      
              ...tytu : [relacja z imprezy tresor.15]
                ...autor : [pablo / deus]
              ...gdzie : [eskulap.pozna]
            ...kiedy : [10.03.00]
                ...dj's  : [feelaz],[sweet],[pacou],[basic]
              ...inne  : [raczej brak... just samba kickin' beats!]
      
  
  TRESOR
  
  =-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=

  pocig relacji inowrocaw-pozna godzina 17... so, po dwch godzinkach
  jestemy z kumplem w poznaniu, a troch po godz.19 tradycyjna wizyta u
  stevena... krtka gatka co sycha i takie tam aby po paru chwilach przej
  do odsuchu rnych zajebistych nowoi muzycznych ze scenki i nie tylko...
  maa prezentacja subcode'a#1, ktry to wypad nader optymistycznie i
  klimatycznie... luz... nale si brawa dla wszystkich chopakw z deusa...
  ok, po 2 godzinkach wykadw z teorii minimalu czas nasta aby w kocu
  wyruszy w kierunku eskulapa... pogoda luz... gwiazdy, chmury i takie tam...
  so, 10 minutek przechadzki i ju mogem poczu si jak w domu... bilecik,
  stpelek i jestemy inside... so, pierwsze kroki od razu na dancefloor...
  of coz zaskocze brak... cakiem milutko wymiata sobie [feelaz], raczej
  mao znany (jeden z poznaskich newfaces)... krtkie ogldziny otoczenia
  przyniosy kilka miych niespodziewanek... pierwsze co sobie pomylaem
  to: gdzie s te kurwa kolorowe bazgroy na gwnej cianie?...
  odpowied przysza sama, gdy do mojego nosa dociera zaczy przyjemne
  zapachy smaonej trawy... kurwa zamalowali i dobrze, khem... luz...
  kiedy tak [feelaz] powolutku sobie zagrywa, dojrzaem gdzie tam plsajc
  sobie joasi hilly... khem... pozostaje jedynie aowa, e jednak zamiast
  na parkiecie, nie znalaza si przy dekach... ludu coraz wicej... w sumie
  to luz... przebieracw generalnie brak... no moe oprcz kilku onanistw
  z zielonymi piercionkami, ale spoxx... w kocu przyszli na techno, no nie?
  powoli, powoli impreza zaczynaa nabiera barw... [feelaz] nie by moe
  zbyt rewelacyjny, ale na dobre rozbuja imprezk... w midzyczasie
  kiedy na deckach nastpia zmiana, wzilimy z chopakami czas, co of coz
  rwnao si z przerw na browar plus kilka zielonych buchw... khem...
  so, atmosfera si wytworzya bardzo odpowiednia, a zwaszcza, e po
  powyszej operacji za sterami na dobre zadomowi si ju [sweet] z
  katowic... bez pierdolenia musz przyzna, e takiej wyjebistej dawki
  detroit mj mzg dawno nie przyj... to bya jaka kurwa jebana
  artystyczna prowokacja : tempo mniej wicej 145bpm, w porywie do 150,
  kole ubrany w dresy adika, a na dodatek na piedestale jakie p nagie
  laski... barokowy miszmasz stylw pomieszany z amerykaskim esejem
  dekompozycyjnym... miazga!... w dodatku mixy na prawd ostre i nieze...
  100% klimaty mills'a... w pewnym momencie staa si rzecz cakiem
  odjebana: ludzie zaczli wai na piedesta przez barierki i normalnie
  zaczli tam tacowa... paru podnieconych kibicw zaczo nawet dmucha
  w swoje zote gwizdki, czym przerwao mi moj ogln kontemplacj muzyki...
  obok instalowa si ju powoli ulubieniec i czsty bywalec poznaskich
  balang: [pacou]... so, po krtkich negocjacjach za sterami nastpia
  zmiana... no i od razu trzeba powiedzie, e zmiana ta bya rewolucyjna...
  tempo oczywicie spado, jako wzrosa, a mj organizm zacz domaga
  si jakiej substancji poszerzajcej wiadomo... oczywicie nader
  szybko uzupeniem braki thc w moim zmczonym organimie i postanowiem
  po prostu w 100% skoncentrowa si na muzyce... nie trzeba mwi, i
  kady wystp [pacou] to po prostu esensja najlepszego, berliskiego
  minimalu, w ktr po prostu trzeba si wczu... zagra na serio
  zajebiie... w kadym bad razie na tyle podgrza atmosfer, i wielu
  klubowiczw pod koniec jego setu (live+muza z 12") pozbawionych byo
  wielu czci ze swego odzienia wierzchnego... sam [pacou] koczy swj
  set mocno roznegliowany... set ostatniego [basica] by dobry, ale jak
  dla mnie stanowczo za agresywny jak na godzin, o ktrej wystpowa...
  zreszt na parkiecie byo na prawd za duszno na takie tempo...
  koczc, przyznaj, i bya to naprawd jedna z lepszych balang, na
  ktrych miaem przyjemno by w poznaniu... po prostu zajebista
  minimal-detroit samba... smuci jednak chroniczny brak nu skul'u,
  ale niech tylko wrci eliot! ...
                                                                 pablo











