

Bo my jestemy inni ... 
Bo ja jestem wielko may .. 
Bo pudeko przestao wieci jak pudeko ..
Bo to wszystko i tak mnie zawiedzie
rzucajc ciao mnie w szprychy koa ktre jest tylko maym elementem
caego wielkiego zegara czasu ...
Ktry stoii po tamtej stronie ...
I tak ...
Jak te wszak ...
Po koleii .. do koleii ..
od sobotniej niedzieli i zego czasu ...
pomieszania ptli z nasz ,..
ma ..
pikn ..
kobiet pokolenia ..
Ktre ju powrcio po zaszych wspomnieniach ...
Nie bagatelne symfonie Richarda bliniaka ..
i zielone opary spadajce w chmary
tego mojego maego .. receptora ...
odbiornika ...
Heh .

Taczcy doroli ludzie w czepakch niemowlt .. 
I walenie w blach ... z piskiem czego ... pi tnc .. metal ..w metalu 
.. cienki ... i ... gruby ... na 8 rnych pierdolonych dni ... w
przecigu ktrych ... jest jak byo ... i nigdy si otwarcie owego 
zaplecza wiata nie odbyo ...

Tryska .. plasma .. plazma .. plama .. plaga .. planu .. pana .

Holo-przewodnika ..

Reviskue.a 

z miasta stoecznego ..

idcego jednak w grupie obcego pochodu istot obcych ... 

I waciwie nie wiem ...

gdzie jestem ... 

i co si stao ... 
