dla siebie dobrzy. Ona tylko
   czekaa  na  dobre  sowo, ufna, przyzwyczajona do dobrych sw. Ludzie
   zawsze  czekaj  na dobre sowo, czasem jego brak moe kosztowa ycie.
   Takie mae pieprzone nic, pogaskanie po gowie, czy powiedzenie "dzie
   dobry".  Dlaczego  tak trudno byo mi si na to zdoby? Miaem cay wr
   dobrych  sw  dla  jakiej  gupiej cipy, ktra sprzedawaa w sklepie,
   miaem dla kumpli, dla wszystkich, tylko nie dla niej. Zastanawiajce.

   Nie  wierz,  eby  to  byo  a  tak gupie, niemoliwe. Moe to jaki
   skomplikowany  mechanizm,  moe dobre sowo jest jak zaklcie, musi by
   wypowiedziane  absolutnie  szczerze,  tylko  wtedy  ma  moc. Tak, wtedy
   miaoby  to  sens,  nie byoby takie gupie i pytkie. A moe po prostu
   ludzie  s  pojebani.  ona  zabia  ma, bo przez trzydzieci lat nie
   doczekaa  si  na sowo, ktre sama sobie wymylia. Dlaczgo nie mona
   po  prostu y, tylko kady czego oczekuje. Kto ma to, kurwa spenia?
   Przecie  ludzie  nie  spotykaj si po to, eby zaspokaja swoje chore
   pragnienia. A moe wanie po to?

   Sam  nie  wiem.  Waciwie  to  najczciej nawet nie wiadomo, o co tej
   drugiej   osobie   chodzi.  Niby  skd  ma  by  wiadomo,  kady  tylko
   oczekuje,  niewielu jest jasnowidzw, trzeba przedstawia list ycze,
   nie  ma  rady.  Albo  otworzy ksig wnioskw i zaale. Chore. Lepiej
   niech  wszystko  pozostanie  po  staremu:  seks  par  sw  i  adnych
   spoufale.  Im  wicej  wina  wypijam,  tym  bardziej jestem pewien, e
   zostan  starym  kawalerem.  Kocham  wolno.  Gwno prawda. Co to jest
   wolno?  Nie  jestem  nawet wolny od siebie samego. Trzeba poczeka na
   wolno do mierci, a na razie i spa. wito.

   PS:  Zawsze  mwiem,  e  KAWALERSTWO  rules. Pamitajcie - NIE DAJCIE
   SI USIDLI, nie bdie gupi! Tommy? Nie sta si ICE-K'iem!

   Jajo/Tim NDW-JST

 
  PAAC                                                            Zenial

   PAAC  jest  to  miniaturowa  oficynka wydawnicza oraz maa dystrybucja
   poezji  alternatywnej. Nakady s minimalne, ceny symboliczne w postaci
   znaczkw  pocztowych,bez  komercji  i  pseudo-poetyckiego  szpanerstwa.
   Zapraszam do skorzystania z naszych zasobw...

                                                                    ZENIAL
   Zasady :

   1.Przy  zamwieniu  zawsze  podawaj  alternatywy,  bowiem  nakad  jest
   limitowany

   2.Ceny :
   " A " -> znaczek na list (65 gr)
   " B " -> znaczek na kartke (55 gr)

   3.Do  zamwienia  dodatkowo  dodaj znaczek + kopert /luzem/ na odpis !
   Format koperty w zalenoci od formatu zbiorku.

   4. (*) oznacza,e jest kilka sztuk - piesz si !

   5.Nie wysyaj adnych uywanych/fakowanych znaczkw !

   6.Zamwienie kieruj na adres :
   UKASZ SZAANKIEWICZ
   UL.ALEJE WP.42/68
   38-500 SANOK

   Katalog :

   - Agnieszka Plieth " Guzik " :
   Ciekawy   tomiczek  zwariowanych  wierszyde.Tomik  zilustrowany  przez
   autork.Dodajmy,e Agnieszka to bardzo adna osbka (: Cena : A

   - ukasz Zenialowski " Kropki na pododze - cybernetyczna papuga "
   Awangarda,szczypta   surrealizmu   czyli   pokrcona   poetyka  znanego
   wszystkim  pana  Zeniala.Miejscami ulotne pokony dla futurystw.Format
   powikszony.
   Cena : A + koperta A5

   - Miles z Talesu " Dam rad,czyli Miles kradnie ogie "
   Szalestwo  Miles  sigo szczytu.Nie ma kompromisu... Trzeba to mie !
   Zbiorek obmalowany rcznie przez zaog przedszkolakw !
   Cena : A

   - Miles z Talesu " Ze zamanym ? "
   Poprzednie wytwory Milesa i jak zwykle autor si nie pierdoli...
   Cena : A

   - Arthur Mieczkowski " Skrzyda zudze "
   Jeden z ciekawszych twrcw poezji alternatywnej.
   Cena : A

   -Arthur Mieczkowski " Rj "
   Kawa dobrej poezji.
   Cena : A

   - Dzidzia " Psychodelie "
   Dosy duy zbir psychodelicznych (?) wierszy,tekstw...
   Cena : 2xB + koperta A5 (*)

   - Rafa Pankowski " W kraju Saddama "
   Fajowe opowiadania dziaacza G.A.N z blisko-wschodnim klimatem.
   Cena : 2xB + koperta A5 (*)

   Wkrtce :
   - Agnieszka Plieth (!)
   - Sebastian Komorowski
   - Piotr Majdanik & ukasz Zenialowski

   MIEJ LEKTURY !!!

 
  Pouczenie dla nieuwiadomionych                             Ralfik/Core

   "Co  jest  mao  wane", "co jest wane", "co jest bardzo wane", a "co
   jest  zupenie  nie  wane",  to pytania, na ktre wspczesny czowiek
   bdnie  odpowiada,  o  ile  w  ogle jest zdolny to zapytanie si o to
   samego  siebie, w ujciu niej opisanym. Rezygnujc z mdroci Platona,
   ktry   tak  na  dobr  spraw  nikogo  jeszcze  nie  przekona  co  do
   domniemanej  doskonaoci  "zotego  rodka"  dlatego, e natura ludzka
   charakteryzuje  si zbyt silnym oscylowaniem blisko kresw okrelonoci
   i nigdy nie zazna szczcia "po rodku" (drogi?), pozwol sobie napisa
   tylko  o  tym,  co  jest najwaniejsze. Pytania wyej wymienione naley
   rozumie   z   naleytym   uniwersalizmem   i  odwanym  uwzgldnieniem
   wszelkiego   sensu   rozumianego   w  ujciu  nieskoczonoci  poznania
   ludzkiego  umysu  (nie  przez przypadek tak to zostao pomylane, gdy
   istniaa  obawa przed tym, e czowiek odkry moe prawdy ostateczne, a
   to  by  zrobio  komu  powan  konkurencj  i std ta "nieskoczono
   poznania")  przy  jednoczesnej  wiadomoci  wasnego  bytu i idcego w
   parze  metafizycznego nienasycenia, ktre nigdy nie doczeka si swojego
   antagonizmu.  Kto nie wie o czym mwi, niech odoy czytanie do czasu,
   kiedy  to budzc si pewnego ranka zauway brak pieluchy opatraszajcej
   jego genitalia, lub porzucon - jak motyl zrzuca kokon - paskudn mask
   obok  siebie,  ktra  tym  razem  nikogo ju nie oszuka, a tym bardziej
   samego waciciela i ktra jest jedynie tym zupenie banalnym luksusem,
   na  ktry  pozwala  sobie maomiasteczkowa kurwa, gdy daje za darmo. Co
   wanego  moe  dotyczy istot, ktr kto bezczelnie oprawi w kawaek
   ywego  misa,  nie  ujawniajc  si przy tym i porzucajc j skazan z
   gry  na  torsje  w  takim  zadupiu jak to, ktre obserwuje si rano po
   otwarciu  oczu? Ot moe j dotyczy przede wszystkim stworzenie sobie
   -   na   wasny  uytek  -  systemu  pojciowo  -  wynikowego,  ktrego
   poszczeglne czci skadowe funkcjonowayby jako autonomiczne oglniki
   otrzymane  z  logicznie  prawdziwej implikacji myli sferycznej majcej
   mocny  fundament,  a  zestawionego w konfrontacji z uznanymi spoecznie
   prawdami,  ktre  wcale nie s ostatnim kamstwem, jakie ludzko sobie
   funduje  i  ktry  wreszcie  byby  tak  doskonaym grzechem, z ktrego
   spowiadaby  jedynie  sam  Bg.  Jest  to  sprawa  o tyle wane, e bez
   wasnej  karty  przetargowej, o ktrej wspomniaem (systemu pojciowo -
   wynikowego),  nie  ma  co  liczy  na  okrelenie  si  w godniejszej i
   "czystszej" formie egzystencji, co mogo by by niepotrzebnie porwnane
   do  przesiadki  z  hulajnogi  w  luksusowy i szybki wehiku, a ktra na
   pewno  nie  miaa  by  nic  wsplnego  z  przyjemnoci  kontemplowania
   kolorystyki i obrzmiaoci rannego kau, ktry spukiwany sodko pluska
   i  topic  si w niebycie sracza usiuje pozostawionym posmakiem smrodu
   (w powietrzu) wywoa metafizyczny dreszcz u przetwrcy (brrr!). Naley
   pamita jednak o tym, e "jeeli chce si zrobi co dobrze, to trzeba
   zrobi  to samemu", bo w przeciwnym wypadku mona poczu si tak podle,
   jak podle czuje si ojciec, za ktrego kto zrobi jego dziecko i to na
   jego  oczach.  Jednym  z najwaniejszych wyznacznikw omawianej kwestii
   jest  relacja  z rzeczywistoci plugawernian* i dystans, jaki powinno
   si w stosunku do niej zachowa, aby nie zosta nieszczliwie kolejnym
   jej eunuchem. Niektrym jednostkom bowiem, samowiadomo sensu wasnej
   egzystencji  zostaje  niebezpiecznie zakcana lub zupenie eliminowana
   przez  wpltywanie  si  w  wiat pozorw, zudze, w wiat bez idei, w
   wiat,  w  ktrym  nie warto pyta drugiego czowieka i wreszcie wiat,
   gdzie  ducha  wypara  plugaweria*, ktr kto kiedy niele musia si
   podnieci  .  Takie  jednostki staj si bardzo szybko zbdnym balastem
   coraz   mniej   znoszcej   planety,   a  ktre  to  zabiegaj  o  trzy
   przeterminowane "wartoci" , udzc si, e to wanie one nadaj yciu
   sens.  Przede  wszystkim pozostawiaj po sobie potomstwo, ktre zamiast
   uczy  si  na  bdach  rodzicw  -  absorbuje wszystko bez koniecznej
   weryfikacji  (a  moe im si to wmawia). Po drugie pragn mioci, sami
   dokadnie   nie  wiedzc  jak  ten  okrt  pywa  na  penych  aglach,
   zawierajc  miedzy  sob  mniej  lub  bardziej  nieudane zwizki, ktre
   czsto  kocz si ju zupenym "przybiciem do ziemi" i wegetowaniem a
   do   mierci.  Po  trzecie  i  po  ostatnie  yj  od  przyjemnoci  do
   przyjemnoci,  organizujc  sobie  plugaweri*  do tego stopnia, aby ta
   (waciwie  na  zasadzie chorej symbiozy) bezkarnie moga ich upadla i
   skutecznie  oddala  od  bkitu  zakopiaskiego  nieba.  Jeeli bowiem
   prbowa   sobie   wyobrazi   mier   (najlepiej  w  nocy  w  pozycji
   horyzontalnej),   definitywny  koniec  istnienia,  sekund,  po  ktrej
   czowiek  staje  si zupenie niepotrzebnym kawakiem gnijcej materii,
   kiedy  wreszcie wyobrazi sobie znikajc nagle wiadomo i zupene po
   niej  "NIC", a nawet co tak o wiele okropniejszego, e nie pozwalaoby
   nawet  na  stwierdzenie  tego,  e  oto  wanie  jest "NIC", to szybko
   okazuje  si,  e  taki  stan  jest po prostu niewyobraalny i przez to
   niemoliwy  (i  jest  to  tym  bardziej  oczywiste,  im  bogatsza  jest
   wyobrania).  Odkrywa  si tym sposobem fenomen natury istot mylcych,
   niemiertelnych  bytw, majcych rozwinit wiadomo wasnego trwania
   w  absolutach  nieokrelonych kontinuw transwymiarowych - istot, ktre
   powinny  krlowa  nad materi i rzdzi ni tak jak robi to Bg, ktre
   wreszcie  powinny si doskonali, a pobyt na Ziemi traktowa jako jeden
   z etapw tej nauki. Tak wic traktujc siebie, jako pewn niemierteln
   wiadomo,  naley  moliwie  najszybciej i najtrafniej okreli si w
   pewnych   kanonach  wartoci  najwaniejszych  i  nie  prbowa  szuka
   suprametafizyki**  tam,  gdzie plugaweria* zrobia ju swoje, tzn. tam,
   gdzie  "bdc" - zaprzecza si samemu sobie. Dzi wszyscy gdzie pdz,
   chocia  sami dokadnie nie wiedz jaki maj cel. Jak stado spw ywi
   si  padlin  dawno  ju wygasych idei i "obumarych" wartoci, o czym
   natrtnie  informuj  media,  same  bdc  przysowiowym  gwodziem  do
   trumny, w ktrej spocznie to, co w czowieku byo godne podziwu. To, e
   dzi  na  wiecie panuje powszechna degustacja wszystkimi i wszystkim i
   e  co  raz  wicej  osb  zauwaa to, e ten wiat zmieni zwrot i si
   cofa,  a  mieszne mistyfikacje wielkich przywdcw przypominaj o tym,
   e  wadza,  pienidze i wiara (ta bezmylna) zawsze potrafiy porni
   do  siebie  ludzi,  jest ostatnim dzwonkiem do nazwania kilku faktw po
   imieniu.  Umiera  wic  trzeba  w wyobrani i zadawa pytania wyroczni
   wasnego   sumienia,   aby  moliwie  najlepiej  skojarzy  odpowiednie
   wartoci, emocje, uczucia, pragnienia itd., z odpowiednimi pojciami je
   nazywajcymi.  Kocha  to  co  wicej ni by czy nie by, wic mio
   oprawiona  w  waciw  jej  form,  nigdy nie przeminie bo jest rwnie
   niemiertelna  jak  istoty,  ktre j sobie daruj. Cudownie jest zatem
   by  "rozliczonym"  z tego wiata i przez to oczekiwa mierci tak, jak
   gdyby   nawet   miaa   przyj  nazajutrz.  Zatem  najwaniejsza  jest
   wiadomo  rzeczy, o ktrych pisaem wczeniej, gdy nie sposb nazwa
   si  czowiekiem,  nie sposb okreli tego, co tak naprawd jest w tym
   krtki, zasraniutkim yciu istotne ponad wszelk "istotno", nie majc
   pojcia o tym, e jest si bardziej energi ni plugaweri.

   *gorzej ni materia
   **metafizyka bardziej metafizyczna ni to moliwe

 
  Fryderyki 97 - ... (kropka, kropka, kropka)             ZeRO/ROS-JA^IPC

   Czym  s  Fryderyki,  wie kady. Rok temu sama ceremonia, jak i nagrody
   przyznawane  w  poszczeglnych  kategoriach  byy nieciekawe. Ba, mona
   nawet  powiedzie,  e  przynajmniej  1/3 przyznanych nagrd bya mocno
   kontrowersyjna.    Szczeglnie    raca    bya    sprawa    Dzastynki
   Steczkowskiej, ktra chyba daa dupy caemu jury, eby dosta te cztery
   statuetki,  bo  na  pewno  nie  zasugiwaa na te nagrody. Powiedziaem
   sobie  wtedy,  e  jeszcze  jeden  raz dam szans `Frydrychom', i jeli
   bdzie  tak samo - odpuszcz sobie polskie nagrody fonograficzne raz na
   zawsze.  C  - za rok `o tej samej porze' nie bd raczej traci czasu
   na ogldanie tego komercyjnego gwna.
   Tyle sowem wstpu, nadesza pora by opisa tegoroczn ceremoni, jak i
   same  nagrody (zwycizcw). Po pierwsze - tak beznadziejnego poziomu na
   prawd  si nie spodziewaem. Mimo, i nie przepadam, no dobra, mimo i
   niecierpi  p.i.a.s.k.a, nie wiedziaem, e jest on tak cienki wokalnie
   -  na jego miejscu bym si chyba zastrzeli. Gdyby nie chrki, nic by w
   ogle  nie  zapiewa. Z pomoc chrkw prbowa, ale mu KOMPLETNIE nie
   wyszo.  Nie  wiem jakim cudem ten lamer dosta `komerfrydrycha' w kat.
   najlepszy  wokalista`96  - zakrawa to na cud, tudie efekt postpujcej
   guchoto-apwkarzyzny szanownego yri. Tu maa dygresja - w jaki czas
   po p.i.a.s.k.u wystpowao LO 27 (Hi! Garf), i ich wokalista (na oko 13
   lat)  radzi  sobie  o  niebo  lepiej  od chuja piasecznego - po prostu
   zapiewa tak samo jak w studioo, o co, jak wida, u niektrych trudno.
   Potem  by  wsplny  utwr Golden Life i Liroya, z czego podoba mi si
   tylko  ubir sceniczny rappera z Kielc (teraz to z trjmiasta, chyba) -
   po prostu stary, dobry kaftan bezpieczestwa.
   Aha  -  ktrym  tam z kolei wykonawc by polski babez-band dE-sU. Jak
   zobaczyem  ...  jak  to  uj... makija (?) owych niewiast, to prawie
   puciem  fraktala  -  eby  tak  si  ubrzydzi, trzeba mie na prawd
   talent,  lub  postpujc lepot poczon z chorob Jakoba-Kroicfelga
   (sorry  za  taki  zapis  fonetyczny,  ale jestem zdeka niedouczony;). W
   dalszej  czci  ceremoni  grao  jeszcze  par  kapel, lecz poza Edyt
   Goorniak  nic  nie byo warte ani odrobiny uwagi - ot komercyjne utwory
   takie jak milion innych. Jeli ju jestemy przy Edytce, to po pierwsze
   fajna  z  niej  dupa, a po drugie na prawd potrafi piewa (co jak co,
   ale wystp u boku Carrerasa, a wczeniej Michaa Bajora, nie przytrafia
   si  pierwszej  lepszej wokalistce popowej), i wr jej wielki sukces,
   nie tylko w Polsce.
   Na  zakoczenie  ce-kurwe-remonii  wystpia  Suflera, Budka (Sdzc po
   gosie  jakim  przemwia po odebraniu nagrody, Cugowski niele tankowa
   za  kulisami;)  grajc  cae  cztery utwory, z ktrych only Takie Tango
   byo  w  miar  sensowne  -  przy reszczie odniosem wraenie, e Budka
   Suflera gra bez udziau Budki Suflera ;)
   Jeli  miabym  podsumowa  sam  ceremoni, to powiedziabym, e jeli
   odzwierciedla  ona poziom Polskiej muzyki rozrywkowej, to ja dzikuj i
   id dalej sucha Bad Religion - syf i kia, jak to mawia Kazimierz S.
   Tyle  o  samej  ceremonii,  opisz  teraz  po  krtce  kto co wygra, i
   dlaczego  sdziem,  e  niesusznie.  Pierwsza  z  sensownych  nagrd,
   wrczana  bya,  ku  mojej  uciesze, w kategorii HiP-HoP. Jeszcze przed
   pokazaniem  nominacji  powiedziaem sobie, e wygra musi Kaliber 44, i
   koniec. Patrz na nominacje - Wzgrze YaPA3 - no dobra. Liroy - oka. 3X
   -  spoko.  Yaro  -  powiedzmy.  Na  kocu  ...  Bolec  - CO TO KURWA MA
   ZNACZY??? To, e zamiast sztandarowej polskiej kapeli psychodelicznej,
   nominacj  dosta  jaki  jebany  erotoman,  jest  lekkim przegiciem -
   wida,  e  w  eri  s  sami fachowcy. Z tych kapel, wygra mg tylko
   Liroj,  lub 3X (respect!) - po raz drugi dosta `lirojek, lirojek, kupa
   gwna, may gnojek...' jak to piewali lamerzy z Nagego Ataku Spawacza
   (Nagy  Atak  Swappera???;).  Oka,  dosta  Liroy,  nawet go lubi. Ale
   textu,  e  w nominacje otrzymay najlepsze Polskie zespoy HiP-HaPowe,
   nigdy mu nie zapomn. Chuj z tym, shit happens, jedziem dalej.
   W  kategori  metalowego  wymiatania  wygra Sweet Noise, co nie kademu
   fanowi  cikich  wibracji  moe si podoba (Hi! Wronia&A&A&A - kocham
   was wszystkie), ja tam jestem ZA, a nawet PRZECIW.
   W  dwch  kategoriach  Jazzowych,  wygra  wg. mnie najlepszy w Europie
   trbacz  Jazzowy  - Tomasz Stako. To byo akurat do przewidzenia, gdy
   jego  `Litania'  (muzyka  z  `Rosemary  Baby'  Polaskiego)  na  prawd
   wypierdala w kosmos - najlepszy kawaek Jazzu, na jaki sta biaasw.
   Kolejna kategoria - Techno&Dance. Jedyna sensowna nominacja to Agresiva
   69  (jak  si  pomyliem w pisowni, to przepraszam) - mimo i nie lubi
   tekkno,  utwory  tej  kapeli wydaway mi si by cakiem sensownymi. No
   tak,  ale  poziom  muzyczny  sobie, a Frydero-ucho-jeby sobie - nagrod
   wygra  nikt  inny  jak...  nORBI  -  KOMERCHA RULZ!!! JEA!!! BIS! BIS!
   Pomijam  fakt,  e  w  osobnik  ubra  si  tak,  by  wyglda  na jak
   najwikszego  disco-polowca.  YEACH!!!!! Co dalej... polska rastawoman,
   czyli Kayach (Co na to Simon King???:) dostaa fryderykw sztuk cztery,
   z  tyme przy odbieraniu drugiej, trzeciej i czwartej nagrody nie miaa
   adnego pomysu na jakiekolwiek przemwienie i skoczyo si na tym, e
   wyznaa  i  jest  w  ciy.  I  to  si nazywa brak pomysw ;). Warto
   wspomnie,  e w ogle chyba nikt z laureatw nie mia rzadnego pomysu
   na  `przemow' i statystyczne przemwienie laureata nagrody na_F za rok
   1997  wygldao  mniej  wicej tak: `ubudubu, ubudubu, niech yje nam
   prezes  naszego klubu...' czyli mwic normalnie: `Bla, bla dziekuje za
   zaufanie (Nie ma za co, uf uf uf:) bla bla bla dzikuje mojej babci bla
   bla  bla  dzikuje  Panu  Boogu bla bla bla dzikuj Papieowi ;)))))'.
   Wolaem zeszoroczne wypowiedzi Nosowskiej i Liroya, przynajmniej mona
   byo si pomia. Powracajc do Kayach, sdz, e jako jedna z niewielu
   zasugiwaa  na  nagrody, no moe przy `wokalistce roku' miabym pewne,
   malutkie zreszt, wtpliwoci.
   Ostatnia  sprawa  -  podstawowy  Polski wymiatacz, czyli Kazik otrzyma
   trzy  nominacje, za nagrody ani jednej. Jeli doda do tego fakt, e w
   zeszym  roku  nagrod dosta, lecz jej po prostu nie odebra, wszystko
   staje  si  jasne  -  yri  daje nagrody tym ktrzy dali (dupy) lub tym
   ktrzy akurat byli pod rk, a w ostatecznoci tym ktrzy zasuyli. By
   zakoczy  ten  artyku  posu  si  malutkim cytatem z pamici: `Tak
   brzmi  odpowied na pana Fryderyka: nie ykam, nie dotykam, nie uznaj.
   Nie chc, nie lubi, bo zgubi niebawem.' Cytacik pochodzi of koz z....
   domylcie si. Out.
                                    komercyjny dupek czyli ZeRO/ROS-JA^IPC
   p.s. - I tak wol Bad Religion...

 
  O magach giercowych                                    ZeRO/ROS-JA^IPC

   O magach giercowych, czyli motek i spalinwka to za mao...

   HoHaa  jak  to mawiaj w hamerykaskich filmach. W arcie tym mam zamiar
   ciutk  si popastwi nad Polskimi giercowymi gazetkami, wic jeli kto
   ma co innego do roboty, to niech lepiej si tym zajmie.
   Na  pocztku  maa uwaga - w arcie tym prawie cakowicie pomijam secret
   service.  Dlaczego?  C,  panowie  redaktorzy  z ss s tak zajebistymi
   profesjonalistami  i  w ogle trzeba zasania oczy przed ich blaskiem,
   e  postanowiem napisa osobny esej o tej przewspaniaej grupie ludzi,
   z  takimi  k00l gocmi jak gulash na czele (art SS lame?). No tak. Wic
   co  zostao?  W  sumie  dwa  inne czasopisma - na reszt szkoda czasu i
   pienidzy.  cD ACTION stoi na tak niskim poziomie, e odnosz wraenie,
   i  panowie  redaktorzy wywodz si w prostej linii od firmy microsoft,
   tudzie  zamieszkuj  lasy naokoo ichnego zakadu psychiatrycznego. Co
   dalej? wiat Gier Komputerowych? Ze trzy lata temu, dao si to jeszcze
   czyta,  lecz  teraz to wg. mnie mamy obraz ndzy i rozpaczy. Mj kole
   doszed to tego, e kupuje ten zinek TYLKO i WYCZNIE dla, swoj drog
   wietnych,  komiksw ledzia - caa reszta to marno nad marnociami i
   marno.  No  wic  co  zostao? W sumie tylko Gambler i Reset, z tyme
   Gambler  skierowany  jest  raczej do starszego czytelnika, za Reset do
   wszystkich  (jest bardziej `wszechstronny'). Gambler ukazuje si od lat
   piciu,  Reset  od roku. Gambler stawia na rzetelno, zazwyczaj bardzo
   wysoki  poziom  textow i od dwch lat raczej stroni od oglnie pojtego
   jajcarstwa,  z  ktrego  si  kiedy  w wikszoci skada. Kto pamita
   perfekcyjnie gupie i wypierdalajce z butw texty Randalla, DeStroyera
   i  McSona,  ten wie o czym mwi. Niemal legendarne s Gamblerowe opisy
   gier  na  cztery,  pi  i  wicej stron formatu A4. Gostkowie tacy jak
   Alex, Jacek Piekara czy Wojciech Stelak na prawd potrafi rozoy gr
   na  sadniki  pierwsze.  I  nie s to bzdury w stylu solutionw do Tobm
   Raidera  (Reset)  czy  Jedi Knight (SS). Gambler jako pierwszy stworzy
   `kluby'  gier  strategicznych,  symulatorw czy rzeni 3D, i o dziwo do
   dnia  dzisiejszego  Gamblerowe  kluby  zmiataj z powierzchni wszystkie
   imitacje  i  nieudolne  naladownictwa.  Wic co mi si w Gamblerze nie
   podoba?  Hmm....  w  sumie  niewiele  drobiazgw takich jak ciutk zbyt
   spokojna,  jak  dla  mnie,  szata  graficzna, czy sprawa Zooltara i gry
   Postal  (zorientowani  wiedz  o co chodzi) w ktrej to biedny zultarek
   wyszed  na  lamera.  Gamblera  polecam  osobom dobrze wiedzcym, czego
   szukaj  - jeli interesuj ci bardzo dobre jakociowo texty, dogbne
   opisy i bardzo wywaona w zawartoci pyta CD - to gazeta dla Ciebie.
   Drugi  dzisiaj opisywany zinek, to robicy oszaamiajc karier Reset.
   W porwnaniu do Gamblera, i caej reszty te, Ctrl+Alt+Del wyrznia si
   wprost  zajebist  szat  graficzn  -  tego  nie ma nigdzie indziej. W
   porwnaniu   z   Gamblerem   poziom  tekstw  jest  widocznie  sabszy,
   aczkolwiek  dalej  bardzo  dobry  -  po  prostu  nie ten sta. Opisy s
   bardziej  powierzchowne  i  czasem  bzdurne  (Tomb Rider), a redaktorom
   czasem   widocznie  brakuje  tak  pomysw  jak  i  znajomoci  rzeczy.
   Przykady?  Jaki  czas  temu, gostek o xywce PooH (nie ukrywam, e nie
   lubi  lamera:)  w swoim chujowym zreszt opisie gry Worms2 napisa, e
   gra pochodzi z 1993 roku, a jej twrca, Andy Davidson jest szefem firmy
   Team17.  Jeli kto jest ciutk kumaty w tych sprawach, wie, e jest to
   absolutna  bzdura.  Mona  by  pomin t kwesti, gdyby nie to, e nie
   jest  to  przypadek  odosobniony.  To jest gwna wada Resetu - czasami
   niedopracowane  texty. Caa reszta jest ju zajebista. Wolne od lamerii
   PooHa  (i  ze trzech innych muminw) texty s fajne, czasami dowcipne i
   nie  mona  im  wiele  zarzuci.  Imitacje  Gamblerowych  klubw,  cho
   cienkie, zmierzaj w jak najlepszym kerunku. Odloty (nie-growe teksty o
   wszystkim  od  ufo,  do  dworskiej  etykiety  XV wieku) s jak dla mnie
   najlepsz czci gazety i same w sobie s bezkonkurencyje. Szczeglnie
   polecam  komiks  Goota vs. Predator - wymiata. To samo z opisami broni
   palnej niejakiego Sathorna. Warto wspomnie o Resetowych pytach CD (na
   giedzie  chodz  po  3 z - darmo), gdy s naprawd wietne i czasami
   nowatorskie. To wanie dziki Reset CD mam na twardzielu CAY teledysk
   `Id  tam  gdzie'  Kazika  na  ywo  -  jeli nie widzielicie go, czas
   nadrobi  -  korba  absolutna  i  nieprzemijajca.  W  sumie zinek, gdy
   przymknie  si  oko  na  `wpadki', dorwnuje Gamblerowi, nieznacznie mu
   tylko  ustpujc.  Za  dwa-trzy  lata,  gdy  wyklaruje si styl i skad
   redakcyjny  Reset  bdzie  prawie  (poza Gamblerem) bezkonkurencyjny. A
   pooki  co,  fajnie  jest.  Na zakoczenie powiem tylko, e jakiekolwiek
   uwagi s mile widziane (Szczeglnie mile widziany by by text pt. `Ja i
   klip Kazika' ;)))))). Out.

   ZeRO/ROS-JA^IPC

 
  PD: Nowa wojna ;)                                                 LEXUS

   Kto  kiedy  rozpta  wojn Amiga vs. PC, inny Guz kontra eSBek, Cats
   kontra  Twj  Weekend  -  o,  przepraszam  ponioso  mnie... ;) No i ja
   chiabym rozpta kolejn wojn. Po co ? - kto moe zapyta. Ano po to
   eby  byo  o czym pisa. Wszystkie te amigi, pecety, guzy i esbeki ju
   si "przejady" i naprawd nikt tego nie chc o tym czyta, a tak majc
   now  wojn  par artkw mona pieprzn. A wic eby nie przedua...
   przedstawiam  wam  dramat  w  jednym  akcie pod tytuem: Jak rozptaem
   kolejn  wojn  na  scenie. Zaczynamy. A wic ogaszam wszem i wobec e
   chciabym  publicznie  zbojkotowa twardziele firmy Seagate !!! Uwaam,
   e  s  to  twardziele  do dupy... Zacznijmy moe od cen. Od razu wida
   rnic  w  cenach  midzy  Seagatem,  a  innymi twardzielami. Ja, jako
   wacicel  Caviara,  bde porwnywa ceny do tej wanie firmy. No wic
   nie ma co ukrywa: wszystkie modele Seagatew s tasze od odpowiednich
   Caviarkw.  Jednak  rnica  ta  jest  tak  niedua,  e  przy  zakupie
   radzibym  zastanowi si czy warto pakowa szmal w te zomostwo. No bo
   niby  te  20  z  na  ziemi  nie  ley, ale... Nie wiem dlaczego, ale u
   wszystkich  kumpli  ktrzy maj Seagate'y s wiecznie jakie problemy z
   hadekiem.  A  to ten ma od groma badblokw, inny si spali itd. No bez
   jaj,  ale  mj  Caviar  o zajebistej pojemnoci 340 - tak, tak 340, nie
   3400  MB  ma  ju  ponad 3, czy nawet 4 lata i(pluna 3 razy przez lewe
   rami!) nigdy mi si nie zjeba. A by ju uytkowany z amig, pecetem.
   By  woony po Polsce, byo na nim ju chyba z 10 kg kurzu i nie mam na
   nim  adnego,  nawet  najmniejszego badbloka(kto nie wierzy, to mog mu
   sendn  raport z NDD i zatwierdzenie od katechety - profesor Skowronek
   ROOLEZ  !!!)  A  Seagate'y  ?  No,  c...  Cienko. Mj kumpel ktry ma
   Seagate'a  od  niecaego  roku(520  MB)  ma ju z 20 MB badblokw. Inny
   kumpel  -  850  MB  z  niewiadomych  przyczyn sfajczy mu si, e nawet
   chopak  gifw  z  panienkami  nie  zdy  odzyska...  :'-(  Albo mj
   braciszek  cioteczny. Przylaz on wczoraj ze swoj 850 no i "niechccy"
   spierdoli  mu  si  z  metra  na parkiet. Mj by ju tuczony jak si
   tylko  da  -  sado/macho ROOLZ !!! - ale nic mu si nie stao. A w jego
   oczywicie  nie  mg  odnale  jaki  tam  sektorw  i nawet mu jeden
   katalog  znikn.  Ostatecznie  trzeba go byo formatowa, bo nawet NDD
   by  bezsilny...  (no ale c to bya za radocha wpisa: format C: ;) )
   Bde  wytrwale  szuka  mastpnych nieszcznikw z Seagate'ami. Ale na
   razie ju kocz. Caviarowcy wszystkich krajw aczcie si !!! Polemika
   of  koz  konieczna  !!! Informacja z ostatniej chwili: jako sojusznikw
   caviarowcw propunuje maxtorowcw - Gutek ma Maxtora... ;)

   LEXUS

   P.S. Artek ten potraktowa prosz z przymrueniem oka... ;)
   P.S2  Kupiem  sobie  nowego  twardego  !  - jakiego ? Jak to jakiego ?
   Caviara coz !

 
  Teknique non stop...                                    De Monus/CRLLL!

   Tak  sobie ostatnio siedz i myl. Mylenie to w zasadzie jedyna rzecz
   jak  mog  teraz robi, wic siedz sobie i myl... Nie bdzie to art
   humorystyczny   (jak   monaby   wnioskowa  z  pocztku),  lecz  wrcz
   przeciwnie.   Chciabym   si   zaduma   nad   pogoni  techniczn  we
   wspczesnym wiecie, ze szczeglnym uwzgldnieniem polskiej pc sceny.
   Kiedy  w  jakiej  votce  kto  zapyta mnie jak widz przyszo. Nie
   pamitam  co  wtedy  napisaem,  ale  wiem co widz dzi. I nie jest to
   widok  kolorowy.  Mianowicie  zainspirowa mnie do tego wakacyjny numer
   Secret Service. Dlaczego akurat ten magazynek dla giercownikw? Ot to
   wanie  gamesy  wytyczaj  trendy  technologiczne  i  chcc  nie chcc
   musicie  si  z tym kochani scenowcy zgodzi. Inspiracja za to jeden z
   gwnych powodw, dla ktrych pisz art w ogle...
   Podczas  tych  rozmyla  dochodz do wcale nie zaskakujcych wnioskw.
   Jakie one s? Oto i one:
   W  caym tym pierdolonym wiatku nie zmiania si tylko jedno: komercja.
   Pogo  za  jebanym  pienidzem.  Zgadnijcie  jaka  konfiguracja  bdzie
   obowizywa  w  przyszym  roku?  P200  MMX  i  3Dfx. I to mnie wanie
   wzburzyo.  Noramlnie  krew  mi  si  zagotowaa.  Niedawno  bowiem  (w
   listopadzie)  kupiem sprzt. No matter jaki. Najwaniejsze e wjebaem
   w  chuj  grosza  eby  zdoby pono bezkonkurencyjnego Virge 3D, ktrego
   notabene  w  SS  wczeniej  wylasnsowa  a  potem bezlitonie wkopa w
   ziemi.  Kosztowao  mnie  to  od  zajebania,  ale kart zdobyem! I co
   dzisiaj kurwa widz? e 3Dfx jest 100x lepszy od Vira! Ale nie to jest
   najmieszniejsze.  Nic to - myl sobie - kupi si 3D Monstera jako add
   on  i  bdzie spoko... A chuja... Wanie doczytaem, e kurwa VooDoo z
   Virge  3D  pracowao nie bdzie! Nie bdzie i koniec. I co kurwa teraz?
   No  niech  kto  mi  askawie rzeknie, co teraz? Kupi Tsenga (ktry za
   moich  czasw  by zomem gorszym od Tridenta)? Nie, kurwa! Bd czeka
   a kto sobie o mnie przypomni!
   Ponadto  70%  oprogramowania ma by pono pisane na 3Dfx i jeli si nie
   myl  (a myl si rzadko), to za par latek (2-4) akceleratory wejd na
   scen.   Najpierw   revolka   zacznie  si  pewnie  od  raytracerw  bo
   przypuszczam,  e  od nastpnej issue 3D Studio przesidzie si na 3Dfx
   jak  kiedy  na koprocesory... Potem koderzy bd wwala do demek napis
   "3Dfx  supported.  Where  avaliable." A moe nawet bez where avaliable.
   Bdzie  wtedy...  No  3D  Monster?  Fuck you! Buy it you fuckin' lamer!
   Qutting...  Dobrze e nas, muzykw ta zmora nie dotyczy, chyba e jaka
   pierdoa wymyli nowego GUS'a - niekompatybilnego ze starymi kartami "a
   zobacz scenowcy e to jest dobre" i znowu revolucjon. Zapewne mona mi
   zarzuci  konserw. e jestem stary piernik i si nie znam. By moe...
   Mona  te si ze mn zgodzi. Bo ile mona tak pogo wytrzyma? Rok,
   dwa  lata?  A  potem  co?  Braknie funduszy... Pewnie e zbraknie skoro
   developerzy  przecigaj  si  czym by tu konkurencj zaskoczy. A moe
   dziewity  wymiar?  A  moe  ultradwiki?  Moe  by  si kurwa panowie
   opanowali  i  spojrzeli  na klienta, h? Ja wiem e co procek, to zaraz
   lepsze  programy  i  nie  musimy  optymalizowa  kodu, bo w myl teorii
   Darwina   przeyj   tylko  najsilniejsi.  Oke...  Tylko  jak  si  nie
   opamitamy  to  wkrtce moe si okaza e nastpne Windoozy kupi tylko
   szefostwo Microsoftu, bo bd mieli odpowiednio silny sprzt.
   A  z  naszymi  koderami widz dzieje si to samo. Kiedy twierdziem e
   gdyby  scenowi koderzy robili Win95 to byby to najstabilniejszy system
   operacyjny  w  Galaktyce. Dzi nie jestem tego taki pewny. Dlaczego? Bo
   rozpuszczeni  supersprztem  panowie koderzy nie potrafi optymalizowa
   kodu.  Syszycie  co  pisz?!  Jestecie band rozleniwionych scenowych
   elitmenw  co myl e kady bdzie im stopy liza. A tu wielkie gwno!
   Jak  si nie wemiecie do roboty to wam kiedy jaki pocztkujcy koder
   przypierdoli  zabijajcy efekcik i bdzie po sprawie. Fakt, wasze prace
   to  dzieka  sztuki...  Ale jak to chodzi? P166 to minimum, a nie kady
   takie  ma.  Moe odrobina pokory, co? Ja wiem e jestecie da bezt, ale
   gdy  si  jest  najlepszym  to wszyscy wok chc ci pokona. Odrobina
   nieuwagi  i...  lame! Panowie! Koczmy z komercj! (Bo to wszystko wina
   komercji...co  staram si w tym arciku udowodni) A wemy si do roboty
   i udowodnijmy e jestemy scenowcami pen gb.
   Mam  nadziej e wkrtce producenci zaczn szanowa nie siebie nawzajem
   a  klientw  i bd powstaway produkcje i sprzty dopasowane do siebie
   nawzajem   i   wyciskajce   z  siebie  max  moliwoci,  a  nie  tylko
   powierzchowny  przelot  po  osigach.  Do koderw apel... Usprawniajcie
   kod!  Niektrzy  korzystaj  jeszcze  z  486.  I tym oto optymistycznym
   akcentem...

   De Monus/CRLLL!

 
   A w CD-ACTiON pisza...                                           Zenial

   Dokladnie nr.2/98 - artykul " Muzyka w grach " by.Lord Yabol

   Ano  pisza  na  temat  jaka  muzyka  powinna  (najlepiej)  byc tlem dla
   rozgrywek w grach rpg (poruszono tu tematyke cyber-punka).Autor jest na
   dobrej  drodze  i  ogolne  jego  spostrzezenia  sa  ok.Jednak jest pare
   razacych   niescislosci,wiec   bede  sie  czepial  z  pozycji  gracza i
   czytelnika (:

   Po  pierwsze  muzyka MUSI byc TYLKO tlem.Ma sie grac,a nie rozpraszac !
   To  jest  chyba  zrozumiale  ?  Lord Yabol proponuje nam zapodac muzyke
   szybka i buntownicza w swych aspektach :

   - PUNK.

   Niby  ok,bo  cyber-punk  i sie ladnie kojarzy.Jednak przy takiej muzyce
   nie da sie skupic.Punk to mocna muzyka energetyczna i nie nadaje sie do
   do graniu w rpg,chyba ze graja pankowcy he he he Co z tego,ze miejscami
   pasuje  w  ideologiczne  schematy  cyber-punka,jesli  nie spelnia swego
   glownego  zadania  ->  komfortowego  tla  pod  rozgrywana sesje ! Autor
   wymienia  swoje  typy  :  GA-GA.Z  tego  co  wiem kolesie z tej kapelki
   graja  teraz  mocny  hc  z  przeslaniem  HARI-KRYSZNA  !  The Exploited
   natomiast  slucha  NAJWIECEJ  punkow  co  lubia jabole,klej,no future i
   77.Normalny  zaangazowany zalogant nie slucha tej kapeli,najwyzej przez
   sentyment.  Moze  i jest zespol Total Doom,ale mi sie zdaje ze autorowi
   chodzilo  o  crust-pankowa  kapele  DOOM i ich znany Lp. " Total Doom "
   Natomiast  polecany  wczesny  NAPALM  DEATH gral ekstremalny punk/grind
   core i nie ma szans na zrozumienie tekstow... Autor poleca kapele,gdzie
   rozumie sie ich teksty [ patrz wyzej ] i podaje jako nastepne przyklady
   grupy  z  kregu  kultury  hip-hop/rap. Ech...wrocmy jednak na chwile do
   punka.Skoro  ma byc cos pod cyber z punka,to polecam mocno zaangazowany
   hc  rave/punk  :  slynny  ATARI  TEENAGENT RIOT.Rozwala wszystko i jest
   bardzo  cyber...dobry  na  dynamike  akcji,  tylko  ze  ilez  jest tych
   dynamicznych przygod ? Przeciez caly czas nie uciekamy,czy zabijamy...w
   grze  trzeba  rowniez  myslec.Owszem nastroj nie musi byc mily,moze byc
   mroczny    (wlasciwie    to    powinien)    -    lecz    nie    chamsko
   agresywny,wsciekly.To nie moze byc caly czas audio-terror !

   - TECHNO.

   Bardzo  dobry  przyklad.Glownie kwestia gustu gracza. Mimo to NINE INCH
   NAILS  to  zespol  metalowo-industrialny,a  nie  techno  industrial ! W
   kregach  PRAWDZIWEGO  industrialu  ledwo  akceptowany...  LD,HEDONE  sa
   spoko,ale  tyle  maja  wspolnego  z  cyber-punkiem co nic. Jesli juz to
   polecam   mocniejsze  rzeczy  i  bardziej  latwo  utozsamiane  z  cyber
   punkiem,ot  np.CHEMLAB,CUBANTE  czy  wreszcie  FRONT  242  kapela,ktora
   zadeklarowala   sie  ze  jest  cyber-punkowa.Ich  image  wizualny  jest
   zabojczy,     implanty,ciezkie    futurystyczne    uniformy,bron,ciemne
   okulary...Chodzily  plotki  po  internecie,ze  proponowano im zrobienie
   muzyki  do  BLADE RUNNERA No i od Ramsteina jest znacznie lepszy (tez z
   Niemiec) Girls Under Glass.

   Lord  Yabol  odrzuca  ambient  !  Blad i to duzy,moze THE ORB czy AURAL
   PLANET  to muzyka monotonna,spokojna...jednak nie mozna powiedziec tego
   o    zacnej    formacji    BIOSPHERE,ktorej    nagrania    sa    bardzo
   KOSMICZNE,chlodne,sieciowe   i  wyprzedzaja  epoke.A  jest  to  przedni
   ambient.Mozemy  zaczepic  o  klimaty  slawetnej  COLD  MEAT  INDRUSTY i
   sluchac bardzo odjechanego ambientu jakim jest DEUTSH NEPALM i naprawde
   wielu  innych...  A  wybitnie  ambientowy Future Sound of London ? Fakt
   Yabol  wspomnial  o  nim,ale nie przy ambiencie.Jest to kapela w pewnym
   sensie eksperymentala ale korzeniami tkwiaca na maxa w muzyce ambient.

   I  cos  mnie tknelo,aby siegnac po poprzedni numer CD-ACTION (: Artykul
   tez byl o muzyce podczas sesji rpg [fantasy] raczej przyzwoity. Ale nie
   ma  tak  dobrze,bowiem BURZUM to nie black-death metal !!! Kazdy wie,ze
   hrabia  Grisznak  to  swietny  black i to ze NIENAWIDZIL death metalu -
   odnoszac  sie  ogolnie  z  pogarda  do tego kierunku. A odnosnie muzyki
   krasnoludow to polecam polski HIMILS BACH,ktory poswiecony jest wlasnie
   krasnoludom  i  krainie  MORDOR.Chorobliwy mroczny walec (miejscami pod
   SCORN) + wokal ala Burzum (:

   To chyba tyle z moich spostrzezen.

   ZENiAL/HPZ^C00l zine

   ps.  Zupelnie  na marginesie cyber punkowcy dawniej (lata 80 i przelom)
   sluchali   glownie   wszelkiej   elektroniki,radykalnego  industrialu i
   najczesciej zimnej fali (cold wave) np.The Cure.

 
  PD: Problem kostek w RPG                                     Shogun/NOP

   Wielu  graczy  spotkao si ju z problemem kupna kostek niezbdnych do
   gry.  Jestem  pewien, e kostki nie jest tak atwo kupi, a szczeglnie
   cztero,  dziesicio,  dwudziesto, czy stucienne (takich nie ma, trzeba
   uywa  dwch  dziesitek).  Rozwizanie  tego  problemu  jest banalnie
   proste,  mona  rzec prymitywne. Ot wystarczy kalkulator z opcj RND.
   By  moe  nie  kady  z  Was ma kalkulator z tak opcj, ale wystarczy
   poprosi  koleg  z jakiego technikum, lub polibudziarza. Oni na pewno
   maj   takie   kalkulatory,   poniewa  jest  to  u  nich  obowizkowe.
   Ewentualnie  jeeli  jestecie  przy  kasie,  to  taki  kalkulator  nie
   kosztuje  wiecej  ni 10, no moe 15 z. Co, w porwnaniu z wyjazdem do
   innego  miasta  po  zakup  kilku  nietypowych  kostek, jest sum bardzo
   przystpn.   Jeeli  jestecie  posiadaczami  takiego  kalkulatora  to
   wyprbujcie jego dziaanie. Po uyciu opcji RND na wywietlaczu powinna
   pojawi  si  liczba  z  przedziau od 0.000 do 0.999. No to jestemy w
   domu.  Jeeli  chcecie  uzyska rzut kostk dziesiciocienn (k10), to
   odczytajcie ostatni cyfr wylosowanej liczby. Np. wylosowalicie 0.708
   -  wynikiem  bdzie  wic  liczba  8.  Jeeli chcecie uzyska rzut k100
   odczytajcie  dwie  ostatnie cyfry (dla 0.290 bdzie to 90). Dla k20 te
   naley  odczyta  dwie  ostatnie  cyfry,  ale  jeeli  liczba ta bdzie
   wiksza  ni  19  naley  powtrzy losowanie (np. dla 0.637 powtarzamy
   losowanie, a dla 0.418 wynikiem jest liczba 18). Podobnie postpujemy z
   k4.  Odczytujemy  ostatni  cyfr  i  jeeli  jest  ona wiksza od 3 to
   losowanie powtarzamy.
   Tak  mona  uzyska  nawet  najbardziej  absurdalne kostki np. k666 lub
   k283.  A  tak  na  powane  to ja jako gracz RPG i mistrz gry nigdy nie
   uywaem  kostek,  tylko  wanie  kalkulatora  i  uwaam,  e  jest to
   rozwizanie lepsze i wygodniejsze.
   Jest  jeszcze  jedno rozwizanie, jednak moim zdaniem jest ono do kitu.
   Chodzi o rozwizanie znane z planszowych gier strategicznych, w ktrych
   proponuje  si napisanie cyferek na karteczkach i losowanie. Np. dla k6
   potrzebujemy  szeciu  kartek. Piszemy na nich kolejne cyfry od 1 do 6.
   Odwracamy  stron  czyst do gry i losujemy 'w ciemno'. Rozwizanie to
   jest  do  kitu, poniewa karteczki mona poznaczy i spokojnie wyciga
   pasujc  w  tej chwili liczb :) Poza tym kartki maj to do siebie, e
   po  duszym  uywaniu po prostu si niszcz. A kalkulator moe dziaa
   bezproblemowo nawet kilkanacie lat, zanim wyczerpie si w nim bateria.
   Jeeli  umiesz  pisa  programy,  to  jest  te rozwizanie programowe.
   Napisz  sobie  krtk  procedur  pytajc jaka jest maksymalna cyfra w
   losowaniu  i wylosuj liczb wanie z takiego zakresu. Proste, logiczne
   i skuteczne. ycz dugich sesji i braku problemw z kostkami.

   Shogun/NOP

 
  Reptiliony                                                      Shogun

   I. Ucieczka

   - Jen! My naprawd musimy znale jakie zajcie! - Uryl ju ktry raz
   prbowa  przekona  swoj  towarzyszk.  Wiedzia,  e  nic z tego nie
   wyjdzie, e Jen nie pozwoli im zaj si w miecie czymkolwiek, w kocu
   stra  miejska,  szybko  by  si  o nich dowiedziaa. A Jen baa si...
   Chocia  bezsprzecznie  ona  tu bya szefem, to baa si. I Uryl dobrze
   wiedzia, e on te si boi.
   -  Uryl,  zrozum.  Jak chcesz to id i daj si nadzia na pal, przecie
   wiesz,  e  to  wanie na nas czeka! Po co emy dali si wplta w t
   histori   z   burmistrzem!?  Teraz  nie  moemy  nawet  wyj  z  tego
   przekltego pokoju!
   - Jen...
   -  Cicho!  Ju  mam do Ciebie i tych Twoich filozoficznych wywodw! I
   tak nas zabij! Czy chcesz tego, czy nie!
   Draa...  Draa  ze strachu i z wciekoci. Bya wcieka na siebie,
   na Uryla i na Martina, ktry by jedynym z nich, mogcym wyj w teren.
   Jen  bya  pikn  kobiet.  Dugie czarne wosy byy mocno cinite w
   warkocz.   Delikatna  twarz  ukrywaa  natur  prawdziwej  wojowniczki.
   Kobiece  ksztaty  zwodziy oko i nic nie wskazywao na to, e moe ona
   porusza  si  z  tak  szybkoci. Bya wysoka, przewyszaa wikszo
   mczyzn  o  gow.  Budowa  jej  ciaa bardziej przypominaa elfi ni
   ludzk,  chocia  Jen bya czowiekiem, jeeli najemnika mona uzna za
   czowieka...  Cakowitym  przeciwiestwem Jen by Uryl. Niszy od niej,
   ale   potnie   uminiony.   Zaronita   twarz   przypominaa  twarz
   barbarzycy,  a  nie filozofa. Bo Uryl by filozofem, czsto rozmyla,
   dlaczego  wszdzie  gdzie  przebywa,  zaraz  pojawiaj  si  dziesitki
   trupw.  By  te  wyszkolonym  morderc. Jen kiedy widziaa, jak Uryl
   ama  koci  swojej  ofiarze.  Z  morderczym  umiechem  na  twarzy, z
   zamylonym  wyrazem  oczu,  Uryl rkoma ciska nadgarstki przeciwnika.
   Chrzst  i  rzrzenie byy jedynymi dwikami syszanymi tej nocy. Uryl
   by  okrutny,  ale  te  inteligentny. Ale teraz Uryl by smutny... Ich
   pienidze  skoczyy  si.  yli na asce utrzymujcego ich gospodarza.
   Zaczli  nawet  z  nudw  zabija  robactwo  w  pokoju. Jedyn nadziej
   pokadali  w  Martinie.  Tylko on mg wycignc ich z tego przekltego
   miasta...  Wycign  na powietrze, na pola i ki, do lasu... Uryl nie
   zapomina, e Jen zostaa wychowana przez lenych ludzi. A teraz? Teraz
   gnia  w  tej  dziurze penej robakw i szczurw, z morderc i z modym
   czarodziejem.
   Za  drzwiami  usyszeli  kroki. Uryl zerwa si z miejsca i stan przy
   cianie  tak,  eby  mc rzuci si na wchodzcego. W jego rku bysn
   sztylet.  Drzwi  z  hukiem  otworzyy  si, a w nich stan Martin. Jen
   odetchna. Nie chciaa wicej trupw. A tym bardziej nie chciaa, eby
   zgin kto z jej przyjaci. Uryl fachowym ruchem rozluni minie.
   - Moe by wchodzi ciszej smarkaczu?
   - Uspokj si Uryl, przecie nikt nie wie, e tu koczujemy.
   - Moe nie wie, a moe wie! - warkn Uryl.
   - Przestacie obydwaj. - gos Jen zawsze doprowadza ich do porzdku. -
   Czego si dowiedziae Martin?
   Martin spojrza na Uryla wzrokiem zwycizcy i powiedzia:
   - Jutro w nocy spadamy std.
   - Co?- zapytali razem Uryl i Jen.
   -  Tak jak powiedziaem, jutro w nocy spadamy std, zachodnia barma nie
   bdzie strzeona.
   -  Martin  odwouj  to  co powiedziaem! Od dzisiaj bd ci czci jak
   bstwo! - Uryl prawie podskoczy z radoci.
   -  No,  no tylko bez takich! Obd si bez twoich rytuaw. Ale to nie
   koniec  dobrych  wiadomoci!  Mam dla nas robot. Niezbyt interesujca,
   ale na pocztek wystarczy. Co Wy na to?
   Twarz Jen promieniowaa zachwytem.
   - Martin jeste cudowny. Jak tego dokonae?
   -  Wiesz  Jen...  To dla mnie pestka. Zaszedem tu i tam i dowiedziaem
   si kilku rzeczy...
   -  Opowiadaj!  -  Jen chciaa jak najszybciej zna wszystkie szczegy.
   Martin  usiad.  Zaoy  nogi na st. By mody, wysoki i przystojny,
   diabelnie  przystojny.  Szkoli  si  u wszystkich moliwych magw, ale
   niezbyt  duo  wynosi  z  ich  nauk.  Wszyscy ginli w niewyjanionych
   okolicznociach.  Martin  nie  wiedzia,  czy  to  przez  niego,  czy z
   jakiego  innego  powodu. Wiedzia jedynie to, e dua ilo ludzi daa
   si zwie jego chopicemu wygldowi. Wszyscy oni byli teraz martwi.
   - Kiedy Wy siedzielicie tutaj - zacz Martin - ja poszedem do mojego
   starego przyjaciela. Okazao si, e zacigna si do stray miejskiej.
   Pogadaem  z  nim  o starych czasach i wycignem z niego to, e brama
   zachodnia  ma  by albo bardzo sabo strzeona, albo w ogle ma nie by
   przy niej stranikw jutro w nocy. Nie wiem czemu. Po prostu ma ich tam
   nieby.  Pniej,  kiedy  szedem ju do Was, pomylaem, e przydaaby
   si  nam  jaka  robota  poza  granicami  miasta.  Dowiedziaem  si od
   znajomego  sklepikarza,  e  w pobliskiej wiosce gin ludzie. Po prostu
   wychodz w pole i nie wracaj. Podobno niele zapac temu, kto wytropi
   porywacza...
   -  Jak  wieniacy  mog  zapaci  'niele'?  -  Uryl jak zwykle szybko
   myla.
   -  Podobno  sam  nowy  burmistrz  zainteresowa  si  t  spraw  i da
   wieniakom  pienidze  na  nagrod.  -  Martin  pooy nacisk na sowo
   'nowy' i znaczco si umiechn do pozostaej dwjki.
   - No, myl, e nie mamy zbyt duego wyboru. - stwierdzia Jen - Teraz,
   albo  nigdy.  Zaczli  si  przygotowywa.  Nastpnego  dnia  siedzieli
   wszyscy  troje jak na szpilkach. Jen zaplataa warkocz. Uryl siedzia z
   zamknitymi  oczyma  i  wygldao  jakby  spa. W rzeczywistoci jednak
   intensywnie  myla  nad  tym,  czy przy zachodniej bramie naprawd nie
   bdzie  stranikw.  Martin  zachowywa si z nich najbardziej dziwnie.
   Chodzi  po  pokoju  bez adnego celu, co chwil wyglda przez okno, a
   czasami  przysiadywa  na  krzele. Zaczo si zciemnia. Wszyscy byli
   przygotowani. Wreszcie usyszeli drcy gos Jen:
   - Idziemy.
   Wyszli  na  zewntrz.  Byo ju zupenie ciemno. W powietrzu unosi si
   zapach  zgnilizny  i  uryny.  W  niektrych  oknach migay wiata, a z
   daleka  dochodzi  ich  gwar  rozmw  i  krzykw  z  karczmy 'Pod pen
   baryk'.  Zanurzyli  si  w ciemno. Wiedzieli, e teraz albo wyjd z
   tego  miasta,  albo  zgin.  Nikt na nich nie zrci uwagi. Nikt oprcz
   jednej  pary  oczu.  Oczy te naleay do najlepszego zabjcy w miecie.
   Wszyscy  wiedzieli,  e  wadze lubiy si nim wysugiwa, ale nikt nie
   zna  jego  prawdziwego  imienia.  Teraz pody za trjk, ktra przed
   chwil wysza z budynku.
   - Nie podoba mi si ta cisza. - szepn Uryl.
   -  A co Ty by chcia, eby o tej porze ptaszki wierkay? - umiechna
   si Martin.
   - Cisza! - warkna Jen.
   Wszyscy  si  spryli,  wiedzc,  e  Jen nie na darmo ich ostrzegaa.
   Nagy  bysk!  Jk blu. Uryl poczu, e ostrze sztyletu wbio mu si w
   klatk  piersiow. Poczu, e krew spywa ciurkiem po ciele z gbokiej
   rany.  Zakaszla  i osuna si na kolana. Jen wydobya miecz z pochwy i
   cia nim przez ciemn posta stojc nad Urylem. Niestety, posta bya
   szybsza  i  zanim  Jen si obejrzaa ju czua ostrze w swoim ramieniu.
   Pulsujcy  bl  przezed  przez  cae  jej  ciao. Nagle bysk. Wszyscy
   poczuli  swd  spalonego  ciaa  i zduszony krzyk. Martin sta w pewnej
   odlegoci.
   - No, ju po wszystkim. - zbliy si do pozostaych - Jak tam, moecie
   i?
   - Moge si popieszy, co? - wyharcza Uryl.
   -  Nie  mogem,  nie  moja  wina,  e  dajecie si chlasta jak dzieci.
   Zrobiem  co mogem i jak mogem. A teraz spywajmy std bo moe by tu
   wicej takich interesantw, jak ten tutaj.
   Wskaza palcem na kb dymicych szmat, ciaa i stopionego elaza. Uryl
   stkn  i  wsta.  Uderzenie  na  szczcie  nie  byo zbyt mocne. Jen
   opatrywaa  sobie  lewe  ramie  zaciskajc  zby.  Martin rozglda si
   dookoa  jakby  oczekiwa  ataku  ze  wszystkich  stron  wiata. Powoli
   zaczli  si  uspokaja.  Po  godzinie  odpoczynku  i po opatrzeniu ran
   ruszyli  w  drog  do  zachodniej bramy. Przemykali si po cichu midzy
   budynkami.  Zbliali  si  i  poziom  adrenaliny w ich krwi znw zacz
   rosn.  Martin  mia  szczer nadziej, e nie zawid przyjaci i e
   przy  barmie  nie  bdzie  stranikw.  Po  dotarciu  do bramy, wszyscy
   odetchnli.  Po  stray nie byo ladu. Co wicej, brama bya uchylona.
   Trzy  cienie  szybko  przemkny przez otwart przestrze i przecisny
   si przez uchylone wrota. Uryl przy przechodzeniu zakl cicho.
   - Co jest? - zainteresowaa si Jen.
   -Nic!   Zachaczyem   o   bram,   klatk!  Chyba  rana  nie  jest  tak
   powierzchowna, jak mylaem na pocztku. Spywajmy std!
   - Uryl ma racj! Stranicy mog wrci w kadej chwili! - zgodzi si z
   nim Martin.
   - Dobrze. Chodmy, przenocujemy w lesie!
   Droga  do  lasu  zesza im w cakowitej ciszy. Kiedy weszli poza cian
   drzew. Uryl potkn si i upad. Martin pomg mu wsta.
   - Jen! Nie moemy go cign w takim stanie! - powiedzia.
   -  Dobra,  rozbijemy  tu  obz.  -  Jen zdawaa si nie przejmowa ran
   Uryla.
   Pracowali w cakowitej ciszy. Kiedy wszystko byo gotowe Jen zaja si
   Urylem. Zdja mu opatrunek i obejrzaa ran.
   - Uryl? Mamy problem.
   - Co si dzieje? - Uryl wyczuwa zdenerwowanie w gosie Jen.
   - Rana wprawdzie do gbokich nie naley, ale...
   - Ale, co?
   - ...ale masz odamek sztyletu w sobie. Bd musiaa go wyj.
   -  Wic  na  co  czekasz?  -  Uryl  wiedzia,  jaki  bl  bdzie musia
   wytrzyma.
   -  Zacinij  na  tym zby - podaa mu kawaek gazi i postaraj si nie
   krzycze. Uryl zrobi jak kazaa.
   Jen  wyja  swj  sztylet  i powoli rozchylia palcami ran. Krew znw
   zacza obficie pyn.
   - Martin! Zcieraj to co wypywa. Ja bd wyjmowa...
   Pewn  rk  cisna sztylet i woya go w ran. Uryl zacisn zby i
   przewrci  gakami  ocznymi.  Jen  manipulowaa  sztyletem,  a  Martin
   wyciera krew kawakiem szmaty. Jen zanurzya sztylet gbiej i poczua
   jak  ostrze  ociera  o  co twardego. Uryl zacisn zby tak, e prawie
   przegryz ga. Najemniczka prbowaa podway odamek. Uryl pomyla,
   e  chyba nie wytrzyma wicej, ale odamek nie tkwi ju w ranie, tylko
   w  doni  Jen.  By  to prawie cay czubek sztyletu skrytobjcy. Martin
   szybko ztar reszt krwi i obandaowa tors Uryla.
   -  Teraz  musisz  wypocz.  Najlepiej  sprbuj  zasn. - gos Jen by
   spokojny.  Uryl  sysza  wszystko tak, jakby gosy dochodziy do niego
   zza ciany. Powoli traci przytomno. Jedyne co pamita to to, e Jen
   pooya  mu  rk  na czole i zgarna wosy. Spa. Martin te zasn.
   Jen nie wiedziaa, czy ma zosta na stray, czy te si pooy. Jednak
   wyczerpanie  wzio gr nad zdrowym rozsdkiem i Jen zapada w nerwowy
   sen.  Uryl  obudzi  si  pierwszy.  Bolaa go gowa, a soce wiecio
   prosto w oczy. Sprbowa wsta. Bl nie by tak ostry, jak monaby byo
   si  spodziewa.  Martin i Jen spali spokojnie. Uryl postanowi, e nie
   bdzie  ich budzi. W pewnym momencie dotaro do niego, e ju nie jest
   zniewolony,  e  moe  si uda dokd tylko chce. By szczliwy i czu
   si  wolny. Nawet bl w piersi jakby troch zela. Martin poruszy si
   i otworzy oczy. Ziewn i przecign si. Szturchn Jen.
   - Wstawaj ju soce wysoko!
   Uryl   podziwa   jego   delikatno.   Jen   szybko  otworzya  oczy i
   przecigna si z koci gracj.
   - No to jestemy wolni! - bya wyranie zadowolona.
   Nie przeszkadza jej nawet piekcy bl w lewym ramieniu.
   - Pozostaje tylko pytanie co robimy dalej? - stwierdzi Uryl.
   - Jak tam rana? - Jen bya wyranie zainteresowana.
   - Zagoi si. Powtarzam pytanie: co robimy dalej?
   -  Idziemy  do tej wioski, to jasne! - Martin zawsze rozwizywa trudne
   problemy jednym sowem.
   -  Chyba  nie  mamy  wyboru  -  powiedziaa  Jen zmieniajc opatrunki -
   potrzebujemy pienidzy.
   -  Dobra zbieramy si i idziemy na zachd. - Martin przej dowodzenie,
   poniewa  tylko  on  zna  drog  do  wioski  -  To dwa dni drogi std.
   Ruszyli nie zwlekajc. Szli w milczeniu. Od czasu do czasu przystawali,
   eby  odetchn  i ykn wody. Nie rozmawiali ze sob. Woleli zachowa
   siy  na  czekajce  na  nich  zadanie.  Zaczo  si  zciemnia. Nadal
   wdrowali  przez las. Cienie rzucane przez drzewa na drog wydaway si
   chwyta  wdrowcw  za  nogi.  Szum  lasu dziaa na ich umysy kojco.
   Nagle  niewiadomo  skd  zebray  si  chmury  burzowe,  jakby pradawni
   bogowie,  ktrzy przybyli eby zwalczy przeciwnikw. Wysko nad gowami
   wdrowcw rozgorzaa walka na mier i ycie. Jednak Ci, ktrzy zostali
   na  dole te doznali skutkw tej wojny bogw. Piorun trafi w wyjtkowo
   due  drzewo  tu obok drogi. Drzewo przeczylio si niebezpiecznie i z
   hukiem zwalio si na drog niemal przygniatajc Martina. Ten odskoczy
   i zapa si za klatk piersiow.
   -  Uff!  Mao  brakowao!  -  Martin  nie wydawa si zmartwiony. Burza
   skoczya  si  tak  nagle  jak  si  zacza. I znw zrobia si adna
   pogoda.  Lecz  tym razem naprawd byo ciemno. Ledwie maa cz soca
   wystawaa ponad horyzontem, a niebo stawao si coraz bardziej krwiste.
   Wdrowcy  byli  ju  cakowicie skryci w mroku. Nagle za swoimi plecami
   usyszeli trzask amanej gazki. Wszyscy jak jeden m odwrcili si w
   stron  dwiku.  Nic  nie  zauwayli.  Wzruszywszy  ramionami  podjli
   przerwan   wdrwk.   Ale   w  tym  momencie  czekaa  na  nich  maa
   niespodzianka,  a  raczej dua bo okoo czterystu kilogramowy dzik sta
   przed  nimi  na  drodze.  Uryl  dziaa szybko. Wycign z pochwy swj
   dugi i szeroki miecz i warkn:
   - Odsucie si!
   - Uryl jeste przecie ranny! - prbowaa oponowa Jen.
   - Powiedziaem odsucie si!
   Posuchali  go  i  w  tym momencie dzik zacz szar. Bieg i nabiera
   rozpdu  z  metra  na metr. Uryl sta na rodku drogi. Martin zauway,
   jak  minie  dr  mu  pod  skrzan  kurtk. Wszyscy czekali. Wszyscy
   oprcz  dzika,  ktry  ogarnity rzdz zabicia intruzw z wciekoci
   bieg   prosto  na  Uryla.  Uryl  nie  wytrzymywa  napicia.  Instynkt
   podpowiada  mu:  "Uciekaj,  on  ci zmiarzdy! Uciekaj!", ale Uryl nie
   poddawa  si  tak  atwo. Wiedzia, e musi wytrzyma. Obydwu dzielio
   ju  tylko kilka metrw. Kiedy zdawao si, e dzik rozszarpie Uryla na
   strzpy,  ten  uskoczy mu z drogi i wbi mu z caej siy miecz w kark.
   Pd  zwierzcia  wyrwa  wojownikowi  bro  z  doni, a zraniony samiec
   przebieg  jeszcze  kilka  metrw  i  upad.  Uryl przykadajc rk do
   swojej rany ruszy w stron dzika.
   - Chodcie, mamy kolacj! - krzykn do Martina i Jen.
   Nie  musieli  mu  mwi, e by wspaniay. Znali si na tyle dobrze, e
   Uryl  sam  wiedzia,  co  sdz  o  nim  jego kompani. W nocy rozpalili
   ognisko  i  zjedli  pieczone  miso.  Nie by to rarytas, ale nie mogli
   narzeka.  Skrytobjca,  burza,  oszalay  dzik,  a oni nadal yli i na
   dodatek   jedli  pieczon  dziczyzn.  Martinowi  jednak  co  si  nie
   podobao,  niestety  nie  wiedzia  co. Kiedy powiedzia o tym reszcie,
   spotka  si  tylko  z  :"Uspokj  si"  i "Zdawao Ci si. Nic si nie
   dzieje".  Ale  on  wiedzia  swoje.  Postanowi, e zostanie na stray.
   Reszta  nie  miaa  nic  przeciwko,  wic Martin usadowi si wygodnie,
   przygotowujc si do spdzenia cikiej, nieprzespanej nocy. Jen zaja
   si  ran  Uryla  i swoj. Wszystko goio si znakomicie, wic nie byo
   adnych nieprzewidzianych problemw. Jen pooya si zwinita w kbek
   koo  ogniska, a Uryl pooy si pod drzewem. Martin przyglda si im
   jak  spali.  Zauway,  e  Jen pi ledwie oddychajc, a Uryl strasznie
   gboko  sapie.  Zauway  te,  e Jen spaa spokojnie, natomiast Uryl
   przewraca  si  z  boku  na  bok.  "Jakie to dziwne. "pomyla" Gaz i
   gazka...  Tak  rne  od  siebie, a wspdziaajce jak jeden potny
   organizm."  Martin  wiedzia,  e  on  te naley do tego organizmu. We
   trjk tworzyli tak zgrany zesp, e ju bardziej zgrany by nie mg.
   Wprawdzie   na   codzie   wystpoway   tarcia  w  druynie,  ale  gdy
   przychodzio  co do czego, to jeden by gotw umrze za reszt. Z braku
   innego  zajcia  zacz  myle  o  swojej  przeszoci.  Jako jedyny w
   grupie  umia  czyta  i  pisa. Szkoli si u najlepszych nauczycieli.
   Jego  ojciec by bogatym szlachcicem i pragn da synowi jak najlepsze
   wyksztacenie.  Niestety,  Martin nie wykazywa adnego zainteresowania
   sztuk  i  dyplomacj.  Przypomnia sobie z umiechem na twarzy, jak na
   pierwszej   lekcji   woy  nauczycielowi  szczura  do  torby.  Biedny
   staruszek...  Medyk  powiedzia,  e  nie  wytrzymao  mu serce. Zacz
   interesowa  si czarn magi. Uczy si u kadego, u kogo udao mu si
   zaapa   na   terminy.   Jednak  magowie  ginli  w  niewytumaczonych
   okolicznociach  i  Martin  zostawa  na lodzie. Wreszcie znalaz godne
   siebie   towarzystwo:   Uryla   i  Jen.  Awanturnikw  tak  jak  i  on.
   Poszukiwaczy  przygd tak jak i on... Nagle rozmylania Martina zostay
   przerwane  jakim  szmerem  poza  krgiem ogniska. Martin zerwa si na
   nogi.  Jednak  nie  myli si. Jego szsty zmys by bardziej wyczulony
   ni  reszty  grupy.  Wiedzia,  e  naley mu zawierzy. Teraz nie mia
   czasu  na  rozmylania  na temat swojej intuicji. Martin podnis swoj
   lag  i  wyszed  poza  krg ognia. Przeszed kilka krokw, ale nic nie
   zauway.  Postanowi  wrci  do  obozu. Odwrci si i nagle zauway
   ktem  oka jaki ruch z boku. Podszed tam i poczu, e co mu podcio
   nogi.  Poczu  jaki  ciar  na  swoim  brzuchu. Krzykn! Uryl szybko
   poderwa si na nogi.
   - Martin? Gdzie jeste!
   Odpowiedziay  mu  jakie  zduszone  dwiki  z  gbi  lasu.  Poszuka
   wzrokiem Jen. Staa tu za nim.
   - Pomocy! - rozleg si gos Martina.
   Ruszyli  w  stron  odgosw szamotaniny. Uryl wycign swj paasz, a
   Jen swj lekki miecz. Zobaczyli Martina w wietle poncej agwi, ktr
   Jen  trzymaa  w  wolnej rce. A raczej zobaczyli zlepek zielonych cia
   obsiadujcy modego czarodzieja. Jen zatkna agiew w ziemi i ruszya
   z mieczem. Uryl ju tam by i delikatnie ci przez zielone ciaa, eby
   przypadkiem  nie  zachaczy  chopaka.  Jen  schowaa  miecz  i  wyja
   sztylet.  Kilka potworkw oderwao si od grupy i ruszyo w jej stron.
   Jen musiaa si schyli, eby dosign stwory. Byy mae, ale zajade.
   Pierwszy  upad  przebity  sztyletem. Strumie czarnej posoki prysn z
   miertelnej  rany. Dwa nastpne zaszy j z boku i skoczyy. Jen odbia
   pierwszego  rk.  Przelecia kilka metrw i uderzy z trzaskiem o pie
   drzewa.  Osun  si  ze  skrconym  karkiem.  Szpony drugiego dosigy
   jednak celu i wbiy si w ciao najemniczki. Jen chwycia stwora rk i
   zrzucia  go  jednym  szarpniciem.  Szybki  ruch  sztyletem i nastpny
   wybryk  natury  porzegna  si ze wiatem. W tym czasie Uryl ci przez
   zielone  ciaa.  Jednak  ogromny paasz nie by zbyt porczny. Morderca
   odrzuci  go  i  goymi  rkoma  zacz  przerzedza szeregi potworkw.
   Chwyta  za  szyje  i  gnit  je  w mgnieniu oka. Obok niego rs stos
   poskrcanych  cia.  Po krtkiej chwili ostatni z zielonych leg u stp
   Uryla. Martin lea nieprzytomny. Jego ciao byo czerwone od krwi.
   -  Szybko Jen! Musimy go opatrzy! - Krzykn chwytajc Martina w p i
   niosc go w stron ogniska.
   Jen po obejrzeniu ran chopaka umiechna si do Uryla.
   - Nic mu nie bdzie. To s same zadrapania.
   Chopak powoli odzyskiwa przytomno.
   - Co si dzieje? - spyta mtnym gosem.
   -  Nic!  Odpoczywaj!  -  Jen najwyraniej uznaa, e nie warto marnowa
   sw.
   - Acha. Ju pamitam. Dostaem w gow. Dziki za uratowanie.
   -  Nie ma za co. Jestem ciekaw, co robi Snootlingi tak blisko ludzkich
   osad?
   To   chyba   jest   zwizane  z  tymi  niewytumaczalnymi  zaginiciami
   wieniakw. - Uryl jak zwykle szybko kojarzy.
   -  Nie  bdziemy  si  teraz nad tym zastanawia. Kadcie si spa. Ja
   bd  pilnowa obozowiska. - zaoferowaa si Jen. Reszta uznaa, e nie
   warto  traci  si.  Uryl  pooy si teraz koo ogniska, a Martin pod
   drzewem.  Zasnli  szybko.  Noc mina bez adnych dodatkowych przygd.
   Nastpnego  ranka  po  przebudzeniu  stwierdzili,  e ciaa Snootlingw
   znikny.
   -  Co mogo zabra te cierwojady? - zastanawia si na gos Uryl - Nie
   podoba mi si to.
   -  Mi  te  nie,  ale  i  tak musimy i dalej. - Jen nie bya w dobrym
   humorze.
   -  Czemu  mamy  si  przejmowa na zapas? Wane, e yjemy i moemy bez
   przeszkd,  mam  nadziej,  dotrze  do  wioski!  -  Martin jako jedyny
   cieszy  si  z  poranka. A poranek zaiste by pikny. Wiatr delikatnie
   muska  czubki  drzew.  Szum  lici koi uszy i dusze wdrowcw. Soce
   przewitywao poprzez gazie, a jego promienie paday na polan, i jak
   wietliste  plamki  biegay  po  trawie. Odezway si ptaki, wiergotem
   swym  dodajc otuchy bohaterom. Gdzie daleko rozleg si jednak krzyk.
   Mrocy  krew  w yach krzyk istoty ludzkiej, ktrej wyrzdzono wielk
   krzywd. Martinowi przeszy ciarki po plecach:
   - No to moe ju ruszymy? - spyta niepewnie.
   - Ma racj. Nie naley zwleka. - Uryl znw si z nim zgodzi.
   -  No  to  nie  ma  na  co  czeka - powiedziaa Jen - zbierajcie si i
   ruszamy.  Wyszli  z  lasu  na drog a pniej skierowali si w kierunku
   wskazywanym przez Martina. Bez wikszych problemw dotarli do wzgrza i
   stamtd  zobaczyli  swj  cel:  ma  wiosk otoczon wysok, drewnian
   palisad. Nie zauwayli w wiosce adnego ruchu.
   -  Dziwne  - rzek Martin - wprawdzie dzie chyli si ku kocowi, ale w
   kocu  powinien chocia sta kto na stray, a tu nic... jakby nikt tam
   nie mieszka!
   -  Myl,  e  kto  tam  jednak yje. - stwierdzi Uryl - Spjrzcie, z
   wikszoci kominw unosi si dym, kto jest w chaupach.
   -  Myl,  e  Uryl  ma  racj - popara go Jen - Ale nie czas teraz na
   podobne dociekania. Musimy rusza, eby zdrzy przed zmrokiem.
   Nikt  nie  chcia spdza jeszcze jednej nocy poza bezpiecznym terenem.
   Rana  Uryla  wprawdzie  ju prawie si zrosa, ale czasem mu dokuczaa.
   Rka  Jen  bya  ju  praktycznie  zdrowa, a zadrapania Martina byy po
   prostu nieszkodliwe, ale adne z nich nie chciao walczy z wrogiem tu
   przed dotarciem do celu, po cikim dniu wdrwki.

   II. Wyprawa

   Tu  przed  zapadniciem zmroku dotarli do bramy w palisadzie, ale nikt
   jej  nie pilnowa. Wszyscy stwierdzili, e co jest nie tak. Uryl wyj
   miecz.  A  Jen wesza przez wrota. Nic si nie stao. Martin wszed tu
   za  ni,  a  Uryl  zamyka  pochd. Kiedy tylko znaleli si wszyscy na
   terenie  wioski,  brama  z trzaskiem si zamkna, a wdrowcw otoczyli
   przestraszeni wieniacy z widami i kosami w rkach.
   -  Kim  jestecie?  -  zapyta  najrolejszy z nich. Prawdopodobnie by
   przywdc.
   - Nic Ci do tego! - wypali Martin.
   -  Cicho!  -  sykna  Jen,  a  pniej  powiedziaa na gos - Jestemy
   najemnikami, usyszelimy o Waszych kopotach i o obiecanej nagrodzie i
   zjawilimy  si,  eby wam pomc. Czy tak przyjmujecie swych przyszych
   dobroczycw?
   - Albo przyszych trupw. - powiedzia ktry z wieniakw.
   -  Cisza!  Kada pomoc si przyda, ale musicie wiedzie, e wielu przed
   Wami  prbowao uwolni nas od Zego. Niestety nikomu si to nie udao.
   Jakie  mamy  podstawy,  eby sdzi, e akurat Wam si to uda? - spyta
   si przywdca.
   -  Racja,  nie macie adnych, ale jak sam powiedziae, kada pomoc si
   przyda.  Wic jestemy i chcemy si naje i napi, a pniej porzdnie
   si  wyspa,  ebymy  jak  najlepiej  wywizali si z postawionego nam
   zadania! - Jen dbaa o odki przyjaci.
   -  No  c,  skoro ju tu jestecie, to damy Wam je i nocleg, a jutro
   wyruszycie  na spotkanie ze Zym. Dwaj wieniacy zaprowadzili wdrowcw
   do  jednego z domw, gdzie czeka na nich posiek i wygodne ka. Jen,
   Uryl  i Martin szybko uporali si z jedzeniem i zaczli si szykowa do
   spania, gdy nagle do Uryla podbiego mae dziecko.
   - Cy bd mg wzi twj miec jak jus Ci zabij? - spyta malec.
   Uryl spojrza na niego zamylonym wzrokiem.
   - Tak, pewnie.
   Wyranie  ucieszony  malec pobieg w tylko sobie znajomym kierunku. Jen
   spojrzaa  na  Martina,  a  Martin na ni. Poszli spa. Martinowi nio
   si,  e  goni  go  cie.  Czu, e za chwil go zapie i zniszczy, ale
   chwila  ta  cigna si w nieskoczono, nagle poczu szpony na swoim
   ubraniu.
   -  Martin!  Martin!  Wstawaj!  -  mwia  jen  szarpic  go za kaftan -
   Wstawaj! Musimy jak najszybciej wyrusza.
   -  Co?  Jak?  -  Martin rozglda si nieprzytomnym wzrokiem, a na jego
   czole lniy krople potu. - Acha. Ju wstaj.
   Uryl by ju na nogach i rozmawia z wieniakami.
   - Wic twierdzicie, e smoki zeszy z gr i porywaj Waszych?
   -  Tak  panie, smoki! I to duo! Z p tuzina, a do tego jeszcze jakie
   mniejsze, ale i tak wiksze do ludzi! I strasznie mierdziay! - papla
   wieniak.
   - A kiedy zwykle atakuj?
   - Nie ma okrelonej pory panie. Przychodz kiedy im si to podoba.
   - Skd?
   - Z lasu po pnocnej stronie wioski panie. Wyskakuj i porywaj dwch,
   czy  trzech  i  znikaj.  A  my  panie, prosty lud, my nie wojownicy! A
   oni...  zabrali  moj  one  i  dziecko, ktre miaa ze sob... - w oku
   wieniaka zakrcia si za. - Zabijecie ich panie? Prawda?
   - Taki mamy zamiar!
   - Dziki panie, dziki!
   - Jen, czy Martin ju wsta?
   - Wstaem, wstaem, co na niadanie?
   - To co zostao, sonina i chleb. Zbierajcie si wszyscy i ruszamy, nie
   ma na co czeka.
   - Duo si ju dowiedziae? - spyta si Martin z penymi ustami.
   - Wystarczajco duo, eby zacz si ba.
   Martin zrozumia, e Uryl powie wicej, jak tylko znajd si we trjk.
   Jen wysza z pokoju.
   - Ruszajmy! - rozkazaa.
   Martin  z alem spojrza na reszt jedzenia, ale wiedzia, e z Jen nie
   warto  si  kci.  Wyruszyli  szybko.  Uryl  przypasa swoj pochw z
   mieczem do plecw, a Jen swj or do pasa. Martin cisn swoj lag i
   ruszy  z  reszt  grupy.  Szybko dotarli do bramy i ruszyli w kierunku
   wskazanym przez wieniakw. Kiedy oddalili si ju wystarczajco daleko
   Uryl powiedzia:
   - Zdaje si, e w nieze gwno udao si nam tym razem wdepn.
   -  O  co ci chodzi? - Martin najwyraniej nie rozumia.
   - O to, e mamy ciki orzech do zgryzienia...
   - Smok? - spytaa Jen.
   - Nie Reptiliony...
   Zapada  cisza.  Wszyscy  wiedzieli, e Reptiliony to co tysickrotnie
   groniejszego  ni  smok... Ale wszyscy te wiedzieli, e musz wykona
   zadanie, nie dlatego, e maj honor i sumienie, ale dlatego, e brakuje
   im  pienidzy,  a  zapata za wybicie Reptilionw bya wysoka. Jednak z
   drugiej  strony  spotkanie  ze  straszliwymi 'aboludmi' nie byo zbyt
   mi perspektyw.
   - Ale dlaczego mwisz o Reptilionach? - spyta z trwog w gosie Martin
   - przecie wieniacy mwili o smokach.
   -  A  jaki wedug Ciebie smok dziaa w stadach i porywa ludzi? Przecie
   wiadomo,  e  smok przylatuje, niszczy zabudowania i zrzera wszystko co
   yje. To nie smok... to Reptiliony.
   - Ale...
   -  Martin. A Snootlingi? Przecie one pojawiaj si tam, gdzie znajduje
   si  padlina,  a  smoki  nie zostawiaj po sobie cierwa. - Jen ju si
   pogodzia  z  myl  o  aboludziach.  Martin  zamilk.  Wszystkie jego
   nadzieje rozwiay si w jednej chwili.
   -  Spokojnie  -  rzek  Uryl  -  nie  moe by ich duo, bo inaczej ju
   napadliby wiosk. A poza tym damy sobie rad, jeeli bdziemy dziaa z
   maksymaln ostronoci.
   Uryl  zamilk.  Wiedzia,  e  niepotrzebnie wyruszyli rano, bo jest za
   wczenie   na   to,   eby   Reptiliony  wylazy  ze  swoich  legowisk.
   Zaproponowa postj. Reszta nie miaa nic przeciw, wic zatrzymali si.
   Jen posza na zwiady. Po okoo dwch godzinach wrcia z niezbyt weso
   min.
   -  Przeszukaam  teren i natrafiam na lady. Reptilionw jest chyba ze
   cztery, ale jest z nimi co jeszcze... chyba Chwytacz.
   - Chwytacz?! - Martin zakrztusi si wod.
   - Jeste pewna? - spyta si Uryl.
   - Cakowicie.
   -  No  to  mamy  wikszy  problem  ni si spodziewaem, ale i tak mamy
   szans, jeeli ich zaskoczymy.
   -  No  tak,  a jeeli ich NIE zaskoczymy? - Martin prawie trzs si ze
   strachu.
   -  Wtedy  pomylimy  co robi dalej, a teraz trzeba odpocz - wtrcia
   si Jen. Okoo poudnia zwinli obz i ruszyli ku przeznaczeniu.
   Po okoo godzinie drogi znaleli si na maej polance. wiato soca w
   zenicie  padao  poprzez licie na mod zielon traw, dajc wraenie,
   jakby  polana bya wysana dywanem utkanym z maych, ruchliwych plamek.
   Jednak  widok,  jaki ukaza si oczom wdrowcw by straszny: na rodku
   polanki w miejscu najjaniejszym leaa sterta poskrcanych i w poowie
   zjedzonych  cia.  Ludzkich cia. Martin odwrci twarz z obrzydzeniem,
   kiedy odr rozkadajcego si misa uderzy grup w twarze.
   - Sporo ju zdyli upolowa. - stwierdzi Uryl.
   -  Ale  chyba  odganiaj  Snootlingi,  bo  ju  by  tu  nic  nie byo -
   stwierdzia  Jen  -  to  dziwne, przecie zwykle Reptiliony nie dbaj o
   ciaa swych ofiar. To bardzo dziwne...
   - Cisza! - szepn Martin - Kto si zblia!
   Wszyscy wskoczyli w gste krzaki rosnce na obrzeu polany i zastygli w
   bezruchu.  Tu  obok  nich  wyoni si Reptilion przowadzc na sznurku
   jakie  potne  zwierze.  aboczowiek  naprawd przypomina z wygldu
   star  ropuch.  Duy  paski eb i ogromne wyupiaste lepia, liska i
   pokryta   brodawkami  skra,  oraz  skulona  postawa  ciaa  wiadczyy
   niezbicie   o   pochodzeniu   tego   stwora.  Podobno  kiedy  obkany
   czarnoksinik  prbowa  zkrzyowa  czowieka z pazem. Wynikiem tego
   eksperymentu   miay   by   Reptiliony.  Jednak  wizerunek  liskiej i
   nieruchliwej  aby  psuy  dwie  rzeczy.  Pierwsza,  to e porusza si
   nienaturalnie  szybko,  patrzac  w  jedn  stron, a za chwil w drug,
   przypominajc  swymi ruchami ptaka. A druga, to e trzyma w rku dugi
   miecz,  a  a  waciwie dug zakrzywion i grub szabl z brzu, ktr
   niedbale  cign  po  ziemi.  Tu za pazem wychyna z gszcza o wiele
   wikszy  stwr.  Porusza  si  na  dwch  nogach, ale ciao mia mocno
   wysunite do przodu. Rwnoway je poprzez gruby i masywny ogon, ktrym
   wymachiwa  na  wszystkie  strony.  Jego  paszcza  przypominaa paszcz
   zwykej  jaszczurki,  tyle  tylko,  e  jaszczurka  nie  moe przegry
   dorosego czowieka na p jednym kapniciem szczk, tak jak to zrobi
   stwr  podbiegszy  do  sterty cia na rodku polanki. To by Chwytacz.
   Nieinteligentny  gad  na  usugach  Reptilionw.  Wikszy od czowieka,
   wikszy   nawet   od   aboludzi,   nie   umia   posugiwa  si  swym
   skarowaciaym  mzgiem.  Zdawa  si wycznie na inteligencj swojego
   pana  paza...  Wkrtce  Reptilion  razem  z  Chwytaczem  znikli z pola
   widzenia   bohaterw,  tote  skwapliwie  skorzystali  oni  z  okazji i
   wycofali si w gb lasu.
   - No to co robimy? - spyta si Martin.
   -  Musimy  poczeka,  a  bd wszystkie razem, nie chc by zaskoczony
   przez jedn z takich 'abek'. - powiedzia Uryl
   -  Ta polana - mylaa na gos Jen - to chyba ich jaki obz, czy co w
   tym stylu. Myl, e powinnimy poczeka na nich przy polanie.
   - Jen ma racj, musimy na nich czeka - stwierdzi Uryl.
   - No c, jestem z Wami na dobre i na ze! - zgodzi si na to Martin.
   Znaleli  miejsce  osonite od niepowoanych oczu - gste krzaki. Wad
   takiego schronienia byo to, i sami niewiele mogli zobaczy. Ale mieli
   t  przewag, e wiedzieli o bliskim ssiedztwie Reptilionw. Natomiast
   Reptiliony  nie  wiedziay  o ssiedztwie ludzi. Po pewnym czasie, a do
   tej  pory soce zaczo ju si chyli ku zachodowi, usyszeli wyrane
   poruszenie  w  obozie.  Wywiczony zmys suchu mwi im, e na polanie
   jest okoo szeciu postaci.
   - Ruszajmy. - szepna Jen - Nie ma na co czeka.
   Martin  i Uryl przytaknli jej. Jak umieli najciszej wypezli z krzakw
   i  wyskoczyli  na  polan. Zobaczyli cztery Reptiliony, ktre wyglday
   identycznie.  Takie  same  zbroje,  takie  same  uski,  taki sam gadzi
   wygld.  Przy  stercie  cia  sta  Chwytacz  i  usyszawszy  bohaterw
   podnis umazan krwi i wntrznociami paszcz. Spojrza swymi zimnymi
   niczym  jezioro  przed  wschodem  soca oczyma na Martina i rykn tak
   potnie,  e  a  wszyscy  poczuli  jak  ziemia  im  dry  pod nogami.
   Reptiliony  zerway  si  i  z sykiem zacisny swe boniaste szpony na
   rkojeciach  szabel.  W  tym  samym czasie Jen dostrzega co jeszcze.
   Posta  ubran  w  czarn  opocz  z  kapturem nacignitym gboko na
   twarz. Posta odezwaa si:
   - Zabi ich!
   Jen  ju  wiedziaa  kim  by tajemniczy czowiek. Poznaa ten gos. To
   przywdca  wieniakw.  Nagle do caej druyny dotara brutalna prawda:
   zostali  zdradzeni! Wiedzieli, e nie maj ju odwrotu, e bd musieli
   walczy na mier i ycie, e zwyci nad aboludmi, albo zgin.
   - Dlaczego? - krzykn Uryl - Dlaczego nas zdradzie!?
   -  To  nie  bya  zdrada!  Takie  jest  moje  zadanie!  -  zamia  si
   nieznajomy.
   -  Burmistrz  wyznaczy  za Was nagrod. A ta historyjka z Reptilionami
   moga Was tylko cign! A teraz zabi ich!
   Obcy  sykn  co  w  ojczystym jzyku Reptilionw. Te odpowiedziay mu
   skrzekiem i rzuciy si do ataku. Uryl i Jen wycignli miecze a Martin
   skoncentrowa  si.  Pierwszy  gad pad raony nieznan energi, a jego
   spalone  ciao  kurczyo  si  i skwierczao wydzielajc paskudny odr.
   Martin zachwia si wyczerpany. Uryl zaszarowa na pierwszego z brzegu
   przeciwnika.  Woywszy  ca swoj si w pierwszy i mia nadziej, e
   decydujcy  cios.  Jednak  nie  doceni  szybkoci  gada.  aboczowiek
   uchyli  si  i  zrobi  wypad z szabl. Uryl upad i przetoczy si po
   ziemi.  Padajc  unikn miertelnego ciosu, ale te odsoni si i by
   teraz  bezbronny  niczym  dziecko. Reptilion zamierzy si na lecego,
   ale  w  tym czasie Jen znalaza si tu za nim i wbia mu w plecy miecz
   po  sam  rkoje.  Z  rany  trysna brzowozielona posoka opryskujc
   wszystko  dookoa. Uryl wsta szybko, ale nie mia czasu eby dzikowa
   Jen, gdy Chwytacz wanie jego wybra sobie na poywienie. Stwr bieg
   w stron mordercy z oszaamiajc prdkoci i rozwar paszcz najeon
   dziesitkami  ostrych jak groty strza zbw. Uryl ustawi si i z ca
   swoj  si  pchn  dwurcznym  paaszem  w stron zowrogiej szczki.
   Ostrze  weszo  z  lekkim zgrzytem i przebiwszy si przez koci czaszki
   zagbio  si  w  gorcym  mzgu stwora. Chwytacz zachwia si i upad
   drgajc  w  przedmiertnych  spazmach.  Ostatnim  kontrolowanym  ruchem
   zamachn  si ogonem i trafi Uryla w klatk amic mu ebra. Z rany w
   gowie  stwora  wypyn  parujcy zielony mzg i rozla si na trawie.
   Uryl  zanis  si  kaszlem,  ale  utrzyma si na nogach. Wiedzia, e
   teraz  nie  ma  duych szans. Jen z okrzykiem rzucia si na nastpnego
   Reptiliona,  ale  ten  by  szybszy  i  uniknwszy  ciosu drasn Jen w
   policzek  obcinajc jej kawaek ucha. Przez jej ciao przebieg dreszcz
   blu  i  zoci.  Jaki  przebrzydy  i  olizy  gad  omieli si jej
   dotkn!  Z furi wzia zamach i z caej siy uderzya potwora w gow
   odcinajc  mu  grn  cz  czaszki.  Falujcy  brzowy  mzg, o wiele
   wikszy  od ludzkiego spyn Reptilionowi na ramiona i szyj. Gad sta
   przez  chwil,  a  pniej  z sykiem osun si na ziemi. W tym czasie
   ostatni  z  Reptilionw  zaatakowa Martina. Ten nie mia najmniejszych
   szans  w  bezporednim  starciu  z tak potnym przeciwnikiem. Mg si
   tylko  broni,  co  robi  jak  umia  najlepiej.  W  pewnej chwili gad
   zachwia  si  zapawszy  si  za  klatk.  Przez chwil sta dyszc, a
   pniej  upad.  Za  nim  staa Jen, a z plecw gada sterczaa rkoje
   sztyletu.
   - Uff... - odsapn Martin - dziki.
   - Nie ma za co, ale powiedz lepiej gdzie jest ten najemnik!
   - Nie mam zielonego...
   W tym momencie rozleg si wist i czarna strzaa z kuszy utkwia w oku
   Martina  przebijajc  mu si a na wylot czaszki. Chopak osun si na
   ziemi, wydawszy z siebie przecigy gwizd. Jen uskoczya, ale nastpna
   strzaa bya szybsza i dosiga jej puc. Przesza przez cae jej ciao
   i  ociekajca  krwi utkwia w pobliskim drzewie. Z rany trysna krew.
   Jen poczua, e za chwile umrze.
   - Uryl... - wydobyo si z jej ust - uciekaj...
   Zaniosa si kaszlem. Krew zacza jej pyn z ust.
   - uciek...
   Druga  strzaa  wbia  si w jej szyj. Jakby kto prbowa j uciszy.
   Udao  mu  si to. Jen odchylia gow do tyu i upada. Ostatnim ktem
   oka  zobaczya  jak posta w czerni podchodzi do chwiejcego si Uryla.
   Morderca  sta  saniajc si z blu. Czowiek odziany w czer podszed
   do niego z okrutnym umiechem na twarzy:
   -   Widzisz?   Ju   zabiem   Twoich  towarzyszy.  To  bya  prawdziwa
   przyjemno. - powiedzia wyjmujc miecz.
   -  Z kuszy mona zabi nawet najlepszego wojownika, a szczeglnie kiedy
   si strzela do kobiety i dzieciaka Ty bydlaku!
   Czowiek  w  czerni  zamachn  si  mieczem na Uryla, a ten z ogromnym
   trudem  unis  swj  or  do odparowania ciosu. Mga stanla mu przed
   oczyma.  Poczu,  e  mier  jest ju blisko. Przez ciao przebieg mu
   dreszcz  i  nagle zrobio mu si strasznie zimno. Obcy pchn mieczem i
   zrani  Uryla  w  rami. Ten wykorzystujc chwilowe zajcie przeciwnika
   machn  mieczem  i  drasn  ubranego  w czer po brzuchu. Krwawa rysa
   znaczya lad miecza. Obcy sykn z blu:
   - Zaraz zginiesz wiski pomiocie!
   Uryl  zacisn  zby  i  przygotowa  si  na  decydujce starcie. Obcy
   ruszy. Bysk pdzcego miecza. Uryl upad przebity na wylot. Dwurczny
   paasz  wypad  z  bezwadnych  rk.  Uryl  poczy  gorc  strug krwi
   wyciekajc mu z brzucha. Pomya, e to ju koniec. Czowiek ubrany w
   czer   wyszarpn   or   z   krwawicej   rany.   Uryl  zgi  si w
   przedmiertnym  odruchu.  Miecz wyszed wycigajc za sob wntrznoci.
   Uryl  nagle  wpad  w  panik.  Drcymi rkoma prbowa wepchn sobie
   jelita  z  powrotem  do odka. Poczu zapach kau. Swego kau. Jednak
   nieustawa  w prbach. Jelita lizgay mu si w rkach i nie daway si
   woy z powrotem do jamy brzusznej. Nagle donie Uryla zacisny si i
   brzowy  ka  prysn z pknitych wntrznoci. Uryl umar. Obcy wytar
   miecz o ciao mordercy i schowa go do pochwy.
   -  Teraz pozostao mi tylko odebra zapat od burmistrza. - powiedzia
   w pustk. I znikn w gszczach.

   KONIEC

   Shogun/Abdominal Disorder

 
  PD: FANATYCY.                                             Petrus/CRLLL!

   "Nietolerancja  jest  cech  gupcw..."  -  pamitacie kto to piewa?
   Chyba  jaka  kapela z Torunia, i to chyba z 4 lata temu... A potem pod
   maa  scen  w  Jarocinie napieprzay si dwie bandy, jedna z okrzykiem
   haj  hitla,  druga  wrzeszczc pank not ded. Dzi lataj z bejzbolami z
   jednej strony narodowi nacjonalici, pizgajcy wszystko co si rusza, z
   drugiej  Strejd  Edowcy bejzbolami napieprzajcych pijanych meneli na
   ulicy.  S  i wegeci wybijajcy szyby w sklepach z futrami i polewajcy
   kobiety  w futrach farb i zgniymi jajkami. Bo nazizmu jest wicej ni
   Ci  si wydaje. Bo nazizm, faszyzm, najoglniej to napieprzanie kadego
   za  to  wanie,  e  jest  inny  ni ja. Mam inn skr, fryzur, nos,
   chleje  piwo,  pali  traw,  re  micho.  Albo  suchania innej muzyki
   (kurwa,  jakie  gupie,  nie  sdzicie...).  Pomijajc  problem  dupkw
   uwaajcych  si za skinw, przed ktrymi trzeba si po prostu broni -
   skinom  te  zby  trzy  razy  nie  rosn, to dla nich pamitka na cae
   ycie.  Moesz  si  uwaa  za punksa, skina, wegeta, tarzana, himena,
   Luka  Skajokera  z "Gwiezdnych Wojen", mnie to wali. Moesz je tylko
   banany,  cukierki,  pi  tylko  Rasputina. Twoja sprawa. Lubi chopcw
   albo  dziewczynki, kocha si tylko w windzie, twoja broszka. Ale jeli
   zaczniesz  uwaa,  e  tylko  twoje  pogldy  s suszne i prawidowe,
   narzuca  je  innym  si, zbawia wiat na si dla jego dobra, jeste
   tylko   aosnym  psychopat  i  fanatykiem.  Jeeli  ograniczysz  moj
   wolno,  moje  prawo  o  decydowaniu  o sobie, bd walczy i zniszcz
   Ci.  Jak  zgina  komuna,  zginie i nacjonalistyczne paskudztwo. Znam
   kolesi,  ktrzy  nie  r  nawet  galaretki, bo elatyna jest robiona z
   koci  zwierzcych. Nawet cukierkw z alkoholem nie zjedz. Mona i tak
   za  dwa  lata  Wam to minie, bez faszyzmu wobec siebie. Jeden gospodarz
   odzwyczaja konia od jedzenia, i by go odzwyczai tylko ko zdech. Nic
   wbrew  ludzkiej  naturze.  Bo  dlaczego  nie  mog  sobie ykn piwka,
   zapali  skrta  itp?  Dlaczego  jaki ortodox ma ogranicza moje prawo
   decydowania  o  swoim  losie,  moim  ciele,  o  sobie?  To samo dotyczy
   przerywania  ciy, samobjstwa, eutanazji, lobotomii, religii w szkole
   i chuj wie czego tam jeszcze... yj jak chcesz i daj y innym, ale nie
   pozwl, eby jaki ortodoxyjny psychopata narzuca Ci swoje pogldy!...
   Musisz zawsze decydowa sam... Ale to takie trudne...

   anty skinhead polski

   petrus/CRLLL!

 
  PD: Kolega...                                                   Butcher

   Kady  z  Was na pewno ma jakiego koleg. Ale nie chodzi mi o zwykego
   kumpla  z  ssiedniego  osiedla,  czy domu. Chodzi mi o kumpla z innego
   regionu  wiata.  Dajmy  na  to  z  jakiego pd. kontynentu na przykad
   Afryka.  Kady  chyba widzia przechodzcego drog murzyna. Jeden dra
   ze  strachu i si ba, a u innego wywoywa zaciekawienie i rado. Ale
   nikomu  pewnie nie udao si zaprzyjani z takim czowiekiem. Nie wiem
   czy  wogle  prbowalicie  zwiza  jaki  ctx  z  nim.  Nie chodzi mi
   oczywicie  o ctx listowny, tylko taki normalny i przyjacielski. Ja raz
   sprbowaem  zaprzyjani  si z takim czowiekiem. A byo to tak: Caa
   akcja  odbywaa si jakie 2 lata temu w wakacje. Wanie w tym okresie
   do  naszej  miejscowoci  przyjechaa  jaka  rodzina  z  Algierii (pn.
   Afryka  ).  Oczywicie  nic  sobie  z tego nie robiem, bo przecie nie
   jestem  adnym rasist, a murzyn to te czowiek i nie naley uwaa go
   za gorszego.
   Kilka  dni  pniej  poszedem na boisko eby sobie pogra w pik. Jak
   si  okazao  do  mojej  druyny trafi akurat ten obcy. Nazywa si on
   Farez,  ale na razie nie bde uywa jego imienia, bo w rzeczywistoci,
   wtedy  go  nie  znaem. No wic musiaem gra z tym chopkiem. nie bde
   mwi  jak on wyglda, bo pomylicie, e jestem jeszcze jakim pedaem
   czy  co. Powiem tylko, e wyglda troch gupkowato, ale nie wszystko
   jest  pikne  co  stworzya natura. Jak mwiem wyej nie jestem adnym
   rasist wic z gociem graem i traktowaem go normalnie.
   Kurde  mol  gociu  nawet  do dobrze pogrywa sobie w pik. Dwa razy
   czysto wrzuci mi na czerem pik, po czym wpady bramki. Odwdziczyem
   mu  si  te  kilka  razy. By nawet niezym egzekutorem. Chyba w maej
   czci  z  jego  pomocy  wygralimy  ten mecz. Cieszc si poszlimy do
   pobliskiego  sklepu  zniszczy  pragnienie.  Tam poznaem troch bliej
   tego gocia. Jak si okazao mwi cakiem dobrze po polsku. Umwilimy
   si  z  nim  na nastpny dzie. Tak upyway nastpne dni. Powoli coraz
   bardziej   zaprzyjaniaem   si   z  gociem  zza  Srdziemia.  Szybko
   znalelimy  wsplny  jzyk  i  czsto  razem  wychodzilimy na miasto.
   Gociu  by  rzeczywicie cool. Mona byo z nim pogada o wszystkim, a
   kawaw zna wicej ni ja wyrazw w jzyku polskim.
   Opowiada mi o swoim kraju. Musz przyzna, e nigdy nie wiedziaem, e
   w wierze muzumaskiej jest zakaz picia alkoholu. Kady kto chocia raz
   sprbuje  chocia  najsabszego  trunku,  to ju nie moe si modli do
   Boga.  To  samo dotyczyo si petw. (Ciekawy jestem czy trawk im byo
   mona pali? ).
   Pamitam, gdy w jego rce trafiy moje podrczniki do szkoy. Strasznie
   si wtedy mia wystrzebiajc swoje biae zby. Mwi mi, e to co jest
   w moich podrcznikach do 8 klasy, to oni brali w czwartej. A dua cz
   tego  wszystkiego  to  w  jego wierze nie istnieje. Trzeba przyzna, e
   gociu  by dobry w te klocki. Ale czemu tu si dziwi, gdy si ma ojca
   ktry  jest dziekanem uniwersytetu gdzie w Algierze. Gdzie koo koca
   wrzenia gociu, to znaczy teraz to Farez powiedzia mi e ju wyjedza
   do swojej ojczyzny. Mylaem, e artuje ale rzeczywicie wyjecha.
   Teraz  tak  naprawd.  Chuju  oddawaj  mi kostk rubika. Skd ja mogem
   wiedzie, e Ty nie bujasz i rzeczywicie wyjedasz do swojej ojczyzny.
   Mylaem,  e  sobie ze mnie bimbasz i nigdzie nie pojedziesz. Mylisz,
   e dabym Ci moj kostk na zawsze......

   Butcher.....

   LEXUS:  Hmm.  Pewnie  tego  artykuu  nie umiecibym, gdy jest troch
   niedorobiony,  ale  pomylaem sobie - niech idzie i to wanie do Anty
   Nazi.  Niech  ci  wszyscy pierdoleni rasici przeczytaj sobie to, moe
   co  zrozumiej  cho  w to wtpie. Ta. Dla nich czarny czowiek znaczy
   mniej  ni  gwno. Smutne, ale prawdziwe. Niedawno usyszaem co robili
   woscy  onierze  z  ludmi  w  Somalii.  I  to  Wosi...  Kt by si
   spodziewa, ehh.

 
  PD: MC DONALD I KUMPLE                                          Butcher

   Setki  restauracji  na  terenie  Polski,  miliony naiwniakw, to to, co
   cechuje  McDonalda.  Mylaem, e jest on dla gupkw ktrzy cierpi na
   nadmiar  pienidzy,  no  bo  kto o zdrowych mylach kupi troch frytek,
   hamburgera i cole za 6 z. Jest to oczywicie zestaw dla dzieci, bo dla
   wapniakw  cena  waha  si  w granicy 8 z. Zestaw jest troch wikszy,
   lecz  i  tak nie mona nim sobie poje. Ale nic, co pcha tam tumy. I
   chocia  sam  nie  moge  w  to  uwierzy,  znalazem  si  w tym tumie
   (zaprzeczam sam sobie).

   Byo  to  w tegoroczne ferie. Przebywaem wwczas u ciotki w Poroninie.
   Nie  byo  tam wiele atrakcji, wic czsto jedziem do Zakopanego. Tak,
   to  byo  tego  dystego  feriowego  wieczora. Na dworzu byo cholernie
   zimno  i  niewielka  cz  spoeczestwa  przemierzaa  Krupwki (taka
   wielka  ulica  w Zakopanem, jest tam peno grajkw, ebrakw, rumunw i
   innych  ludzi).  Idc  tak  sobie  nimi strasznie zgodniaem i jeszcze
   chwila  i  bym zabra buk rumunowi, a tu nagle moim oczom ukaza si
   McDonald.  Signem  do  kieszeni  - tak jak mylaem, byy tylko trzy
   stwy. No nic moe wystarczy. Podeszem do lady i pani Krysia sprzedaa
   mi  najtaszy zestaw. Nawet wydala reszte. Chwile pzniej wryem si na
   parapet  z  moim kramikiem i tam skonsumowaem bardzo "obfity" posiek.
   Siedziaem  tam jeszcze duzsz chwile ogldajc reklamy. To wanie na
   jednej  z  nich  zobaczyem  taki mieszny napis - Shake 2.20 (no chyba
   tak,  bo  juz  ni  pamitam  dokadnie).  Spoda  mi  si.  Chciaem go
   zasmakowa,  no  i  stao  si.  Chwile pzniej siedziaem na parapecie
   cignem  przez somke orzewiajcy pyn. Jak w bajce, niczego si nie
   obawiajc  ogldaem  sobie  panienki, a tu nagle jaki gociu chwyci
   mnie za szmaty i mwi.
   -Kasa!
   Kurwa co jest, co on sobie myli? Przecie jest tu tyle ludzi, a on sam
   jeden,  o  przepraszam  ju jest ich trzech. Dwch stao troche dalej i
   zasaniao  ca  zabaw  w  ktrej  graem  gwn  rol. Lecz co jest
   wszyscy  odchodz  w  inny  kt  restauracji. Eee... co jest ludziska -
   wraca,  nie  zostawicie  mnie  chyba tutaj samego z tym twardzielem. A
   jednak zostawili mnie na pastw losu.
   -Kasa! - znowu odezwa si dryblas.
   -Nie mam wydaem ju wszystko.
   -Jebbbbbbbbb.
   O kurwa dostaem w brzuch. O ja pierdole, boli. Zwijaem si w blu. Po
   chwili zaczem przychodzi do siebie. Rozgldnem si po McDonaldzie,
   lecz  nikt  nie  kwapi  si  aby  mi  pomc. No niele mnie urzdzili.
   Ciekawe  co  ja  teraz  zrobi.  Gociu  widzc,  e  nie chce da kasy
   zamachn  si  i  chcia mi da w morde, lecz jebo mi sie. Odchyliem
   si  troche  do tyu i dostaem tylko w rami. Lecz tego byo za wiele.
   Przecie  nie  dam  gociowi  dwch stw (starych). Rozgldnem si po
   restauracji   szukajc  wyjcia.  Jest  tam,  ostatnia  deska  ratunku.
   Zacisnem  pi, zamknem oczy i jebem z caej siy w mord. Gocia
   odrzucio  na  jakie  p  metra. Porzdnie dosta. Zaczo si zwija.
   Ogldnem  si  na  jego  kumpli,  stali  jak  wryci, mieli tylko gby
   rozwarte i nie wiedzieli o co chodzi. Ale ja wiedziaem. Odwrciem si
   o  270  i  w  nogi..  Wypierdalaem  jak mogem najszybciej, po drodze
   wywrciem  dziecko  z  coca-col,  ale  nic  ja  jestem najwaniejszy.
   Zwaszcza, e gocie nie chcieli popuci - biegli za mn.
   Wydupcaem  przed  siebie  ile  si w nogach. Dokadnie nie wiem gdzie,
   biegem  przed  siebie. Co chwile odwracaem gow. Gocie biegli zaraz
   za  mn.  Po piciu minutach lao si za mnie jak z cebra, zwaszcza e
   byem  w  zimowej  kurtce  i  jeansach.  Ludzie  patrzyli na nas jak na
   wariatw.  Ale  nic  nie  samym chlebem czowiek yje. A ja w tymczasie
   zebraem  ostatki  si  i  walczyem sam z sob. Mylaem, e zaraz si
   przewrc.  Odwrciem  si  znowu  i  patrze i widz, gocie stoj. Co
   jest? Czyby zwtpili?
   -CHuju - jeszcze cie dorwiemy!
   Woa  jeden,  wymachujc opatami. Ale nic, wygraem Teraz tylko kilka
   kilometrw  z  powrotem.  Potem  jeszcze na dworzec, i autobusem bde w
   domu.......

   BUTCHER

   LEXUS:  No  i  co?  Nie jedcie w McDonaldzie! Ja tam lubi tylko Pizz
   Hut...  No  wiecie  -  dua  super  supreme  na grubym ciecie, do tego
   dzbanek pepsi, pieczywo czosnkowe i bar saatkowy i... jakie ze cztery
   dyszki  nie  nasze.  No,  a  poza  tym to w Pizzy Hut bya Pamela, a my
   wszyscy kochamy Pamele, prawda? :)
 
  PD: S.H.A.R.P                                             petrus/CRLLL!

   W dzisiejszych czasach bardziej ni kiedykolwiek utrwali si wizerunek
   tustych,   chamskich,   brutalnych   bojwek  nazi  skinheadzkich,  co
   zawdziczamy   enerdowskim  skinheadom.  Mniejszo  wschodnich  ysych
   wiedziaa  cokolwiek o ruchu skins ni to, co kady usysza w prasie i
   w  telewizji.  Skini  pnych lat 6o - tych mieli tyle samo wsplnego z
   faszyzmem  i  rasizmem  co  z  wynalezieniem  samochodu  lub maszyny do
   szycia.  Oczywicie  byli  te  rasistowscy  skini,  tak  samo jak byli
   rasistowscy   malarze,   piekarze  czy  te  kominiarze.  Typowy  ubir
   krtkowosych   BOOTBOYS   skada  si  z  elementw  stroju  MOODSW,
   emigrantw jamajskich i klasy robotniczej. Podstaw wygldu bya krtka
   fryzura  ale  i  reszta  odzwierciedlaa  wszystko  co chcieli wyrazi:
   przynaleno do klasy robotniczej, zdystansowanie od kultury HIPPISW,
   protest  przeciwko  brytyjskiemu  systemowi  spoecznemu.  Oprcz  tego
   walczyli   o  miejsca  pracy.  Gotowo  do  stosowania  przemocy  bya
   specyficzna  nie  tylko  dla  skinw;  wystpowaa  w prawie wszystkich
   ruchach  modzieowych w Anglii. Gdy w 1969r. pojawia si nowa muzyka,
   zostaa  przyjta przez skinw jako ich wasna. Byo ni oczywicie SKA
   i  jego  rozwinicie BLUE BEAT, czyli pierwsza forma reggae. Skinheadzi
   taczyli wsplnie z kolorowymi RUDE BOYS. By skinheadem wtedy znaczyo
   przede wszystkim cieszy si z ycia.
   W  latach  70-tych ten pierwotny ruch w znacznym stopniu zamiera, a do
   koca tej dekady, gdy reanimuje go boom podwjnie skandowanego OI! OI!,
   ktre  byo form powitania ulicznych punkw - STREETPUNKS. I nie miao
   na pocztku nic wsplnego z rasizmem. W tym czasie cz skinw otwarta
   bya  na  wpyw  faszyzmu,  stajc  si  pocztkowo niewielkim odamem.
   Powitanie "sieg heil" stao si wrd nich czoowym powitaniem, chocia
   spora   cz   nie  znaa  znaczenia  tych  sw.  Patriotom  skrajnie
   prawicowym  udao  si t cz ysych kokietowa swoimi organizacjami.
   Niebah przyczyn tego byo wysokie bezrobocie i ogromny napyw liczby
   emigrantw   z   Wielkiej  Brytanii,  ktrzy  przejeli  wikszo  prac
   sezonowych  po niezwykle niskich zarobkach. 3 marca 1981 roku doszo do
   katastrofy  w  hali  SOUT  gdzie  oiowy  koncert  zosta  rozbity przez
   Azjatw. Ponad stu rannych wyldowao w szpitalu, koncertowy pub zosta
   spalony,  a  okoliczne  ulice  cakiem zdemolowane. Prasa dopiero miaa
   zabaw,  odpowiedzialno  za  wszystko zrzucono na skinw. Okrzyk "oi"
   sta si wezwaniem do bojkotu, kady ze skinem kojarzy rasizm, nazizm.
   To  trwa  do  tej  pory.  Media do dzi zastanawiaj si kiedy zostanie
   powstrzymana okrutna fala nacjonalizmu. S jednak i inni, ktrzy z tego
   rezygnuj  i  nie  jest to moda na antyfaszyzm. Chocia, oszywicie dla
   mediw  bdzie  to  jedynie  nowy  temat  do  pytkich  dywagacji.  Bez
   mrugnicia okiem nazywaj one skinheadami i neonazistw z przedziakiem
   jak i zwykych chuliganw.
   Szczeglnie  napita  sytuacja  miaa  miejsce  w USA. Jeden z czonkw
   organizacji W.A.R (Opr Biaych Arian) wielce szczyci si tym, e jego
   obstawa  skada  si  z  samych  ysych.  Garstka podobnych organizacji
   wszcza  prby  cignicia  jak  najwikszej  iloci  ysych do swych
   szeregw.  Mniejszo  -  TROJAN  SKINHEADS i antynazistowscy HARD CORE
   SKINS  zaoyli  w obliczu szybko rosncej liczby i siy NAZI BONEHEADS
   S.H.A.R.P.   Grupa   ta  zwalcza  ich  czynnie  uywajc  te  przemocy
   bezporedniej.  Na  nowojorskiej  scenie  hard  core S.H.A.R.P szybciej
   uzysak  przewag  prowadzc  przede  wszystkim  akcje  informacyjne na
   koncertach.   W  Anglii  czy  w  Niemczech  S.H.A.R.P  nie  jest  adn
   organizacj, a jedynie szyldem dla otwartego ruchu. Rozprzestrzeni si
   on w caej Europie i w Australii.
   W  Niemczech  pniej  S.H.A.R.P zosta przyjty z otwartymi ramionami,
   dugo  trzeba  byo  czeka  na  tak  myl, jak ta: wreszcie sami ysi
   stawiali opr boneheads, nie unikajc przy tym akcji wywoywanych przez
   REDSKINS.   Niestety,   pojawio   si   wkrtce  kilku  przeciwnikw -
   stworzonych,  komunistycznych redskinw. Jednym z ulubionych argumentw
   wysuwanych  przez  przeciwnikw  S.H.A.R.P  jest  pogld, e zbyt atwo
   jest  zosta skinem czy punksem, e trafia tu wiele ludzi przypadkowych
   za  duo  jest atwowiernoci. Ale liczby mwi: ok. 10% to nowi ysi w
   ruchu,  10  -  15%  to  redskins,  take  wielu nieskinw posuguje si
   symbole   S.H.A.R.P.   Obecnie  do  normalnoci  naley  pisanie  le o
   S.H.A.R.P .
    Obecnie odnosi si wraenie e ruch ten jest w depresji, a jego zasig
    si nieco zmniejsza. Ale i tak nazole w porwnaniu do innych ruchw to
    zdecydowana mniejszo i nie moliwe jest aby wzili pod but wszystkie
   inne ruchy. Pozostaje mie nadziej e idea S.H.A.R.P utrzyma si wrd
   skinw, a dla ruchu nadejd lepsze czasy. Przecie nikt nie lubi slinw
         takimi jakimi s, a dlaczego, dlatego e, to nie s ju prawdziwi
                                                                    skini.

   anty skinhead polski

   petrus/CRLLL!

 
  SKINI TO CIOTY                                                      O$A

   Sprawa  skinw  bya ju poruszana na amach Klopa, jednak postanowiem
   doda swoje "pi groszy".
   W  cigu  mojego szarego ycia kilka razy si ze skinami spotkaem. Raz
   byem  nawet  kopany  po  gbie  (dwch mnie trzymao, a dwch kopao).
   Powodem  tego  jest  zapewne mj sposb ubierania si, czasami wygldam
   jak  pancur,  najzwyklejszy  w  wiecie  pancur,  chocia  pancurem nie
   jestem,  tzn.  ideologia  anarchistw  mi  odpowiada,  ale nie scucham
   typowo  punkowej  muzyki.  W kadym bd razie jestem brany za pancura,
   jednak  to  nie  zmieni mojego spodobu ubierania si. Ostatnio spotkao
   mnie kilka niekoniecznie miych zaj z t grup wyrzutkw spoecznych.
   Chc jeszcze zaznaczy, e nie lubi si bi, ale jeeli ju kto si o
   to  skutecznie  postara  to  dostanie solidny wpierdol. Tak byo z moim
   "przyjacielem"  z  podstawwki (teraz jestem w III klasie LO). Znalimy
   si  8  lat,  w  8  klasie  on  zosta szalikowcem, pniej skinheadem.
   Pewnego  czerwcowego  dnia mj wielki przyjaciel powiedzia do mnie "Po
   lekcjach  wpierdol  dostaniesz".  Spojrzaem  na  niego  z  boku  i si
   rozemiaem.  Po  lekcjach  wychodz  z  budy,  on  podchodzi do mnie i
   prbuje  strzeli  mi  w  pysk,  ale  si  schyliem  i  nie trafi, ja
   natomiast  trafiem.  Kilka  razy prbowa mnie waln, ale ani razu mu
   si  nie  udao, mi si udawao, w kocu daem sobie spokj bo, co bd
   bi kogo kto nawet nie potrafi mi w mord strzeli.
   Ostatnio   miao   miejsce  u  mnie  na  osiedlu  inne  bardzo  ciekawe
   wydarzenie.  Jakie  dwa  tygodnie  temu  wracaem sobie od kumpla. Pod
   sklepem odlegym od mojej chaty o jakie 300-400 metrw stao sobie 6-7
   skinw   (pseudo-skinw,   pseudo-kiboli,  czy  szalikowcw,  ale  to w
   zasadzie  jeden  chuj).  Szedem  sobie  i  sysz "Te brud umyby si
   kurwa",  "Spierdalaj  std  mierdzielu", itp. teksty. Nic sobie z tego
   nie robiem i szedem spokojnie dalej, nagle sysz "Wpierdolimy mu?" -
   pomylaem,  e  chopocw  si  arty  trzymaj,  ale obejrzaem si i
   zobaczyem  grupk  biegnc  w  moj  stron.  Na szczcie w bieganiu
   jestem  dobry,  udao  mi si spierdoli, mimo e czym dostaem w nog
   (sdzc po siniaku by to kamie).
   Wczoraj id sobie, nie zauway mnie skurwiel, szed z naprzeciwka, gdy
   by  blisko  powiedziaem  do  niego  "Teraz  mi  wpierdol"  i  tyle go
   widziaem, spierdala szybciej ni ja wtedy. I co to kurwa za skin.
   Skini  to  cioty.  Silni  s tylko w grupach i to zazwyczaj na jednego.
   Osobicie   jestem   za   tpieniem  wszelkiego  typu  skinw:  kiboli,
   szalikowcw  i  oryginalnych  skinw (wtpi eby tacy istnieli). Skini
   pono  s  nazistami, dlaczego kurwa lej Polakw. Chtnie ucisn by
   rk temu gliniarzowi, ktry zabi tego 13-letniego kibola. Fakt, e to
   jeszcze  gnojek,  ale  co  by  z  tego wyroso, jeeli w wieku 13 lat z
   gliniarzami zaczyna.
   Naley  przyczepi  si  jeszcze  do  narodowoci skinw. Skin to pono
   wielki  narodowiec,  dlaczego  wic "Polska, Polska uber alles". Nie ma
   prawdziwych  narodowcw,  wszystko to jacy kurwa pajace, ktrym wydaje
   si,  e  s  niewiadomo czym. Nie ma skinw, jest tylko grupa pajacw,
   uber alles, a wypierdala do Niemiec, jeeli tak uber alles.
   Chc jeszcze poruszy inna spraw. Tyczy si to "brudasw", nie wiem do
   kogo  bardziej  pasuje  to  okrelenie.  Moim  zdaniem  to  wanie  Ci
   szalikowcy  i skini s brudasami. Nie znam adnego pancura - "brudasa",
   kady si myje i nie mierdzi. U mnie w klasie jest jeden skinhead, czy
   szalikowiec,  nie  wiem,  ale  wane  jest to, e myje si chyba co dwa
   tygodnie  (powanie)  i  chodzi po dwa tygodnie w tych samych ciuchach.
   mierdzi  od  niego  jak od jakiego ula, ktry w mietnikach grzebie.
   Moe  kto  mi  powie  kto  tu jest brudas (nie wliczajc grzebicego w
   mietnikach oczywicie).
                                                                      O$A

