

		r     0     z	  r	y     w     k	  /


   SP|S?

   Android						       Fremen/Core
   Bad News #5 - recenzja maga				 Bzykoo/Sclub^Fizz
   Ci wspaniali DJ'e!!! 					  Ghenesis
   Do ideau to koledze jeszcze daleko				    Cortez
   Flyersy & live						  Mnemonic
   Gryzak i Ryba				 Fremen/Core i Acid Dealer
   Inny Swiat...					  by PASTOR/SZPONT
   Jak szybko i bezbolenie zrobi zajebiste ansi.		      ZeRO
   Johny Mnemonic						  Mnemonic
   Millenium - Duck - Dreddy - Shamut			       bartes/btp.
   Co mi ostatnio wpado w apy, czyli opis rzeczy przernych.       ZERO
   Obelga						       Fremen/Core
   Przegld emulatorw cz.1					Cure/Spawn
   Ratowanie ludzi i ich kasowanie.			       Fremen/Core
   ciganie. Cz druga.					      Zero
   Technosis - muzyka kochana i nienawidzona			  Ghenesis
   Wiersze...						   mnemonic/stones
   Wszystkie czasy istniej				 Bzykoo/Sclub^Fizz


 
  Android						       Fremen/Core

      - Jestem kobiet...
      -  Co  za  bzdura!  Jeste  zwykym androidem GFC-32. Wyszkolonym do
   likwidowania  niewygodnych osb. Lepiej sobie o tym przypomnij, albo to
   ty bdziesz niewygodna...
      Tehtr   nie   moga   tego   wszystkiego	poj.	Wogle	bya  caa
   rozstrzsiona.   Najbardziej   przeraao   j  to,	e  nie  pamitaa
   wczorajszego dnia.
      -  A twoje dziecistwo? Nic dziwnego, e nie masz adnych wspomnie,
   bo  nie  zapisano ich w twojej gowie. Zostaa wpuszczona midzy ludzi
   tylko po to, aby pozna ich zwyczaje. Teraz otrzymasz pierwsze zadanie,
   a sprbuj go nie wykona, to pozostanie z ciebie tylko paczka rubek.
      - To ja mam rubki?! Moe mi jeszcze powiesz, e w dupie?!
      - A widziaa kiedy swoj krew?
      - Nie.
      -  A  dlaczego?  Nigdy  si  nie	skaleczya?  - lekarz zamia si
   ironicznie.
      Skaleczya si i to nie raz. Krwi nigdy nie byo, to fakt. Jednak to
   niemoliwe,	 eby  bya  maszyn,  bo  przecierz  czua  bl,  rado,
   zdenerwowanie.
      -  I  co	wy  sobie wyobraacie?! Pjd teraz i co? Skrce klientowi
   kark?  Szybko  i  bezbolenie.  Pewnie  mnie takich sztuczek szybciutko
   nauczycie, co?
      -  Nie moja droga. My ci tylko odblokujemy, tak ma przystawk. W
   niej  ju  zapisane	s  informacje	potrzebne  do  wykonywania  takich
   "sztuczek" - ostatni wyraz by bardzo mocno przesycony drwin.

      Zaprowadzili  j	do niewielkiego pomieszczenia, usadowili na jakim
   dziwnym ku. Potem zasna.
      -  Czy  pan  myli,  e ona moe jednak co odczuwa, jakie ludzkie
   odruchy?  Chodzi  mi  o  to,  czy  mona tak swobodnie w mzg czowieka
   wstawi  jaki  gadget,  tak  jak  my  to  przed chwil zrobilimy, nie
   niszczc naturalnych instynktw?
      -  To  nie moliwe. Na szczcie, usunlimy z niej ca krew. To co
   pan	ju  teraz  widzi,  to	tylko martwa kobieta, ktrej ciao zacznie
   wkrtce  gni.  Do jej mzgu przyczepiona jest zastawka, ale ta kobieta
   ju jest martwa. W tej operacji to jest po prostu konieczne.
      - Kto jest ofiar?
      Twarz  lekarza-cybernetyka zmarszczya si, a oczy lekko przymruyy
   si. Mczyzna ciko wysapa...
      - Mj brat...

      Niewielka  willa	na maej wysepce. Morze Czarne spokojnie szumiaa.
   Posta  o  dojrzaych,  kobiecych  ksztatach  lec na wodnym materacu
   umieszczonym  na  tafli  krystalicznej  wody  z basenu, delektowaa si
   chodnym  drinkiem.	Nieco  dalej  jaki chopiec gra z ojcem w pik.
   Brat...

      Mczyzna  okoo	czterdziestki usadowi si na krzele. Jego klatk
   piersiow  zdobi  bujny  zarost.  Zaczsa	ws ledzc wzrokiem ciao
   swojej ony, ktra wanie wycieraa si rcznikiem.
      - Tato, id z psem na pla.
      - Dobrze synu, tylko wr niedugo.
      Chopiec radonie podskakujc pobieg z Whiskim w kierunku morza.

      Co zaszelecio w krzakach...
      -  Wiesz,  mj  drogi,  ostatnio	coraz rzadziej si kochamy... Moe
   bymy to teraz naprawili...
      Kobieta  usiada	swojemu mu na kolanach. Ted powolnym ruchem rki
   odpi  jej	stanik.  Potem	jzykiem  zacz pieci jej piersi, lekko
   przygryzajc.

      Przecigy krzyk dziecka rozwin si w przestrzeni. Kobieta od razu
   pobiega  do  domu.	Ojciec	ruszy	biegiem w kierunku play. Po kilku
   sekundach  zobaczy	swojego  syna  lecego  na  piasku z potn ran
   szarpan, ktra zajmowaa prawie ca powierzchni plecw.
      - Synku, nie umieraj! Syszysz!? Jezu, powiedz co! Synu!
      Wzi  dziecko  na  rce	i  pobieg  do	domu. Paka, jego syn by
   martwy.  Wogle  nie zastanowi si nad tym, e niepotrzebnie nosi jego
   ciao.

      Wbieg  do willi i szybko skierowa si do sypialni. Tam spotkaa go
   przykra  niespodzianka.  Na ku leaa jego ona z dziur w brzuchu o
   do  pokanych  rozmiarach. Tu obok staa druga kobieta ze strzelb w
   doni. Ciao dziecka upado na ziemi.
      - Kim ty kurwa jeste!? Kto ci przysa?!
      Tehtr wycelowaa w gow modzdiutkiego premiera.
      - Tylko tyle?!? Zabij mnie kurwo! To takie proste! No ju!
      Kobieta  stkna. W jej gowie w ogromnej prdkoci przetaczay si
   setki moliwoci. Ona bya bez przyszoci... Przyoya luf do gowy.
   Szybkim ruchem palca pocigna za spust...

   Fremen/Core


 
  Bad News #5 - recenzja maga				 Bzykoo/Sclub^Fizz


      Tyle   czekalimy,  ale  jest.  Nareszcie  ukaza  si  pity  numer
   wspaniaego	zina,  Bad  News'a.  Kt  nie	czyta	zajebistych issjw
   trzeciego i czwartego? I to nie tylko w Polsce ale na caym wiecie, bo
   Bad	News znany i ceniony by niemal wszdzie gdzie dotary komputery i
   scena.  Ja mam osobisty stosunek do BN#4, bo to wanie ten zin nauczy
   mnie,  co  to  jest	scena.	Pozwoli  poczu klimat a przede wszystkim
   rozkoszowa	si  zajebistymi  artami  Akiry  i  innych  wielkich ludzi
   tamtych  lat.  Ah,  kim  by dla sceny Akira of Pulse, nie musz nikomu
   pisa,  bo  byoby  to  mieszne.  Nie  byo  miesznym  natomiast jego
   opuszczenie	nas  na  pocztku  1997  roku. Moe troch wczeniej, moe
   pniej  ale  jako tak. Wiele, naprawd wiele stracilimy. Pod znakiem
   zapytania  stano  dalsze  wydawanie BN. Prawd mwic o kontynuowaniu
   dziea  nie mogo by mowy. Pozostao jedynie jego wielkie zakoczenie,
   godne  naprawd  wielkiego  maga  i wielkiego scenowca jakim by Akira.
   C,  jednak  z czasem i owo zakoczenie stwao si coraz mniej realne.
   Wszyscy  tracilimy	nadziej  na  rozkoszowanie  si  ostatnim  z  Bad
   News'w.  Ja  nie  straciem. Wierzyem, e kiedy ujrz BN#5 i si nie
   zawiodem.  W  nagrod  pozwol  sobie opisa ostatni cz wspaniaej
   historii sceny, ostatniego Bad Newsa.

      Mag upakowany zosta na dwch dyskach, co chyba nie powinno nikogo z
   zebranych  tu  dziwi.  Po rozpakowaniu zajmuje a (?) 6.5 mega co musi
   budzi   uznanie   z  szacunkiem.  Nie  zgadniecie,	kto  go  skodowa!
   Oczywicie  Unreal.	Taaa, moe zaczniemy wanie od kodu. Czy miabym
   si	do  czego  nie  daj  Boe  przyczepi?  Nawet jeli trafiyby si
   usterki,  nawet bym nie pisn sowem z szacunku przed tak sawn ksyw
   i   tak   wielkim   magiem.	 Ale   jakie  usterki?	Jak  mogem  nawet
   przyczuszczi,  e  bd  jakiekolwiek  problemy? Oh ja - niedoceniaem
   Unreala  :)	Wszystko jest takie, jak byo w BN#4 - takie jakie powinno
   by w kadym kodowanym zinie. Scroll pynnie posuwa na moim 486! Sdz,
   e rwnie gadko chodzi i u Was na Waszych 386. Przesuwanie tekstu mamy
   oczywicie  do  wyboru!  Nie  tylko	scrolling,  cho  on zrobiony jest
   rzeczywicie  wymienicie. Gdy naciniemy na ikon next (previus) page,
   u  dou ekranu pojawia si siedmiu krasnoludkw i pracowicie przesuwaj
   stron  w  danym przez nas kierunku. Sycha w przy tym jakby chrzst
   przesuwanej	skay  i  sapanie  krasnali.  Ale to nie wszystko. Z kad
   przesunit	stron	sympatyczne  krasnale  s coraz bardziej zmczone,
   leje  si  z  nich pot a one same gotowe s nawet grozi nam piciami.
   Kurde,  gdybym  wiedzia,  nie  pisabym  tak  dugich artykuw do Bad
   News'a.  Pomysw  podobnych  do  wyej przeze mnie opisanego jest duo
   wicej i ma sensu opisaywa kadego z nich.

      Po  kodzie  przyszed  czas  na  ocenienie grafiki. Jakie ocenienie?
   Niech  przemwi  ksywy.  Na  pocztku  witani jestemy grafik Fame'a.
   Wyjcie  z zina nie jest smutne gdy na poegnanie oczy nasze cieszy pic
   Sketcha.  No  a panele? Pewnie ju wiecie, kto. Nie kto inny jak Lazur!
   Wszystko  wyglda  wprost  bajecznie,  prawie  nie z tego wiata. Przez
   pierwsze  dwa dni od otrzymania BN#5 nie przeczytaem ani jednego arta.
   Po  prostu  po odpaleniu maga nie mogem oderwa oczu od paneli - takie
   s  cudowne.  Ju  mylaem,  e  bd musia pozgryw arty do plikw i
   czyta  je  w  edytorze dosowskim, ale ostatecznie udao si uwolni od
   magii  lazurowskiego  rysunku.  Nie od razu jednak mogem zabra si za
   czytanie   artw.  Przez  nastpne  kilka  dni  musiaem  zmaga  si z
   geniuszem muzykw.

      Przeszedem wic do muzyki. Podobnie jak Lazur z kolegami, tak teraz
   Scorpik,  Falcon,  Extend  i  KeyG  nie pozwolili mi czyta artw, gdy
   oszoomiony	sodkoci  brzmienia  nie  byem  w  stanie. Na szczcie
   trwao  to  jedynie	kilka  dni, podobnie jak poprzednim przypadku. Tak
   wic oprawa muzyczna BN#5 jest, co tu duo pisa, zabijajca i szczerze
   radz zastanowi si nad wyciszeniem muzyki, przynajmniej na pocztku.

      Arty. To nie s arty, to s dziea sztuki. Kady artyku umieszczony
   w  BN#5  godzien  jest  analizowania go w szkoach ponadpodstawowych na
   lekcjach  jzyka  polskiego. Hmm, moe jednak nie :) Zapomniaem, e na
   lekcjach jzyka polskiego omawiane s ygowiny. Artykuw jest w iloci
   trzy i p mega. Okoo 1/3 tego stanowi english corner. Takiego cornera
   jeszcze  nie  byo w adnych polskim magu do tej pory. Ale zajmijmy si
   polish cornerem, ktry te oczywicie jest :) Sdziem, e w BN#4 Akira
   osign  szczyt  pisarskiego  geniuszu.  e stworzenie artw na choby
   porwnywalnym  poziomie  przez  lata  bdzie rzecz niemoliw. Myliem
   si.  To, co pokaza Akira w BN#5 pozwala bez cienia wtpliwoci (i bez
   adnej   ironii)  nazwa  go  writerem  dekady!  Gdzie  syszaem,	e
   Sienkiewicz	 te  zaczyna	na  scenie.  Teraz  si  nie  dziwi.  Ale
   oczywicie  nie  tylko  Akira  stworzy  pisarsk  cz BN#5, cho by
   blisko  :)  W  BN#5 moemy znale znakomit wikszo ksyw osb, ktre
   pisay  do  #4 - wietnych ludzi sceny, wietnych pisarzy. Wielu byych
   scenowiczw,  ktrzy,  by  uczci odejcie Akiry ze sceny, przypomnieli
   sobie  w  kapitalnych artykuach swoje dzieje na pc-scenie i podzielili
   si	z  nami. Efekt wyszed genialny. Ale nie tylko gwiazdy tamtych lat
   stworzyy  wspaniae  arty.	Take dzisiejsi wodzowie, dzisiejsza nasza
   wspaniaa  elita  stana na wysokoci zadania udowadniajc, e jeszcze
   scena nie zgina, pki my yjemy. Jednak nie tylko elita. Rwnie nowe
   rzesze  begginersw	nie  po raz pierwszy day dowd, e nowe wcale nie
   znaczy  gorsze.  Dziki  czemu powsta w BN#5 "Quake corner" powicony
   grom  quake'o-podobnym.  I  od razu zyska szerokie grono czytelnikw a
   take  supporterw.	Co  do	cornerw, to wikszo z nich pozostaa ta
   sama. Zdecydowanie najwikszym z nich jest scena. Nie musz dodawa, e
   bardzo  nas wszystkich to cieszy. A zatem cz artykularsk Bad News'a
   #5  oceniam.  Nie, ja jej nie oceniam, bom niegodzien. Niegodzien i Bad
   News  oceniania  przez  nikogo.  Jest  po prostu wspaniay. Scena znowu
   yje!

   Bzykoo/Sclub^Fizz

   PS.	;-)











 
  Ci wspaniali DJ'e!!! 					  Ghenesis

      Co  jest	na  topie?  Kto jest na topie? Pewne rda donosz, e na
   topie  s  ludzie  ktrzy  przybieraj  sobie wymylne pseudonimy przed
   ktrymi  stawiaj  przedrostek  DJ.	DJ czyli po polsku didej, jest to
   skrt  od angielskich sw disc jockey. Czyli w skrcie czowiek, ktry
   na imprezach puszcza muzyk. Stwierdzenie w stylu "puszczanie muzyki na
   imprezach"  moe  si  bardzo  rnie  kojarzy.  Zaczn moe od ludzi,
   ktrzy  nazywaj  si  DJ'ami  zupenie  bez podstaw. Najczciej s to
   gocie  grajcy  na	DYSKOTEKACH  podczas  upalnego	lata  w  kurortach
   polskiego morza :). DJ Jarecki, Marecki itd s wtedy niezymi kolesiami
   i  nie  jedna gupia dziwka na takiego poleci. Graj to czego si wtedy
   sucha,  czyli  sezonowe  przeboje  disco, troche komercyjnego techno i
   inne bzdury. Ale czemu nie s prawdziwymi DJ'ami? Graj z pyt CD, albo
   z  kaset,  ale  to  nie  jest  najgorsze  przewinienie..  Oni po prostu
   puszczaj  kawaek  po kawaku, czsto nawet zapodaj gotowy mix. Dalej
   mamy  DJ'w, ktrych naprawd mona nazwa DJ'ami. S to gocie grajcy
   muzyk  techno  (bardzo  oglnie  ujmujc) na imprezach techno. Rnica
   polega  na  tym,  e  ci DJ'e uywaj adapterw i tzw. scratch mixer'a.
   Graj  wic z czarnych pyt, zwanych analogami. Niestety gocie tacy s
   na  topie,  pomimo,	e  sami  zazwyczaj  nie robi muzyki. Wrd wielu
   tpych  ludzi  istnieje jednak przewiadczenie, e gocie tacy graj t
   muzyk na ywo, z miksera! Syszaem, e na ostatnim party pt. Astrosyn
   do	moich  dwch  kumpli  (zreszt	muzykw)  podszed  jaki  kole i
   poprosi,  aby  wczyli  mu  DEMO  z  miksera,  ktry  sta koo nich!
   Straszne.  Niektrzy  ludzie  uwaaj DJ'w za bogw, w ogle za obiekt
   zachwytu.  Zreszt  wikszo  DJ'w  tworzy wokl tej profesji otoczk
   podjary.  Jest  taki program na kanale Polsat 2 pt. DJ's Club. Prowadzi
   go  niezy  imbecyl	o  pseudo  DJ  Jaco.  DJ  Jaco	to  go o silnych
   korzeniach  w  muzyce dance. Moe i ma kase, dlatego zosta DJ'em.. Dla
   sawy  i  rozgosu.	A  jak	zosta	DJ'em?	DJ  Jaco przekonywa nas w
   pierwszym  chyba  programie DJ's Club, e to banalnie atwie! Ot tak po
   prostu najlepiej kupi sobie prezentowany przez pana Jaco sprzt, czyli
   standardowo	dwa adaptery Technics 1210 i mixer firmy np. Gemini. I ju
   wybieramy  sobie  xyw  i  jestemy	DJ'ami!  A  ja na to powiem, gwno
   prawda.  Bo	po pierwsze sprzt taki nie jest wcale tani. Jeden adapter
   Technics'a  kosztuje  w  granicach  24  mln na tzw "stare pienidze". A
   musimy  mie  dwa.  Dodatkowo  niezbdny  jest  scratch-mixer, na ktry
   naley  przeznaczy	okoo 6-10 mln. Nie wspomn o DOBRYCH suchawkach,
   ktrych  cena  raczej  nie  spadnie poniej 2 mln. Sprzt naganiajcy
   powiedzmy,  e  kady  ma. Drobnostk s te tzw slip-maty (co nie jest
   konieczne), czyli taka "podkadka" pod pyt, i igy do gramofonu (cena
   rna,  ale te niezbyt tanie). Kable to ju tylko may szczeg. Czyli
   na  sam  sprzt wydamy co najmniej 60 mln. No, na pewno s tacy, ktrzy
   mog  sobie	to  tak  po  prostu  kupi.  Ale jest ich nie wiele, i nie
   koniecznie  musz gra na tym dobrze! Ok, powiedzmy, e mamy sprzt! No
   zajebicie,	ale  fajnie  by  byo  jeszcze	mc  go uy.. A eby uy
   adapteru,  naley  na  niego wrzuci pyt. A jeli chcemy pobwi si w
   mixowanie,  to  co  najmniej  dwie,	a  najlepiej jeszcze wicej. Pewni
   siebie idziemy do sklepu muzycznego kupi sobie par pytek analogowych
   z  muzyk  techno.  No  i co? No i gwno, bo w sklepie muzycznym kupimy
   Hansonw  na  CD, Just 5 na kasecie, ale analogw nie. Tu jest pierwszy
   problem,  po pyty zazwyczaj trzeba jedzi, bd mie jakie kontakty.
   Jeli ju w Waszym miecie w polsce trafi si sklep z analogami, to nie
   liczcie  na	to,  e  jedna	pytka	(rednio co koo 30 minut muzyki)
   kosztowa  bdzie  mniej niz 30 zoty (na te nowe :). A eby si TROCH
   nauczy gra i mc skleci cho jedn ciekaw imprez to trzeba mie co
   najmniej  30  pyt. Co po prostych rachunkach wychodzi 9 baniek. No, to
   nie	duo...  :)  Ale plus te 60 to ju w przyblieniu daje 70. A jeli
   jednak  nie	mamy  talentu,	jeli  le  dobieramy  kawaki,  jeli nie
   potrafimy  dobrze  pitch'a w adapterze ustawi, jeli nie mamy wyczucia
   rytmu?  To  co? Sprzedajemy! :) No jednak DJ Jaco nie mia racji, e ot
   tak	po  prostu  no problem zostajemy DJ'ami i jak on motamy ludziom we
   bach!  Oglnie  nie  mam  nic  przeciwko  DJ'om, a samo DJ'owanie jest
   zajebist  spraw  (tyle, e np. jako hobby, w polsce z tego si nie da
   wyywi  rodziny).  Kto  zostaje DJ'em? Najczciej s to ludzie ktrzy
   albo maj kas, albo wczenie si jako w to wkrcili. Inn spraw, jak
   ju	wspomniaem na pocztku, jest odbir takich ludzi przez publik...
   Atmosfera  podgrzewana  przez  coraz liczniejsze programy na Polsacie i
   przez  pismo pt Plastik. Polsat zapewne zauway, e w techno kryje si
   spora  kasa, i promocja tego typu muzyki jest opacalna. Niestety ma to
   swoje  due	minusy: komercjalizacja. Ju nie bdzie tego undergroundu,
   ktry by dotychczas. Techno wychodzi z podziemia... wychodzi na biurka
   ludzi od businessu i duej kasy. Smutne, ale prawdziwe...

   Ghenesis

 
  DO IDEAU TO KOLEDZE JESZCZE DALEKO				    Cortez
    polemika z artykuem Lexusa/Enenzi

      Polemika moja dotyczy tekstu z Measure #1/98 autorstwa Lexusa, ktry
    jak  mniemam  pod  wpywem	chwilowego zastoju w trzewym i kreatywnym
    myleniu,  napisa	wrcz  enujcy artyku pt. "Idea signa bruku".
    Zawiera  on LEXUSowych sw kilka nt artykuu t0NIDA^aND z "kolorowego
    chamu"  -	Machiny,  traktujcego o gwnych zaoeniach sceny. Lexus
    oskary  w  nim t0NIDA o brak jakiejkolwiek wiedzy scenowej i pisanie
    "wypaczonych  tekstw  o  Scenie".	Moja opinia jest taka; albo kolega
    Lexus  ma  tak  zastraszajce  mae  pojcie  o  scenie, albo nie mia
    natchnienia  na sensowny i wartociowy artyku. Jego "Idea..." mgby
    chyba  suy jako wzorcowy tekst "w jaki sposb nie naley pisa, gdy
    pomysu  brak",  gdy zarzuty jakie stawia t0NIDowi s w przewaajcej
    wikszoci miechu warte, e nie wspomn i zupenie bdne.

    Ju sama postawa autora, ktr nakrela w pierwszych sowach ("W sumie
    sam   nie	wiem   po  co  to  pisz")  z  gry  pozbawia  nadziei	na
    przeczytanie  wartociowej krytyki. Lecz wicej na ten temat w drugiej
    czci polemiki.

				      #

    Teraz postaram si skomentowa wysoce oryginalne spostrzeenia Lexusa.


       "Szefem	grupy  jest  najczciej koder, czyli programista" Heh,
       podejrzewam,   e   wikszo   scenowcych  koderw  bardzo  si
       ucieszya  bdc  nazwanymi  programistami. Ot, takimi zwykymi,
       rzekbym  nawet,  programistami	wklepujcymi codziennie tysice
       stron kodu maszynowego :)

      I czy  jest tu  zawarty  jakikolwiek bd rzeczowy? Owszem, by moe
    uywanie  sowa  "programista"  nie  najlepiej  oddaje  ducha  sceny i
    oglnie  przyjte  kanony  sownictwa scenowego, ale naley wzi pod
    uwag,   i   dla  przecitnego  czytelnika  Machiny,  demoscena  jest
    cakowicie	obc  i  abstrakcyjn  formacj.  On  moe  po	prostu NIE
    WIEDZIE  kto  to  jest "koder", a lepszego porwnania (z programist)
    chyba nie ma.

				      #

       "Osoby	penice   t	funkcj  [swapperzy]  najczciej  byy
       dobierane  tak, aby zminimalizowa koszty przesyki i materiaw
       -  pracowali  w	firmach komputerowych, skd brali dyskietki lub
       te  w  urzdach  pocztowych  -	tak,  aby  mc wysya listy za
       darmo."	No  to	mnie  nawet  rozbawio	:). Przepraszam, Aktin,
       dorabiasz  sobie gdzie na boku kradnc przy okazji dyskietki? A
       wiecie,	e  Cortez pracowa na poczcie? :) hyhy... mieszne ale
       tragiczne.

      Moe masz i  troch  racji, ale nie do koca. Co prawda wtpi, eby
    grupa  szukaa swapperw pod ktem miejsca gdzie pracuj, ale z kolei,
    swapper,  eby by dobry, czyli taki, ktry jest atrakcyjnym nabytkiem
    dla  grupy,  musi  skd  bra  dziesitki	czy setki dyskw, kopert i
    znaczkw. Co bardziej zaradniejsi radz sobie za pomoc mniejszych lub
    wikszych  machlojek,  wykorzystujc  m.in.  miejsce  pracy  -  swoje,
    rodzicw itp. Vide Cathareck, ktry wysya koperty z emblematem firmy,
    w ktrej pracuje, cho nie jest zawodowym snail-swapperem :)

				      #

       "Dla  osoby  z zewntrz mog one [copy party] przypomina giede
       nielegalnego  oprogramowania  poczon	z  libacj i dyskotek"
       No,  czyli  prawdziwie polska imprezka zakadowa. Ciekawe co si
       taczy na takiej "dyskotece"? Pewnie owe "nowoczesne disco-polo"
       ;) Poza tym techno party coraz rzadziej przypominaj chlewnie :)

      Spjrz na  to obiektywnie;  jeste normalnym (w sensie 'non-scener')
    czowiekiem  i  nagle  masz  okazj przyjrze si z bliska copy-party.
    Wchodzisz,	patrzysz,  rozgldasz  si  i  co  widzisz? Chmary modych
    wyrostkw;	jedni  siedz przy komputerach (zdecydowana mniejszo, bo
    jak  wiadomo,  na  parties	panuje	zazwyczaj  deficyt compw), reszta
    snuje  si, ley, pi, wszdzie peno butelek i puszek po bardziej lub
    mniej  wyskokowych	napojach,  nie	wspominajc  o	trawce i podobnych
    uywkach.  Przed  party  place  ley kilku osobnikw w stanie wyranie
    wskazujcym, a niech niefortunnie taki czowiek znajdzie si w okolicy
    toalet!  Nie  wspomn  ju	o  w/w	dyskotece  (np.  wspaniay koncert
    disco-olo na Intelu4), czy ogromie dyskw, dyskietek i CDs kracych z
    rk do rk. Wedug mnie, dla osoby z zewntrz, party wyglda dokadnie
    tak jak to opisa t0NID.

				      #

       "No c,  znalazo  by si jeszcze kilka "kwiatkw" ale szczerze
       mwic  szkoda  na  to Waszego czasu. No c, pan Tonid, jak si
       dopiero	niedawno  dowiedziaem	jest redaktorem Machiny i pisze
       tam moralizatorskie teksty o internecie, oraz wypaczone teksty o
       Scenie.	Brawo, niedugo scena bdzie traktowana z przestrachem,
       politowaniem  itp,  a "grzybiarze" to ju w ogle bd dzieci po
       nocy straszy. Wiecie, szkoda sw, kocze."

       Ja  osobicie  si  z  Tob ZUPENIE nie zgadzam. Dla mnie, artyku
    t0NIDA w stosunkowo prosty i jasny sposb przedstawia obraz i niektre
    zasady, ktrymi kieruje si scena.
    Trzeba te wzi pod uwag, e by on pisany dla ludzi nie zwizanych
    ze	scen  i  w sposb zrozumiay dla przecitnego czytelnika Machiny.
    Innymi sowy, wiele spraw jest traktowanych "po ebkach" i uyto wiele
    oglnikw,	ktre  to  np. bardziej pasuj lub pasoway (bo niektre z
    zawartych w artykule stwierdze, bya prawdziwa kiedy, a nie obecnie)
    do	realiw sceny amigowej, bo jak chyba wiecie - t0NID wanie z niej
    sie  wywodzi. Przecitnie zaawansowany scenowiec, nie zyska zbyt wiele
    po	lekturze  tego	artykuu, ale i nie jest on do niego kierowany. To
    jest  wasnie  wg  mnie  podstawowym  kryterium  przy  ocenianiu  jego
    wartoci  merytoryczenj,  wic  wikszo zarzutw Lexusa uwaam za, z
    gry, pozbawione sensu.

    A  teraz  zapraszam  wszystkich zainteresowanych do przeczytania kilku
    sw,  ktre  chcia doda od siebie oskarony o dyletanctwo scenowe -
    t0NID,  po	lekturze  moich polemik, ktre - ku mojej uciesze, acz nie
    zdziwieniu - zaaprobowa.

	 ************************************************************


    Pozwol  sobie  skomentowa komentarze kolegi Lexusa. Jeli uznacie je
    za	warte  "opublikowania"	prosze	bardzo	:). Dodam tylko, e s one
    utrzymane w tonie podobnym do tonu Lexusa, aby podkreli bezsens jego
    argumentacji  i emocjonalne podejcie do tematu, cakowicie pozbawione
    faktw...

	>W  sumie  sam nie wiem po co to pisze, moe eby podzieli si
	>z  wami  troche  smutnymi  refleksjami  na  temat chylenia si
	>ideaw  scenowych  ku  dnie. Moe kogo ten art rozbawi, moe
	>przerazi.

    Zasad  przy  pisaniu  artykuw jest po pierwsze - prba przynajmniej
    zachowania	 obiektywnoci,  po  drugie  -	nie  pisanie  pod  wpywem
    chwilowych	emocji,  po  trzecie - pisanie (nie bekot i krytyka tylko
    dla  samej	krytyki).  Niestety,  co  do praktycznie wszystkich trzech
    elementw  art-ka Lexusa mog tym razem ja si przyczepi... A szkoda,
    moe  pozbawiony  emocji  i osobistego zaangaowania, ten artek by co
    wnis do caoci sprawy...

	>Bdzie  si  to  wizao  porednio  z Machin. Nie powiem nie
	>kupuje  tego  magazynu,  moe	kto to uzna za obraze, ale dla
	>mnie to cham nieprzecitny, cho niektre zagrywki maj fajne
	>(vide	artyku  o  kpt.  biku  z  nr3/98).  Tak, wanie 3/98
	>kupiem  zwabiony  wizj pytki (hi Grf! :), ktra rewelacyjna
	>wcale nie jest. Postanowiem sobie gazetke poprzeglda, skoro
	>wydaem  te  8 z to oprcz pyty moge chyba poczyta, prawda?
	>Bo  kto  za  to  paci?  Pan  paci,  pani  paci, my pacimy.
	>Spoeczestwo ;) Czytam, przegldam stek kolorowego chamu ,a

    Proponuj  te  wypociny,  wraz  z  rzeczow  argumentacj,	wysa	do
    listy@machina.com.pl.   Z  pewnoci  opublikowane	zostan  w  dziale
    "Listy", dla uciechy innych czytelnikw, dokadajc do masy kolorowego
    chamu znaczc warto.

	>tu  nagle  artyku pod tytuem "Subkultura cybermaniakw". Ju
	>miaem  przerzuci tych kilka stron, ale patrze, obrazki takie
	>jakie  znajome  (oops,  no  tak wydao si, ju wiecie e nie
	>umiem	czyta	tylko  ogldam	obrazki  :)  Patrze  a to prace
	>Lazura. Ooo! Czyli o scenie, no to zaczem czyta. I niestety
	>ten   artyku	autorstwa  Tonida/Anadune  potwierdzi	e  ten
	>ostatni chyba zbyt duego pojcia o scenie nie ma.

    Kady  mylcy  logicznie  wie,  e  punkt	widzenia  zaley od punktu
    siedzenia.	Scjentysta na pewno o swojej ideologii wyraa si w samych
    superlatywach, osoby ktre od scjentologii ucieky, osoby z zewntrz -
    zazwyczaj  negatywnie. By moe dobrze wreszcie poczyta artyku kogo
    kto  "si  na  scenie  nie zna" i patrzy na ni nieco z boku, ni tony
    "kolorowego  chamu"  w  magazynach  o  grach  komputerowych,  gdzie z
    zachwytem  po  raz	trzydziesty  czytamy  superlatywne oceny pijackich
    libacji :/.

	>Dlaczego?  (w	cudzysowiach  cytaty  z  gazety,  reszta  moja)
	>"Dopiero od niedawna Scena migrowaa na komputery klasy PC"
	>Ciekawe  co  rozumiesz  pod  pojciem "od niedawna" bo z moich
	>oblicze wynika e scena Pc istnieje co najmniej od 5 lat, ale
	>co  to  jest  5  lat...  no  tak,  nie  duo, tyci, tyci... od
	>niedawna.

    Przypominam  drogiemu  koledze, e Scena istnieje od co najmniej 13-14
    lat.  Tak wic w tej skali, ostatnie 5 lat to niewiele. Ale rozumiem -
    do czego przyczepi si trzeba, bo koleg grzybiarza boli, e jest na
    Scenie krcej ni np. Amigowcy ;)

	>"Szefem grupy jest najczciej koder, czyli programista"
	>Heh,  podejrzewam,  e wikszo scenowcych koderw bardzo si
	>ucieszya  bdc nazwanymi programistami. Ot, takimi zwykymi,
	>rzekbym  nawet, programistami wklepujcymi codziennie tysice
	>stron kodu maszynowego :)

    Sugeruj  koledze  Lexusowi  przeczytanie  w  sowniku  opisu  terminu
    "programista"  i  porwnanie  z  zadaniem  kodera  w grupie. Myl, e
    dojdzie kolega do ciekawych wnioskw.


	 ************************************************************

       Podsumowujc,  gdy czytaem artyku  Lexusa,  cay  czas  odnosiem
    wraenie  e  "na  si"  chce  si  do czego przyczepi. I niestety,
    najczciej   "czepia"   si  nie	tam  gdzie  trzeba.  Jego  postawa
    ignorancji	 uwidaczniajca   si	czy   to   w  pierwszych  sowach,
    przytoczonych  ju	zarwno  przeze  mnie  jak i przez t0NIDA, czy te
    (np.)  przez  stwierdzenie "Nie bde przytacza wicej bo szkoda na to
    czasu" - jest zaiste godna "podziwu". Osobicie, proponowabym raczej,
    zamiast  "oszczdza"  czasu czytelnikom - napisa, e "nie mam wicej
    argumentw"  (i  nigdy  ich  nie  miaem).	Autor wybiby przynajmniej
    z rk wszelkie argumenty autorom polemik :)

    "Idea..."	z  pewnoci  nie  "rozbawia"  (imho), a raczej "przeraa"
    poziomem  jaki  zaprezentowa  w  nim Lexus, ktry przecie udowadnia
    ju, e sta go na wartociowy artyku.

    "Wiecie, szkoda sw, kocze"...

    CORTEZ

    PS.  Ku  rozwianiu	wszelkich  wtpliwoci	- osobicie nie mam nic do
    Lexusa  i  ceni  go  za to co do tej pory zrobi i stara si robi na
    scenie,  a	w  polemice  tej  wyraziem tylko sw opini na temat jego
    artykuu.  Mam  rwnie  skryt  nadziej, e nie odbierze jej on jako
    bezporedniego  ataku  na  swoj osob, a jedynie jako krytyk swojego
    artykuu.

    PSS.  Jedno  pytanie  mnie	wci  nurtuje - ktry to ten idea, ktry
    rzekomo signa bruku?

 
  Flyersy & live						  Mnemonic
   [98.07.06]

      Ludzie  opanujcie  si  z  tyloma  elektronicznymi  fly'ersami!, bez
   przesady  peno  jaki  infosw  i  innych  bzdetw...to mnie wkurwia i
   prosz wszystkich eby mi takich rzeczy nie przysyali. Mog sa tylko
   votki  i  naprawd  jakie  wane  infosy, bo po choler jakie pliki w
   stylu  czy jeste urem czy nie...jakbym widzia test z bravo girls czy
   jako tak...kurwa chyba wiem kim jestem i nie musz sobie robi testw.
   No  chyba,  e  na  inteligencj  dla  wtajemniczonych IQ. Najlepsze s
   zestawy   zada/pyta   opracowane	przez  niemieckich  naukowcw.	S
   najbardziej	wiarygodne w wyniku...chyba kady robi sobie taki tecik,
   tak	 kiedy   ja   te   sobie   robiem,  wynik...hmm...140...facetka
   powiedziaa,  e  jest  to wyej ni przecitny, no c, ja tak si nie
   czuj.  A  w  ogle wiecie co skada si na inteligencj???!. Niektrzy
   twierdz e trzeba mie to zapisane w genach, ja myl troszk inaczej,
   inteligencja,  to  nie tylko wiedza, logiczne mylenie, to wiadomo w
   oglnym tego sowa znaczeniu. Dowiadczenie yciowe i te sprawy, wiedza
   te	si przydaje ale jeli umiemy z niej korzysta przynajmniej w tych
   85  procentach.  Bo	co  nam  po  tym,  e  bdziemy  znali	np. teori
   wzgldnoci jak nadal bdziemy twierdzi ,e moliwe jest przekroczenie
   prdkoci  wiatla...blleeee...z innego punktu widzenia jest to moliwe
   ale	 to  takie  tricki  tak  jak  w  matematyce..  .bdy  w  metodzie
   obliczenia,	na  pewno  spotkalicie  si  z  rwnaniem, ktre po kilku
   przeksztaceniach  koczy  si  stwierdzeniem,  e 2=1, ale to ju inna
   historia,  ktr  opowie  wam  babcia  na dobranoc. A jeeli komu ni
   si koszmar? to wtedy noc nie bya tak dobra. Sny s rne, najbardziej
   lubi  te  erotyczne(a  kt  z  nas ich nie mia...to chyba jest jaki
   ciota  albo	nie wiem...). Zawsze po nich nabieramy chci do uprawiania
   seksu,  tak	to  wspaniaa sprawa. Szczeglnie gdy znasz dziewczyn np.
   miesic,  spotykacie  si,  duo  rozmawiacie na ten temat, wymieniacie
   pogldy  i  pragnienia  i  czekacie	na  ten  moment...narasta napicie
   seksualne, wtedy ju sam dotyk moe zdziaa cuda...co wspaniaego, a
   nadchodzi   ten   moment,   wtedy   nie  powinno  czu  si	tremy  czy
   wstydliwoci,  znacie  swoje  pragnienia,  wiecie  czego  oczekiwa	od
   partnera.  Jeli  nawet  nigdy  tego nie roblicie, najlepszy sposb to
   wymiana  pogldw  na  ten  temat.  100%  e  wyjdzie. hm. zobaczymy po
   wakacjach...hihi.   kurde   ja   to	 umiem	przechodzi  z	tematu	na
   temat......blelleb

							 .mnemonic/stones.

 
  Gryzak i Ryba				 Fremen/Core i Acid Dealer

      Gruby,  wochaty ziemniak wanie odlewa si pod cian, gdy poczu
   za sob niewiey oddech Ryby.
      -  A,  to  znowu	ty.  Czego  chcesz  tym  razem?  - odpar wyranie
   podenerwowany.
      - Wody... wody... - wyszeptaa Ryba.
      - Aj, daj ty mi wity spokj. Skd ja ci teraz wod wezm!
      Po  czym zapi rozporek. Spojrza na czerwone niebo i skierowa si
   do centrum handlowego.

      Harmider jaki tu panowa by nie do wytrzymania. Wszdzie peno byo
   krztajcych  si  warzyw,  owocw,	zwierzt,  a czasem nawet i ludzi.
   Gryzak  dugo chodzi i wybrzydza, a w kocu kupi redniej wielkoci
   doniczk.  Bdzie  doskonaa  dla  mojej  diablicy  - pomyla, po czym
   wybieg  na	przystanek,  przeskakujc  due,  fioletowe  i	bulgoczce
   kaue. Wkrtce przylecia wodolot i zabra Gryzaka ze sob.

      w  ju po dziesiciu minutach sta przed drzwiami swojej ukochanej,
   ciskajc  w  doniach doniczk. Wanie mia wcisn przycisk dzwonka,
   gdy	stwierdzi,  i  skd zna ten dziwny zapach zgnilizny zmieszany z
   odorem,  jaki  wydziela  si,  gdy kto pozostaje zbyt dugo poza swoim
   naturalnym rodowiskiem.
      - Wya Ryba, przesta si chowa! - wysapa wcieky.
      Oczom  Gryzaka  ukazaa si przygarbiona posta jego przyjaciki. Z
   jej	  czerwonych	i    przekrwionych    oczu    emanowaa    zo w
   najprymitywniejszej postaci tego sowa.
      - Oddawaj doniczk psubracie! - krzykna zrozpaczona.
      - Jeeli ci jej nie oddam to co mi zrobisz ty buraku!?
      W  tym  momencie	poczu,  i  zrobi  bd nazywajc ryb burakiem,
   widzc zbliajce si petwy do jego twarzy.
      -  Ja musz mie t doniczk. Napeni j wod i bd z ni chodzia
   wszdzie.
      Gryzak zastanowi si przez chwil, po czym spyta:
      - A co ja z tego bd mia?
      Rybka  umiechna  si,	po  czym  pogaskaa odruchowo swoje wargi
   petw.
      - Siebie ci oddam... - odpara zamylona
      - Za mao.
      To  j  najwyraniej  podenerwowao,  gdy  mniemanie  o sobie miaa
   zawsze wysokie.
      - No, a czego jeszcze chcesz?!
      Kartofel	umiechn  si  parszywie, bo wanie na t okazj czeka
   ju bardzo dugo.
      - Chc uprawia sex z twoj ssiadk...
      - Z ab?!
      - Tak, z ni. Wiem, e moesz mi to zaatwi.
      Ryba popatrzaa na niego pogardliwie, i rzeka:
      -  No  to  chodmy.  -  po  czym	skierowali  si  do slumsw, gdzie
   znajdowao si mieszkanie Ryby.

      Weszli  do  rodka. Mieszkanie Ryby byo naprawd odraajce. Ju na
   pierwszy  rzut  oka	byo  wida, i przetoczya si przez nie niejedna
   ostra   balanga.   Na   cianach   wisiay	plakaty  goych  panienek,
   niekoniecznie   ryb.  Wszdzie  walay  si	puste  butelki	po  wodzie
   mineralnej	niegazowanej   "Mazowszanka",tanich   winach  oraz  zuyte
   prezerwatywy  wykonane  z  najlepszych,  pierwszej  klasy  jakoci bon
   dziewiczych antylop zamieszkujcych Wyspy Wielkanocne. W centrum pokoju
   znajdowa   si   duy   teleskop   wymierzony  w  dom  znajdujcy  si
   naprzeciwko.

      Gryzak, jeszcze oszoomiony tym widokiem, zdy wyduka:
      - Ryba, a po co ci to elastwo? Chyba nie do podgldania aby, co?
      Ryba zawstydzona poczerwieniaa, po czym rzeka.
      -  Wiesz jak jest. Mao pienidzy, kablwk mi odczyli, a czowiek
   musi jako y.
      - No, tak.

      Ziemniak zastanowi si przez chwil, po czym spyta:
      - Moesz mi pokaza jakie gotowe zdjcia lub filmy z ab?
      Ryba  zastanowia  si  przez  moment,  po  czym	podesza  do kufra
   stojcego  w  rogu pokoju. Otworzya go z trudem i ich oczom ukaza si
   stos zdj pornograficznych.
      -  Ale  czad!  -	zakrzykn  Gryzak,  po  czym rzuci si na kufer,
   zapominajc o Rybie, ktr przygnit przy okazji swoim ciarem.
      - Ej, ty... pieprzy to si miae z ab, pamitasz?
      Gryzak poczerwienia troch, po czym poliza obficie jej prawe ucho.
   Bardzo  jej si spodobao - zreszt wszystko, co zawierao w sobie cho
   odrobin wilgoci, doprowadzao j do biaej gorczki.
      - Bierz mnie!
      - Ale jak!? Przecierz ja tu nie mam gdzie...
      - Do buzi, mj wilgotny, do buzi... - wyjczaa Ryba, oblizujc si.
      Gryzak  zastanowi  si  przez  chwil,  po  czym rozpi rozporek i
   nasika  jej  na  oczy. W domu Ryby rozleg si krzyk. Pysk Ryby stopi
   si	w  jedn  bezksztatn	mas.  W  miejscu  gdzie  kiedy byy oczy
   wycieka  stopiony  mzg  zmieszany	z moczem. Okazao si prawd to, o
   czym  pisz	wszystkie poradniki, tzn. wspycie ziemniaka z ryb jest
   niemoliwe.	Ze  wzgldu  na  to,  e  ziemniaczany	mocz  jest  wysoce
   toksyczny, ciao Ryby zaczo wydziela obfite opary.

      "Nie  pozostao  mi  nic	innego,  jak  dokoczy to, co zaczem" -
   pomyla  Gryzak,  po  czym	zdj  spodnie	i  nasra  Rybie na to, co
   pozostao z jej twarzy. Nastpnie chwyci doniczk pod pach i uda si
   ochoczo do domu diablicy.

   Fremen/Core i Acid Dealer

 
  Inny Swiat...					  by PASTOR/SZPONT

      Witajcie	naiwni czytelnicy moich herezji. Pozwlcie, e omiel si
   zada  wam  pytanie : czy my jestemy godni aby peni funkcj pasterzy
   naszych   dziejw,	skoro  jestemy  pogreni  w  potopie	niewiedzy,
   zuchwalstwa,  pychy,  naiwnoci  i  grzechu ? NIEEEEEE !!! Aby dostpi
   godnoci  pasterza  musimy dostpi aski pana naszego, ktry uwaa nas
   za  imbecyli  stwoonych  w	wyniku	jego pomyki z powodu przemczenia
   sprawami  galaktyki.  Pamitajmy,  e aska nie nadchodzi tak atwo jak
   nam	si  wydaje.  Na  ow ask musimy ciko zapracowa, niosc sowo
   Boe   na   wszystkie  strony  wiata.  Gdy	si  bardzo  postaramy	to
   przebaczenie   dostpi   ju   sidme   pokolenie,  powstae  w  wyniku
   zapodnienia dziewic kapanek poprzez brutalny stosunek.

      BY ???
      Pogadaj  z  Anioem  Strem  a  dowiesz si, e z niebios uczyniono
   atrakcj  turystyczn,  niezbyt  niestety  tumnie  odwiedzan z powodu
   kopotw komunikacyjnych. Archanio Gabriej utyskujc na brak klienteli
   zagrozi  wiatu,  e w ostatecznym przypadku moe si nawet posun do
   uycia  broni  nuklearnej.  Jednak  Rzeczpospolita  Polska nie daa si
   zwie  zudnym  wywodom  niespena	rozumu	psychopacie,  ktry  jake
   przekonujco   dowid   niewinnoci   dwunastu   osobom   oskaronym o
   popenienie	bestialskiego  gwatu na automatycznej sekretarce im pana
   Wasy Lecha.

      Bracia  !!!  Czy godzi si nam y w spoeczestwie tak dalekiemu od
   realiw   dzisiejszego   problemu,	ktrego   gwnym   felerem   jest
   blunierstwo, a mianowicie nieposzanowanie praw jeleni i innych ksiy,
   o ktrych tak piknie mawia w. Teodor w swej "Ksidze miosierdzia dla
   homoseksualistw" pytajc :
      "dlaczego  nie  moemy  zbudowa osobnej autonomii dla gejw, ktrzy
   mogliby  y  z dala od naszych kochanych synw, zagroonych zboczonymi
   gwatami.  Dana  autonomia  bya  by  otoczona  wojskami  eskimi,	co
   zapewniao  by  stabilno ochrony. Na czele powstaej autonomii staby
   kapan   wybierany  raz  na	dwa  lata.  Kandydat  na  takiego  kapana
   musiaby spenia nastpujce warunki :
   -minimum osiem tatuay,
   -wygolony tors,
   -przetestowany odbyt przez specjalnie wyznaczonych testerw.
      Kandydat	speniajcy nastpujce warunki moe kandydowa w wyborach
   na  kapana.  Wybory  maj  charakter  konkursu miss World a mianowicie
   zostaje   wybrany   najurodziwszy   z   wykolejecw.   Urzd  obejmuje
   natychmiastowo po wygranych wyborach".
   - NA DALSZA CZ HISTORII TEJ WSPANIAEJ AUTONOMII POCZEKAJCIE...

   by PASTOR/SZPONT fan

 
  Jak szybko i bezbolenie zrobi zajebiste ansi.		      ZeRO

   Poradnik w omiu punktach.

      1.  Jeli  mamy  talent  plastyczny,  rysujemy  dowolny  rysunek	na
   papierze.  Jeli  talentu  nie  posiadamy,  prosimy	zdolnego  koleg o
   wsparcie.  Podczas  rysowania  naley  uwaa,  by rysunek nie by zbyt
   szeroki.

      2.  Gotow prac wkadamy do skanera i korzystajc z doczonego do
   oprogramowania  skanujemy rysunek. Rozsdnym wyjciem jest skorzystanie
   z  jak  najniszej rozdzielczoci optycznej naszego urzdzonka (poniej
   75dpi).

      3.  Jeli  jest  to  konieczne  zmniejszamy  obrazek  do	podanego
   rozmiaru.  Najlepiej  skorzysta  z	sharewareowego programu Paint Shop
   Pro.

      4.    Uruchamiamy    zdobyty    wczeniej   program   do	 konwersji
   jaki_format_graficzny   do	 ansi.	Po  konwersji  kasujemy  orygina,
   zrcznie zacierajc lady.

      5.  Uruchamiamy  .... (tu wpisz nazw swojego ulubionego programu do
   ansi) i przez 20 koma 7 minut poprawiamy `nasze' ansi, tak by wygldao
   ono	jak  najlepiej.  Uwaga!  W tej fazie tworzenia atwo przesadzi, i
   spdzi nad ansi par godzin! Tak robi tylko lamerzy. 20 koma 7 minuty
   to max.

      6.  Gotow  prac  podpisujemy  swoj  xyw,  oraz  kilkoma napisami
   okolicznociowymi  (no cotam, 100% koczynas made 100% koczynas lazur
   czy co takiego).

      7.  Cao  przozdabiamy infofilem naszej grupy, advertem i pakujemy
   ... (tu wpisz nazw swojego ulubionego archiwizera).

      8. Mona spreadowa!

      Sporadnikowa was...

      ZeRO

 
  Johny Mnemonic						  Mnemonic

   Zawd: Kurier
   Przesyka:  320 Gigabajtw informacji wykradzionych mafii zapisanych
   w jego mzgu
   Imi: Johnny

      Tak  reklamowany	jest  nowy  film Roberta Longo . Z pewnoci wielu
   fanatykom  cyberprzestrzeni	oraz literatury science fiction, tytu ten
   jest  doskonale  znany.  Nie  da  si bowiem go nie zna i jednoczenie
   deklarowa zainteresowanie cyberprzestrzeni.

      Wszystko	zaczo  si  w 1982 roku, kiedy to pisarz bez grosza przy
   duszy  zawar  kontrakt wartoci 800 dolarw z pewn agencj wydawnicz
   na  napisanie  powieci  z  gatunku	science  fiction. Pisarzem tym by
   oczywicie  William	Gibson,  za  tytu  powieci jak napisa brzmia
   'Johnny Mnemonic'

      Bya   to  moja  druga  ksika,	ale  pierwsza  powana	transakcja
   handlowa.  Dostaem	800  dolarw,  Kupiem	za  nie  telewizor'  - tak
   wspomina o niej autor.

      Kim   jest   William   Gibson?   Wielu   ludzi  uwaa  go  za  'ojca
   cyberprzestrzeni'.  On  to  bowiem,	w  latach  80,	kiedy Internet by
   jeszcze   w	 powijakach,   sieci   komputerowe   tylko   w	wojskowych
   laboratoriach,  wymyli i przedstawi wiatu terminy 'cyberprzestrze'
   (cyberspace) oraz 'rzeczywisto wirtualna' (virtual reality). W swoich
   dwch  pierwszych  powieciach  'Johnny  Mnemonic'  oraz  'Neuromancer'
   dokona  swoistego  przeomu  w  dziedzinie	fantastyki futurystycznej.
   Oczywicie, na upartego mona by stwierdzi, i pierwszy i tak by Lem,
   lecz  to  Gibsonowi	si  udao.  Obecnie  okrelany  jest  jako twrca
   literatury cyberpunkowej, zwanej 'dark future'.

      Jakim  cudem  tego  dokona?  Tego  nie  wie  nikt, nawet sam autor.
   Bakcyla   komputerowego  pokn  dopiero  w  1986  roku  kiedy  to	za
   honorarium  kupi  sobie  pierwszy  komputer - Apple IIc (niestety, nie
   Amig - szkoda!).

      Bohaterami  Gibsona  s  samotni hackerzy, yjcy w stechnicyzowanym
   wiecie  XXI  wieku.  wiat w oczach Gibsona zapeniony jest wyrzutkami
   spoeczestwa,   prostytutkami,   komputerowymi   kowbojami,  mistrzami
   tatuau,  zodziejami,  gorylami,  mafiozami.  Problemem,  ktry zawsze
   przedstawia,  jest  zachowanie si czowieka w tak zrnicowanej masie,
   jego sposoby przystosowania si do ycia.

      Nie  mia  Gibson  szczcia  do ekranizacji swoich powieci. By on
   jednym  z  wspscenarzystw  do  filmu  'Obcy  III'.  Wraz	z kolegami
   napisali  kilkadziesit  rnych  wersji, niestety, akurat wersja ktr
   wybrali  hollywdzcy  bossowie  nie bya jego wersj. A szkoda, bo Obcy
   III byy ju tylko popuczynami po dwch wspaniaych odcinkach.

      Mia  nadziej,  i  nowa  ekranizacja 'Johnny'ego Mnemonica' bdzie
   miaa  wicej  szczcia.  Reyserowania  podj si sam Robert Longo -
   synny  twrca  postabstrakcyjny  i ekspresjonista, malarz i rzebiarz.
   Jego prace wystawiane byy w galeriach sztuki na caym wiecie.

      Nadziej	Gibsona  byo  to,  i	wersja	Longo  nie  bdzie  typow
   hollywdzk	produkcj  z  happy endem i kup fajerwerkw technicznych.
   Niestety, chyba si przeliczy.

      Po  obejrzeniu  reklamwek,  postanowiem skoczy na premier Johnny
   Mnemonica,  ktra akurat miaa miejsce tego samego dnia. Tre filmu da
   si	streci  w  kilku  sowach:  Ameryka  przyszoci  chyli  si	ku
   upadkowi,   ludzi   zdominoway  wynalazki  techniczne  -  przeszczepy,
   elektroniczne  gadgety  pozwalajce	na  zwikszenie  siy,	szybkoci,
   odpornoci.	wiatem wadaj wielkie korporacje medyczne, wrd ktrych
   'Pharmacon' jest gigantem. Caa Ziemia opleciona jest rnymi rodzajami
   sieci: kablowymi, bezkablowymi, elektronicznymi transmisjami.

      Nie  mona  jednak  bezkarnie  ingerowa w prawa natury. W zwizku z
   wszechobecnym oddziaywaniem elektroniki, ludzko zapada na mierteln
   chorob  - NSA, ktr mona okreli jako 'postpujc degradacj sieci
   neuronowej'.  Przez	wszystkich  nazywana jest jednak inaczej - 'czarn
   febr'.  Wszystkie  korporacje  pracuj  nad  wynalezieniem skutecznego
   leku.  Trwa	pomidzy  nimi bezpardonowa walka - kto pierwszy wynajdzie
   skuteczn szczepionk - zapanuje nad wiatem uzalenionych.

      Przey  w  takim  wiecie  nie  jest atwo. Mona zosta przestpc
   napada   na  drobnych  pijaczkw  i  przechodniw  na  ulicach.  Mona
   nielegalnie	zosta	'podrasowywaczem'  ludzi - wystarczy zna si jako
   tako  na  trzymaniu	skalpela  w  rku. Mona by wyrzutkiem spoecznym
   'Lotekiem',	zajmujcym  si walk z wszechobecnymi korporacjami. Mona
   by	bogaczem  -  jeeli  zdecydujesz  si  na pozbycie si czci kory
   mzgowej    (dziecistwo,   wspomnienia,   obrazy   z   przeszoci), i
   zastpienie	 jej  specjalnym  chipem  zdolnym  zmagazynowa  gigabajty
   informacji.	Nie  jest to jednak rzecz tania, dugo trzeba odpracowywa
   tak	nabyte zdolnoci. Ma si jednak pewno, i o ile uda si przey,
   dalsze  ycie  toczy  si  bdzie  w luksusie, w towarzystwie piknych
   kobiet, w najdroszych hotelach.

      Takim wanie kurierem jest Johnny Mnemonic. Pozbawiony przeszoci,
   ma  tylko  imi,  oraz  chip  w  swoim  mzgu. Kada podr z adunkiem
   zwiksza  jednak  ryzyko  nabawienia  si  NSA, lub po prostu przecieku
   synaptycznego  wewntrz  mzgu. Aby zrezygnowa z niebezpiecznego ycie
   Johnny  postanawia  pozby  si  wszczepu  - w tym celu przyjmuje swoje
   ostatnie,  wydaje si standardowe zlecenie. Ma przewie 320 gigabajtw
   danych do Newark.

      Jest   tylko   jeden   problem  -  jego  pami  wynosi  80  giga, z
   duplikatorem  160.  Tymczasem  wadowano  mu  do  mzgu  320 gigabajtw
   danych,  ktre  wyzwoli  moe  nawet  saby  cios  w gow, z wiadomym
   skutkiem.  Aby  finalnie zabezpieczy dane, Johnny poleca zleceniodawcy
   ich	zakodowanie.  Transfer	udaje  si, niestety podczas przekazywania
   kodu  do  odbiorcy  wszyscy	zostaj zaatakowani przez grupk doskonale
   zorganizowanych  zbirw.  Tylko  Johnny'emu udaje si uciec. Kod jednak
   przepada.

      Johnny  zostaje  sam.  Bez  dokadnego  adresu odbiorcy, przybywa we
   wskazane  przez  przyjaciela  miejsce.  Tam jednak czekaj na niego ci,
   ktrym ju raz uciek.

      Tak  zaczyna  si wanie film 'Johnny Mnemonic' w reyserii Roberta
   Longo,  wg.	scenariusz  Williama  Gibsona.	W  roli Johnny'ego - Keanu
   Reeves.  Pocztkowo	rol  t  mia	gra Val Kilmer - niestety 'Batman
   Forever'   zapowiada  si  bardziej  kasowo.  Dlaczego  niestety?  Nie
   przepadam  za  Reevesem, tak te jego rol oceniam baaardzo krytycznie,
   wydaje mi si, i Kilmer byby (ze swoim bezczelnym umiechem), o niebo
   lepszy.

      Towarzyszk  Johnny'ego i jego 'goryla' Jane, gra Dina Meyer, raczej
   nam niezbyt znana (nie mogem znale adnych danych na jej temat).

      Natomiast  do  popularny aktor Dolph Lundgren gra w filmie a dwie
   role  (nie  powiem jakie, to zepsuoby efekt). Pewn niespodziank jest
   take  wystp znanego rapera ICE-T (tego od 'Cop Killer'), ktrego rola
   jako przywdcy Lotekw jest cakiem nieza.

      C  jeszcze mona doda? Sekwencje virtualne s naprawd wietne, o
   niebo lepsze (i klas szybkoci) od 'Kosiarza umysw' (LawnMover Man),
   poprzedniego   'kultowego'  filmu  z  Virtual  Reality.  Niestety,  nie
   znalazem  adnych  informacji  na  temat  uytego  sprztu	(a moe to
   Amiga?),  lecz  nazwa  firmy  realizujcej  efekty  specjalne  brzmiaa
   znajomo  - 'Imagine'. Moe kto z was jest w posiadaniu jakich bardziej
   realistycznych dowodw na udzia naszych maszyn w tym przedsiwziciu?

      Niestety,  dugo  tych	sekwencji  jest zbyt krtka jak na kultowy
   film  o  cyberprzestrzeni.  Za  to  sam  film  zbytnio  nie	odbiega od
   hollywdzkiego  schematy  klasy  'B'.  Z  samej powieci Gibsona zosta
   tylko  delfin-narkoman, (he he) i sam Johnny. Troch szkoda, bo powie
   bya ciekawsza.

      Obawiam  si  jednak,  i  film ten nie wzbudzi zbytniego entuzjazmu
   wrd  ogldajcych.  Trzeba by naprawd fanatykiem 'dark future', aby
   wybra  si	na  ten  film  zamiast	np. dobrej komedii. A na pewno nie
   pomoe  mu  w tym nadmiar scen brutalnych, mona powiedzie 'przesadnie
   krwistych'  'Doom'  dla  ubogich.  Nie radz wybiera si na ten film z
   panienk  o	sabych  nerwach  (o  mocnych  take nie). Lepiej ju jest
   zabra  j na 'Don Juana del Marco' i dyskretnie poziewa w czasie jego
   projekcji. No chyba, e chcemy mie szlaban na Amisi od przestraszonej
   komputerami dziewoi, he he.

   spread...mnemonic/stones

 
  Millenium - Duck - Dreddy - Shamut			       bartes/btp.
   Red Bull Tour  28.02.98

      Impreza  zapowiadaa  si  naprawd smakowicie, czoowi polscy dj'je
   plus  live  act i Van Eijk (ktry ostatecznie nie przyjecha - zastpi
   go  dj.Duck	[Love  Parade,Mayday].).  Do Rzeszowa przyjechalimy okoo
   21:00, przed Akademi staa ju pokanych rozmiarw kolejka tekknowcw.
   I  tu  po  raz  kolejny skorzystalimy z przywileju BTP (wpuszczono nas
   poza  kolejnoci  i  oczywicie za friko). Po wdrapaniu si na trzecie
   pitro  naszym  oczom  ukazaa  si znacznych rozmiarw sala, na ktrej
   spragnieni mogli uda si do jednego z dwch barw, inni poszuka sobie
   towarzystwa	do  pogaduszek.  Ci  ktrzy nie mieli z kim zamieni sowa
   mogli  pooglda  sobie  wywietlane na trzech big screen'ach animacje.
   Przy  gramofonach  sta  ju  Shamut,  ktry usilnie prbowa rozkrci
   ludzi Hardhouse'ami, i rozkrca ich tak a do godziny 22:00 - bo wtedy
   dopiero  wszystko  na  dobre  si  zaczo.	Shamut zacz przepiknymi
   House'ami...i  tak  te  skoczy,  jego  set  oceniam naprawd wysoko,
   pokaza  e	potrafi  niele  obraca  "kkami",  gdyby tylko czciej
   zmienia   klimaty	-   nawet  zagorzaych	wielbicieli  mona  zmuli
   jednostajnym  graniem.  Okoo  1:00 zgasy wiata i caa sala zwrcia
   swoj  uwag  na  scen  gdzie  wanie  pojawio  si  trzech  panw -
   Millenium.  To  co pokazali naprawd wywaro na mnie wraenie, moe nie
   wszystkie  kawaki byy porywajce, ale znalazo si par, ktre niele
   pokrciy  caym  towarzystwem.  Po	godzine  kwaskowatej muzy nadesza
   chwila  na  goa trance. Tutaj pole do popisu mia Dreddy, ktremu co by
   niemwi ten wieczr nie najlepiej wypad. Ju na pocztku zacz sypa
   si	jeden  z  gramofonw,  pniej kilkakrotnie siadao nagonienie w
   jednej  czci sali, co wywoao niepotrzebne zamieszanie. Dreddy chyba
   troch  si	przez  to  zniechci  bo  jego dalszy set nie by ju tak
   porywajcy  jak  przez  pierwsz  godzin. Na kocu mia jeszcze zagra
   dj.Duck,  ale  jego	happy hardcore'wy wystp nie wry nic ciekawego,
   wic udalimy si na cztero-godzinn podr pocigiem do domu.

   bartes/btp.

 
  Co mi ostatnio wpado w apy, czyli opis rzeczy przernych.       ZERO

      Bdzie  o  muzyce.  Zawsze  chciaem zosta recenzentem muzycznym (i
   filmowym, ale to ju inna bajka), wic skorzystaem z okazji i oceniem
   kilka  albumw  ktre  to  ostatnio	przewiny  si  przez moj wie,
   tudzie  CD-ROM.  Wykonawcy bd przerni, moe poza techno, country i
   disko  polo,  cho jedna z pyt lekko podchodzi pod to ostatnie;) No to
   zaczynamy.

   Nosowska/Millenium.

      Nie   powiem,   ebym   czeka  z  niecierpliwoci  na  now  pyt
   Nosowskiej.	Nie  powiem,  ebym by ni zachwycony. Ale po kolei. Cay
   album  jest	w  klimatach  niezbyt napastliwego techno. Gos nosowskiej
   miejscami   jest  ciekawy,  miejscami  nudny.  Rnie  to  bywa.  Kasia
   postanowia	 ciut	poeksperymentowa  z  nowymi  rodzajami  muzy,	i,
   niestety,  zazwyczaj  nie  udawao  si.  Wikszo	utworw jest mda,
   nijaka.  Do	GUSTu  przypady  mi  dosownie trzy kawaki - otwierajcy
   pyt  `Zoil'  (zajebisty!!!),  pochodzcy  z  cieki dzwikowej filmu
   `Demony  Wojny'  `Gdy  rozum  pi'  oraz `Nie mw mi' w dwch wersjach.
   Reszt mona sobie darowa. Jeli masz kupi t pyt, to lepiej poycz
   od kogo (ja tak zrobiem:).
						       Ocena: [oooo......]

   Beastie Boys/Hello Nasty.

      Na  t  pyt,  z kolei, czekaem. Do dugo, i do niecierpliwie.
   Ostatnia  pytka  Beastie  `Ill  Comunication'  ukazaa si cztery lata
   temu.  Troch dugo, nie? Jak na artystw tego kalibru (44?) co Beastie
   przystao,  nowa  pytka  jest  totalnym zaskoczeniem. Spodziewaem si
   kontynuacji	 dwch	 poprzednich   pyt  (`Chcek  Your  Head'  i  `Ill
   Communication'),   a   okazao  si,  e  pytka  nawizuje	do  albumu
   poprzedzajcego dwa poprzednie (`Paul`s Butique' posiadacza tego albumu
   prosz  o  kontakt!!).  Instrumenty tradycyjne s tym razem raczej tem
   dla samplerw i innych tego typu sprztw. A jak z jakoci? Jest kurwa
   zajebicie.	Album  zawiera	22 utwory ktre razem tworz jedn cao,
   wszystko  jest na swoim miejscu. Wida, e Beastie nie prnowali przez
   te  par  lat.  Tak	na  marginesie - przez jaki czas Hello Nasty bya
   najlepiej  sprzedajc  si	pyt  na  wiecie.  Dla  mnie - najlepsza
   pyta roku. Kupi koniecznie, sucha, sucha i sucha.

						       Ocena: [ooooooooo.]

   Kury/PoloVirus

      Ta album ten trafiem przypadkowo, szperajc po przepastnej kolekcji
   kompaktw  jednego  z moich znajomych. Z okadki to to wyglda dziwnie:
   przedstawia	dwch  debili, wygldajcych jak... dwch debili. Pierwsze
   dwa	utwory	(`mierdzi  mi	z  ust'  i  `Mam  doa')  swoj stylistyk
   nieznonie  przypominaj  disko  polo.  Kolejne  utwory s ju inne, od
   reagge  (`Nie  mam  Jaj')  poprzez metal (`Trygaw cz.1 i 2') do czego
   przypominajcego  country  (`O  psie') czy te rap (`Kibolski'). W czym
   sia?  W dwch rzeczach: po pierwsze w tej rnorodnoci, a po drugie w
   zajebistym  poczuciu  humoru autorw. Nie ma sensu cytowa textw, same
   tytuy  mwi  za siebie, lecz niekiedy mona dosownie popaka si ze
   miechu  (`Szatan'). Cao jest dziwnym popisem paru dobrych muzykw z
   dodatkiem  gupich  gadek  o koszykwce, tudzie golfie (paluszki kurwa
   wasza ma liza!). Mona poebi.

						       Ocena: [oooooo....]

   Blues Brothers/Soundtrack...

      Kolejna  ju  pyta na ktr trafiem przypadkowo (Dziki Ci wielkie
   Ell!!!).  Album  w wersji `zwykej' znam od paru adnych lat. A co jest
   niezwykego	 w   pycie   ktr  opisuj?  To,  e	poza  11  utworami
   znajdujcymi  si  w  filmie,  mamy	tu dodatkowo DZIESI (!) kawakw
   zarejestrowanych  na  ywo.	Utworw tych wczeniej nie znaem, i musz
   powiedzie,	e  s	rwnie	dobre jak sam soundtrack. Jest to poprostu
   niezwykle  ywioowa,  przyjemna  muzyka  (Co  nie Garfi??). Si Blues
   Brothers jest Gos sp. Belushiego oraz zajebista sekcja dta. I dla tej
   siy warto postara si o ten album.

						       Ocena: [oooooooo..]

      Uff...  to ju (nie)stety wszsytko na dzisiaj. Jeeli kto ma ochot
   poswappi   dobr   muzyk,	 tudzie   chce  sobie	przegra  ktry z
   opisywanych tu albumw, to wystarczy napisa. Out

   ZeRO (Hang down your head)

   This article was powered by Tom Waits/Rain Dogs^SwordFishTrombones

 
  Obelga						       Fremen/Core

      "...jako odpowied na wczorajsz odpowied prezydenta Rosji. Kontakt
   pocisku  z  ziemi  nastpi	za  pietnacie minut... Jeszcze Polska nie
   zgina..."

      Do  mieszkania  wbieg  zdyszany	Grzesiek.  Jego matka siedziaa na
   fotelu zszokowana wiadomoci podan w radiu, z ktrego teraz wydobywa
   si hymn ojczyzny.
      - Mamo, czy to moliwe?
      -  Moliwe  synu,  a  co	najgorsze  - to prawda. W nasz kraj uderzy
   bomba, ktra zmiecie Polsk z powierzchni Ziemi.

      Chopak  nie  umia  tego wszystkiego sobie wyobrazi. Jak to? Jeden
   bysk,  huk i po wszystkim? A polacy? Nie bdzie ju ludzi mwicych po
   polsku?
      - Czternacie minut... - rozleg si gos z radia.

      Zaczo si...

      Ludzie   zaczli	 panikowa.  Niektrzy	wsiadali  do  samochodw i
   odjedali  nie  patrzc na ulic, amic wszystkie przepisy drogowe. W
   cigu  kilku sekund ilo wypadkw zwikszya si trzykrotnie. Gdzie w
   brami jacy mczyni kopali policjanta.

      - Trzynacie minut...
      Grzegorz wybieg z domu, wychodzc z klatki min jakiego zboczeca
   gwaccego	zaledwi   trzynastoletni  dziewczyn.	Ludzie	uciekali w
   popochu.  Z  ulicy	Wniebowstpienia  Paskiego  wanie wybieg jaki
   czowiek  wymachujcy  na  wszystkie strony siekier. Nieco dalej jaka
   kobieta   odebraa  sobie  noem  ycie.  Wszdzie  peno  byo  dzieci
   wchajcych klej, palcych papierosy i pijcych apczywie alkochol.

      - Dwanacie minut...
      Petardy...  Fajerwerki  i  zabawa jak w Nowy Rok, z tym, e tutaj od
   petard ludzie odnosili rany. Grze pobieg na ulic w. Wasego. Przed
   kocioem  jaki  ksidz  odprawia naboestwo dla zebranych ludzi. Do
   chopca podbiega jaka zakonnica. Miaa okoo dwudziestu lat.
      - Bierz mnie! Chc dozna cho troch rozkoszy przed mierci.
      Uciek. Musia znale jakie schronienie, zachowa zimn krew...

      - Jedenacie minut...
      Miasto  byo zniszczone. Po ulicach strumykiem spywaa krew. Ludzie
   okradali sklepy niszczc wszystko na swojej drodze.

      Nie  byo wojska, ani policji. Nikt ju nie pilnowa porzdku, bo on
   po  prostu nie istnia. Kto uderzy Grzegorza w gow. Upad i straci
   przytomno...

      - Cztery minuty...
      Chopak	ockn	 si   z   okropnym  blem  gowy.  Jaka  kobieta
   przeszukiwaa kieszenie jego kurtki.
      - Zostaw mnie!!!
      -  Dlaczego?  To ci ju nie bdzie potrzebne - powiedziaa to w taki
   sposb, jakby ona miaa przetrwa a on nie.

      Pobieg na ulic w. Mojesza. Wskoczy do kanau. Tu byo ciszej...
   Zdala od zgieku, ale czuo si drenie ziemi.

      - Trzy minuty...
      Puci si pdem. Chcia dobiec do jednostki wojskowe. Tam przecierz
   musz  by  jakie  bunkry.	W  pewnym momencie usysza za sob matowy
   gos:
      - Stj!
      Chopak  zatrzyma  si  i  powoli  odwrci. Zanim sta mczyzna w
   biaej  szacie,  jakby  mnich  wyjty  ze redniowiecza. Bkitne oczy,
   kozia brdka... zaraz! Grzegorza przeszy dreszcz.
      - Co si dzieje?
      Mczyzna umiechn si ukazujc swoje te zby.
      - Apokalipsa...
      - Kim ty jeste? - Grzegorza gos ama si.
      - Nikim wanym. Przyjmijmy, e Pan Diabe.
      Ten   zapach...	To   siarka!  Ten  mczyzna.  Nie,  przecierz	to
   niemoliwe.
      - Czy ty jeste...
      -  Nie.  To wszystko co wy ludzie wymylilicie to bajki. Nie jestem
   Bersziterabb,  czy	jak tam zwiecie te wszystkie stworki. Nie istnieje
   nic takiego...
      - Wic czego chcesz?
      - Ciebie, twojej duszy, ale uspokj si... to nie boli.

      Dwie minuty...
      -  Jeli	nie  chcesz mi jej odda, nie musisz, ale za dwie minuty i
   tak bdzie po tobie. Lecz jeli oddasz mi dusz - zaniesz, a ludzie na
   ziemi bd sobie yli dalej. Wic?
      - A dlaczego ja? - wysapa oburzony Grzegorz.
      - Za kar...
      Chopca  zatkao.  Czy  on  zrobi  co  a tak zego, e Pan Diabe
   musia si pofatygowa osobicie?
      - Jak kar? Za co?
      -  Chopcze  czy	ty  naprawd jeste taki naiwny? Gdzie twj ppek?
   lad jaki maj wszyscy ludzie.

      Faktem  byo, e nie mia go. Lecz c - taki si urodzi. Nigdy nie
   zastanawia	si  dlaczego  jego brzuch jest gadki. Jak daleko sign
   pamici, zawsze taki by.
      - Zastanw si.

      Trzydzieci sekund...
      Paln   od  niechcenia.	Tak  jakby  to	wszystko  ju  dawno  temu
   przemyla.
      - Zgadzam si.

      Tum na ulicach krzycza wpatrujc si w niebo.
      - Dziesi, dziewi, osiem, siedem, sze, pi, cztery, trzy, dwa,
   jeden, zero!
      Cisza... Ani bzyknicia. Ludzie popatrzeli na siebie. Nie ma bomby?!
   Nie bdzie zagady?! Bez huku?! A miasto? Co my teraz zrobimy?

      Ano  poszli do domu, aby rozpocz wszystko od nowa. Czy to moliwe?
   Musz sprbowa.

      -  To  byo  siedemdziesit  lat temu. Dwch kretynw dorwao si do
   radia i oglnopolskiej stacji telewizyjnej. Podali wiadomo, o bombie,
   ktra  miaa  rzekomo  zmie  cae pastwo z powierzchni ziemi. Ludzie
   oszaleli  -	zaczli si zabija nawzajem, niszczyli budynki. P wieku
   byo potrzebne, aby odbudowa to wszystko.
      Do  pomieszczenia  wszed android. Nowy model. Od ludzi odrnia go
   tylko brak pewnych czci ciaa, cile zwizanych z rozmnaaniem.
      - Android Grzegorz proszony jest do sali napi...


 
  Przegld emulatorw cz.1					Cure/Spawn

    Witam.

      Na  pocztku  zaznaczam,	e  jest to pierwszy z artkw powiconych
   emulatorom dostpnym na PC, kolejne w nastpnych numerach Measure oraz,
   e jest to tylko przegld emulatorw, a nie instrukcja obsugi.

      Disiaj  o  emulatorach  Amigi.  Istniej	dwa (przynajmnie ja o tylu
   wiem) emulatory tego komputera: UAE (Un*x Amiga Emulator) i Fellow, oba
   s  darmowe. Pierwszy z nich dostpny jest w dwch wersjach: dla DOSu i
   Win95,  Fellow  jest tylko dla DOSu. Na pierwszy ogie UAE. UAE emuluje
   procesory  68000,  68010, 68020 i 68020 + FPU. Koci graficzne OCS i po
   czci  ECS,  nie  emuluje  niestety koci AGA, wic A1200 nie bdziemy
   mieli,  ale	A500  to ju pen i to nawet z 68020. Dodatkowo emulowana
   jest amigowa karta graficzna Picasso96!!! Co do pamici to peen wypas,
   UAE	obsuguje  maksymalnie 11MB pod emulowan Amig, a my moemy sobie
   to  dowolnie ustawia. UAE emuluje 4 stacje dyskw, ale poniewa PC nie
   potrafi  odczyta  Amigowych dyskietek rozwizane jest to w ten sposb,
   e  dyskietka  to zgrany na Amidze track po tracku dysk do pliku, ktry
   trzeba  przerzuci  na PC. Wygodniej jest zrobi sobie duy plik, ktry
   bdzie  emulowany  jako  Amigowy  twardy dysk, a w wersji UAE pod Win95
   mona  amigowy  system  trzyma  normalnie  na pecetowym dysku w jakim
   katalogu  z	ktrego  to  bdzie  si  bootowaa  nasza  Amiga. Do tego
   dochodzi  jeszcze  emulacja	portw	szeregowego  i	rwnolegego  oraz
   joysticka  na  klawiaturze numerycznej. A co z dwikiem? UAE emuluje i
   dwik,  ale  niestety  lepiej  jest wyczy jego emulacje bo totalnie
   spowalnia to dziaanie, a ruszenie choby mysz powoduje czsto kaszan
   muzyki. O ile w Win95, wszystko dziaa przez DirectX i zaley jaki mamy
   sprzt  o  tyle  w  dosie chodzi to jeszcze w miar. Starsze wersje UAE
   posiaday  sprztow  obsug  GUSa,  ktra	miaa niestety bardzo duo
   bdw  i  w  nowych  wersjach  jak	na  razie  usunito  GUSa. Teraz o
   prdkoci.  UAE jest niestety wolny, czasami bardzo wolny. Na moim P120
   z  32MB  RAM,  pod  systemem  Amigi	da  si  jeszcze  spoko  podziaa
   (DeluxePaint IV chodzi cakiem cakiem), ale ju jaka giera nie mwic
   o demku to ju jest wolno, chocia w Lemingi daje si gra. Sprawdzaem
   UAE	na P166 i ju byo o niebo lepiej, oczywicie wersja dosowa chodzi
   znacznie  szybciej od tej pod Win95. Co do zgodnoci z oryginaln Amig
   to  UAE  jest  bardzo zgodny, z tego co uruchamiaem pod UAE (byo tego
   sporo)    dziaao	 waciwie   wszystko,	 czasami   trzeba   troch
   poeksperymentowa  z  pamici,  procesorem,  zmieni wersj kickstartu
   (ROM z Amigi).

      Teraz  Fellow.  Ten  jest  tylko	pod DOS. Emuluje procesory 68000 i
   eksperymentalnie  68030.  Podobnie jak UAE nie emuluje koci AGA, tylko
   OCS/ECS,  nie  emuluje  karty  Picasso96.  Podobnie	jest  z pamici i
   identycznie	z  dyskami.  Moesz mie ten samego twardziela w pliku pod
   UAE	i Fellowa. Co do dwiku to tylko SoundBlaster i dziaa to cakiem
   w  miar  (na  szybkim procku of koz). Co do prdkoci to Fellow jest o
   wiele   szybszy   od   UAE,	gorzej	ze  zgodnoci,  ale  i  tu  mona
   eksperymentowa  z  ustawieniami.  Do  gierek  i  do  demek lepszy jest
   Fellow, a pod system UAE (no chyba, e kto ma szybki sprzt).

      Oba  emulatory mona scign z np: emul8.bydnet.com.pl, znajdziecie
   tam te troch dodatkw i sporo innych informacji.

      To na tyle w pierwszym odcinku, w nastpnym emulatory C=64.

   Cure/Spawn

  Jeeli kto chce si skontaktowa:
  gonzo@puma.tu.koszalin.pl
  #polishscene

 
  Ratowanie ludzi i ich kasowanie.			       Fremen/Core

      Moe mi kto nie uwierzy, ale wszystko co tu opisz przynio mi si
   pewnej  nocy.  Od  razu  mwi,  e wczeniej nie braem adnych kwasw
   (aczkolwiek zdaao si wogle), a to co tu opisz zrodzio si w mojej
   chorej gowie.

      Tak,  wogle  to	naley	to wszystko traktowa z przymrueniem oka,
   raczej jako ciekawostk ni cosik innego.

      To  mae	urzdzenie jest po prostu banalnie proste. Wyglda to tak,
   e  jest  to maa skrzynka, o wymiarach 5x5 cm, ktra posiada: bateri,
   kogut  (np. taki jak na radiowozach), i odbiornik radiowy nastawiony na
   tylko jedn czstotliwo fal. Teraz jak to dziaa - ot gdy puszczone
   s  te  fale,  nasz	grajek	wcza si, zapala si kogucik i miga. Bez
   adnych  dwikw,  tylko  zapala si i miga lapka, taka dua, eby si
   czowiek mg obudzi w nocy gdy to zacznie wariowa. A po co to?

      Ano  po prostu w wypadku jakiego zagroenia puszcza si taki sygna
   i  ju ludzie wiedz, e trzeba zmyka, np. do bunkru. Co, gupie? A co
   powiedzie  tym  ludziom,  ktrzy  mieszkaj	w  pobliu wulkanw (np. w
   Japonii),  i  w  rodku  nocy trzeba zawiadomi miasto, e jeden zacz
   reagowa  i	za godzink cae miasteczko bdzie miao delikatnie mwic
   bardzo powany problem.

      Ale,  wiadomo, e kto mgby sobie wygenerowa takie fale dla jaj i
   ludzie by zaczli si niepokoi. Jak temu zapobiec? Ano w bardzo prosty
   sposb.

      Dajmy  na  to lampka zapala si tylko gdy spenione s trzy warunki:
   dostaa  sygna  radiowy, i drugi ktry pochodzi bezporedio z pasma...
   najwikszej	stacji telewizyjnej, ktrej po prostu nie mona zaguszy.
   Przykad? Np. na terenie Trjmiasta jest Telewizja Gdask, i jej raczej
   byle kto nie zaguszy. No, a jeeli ju ktoby prbowa, to na choler?
   To s jakie koszty etc. i kombinowa, eby ludzie sobie wczyli pudo
   i  stwierdzili,  e	jednak	nic si nie dzieje? Che, zreszt kto naraz
   przejmie stacj telewizyjn i radiow?

      No  i  jeszcze  - koszt takiego pudeka nie przekraczaby 10z, wic
   kada  rodzinka  mogaby  je  sobie kupi. I spaliby bezpiecznie, np. w
   Jugosawi, Czeczeni, i nie wiadomo gdzie jeszcze, bo wymienia by mona
   dugo.  Taki  gociu jest spokojny, bo lamka si zawieci jakby co si
   miao dzia.

      Tylko,  e w powanych krajach ludzie nie robi sobie artw z tego,
   e  np. wulkan ma prykn, albo po co siga daleko - w Polsce mielimy
   powd. Prawda, e przydaby si jaki 100% system alarmowy?

      Drugi system jest bardziej zwizany z broni masowego raenia. Jakby
   nie	patrze,  zapewne jeszcze nie raz zobaczymy wybuch bomby atomowej,
   albo jeszcze jakiego wikszego wistwa. Tak, przy okazji, to ostatnio
   na  cnn pokazywali reporta z klientem, ktry wymyli nowy gaz bojowy.
   atwo  si  rozpyla	etc.,  jest  bezbarwny,  a wdychajcy go ludzie...
   dostaj  niekontro- lowanej sraczki i... no wiecie, jak si czowiek za
   duo  napije  :>  Niby  nic,  ale  jednak, kto bdzie walczy z majtami
   penymi gwna i fraktalem na przodzie munduru =8]

      Odbiegem   od  tematu.  No,  wic  np.  na  przykadzie	niedawnych
   wydarze,  jak  np. wojna w Zatoce Perskiej, albo w Jugosawi, moglimy
   sobie oglda w naszych telewizorkach, jak to na jakie miasteczko lec
   dziesitki  rakiet.	Ja tylko tak pisz, e to byo niedawno, bo mam do
   zakucia  ca histori na maturk, i to co si dziao w cigu ostatnich
   kilkudziesiciu lat to jest dla mnie po prostu 'niedawno'. Ale wracajmy
   do rakiet zmierzajcy na miasto. Hmm... i co teraz? Ucieka? Ale dokd?

      Jakby  nie  patrze moi drodzy, kady czowiek, ktry przey wicej
   ni 70 lat mia doczynienia z jak wojn. Hm... sprawdcie w ksikach
   od  historii.  Wic?  Co  nas  czeka?  Od  razu  mog  was uspokoi, e
   partyzantami  kryjcymi si w lasach nie bdziemy, bo niestarczy nam po
   prostu czasu.

      Jaka jest najpotniejsza bro? Atomowa? A kiedy j wymylono? No, w
   drugiej  wojnie  wiatowej  -  mylicie,  e  od tego czasu niczego nie
   wymylono?  Ha, Rosja i Chiny same si przyznay, e maj wicej broni,
   ni	jest potrze- bne do cakowite zniszczenia co najmniej dwch takich
   planet jak Ziemia.

      Czy to jest normalne? Ludzie sami d do swojej zagady. A tak nam
   wszy-  stkim  le  ze  sob.  To  jednak  II  Wojna	wiatowa  nie bya
   wystarczajc nauczk dla ludzi? To po co s lekcje historii, polskiego
   i innych przedmiotw?

      Dokd  to wszystko zmierza? Rozejrzyjcie si. Wszdzie dookoa jakby
   nie	patrze  panuje...  anarchia.  Tak,  moi drodzy! Wcznie z naszym
   krajem.

      Przykady?  Pomija si przepisy prawne, policjanci nie s ju krtko
   mwic stranikami prawa - bo sami je po prostu mi rwnie czsto jak
   przestpcy,	w  Chinach  wykonywane	s  masowe  wyroki  mierci, gdzie
   indziej  ludzie  z  godu  umieraj,  albo gotuj zup z trawy... to s
   przykady prosto z ycia wzite!

      A  po  co  ja  o	tym  wszystkim	pisz?	A moe kto to przeczyta i
   sprbuje cosik zmieni. Przynajmniej tak mam nadziej...

   Fremen/Core

 
  ciganie. Cz druga.					      Zero

      Siemanko. Text ten bdzie kontynuacj arta Atoma/Platoon (Hi! .phn?)
   zamieszczonego  w  Dragonie zwei. Atom w swoim tekscie, poda wam kilka
   wg.	niego  najskuteczniejszych  sposobw  na  ciganie (btw - motyw z
   dugopisem  nie  jest  twoim  pomysem,  poza  tym  nie  potrzeba wcale
   drukarki  laserowej;).  Pomine  jednak,  kolego,	jedn BARDZO wan
   spraw.  Nauczycieli.  Jak  to? Zacznijmy moe od pocztku - z autopsji
   wiem, e tak poowa nauczycieli dobrze widzi, e 3/4 klasy ciga, lecz
   po prostu to olewa. Tak, tak, ONI te kiedy byli uczniami, i doskonale
   sobie  zdaj  spraw  z  przeadowania  materiau.  Tak jest np. z moj
   nauczycielk  od  PO  -  na	wszystkich jej sprawdzianach zrzynaem `na
   skurwysyna' tj. z ksiki pooonej na awce. Nie upomniaa mnie nawet,
   cho  jestem  pewnien  na  120%, e widziaa t ksik. Jak i 34 inne,
   lece  na  pozostaych  awkach;).	Wad  tego  byo  to,  ze wymagaa
   odpowiedzi  ident  takich  jak  w  ksice,	wic  jeli  kto  pomyli
   chocia  swko, od razu bya ocenka w d. Powracajc do tematu - przy
   ciganiu  najwaniejsz  spraw  jest  wyczucie. Trzeba wiedzie na co
   mona sobie pozwoli.

      Jeli  chodzi  o	same  techniki	cigania,  to polecam, za Atomem,
   sposb  z  dugopisem - jest najbezpieczniejszy, cho ma wad w posatci
   ograniczonej  pojemnoci  cigi.  Cho  zawsze mona sobie przygotowa
   par  dugopisw,  i  po  prostu je zmienia, tak jakby si wypisyway.
   Hehe.  Aha  - bardzo wan spraw jest dopasowanie sposobu cigania do
   nauczyciela. Tzn. trzeba zwrci uwag, jak belfr zachowuje si podszas
   sprawdzianu,  tj.  czy  chodzi  po  sali, czy siedzi w awce (najlepsza
   moliwo)  lub  te  stoi  na kocu sali (najgorsza). Jeli siedzi, to
   najlepiej usadowi si tak w poowie sali, i skorzysta z starej dobrej
   cigi  schowanej  w rku. Tym sposobem mona mie przy sobie na prawd
   sporo materiau - wzory, gotowce, co tam chcecie.

      Dobrym   sposobem,  przy	koystaniu  z  tych  wanie  cig,  jest
   przepisanie	sobie  wszystkich  wzorw  na  kartk  ze  sprawdzianem, a
   nastpnie  pozbycie	si  cigi.  Podany  przez  Atoma sposb z kartk
   przylepion	 do   plecw   kolegi,	 jest	skuteczny  przy  recytacji
   (deklamacji???)  wierszy  z pamici, byle by tylko pynnie czyta i nie
   wpatrywa   si   w	kartk.  Nie  polecam  metody  wypisywania  danych
   oweczkiem	na  kartce ze sprawdzianem - nie widziaem osoby ktra nie
   zostaa  by	przyapana  na	koystaniu  z  tego typu cigi. Dlaczego?
   Wymaga  za  duo  roboty (zmazywanie) i zbytnio rzuca si w oczy, jeli
   nauczyciel  chodzi  po  sali.  Naley  unika udziwnionych cig, czyli
   wanie  metody  `z	owkiem'  i  temu podobnych. Jeszcze jedno. Jeli
   skoczye  ju  sciga,  tj. zerne wszystko czego nie wiedziae,
   pozbd  si  cigi  chowajc  j  do  kieszeni,  czy te wrzucajc j
   gdziekolwiek. PZU.

      Bardzo   dobrym,	chyba  wymylonym  przeze  mnie,  jest	patent	na
   `pomyk'.  Wyglda	to  tak:  siadasz  obok  kolesia (wane - musi ci
   lubi)  ktry  dany	temat  ma obcykany i po prostu `mylisz si' piszc
   pytania  z  tego  samego rzdu co on. Warto przed lekc zagada do owej
   osoby  i poprosi o nie zasanianie kartki rk. Robi tak od paru lat,
   i  jeszcze  nigdy  aden nauczyciel nie wstawi mi za to glana. Owszem,
   czasami  to	zauwaali, lecz robiem wtedy po prostu przedstawienie pt.
   `Fak,  jak ja jebany lamer mogem si pomyli. Jeli pani na tym zaley
   to mog teraz odpowiedzie na pytania z mojego rzdu, eby nie byo, e
   cigaem.	Prosz....'  adnemu  nie  zaleao.  Jeli  za  chodzi o
   gotowce,  to  istniej  dwie  moliwoci.  Po  pierwsze zdoby kartk z
   pytaniami,  co  wbrew  pozorom  nie	jest  takie  trudne:  mj  kolega,
   przykadowo,  dobrabia  sobie  obsugujc  szkolne  xero... musz mwi
   wicej? Druga moliwo to a/ ciut szczcia i b/ uwane suchanie tego
   co mwi nauczyciel. Jeli na przykad uprzedzi, e `mo bdzie zadanie
   z waszych prac domowych' to wystarczy po prostu sobie te zadania spisa
   z  zeszytu, i liczy na to, e si akurat trafi (No nie, Jelona???;) Na
   zakoczenie	jeszcze jedna sprawa, z pogranicza cigania. Jeli jeste
   nie przygotowany, cigi nie masz, i do tego siedzisz sam, jest jeszcze
   nadzieja.  Piszesz  WSZYSTKO  co ci do gowy trafi. Na fizyce zazwyczaj
   wystarczy  poda wzory i wyprowadzenie jednostki - jeli w zadaniu jest
   masa,  to  wypisujesz wszystkie moliwe wzory z mas. Sposb nazwalimy
   na  `psychopat'  i	wbrew pozorom jest on cakiem skuteczny: ostatni,
   caoroczn  prac  klasow z matematyki pisaem wanie tym sposobem, i
   otrzymaem  najlepsz  ocen  w  klasie  (jedna  z  dwch  czwrek)	co
   zaowocowao podniesieniem oceny na koniec. Jedno ale: trzeba jednak co
   tam we bie mie...

      Na  zakoczenie  po  raz	kolejny  nawi  do artka Atoma - do tego
   trzeba  mie  zimn	krew i w pewnych przypadkach odrobin umiejtnoci
   aktorskich  (czyt. Trzeba mie opanowane zapodawanie kitu). Jeli znasz
   temat - nie cigaj, po co? Out.

						       ZeRO/IPC

 
  Technosis - muzyka kochana i nienawidzona			  Ghenesis

      Odkd  pamici sign - zawsze w wiecie muzycznym byy "skandale"
   wywoywane  przez  ludzi  z	rnego rodzaju mediw. Kiedy na przykad
   znana  i  obecnie  wielce  doceniana  grupa	The  Beatles  wzbudzaa na
   przemian  oburzenie	i  zachwyt.  Osobicie	nie  byem  wiadkiem  ani
   jednego,  ani drugiego, lecz zjawisko to byo do dobrze przedstawione
   w  kilku filmach o tej grupie. Czemu tak si dziao? Wedug mnie rzeczy
   nowe,  nieznane,  by  moe szokujce nie s odbierane pozytywnie przez
   zatwardziaych  konserwatystw.  Konserwatystami  zazwyczaj okazuj si
   by	ludzie	tzw.  "starszej  daty",  ludzie  odporni  na nowoci, mao
   inteligentni.  Nie jest to oczywicie regua i kogo za to, e nie lubi
   np.	nowoci  w  stylu  podpasek  ze  skrzydekami  debilem	nazwa nie
   mona...  Nie  chciaem  jednak  pisa  o  ludziach, chciaem napisa o
   stosunku  do  techno,  do  muzyki,  imprez  i  mody.  W  Polsce  techno
   zaistniao  stosunkowo  niedawno, a tak na prawd zaczo si co dzia
   jakie 3-4 lata temu. W chwili obecnej mona ju mwi o tym, e techno
   w  Polsce  staje  si  popularne. Z rnych powodw ludzie udaj si na
   imprezy techno - zazwyczaj jednak po to, aby dobrze si pobawi. Znam i
   spotkaem  oczywicie tradycjonalistw, ktrzy nie lubi techno, bo np.
   suchaj  rocka,  metalu.. Nie mam do nich alu o to, e suchaj innej
   muzyki, jednak czsto podejcie do techno jest troch "szczeniackie", w
   stylu  "nie	lubi  bo  nie,  cho  nie sprbowaem". Znam wielu ludzi,
   ktrzy  w  ten sposb nie lubili techno, a obecnie chtnie wyskakuj na
   imprezki z tak wanie muzyk. Czyli moe nie taki diabe straszny? :)
   [ale  beznadziejne  powiedzonko]  Oki, znw pisz o ludziach... a nie o
   nich miaem bazgra... a jak si sprawa ma z mediami? Wiadomo, e media
   maj  wielki  wpyw	na  wiatopogld  wielu naiwnych ludzi. W zasadzie
   ludzie  tacy  nie  posiadaj  wasnego zdania, umiej jedynie zacytowa
   stwierdzenia  pynce  z  taniej  prasy  brukowej  bd z tv. Osobicie
   lubuj  si w czytaniu gazet dla kobiet, w ktrych opisywane s wanie
   takie  zjawiska  jak  techno.  Stosunek  autorw tych wypocin jest do
   jednoznaczny   -   traktuj	 to  jako  co	nieludzkiego,  zego  (!),
   zakazanego  i  jakby  troch  egzotycznego  (to mniej wicej tak, jakby
   urodzi si w Polsce czowiek z dwoma odbytami naraz - taka "niesmaczna
   ciekawostka").  Ostatnio  w,  chyba	pierwszym  numerze,  pewnego pisma
   kolorowego  dla  kobiet  wyczyta  udao  mi  si  wanie sporo takich
   bzdetw.  Kobieta - dziennikarka, opisuje w artykule "Narkotyczny trans
   w  stylu  techno" swoje wraenia z pobytu w warszawskim klubie grajcym
   techno.  Nie  podaje  nazwy	klubu, ale atwo domyli si, e chodzi o
   osawione  Blue  Velvet.  Dziennikarzyn  szokuje praktycznie wszystko,
   poczwszy od muzyki, skoczywszy na tym, e ochraniarz stawia piecztk
   na  rku  kademu  wchodzcemu.  Artyku jedzie ostro naiwnoci i do
   du  doz  stereotypw  (cho  na  pierwszy  rzut  oka  wydaje si by
   napisany "na poziomie"). Autorka prbowaa "przenikn" w szeregi ludzi
   bawicych  si  na  imprezie,  ale nawet dealerzy z Blue skumali, e to
   przypadkowy	go  :).  W artykule jest kilka wypowiedzi ludzi. Wybrane
   zostay  chyba  do szczegowo, bo prawie kady z wypowiadajcych si
   zarzuca piguy (w zasadzie prawie kady zarzuca "E", ale to inna sprawa
   :).	Nie  byli  to ludzie z marginesu, czy te ludzie ktrzy do niczego
   nie	doszli.  O  co wic chodzi? Autorka zwraca te uwag na wymalowane
   panienki  przychodzce na imprezy. Najwyraniej jednak dziennikarka nie
   zdaje  sobie  sprawy z tego, e czas pynie, wiat si zmienia i ludzie
   rwnie.  Porwnuje	klub  techno  z  piekem.. Hehe, moe ju w piekle
   bya?   Zasadniczo	stwierdzenie   takie   wywouje  w  sporej  iloci
   czytelnikw	 (szczeglnie	tych   nie   wiadomych)  przeraenie  i w
   zasadzie  to  rwnie  strach  przed  kultur  rodzc si w Polsce. Po
   przeczytaniu  tego  artykuu  zapewne  wikszo  ludzi  byoby wicie
   przekonanych,  e na imprezach techno kady bierze LSD i extasy, zawsze
   wszyscy pal marihuan. Moe troch w tym racji jest, ale nie do koca.
   Zawsze  z  kultur  muzyczn  wiza  si albo alkohol, albo narkotyki.
   Rnica  jednak jest spora, cho nie mona tak "usprawiedliwia" dragw
   na  techno  -  na  koncertach, na ktrych leje si alkohol strumieniami
   jest przemoc, zabjstwa itd. Na techno jest zupenie inaczej. Na techno
   panuje  przyjazna atmosfera i imprezy obywaj si bez bjek (chyba e z
   ochraniarzami-dresiarzami,	ktrzy	 czasem  lubia	komu  dojeba). W
   artykule autorka ma przewiadczenie, e techno tworz ludzie, ktrzy na
   muzyce  si nie znaj! Na dodatek wierzy w to, e wszyscy posuguj si
   TYLKO  komputerem  i  samplerem  i  to wystarcza na osignicie sawy i
   sukcesu. Jaka naiwno i gupota! Jak mona zabiera si za co, czego
   zupenie  si nie rozumie? Kumam mniej wicej intencje pisma - reporta
   czowieka  "normalnego", ktry znalaz si na imprezie techno. No tak..
   Wszystko piknie, ale powtarzanie w kko tych samych bzdetw, frazesw
   i  wywiechtanych  hase,  e  oooo,  co  to na tych "rejwach" si nie
   dzieje,  e narkotyki i seks, e to straszne i okropne. Tak samo byo z
   The Beatles! I co? Kilka lat pniej jako wszystkim rura zmika i jak
   w  radiu  leci  jaki  ich  znany kawaem to wszyscy w bogoci ducha i
   przewiadczeniu  o  wasnej	niewinnoci  suchaj,	a  im si ezki w
   patrzaach  krc. Bzdura! Gupota i enada! Za kilka lat techno bdzi
   ju	norm,	nie  ma  si  co oszukiwa. A tymczasem radzibym ludziom,
   ktrzy tego nie rozumiej, aby trzymali si z dala, bo to nie dla nich!
   Wiem,  e  tego typu idiotycznych artykuw w prasie brukowej powstanie
   wiele...  wiem,  e	z  jednej  strony  kultura  ta bdzie promowana, z
   drugiej  gnbiona. Nic si na to nie poradzi, niestety niektrzy ludzie
   za  te par lat prawdopodobnie bardzo si zdziwi, a moe przekonaj do
   tego  nurtu?!  Tymczasem  chciabym	pozdrowi  :)  fanw techno, w tym
   szczeglnie	moich  znajomych:  katowicko-czstochowsk bra w skadzie
   grass,  lsd,  dave,	cedyn  (i  ich	koleanki)  oraz  cash'a, revisq'a
   (kultura  techno nie jest za, a jazz to i tak potga) i visual'a (tyy,
   stary! nie daj sobie w gowie mci!). No to pajcie, suchajcie techno
   i nie umierajcie!

   ghenesis

 
  Wiersze...						   mnemonic/stones
   [98.07.05]

    Przedstawiam  wam  drodzy  moi  troszk "wierszy" z mojej kolekcji, moe
  zrobi  z  tego  tomik  ?:|...na  razie  czytajcie  i  niech	dotknie  was
  katharsis.

		      " Byt "


	       Ziarno piasku na play.
	      Tak ty na  Ziemii yjesz.
	Obierasz cel w yciu i idziesz dalej.
		 Czym prdzej do celu.
		   Czas sprzedajesz.
      I stajesz si niewolnikiem samego siebie.


	 -----========-----
	   (c) 1997 by mnemonic
	 -----========-----

		" Deep in memories "


		  Zdarzenie to czas.
	     My nie liczymy si z czasem
		   Jestemy sami...
		   Czas przemija.
		 Nasze uczucie nie...
		 Pozostaniemy zawsze
	      nadzy, rozpaleni i sami...


	  -----========-----
	    (c) 1998 by mnemonic
	  -----========-----

	    " Uczucia "


	     Czyme s ?
	 Uniesieniem ducha ?
	    Metamorfoz ?
	Kto moe to wiedzie ?
    Moe ten kto tego dowiadczy...
	       Przey...
     ...i odrodzi si na nowo.


    -----========-----
      (c) 1997 by mnemonic
    -----========-----

		" Lustro "


	 Rozdarty nad horyzontem,
	 wzdu rzek, gr, drzew,
     jak paw prezentuje sw pikno,
      promie soca. Pada na twarz,
 olepia dusz i wypala to co pozostao,
	  pozostawiajc pustk.


      -----========-----
	(c) 1998 by mnemonic
      -----========-----

		 " Miernota "


	  Soce wschodzi i zachodzi.
	 Dzie si rodzi i noc wstaje.
	  Mija czas a my razem z nim.
       Tak musi by i nie zmienisz tego.
   To los, ktry jest szybszy od nas samych.


       -----========-----
	 (c) 1997 by mnemonic
       -----========-----

		    " Nife "


      Jest daleko , jak gwiazdy na niebie
	 Nie do osignicia, opatrzone
      krzakiem ranym , przedzieramy si.
      Bl zapomnienia , kropla cierpienia.
      I my sami , z celem bez wytchnienia.


       -----========-----
	 (c) 1997 by mnemonic
       -----========-----

	       " Ciemna strona wiata "


	      Przed byskiem wiata,
	       ciemno ogarnia nas
      i gra karze pierwsze skrzypce, ktre
   w nicoci prowadz orkiestr, ktrej nie ma.


	 -----========-----
	   (c) 1997 by mnemonic
	 -----========-----

	     " Ostatni dzie "


	    Wzbudza co gdy kto
	 szepnie Ci , e ostatni ju.
       Ty wznosisz si, rozkadasz do
	  i woasz : Nie martw si.
	   Przyjdzie jeszcze czas
	   kiedy odnajdziesz mnie.


      -----========-----
	(c) 1997 by mnemonic
      -----========-----

		  " Pewno "


	  Pewno jest niebezpieczna.
   Dlaczego ? bo byem pewny, e mnie kocha.
		I co teraz ?
	    Teraz mnie nie kocha,
       a ja nie jestem pewny czy yj.


      -----========-----
	(c) 1997 by mnemonic
      -----========-----

	 " Po co to wszystko "


	  Sucham dwikw.
	     Jest cisza.
	       Patrz.
	   Nic nie widz.
	       Kocham,
      ale nikt mnie nie kocha.
		yj
       a przecie i tak umr.


  -----========-----
    (c) 1997 by mnemonic
  -----========-----

		    " Prawda "


       Nie ma ju smutku i al ju przygas
	     jak przygasa ar ogniska
	   nad ranem przy blasku soca.
	    Wschd, symbol nowego dnia,
       ktre niesie wiele nowych moliwoci.
	  Moesz wykorzysta jedn z nich
	jeli tylko chcesz ale Ty niechcesz.
    Jeste olepiony, czym co nazywa si prawd.

	 -----========-----
	   (c) 1997 by mnemonic
	 -----========-----

		" Sudzy "

	      Miernota myli,
	       sup radoci
	      raz, dwa, trzy.
		Serca rytm.
	     A my razem z nim
	   wierni sudzy mioci.


     -----========-----
      (c) 1997 by mnemonic
     -----========-----

 To na razie tyle, czekajcie na next collection de best hit:)))))

 ps. gorce pozdrowienia dla Eve!.ily
 ps. Pozdrowienia dla JABBARA,ORBa i Sloneczka(irc)
 ps. http://www.free.com.pl/mnemonic

 
  Wszystkie czasy istniej				Bzykoo/Sclub^Fizz

      Hmm,  kiedy  gdzie kto napisa, e istnieje tylko czas przeszy a
   czasy  teraniejszy	i przyszy nie istniej. A ja mwi Wodniakowi, bo
   on to napisa, e wszystkie czasy istniej i ju.

      Jak  wiadomo,  s trzy czasy. Przeszy, teraniejszy i przyszy. Nie
   ulega  kwestii  spornej, e istnieje czas przeszy. Po prostu - okrela
   nam	on to, co si ju wydarzyo. Kurde, niech tylko nikt nie myli, e
   nie.  Ok,  czas  przeszy mamy wic z gowy. A teraz prosz ja pastwa,
   pierwsze  wielkie  starcie  z  Teori  Czasu Wodniaka. Starcie dotyczy
   bdzie czasu teraniejszego. Oto fragment dziea Wodniaka.

      "Zastanwcie  si, wszystko co si dzieje teraz to czas teraniejszy
   prawda???  A  wanie,  e  nie! To co, mylicie e dzieje si teraz to
   tak	na  prawd  czas  przeszy...  Oko  ludzkie  widzi  z pewnym maym
   opnieniem,  kilka milionowych sekundy do tyu. Tak wic gdy patrzycie
   si	na  jak  rzecz  to  widzicie	j jaka bya te kilka mil. sekundy
   wczeniej - czyli jest to ju czas przeszy. Fajnie no nie???"

      Fajnie,  ale  nie!  Wszystko,  co  si  dzieje teraz, to wanie nic
   innego  jak	czas  teraniejszy.  Bardzo  piknie, e oko ludzkie widzi
   kilka  milionowych  czci  sekundy, wszystko si zgadza. Ale jeli oko
   ludzkie  nie potrafi dostrzega czasu teraniejszego, to nie znaczy, e
   on  nie  istnieje.  On  istnieje  tyle  e my widzimy ju tylko skutki.
   Proste  dowiadczenie.  Wecie  i  przesucie  sobie rk przed oczami,
   tylko  ostronie,  bo  wykolecie  sobie  oczy  i  nie zobaczycie efektu
   dowiadczenia.  Gdy	patrzymy  na przesuwajc si przed naszymi oczami
   rk,  to  co  widzimy?  Czas  przeszy  czy teraniejszy? Teoria Czasu
   Wodniaka  mwi, e przeszy, gdy wszystko widzimy z maym opnieniem.
   To  opnienie to czas jakiego potrzebuj promienie by pokona drog od
   przesuwajcej  si  rki do naszego oka. Plus jeszcze czas niezbdny na
   zanalizowanie  obrazu  przez  mzg.	Dzieje	si  to  wszystko w bardzo
   kttkim  odstpie  czasu,  ale jednak odstpie! Dowodzi tego oczywicie
   Teoria  Czasu  Wodniaka.  Ale  wbrew  owej  teorii,	czas  teraniejszy
   istnieje!  To nic, e my nie moemy go "zobaczy". Ja te nie widziaem
   na oczy yrafy a wiem, e istnieje.

      Kolejny  ustp Teorii Czasu dotyczy czasu przyszego: "No ale zosta
   jeszcze  czas  przyszy...  Co  z  nim???  A wic czas przyszy te nie
   istnieje!  A  dlaczego???  Bo  przecie  w kadej chwili moemy zmieni
   przyszo.	Wystarczy,  e	poruszycie  palcem  i  ju  ta	przyszo
   bdzie  zmieniona.  Po  prostu  nie	ma  czego  takiego  jak  ustalona
   przyszo,	w  ktr  mona si przenie. Ta 'przyszo' jest bardzo
   krucha  bo w kadej sekundzie moemy wpyn na jej bieg i 'przyszo'
   ju si zmieni."

      Uwaga! Uwaga! Obalam! Czas przyszy istnieje! To prawda, e w kadej
   chwili   moemy   zmienieni   przyszo.	Prawd	jest  te  to,	e
   wystarczy,  e  poruszymy palcem i ju przyszo bdzie zmieniona. Ale
   jest dzi i jest jutro. Dzi moecie do woli rusza palcem, ale w aden
   sposb  nie	wpyniecie na to, co bdzie jutro. No, chyba e bdzie Was
   bola  palec.  O  kurwa!  A	jednak	mona  wpyn... Mona wpyn na
   przyszo.	No, oczywicie, e mona. Gdyby nie byo mona - jaki sens
   miaoby  ycie?  Tak  wic  skoro  mona  na przyszo wpywa, to ona
   istnieje!  Jest  bardzo  krucha i w kadej sekundzie moemy zmieni jej
   bieg  ale  ona  jest.  Zawsze  bdzie  jutro, zawsze bdzie co, co si
   jeszcze  nie  wydarzyo.  I	to jest przyszo, to jest czas przyszy,
   ktry istnieje.

      Udowodnione  zostao  zatem, e wszystkie czasy istniej. Cho czasu
   teraniejszego  nie	moemy zobaczy, on istnieje! Cho przyszo jest
   krucha  i  moemy  na  ni wpywa, ona istnieje! Teoria Czasu Wodniaka
   cho  oparta  na  logicznym	rozumowaniu,  zawiera  niecisoci, ktre
   naley ucili i obwieci wiatu. Co uczyniem.

   Bzykoo/Sclub^Fizz


[eof]